24.02.10, 09:54
Fragmenty artykułu z Gazety ""Galerianki" przenoszą się do sieci. Policja
mówi: stop"
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7595208,_Galerianki__przenosza_sie_do_sieci__Policja_mowi_.html
"Przy współpracy studentek psychologii przygotowała [pani sierżant policji -
G.] pilotażową ankietę, którą anonimowo wypełniło kilkudziesięciu katowickich
15-latków. (...) Aż 67 proc. badanych przyznało, iż znają koleżankę lub
kolegę, którzy uprawiają seks w zamian za ubrania lub kosmetyki. Tylko połowa
ankietowanych uważała takie zachowanie za naganne. Reszta traktuje to jako
normalną pracę zarobkową lub zabawę. Nastolatkowie wskazali w ankiecie, iż
geneza takiego problemu to brak zainteresowania za strony rodziców i chęć
zaistnienia w grupie. Wielu z nich nie rozumiało pojęcia autorytet czy praca
na pełny etat. Gimnazjaliści przyznali za to, że granica inicjacji seksualnej
wynosi teraz 14 lat.
(...)
Paweł Śpiewak, prezes fundacji Kidprotect.pl, chwali inicjatywę katowickiej
policji. - Prostytucja dzieci to poważny problem, który teraz z centrów
handlowych przenosi się do internetu - mówi Śpiewak. Z prowadzonych przez
niego badań wynika, że nastolatki w zamian za internetowe doładowanie komórki
rozbierają się przed kamerkami lub wysyłają "darczyńcom" swoje nagie zdjęcia.
Na forach erotycznych pojawia się też coraz więcej ogłoszeń, że 14 - lub
15-latka w zamian za ubrania lub sprzęt elektroniczny spełni erotyczne
zachcianki sponsora.

- W świadomości takich dziewcząt prostytutki pracują wyłącznie w agencjach
towarzyskich lub przy drogach.
" [wyboldowanie moje -G.]

Z pewnym zaskoczeniem zauważyłem, że po przeczytaniu tego tekstu nie poczułem
się ani zbytnio wstrząśnięty, ani oburzony. Jakoś tak wyraźnie musi być on
zbieżny z moim oglądem rzeczywistości, czyli gdzieś tam podskórnie, w
podświadomości, nie znajduję powodów by miało być inaczej. I tylko jedno
pytanie ciśnie mi się na usta: czy tak jest tylko w Polsce, czy to zjawisko
ogólnoeuropejskie (może lepiej napisać ogólnozachodnie)? Słowem: czy to
choroba związana z procesem transformacji, czy cecha systemu jako takiego?

G.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: 15-latki 24.02.10, 10:26
      Zbieramy zniwo rewolucji 1968 i nastepujacego po niej libaralizmu lat 80 tych.
      Oto co glosili niemieccy Zioeloni w roku 1985:

      "Einvernehmliche sexuelle Beziehungen zwischen Erwachsenen und Kindern müssen
      straffrei sein", heißt es im Entschluss eines Arbeitskreises "Kinder und
      Jugendliche" der Grünen in Baden-Württemberg vom April 1985: "Da Kinder Menschen
      sind, hat niemand das Recht, sich unter welchem Vorwand auch immer über ihre
      Rechte auf Selbstbestimmung und persönliches Glück hinwegzusetzen." Noch
      deutlicher formulierte es das Wahlprogramm der Alternativen Liste in Berlin: "Es
      ist unmenschlich, Sexualität nur einer bestimmten Altersstufe und unter
      bestimmten Bedingungen zuzubilligen. Wenn Jugendliche den Wunsch haben, mit
      Gleichaltrigen oder Älteren außerhalb der Familie zusammenzuleben, sei es, weil
      ihre Homosexualität von ihren Eltern nicht akzeptiert wird, sei es, weil sie
      pädosexuelle Neigungen haben, sei es aus anderen Gründen, muss ihnen die
      Möglichkeit dazu eingeräumt werden."

      "Stosunki za obopolna zgoda doroslych z dziecmi nie powinny byc karalne
      (...).Poniewaz dzieci sa ludzmi, nikt nie ma prawa pod zadnym pozorem odbierac
      im prawa do samostanowienia i osobistego szczescia."
      I dalej:" Jest to nieludzkie aby zezwalac na seksualnosc tylko pewnym grupom
      wiekowym i tylko na okreslonych warunkach. Jezeli mlodziez ma zyczenie mieszkac
      z rowiesnikami lub ze starszymi poza rodzina, czy to z powodu ze ich
      homoseksualnosc nie jest akceptowana przez rodzicow, czy to z powodu ich
      pedoseksualnych sklonnosci, czy to z innych powodow, nalezy jej to umozliwic".
      • feel_good_inc Re: 15-latki 24.02.10, 11:39
        maria421 napisała:

        > Zbieramy zniwo rewolucji 1968 i nastepujacego po niej libaralizmu lat 80 tych.

        Taaaa, bo dymanie 15-latek i prostytucja nieletnich to wymysł zielonych z lat 80?
        Poczytaj sobie o tym, co się działo np. na placach budów Stalowej Woli i innych zdobyczy socjalizmu. A wcześniej? W XX-leciu międzywojennym nie było młodocianych prostytutek? W dobrych domach pan domu nie posuwał młodej pokojówki, podczas gdy pani zabawiała się z ogrodnikiem?
        Sesje z własną córką, które pozwalał Lewisowi Carollowi urządzać dziekan jego uniwersytetu oraz bale, na które zapraszał tylko małe dziewczynki to też pewnie wina rewolucji z roku 1968?
        Nihil novi, a to, że kiedyś się o tym głośno nie mówiło nic nie zmienia.
        • maria421 Re: 15-latki 24.02.10, 11:51
          Zapomniales o "Lolicie".

          Oczywiscie ze przed 1968 "wszystko juz bylo". Wszystko oprocz przyzwolenia na
          wolny seks bez ograniczen wiekowych, co proponowali wlasnie Zieloni i
          Alternatywni , na szczescie nie osiagajac proponowanej zmiany prawa, ale
          osiagajac spoleczne przyzwolenie na to, ze jak 13-latka ma pierwszego chlopaka,
          to ja matka do ginekologa prowadzi zeby podpisac zezwolenie na pigulki.
          Znamienne jest ze oni sami o tym nie chca pamietac, a juz, uchowaj Boze,
          wstydzic sie za ich owczesne postulaty.
    • feel_good_inc Re: 15-latki 24.02.10, 11:44
      gumpel napisał:
      > "Przy współpracy studentek psychologii przygotowała [pani sierżant policji -
      > G.] pilotażową ankietę, którą anonimowo wypełniło kilkudziesięciu katowickich
      > 15-latków. (...) Aż 67 proc. badanych przyznało, iż znają koleżankę lub
      > kolegę, którzy uprawiają seks w zamian za ubrania lub kosmetyki. Tylko połowa
      > ankietowanych uważała takie zachowanie za naganne. Reszta traktuje to jako
      > normalną pracę zarobkową lub zabawę. Nastolatkowie wskazali w ankiecie, iż
      > geneza takiego problemu to brak zainteresowania za strony rodziców i chęć
      > zaistnienia w grupie. Wielu z nich nie rozumiało pojęcia autorytet czy praca
      > na pełny etat. Gimnazjaliści przyznali za to, że granica inicjacji seksualnej
      > wynosi teraz 14 lat.

      Czy naprawdę jest coś dziwnego, że w wieku 15 lat każdy gimnazjalista napisze w ankiecie, że już uprawiał seks, że zażywał narkotyki, oraz że ma rozległe znajomości w świecie przestępczym? Ciekawe, że jak się robi taką ankietę tym samym ludziom 5-10 lat później, to się okazuje, że 80% to prawiczki, w życiu nawet nie dostali mandatu i nigdy nie wypili więcej niż dwa piwa ;)
      • gumpel Re: 15-latki 24.02.10, 12:27
        Wyboldowałem to co moim zdaniem w tym artykule jest najważniejsze. Czyli ocena
        Pawła Śpiewaka, którą ankieta jedynie potwierdza. Nie chodzi o stosunek
        dorosłych do seksu z nieletnimi. Chodzi o stosunek nieletnich do seksu z
        dorosłymi i ich stosunek do seksu w ogóle. Oddać się za parę dżinsów, rozebrać
        za doładowanie komórki, itd. Już to jest zachowanie "intrygujące" (bo jednak to
        nie to samo co zrobić to dla kromki chleba i talerza zupy, co nie? Ale jeszcze
        bardziej "intrygujące" jest to, że dzieciaki nie widzą w tym nic specjalnego, a
        już na pewno nie traktują tego jako prostytucji. Pamiętasz Sonie ze "Zbrodni i
        kary"? Widzisz różnicę?

        G.
        • maria421 Re: 15-latki 24.02.10, 14:23
          gumpel napisał:

          > Wyboldowałem to co moim zdaniem w tym artykule jest najważniejsze. Czyli ocena
          > Pawła Śpiewaka, którą ankieta jedynie potwierdza. Nie chodzi o stosunek
          > dorosłych do seksu z nieletnimi. Chodzi o stosunek nieletnich do seksu z
          > dorosłymi i ich stosunek do seksu w ogóle.

          To sie samo z siebie nie wzielo, to jest rezultat permisywizmu ktory od kilku
          dekad jest proponowany jako jedyny srodek wychowawczy.
          • a000000 Re: 15-latki 24.02.10, 16:19
            maria421 napisała:

            > To sie samo z siebie nie wzielo, to jest rezultat permisywizmu ktory od kilku
            > dekad jest proponowany jako jedyny srodek wychowawczy.


            DOKŁADNIE!!!

            takie Owsiakowe róbta co chceta...
    • gumpel A w Wielkiej Brytanii ... 26.02.10, 14:30
      ... nadmierna seksualizacja dzieci. Tak przynajmniej utrzymują autorzy raportu
      przygotowanego na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

      " Brytyjskie dzieci są bombardowane ogromną ilością wizerunków seksualnych,
      które fatalnie wpływają na ich psychikę - ostrzega nowy raport przygotowany na
      zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
      (...)
      - Zetknięcie z tak dużą ilością impulsów seksualnych zaburza postrzeganie
      własnego ciała i rozwój psychiczny.
      (...)
      W wyniku tego cierpią szczególnie dziewczynki, zachęcane do eksponowania swojej
      seksualności. Niektóre czują się "zmuszone" do zamieszczania na portalach
      społecznościowych zdjęć, na których pozują topless lub w wyzywających pozach.
      Pojawiają się u nich zaburzenia jedzenia, depresje i napady agresywne. Chłopcy
      też cierpią - czują presję, żeby zachowywać się jak macho, być silnymi i nie
      pokazywać emocji.
      (...)
      - Całe społeczeństwo jest rozseksualizowane - powiedział w wywiadzie dla radia
      BBC Frank Furedi, profesor socjologii z Uniwersytetu w Kent - Seks staje się
      powszechną walutą w świecie (...) dorośli wysyłają dzieciom sygnał, że seks jest
      jedyną rzeczą, która ma znaczenie - dodał."
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7605853,Raport__Nadmierna_seksualizacja_brytyjskich_dzieci.html
      No proszę. Wprawdzie opisywane z innej perspektywy, ale chyba to samo zjawisko
      co u nas, no nie?


      G.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka