kaszka13 mam problem 20.10.06, 20:20 moja siostra nie dostala wizy. nie wiem dlaczego, nie pytajcie, bo to przechodzi ludzkie pojecie. nadal studiuje, miala przyjechac na chrzciny Zofki. i nie dostala. z drugiej strony kilka tygodni temu dostala wize osoba bezrobotna, ktora w kwestionariuszu napisala, ze opiekuje sie 80cio letnia matka i wyprowadza psa na spacer. gdzie sens i logika??? Odpowiedz Link
tamsin Re: mam problem 20.10.06, 20:41 to jest jak w loterii, ten co potrzebuje niekoniecznie dostanie.... na wszelki wypadek komunie planuj w Polsce, co by sie wszyscy zjechac mogli Odpowiedz Link
kaszka13 Re: mam problem 20.10.06, 20:46 ahahaaha! na razie zobaczymy co sie da zrobic, bo moze przesuniemy troche date imprezy. ale sie wscieklam i mnie trzyma. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Odpryski Codzienności XVI. 20.10.06, 20:56 jest duzo powodow na to ze nie dostala wizy(np ktos z rodziny juz jest w USA,nie przyjechala na czas itp)... ja jestem takim przykladem ze dla mnie wiza moze juz nie istniec bo nie mam do kogo leciec z checia moglbym oddac aby ktos mogl z niej skorzystac. Odpowiedz Link
kaszka13 Re: Odpryski Codzienności XVI. 21.10.06, 01:12 powiem tak, nie ma racjonalnego powodu, bo: z rodziny jestem ja - legalnie ona byla dwa razy na J1 zawsze wracala o czasie, jest studentka i miala jechac na chrzciny i na swieta pozostaja tylko nieracjonalne........... Odpowiedz Link
sukiennica Re: szkunie grobow bliskich-Szczecin 21.10.06, 21:42 Jejku Slawku, co Ty tu tak cmentarnie... Cmentarz obejrzalam. Drogo tam! Poczytalam tez sobie regulamin. Lubie czytac regulaminy. Zboczenie takie mam. Interesujaco zabrzmiala informacja, ze na terenie cmentarza zabrania się prowadzenia akwizycji, umieszczania reklam i rozkładania wizytówek. Zwrot "miejsca grzebalne" mnie zabil- interesujaca nowomowa. Fakt, ze oplate nalezy uiscic na 20 lat z gory a "w przypadku ekshumacji zwłok lub szczątek przed upływem terminu na jaki uiszczono opłatę za udostępnienie miejsca do pochówku, opłata ta nie podlega zwrotowi." jest skandaliczny! Odpowiedz Link
thorgalla Re: Odpryski Codzienności XVI. 21.10.06, 23:58 A my z małżonkiem dzisiaj ostatnią deskę parkietu w salonie połozyliśmy.Cieszę się ogromnie bo z ową podłogą dłuuugo się ...tego tamtego (można używać brzydkich słów?).Sralon wielki bo 66m2 więc nam zeszło. Zdjęcia będą kiedys bo wiecie jak to bez cyfrówki się żyje. Teraz lakierowanie i można meble kuchenne montować. Parapetówka nie zając,nie ucieknie. Odpowiedz Link
a.polonia Re: Odpryski Codzienności XVI. 22.10.06, 13:48 Sralon wielki widze tu wplywy forum Wnetrza )))) Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Odpryski Codzienności XVI. 22.10.06, 10:16 sukiennica a bo teraz taki okres czasu tzn nie dlugo dzien zmarlych i moze ktos ma kogos tam pochowanego to latwo trafi. Druga sprawa ze czesciej bywam na pogrzebach niz na weselach (bo tam nie potrzeba zaproszenia i kazdy jest mile widziany). Odpowiedz Link
blue_ice1 Re: Odpryski Codzienności XVI.-sylwek 22.10.06, 12:24 napisales: Druga sprawa ze czesciej bywam na pogrzebach niz na weselach (bo tam nie potrzeba zaproszenia i kazdy jest mile widziany). ------------- znaczy- gdzie jestes milej widziany?- na pogrzebach???????????! -nie zgadzam sie z Toba, gdy zmarl moj maz, a potem maz_niedoszly, to ostatnia rzecza o ktorej myslalm- byli Ci wszyscy ,ktorzy na cmenatrz przyszli, glownie popatrzec jak tez sie achowuje i wyglada mloda (mialam 29) wdowa, wiele z tych osob nie widzialam LATAMi, a sporo tez bylo takich, ktorych w ZYCIU na oczy nie widzialam, ani nie znal ich moj maz.......... zanim sie udasz na kolejny pogrzeb- pomysl, czy rodzina zmarlego na pewno chce cie widziec............ ...... jesli zas miales na mysli urodziny- to sorry za ten powyzszy elaborat))))) Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Odpryski Codzienności XVI. 22.10.06, 14:31 blue_ice1 mialem w styczniu ten sam problem co teraz np napisalas bo sie pojawila moja Matka na pogrzebie mojego Ojca i co wtedy mialem powiedziec? poprostu stwierdzilem ze jesli taka ma potrzebe to dlatego przyszla..Wiem jak sie czulas ale zazwyczaj jesli wisi klepsydra na bloku tzn ze rodzina sobie zyczy aby ktos przyszedl na pogrzeb ,,znam tez taki przypadek ze ktos z rodziny nie zyczyl sobie zeby ktos sie pojawil wiec nie bylo mowy o klepsydrze ani tez mowieniu .. co do mnie to zazwyczaj tzw koledzy mnie nie zapraszali poniewaz nie pije ani tez nie gadam dobrze wiec po co im taki ktos,nawet z rodzina ciezko bylo sie dogadac.. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Odpryski Codzienności XVI. 22.10.06, 21:24 blue_ice1 widzisz jestem ostatnia osoba ktora by sie pchala na pogrzeby. Odpowiedz Link
sylwek07 wygraj wycieczke do Skandynawii...... 25.10.06, 19:04 Test your knowledge about Scandinavia You could be the lucky winner of a roundtrip for two persons to Copenhagen, Oslo or Stockholm or the winner of a trolley or a MP3 player. For a chance to win fill in our competition form with your name and contact information, answer three questions and tell us what you would like to do in Scandinavia. Deadline for entries: 15 November 2006 www.sasguides.com/contest/no/contest.jsp odrazu podaje odpowiedzi : 1 Sweden 2 Norway 3 A shopping street in Copenhagen i zycze powodzenia w losowaniu Odpowiedz Link
thorgalla Re: wygraj wycieczke do Skandynawii...... 25.10.06, 19:28 Pierwsze i trzecie wiedzialam. I teraz mam problem - dlaczego chce zobaczyc Skandynawie? Wycieczka do KPH mi nie potrzebna bo za tydzien sama sie tam wybieram (na zakupy) bez niczyjej laski. Ale w Oslo albo Sztokholmie to jeszcze nie bylam a towarzyszki z Kupy tam mieszkaja. Odpowiedz Link
thorgalla Re: wygraj wycieczke do Skandynawii...... 25.10.06, 19:31 Wymislilam! napisalam,ze mieszkam w Danii i chcialam bym zobaczyc jak rozne i jak podobne sa te 3 skandynawskie kraje. Moze byc?? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 25.10.06, 22:01 Bez podpowiedzi Sylwka odpowiedziałam prawidłowo. Znając moje szczęście wygram wycieczkę do OsloPPPP Kran Odpowiedz Link
thorgalla Re: Odpryski Codzienności XVI. 25.10.06, 23:05 I nie pojechalabys?? Taka okazja!!! ))) Tak,wiem gdzie Kranik mieszka. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 25.10.06, 23:29 Szczerze powiedziawszy Thorgalla to bym pojechała) Kilka najważniejszych muzeów widziałam jedynie z powodu wizyty rodziny z PL a jeszcze kilka istotnych mi zostało. Wybieram się od czterch lat... Do centrum Oslo zaglądnę w przyszłym tygodniu po baaardzo długim czasie. Muszę kupić patelnię i telefon)) Kran Odpowiedz Link
maja92 Re: Odpryski Codzienności XVI. 26.10.06, 18:11 Za Tamsinowa rada probowalam, z wezem ogrodowym.......no i mam wrzod na doopie....ups!!! wedrujacy....teraz na zeladku))))))) Ide sie leczyc na glowe.....ups!!! teraz musze na zeladek, bo na glowe to juz za pozno.... No i masz babo placek!!! Ciekawe czy moge, go zjesc)))) Oj Odpowiedz Link
tamsin Re: Odpryski Codzienności XVI. 26.10.06, 18:28 a czy ja radzilam tego weza tak gleboko wpychac?????? Odpowiedz Link
maja92 Re: Odpryski Codzienności XVI. 27.10.06, 17:35 tamsin napisała: > a czy ja radzilam tego weza tak gleboko wpychac?????? ************* radzilas trenowac))) o odleglosciach nie bylo mowy))) Suma sumarum: Trening sie przydal))) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 27.10.06, 18:03 Majka, najwazniejsze ze zyjesz ) Witaj w krainie wrzodowcow - to kraina wrazliwych ludzi, wyspecjalizowanych w smianiu sie z weza i innych ponurych spraw. Odpowiedz Link
sylwek07 Msza on-line 27.10.06, 19:08 www.lublin.sercanie.pl/ dawno juz myslalem o takim czyms i widac ze ktos wrescie zrobil transmisje Mszy Swietej przez internet. trzeba klinac kamera on-line po lewej stronie . Odpowiedz Link
sylwek07 budujemy polskie sztuczne serce ,klinikj na linka 26.10.06, 10:11 www.polskieserce.pl/ dziekuje Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Odpryski Codzienności XVI. 27.10.06, 06:00 Lecimy do San Antonio, TX, samolot jest jutro o nieludzkiej godzinie 5h30 przed wschodem słońca, a ja jeszcze nie spakowana... W sumie nic nowego... Kurcze, zachciało mi się zamawianie egzaminu TOEFL na ichnej oficjalnej stronie... Taka strona jest do doopy, co rusz coś nie działa, ale po dwóch godzinach zamówiłam sobie miejscówkę na 17. listopada, w Vancouver. Śmieszne, że akurat jak przed tym siedziałam zadzowniła świeżo poznana koleżanka z Vancouveru, która... robiła właśnie to samo, hehe, czyli zastanawiała się nad datą TOEFLa dla niej. )) Telepatia jakaś czy cuś? )) Trzymajcie się. ) Moniśka Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski Codzienności XVI. 29.10.06, 19:05 Weekend dobiega niestety konca. Jedyne pocieszenie, to ze w poniedzialek bedziemy miec chwilowe zludzenie, ze bedziemy sobie mogli godzine dluzej pospac. Kolega malzonek znow pojechal do Madrytu, rura w lazience ciagle nie zreperowana, na nastepny tydzien zapowiadaja snieg z deszczem i temperatury ponizej zera. BUUUUU!!!!! A w ogole to jestem optymistka Odpowiedz Link
elagrubabela Re: Odpryski Codzienności XVI. 29.10.06, 19:29 Male dzieci nie przestawiaja sie latwo przy zmianie czasu. Juz mamy z Henkiem doswiadczenia z wiosny, wtedy Mu to zajelo cos ze 3 tygodnie zeby znow wejsc w rytm i stala rutyne dnia. Moze teraz pojdzie szybciej. chyba w Saskatchewan nie zmieniaja czasu, mnie by to nawet odpowiadalo. W srode jest 1 listopada. Moi oboje rodzice juz nie zyja i grob jest w Polsce. Co roku jestem na ktoryms cmentarzu w Toronto i zapalam tradycyjnie 2 swieczki z mysla o mamie i tacie. To moze glupio zabrzmi ale wlasciwie lubie ten dzien i ten moment na cmentarzu. Daje mi takie jakies poczucie spokoju i kontaktu z Nimi. Teraz jak to pisze to juz wlasciwie czekam na srode. Elka Odpowiedz Link
thorgalla Re: Odpryski Codzienności XVI. 29.10.06, 20:19 Ela,to nie brzmi głupio,ja też lubię to święto.Już trzeci rok będę daleko od Polski.Ale w tym roku będę mogła zapalić świeczkę na konkretnym grobie bo w tym roku zmarła moja nie-teściowa (tak ją nazywam bo to macocha mojego męża). Lubiłam chodzić na cmentarz,spotykać rodzinę,znajomych,zwłaszcza wieczorem.Taki specjalny dzień dla mnie. Odpowiedz Link
ulinha Re: Odpryski Codzienności XVI. 29.10.06, 20:32 Moze uda nam sie dosc spontanicznie dojechac 1 listopada do Poznania. Wiem, ze wybieramy najgorszy czas na podroz samochodem, ale Lewis upiera sie aby przetestowac nowy Aut na niemiecki autostradach, a mnie ciagnie wlasnie z powodu przypadajacego w ten dzien swieta. Uwielbiam zwlaszcza wieczorne spacery po cmantarzu, widok luny odbijajacej sie od palacych sie swieczek i zapach ognia z odpalonych lampionow. No i te zadume... Odpowiedz Link
moni-bel Re: Odpryski Codzienności XVI. 29.10.06, 22:37 W Belgii nie mam zadnych bliskich pochowanych na tutejszym cmentarzu ale mam zamiar wybrac sie na Polski cmentarz wojskowy i tam zapalic znicze. Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski Codzienności XVI. 30.10.06, 21:10 Tradycyjnie co roku chodzimy tu na cmentarz i zapalamy znicze w Gaju Pamieci. Za Ojca, Babcie, tescia.I jeden za wszystkich innych.... Tego dnia tez stawiam znicz na tarasie i w domu zapalam swieczki. Lubie zapach cmentarza we Wszystkich Swietych. Zapach lisci i zniczy. Zapach jesieni... Odpowiedz Link
kaszka13 stresa mam, noooooooooooooo 30.10.06, 21:30 chcialam tylko podzielic sie z Wami swoim szalenstwem. namowilam malza na zakup dzialki i budowe domu, a teraz boooooje sie, ze oferta zostanie przyjeta i boooje sie co dalej. ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!! a tak w ogole to ja normalna nie jestemDD Odpowiedz Link
bietka1 Re: stresa mam, noooooooooooooo 30.10.06, 21:59 Ja zawsze... zawsze... hmmm... no moze od trzech lat, chodze pospacerowac na cmentarz, gdzie jest grob Marleny Dietrich i kilku jeszcze innych osobistosci. Ale nikt nie zapala swieczek. To tylko tak dla mnie. Ale mysle, ze Polacy maja tez gdzies swoje miejsce... Moze kiedys je znajde... Odpowiedz Link
bielinka Łobroniłam sie! 31.10.06, 10:31 Kochane kochane! Wczoraj obronilam swoja prace magisterska! W ogole to byl wczoraj dobry dzien - dostalam tez powtorzony wynika na fenyloketonurie Jaska - ujemny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ZNaczy zdrowe dziecko!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To jest najwazniejsza informacja dnia! Dla mie oczywiscie! W ramach swietowania pojechalismy z mezem do Tesco o 22 w nocy, zeby kupic Jaskowi Humanę bo chyba Hipp mu nie sluzy, a tylko tam mozna kupic Humane. Ech, bycie ROdzicem Dziekije ze wszystkie kciuki i dobre mysli! A poniewaz przestalam karmic otwieram barek a na samym przodzie stoi "szampan" 'Nowyj Swiat' prosto z Kijowa! Jest oczywiscie zubrowka (moze byc z sokiem), zurawinowka nadlesniczego z Krynek, Sheridans, gin, malibu, campari i kilka czerwonych win z Inkermanu - polecam Sewastopol (nie czerwone tylko bursztynowe i jak dla mnie najlepsze), jest tez zapas piwa Karmi do zagospodarowania , a i Beherowka i pare innych rzeczy wiec prosze sie czestowac. Nie jestem dobra w alkoholach - ja je po prostu pije . Na zdrowie! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Łobroniłam sie! 31.10.06, 10:39 Polewaj!! Swietujemy jak nigdy!! Jasiek zdrowy!! Pani Magister nam sie swiezo upiekla !!! Gratulacje!!! Odpowiedz Link
maja92 Re: Łobroniłam sie! 31.10.06, 11:34 Bielinko...ups!! przepraszam, Pani Magister) wszystkiego najlepszego na obie okazje)) Asiu, dzieki za zaproszenie do klubu W) ....to jaki alkohol ja moge?????....anyzkowa wodka nie zaszkodzi??? .............. a dawaj byle co, byle mocne by bylo)))) zalowac bede pozniej)))) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Łobroniłam sie! 31.10.06, 11:44 > ....to jaki alkohol ja moge?????....anyzkowa wodka nie zaszkodzi??? Wszystko mozesz byleby grzecznie Anyzkowa w sam raz. Pani Magister!!! prosze polewac ino od serca i oburacz ) Odpowiedz Link
jan.kran Re:Buszująca w necie:) 31.10.06, 12:24 Dziś mam wolne co jest rzadkim zjawiskiem a do tego zapowiada się że jeszcze co najmniej jutro będę miał wolne co jest kompletną rzadkością) Mogę sobie poczytać fora, pozaglądać na jutub gdzie namiętnie oglądam łyżwiarzy figurowych i muzyków jazzowych)) Mogę podciągnąć swoją wiedzę ogólną na WikipediiPP Zmobilizowałam się wczoraj i mam obiadów na trzy dni. Na zakupach była już dziś ... Jest dobrze. Jak Junior wróci ze szkoły to oddam Mu kompa a wieczorem jestem umówiona na dwa czaty W październiku pracowałam bardzo dużo... i pewnie po chwili oddechu dalej w listopadzie tak będzie. A jutro nadlatuje Młoda na pięć dni Kran Odpowiedz Link
maja92 Halloween dzisiaj;-) 31.10.06, 15:26 Dunie juz chlopaki wyciely wczoraj. Dom od tygodnia w kosciotrupach i pajeczynach) Dzisiaj urywam sie z pracy godzine wczesniej - ide z dziecmi na osiedle....bedziemy straszyc))) Lubie byc na poczatku zmierzchu, kiedy male "duszki" przychodza do drzwi)) takie sa slodko zawsze ubrane. Pozniej to juz podlotki w ojca koszuli i peruka na glowie)) naciagacze)) Petardy strzelaly caly weekend - niech sie juz to skonczy, bo oszaleje))))) Odpowiedz Link
tamsin Re: Halloween dzisiaj;-) 31.10.06, 16:54 a ja nawet jeszcze cukierkow nie kupilam!!! mam przed domem sloma wypchanego stracha, jak wialo wczoraj to te lapiska mu lataly i caly czas mi swiatlo zapalal przed domem Odpowiedz Link
maja92 Re: Halloween dzisiaj;-) 31.10.06, 17:04 Za pol godziny lece do domu)) Zrob zdjecie swojecho stracha prosze - ciekawa jestem co masz za codo))) Ja wieczorem zaopatrze sie w aparat - bendem pstrykac))) Odpowiedz Link
tamsin Re: Halloween dzisiaj;-) 31.10.06, 17:26 wlasciwie to powinnam obleciec okolice i porobic zdjecia. Nasz dom jest najgorzej udekorowany nawet snopka slomy nie mam ani badyli od kukurydzy...a ludzie nawet na latarniach pozawieszali biale przescieradla. Juz sie nie moge doczekac tych duszkow i baletnic. W zeszlym roku chyba z dziesiec kilo cukierkow rozdalam, a ostroznie wydzielalam Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 10:56 Z jednej strony liście jesienne przed moim oknem a z drugiej jak wyszłam z domu to lód na ulicach. Piździ jak w Kieleckiem i zimno. Dziś zauważyłam że nie mam karty bankowej. Po raz pierwszy w życiu gdzieś mi się zawieruszyła. Zadzwoniłam do banku centralnego i zablokowałam. Po czym poszłam do mojej bankowej filialii żeby się zorientować czy któś nie oddał i wyjąć pieniądze w okienku. Okazało się ze kartę przytomnie zapomniałam wczoraj w banku) Młoda przylatuje za kilka godzin. Ale będzie narzekać na norweską pogodę i ogólnie. Mam dla Niej zupkę pomidorową i caprese , może Ją to trochę przyhamuje))) Kran Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 16:25 jan.kran znicz zapalilem tam gdzie rok temu.A teraz jade na drugi cmentarz. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 16:41 Sylwek Zlote Serce ))) Kran sie ucieszy i poplacze...jak Krana znam Odpowiedz Link
thorgalla Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 18:29 A Sylwku,do Chełma się nie wybierasz? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 20:55 sylwek07 napisał: > jan.kran znicz zapalilem tam gdzie rok temu.A teraz jade na drugi cmentarz. --------> Sylwku , serdecznie dziękuję i przytulam. Ula Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 21:07 P.S. No popłakałam się ... Dla nieznających historii opowiem o co chodzi. Mój Wujek był księdzem , Salezjaninem i mając lat 54 umarł w Lublinie gdzie akurat spełniał swoją powinność kapłańską. Dwoje Jego rodzeństwa mieszkało we Wrocławiu a trzecia siostra pod Kielcami skąd pochodzi cała rodzina. Mimo usilnych próśb Rodziny nie zgodzono się na pochówek na rodzinnym podkieleckim cmentarzu. Nasza rodzina nie ma żadnych związków z Lublinem , obecnie obie siostry są leciwe i nie mają możliwości odwiedzić grobu Brata. A czwarty z rodzeństwa już nie żyje od kilku lat. Kiedyś jakoś się zgadałam na czacie z Sylwkiem że On z Lublina. Podałam Mu nazwisko mojego Wujka a On znalazł grób , zapalił znicz i położył kwiaty i posłał mi kilka zdjęć zachowanych do dziś... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 21:12 Odrzucam stanowczo wszelkie pomówienia na temat wybuchu gwałtownej zimy w Skandynawii. W Oslo trochę lodu na ulicy i jakiś drobny śnieg w nocy który z zasadzie zniknął z mety. A jak czytam doniesienia prasy oraz naszych sztokholmskich korespondentek. to aż się boję baćPP Nie mówię że jest c i e p ł o. Ale w końcu nie mieszkam w Tebach. Kran Realista Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 21:32 Powrot ciepelka zapowiadaja za dwa dni. Teraz to tylko takie przedbiegi, delikatne ostrzezenie,zeby nam sie w glowach nie przewrocilo po tym lecie; Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 02.11.06, 09:17 Odsniezona i w dobrym humorze jestem. Mam zamiar dojechac do pracy w okolicach poludnia wiec chyba zdaze )) -7 C mamy, a dojsc do stacji musze 2 km mniej wiecej. slonce jak dynia, niebo blekitne...bardzo malowniczo jest - zielone liscie leza za zwalach sniegu , bo je wczoraj zdmuchnelo z drzew . Jest to ladny choc niespotykany widok. Odpowiedz Link
maja92 Re: Odpryski Codzienności XVI. 02.11.06, 11:08 Nie do wiary!!!!! Odwalalismy dzisiaj z Panem Mezem skrobanki!!! Auta mialy szybki pozamarzane i trzeba bylo odszukac narzedzie skrobajace jeszcze z Polski)) -2 w nocy bylo!!! W Dublinie?!? -2'C?!? To jus swiat stanal na glowie!!!! Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski Codzienności XVI. 02.11.06, 12:57 U nas pieknie, blekitne niebo - takim zimowych chlodnym blekitem. Na termometrze -10. Snieg pieknie lezy i slisko co niemiara. Wrocilam z posterunku i bede pic kawe. Kocham taka norweska sloenczna zime. Kranie - snieg i do Oslo zawita zobaczycz - ponoc ma w Oslo tez padac PP Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Odpryski Codzienności XVI. 02.11.06, 14:07 umnie pare minut padal snieg i to z samego rana (5 na zegarku byla). Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski Codzienności XVI. 02.11.06, 21:15 Melduje, ze u nas zima trwa nadal i ma trwac do... niedzieli. W nastepnym tygodniu zapowiadaja temperatury do +10! Powrot do domu zajal mi dzis poltorej godziny. Zdumiewajace, ze kraj lezacy w strefie polnocnej co roku jest zaskoczony naglym przyjsciem zimy (tym razem meteorolodzy ostrzegali juz od kilku dni). Komunikacja miejska kompletnie sparalizowana, musialam trzy razy wysiadac z metra, bo pociag tylko dojezdzal do stacji i informowali, ze trzeba wysiadac, bo pociag zawraca i nastepny przyjedzie wkrotce. I tak posuwalismy sie do przodu po trzy, cztery stacje!Ciekawe,ze nie mogl dojechac do konca. A najciekawsze, ze w kazdym innym kraju jedni by zartowali, inni kleli, ale jakas wiez miedzy wspotowarzyszami niedoli na peronie by sie nawiazala. A tu ani mru, mru! Wysiadamy, tupimy z zimna, wsiadamy scisnieci jak sardynki, wysiadamy, tupiemy itd itd. I nikt ani slowa!!!! mieszkam tu ponad 25 lat i ciagle mnie to tak samo zaskakuje. Jak zima ) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 02.11.06, 21:57 )) Ja dzis nie tupalam jak sardynka, wrecz przeciwnie - luksusowo podreptalam dwa kilometry do stacji Viggbyholm i luksusowo wsiadlam w Roslagsbane. 17 minut w ciepelku i z Metro gazetka wyladowalam tam gdzie wczoraj moj malzonek byl porzucil nasze jedno auto, czyli w pracy. Spowrotem dojechalam ta sama Roslagsbana w 17 minut do Näsby Park gdzie moj szanowny malzonek zostawil dzis rano moj osobisty samochod, wsiadwszy w niego dojechalam szczesliwie do domu. Dzis to byla pestka w porownaniu z wczorajszym galimatiasem - piekny dzien , piekna pogoda. Czekam na te + 10 stopni Tamsin ma mi nowe kalesony przyslac na nastepny atak zimy. Hu hu ha zima nie taka zla. PS Mon A jak wczoraj dziecko ci dojechalo na zimowych oponach wsrod letniooponowcow ?? Trzymalam kciuki §¤§ Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 03.11.06, 23:06 U mnie zero śniegu chwilowo. Asiu pozbierałaś te Wasze samochody i jak wróciłaś ? Holowałaś ten drugi? Kran Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 04.11.06, 01:17 Nic nie holowalam, we dwojke dalismy rade zebrac konie do stajni ) W przyszlym tygodniu lato ma wrocic..nie wiem czy bikini wyciagac na nowo z kufra Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski Codzienności XVI. 04.11.06, 19:38 Narazie wrocila jesien i Kolega Malzonek z Madrytu. Niestety na dwa dni tylko. Malzonek, jesien pewnie na dluzej Asiu, synek dotelepal sie Owego Pamietnego Dnia do domu po czterech i pol godzinie i z satysfakcja stwierdzil, ze mogl przynajmniej z czystym sumieniem klac siarczyscie na letnioponowcow. Nie wznosil, nie wiadomo dlaczego , piesni dziekczynnej ku czci tej, ktora bez serca wygnala go do garazu poprzedniej nocy... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 04.11.06, 19:44 Nie wznosil piesni dziekczynnej bo dorosle dzieciaki nigdy sie rwa do wznoszenia takowych , ale w sercu mu ta piesn gra przez megafon. Moje dziecko cala zeszla zime przejezdzilo na trzech zimowych i jednej letniej...jakos cos mu przeszkodzilo w zmienianiu i zapomnial zmienic ostatnia. Zorientowal sie dopiero jak spowrotem zmienial wiosna na letnie. Ach te dzieci Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 05.11.06, 00:30 Ja się czuję wyalienowana bo nie mam śniegu ani wichury tylko jesienne liście )) Dziecko starsze jest na irańskiej imprezie , dziecko młodsze jeszcze nie śpi i dostało dwa zadania . Opróżnić i zapełnić zmywarkę i zrobić ciasto na quiche Jak je wypełni to może Mu odstąpię kompa))) Prawda ze dobrze Młodzież wychowuję)) Kran Wygodny Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski Codzienności XVI. 05.11.06, 12:07 U mnie sniegu niet,za to wiatr z predkoscia 100km/h i ulewa.Mam przed oknem dachy wiednia,przygladam sie takiej jednej antenie sat. i czekam az spadnie!tak nia poniewiera ze to tylko kwestia czasu.Nadajnik juz zlecial.W ogole cale nasze mieszkanie sie rusza Odpowiedz Link
sukiennica Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 17:45 jan.kran napisała: > I co słychać ? > Kran)) Trojki slucham dzisiaj. Na emocjach mi graja straszliwe. Same glosy z nieba. Smutno mi i nostalgicznie. Snieg spadl. Zimno. Ciemno. Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 18:05 Dzis od rana swiecilo slonce juz takie zimowe no i pelno sniegu. Minus 8. Jak zamykam oczy to widze moich bliskich niezyjacych, jak sie do mnie usmiechaja. Brakuje mi luny od lampek nad cmentarzami w Polsce i tej zadumy... Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 18:50 To moj pierwszy 1.listopad poza Polska i moim miastem.Smutno mi,ze mnie tam nie ma,na grobach moich najblizszych.Bylam na centralnym cmentarzu Wiednia,zapalilam swieczke polskim zolnierzom i Mozartowi na jego nieprawdziwym grobie,bylam tez na polskiej mszy na cmentarzu i tak minal dzien. A teraz impreza sie u mnie w mieszkaniu zaczyna.Wspollokator ma urodziny..nijak to pasuje do polskiego dzisiejszego swieta,nastroju do zabawy tez nie mam,babcia moja wyszla wczoraj ze szpitala a dzis znowu tam trafila Oby tez dzien sie juz skonczyl,brakuje mi dzis bardzo naszej polskosci i naszych cmentarzy i luna od lampek i wlasnie tej polskiej zadumy nad zyciem .. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 18:52 thorgalla moze bede w przyszlym tygodniu w Chelmie bo mam niedokonczona sprawe w szukaniu swoich korzeni. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 19:59 zawialo nas az milo popatrzec ) moj maz jedzie z pracy juz druga godzine , wypada mu srednia predkosc 1 kmm/godz. Mnie udalo sie wrocic przed tym najgorszym dowalem, za to teraz odsniezam nasza ulice. Jeszcze nikt z pozostalych sie nie przebil. Jak odludek tu jestem sama. Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 20:19 Oj zawialo, zawialo. Zima jak co roku nas zaskoczyla, myslalby kto, ze mieszkamy w Hiszpani...Starszy wyszedl z pracy o czwartej, a jeszcze go nie ma . Cztery godziny!!! Wymusilam na nim wczoraj zmiane kol na zimowe ale kwasno mi oswiadczyl, ze coz z tego, skoro 95% tego nie zrobilo. Komunikacja jest totalnie sparalizowana, klelam ze musialam czekac na autobus czterdziesci minut, ale po obejrzeniu wiadomosci zrozumialam, ze mialm szczescie, ze w ogole dojechalam. Powiedzialm Koledze malzonkowi sziedzacemu w tshirt na zewnatrz w restauracji w Madrycie, ze moze tam poprosic o azyl, jako uchodzca klimatyczny;- )) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 20:46 no wiec moj maz dalej niz do Östra Station nie dojechal, kazalam mu brac Roslagsbane...podobno jezdzi..a jak nie jezdzi to wroci sie na nogach do pracy. Moi sasiedzi jeszcze sie nie pojawili, sama jak ten patyk tu jestem. Opony mam zimowe ale nawet na stacje po chlopa nie pojade bo wszystkie gorki zablokowane tymi na letnich oponach. Autobusy wszystkie odwolane. Jak dobrze ze ja nigdzie dzieci zadnych nie musze odbierac )..no dobrze mam jak cholera ) Odpowiedz Link
napolnoc Re: Odpryski Codzienności XVI. 01.11.06, 21:41 DDD Moda mi sie cieszy, bo sobie nowy komputer kupilam DDDD Tylko, ze juz drugi dzien siedze i instaluje te wszystkie programy, i przerzucam zdjecia, dokumenty, administracje, ksiegowosc ......fuuuj No i troche trudniej jest, bo zamienilam IBooka na windowsa, i teraz wszystko jest "na opak"DD Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski Codzienności XVI. 02.11.06, 07:03 Impreza jeszcze trwa.Poszlam spac o 2,obudzili mnie przed 6.I mam ochote kogos z nich udusic! Zero jakiegokolwiek szacunku dla pracujacej kobiety muszacej isc na 8 do pracy!ehhh Odpowiedz Link
bielinka Re: Odpryski Codzienności XVI. 02.11.06, 08:39 blaubeeree napisała: > Impreza jeszcze trwa.Poszlam spac o 2,obudzili mnie przed 6.I mam ochote kogos > z > nich udusic! > Zero jakiegokolwiek szacunku dla pracujacej kobiety muszacej isc na 8 do pracy! > ehhh I tu jest wyzszosc polskiego Swieta Wszystkich SWietych nad Haloween - impreza jest na cmentarzu i tez raczej nie glosna Trzymaj sie! I moze urzadz im stare polskie imieniny? Z krakowiakiem i oberkiem i Sto lat do upojenia ? Najlepiej zorganizuj zlot KUPy u siebie - juz my im damy popalic A przy okazji swietnie sie wybawimy Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski Codzienności XVI. 05.11.06, 12:09 bielinka napisała: > > I tu jest wyzszosc polskiego Swieta Wszystkich SWietych nad Haloween - > impreza jest na cmentarzu i tez raczej nie glosna Trzymaj sie! I moze > urzadz im stare polskie imieniny? Z krakowiakiem i oberkiem i Sto lat do > upojenia ? Najlepiej zorganizuj zlot KUPy u siebie - juz my im damy popalic > > A przy okazji swietnie sie wybawimy Serdecznie zapraszam)) Takie imieniny oj by sie przydalyale w srode mam urodziny,wiec impreza typowo polska tez bedzie Takze mozemy polaczyc zlot KUPy i moje swietoDamy im popalic,tak po polskiemu Odpowiedz Link
moni-bel Re: Odpryski Codzienności XVI. 05.11.06, 22:31 Udalo mi sie przezyc tydzien wakacji i nie osiwiec.Czy ktos moze mnie oswiecic czemu moje potomstwo tak sie nie lubi?Bywaja momenty zawieszenia broni ale trwa to krotko, a wojna podjazdowa zaczyna sie juz z samego rana kiedy jednemu zaczyna przeszkadzac sposob w jaki drugi podjada swoje platki kukurydziane (podobno za bardzo chrupiaI tak od rana do wieczora. Ja bardzo prosze te ktore potomstwo maja juz troche podrosniete o dodanie mi odrobiny nadzieii ze kiedys sie to skonczy i zapanuje zgoda totalna) Wypatrujaca poniedzialku Moni-bel Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 05.11.06, 22:43 Jak by tu cie bezbolesnie pocieszyc...hmm. Rodzenstwo na sobie sprawdza wszystkie mozliwe wymyslone sztuczki, bo po to sie maja zeby sie szkolic w umiejetnosci obcowania z reszta swiata. To przejdzie z czasem w inna forme zazylosci, ale zgody totalnej to ani ja, ani nikt rozumny ci nie obieca. Wielka milosc miedzy moimi doroslymi dziecmi objawia sie wywolywaniem awantur o byle glupstwo. W sprawach powaznych oddadza za siebie zycie. No Moni, lepiej ci ? )) Odpowiedz Link
moni-bel Re: Odpryski Codzienności XVI. 05.11.06, 22:56 Troszke mnie pocieszylas , dzieki) Cos w tm musi byc bo poza domem: w szkole czy na obozie podobno sa tacy grzeczni i dbajacy o siebie No coz pozostaje mi tylko uzbroic sie w cierpliwosc i zakupic zapas farb do wlosow Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 05.11.06, 23:08 Moni , Młoda 16 lat omijała swojego Brata młodszego o 3,5 roku szerokim łukiem. Teraz mają 20 i 17 i są od paru lat koledzy)) Nie mówię ze nie iskrzy niekiedy ale ogólnie jest bdb. Czego i Tobie życzę) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 05.11.06, 23:10 Młoda już w Monachium. Fajne było te pięć dni z Nią ))) Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski Codzienności XVI. 06.11.06, 11:31 Mam serdecznie dosc mojego szefa!!niby ta 100km. odleglosc i go nie widze,ale nawet przez telefon potrafi mnie calkowicie wyprowadzic z rownowagi. Czy wszyscy szefowie tacy sa? czy tylko moj - upierdliwy facet! Zdenerwowana Blau Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 06.11.06, 11:36 Telefon może być takim samym narzędziem tortury komunikacyjnej jak każde inne... Trzymaj się Blau)) Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski Codzienności XVI. 06.11.06, 12:17 Dzieki Kraniku Nie sadzilam,ze mozna kogos wlasnie przez telefon terroryzowac Ale "on" jest juz wprawiony..Moj nowy sposob to po prostu,jednym uchem wleci a drugim wyleci..inaczej sie nie da! A teraz jade na Uni i od szefa mam spokoj do jutra Pozdr. Blau Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 06.11.06, 12:24 W Szwecji chyba najgorsze co mozna powiedziec szefowi to : Ty mnie stresujesz! Strasznie sie tego boja. Jagodko, moze wyprobuj ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 07.11.06, 08:37 Zastanów sięPPP Nie wiem jak się uda przeflancowanie zasad skandynawskich na grunt niemiecki) Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski Codzienności XVI. 07.11.06, 11:53 Musze Wam powiedziec,ze podzialalo Takze i na gruncie auistriackim skandynawskie zasady dzialaja)) Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski Codzienności XVI. 06.11.06, 22:59 Dopadla mnie melancholia jesienna, a tak poza tym to wszystko po staremu Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 06.11.06, 23:01 Asia rację tzn. w Norwegii też tak jest i nie do szefa tylko do wszystkich. Najgorsza obelga... Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski Codzienności XVI. 06.11.06, 23:05 A moze ktos mi jeszcze podpowie, kiedy moje dziecko nauczy sie normalnie nawiazywac kontakty? Bo jak narazie wyglada to dosc slabo... Na ostatnim polskim spotkaniu jedna z matek zagrozila, ze mu wleje? Te matki chyba oczekuja, ze zamkne go na caly dzien w pokoju... A moze powinnam zwrocic uwage, zeby nie zastraszac mojego dziecka?... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 06.11.06, 23:37 A coz jej to twoje dziecko takiego strasznego zrobilo ? Zwrocilabym uwage matce ze jest grozba niedopuszczalna w stosunku do kazdego czlowieka ,a tym bardziej w stosunku do dziecka. Jest to zwyczajne ponizenie. Zgroza moim zdaniem. Co gorsze najprawdopodobniej ona nie zdaje sobie z tego zupelnie sprawy,wiec jeszcze gorzej. / Bietko twoje dziecko nauczy sie nawiazywac kontakty przez praktykowanie..pod twoja oczywiscie dyrygentura i dobrym przykladem. Nauczy sie obserwujac i trenujac... tak jak wszystkiego innego. Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski Codzienności XVI. 08.11.06, 00:02 Asiu, ona stanela w obronie swoich dzieci, bo moje dziecko w jedna rzucilo pilka lekarska, a drugie popchnelo. Chociaz jej dzieci nie pozostaly mojemu dluzne. Jednak tym razem glosno plakaly, wiec ona poczula sie osobisci dotknieta. A dzieci za chwile i tak ogladaly razem ksiazeczke. W tej grupie sa dzieci od 2 do 5 lat, czesto panuje totalny chaos, a ok. 19, kiedy wszystkie sa juz zmeczone jest jeszcze trudniej. Tymczasej mamy chcialyby sobie pogadac. A moje dziecko, ktore ma bardzo duzo energii robi duzo roznych rzeczy, ktore podobno wynikaja z jego wieku, a nikomu sie nie podobaja. Oczywiscie wolalbym, zeby byl grzeczniutki i trzymal sie moich spodni, ale on musi sie wyszalec. Dziewczynki wydaja sie grzeczniejsze i latwiejsze, chociaz owe corki wspomnianej mamy sa nie do konca takie. Ach, pewnie mamy 3-4 latkow wiedza o czym pisze?... Wiem jak sie czuje matka, ktorej dziecko placze, ale przeciez to dzieci... Co mam zrobic, gdy tlumaczenie nie wystarczy? Czy rzeczywiscie przylac i zamknac w pokoju na caly dzien?... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 08.11.06, 14:26 bietka1 napisała: > Asiu, ona stanela w obronie swoich dzieci, bo moje dziecko w jedna rzucilo >pilka lekarska, a drugie popchnelo. Chociaz jej dzieci nie pozostaly mojemu >dluzne. Jednak tym razem glosno plakaly, wiec ona poczula sie osobisci >dotknieta. Rozumiem ze staje w obronie swoich dzieci..mimo to powiedzenie winowajcy ze mu wleje jest o tyle karygodne ze ona jest dorosla i daje fatalny przyklad jak przemoca i wywolywaniem strachu u slabszych wymusic posluszenstwo. Dziecko nalezy skarcic slownie nie ponizajac go. > A dzieci za chwile i tak ogladaly razem ksiazeczke. > W tej grupie sa dzieci od 2 do 5 lat, czesto panuje totalny chaos, a ok. 19, >kiedy wszystkie sa juz zmeczone jest jeszcze trudniej. Tymczasej mamy >chcialyby sobie pogadac. No i wlasnie o to biega. Dzieci pogodza sie szybko a mamusiom nie chce sie dzieci zrozumiec tylko chca miec spokoj swiety. Niech zapomna o swietym spokoju tylko pogodza sie z faktem ze te dzieci potrzebuja uwagi i zrozumienia. > A moje dziecko, ktore ma bardzo duzo energii robi duzo roznych rzeczy, ktore > podobno wynikaja z jego wieku, a nikomu sie nie podobaja. Zdrowe dziecko powinno miec niespozyte ilosci energii. Jak komus sie to nie podoba to niech pojdzie odwiedzic chore dzieci i zobaczy ze energia to zdrowie. > Oczywiscie wolalbym, zeby byl grzeczniutki i > trzymal sie moich spodni, ale on musi sie wyszalec. Bietko nie chcij wychowac grzeczniutkiego czlowieczka trzymajacego sie twoich spodni - to nieszczescie dla niego i ciebie w przyszlosci. Z grzeczniutkich dzieci wyrastaja dorosle kukielki albo ciezko znerwicowani ludzie. > Dziewczynki wydaja sie grzeczniejsze i latwiejsze, chociaz owe corki > wspomnianej mamy sa nie do konca takie. Dziewczynki daja sie moze latwiej stlamsic bo wmawia im sie ze tak powinny zachowywac sie dziewczynki. Wczesniej czy pozniej sie zbuntuja. Niektore dopiero po pierwszym rozwodzie nabieraja rozumu. > Ach, pewnie mamy 3-4 latkow wiedza o czym pisze?... > Wiem jak sie czuje matka, ktorej dziecko placze, ale przeciez to dzieci... > Co mam zrobic, gdy tlumaczenie nie wystarczy? > Czy rzeczywiscie przylac i zamknac w pokoju na caly dzien?... Bron cie panie Boze przylac dziecku czy go zamykac na caly dzien.. Dajesz dziecku ostry zakaz konkretnego dzialania: nie popychaj, nie szarp, nie rzucaj. Nie pomaga to tlumaczycz ze zostanie ukarane konkretnie powiedz czym Siedzenie w kacie przez tyle minut ile dziecko ma lat jest akurat. po odbyciu kary izolacji dziecko ma przeprosic swoja "ofiare", przeprosic ciebie, przeprosiny zostaja przyjete, padacie sobie w ramiona i szafa gra.. do nastepnego incydentu. I tak w kolko ) dziecko robi nie to co mu kazemy ale to co sami robimy. Tlumacz mu jak nalezy sie zachowywac. Jesli dostaje szaleju i rozbryka sie na powaznie to jeszcze w tym wieku dasz rade go po prostu przytrzymac podniesc do gory, zamknac w ramionach az sie uspokoi . Reaguj od razu. Po czasie to on juz wszystko zapomni i nie bedzie pewnosci czy kojarzy akcje i reakcje. Powodzenia, nie osiwiejesz, dasz rade ! Buzka. Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski Codzienności XVI. 08.11.06, 19:50 Asiu, dziekuje Ci za to co napisalas. Ale jakiego uzyc argumentu, gdy ktos powie, ze bicie nie jest takie straszne i na pewno nie wplynie na cale zycie dziecka? Ja wiem, ze kilka matek bije, albo zastrasza opowiadajac historie w stylu 'przyjdzie dziad i cie zabierze'. Dla nich respekt wobec dziecka jest w ogole niezrozumialy. I przepraszanie. Robilam jakis kurs, na ktorym prowadzaca zabraniala zmuszania dzieci do przepraszania za przewinienia, jesli one tego nie chca, badz nie rozumieja. Czy karac izolacja za przewinienia, np. popchniecie, wynikajace z nieumiejetnosci nawiazywania kontaktow socjalnych? Czy wystarczy tlumaczenie? I ostatnie. Czy powiedziec tej matce, ze nie zycze sobie, zeby zastraszala moje dziecko? Czy moze przesadam?... Z gory dziekuje Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 08.11.06, 21:02 > Asiu, dziekuje Ci za to co napisalas. Zawsze do uslug w miare mozliwosci )) > Ale jakiego uzyc argumentu, gdy ktos powie, ze bicie nie jest takie straszne > i na pewno nie wplynie na cale zycie dziecka? Zaproponowac spytanie o to siebie samego i innych bitych w dziecinstwie znajomych doroslych. Spytac jakie uczucia wywolywaly zbierane w dziecinstwie razy, szturchniecia, lanie pasem czy tez inne wyrafinowane metody tak zwane "wychowawcze". Spytac czy jesli bicie dziecka ma byc ostatecznoscia, bo zadne inne metody nie skutkuja to czy wystarczy jeden raz zbic dziecko i dziecko zrobi sie aniolkiem czy bic te dzieci z czestotliwoscia raz na tydzien czy raz dziennie. Czy ten ktos slyszal ze wystarczy raz, czy bicie robi sie jedyna "Metoda" powtarzana bez opamietania przy kazdej okazji zaczynajac od malego klapsa a przy wiekszym przewinieniu odmierzanie razow na gola pupe smycza czy trzepaczka. Spytac czy wymuszanie posluszenstwa jest wychowywaniem i nauczeniem dziecka szacunku do otoczenia czy tez komplenta porazka wychowawcza. Bietko, najlepiej zastosowac metode zbombardowania tego kogos kto uwaza ze dzieci mozna bic, nawalem pytan i niech sam sobie na nie odpowie. Bil kiedys bity powinien wiedziec przynajmniej ze bity czuje strach, pogarde do oprawcy,bol fizyczny tez ale raniona psychika nigdy sie nie odbuduje. BICIE nie uczy niczego! Jest tylko obrzydliwym biciem i zadnej wartosci wychowczej nie ma. Ufff > Ja wiem, ze kilka matek bije, albo zastrasza opowiadajac historie w >stylu 'przyjdzie dziad i cie zabierze'. Dla nich respekt wobec dziecka jest w >ogole niezrozumialy. Biedne te matki, bo same nie mialy dobrego wzorca, co moze sluzyc jako wytlumaczenie, ale jako usprawiedliwienie haniebnych podstepow sie nie nadaje i juz. Jak mozna nauczyc dziecko szacunku nie szanujac tego dziecka. To se ne da! > I przepraszanie. Robilam jakis kurs, na ktorym prowadzaca zabraniala zmuszania dzieci do > przepraszania za przewinienia, jesli one tego nie chca, badz nie rozumieja. Popieram. Dziecko rozumiejace ze dokonalo przewinienia bedzie chcialo przeprosic, jesli samo bylo przepraszane i wie ze jest to satysfakcja i przyjemne uczucie dla obu stron. Zmuszac nie ma sensu , bo wymuszone przepraszam nie ma sensu. Nalezy sie postarac zeby dziecko wiedzialo i rozumialo za co ma przeprosic. > Czy karac izolacja za przewinienia, np. popchniecie, wynikajace z > nieumiejetnosci nawiazywania kontaktow socjalnych? Oczywiscie ze nie, popchniecie zamiast "czec" czy "chcesz sie poganiac" nie jest jeszcze powodem banicji, ale zwrocenie uwagi powinno nastapic od razu. Musisz po prostu obserwowac panicza i pokazac jak nawiazuje sie kontakt z rowiesnikiem . Jesli widzisz ze zrozumialo a nadal zaczyna zabawe popchnieciem reagujesz bardziej stanowczo ostrzegasz, potem ostrzegasz jeszcze raz tlumaczac ze bedzie kara no i bedzie czas na kare o ile panicz zechce zobaczyc czy dotrzymujesz slowa ) i niech sie doczeka. Naprawde nie potrzeba wielu prob zeby dziecko zrozumialo ze sa zasady ktorych sie nie lamie bo robi sie nieprzyjemnie. Dziecko robi czasem cos nieuwaznie, pilka zle wyceluje , kogos trafi w nos niechcacy, wypadki sie zdarzaja i na wypadki nie ma rady jak z mety przeprosic. Po przeproszeniu nie robic dramalow , bylo minelo. > Czy wystarczy tlumaczenie? Tlumaczenia nigdy nie za wiele ale tlumaczenie moze wlatywac i wylatywac. Tlumaczenie musi byc poparte praktyka, slowo czynem. Konsekwentnie, nawet jesli glowa peka czy obiad sie przypala. > I ostatnie. Czy powiedziec tej matce, ze nie zycze sobie, zeby zastraszala moje dziecko? > Czy moze przesadam?... Powiedziec nie czekajac na nastepna okazje zastraszania. Na spokojnie jej wytlumacz zanim adrenalina sie podniesie. Ustalcie zasady zwracania uwagi swoim dzieciom nawzajem . Powiedzenie stanowczego "nie" jest dozwolone, ale zadnych chwytow ponizej pasa nie wolno stosowac i juz. Z doroslymi trzeba tak samo sprytnie jak dziecmi i posluchaja ))) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 08.11.06, 21:23 Aaa, przypomnialo sie. Dawaj sie paniczowi wyszalec codziennie - ganianie z pilka, hustawki, zjezdzalnie, wspinanie sie po drabinach, taplanie w kaluzach , rzucanie kaloszem, niech sie wyhasa na swiezym powietrzu niezaleznie od pogody. I chwalic chwalic chwalic za dobre zachowanie, nagradzac ladne gesty usmiechem , oklaskami, podbudowac mu ego. Zeby uwagi i pouczanie nie byly dominujace. Duzo smiechu i gilgotek na dobranoc. Dziecko wysmiane jest grzeczne kiedy "musi" byc grzeczne ) Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski Codzienności XVI. 08.11.06, 21:38 Asiu, jeszcze raz dziekuje. Na pewno jeszcze nieraz przeczytam to co napisalas, bo chce sie przygotowac do ewentualnej rozmowy. A moje dziecko od wczoraj caluje bez opamietania. Znow musze tlumaczyc 'nie caluj za duzo, bo moze ktos tego nie lubi'... A moze powinnam byc dowcipniejsza?... Przypuszczam, ze nieraz zglosze sie po porade Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 08.11.06, 22:06 )) Mozna sie bylo tego spodziewac . Popychac nie wolno, rzucac pilka w glowe nie wolno to panicz chce sie dowiedziec czy calowac na sile wolno. Bo rozumiem ze rzuca sie z pysiem do tego calowania i przytrzymuje za odzienie. No wiec powiedz mu ze nie wolno. Spytac umie? Niech spyta najpierw. No i niech ma wydzielone trzy buziaki w razie zgody. Liczyc sie nauczy przy okazji. On sprawdza sprawdza sprawdza a ty mu dawaj konkretne odpowiedzi za kazdym razem. Znudzi mu sie calowanie po dwoch dniach albo wczesniej jak sie dowie jak to dziala. > A moze powinnam byc dowcipniejsza?... Dowcip owszem dziala u troche starszych dzieci, male dzieci nie potrzebuja dowcipu, potrzebuja potwierdzenia jak co dziala,konkretnie bez podteksow, szczerze i uczciwie. Powodzenia na rozmowie z druga mama. Mnie sie przewaznie udawalo. Tylko w jednym przypadku bylam zmuszona zerwac stosunki bo nijak sobie z mama nie poradzilam. Nasi synowie zaprzyjaznili sie na nowo juz jako nastolatki) Nam, po wielu latach udalo sie udawac, ze nigdy nie bylo zadnych niesnasek ) Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski Codzienności XVI. 08.11.06, 23:27 Asiu, na szczescie nie ma w tym takiej przemocy. Mam nadziej, ze tak zostanie. Ale juz sobie wyobrazam, ze dzieci beda sie wzbraniac. On chyba sie tego ode mnie nauczyl, bo wczoraj z dziesiec razy dalam mu buzi, a potem on mi. O rany, a teraz musze wszystko odkrecic. Masz racje, bede mowic, zeby pytal Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 08.11.06, 23:58 ) Miedzy wami nie moze byc nigdy _za_ duzo buziek, nawet 100 sztuk bedzie w sam raz albo o pare za malo Innych pytajcie ile razy wolno ) Sle wam buzke na dobranoc...no niech beda dwie Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski Codzienności XVI. 09.11.06, 21:44 Asiu, skarbnico wiedzy, ja znow jestem watpiaca. Czulam sie okropnie, gdy poszlam odebrac moje dziecko z przedszkola, a ono bylo absolutnie na 'nie' Kladlo sie na podloge, krzyczalo, a mnie oblewal zimny pot. Bylo mi po prostu wstyd, bo niczego nie moglam wymyslic, aby moje dziecko zaczelo sie ubierac. A wokol mnie inni rodzice z grzecznym dziecmi i panie przedszkolanki, ktore w ogole nie reagowaly, bo przeciez on jest z mama. Wlasciwie, jestem juz na wszystko przygotowana, ale jak sie zachowac, gdy fachowcy patrza na twoja bezradnosc. Dopiero, gdy zostalismy sami, udalo nam sie uspokoic, ubrac i wyjsc... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 09.11.06, 23:09 Bietko kochana, jaka bezradnosc ? Zareagowalas jak najbardziej prawidlowo. W takich sytuacjach nalezy odczekac. Moze zbedne twoje skrepowanie, zimny pot i wstyd ale bylo dobrze. Rozwiazan jak w kazdej sytuacji jest 158 (to magiczna liczba jesli masz duzo czasu: - dajesz dziecku chwile sie wyzloscic , po czym pytasz o co chodzi. Jesli umie sformulowac to ci powie, jesli nie umie to niech sie wyzlosci. - proponujesz samodzielne ubranie sie, ubranie sie przy twojej pomocy, na koniec proponujesz ze poczekasz na zewnatrz az sam zdecyduje sie wyjsc ubrany. Siadasz na zewnatrz na schodkach i czekasz . Przewaznie dziala, wystarczy zdecydowanie i twoj upor ze tylka nie ruszysz az dziecko wyjdzie. Jesli nie masz czasu i musisz pedzic np do pociagu to wtedy idzie w szybkim tempie: - dajesz chwilke na wyzloszczenie sie i informujesz ze teraz trzeba szybko sie zdecydowac. - nie chce, nie umie sie zdecydowac to wsadzasz nieubrane dziecko w wozek i tlumaczysz ze teraz bedzie mu zimno , ubieramy sie czy nie? nic specjalnego sie nie stanie jak mu zmarznie to i owo. Na drugi raz sie ubierze bez upierania. Mozna zreszta zawsze kurtke na siebie naciagnac juz w drodze. Dziecko potrzebuje widziec twoje zdecydowanie, zdecydowanie matki jest faktorem upokajajacym. Przy ludziach on gral role , ciebie to peszylo, wyszedl galimatias Sam na sam dogadaliscie sie dobrze. Wniosek? Nie predluzac przedstawienia, szybka decyzja i bedzie dobrze. Po wszystkim zgoda i pasc sobie w ramiona. Bietko ja mialam dwoch jednoczesnie i slowo daje, oni sie zmawiali zeby na zmiane cos wykombinowac. Nie powiem, ze sie nie napocilam, ale trikow 158 mialam opracowanych. W zaleznosci od wieku te triki sie zmienialy, ale nie ma mowy zebym byla do tylu z pomyslami byla ) Bietko trzymaj sie, sa okresy ze czlowiekowi wydaje siie ze jest zupelnie do kitu w jakiejs roli...to tylko chwila, wleci wiatr pod skrzydla i dalej samo pojdzie. Buzka wielka dla ciebie i panicza. Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski Codzienności XVI. 09.11.06, 23:45 Asiu, chetnie wyszlabym i poczekala, ale on nie chcial i zaczynal sie drzec. A ja oczywiscie nie chcialam, zeby krzyczal. To jego nowa umiejetnosc, protest krzykiem. Jak oduczyc? Przeciez wszyscy chca ciszy... Od miesiaca jest w nowym przedszkolu. Nie przypuszczalam, ze moga byc z tym zwiazane rowniez inne zmiany... Moze bedzie lepiej, gdy nauczy sie lepiej wyslawiac. Narazie jest srednio. Mysle, ze latwiej jest krzyczec. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 10.11.06, 00:21 > To jego nowa umiejetnosc, protest krzykiem. Jak oduczyc? oduczyc sie nie da, krzyczec umie kazdy Dac mu zdecydowanie do zrozumienia ze krzykiem wrzaskiem i rzucaniem sie na ziemie nic nie wskora, wrecz pogorszy sobie. On wie ze ty nie chcesz zeby krzyczal i dlatego to robi. Powiedz mu wyraznie ze dopoki sie drze to ty gluchniesz i nie rozumiesz o co mu chodzi. Zmus sie do oddalenia na tyle zeby miec baczenie ale zeby jemu sie wydawalo ze ciebie te wrzaski nie obchodza. Jesli chce cos po ludzku ci powiedziec natychmiast sluchaj z wielka uwaga. Wydaje mi sie ze w domowych pieleszach nalezy wprowadzic ostrzezenie i zastosowanie siedzenia w kacie przez tyle minut ile mu przysluje. Czasem dziecko drze sie z bezradnosci bo zostalo zle zrozumiane, zle potraktowane, niewysluchane. Jesli zmienil przedszkole to jest niepewny w nowym srodowisku. Moze cos zdarzylo sie w ciagu dnia co mu wierzchem wychodzi dopiero jak ty przychodzisz. Poromawiaj z opiekunkami czy wiedza cos ty powinnas wiedziec. Ja uwazam ze dziecko nie drze sie bez powodu. Cos mu jest albo chce ciebie wyprobowac. Wykombinuj co to za wrask i zastosuj jeden z 158 pomyslow. > Przeciez wszyscy chca ciszy... nie wiem dlaczego tej ciszy oczekuje sie najbardziej od dzieci. Samoloty , samochody, motory i inne badziewie tez halasuje a nikt sie za to nie wstydzi. Dorosli tez geby czasem dra i jakos nikt im uwagi nie zwraca. Dzieci tez maja prawo halasowac.....w miare Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codzienności XVI. 10.11.06, 20:07 Nie mam czasu pisac ani czytac bo wpadam z doskoku z powodu choroby laptopa... Moze jakas dobra dusza otworzy nowe Odpryski.... Odpowiedz Link
bietka1 Re: Odpryski Codzienności XVI. 12.11.06, 20:59 Asiu, czy to wszystko to moja wina, czy popelnilam jakis ewidentny blad. Pytam bo widze, ze moj maz jakos lepiej sobie radzi, ma wiecej cierpliwosci i nie widzi tych sytuacji, ktore przy mnie sie zdazaja. Moje dziecko i tak nie nalezy do tych najbardziej skomplikowanych, ja rowniez patrze jak radza sobie inni, ale inni sa chyba bardziej 'na luzie'. Tyle ciekawych rzeczy tutaj napisalas. Moze powinnam otworzyc watek o dzieciach? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XVI. 12.11.06, 22:39 Bietko, cos tak czuje ze jestes podobnie wychowana jak ja ) Wpajano nam postawe matki Polki, matki, ktora juz w momencie zostania matka robi sie istna swieta - wszystko wie, nie popelnia zadnego glupstwa, chodzaca encyklopedia sie robi, tratatatata ) Bietko, czuje ze masz w stosunku do siebie bardzo wysokie wymagania, czuje ze masz wymagania w stosunku do syna, ma byc idealnie, wedlug wpojonego nam wzorca: idealna matka Polka i idealne dziecko. To chyba sprawia, ze brakuje ci cierpliwosci i tego luzu , ktory twoj maz ma...bo ha ha ma inne "luzniejsze" wzorce. Twoj syn wie ze jestes bardziej podatna na stres i dlatego latwiej mu testowac ciebie niz ojca. Zreszta dzieci czesto to robia. Z tym rodzicem ,z ktorym czuja sie najpewniej wyprawiaja rozne sztuczki, testuja testuja Bietko odpowiem teraz na pytanie: nie, to wszystko nie twoja wina, nie popelnilas zadnego ewidentnego bledu. Robisz jak umiesz najlepiej. Rodzicielstwo to najtrudniejsze z mozliwych zadan do wykonania i uczymy sie tego przez caly czas....cale zycie. Inaczej sie matkuje dzidziusiowi, unaczej pieciolatkowi, inaczej nastolatkowi, ze nie wspomne o matkowaniu doroslemu facetowi ) Trzymaj sie , dobrze bedzie. Widocznie przechodzicie z dzieckiem trudniejszy okres. Wychowywanie idzie jak sinusoida. Czasem zdaje sie ze leci z pieca na leb, a tu raptem okres samych sukcesow nadchodzi. Glowa do gory. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: bylem w Pradze 07.11.06, 09:24 jan.kran ale 1 dzien to za malo wiec jak bedziesz jechac to na jakies 2-3 dni plus warto zobaczyc miejscowosci kolo Pragi takie jak Kutna-Hora i kaplice kosci: www.czecot.com/pl/?page=18&idvp=53 Odpowiedz Link
tamsin Re: bylem w Pradze 08.11.06, 00:15 w zwiazku z ta kaplica kosci..cos podobnego bylo w Polsce, chyba w gorach Swietokrzyskich, ale nie pamietam na sto procent. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: bylem w Pradze 08.11.06, 08:24 tamsin widze ze masz dobra pamiec ta kaplica znajduje sie : Zlokalizowana koło kościoła parafialnego św.Bartłomieja w Czermnej Ziemia Klodzka Odpowiedz Link
sylwek07 tak sobie czytam 08.11.06, 09:27 i okazuje sie : "Nie wiadomo dokładnie, ilu Polaków zginęło w czasie wojny za pomoc Żydom. Polacy stanowią najliczniejszą grupę w gronie osób, które otrzymały od Yad Vashem tytuł "Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata". Wśród blisko 21 tys. wyróżnionych jest prawie 5900 Polaków. Polska była jedynym krajem w okupowanej Europie, gdzie hitlerowcy karali śmiercią za pomoc Żydom - nie tylko za ich ukrywanie, ale nawet przekazywanie pożywienia." www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_15316.shtml Odpowiedz Link
tamsin Re: tak sobie czytam 08.11.06, 17:36 dobry tytul "historia malo znana" bo niestety najslyniejsza historia o ukrywaniu Zydow jest o Anna Frank. Oczywiscie jest to czysty przypadek, ze akurat dziewczynka ukrywajaca sie w Amsterdami napisala pamietnik, ktory stal sie jedna z popularniejszych ksiazek tlumaczonych chyba na wszystkie jezyki swiata. Odpowiedz Link
marjanna1 Re: Odpryski Codzienności XVI. 08.11.06, 18:20 Bylam dzisiaj na lyzwach pierwszy raz od niepamietnych czasow. Bylo fantastycznie. Chyba bede codziennie teraz na lyzwach jezdzic. ))) Na nowo polubilam ten sport)) Odpowiedz Link