Dodaj do ulubionych

Do ateistów

30.12.09, 18:12
Czy wy nie potraficie uszanować wątku do was nie adresowanego?
Ludzie, co siez wami dzieje?
Czy nie rozumiecie że wolność to także odpowiedzialność?
A wy jak dzieci...
Zupełny brak dojrzałości!
Wstyd!
Obserwuj wątek
    • marcinlet Re: Do ateistów 30.12.09, 18:21
      wkkr napisał:
      > Czy wy nie potraficie uszanować wątku do was nie adresowanego?
      Nie potrafimy.

      > Ludzie, co siez wami dzieje?
      > Czy nie rozumiecie że wolność to także odpowiedzialność?
      > A wy jak dzieci...
      Dzieci Kukurydzy.
    • diabollo Re: Do ateistów 30.12.09, 21:46
      wkkr napisał:

      > Czy wy nie potraficie uszanować wątku do was nie adresowanego?
      > Ludzie, co siez wami dzieje?
      > Czy nie rozumiecie że wolność to także odpowiedzialność?
      > A wy jak dzieci...
      > Zupełny brak dojrzałości!
      > Wstyd!

      O przepraszam bardzo. Myślałem, że chodzi Ci o debatę na temat naszego forum.

      Kłaniam się nisko
    • maika7 Re: Do ateistów 30.12.09, 22:06
      weź nie uogólniaj

      ze mną nic się nie dzieje (oprócz starzenia się)

      a szanowanie wątków to jakis dziwny pomysł.
      Ludzi się raczej szanuje, a nie wątki... eh...świat na psy schodzi ;-
      )
    • feel_good_inc Ja się tam nie udzielałem 30.12.09, 22:11
      wkkr napisał:
      > Czy wy nie potraficie uszanować wątku do was nie adresowanego?
      > Ludzie, co siez wami dzieje?
      > Czy nie rozumiecie że wolność to także odpowiedzialność?
      > A wy jak dzieci...
      > Zupełny brak dojrzałości!
      > Wstyd!

      To znaczy, że już jestem dojrzały i odpowiedzialny? Dostanę lizaka, czy cuś?
    • 0golone_jajka nie uogólniaj! 31.12.09, 15:36
      większość uszanowała
      • lis-a Re: 31.12.09, 15:53
        obie strony co i raz przesadzają w obraźliwych sformułowaniach;
        może, zamiast cenzury, opracujmy kodeks forum? może w formie pytań,
        np. czy chciałbym, aby mój post był skierowany do mnie, czy
        sformułowania w nim zawarte nie dotknęłyby mnie?

        ta eskalacja emocji towarzysząca niektórym wątkom świadczy o kilku
        sprawach:

        - nie umiemy współistnieć, w pokoju, akceptacji
        - za mało w nas empatii
        - a może trochę jednak brak nam dobrego wychowania

        może pora, aby obie strony zrobiły rachunek sumienia i znalazły
        sposób na współistnienie?

        a póki co - szampańskiego Sylwestra!

        • diabollo Re: 31.12.09, 21:15
          lis-a napisał:

          > obie strony co i raz przesadzają w obraźliwych sformułowaniach;
          > może, zamiast cenzury, opracujmy kodeks forum? może w formie pytań,
          > np. czy chciałbym, aby mój post był skierowany do mnie, czy
          > sformułowania w nim zawarte nie dotknęłyby mnie?
          >
          > ta eskalacja emocji towarzysząca niektórym wątkom świadczy o kilku
          > sprawach:
          >
          > - nie umiemy współistnieć, w pokoju, akceptacji
          > - za mało w nas empatii
          > - a może trochę jednak brak nam dobrego wychowania
          >
          > może pora, aby obie strony zrobiły rachunek sumienia i znalazły
          > sposób na współistnienie?
          >
          > a póki co - szampańskiego Sylwestra!

          Zgadzam się generalnie z bardzo generalnymi postulatami czcigodnego Lisa; jak
          zawsze "diabeł" siedzi w szczegółach.

          Z mojej strony postulowałbym, żeby używania wulgaryzmów tudzież brawurowych
          hiperboli literackich w stylu "masturbacja" na określenie uporczywego mędlenia
          jakiegoś nieważnego tematu w mediach (jestem gorącym zwolennikiem masturbacji,
          więc nie chodzi mi tutaj żadne deprecjonowanie czy dyskryminację osób
          masturbujących się) - otóż bardzo proszę, aby z definicji nie klasyfikować tego
          jako "brak dobrego wychowania".

          Jeżeli mogę tak nieskromnie o sobie napisać to zostałem bardzo "dobrze
          wychowany" - w ogóle naprawdę truno mi wyobrazić lepsze "dobre wychowanie" - a
          przecież jestem wręcz entuzjastą pewnego stylu w używaniu wulgaryzmów, więc
          jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

          Mam na ten temat nawet swoją hipotezę socjologiczną.

          Otóż, jak wiadomo nasze dzisiejsze, polskie społeczeństwo mieszczańskie głównie
          pochodzi z awansu społecznego. Jest pochodzenia chłopskiego, więc z braku
          rzeczywistych wzorców próbuje odgrywać swoją mieszczańską rolę na podstawie
          pewnych wyobrażeń o wcześniejszych elitach inteligenckich (których znowu jak
          wiadomo było tyle, że zmieściliby się w jednym wagonie bydlęcym) czy też na
          wyobrażeniach o arystokracji.

          Ten mechanizm spowodował, że aspirujący do bycia inteligencją mieszczańską
          uznali wulgaryzmy za tabu.
          Co oczywiście jest zupełnie błędnym założeniem, przynajmniej, jeżeli właśnie
          weźmiemy faktyczne przedwojenne elity czy przedwojenną arystokrację; pamiętacie
          tę piękną poezję Tuwima z refrenem "całucie mnie wszyscy w dupę"?

          Prowadzi to do absurdów takich, że ta przepiękna część polsczyzny została
          amputowana z języka publicznego i zdegradowana do wulgaryzmu ulicznego, tudzież
          polityczno-biznesowego w rozmowach korupcyjnych. Wulgarności przesadnej,
          rynsztokowej, nieadekwatnej do sytuacji, absurdalnej, wręcz groteskowej.

          Prowadzi to do kompletnej hipokryzji, bo sfrustrowany Polak "z ambicjami"
          oficjalnie nie przyzna się do używania wulgaryzmów, a na ulicy klnie jak
          przedwojenny szewc.
          A w polskiej telewizji, kiedy puszczają anglojęzyczne filmy dla dorosłych po 23
          godzinie; kiedy wzburzony bohater krzyknie słowo "fuck", to lektor tłumaczący
          film na język polski przetłumaczy: "do diaska".

          W efekcie polskie społeczeństwo w ogóle przestało umieć posługiwać się
          wulgaryzmami, pozostaje im albo wulgaryzowanie rynsztokowe, albo tabu.

          Kłaniam się nisko.

          PS. Korzystając z okazji jeszcze raz życzę wszystkim czcigodnym forumowiczom po
          prostu zajebiście dobrego i szczęśliwego Nowego Roku 2010!
          • wkkr byłem świecie przekonany że lis-a to ona 01.01.10, 22:38
            hmmm....
            • lis-a Re: byłem świecie przekonany że lis-a to ona 07.01.10, 13:06
              ona, ona...
    • ateista_z_wyboru Re: Do ateistów 02.01.10, 10:54
      A wierzący to niby potrafią? Taki Rysio bna przykład to przykład bezprzykładnego katochamstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka