Dodaj do ulubionych

wypadek,wolniejsza praca,zwolnienie???

IP: 78.149.15.* 06.01.09, 00:44
W ciągu oststnich 5miesięcy miałem dwie kontuzje pleców,zwróciłem sie wieć o lżejsza prace,wdupili mnie na jogurty,ciastka i srajtaśme,ale sie nie wyrabiam(przyznam nie przemęczam sie,zwolniłem obroty jak mnie w krzyżu łupło)i od jakichś 4 miesięcy jestem regularnie poganiany,straszony,wręcz bym to nazwał znecaniem sie psychicznym(nie moge iśc do kibla,po wózek,po papier,bo chodze a nie robie i nie skończe.to tylko niektóre przykłady)z początkiem nowego roku miałem rozmowe z menago,ze za pomału robie i od tej pory co miesiąc mam mieć spotkanie o wynikach mojej pracy.I oni mnie oczywiście szkolić będą żebym lepiej pracował i efektywniej,ale jak to nie przyniesie skutku to może sie to nawet zwolnieniem skończyć.TERAZ chodzi mi o to,że:płakał nie będę ale tak do marca to ciulnia z praca jest,wiec musze chwilke jeszcze wytrzymać!!ogólnie wiem co zrobić powinienem(związki i biuro porad obywatelskich)ale chce wiedzieć czy miał ktoś z was podobne problemy i czy sobie SAM z nimi poradził i JAK??PISZCIE dzięki
Obserwuj wątek
    • micnur2275 z tego co wiem 06.01.09, 08:46
      ...podobnie jest w większości sklepów.
      Widzisz... z punktu widzenia menadżerów, oni muszą cisnąć ludzi (bo sami są
      naciskani) [NIE BRONIĘ MENADŻERÓW!!], jedni robią to "po ludzku" inni są po
      prostu "mofakami" i tyle.

      Odnośnie Twojego spotkania:
      Czy to spotkanie to było "performance meeting"?
      Czy było protokołowane? (powinno)
      Czy byli świadkowie?
      Czy podałeś, że powodem Twojej wolniejszej niż zwykle pracy są problemy zdrowotne?
      Czy masz/możesz uzyskać (bardzo prosto) papierek od Twojego GP, w którym napisze
      on, że np. "nie powinieneś się przemęczać, dźwigać itp"?
      Powyższe - to tylko udogodnienia, które pomogłyby Ci w konflikcie z
      przełożonymi. Zawsze możesz/możecie wspólnie z innymi obcokrajowcami/polakami
      rozpocząć sprawę o podłożu narodowościowym, to powinno ich trochę zastopować.

      ================
      [...]ale chce wiedzieć czy miał ktoś z was podobne problemy i czy sobie SAM z
      nimi poradził i JAK??[...]
      ================
      Miałem podobną rozmowę, około roku temu, grzecznie wysłuchałem tego co mają do
      powiedzenia, a później odpowiedziałem, że według mnie pracuję dobrze, z dobrą
      szybkością, na koniec dodałem, że pracuję szybciej i dokładniej niż niektórzy
      "starzy" pracownicy naszego sklepu.

      W Twoim przypadku sprawa jest nieco inna. Znajomy miał podobną do Twojej. Wrócił
      po operacji nogi i dość długiej nieobecności, Wrócił z papierkiem od GP. Jak
      miał "problemy z nogą" to dawali go do lżejszej pracy bądź do siedzącej (nawet).

      Mam nadzieję, że pomogłem.
      Najważniejsze to się nie dać im i walczyć o swoje.
      Pozdrawiam
    • Gość: Monika Re: wypadek,wolniejsza praca,zwolnienie??? IP: 78.145.1.* 06.01.09, 11:57
      ja miałam wypadek - złamałam nogę. Po chorobowym dali mnie na kasy, bo lekarz
      wypisał mi wniosek, że nie powinnam dźwigać ciężkich rzeczy, ani zbytnio
      obciążać nogi (wielogodzinna praca w ruchu). Po tym, gdy okres 'ochronny' się
      skończył zostałam zmuszona do powrotu na sklep, gdy się zbuntowałam to zostałam
      zawieszona na 2 tyg. Po kilku spotkaniach i negocjacjach koniec końców pozwolili
      mi zostać na kasach.
      • Gość: rhydian Re: wypadek,wolniejsza praca,zwolnienie??? IP: 78.145.202.* 06.01.09, 20:53
        Jeśli chodzi o lekarza to byłem w sumie 4 razy,3 razy przypisał mi paracetamol;)
        i ćwiczyć,a za 4 inny lekarz przypisał mi antybiotyk i obiecal wysłać
        skierowanie na rehabilitacje(czekam na nie już 2 miesiące):). Co do spotkania to
        żadne dyscyplinarne,tylko co roku podbno jest takie spotkanie i mówisz co ci sie
        podoba a co nie,a później manager wystawia ci opinie.(nie wiem co to dokładnie
        bo miałem je pierwszy raz),świadków nie było,to że sie nie wyrabiam przez plecy
        w mówie im za każdym razem jak mnie opieprzają;)a o papierku od GP pomażyć moge
        proponuje mi paracetamol zryty ryj i tyle(weteryniarz sasrany).a co do polaków
        co ze mna robią to szkoda słów yEBiĄ jak niewolnicy z dupy pot sie
        leje,ponarzekają na przerwie jak to ciężko nie robią i ile klatek nie zrobili i
        ida biegać dalej.TAK czy INACZEJ DZIĘKI ZA ODPISANIE
        • micnur2275 Re: wypadek,wolniejsza praca,zwolnienie??? 08.01.09, 16:05
          Wyjściem mogłaby być wizyta na A&E w lokalnym szpitalu. Tam zrobiliby Ci
          prześwietlenie, może mógłbyś się spotkać z fizjoterapeutą, kto wie...

      • Gość: nika 1 Re: wypadek,wolniejsza praca,zwolnienie??? IP: *.range86-134.btcentralplus.com 06.02.09, 17:18
        Jeśli chodzi o tempo pracy,to my Polacy niestety jesteśmy sobie sami
        winni.Chcemy się na początku pokazać jacy to jesteśmy wspaniali i oramy za 2 a
        jak to nie starczy za 3 osoby i cieszymy się gdy usłyszymy każdą
        "briliant,excellent job"pochwałę.Problem w tym,że tylko na początku mamy takie
        niespożyte siły, z których z czasem opadamy i zaczynają sie schody!!
        Moją koleżankę,która sama działała na popach-niejeden mężczyzna odpadał,docenili
        dopiero gdzy pozrywała ścięgna-OPRÓCZ NAPOJI DALI JEJ EKSTRA CONDIMENTS!!!
        To się nazywa uznanie :-))))
        Więc wyluzujcie,jak się nie wyrabiacie punkt dla was dadzą wam osobę do
        pomocy-TO DZIAŁA!!
    • Gość: Pracownik tesco uk Re: wypadek,wolniejsza praca,zwolnienie??? IP: *.cable.ubr07.pres.blueyonder.co.uk 09.02.09, 13:01
      Ja miałem podobne problemy przez pierwsze pół roku. Teraz pozwalają sobie bardzo
      rzadko na akcje mające na celu przede wszystkim wyprowadzenie mnie z równowagi.
      Liczą, że się zdenerwuję i np. powiem coś niecenzuralnego lub coś w tym rodzaju.
      Ale ja nie przyjechałem tu tylko przeczekać, ale żyć. Sprowadziłem tu już moją
      rodzinę - żonę i dzieci i jest spoko.

      Ale musisz być konsekwentny: do pracy zawsze na czas, zero picia, zero
      jakichkolwiek wykroczeń, unikać chorobowego, wszystko starać się załatwić na
      piśmie i na czas, liczyć na siebie. Należy poznać swoje prawa i ich bronić
      (wszystkie są w broszurce), ZAWSZE bezwzględnie żądać zapisu nieformalnych
      dyskusji z podpisem, żądać norm na pismie a wszystkie dokumenty przechowywać. Ja
      zostałem zmuszony do kontaktu z Usdaw (myślę o centrali, miejscowy reprezentant
      to jest ICH człowiek). Przyjechali natychmiast i efekt był piorunujący. Wszyscy
      menadżerowie s..li w gacie mimo,że ja byłem w tym czasie na urlopie w Polsce. I
      musisz byc konsekwentny. Pamiętaj też, że niektórzy nasi rodacy mogą być
      kapusiami, więc uważaj co mówisz i do kogo. I zastanów się raz jeszcze: masz już
      spory staż (zgaduję po treści twojego listu), więc i doświadczenie. Żądaj
      należnego respektu - nie zwalnia się doświadczonego pracownika z tesco z powodu
      widzimisię managera. Sprawdziłem to na własnej d...ie. Więc pozycja - b. mocna,
      na co dowód że pracujesz do tej pory. Masz mocną, stałą umowę a do zwolnienia -
      droga daleka. Teraz o taką pracę jest ciężko, również w Anglii (szczególnie w
      warunkach globalnego kryzysu - poserfuj po necie, popytaj znajomych). I zarobki
      są niezłe, gwarantowane i rosnące a przywileje też rosną wraz ze stażem. Więc
      uszy do góry! Brać się za robotę - byle bez przesady - spokojnie i nie kosztem
      zdrowia. A włos nikomu z głowy nie spadnie.

      Pozdrawiam.
      • Gość: rhydian Re: wypadek,wolniejsza praca,zwolnienie??? IP: 78.150.0.* 10.02.09, 15:26
        Pracowniku tesco uk!!
        A czy możesz mi powiedzieć,na jakiej podstawie ściągnołeś przedstawiciela
        związków z zewnątrz i jakich argumentów użyłes??miałem jedno spotkanie z
        przedstawicielem US daw(z mojego sklepu,) odnośnie mojej nieobecności
        spowodowanej problemami zdrowotnymi(plecy oczywiści)prze ostatnie 26 tygodni mam
        ok 15 dni na offie.;)ale tak jak mówiłem mam mieć co miesiąc performance
        reviev(zażyczyłem sobie przedstawiciela z zewnątrz i tłumacza(w sumie jak biorą
        sobie kogoś ze średnia znajomością języka to niech biorą takie rzeczy pod
        uwagę))tylko ze na razie nie miałem takiej rozmowy wiec nie wiem czym to
        argumentować!!dzieki PZDR
        • Gość: Pracownik tesco uk Re: wypadek,wolniejsza praca,zwolnienie??? IP: *.cable.ubr07.pres.blueyonder.co.uk 10.02.09, 17:36
          Ja po prostu zadzwoniłem pod nr, który znajduje się na karcie członka Usdaw. W
          tym czasie ludzie odchodzili z pracy i prawie nie przyjmowano nowych. Więc
          powiedziałem o tym i że teraz żąda się od pozostałych pracy pond siły. Ja za
          dzwoniłem pod wpływem impulsu, po kolejnej kłótni z moim line-managerem, który
          stosował metodę "kija i marchewki", tzn. za dobrą pracę dostawałem op..dol lub
          odwotnie - byłem chwalony bez powodu ("you are top-man", "this was the best of
          your nights" i tym podobne pierdoły). Gdy mu to powiedziałem, to s...ł w gacie
          ze strachu i właził mi w d... . Gdy oddzwonili z Usdaw-u, to chciałem się
          wycofać bo nie chciałem robić kłopotów dzień przed moim urlopem ale on i tak
          przyjechał i zrobił wywiad. Sprawę załagodzili, ale w zasadzie odczepili się ode
          mnie na dobre a mój manager przez pół roku trzymał się z dala. Więc - jeżeli
          jesteś członkiem związku, zawsze możesz tego spróbować. Nic nie ryzykujesz, a
          ponadto w tym roku Usdaw postawił sobie za cel walkę z dyskryminacją
          obcokrajowców i pracowników agencji.

          Powodzenia. I jeszcze jedno: nie słyszałem jeszcze o jakimkolwiek przypadku
          zwolnienia kogoś z tesco za wolniejszą pracę, a widziałem tu już wielu wybitnych
          obiboków.
    • Gość: axn Re: wypadek,wolniejsza praca,zwolnienie??? IP: *.zone9.bethere.co.uk 18.07.09, 10:40
      Dawno nie bylem na forum jak tam Twoja sprawa ? cos sie zmienilo
      napisz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka