Dodaj do ulubionych

ile zarabia...

IP: *.lv.lv.cox.net 13.08.09, 03:00
Ile zarabia przecietny polak w Londynie i ogolnie UK. Czy ludize
biora kredyty hipoteczne czy jest tak ze 100% wynajmuje mieszkania?
Mieszkalem w Londynie jakis czas temu (jeszcze przed wejsciem do UE)
i wiem, ze wiekszosc ludzi pracowala nielegalnie na budowach itp i
ogolnie bylo srednio. Widzialem jakis czas temu wywiad w TV i ktos
mowil ze mieszka w Londynie juz prawie 10 lat i ze jego sytuacja po
wejsciu do UE praktycznie sie nie zmienila.
Jestem ciekaw ile w tym prawdy... Czy jest szansa na w miare
normalne zycie w UK, jak to wyglada teraz w czasie kryzysu. Dzieki...
Obserwuj wątek
    • qvintesencja Re: ile zarabia... 13.08.09, 09:12

      Gość portalu: tbd napisał(a):

      > Ile zarabia przecietny polak w Londynie i ogolnie UK. Czy ludize
      > biora kredyty hipoteczne czy jest tak ze 100% wynajmuje
      > mieszkania

      Kopalnia wiedzy o wyjazdowiczach to raporty z monitorowania akcesji
      wydawane co 3 miesiace:

      www.ukba.homeoffice.gov.uk/sitecontent/documents/aboutus/reports/accession_monitoring_report


      Na przyklad o zarobkach w ostatnim raporcie na stronie 16:

      67% of workers who applied in the twelve months to March 2009
      stated that their hourly rate of earnings was £4.50 - £5.99 per
      hour, while 25% stated an hourly rate of £6.00 - £7.99.

      Mozna wiec powiedziec ze *przecietne* zrobki sa na poziomie placy
      minimalnej. Te pieniadze nie nadaja sie na kredyt.

      Oczywiscie zaraz zglosza sie klienci z banerami typu "ja w City
      wyciagam pol miliona rocznie" i "moj dom w poblizu Palacu
      Buckingham..." ale tu chodzi o srednia place.


      > Mieszkalem w Londynie jakis czas temu (jeszcze przed wejsciem do
      UE)
      > i wiem, ze wiekszosc ludzi pracowala nielegalnie na budowach itp
      i
      > ogolnie bylo srednio. Widzialem jakis czas temu wywiad w TV i
      ktos
      > mowil ze mieszka w Londynie juz prawie 10 lat i ze jego sytuacja
      po
      > wejsciu do UE praktycznie sie nie zmienila.

      Niby dlaczego sytuacja materialne pracujacych np. na budowie
      mialaby sie zmienic po wejsciu do EU? Zmienila sie natomiast
      kolosalnie sytuacja prawno-psychiczna bo ludzie ci mogli zrobic
      coming out i jako obywatele Unii Europejskiej uzyskali wszelkie
      prawa wiec nikt nie musi teraz pracowac na czarno i kazdy ma pelna
      swobode przyjazdu.

      Ale w w ogole to w raportach z monitornigu akcesji widac gwaltowny
      spadek liczby nowych przybyszow bo sytuacja ekonomiczna UK
      zmienila sie kompletnie. Mozna zaryzykowac twierdzenie ze masowe
      przyjazdy byly splotem dziwnego zbiegu okolicznosci: UK zyla na
      kredyt i byla w szczycie bani ekonomicznej co stworzylo mozliwosci
      dla przyjezdzajacych. Nie byl to stan normalny wiec gdy bania
      pekla mozliwosci wracaja do normy ale przybysze nie chca wierzyc
      ze to co bylo to byla tylko krotkotrwala iluzja podczas gdy real
      zaczyna gryzc.
    • Gość: Jaro Re: ile zarabia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 09:12
      Ludzie doskonala sie zawodowo, zdobywaja doswiadczenie, robia kursy, studia. Ci
      co zaczynali 5 lat temu od stawki minimalnej nierzadko zarabiaja dzis 30-40K. Sa
      i tacy co maja wlasne biznesy. Wystarczy chciec. A to ze jest kryzys to w
      niektorych branzach korzystne zjawisko, nie kazdy pracuje w City.
      • xiv Re: ile zarabia... 13.08.09, 10:37

        > A to ze jest kryzys to w niektorych branzach korzystne zjawisko,

        W jakich? Z ciekawosci pytam, bo moze warto sie zdywersyfikowac?
        • Gość: taka jedna Re: ile zarabia... IP: 67.159.5.* 13.08.09, 15:55
          Perhaps a bailiff ?
        • Gość: Jaro Re: ile zarabia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 18:18
          Wszelkie uslugi obslugujace najbogatszych generalnie nie ucierpialy - najdrozsze
          hotele, restauracje, wakacje itp. Na pewno skorzystaly uslugi niskobudzetowe,
          takie jak tanie hotele (Travelodge), bary, fish&chips, tani transport (National
          Express), dyskonty (Lidl, Aldi, Netto), wkacje krajowe (pola kempingowe, domki
          wczasowe). Bardzo wzroslo zapotrzebowanie na childminderow, bo wielu ludzi nie
          stac na nianie a poza tym kobiety czesto zmuszone sa isc do pracy zeby dorobic -
          to wiemy w wlasnego doswiadczenia. Mysle ze takze wzrosl popyt na naprawy
          samochodow, w miare jak coraz mniej ludzi kupuje nowe. A jak juz bedzie bardzo
          bardzo zle, to i buty do szewca zaczna nosic :)
    • xiv Re: ile zarabia... 13.08.09, 10:42

      Nie wiem ile zarabiaja, ale znam dwie pary z ukladu: on - budowlaniec, ona -
      prace dorywcze plus, które kupily domy. W Londynie w okolicy Leytonstone.

      Wiec mozna.

      Ale dwa lata temu kredytów udzielano praktycznie na oswiadczenie o zarobkach.
      Nie wiem wiec jak sie sytuacja rozwinie.

      > Widzialem jakis czas temu wywiad w TV i ktos
      > mowil ze mieszka w Londynie juz prawie 10 lat
      > i ze jego sytuacja po wejsciu do UE praktycznie sie nie zmienila.
      Chyba w wybranych przypadkach tak jest. Ja znam osoby, które po wejsciu do UE
      odkurzyly swoje dyplomy i ruszyly na normalne stanowiska - chemika, biochemika
      medycznego, architekta...
      • qvintesencja Statystyka i jednostki 14.08.09, 08:14
        xiv napisał:
        > Nie wiem ile zarabiaja, ale znam dwie pary z ukladu: on -
        budowlaniec, ona -
        > prace dorywcze plus, które kupily domy. W Londynie w okolicy
        Leytonstone.
        > Wiec mozna.
        > Ale dwa lata temu kredytów udzielano praktycznie na oswiadczenie
        o zarobkach.

        Dwa lata temu to byla inna bajka ktore se ne wrati.

        > Nie wiem wiec jak sie sytuacja rozwinie.

        Sytuacja sie zwinie, pytanie tylko jak mocno. Na przyklad w
        Irlandii zwinela sie juz bardzo mocno, a w UK nie tak mocno bo
        drukuje sie pieniadze. Ale drukowanie pieniedzy ma niedobre skutki
        na dluzsza mete.

        > > Widzialem jakis czas temu wywiad w TV i ktos
        > > mowil ze mieszka w Londynie juz prawie 10 lat
        > > i ze jego sytuacja po wejsciu do UE praktycznie sie nie
        zmienila.
        > Chyba w wybranych przypadkach tak jest. Ja znam osoby, które po
        wejsciu do UE
        > odkurzyly swoje dyplomy i ruszyly na normalne stanowiska -
        chemika, biochemika
        > medycznego, architekta...

        Oczywiscie sa przypadki typu ktos przyjechal do pracy w rzezni a
        pozniej wyciagnal dokumenty chirurga specjalisty i przeniosl sie
        na stol operacyjny:). Ale to sa jednostki. Natomiast srednia
        statystyczna to niskie kwalifikacje i praca za minimalna place.
        Pozorna zmyla jest w rozdzwieku miedzy deklarowanym wyksztalceniem
        i praca ale to znika jesli sie wezmie pod uwage ze za deklarowanym
        wyksztalceniem "wyzszym" kryja sie politologia, europeistyka czy
        kulturoznawstwo.
        • xiv Re: Statystyka i jednostki 14.08.09, 11:17
          > > Ale dwa lata temu kredytów udzielano praktycznie na oswiadczenie
          > o zarobkach.
          >
          > Dwa lata temu to byla inna bajka ktore se ne wrati.

          Przeciez dokladnie o tym pisze. Ale nie zmienia to faktu, ze ludzie kupowali
          domy, szczególnie Ci, którzy byli tu przed Unia.

          > Ale drukowanie pieniedzy ma niedobre skutki
          > na dluzsza mete.

          Dla wlascicieli domu, którzy maja dlugookresowy kredy o stalej stopie
          procentowej - to moze miec calkiem dobre skutki.

          > Natomiast srednia
          > statystyczna to niskie kwalifikacje i praca za minimalna place.
          > Pozorna zmyla jest w rozdzwieku miedzy deklarowanym wyksztalceniem
          > i praca ale to znika jesli sie wezmie pod uwage ze za deklarowanym
          > wyksztalceniem "wyzszym" kryja sie politologia, europeistyka czy
          > kulturoznawstwo.

          Srednia statystyczna uznaje studia magisterskie z Wyzszej Szkoly Zarzadzania,
          Bankowosci i Informatyki. Wiec tez sie srednio nadaje do udowadniania
          czegokolwiek. Jesli ludzie skonczyli normalne studia na normalnej uczelni to nie
          sadze aby mieli problem ze wskoczeniem do lepiej platnej pracy.

          Rozdziek pomiedzy wyksztalceniem a praca bedzie bardzo czesty przy politologii,
          europeistyce czy kulturoznawstwie. Po prostu nie ma takich zawodów.
      • princesswhitewolf Re: ile zarabia... 17.08.09, 15:18
        xiv, firmy zajmujace sie sciganiem dluznikow i egzekucja tego typu spraw
        swietuja sukcesy, firmy likwidacyjne....
        :/
        • Gość: Jaro Re: ile zarabia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.09, 17:57
          Podobno tez adwokaci, zwlaszcza od rozwodow.
    • intercwelar Re: ile zarabia... 06.02.16, 14:29
      gdybyście chcieli więcej się dowiedzieć o wnioskowaniu statystycznym to polecam firmę www.nauka.metodolog.pl/uslugi-statystyczne-pomoc-statystyczna/ . Miałem wykonać skomplikowane obliczenia do doktoratu i ta pomoc statystyczna/ usługa statystyczna była na wagę złota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka