Dodaj do ulubionych

pytanie teologiczne

15.03.10, 21:48
Ja jako zwykły człowiek, zadaję sobie pytanie: skoro każda z trzech
wielkich religii monoteistycznych wierzy, że Bóg jest jeden, to albo
(1) wierzymy de facto w tego samego Boga lub (2)bogów jest trzech i
wtedy wszyscy tkwimy w błędzie wierząc, że jest jeden. A jeśli punkt
1 to co za różnica czy jestem żydem, katolikiem czy muzułmanem skoro
Bóg jest ten sam?
Konkluzja: religia to tylko obrządek. Wierzę w boga-stwórcę i boga,
który kieruje tym światem. Rozmawiam sobie z nim codzienniei staram
się odnajdywać sens we wszystkim co mnie otacza i spotyka. I jestem
szczęścilwy bez tych wszystkich pierdół i dogmatów wymyślonych przez
ludzi.
Obserwuj wątek
    • ideefiks Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 09:35
      kissinger77 napisał:
      > Wierzę w boga-stwórcę i boga,
      > który kieruje tym światem. Rozmawiam sobie z nim codziennie

      Rozmowa to inaczej dialog, w którym aktywne są obie strony. Chcesz
      powiedzieć, że ty mówisz do boga, a on ci odpowiada? :)
      • bez_seller Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 11:48
        ideefiks napisał:

        > Rozmowa to inaczej dialog, w którym aktywne są obie strony.
        Chcesz
        > powiedzieć, że ty mówisz do boga, a on ci odpowiada? :)

        Wewnetrzne dialogi bardzo sa pozyteczne. Pod- i nadswiadomosc
        kieruje naszym zyciem (tak naprawde swiadomoscia poslugujemy sie w
        minimalnym stopniu). Nie wiemy tez czym sa. Ktos nazwie je Bogiem?
        Czemu nie?
    • antyteista Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 09:40
      > Konkluzja: religia to tylko obrządek. Wierzę w boga-stwórcę i boga,
      > który kieruje tym światem.

      możesz podać jeden przykład wpływu Boga na świat?
    • tlenek_wegla Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 09:45
      Konkluzja: religia to tylko obrządek. Wierzę w boga-stwórcę i boga,
      > który kieruje tym światem.

      Ale jak zachorujesz, to idziesz do lekarza, a nie modlisz sie o ozdrowienie.
    • kolter66 Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 10:33
      kissinger77 napisał:

      > Ja jako zwykły człowiek, zadaję sobie pytanie: skoro każda z trzech
      > wielkich religii monoteistycznych wierzy, że Bóg jest jeden, to albo
      > (1) wierzymy de facto w tego samego Boga lub (2)bogów jest trzech i
      > wtedy wszyscy tkwimy w błędzie wierząc, że jest jeden.

      Biblia opisuje Jednego boga ,ale od czau kiedy poganin Konstantyn założył Krk
      weszło do niego sporo na wpół rozumiejących
      istotę chrześcijaństwa pogan którzy przynieśli do swojej nowej wiary swoje dawne
      wierzenia ! Stąd wiara w bóstwo człowieka a potem wiara w triady których nie
      brakował w starożytnych religiach Egiptu , Babilonu , Grecji czy Rzymu.

      1 Tym 2,5
      Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi,
      człowiek, Chrystus Jezus.


      A jeśli punkt
      > 1 to co za różnica czy jestem żydem, katolikiem czy muzułmanem skoro
      > Bóg jest ten sam?
      > Konkluzja: religia to tylko obrządek. Wierzę w boga-stwórcę i boga,
      > który kieruje tym światem. Rozmawiam sobie z nim codzienniei staram
      > się odnajdywać sens we wszystkim co mnie otacza i spotyka. I jestem
      > szczęścilwy bez tych wszystkich pierdół i dogmatów wymyślonych przez
      > ludzi.
      • karbat Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 14:01
        > kissinger77 napisał:

        >> Ja jako zwykły człowiek, zadaję sobie pytanie: skoro każda z
        >>trzech wielkich religii monoteistycznych wierzy, że Bóg jest
        >>jeden, to albo wierzymy de facto w tego samego Boga lub (2)bogów
        >>jest trzech i wtedy wszyscy tkwimy w błędzie wierząc, że jest
        jeden.

        piszesz o sobie, dlaczego piszesz w liczbie mnogiej : wierzymy .

        Wiara w katolickiego boga jest efektem wieloletniego wbijania go
        do glowek wiercow od dziecka .
        Ktos obie wyobraza boga katolikow bez tego procesu ? .

        Prawie nikt nie wierzy w boga , pozostaje obrzedek i wykalkulowane
        wyrachowanie - co mi szkodzi niby wierzyc w boga katolikow .
        Nie istnieje nic nie strace , istnieje to bede miec u niego punkty .
    • feel_good_inc Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 11:19
      kissinger77 napisał:
      > Ja jako zwykły człowiek, zadaję sobie pytanie: skoro każda z trzech
      > wielkich religii monoteistycznych wierzy, że Bóg jest jeden, to albo
      > (1) wierzymy de facto w tego samego Boga lub (2)bogów jest trzech i
      > wtedy wszyscy tkwimy w błędzie wierząc, że jest jeden.

      A co z religiami politeistycznymi?
      Co z kultami przodków? Co z kultami cargo?
      Co z mitami, które przegrały wyścig o wiernych?
      Dlaczego niby tylko te trzy religie monoteistyczne mają mieć monopol na prawdę?

      > A jeśli punkt
      > 1 to co za różnica czy jestem żydem, katolikiem czy muzułmanem skoro
      > Bóg jest ten sam?

      Różnica jest zasadnicza! To jak z karabinem - zasadniczą kwestią jest to, czy jesteś po stronie kolby, czy po stronie lufy ;)

      > Konkluzja: religia to tylko obrządek.

      No, akurat to dobrze zrozumiałeś :)

      > Wierzę w boga-stwórcę i boga,
      > który kieruje tym światem. Rozmawiam sobie z nim codziennie i staram
      > się odnajdywać sens we wszystkim co mnie otacza i spotyka.

      Jak już ktoś wyżej napisał - rozmowa to jest dialog. A jak Bóg do ciebie mówi, to już nawet schizofrenia.
      Owszem, fajnie jest wierzyć w to, że na chmurce siedzi jakiś dobry tatuś, który czuwa nad twoim losem i zapewnia cię, że wszystko będzie dobrze. Ostatnio widziano jego interwencje na Haiti i w Chile ;)
      Jakbyś mieszkał na pacyficznej wysepce, to wierzyłbyś w wielkiego żelaznego ptaka, dawcę wszystkiego co dobre i jego proroka, Johna Fruma. I śmiałbyś się z tych białych idiotów, wierzących w jakieś nierealne byty, które im nawet skrzynki piwa nigdy nie przywiozły.

      > I jestem
      > szczęścilwy bez tych wszystkich pierdół i dogmatów wymyślonych przez
      > ludzi.

      Huh? Przecież właśnie napisałeś, że szczęście w życiu daje ci jakiś fantastyczny byt wymyślony przez ludzi. Skoro już stosujesz brzytwę Ockhama i obcinasz niepotrzebne pierdoły, to dlaczego zatrzymujesz się w połowie drogi?
      • dunajec1 Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 14:05
        Wedlug wiary chrzescijanskiej mamy jednego Boga ale w trzech
        osobach, czyzby ten Bog mial trzy glowy?
        Dekalog,"..nie bedziesz mial Bogow cudzych przedemna..." czyzby za
        nim byly jakies Bogi?
        Wrocmy do ksiegi wyjscia,(nie chce mi sie szukac, tylko z pamieci)
        Mojzesz zamienia laske swoja w weza, a kaplani egipscy cos tam tez
        cud robia, i pytanie, czyja moca kaplani robili cuda skoro Mojzesza
        Bog byl jeden i zadnych innych nie bylo?
        • kissinger77 Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 18:50
          No dobra...czepiacie się tej mojej "rozmowy". W takim razie ja w moim
          wnętrzu sobie do niego "mówię". Napisałem tę czynność w cudzysłowie,
          bo zaraz mnie ktoś zapyta czy mówię do boga na głos, bo mówić można
          tylko na głos.
          A z tą chorobą to chyba trochę przesada. To nie jest tak że jak
          zachoruję to nie idę do lekarza tylko proszę boga o zdrowie. To chyba
          nie tak działa :D Nie chodzi mi o to że wierzę że bóg kieruje każdym
          moim krokiem - chodzi bardziej o wiarę jako szukanie sensu życia.
          Zresztą nie o tym miał być temat. Chodziło mi o wyimaginowane różnice
          między trzema NAJWIĘKSZYMI religiami (to a propos zarzutu kolegi,
          który pyta co z innymi systemami wierzeń) a temat jak zwykle trochę
          zboczył - tym razem na kwestię moich "rozmów".
          • tlenek_wegla Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 19:47
            > A z tą chorobą to chyba trochę przesada. To nie jest tak że jak
            > zachoruję to nie idę do lekarza tylko proszę boga o zdrowie.


            Wiec tak na prawde nie wierzysz, ze Twoj bog jest wszechmocny. Bardziej ufasz
            wiedzy, ktora zostala uzyskana czesto w opozycji do tego co przekazuja urzednicy
            boga. Jakiegokolwiek. Obrzadek jest nieitotny. Wazne, ze twierdis,z e Twoj bog
            jest wszechmocny i nie wierzysz, ze CIe wyleczy, jesli sie o to pomodlisz.
            POprosisz go. Bo przeciez wierzysz, ze Twoje modlitwy sa wysluchiwane?
            • enrque111 [...] 16.03.10, 20:01
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • alberto4 Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 20:43
      o, moj koronny temat, polecam: alberto.pl/trynity.php
    • kissinger77 Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 21:26
      Z przykrością muszę stwierdzić, że pytanie które zadałem nie zostało
      chyba do końca zrozumiane. Miałem nadzieję, że wywołam jakąś małą
      dyskusję nt. pozornej różnicy a faktycznej jedności wymienionych
      trzech NAJWIĘKSZYCH religii. Tymczasem jeden pyta dlaczego ja
      napisałem "wierzymy", drugi zauważa że napisałem że rozmawiam z
      bogiem, więc czy on do mnie mówi, kolejny wypisuje coś o moich
      modlitwach do boga. Kurwa...to chyba nie tędy miało pójść. Zamiast
      szukać odpowiedzi na zadane pytanie, wypisujecie dywagacje nt. MOJEJ
      wiary a to akurat w tym poście jest najmniej istotne. Myślę że same
      koncepcje boga były poruszane pewnie już w innych wątkach.
      • tlenek_wegla Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 21:40
        Sam nie wiesz o co pytasz...
      • krytykantka07 Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 21:45
        kissinger77 napisał:

        > Z przykrością muszę stwierdzić, że pytanie które zadałem nie
        zostało > chyba do końca zrozumiane.

        Nie denerwuj się przyjacielu.
        Oczywiście, że jest tylko jeden Bóg i wszyscy pójdziemy do tego
        samego nieba.
        To tylko Jego samozwańczy wysłannicy dzielą ludzi, bo chcą sobie
        zapewnić wygodne życie na ziemi.
        Temu służą wymyślone przez nich obrzędy i dogmaty.
        To tylko walka o władzę.
      • feel_good_inc Re: pytanie teologiczne 16.03.10, 22:43
        kissinger77 napisał:
        > Z przykrością muszę stwierdzić, że pytanie które zadałem nie zostało
        > chyba do końca zrozumiane. Miałem nadzieję, że wywołam jakąś małą
        > dyskusję nt. pozornej różnicy a faktycznej jedności wymienionych
        > trzech NAJWIĘKSZYCH religii.

        A o czym tu dyskutować? To są trzy wersje tej samej bajki i żadnej ameryki tutaj nie odkryłeś. Poklepać cię po plecach, czy co?

        > Tymczasem jeden pyta dlaczego ja
        > napisałem "wierzymy", drugi zauważa że napisałem że rozmawiam z
        > bogiem, więc czy on do mnie mówi, kolejny wypisuje coś o moich
        > modlitwach do boga. Kurwa...to chyba nie tędy miało pójść. Zamiast
        > szukać odpowiedzi na zadane pytanie, wypisujecie dywagacje nt. MOJEJ
        > wiary a to akurat w tym poście jest najmniej istotne. Myślę że same
        > koncepcje boga były poruszane pewnie już w innych wątkach.

        Ależ to jest bardzo istotne.
        Po pierwsze założyłeś, że jakiś bóg jest.
        Po drugie założyłeś, że jak jakiś bóg jest, to jest to bóg Abrahama i Jakuba.
        Po trzecie ten właśnie konkretny bóg ma jakiś plan wobec świata, a oprócz tego przeznacza część swojego czasu na to, żeby ukoić myśli jednej konkretnej osoby, czyli ciebie.
        No to tu jest o czym dyskutować ;)
        • enrque111 Re: pytanie teologiczne 17.03.10, 09:12
          feel_good_inc napisał:

          > A o czym tu dyskutować? To są trzy wersje tej samej bajki i żadnej ameryki tuta
          > j nie odkryłeś. Poklepać cię po plecach, czy co?

          Zawsze możesz go po czymś poklepać ............ jeśli ci się nadstawi. Co do "bajki", to ty z pewnością wierzysz w inne i te są tobie nie w smak :)))

          > Ależ to jest bardzo istotne.
          > Po pierwsze założyłeś, że jakiś bóg jest.

          Ty, jak mniemam "zakładasz", że Go nie ma ?

          > Po drugie założyłeś, że jak jakiś bóg jest, to jest to bóg Abrahama i Jakuba.

          Tak mówi Biblia, najważniejsza księga ludzkości.

          > Po trzecie ten właśnie konkretny bóg ma jakiś plan wobec świata, a oprócz tego
          > przeznacza część swojego czasu na to, żeby ukoić myśli jednej konkretnej osoby,
          > czyli ciebie.

          To są tylko twoje naiwno-dziecięce wyobrażenia co do działań Boga.

          > No to tu jest o czym dyskutować ;)

          Uważam, że nie ma. Najpierw należy posiąść wiedzę o temaci w którym się wypowiadasz :)))
          • feel_good_inc Re: pytanie teologiczne 17.03.10, 14:36
            enrque111 napisał:
            > > A o czym tu dyskutować? To są trzy wersje tej samej bajki i żadnej ameryk
            > i tuta
            > > j nie odkryłeś. Poklepać cię po plecach, czy co?
            >
            > Zawsze możesz go po czymś poklepać ............ jeśli ci się nadstawi.Co do "b
            > ajki", to ty z pewnością wierzysz w inne i te są tobie nie w smak :)))

            A to jest jakiś ustawowy obowiązek? Jak już muszę, to wolałbym wierzyć w Świętego Mikołaja, bo wiąże się to z wymiernymi korzyściami.

            > > Ależ to jest bardzo istotne.
            > > Po pierwsze założyłeś, że jakiś bóg jest.
            >
            > Ty, jak mniemam "zakładasz", że Go nie ma ?

            O, jakbyś trafił.
            Albo może inaczej - zakładam prawdopodobieństwo jego istnienia na równi z istnieniem krasnoludków, Wenus, Amona-Ra, Geralta z Rivii i całej reszty bajkowych postaci.

            > > Po drugie założyłeś, że jak jakiś bóg jest, to jest to bóg Abrahama i Jak
            > uba.
            >
            > Tak mówi Biblia, najważniejsza księga ludzkości.

            Jakiej ludzkości? Zapytaj Chińczyka albo Hindusa, jaka jest jego najważniejsza księga? :)

            > > Po trzecie ten właśnie konkretny bóg ma jakiś plan wobec świata, a oprócz
            > tego
            > > przeznacza część swojego czasu na to, żeby ukoić myśli jednej konkretnej
            > osoby,
            > > czyli ciebie.
            >
            > To są tylko twoje naiwno-dziecięce wyobrażenia co do działań Boga.

            Niech zgadnę, ty masz nienaiwno-dorosłe wyobrażenia co do działań tego konkretnego Boga?

            > > No to tu jest o czym dyskutować ;)
            >
            > Uważam, że nie ma. Najpierw należy posiąść wiedzę o temaci w którym się wypowia
            > dasz :)))

            Najpierw należy posiąść umiejętność czytania ze zrozumieniem. Szczególnie w miejscach, gdzie bezpośrednio odnosiłem się do słów przedpiścy, a ty sobie uroiłeś, że piszę o swoich relacjach z jakimś wymyślonym bytem.
            • enrque111 Re: pytanie teologiczne 18.03.10, 16:14
              feel_good_inc napisał:

              > > Zawsze możesz go po czymś poklepać ............ jeśli ci się nadstawi.Co
              > do "b
              > > ajki", to ty z pewnością wierzysz w inne i te są tobie nie w smak :)))
              >
              > A to jest jakiś ustawowy obowiązek? Jak już muszę, to wolałbym wierzyć w Święte
              > go Mikołaja, bo wiąże się to z wymiernymi korzyściami.

              A, tak ...... zapomniałem, że jako ateista jesteś jednocześnie materialistą.

              > > > Ależ to jest bardzo istotne.
              > > > Po pierwsze założyłeś, że jakiś bóg jest.
              > >
              > > Ty, jak mniemam "zakładasz", że Go nie ma ?
              >
              > O, jakbyś trafił.
              > Albo może inaczej - zakładam prawdopodobieństwo jego istnienia na równi z istni
              > eniem krasnoludków, Wenus, Amona-Ra, Geralta z Rivii i całej reszty bajkowych p
              > ostaci.

              Aha, czyli znasz jedynie bajki i baśnie, gdyż poważniejsze lektury są dla ciebie zbyt trudne ................ rozumiem :)))

              > > Tak mówi Biblia, najważniejsza księga ludzkości.
              >
              > Jakiej ludzkości?

              Tej żyjącej na planecie Ziemia :))

              > Zapytaj Chińczyka albo Hindusa, jaka jest jego najważniejsza
              > księga? :)

              Masz na myśli Chińczyka - katolika i Hindusa - protestanta ?

              > > To są tylko twoje naiwno-dziecięce wyobrażenia co do działań Boga.
              >
              > Niech zgadnę, ty masz nienaiwno-dorosłe wyobrażenia co do działań tego konkretn
              > ego Boga?

              Widzisz, ty nawet nie wiesz że konkretny jest tylko jeden, ponieważ innych nie ma :)))

              > Najpierw należy posiąść umiejętność czytania ze zrozumieniem. Szczególnie w mie
              > jscach, gdzie bezpośrednio odnosiłem się do słów przedpiścy, a ty sobie uroiłeś
              > , że piszę o swoich relacjach z jakimś wymyślonym bytem.

              Rozumienie to u ciebie jest w etapie płodowym - sam nie wiesz o czym piszesz, a te ucieszne farmazony, które z takim wysiłkiem płodzisz rozbawiłyby nawet ucznia szkoły podstawowej :)))
    • hawela Re: pytanie teologiczne 17.03.10, 17:31
      jesli ktoś jest DOBRYM Żydem, DOBRYM chrześcijaninem lub DOBRYM
      muzułmaninem, to myślę, że się spotkamy:)
      • kolter66 Re: pytanie teologiczne 17.03.10, 17:35
        hawela napisała:

        > jesli ktoś jest DOBRYM Żydem, DOBRYM chrześcijaninem lub DOBRYM
        > muzułmaninem, to myślę, że się spotkamy:)

        No to masz pecha bo dobry jest tylko bóg ,wiec nikogo nie spotkasz :(

        Mk 10,17-18
        Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na
        kolana, pytał Go: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?
        (18) Jezus mu rzekł: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko
        sam Bóg.
      • krytykantka07 Re: pytanie teologiczne 18.03.10, 16:21
        hawela napisała:

        > jesli ktoś jest DOBRYM Żydem, DOBRYM chrześcijaninem lub DOBRYM
        > muzułmaninem, to myślę, że się spotkamy:)

        Sprecyzuj słowo: " dobry ".
        Dobry Żyd, czy muzułmanin to nie to samo co dobry chrześcijanin.
        • karbat Re: pytanie teologiczne 18.03.10, 18:01
          skad sie wziely takie a nie inne bogi w glowkach katolickich
          wiercow .

          Ktory , katolik , katoliczka , bez wieloletniego wbijania im ich
          katolickiego boga do ich glowek ( przez lata , od niemowlaka ) ,
          wpadlaby na iedee , pomysl jego istnienia ? , wiary w niego ? .
          W postaci przedstawianej przez kosciol katolikow ... .

          Ktory wsp . katolik bylby w stanie dowiedziec sie o istnieniu swego
          boga bez tego zmudnego procesu ? .


        • enrque111 Re: pytanie teologiczne 18.03.10, 18:02
          krytykantka07 napisała:

          > hawela napisała:
          >
          > > jesli ktoś jest DOBRYM Żydem, DOBRYM chrześcijaninem lub DOBRYM
          > > muzułmaninem, to myślę, że się spotkamy:)
          >
          > Sprecyzuj słowo: " dobry ".
          > Dobry Żyd, czy muzułmanin to nie to samo co dobry chrześcijanin.

          Oczywiście, chociaż w tym jednym przypadku masz rację. "Dobry żyd" to taki który nienawidzi chrześcijan, a "dobry muzułmanin", to terrorysta zabijający niewiernych, natomiast dobry chrześcijanin, to człowiek miłujący bliźniego, nawet swojego wroga.
          • nehsa Re: pytanie teologiczne 18.03.10, 18:35
            Do kissingera77!
            Wykluczone jest istnienie jednego boga, i wykluczone jest istnienie
            trzech bogów.
            1./Bo jeden bóg, nie mógłby nikomu udowodnić po co istnieje,
            i naraziłby się na skuteczny zarzut egoizmu.
            2./ Natomiast istnienie trzech bogów, wyklucza zasada
            niezbędności Istot Boskich, która mówi, że istnieje tylko, co musi.
            Wyklucvzone jest także z podanego w pkt.1 powodu, istnienie dwójcy,
            trójcy, a także srójcy świętej.

            Dlatego też, zgodnie z nieskończenie racjonalną, świecką
            Nauka Jedynego Ojca, którą to Naukę, oznajmił nam przed ponad dwoma
            tysiącami lat, tylko Syn Ojca, jest Dwie Istoty Boskie, Dwóch
            Bogów, czyli jest Ojciec - WOLNOŚĆ, i jest Syn Ojca -
            ŚWIATŁOŚĆ
            .

            A ponieważ słowa Nauki Ojca mówią:
            "Aby wszyscy czcili Syna, tak jako czcza Ojca; kto nie czci Syna,
            nie czci i Ojca, Który GO posłał."
            Ew.św.Jana 5/23,

            a nie słyszałem, aby kapłani i wyznawcy jakiejkolwiek religii na
            świecie, stosowali się do tych słów, to przyjmij do wiadomości, że
            wszystkie religie monoteistyczne, są religiami bałwochwalczymi.
            A dobry żyd, dobry chreścijanin, i dobry muzułmanin spotkają się w
            Dzień Sądny, i będą sądzeni.
            • enrque111 [...] 18.03.10, 18:38
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • krytykantka07 Re: pytanie teologiczne 18.03.10, 18:41
            enrque111 napisał:

            > Oczywiście, chociaż w tym jednym przypadku masz rację. "Dobry żyd"
            to taki któr> y nienawidzi chrześcijan, a "dobry muzułmanin", to
            terrorysta zabijający niewie> rnych, natomiast dobry chrześcijanin,
            to człowiek miłujący bliźniego, nawet swo> jego wroga.

            Zatem dobry Żyd i dobry muzułmanin to psychopata?
            A może określenie: " miłujący bliźniego, nawet swojego wroga " jest
            nieprecyzyjne?
            Jeśli dobry chrzescijanin to człowiek, który z miłości do Żyda czy
            muzułmanina dzieli się z nim tym, co posiada, a nawet oddaje za
            niego swoje życie to kim innym jak nie psychopatą może być dobry Żyd
            albo dobry muzułmanin?
            • enrque111 Re: pytanie teologiczne 18.03.10, 18:49
              krytykantka07 napisała:

              > enrque111 napisał:
              >
              > > Oczywiście, chociaż w tym jednym przypadku masz rację. "Dobry żyd"
              > to taki któr> y nienawidzi chrześcijan, a "dobry muzułmanin", to
              > terrorysta zabijający niewie> rnych, natomiast dobry chrześcijanin,
              > to człowiek miłujący bliźniego, nawet swo> jego wroga.
              >
              > Zatem dobry Żyd i dobry muzułmanin to psychopata?

              Nie, psychopata to osobnik z zaburzeniem osobowości, który notorycznie popełnia przestępstwa. Nienawiść z pobudek religijnych pod to nie podpadają :))

              > A może określenie: " miłujący bliźniego, nawet swojego wroga " jest
              > nieprecyzyjne?
              > Jeśli dobry chrzescijanin to człowiek, który z miłości do Żyda czy
              > muzułmanina dzieli się z nim tym, co posiada, a nawet oddaje za
              > niego swoje życie to kim innym jak nie psychopatą może być dobry Żyd
              > albo dobry muzułmanin?

              Weź sobie lekarstwa, bo chyba dziś o nich zapomniałaś.
              • krytykantka07 Re: pytanie teologiczne 18.03.10, 18:57
                enrque111 napisał:

                > Nie, psychopata to osobnik z zaburzeniem osobowości, który
                notorycznie popełnia > przestępstwa. Nienawiść z pobudek
                religijnych pod to nie podpadają :))

                Ależ my wcale nie mówimy o pobudkach religijnych.
                Przyznasz, że człowiek nienawidzący bliźniego, który się z nim
                dzieli tym co ma i na każdym kroku okazuje mu swoją miłośc to musi
                być psychopata.

                > Weź sobie lekarstwa, bo chyba dziś o nich zapomniałaś.

                A niby na jakie dolegliwości miałabym wziąć te lekarstwa?
                Tylko mi nie mów, że jestem chora psychicznie, bo takie oskarżenia
                to domena komunistów, a Ty komunistą o ile mi wiadomo nie jesteś...
                • nehsa Re: pytanie teologiczne 18.03.10, 20:32
                  Do wiadomości krytykantki07!
                  Nauka judaizmu, jest ideologią uzurpacji prymatu
                  wyznawców, i uzrpacji własności ziemi, zatem w lini prostej
                  jest prawzorcem nazizmu.

                  Nauka Kościoła rzymsko-katolickiego, katolicyzm, jest ideologią
                  uzurpacji prymatu
                  ludzkiej nauki, czyli "Społecznej nauki
                  Kościoła rzymsko-katolickiego", opartej bezsprzecznie na "nauce"
                  Judasza Iszkarioty
                  , dlatego też jej przestrzeganie, upodla
                  człowieka-katolika
                  .

                  Komunizm, dla którego wzorzec stanowi katolicyzm, jest również
                  ideologią uzurpacji ludzkiej nauki, czyli "Programu partii"
                  .

                  W katolicyźmie, liczy się "lud Boży". W komuniźmie,
                  odpowiednik "ludu Bożego", czyli "partia".


                  • krytykantka07 Re: pytanie teologiczne 19.03.10, 11:32
                    nehsa napisał:

                    > Do wiadomości krytykantki07!
                    > Nauka judaizmu, jest ideologią uzurpacji prymatu
                    > wyznawców, i uzrpacji własności ziemi, zatem w lini prostej
                    > jest prawzorcem nazizmu.

                    Ale prymat wyznawców obserwujemy też w katolicyźmie.
                    Do tego katolicyzm wywodzi się z judaizmu.
                    Czym jest naród wybrany, lud Boży czy jedna owczarnia?

                    > Nauka Kościoła rzymsko-katolickiego, katolicyzm, jest ideologią
                    > uzurpacji prymatu
                    ludzkiej nauki, czyli "Społecznej nauki
                    > Kościoła rzymsko-katolickiego", opartej bezsprzecznie na
                    "nauce" > Judasza Iszkarioty, dlatego też jej przestrzeganie,
                    upodla > człowieka-katolika.

                    Społeczna nauka Kościołą rzymsko - katolickiego jest oparta na
                    Biblii, a raczej na jej słabych stronach.
                    Wykorzystano wszystko, czego Duch Święty nie zauważył dyktując
                    świętą księgę.
                    Śmiem twierdzić, że z prawdziwie żydowską umiejętnością omijania
                    tego co zakazane poprzez dzielenie włosa na czworo.
                    Zauważ, że przykazanie: " nie będziesz miał bogów cudzych przede
                    mną " zostało sprytnie ominięte, bo Jezus Chrystus jest Synem Boga,
                    a więc jeśli czcimy Jezusa czcimy Boga.
                    Do tego można już wtedy było skomponować dowolny zestaw bajek.

                    > Komunizm, dla którego wzorzec stanowi katolicyzm, jest również
                    > ideologią uzurpacji ludzkiej nauki, czyli "Programu partii"
                    .
                    >
                    > W katolicyźmie, liczy się "lud Boży". W komuniźmie,
                    > odpowiednik "ludu Bożego", czyli "partia".

                    A w judaiźmie naród wybrany i przykazania Boże.
                    Jakby nie patrzeć komunizm i nazizm wywodzi się z judaizmu.
                    No i katolicyzm też.
                    Ja różnic nie widzę.
                    Co do uzurpacji własności ziem wynika ona z uzurpacji prymatu
                    wyznawców.
                    Dlatego tym, co myśleli inaczej po wymordowaniu ich zabierano ich
                    ziemie zarówno w katolicyźmie jak i komuniźmie no i judaiźmie.
                    Nazizm w czystej postaci...
                    • nehsa Re: pytanie teologiczne 19.03.10, 14:05
                      W nawiązaniu do poglądów krytykantki07!
                      Na pytanie:
                      W jakim celu żydowscy kapłani starają się o nabór wyznawców
                      judaizmu?

                      Odpowiedź, znajduje się w świadectwach świeckiej Nauki Ojca
                      zachowanych w Ew.św.Mateusza 23/13 i 23/15.

                      Wynika z nich jednoznacznie, że judaizm jest bezwartościową religią,
                      której celem jest, uczynienie jednego, nowego żyda", czyli
                      pozyskanie nowego wyznawcy, który gdy żydem go uczynią, to tym samym
                      staje się, on "synem zatracenia".

                      A dlaczego żyd, staje się synem zatracenia?

                      Odpowiedź na to pytanie, znajduje się m.in. w świadectwach Nauki
                      Ojca, zachowanych m.in. w Ew.św.Jana 1/47
                      "Ujrzawszy tedy Pan Natanaela idącego do siebie, rzekł o nim:
                      Oto prawdziwie Izraelczyk, w który nie masz zdrady."


                      Owcześnie, nie wszyscy Izraelczycy byli żydami, czyli wyznawcami
                      judaizmu. Izraelczyk Natanael nie był żydem, toteż Pan, nie zarzucił
                      mu zdrady bliźniego.

                      A dlaczego żydzi są zdrajcami bliżnich?

                      Żydem staje się człowiek, przekonany przez siewców pierwszej,
                      totalitarnej ideologii, czyli przez żydowskich kapłanów, o
                      należnym mu wśród bliźnich prymacie
                      , który gardząc
                      sprawiedliwymi wzorcami międzyludzkiej współpracy, oznajmionymi
                      przez Syna Wszechmogącego Ojca, tym samym gardzi bliźnimi.
                      Zatem jest zdrajcą bliźniego, o co też oskarżył żydów, Syn
                      Ojca.

                      Celm nauki judaizmu, jest m.in. prymat wyznawcy - żyda, czyli
                      CZŁOWIEKA
                      .

                      A celem nauki katolicyzmu, jest prymat ludzkiej nauki, "Społecznej
                      nauki Kościoła", czyli prymat RZECZY.

                      Dlatego judaizm, jest nieskończenie sprawiedliwszy, od
                      katolicyzmu, co nie oznacza, że jest sprawiedliwą nauką.
                      • krytykantka07 Re: pytanie teologiczne 23.03.10, 12:08
                        nehsa napisał:

                        > W nawiązaniu do poglądów krytykantki07!
                        > Na pytanie:
                        > W jakim celu żydowscy kapłani starają się o nabór wyznawców
                        > judaizmu?

                        > Odpowiedź, znajduje się w świadectwach świeckiej Nauki Ojca
                        > zachowanych w Ew.św.Mateusza 23/13 i 23/15.

                        Oki. Pozwolisz, że na pytania postawione przez Ciebie poszukam
                        odpowiedzi gdzie indziej, bo jakoś ci ewangeliści mnie nie
                        przekonują ;).
                        Na pytanie: " w jakim celu żydowscy kapłani starają się o nabór
                        wyznawców judaizmu " odpowiem tak: nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
                        Wszyscy kapłani wszystkich sekt na całym świecie starają się o nabór
                        swoich wyznawców.
                        To związane jest z kasą i władzą.
                        A religia to możliwość kontrolowania innych ludzi przez kapłanów

                        > A dlaczego żyd, staje się synem zatracenia?

                        Żyd staje się synem zatracenia nie bardziej niż inny religiant ślepo
                        oddany swoim kapłanom.

                        > A dlaczego żydzi są zdrajcami bliżnich?

                        Nie tylko Żydzi.
                        Każdy człowiek, który jest fanatykiem religijnym może być zdrajcą
                        bliźnich.
                        To zależy tylko od jego przewodników duchowych.

                        > Żydem staje się człowiek, przekonany przez siewców pierwszej,
                        > totalitarnej ideologii, czyli przez żydowskich kapłanów, o
                        > należnym mu wśród bliźnich prymacie
                        , który gardząc
                        > sprawiedliwymi wzorcami międzyludzkiej współpracy, oznajmionymi
                        > przez Syna Wszechmogącego Ojca, tym samym gardzi bliźnimi.
                        > Zatem jest zdrajcą bliźniego, o co też oskarżył żydów, Syn
                        > Ojca.

                        Dokładnie to samo zrobiłby Syn Ojca w odniesieniu do wszystkich
                        fanatyków religijnych, bo oni gardzą bliźnimi, przekonani o swoim
                        wybraństwie i chcą bliźnim narzucać swoje chore i nieprzystające do
                        czasów obecnych zasady.
                        Syn Ojca burzył stary porządek i ustalał nowy, zatem był po stronie
                        postępu.
                        Dlaczego Mojżesz wymordował 3000 mężczyzn?
                        Aby wprowadzić nowy porządek.
                        Zatem starego porządku bronić nie wolno.
                        A każdy fanatyk broni starego porzadku, zatem działa na przekór woli
                        Boga.

                        > Celm nauki judaizmu, jest m.in. prymat wyznawcy - żyda, czyli
                        > CZŁOWIEKA
                        .

                        No nie.
                        Celem każdej religii, ba każdej ideologii jest prymat wyznawcy czyli
                        człowieka.

                        > A celem nauki katolicyzmu, jest prymat ludzkiej nauki, "Społecznej
                        > nauki Kościoła", czyli prymat RZECZY.

                        Prymat wyznwacy jest uzależniony od społecznej nauki.
                        Zatem nie ma prymatu wyznawcy, jeśli za nim nie stoi nauka czyli
                        prymat rzeczy.
                        Na co komu święte księgi i ich prawa?

                        > Dlatego judaizm, jest nieskończenie sprawiedliwszy, od
                        > katolicyzmu, co nie oznacza, że jest sprawiedliwą nauką.


                        Ja tam specjalnej różnicy nie widzę.
                        Przekonanie o wyższości rasy czy o wyższości wyznawców jest tym
                        samym.
                        Można spokojnie toczyć mniej święte czy święte wojny.
                        A o to w końcu chodzi...
                • enrque111 [...] 19.03.10, 09:34
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • krytykantka07 Re: pytanie teologiczne 19.03.10, 10:45
                    enrque111 napisał:

                    > Nie, nie przyznaję. Nie ma to nic wspólnego z psychopatią, może
                    być wynikiem ur> azy, fobii, czy poczuciem krzywdy, ale w żadnym
                    razie nie można takiego człowie> ka nazwać psychopatą. Poucz się na
                    ten temat, zamiast w kółko wypisywać brednie

                    Rozumiem już.
                    Czyli człowiek nienawidzący kochającego go bliźniego cierpi na
                    jakieś fobie, albo ma poczucie krzywdy, że jest niedostatecznie
                    kochany.
                    Ależ to jest wtedy chory z urojenia.
                    Do tego zamiast jasno wyjaśnić o co mu chodzi ucieka sie do przemocy
                    bądź psychicznej bądź fizycznej.
                    Takie zachowanie akceptowalne w społeczeństwie nie jest.
                    Przyznasz, że z jego umysłem coś nie tak?
                    Czyli psychopatą jest, bo chce innych wpędzić w poczucie winy.
                    Nazywa się to osobowością perwersyjno - narcystyczną.
                    Niemniej wymaga odsunięcia od słabszych od siebie, bo ich krzywdzi.

                    > Nie ma to nic wspólnego z komunistami - chorzy psychicznie są,
                    byli i będą w ka> żdym ustroju i grupie społecznej. Moich zaś słów
                    nie traktuj jako "oskarżenia", > ale jako troskę o twoje zdrowie :))

                    Rozumiem.
                    W imię miłości bliźniego.
                    Zapominasz tylko przyjacielu, że wmawianie komuś choroby psychicznej
                    na forum nie wyraża troski o niego tylko ma oponenta poniżyć.
                    Troskę o czyjeś zdrowie wyraża się prywatnie na adres e-mail.
                    Czyli jakby nie patrzeć stosujesz metody komunistów.
                    No to teraz powiedz na jakie fobie cierpisz i dlaczego masz poczucie
                    krzywdy.
                    Nie przenoś agresji na niewinne osoby, które są Ci życzliwe, tylko
                    pomów z tym, co wyrządził Ci krzywdę.
                    Opowiedz mu o swoich odczuciach.
                    Bądź szczery wobec siebie, bo każdy Twój post wiele mówi o Tobie
                    jako człowieku wierzącym...
                    • enrque111 Re: pytanie teologiczne 20.03.10, 15:13
                      krytykantka07 napisała:

                      > Czyli człowiek nienawidzący kochającego go bliźniego cierpi na
                      > jakieś fobie, albo ma poczucie krzywdy, że jest niedostatecznie
                      > kochany.
                      > Ależ to jest wtedy chory z urojenia.

                      Niekoniecznie. Czasami zdarza się, że nienawiść jest wynikiem wychowania, albo owa "miłość" o której piszesz okazywana jest natarczywie, impertynencko, albo zbyt późno aby zatrzeć wcześniejszą krzywdę. Urojenie nie ma tu nic do rzeczy.

                      > Do tego zamiast jasno wyjaśnić o co mu chodzi ucieka sie do przemocy
                      > bądź psychicznej bądź fizycznej.
                      > Takie zachowanie akceptowalne w społeczeństwie nie jest.

                      Zależy w jakim społeczeństwie. U muzułmanów jest to dość powszechne - nie tylko akceptowane, ale i nagradzane.

                      > Czyli psychopatą jest, bo chce innych wpędzić w poczucie winy.
                      > Nazywa się to osobowością perwersyjno - narcystyczną.
                      > Niemniej wymaga odsunięcia od słabszych od siebie, bo ich krzywdzi.

                      Zmieniasz temat na opisywanie osobnika chorego psychicznie. Ja zaś rozpatrywałem pojęcie nienawiści w jej ogólnoludzkim wymiarze, a nie chorobowym.

                      > Zapominasz tylko przyjacielu, że wmawianie komuś choroby psychicznej
                      > na forum nie wyraża troski o niego tylko ma oponenta poniżyć.

                      Taki "oponent" sam się poniża wypisując wierutne brednie.

                      > Troskę o czyjeś zdrowie wyraża się prywatnie na adres e-mail.
                      > Czyli jakby nie patrzeć stosujesz metody komunistów.

                      Komuniści nie mieli poczty e-mailowej :))

                      > No to teraz powiedz na jakie fobie cierpisz i dlaczego masz poczucie
                      > krzywdy.

                      Nie cierpię na żadne fobie, mam licznych przyjaciół o różnych światopoglądach, którzy jednakże nie wygadują bzdur rozśmieszających nawet przedszkolaka, a poczucie krzywdy równie jest mi obce, jak i nienawiść :)))

                      > Nie przenoś agresji na niewinne osoby, które są Ci życzliwe, tylko
                      > pomów z tym, co wyrządził Ci krzywdę.
                      > Opowiedz mu o swoich odczuciach.
                      > Bądź szczery wobec siebie, bo każdy Twój post wiele mówi o Tobie
                      > jako człowieku wierzącym...

                      Dziękuję ci za dobre rady, ale nie muszę z nich korzystać ponieważ, jak już wspomniałem jestem człowiekiem szczęśliwym, otoczonym gronem przyjaciół i nie żywiącym do nikogo urazy :)))
                      • krytykantka07 Re: pytanie teologiczne 23.03.10, 14:32
                        enrque111 napisał:

                        > krytykantka07 napisała:

                        > Niekoniecznie. Czasami zdarza się, że nienawiść jest wynikiem
                        wychowania, albo > owa "miłość" o której piszesz okazywana jest
                        natarczywie, impertynencko, albo z > byt późno aby zatrzeć
                        wcześniejszą krzywdę. Urojenie nie ma tu nic do rzeczy.

                        Ale wykluczyć nie możesz, że istnieją krzywdy urojone?
                        Zależne tylko i wyłącznie od nastawienia danego człowieka.
                        Nie mają one nic wspólnego z rzeczywistym poczuciem krzywdy.
                        A na takich opierają się przywódcy, wmawiając innym poczucie
                        krzywdy, aby mieć zwolenników.

                        > Zależy w jakim społeczeństwie. U muzułmanów jest to dość
                        powszechne - nie tylko > akceptowane, ale i nagradzane.

                        Co tam u muzułmanów ;).
                        W Polsce przemoc czasami jest dopuszczana i nie bywa karana.
                        Wystarczy wspomnieć afery pedofilskie.
                        Karani bywają ci, co za owe afery płacą.

                        > Zmieniasz temat na opisywanie osobnika chorego psychicznie. Ja zaś
                        rozpatrywałe> m pojęcie nienawiści w jej ogólnoludzkim wymiarze, a
                        nie chorobowym.

                        Ogólnoludzki wymiar nienawiści?
                        A co to takiego?
                        Znasz dwoje takich samych ludzi?

                        > Taki "oponent" sam się poniża wypisując wierutne brednie.

                        Możemy podyskutować o tym, co to są wierutne brednie. Na pewno nie
                        jest to coś co nie zgadza się z czyimś ograniczonym światopoglądem.

                        > > Troskę o czyjeś zdrowie wyraża się prywatnie na adres e-mail.
                        > > Czyli jakby nie patrzeć stosujesz metody komunistów.
                        >
                        > Komuniści nie mieli poczty e-mailowej :))

                        Fakt, ale poczta działała, a jednak wybierali metodę ośmieszania
                        ludzi na forum czyli w danej społeczności.

                        > Nie cierpię na żadne fobie, mam licznych przyjaciół o różnych
                        światopoglądach, > którzy jednakże nie wygadują bzdur
                        rozśmieszających nawet przedszkolaka, a pocz> ucie krzywdy równie
                        jest mi obce, jak i nienawiść :)))

                        Prawie mnie przekonałeś.
                        Zrezygnuj tylko z pisania obelg pod adresem innych, a uznam, że te
                        Twoje przechwałki nie są przesadzone ;)

                        > Dziękuję ci za dobre rady, ale nie muszę z nich korzystać
                        ponieważ, jak już wsp> omniałem jestem człowiekiem szczęśliwym,
                        otoczonym gronem przyjaciół i nie żywi> ącym do nikogo urazy :)))

                        Jak już wspomniałam - oszukujesz się ;).
                        Dowodem jest Twój styl pisania na forum zabarwiony agresją,
                        aczkolwiek przyznaję, że ten post udało Ci się napisać w nieco
                        łagodniejszym stylu.
                        Tak trzymaj i nie stresuj się pisząc obelgi.
                        Będziesz wtedy szczęśliwym człowiekiem, bo żaden szcześliwy człowiek
                        nie ubliża innym.
                        • enrque111 Re: pytanie teologiczne 23.03.10, 22:49
                          krytykantka07 napisała:

                          > Ale wykluczyć nie możesz, że istnieją krzywdy urojone?
                          > Zależne tylko i wyłącznie od nastawienia danego człowieka.
                          > Nie mają one nic wspólnego z rzeczywistym poczuciem krzywdy.
                          > A na takich opierają się przywódcy, wmawiając innym poczucie
                          > krzywdy, aby mieć zwolenników.

                          Generalizujesz. Jakich "przywódców" masz na myśli ?

                          > Co tam u muzułmanów ;).
                          > W Polsce przemoc czasami jest dopuszczana i nie bywa karana.
                          > Wystarczy wspomnieć afery pedofilskie.
                          > Karani bywają ci, co za owe afery płacą.

                          Ponownie uogólniasz, nie dając przykładów :)))

                          > Ogólnoludzki wymiar nienawiści?
                          > A co to takiego?
                          > Znasz dwoje takich samych ludzi?

                          Czyżbyś wątpiła, że nienawiść jest odczuciem typowo ludzkim ???

                          > Możemy podyskutować o tym, co to są wierutne brednie. Na pewno nie
                          > jest to coś co nie zgadza się z czyimś ograniczonym światopoglądem.

                          Wyrażaj się konkretnie - wówczas będziesz bardziej zrozumiała. Z twego bełkotliwego zdania wynika, że "twoje wierutne brednie są wynikiem twojego ograniczonego światopoglądu" :))

                          > > Komuniści nie mieli poczty e-mailowej :))
                          >
                          > Fakt, ale poczta działała, a jednak wybierali metodę ośmieszania
                          > ludzi na forum czyli w danej społeczności.

                          Co w tym wypadku masz na myśli ?

                          > Prawie mnie przekonałeś.
                          > Zrezygnuj tylko z pisania obelg pod adresem innych, a uznam, że te
                          > Twoje przechwałki nie są przesadzone ;)

                          W przeciwieństwie do niektórych prymitywów na tym forum, ja nikogo nie obrażam, a tym bardziej nie używam obelg.

                          > Jak już wspomniałam - oszukujesz się ;).
                          > Dowodem jest Twój styl pisania na forum zabarwiony agresją,
                          > aczkolwiek przyznaję, że ten post udało Ci się napisać w nieco
                          > łagodniejszym stylu.
                          > Tak trzymaj i nie stresuj się pisząc obelgi.
                          > Będziesz wtedy szczęśliwym człowiekiem, bo żaden szcześliwy człowiek
                          > nie ubliża innym.

                          Zabawna jesteś :))) No, dalej próbuj mi wmówić, że nie jestem szczęśliwy - baw mnie !
                          • bezprim Re: pytanie teologiczne 25.03.10, 09:31
                            enrque111 napisał:

                            > W przeciwieństwie do niektórych prymitywów na tym forum, ja nikogo nie obrażam,
                            > a tym bardziej nie używam obelg.


                            Pewnie,że nie obrażasz nikogo tylko używasz słów po których ktoś może czuć się
                            obrażony.Jaki ty jesteś finezyjny???

                            Przy okazji w sygnaturce masz tekst...Jest broń straszniejsza niż oszczerstwo -
                            to PRAWDA.

                            Wyjaśnij mi co rozumiesz pod pojęciem PRAWDA.


                            forum.gazeta.pl/forum/w,721,108756807,109146697,Re_pytanie_teologiczne.html
                            • enrque111 Re: pytanie teologiczne 26.03.10, 09:06
                              bezprim napisał:

                              > enrque111 napisał:
                              >
                              > > W przeciwieństwie do niektórych prymitywów na tym forum, ja nikogo nie ob
                              > rażam,
                              > > a tym bardziej nie używam obelg.
                              >
                              >
                              > Pewnie,że nie obrażasz nikogo tylko używasz słów po których ktoś może czuć się
                              > obrażony.Jaki ty jesteś finezyjny???

                              Jeśli ktoś czuje się obrażony, to świadczy jedynie o nim samym, a raczej o jego niskim poczuciu własnej wartości, tym bardziej że ja w przeciwieństwie do wielu osobników na tym forum, określających się jako ateiści, nie używam słów powszechnie uważanych za obelżywe.

                              > Przy okazji w sygnaturce masz tekst...Jest broń straszniejsza niż oszczerstwo -
                              > to PRAWDA.
                              >
                              > Wyjaśnij mi co rozumiesz pod pojęciem PRAWDA.
                              >
                              >
                              > forum.gazeta.pl/forum/w,721,108756807,109146697,Re_pytanie_teologiczne.html

                              Prawda jest zaprzeczeniem kłamstwa, a kłamstwo jest wypowiadane celem przedstawienia osoby bądź rzeczywistości w sposób wykrzywiony, inny niż ona faktycznie się prezentuje. Kłamstwo ma zazwyczaj na celu świadome odwiedzenie kogoś od poznania rzeczywistości.
                              • kolter66 Re: pytanie teologiczne 26.03.10, 21:32
                                enrque111 napisał:

                                Kłamstwo ma zazwyczaj na celu świadome odwiedzenie kogoś od pozn
                                > ania rzeczywistości.

                                Opisałeś swoje działanie na forum :))
                                • enrque111 [...] 28.03.10, 10:50
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • hawela Re: pytanie teologiczne 18.03.10, 21:17
          krytykantka07 napisała:

          > Sprecyzuj słowo: " dobry ".
          > Dobry Żyd, czy muzułmanin to nie to samo co dobry chrześcijanin.

          Pod tym pojęciem rozumiem osobę starającą się żyć według swojej
          religii
          • krytykantka07 Re: pytanie teologiczne 18.03.10, 22:57
            hawela napisała:

            > Pod tym pojęciem rozumiem osobę starającą się żyć według swojej
            > religii

            No i tego właśnie się obawiałam.
            Nie dość, że osoba ta tylko się stara, a nie żyje wg. własnej
            religii, to jeszcze osoba, która nie wyznaje żadnej religii dobra
            być nie może.
            Do tego osoba starająca się żyć wg. własnej religii może zabijać i
            karcić oraz narzucać swoją religię innym, jeśli jej religia na to
            pozwala.
            No pięknie.
            Wojny religijne pochwalasz?
            • karbat Re: pytanie teologiczne 19.03.10, 07:53
              krytykantka07 napisała:

              > Do tego osoba starająca się żyć wg. własnej religii może zabijać i
              > karcić oraz narzucać swoją religię innym, jeśli jej religia na to
              > pozwala.No pięknie. Wojny religijne pochwalasz?.

              religia gloszaca milosc blizniego nienawidzi myslacych inaczej
              od setek lat , coz w tym dziwnego ...

              Religia milosci naucza : nie nalezysz do naszej kliki - jestes
              podejrzany, jestes nasieniem szatana, jestes opetanym , w szponach
              diabla, bedziesz sie smazyc w piekle w mekach wiekuistych . amen.

              Nie chce mi sie dalej wypisywac pomyj wylewanych przez
              wtajemniczonych w tej wierze milosci - obrazajacych ludza
              elementrna inteligenje .
            • hawela Re: pytanie teologiczne 20.03.10, 15:50
              krytykantka07 napisała:



              > Nie dość, że osoba ta tylko się stara, a nie żyje wg. własnej
              > religii,
              Bo to bardzo trudne, nie ma ludzi idealnych, prawda?

              to jeszcze osoba, która nie wyznaje żadnej religii dobra
              > być nie może.
              Nic takiego nie powiedziałam. Ale wtedy jest to dobry ateista, a nie
              dobry wierzący, chyba logiczne



              > Do tego osoba starająca się żyć wg. własnej religii może zabijać i
              > karcić oraz narzucać swoją religię innym, jeśli jej religia na to
              > pozwala.
              > No pięknie.
              > Wojny religijne pochwalasz?
              Ja nie.
              >
    • karbat Re: pytanie teologiczne 19.03.10, 09:54
      kissinger77 napisał:
      >Rozmawiam sobie z nim codziennie i staram się odnajdywać sens we
      >wszystkim co mnie otacza i spotyka. I jestem szczęścilwy bez tych
      >wszystkich pierdół i dogmatów wymyślonych przez ludzi.

      rozmawiasz sobie z bogiem , ... bog tez bierze udzial w tej
      konwersacji . Poruszasz sie w swiecie iluzji , rozmwiasz sam ze soba
      i NIC wiecej .

    • tade-k53 Bałwochwalstwo! 19.03.10, 10:00
      Jest tylko jeden Bóg i jedna religia! Jeśli ktoś twierdzi, że jest
      więcej niż jeden Bóg jest bałwochwalcą.
      Warto poznać prawdę.
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • karbat Re: Bałwochwalstwo! 19.03.10, 10:06
        tade-k53 napisał:

        > Jest tylko jeden Bóg i jedna religia! Jeśli ktoś twierdzi, że jest
        > więcej niż jeden Bóg jest bałwochwalcą.
        > Warto poznać prawdę.

        cos ty Tadzio , bluznisz JPII . Przeciez kazdy widzial jak on sie
        modli przed oltarzem na ktorym byl posazek Buddy . Kazdy widzial jak
        sie pochylal i calowal Koran . Kazdy widzial jak sie goraco modlil
        przed kawalkiem muru - swietymi kamieniami ,dla Zydow .

        • tade-k53 Re: Bałwochwalstwo! 19.03.10, 11:01
          Jan Paweł II nie był katolikiem, tylko bałwochwalcą. Poczytaj
          ostatni post na moim blogu i przejżyj. Warto, bo niebo to nie to
          samo co piekło.
          • kolter66 Re: Bałwochwalstwo! 26.03.10, 21:38
            tade-k53 napisał:

            > Jan Paweł II nie był katolikiem, tylko bałwochwalcą. Poczytaj
            > ostatni post na moim blogu i przejżyj. Warto, bo niebo to nie to
            > samo co piekło.

            Fakt janek modlił się do bohomazów ,ale ty też to robisz bałwochwalco
      • kolter66 Re: Bałwochwalstwo! 26.03.10, 21:37
        tade-k53 napisał:

        > Jest tylko jeden Bóg i jedna religia! Jeśli ktoś twierdzi, że jest
        > więcej niż jeden Bóg jest bałwochwalcą.

        Katolicy mają ich setki :))
    • croyance Re: pytanie teologiczne 21.03.10, 18:14
      Z obrzadkiem jak z kultura (bo jest to czesc kultury). Mozesz zyc jak
      Pigmej, ale pewnie bedziesz wolal jak Europejczyk, bo sie do tego
      przyzwyczailes. I tyle.
    • bezprim Re: pytanie teologiczne 24.03.10, 09:19
      kissinger77 napisał:

      > Konkluzja: religia to tylko obrządek. Wierzę w boga-stwórcę i boga,
      > który kieruje tym światem. Rozmawiam sobie z nim codzienniei staram
      > się odnajdywać sens we wszystkim co mnie otacza i spotyka. I jestem
      > szczęścilwy bez tych wszystkich pierdół i dogmatów wymyślonych przez
      > ludzi.


      Ja zaś będę szczęśliwy jeżeli wyjaśnisz mi jakim światem kieruje Twój
      bóg-stwórca? czy chodzi o nasz układ słoneczny? naszą Galaktykę
      czy cały obserwowalny w tej chwili Wszechświat?

      • enrque111 Re: pytanie teologiczne 24.03.10, 09:53
        bezprim napisał:

        > Ja zaś będę szczęśliwy jeżeli wyjaśnisz mi jakim światem kieruje Twój
        > bóg-stwórca? czy chodzi o nasz układ słoneczny? naszą Galaktykę
        > czy cały obserwowalny w tej chwili Wszechświat?

        Tak, to jest zasadnicze pytanie. To zależy do jakiej grupy cywilizacyjnej należysz, albo jaki poziom wykształcenia reprezentujesz. Ponieważ jeśli jesteś osobnikiem o pierwotnym sposobie myślenia, wówczas twój bóg będzie jakimś pniem, kamieniem, czy strumykiem - ksywka "bezprim" sugeruje, że właśnie do tej grupy należysz. Gdybyś natomiast był osobą wykształconą, inteligentną, dociekliwą, o szerokich horyzontach myślowych i otwartym umyśle na sprawy duchowe, wówczas wiedziałbyś, że dla Boga "układ słoneczny, galaktyka, wszechświat", są bytami stworzonymi na użytek człowieka, które on powinien poznać, zbadać, zmierzyć, opisać aby choć o drobinę zbliżyć się do Wszechmocnego Boga.
        • bezprim Re: pytanie teologiczne 25.03.10, 09:17
          enrque111 napisał:

          > Tak, to jest zasadnicze pytanie. To zależy do jakiej grupy cywilizacyjnej należ
          > ysz, albo jaki poziom wykształcenia reprezentujesz. Ponieważ jeśli jesteś osobn
          > ikiem o pierwotnym sposobie myślenia, wówczas twój bóg będzie jakimś pniem, kam
          > ieniem, czy strumykiem - ksywka "bezprim" sugeruje, że właśnie do tej grupy nal
          > eżysz


          Ksywka czy nick bezprim absolutnie niczego nie sugeruje to tylko nick.Twoja
          odpowiedź to stek bzdur.

          Widać jesteś faktycznie osobą wykształconą inteligentną i dociekliwą
          skoro twierdzisz,że Układ Słoneczny,Galaktyka,Wszechświat to "byty"
          stworzone przez boga,który jest "wszechmocny"
          Mógłbyś mi światły człowieku takiemu prymitywowi jak ja wyjaśnić,skąd wiesz że
          opisywany przez Ciebie byt, zwany bogiem jest wszechmocny i na czym ta wszechmoc
          polega.

          Wyjaśnij przy okazji czy proces "umierania" gwiazd polegający na spowalnianiu
          reakcji jądrowych na wskutek wyczerpania się wodoru
          i przejścia na wskutek tego przez kolejne etapy ewolucji aż do momentu kiedy
          stają się białymi karłami,gwiazdami neutronowymi,czarnymi dziurami to proces
          sterowany przez byt zwany bogiem? czy decydują o tym prawa fizyki?
          Czy te prawa fizyki są również "ustanowione" przez boga?

          Pytanie o "śmierć" gwiazd nie jest przypadkowe,wszak jako człowiek
          inteligentny,światły i wszechstronnie wykształcony wiesz,że nasze słońce to
          również gwiazda.

          W naszej gwieździe-słońcu kiedyś również na wskutek wyczerpania się
          paliwa dojdzie do kolejnych faz ewolucji od fazy czerwonego olbrzyma
          kiedy znaczna zmiana rozmiarów słońca spowoduje,że temperatura na ziemi wzrośnie
          do tego stopnia,że wszelkie życie na ziemi będzie niemożliwe,aż po kolejne fazy
          kiedy temperatura na ziemi ochłodzi się do temp. -500 stopni C.

          Śmierć gwiazdy-słońca to koniec jakiegokolwiek życia w naszym Układzie
          Słonecznym.Jeżeli istnieje życie w pobliżu innej gwiazdy
          czego dotychczas jeszcze nauka nie ustaliła to życie dobiegnie tam końca również
          kiedy gwiazda wyczerpie swoje paliwo itd.
          Czyli nasze życie,nasze istnienie nie zależy od kaprysu boga tylko od praw
          fizyki,które rządzą w naszym wszechświecie.

          Napisałem w naszym wszechświecie,gdyż na obecnym etapie wiedzy znamy tylko ten
          Wszechświat,bo wśród fizyków nie teologów tylko fizyków
          powstała idea istnienia innych wszechświatów oprócz naszego,wszechświaty
          równoległe.To na razie tylko teoria......ale?
          Czy wiesz ile pytań można postawić przy założeniu,że nasz Wszechświat,ten
          widoczny nie jest tylko jednym wszechświatem?



          • enrque111 [...] 26.03.10, 08:57
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • yan.nick Re: pytanie teologiczne 25.03.10, 11:41
      "I jestem szczęśliwy bez tych wszystkich pierdół i dogmatów wymyślonych przez
      ludzi. "

      A nie powinieneś pójść krok dalej w swoim stwierdzeniu o dogmatach? Przecież
      istnieje boga/ów to też dogmat każdej religii? A rozmawiać możesz sobie sam ze
      sobą, może będziesz miał z nim lepszy kontakt?
    • wayout Re: pytanie teologiczne 28.03.10, 21:40
      To jest raczej forum antyreligijne, bierz to pod uwagę. Tak jest jak
      piszesz. Można pójść jeszcze dalej. Niemal wszystkie religie mówią o
      tym samym, tyle, że innym językiem. Ten inny język, inne siatki
      pojęciowe, inne odniesienia kulturowe sprawiają, że wydaje się, że
      każdea religia jest inna. Ale to pozorne różnice. Równocześnie
      jednak im bardzie religie są zinstytucjonalizowane tym bardzie
      chodzi o podtrzymywanie instytucji, władzę, pieniądze, a nie o
      istotę religii, docieranie do sensu bytu, itd. Tym co piszą ateiści
      nie przejmuj się. O Bogu można mówić tylko w kategoriach
      doświadczenia. Jesli ktoś nie wierzy, nie poszukuje aktywnie,
      dogmatycznie zakłada, że Boga nie ma, to a priori odcina się od
      mozliwości tego doświadczenia. Choć oczywiście większość religijnych
      osób jest tak samo obskurancko dogmatyczna jak ateiści, właśnie z
      tego powodu, ze nie poszukują, tylko zamykają się w dogmatach swojej
      wiary. Zawsze szukałem. Zaczynałem od pozycji wściekle
      antyteistycznych, antyreligijnych. Morze różnych doświadczeń i
      uczciwe, zdeterminowane poszukiwania, zawiodły mnie do miejsca, w
      którym wiem, że Bóg istnieje. Choć słowo Bóg jest o tyle niedobre,
      że kojarzy się z religijnym obskurantyzmem. Wiem, że jest,
      doświadczam cudów Jego działania. Nie są to cuda z odpustu. To są
      doświadczenia niemożliwe do przkazania słowami, to jest układ
      zdarzeń, wymykający się rachunkowi prawdopdodobieństwa, i duzo, duzo
      więcej. Idź drogą, którą idziesz. Poznasz więcej, zrozumiesz siebie
      i świat. Powodzenia.
    • megi1973 Re: pytanie teologiczne 02.04.10, 13:14
      kissinger77 napisał:
      >...Rozmawiam sobie z nim codziennie...> a co on ci odpowiada? jak
      już zaczniesz słyszeć odpowiedzi z niebios-to czas na leczenie
      hahahaha
      • karbat Re: pytanie teologiczne 02.04.10, 13:31
        wayout napisał:

        >Wiem, że jest, doświadczam cudów Jego działania. Nie są to cuda z
        >odpustu. To są doświadczenia niemożliwe do przkazania słowami, to
        >jest układ zdarzeń, wymykający się rachunkowi prawdopdodobieństwa,
        >i duzo, duzo więcej. Idź drogą, którą idziesz. Poznasz więcej,
        >zrozumiesz siebie i świat. Powodzenia.

        doswiadczasz cudow Jego dzialania , doswiadczenia te nie sa do
        przekazania slowami .
        Czyli w zasadzie o czym mowisz ? , cuda sa tak trudne do
        wyartykulowania ? Tak trudno opisac te cuda ? .

        Sa setki przykladow cudow i je doklanie opisano : chodzenie po
        wodzie , kobieta rodzi dziecko i pozostaje wieczna dziewica ,
        przywracanie do zycia rozkladajacych sie nieboszczykow czy chocby
        zamiana wody w wino itd itp .

        Nie rozumiem jak nie mozna opisac cudu :(
    • ja.ar Re: pytanie teologiczne 02.04.10, 13:36
      kissinger77 napisał:

      > Konkluzja: religia to tylko obrządek. Wierzę w boga-stwórcę
      -
      Czego konkretnie stwórcę i z czego stwórcę ?


      > i boga, który kieruje tym światem.
      -
      Czylli nie jest humanistą ? Bo chyba humanista
      by tak nie kierował, jak Ci się wydaje ?


      > Rozmawiam sobie z nim codzienniei staram
      > się odnajdywać sens we wszystkim co mnie otacza i spotyka.
      > I jestem szczęścilwy bez tych wszystkich pierdół i dogmatów
      > wymyślonych przez ludzi.
      -
      A jeśli Bóg też jest pierdołą i dogmatem wymyślonym
      przez ludzi ?

      ja.ar

      • enrque111 Re: pytanie teologiczne 03.04.10, 10:35
        ja.ar napisał:

        > > Konkluzja: religia to tylko obrządek. Wierzę w boga-stwórcę
        > -
        > Czego konkretnie stwórcę i z czego stwórcę ?

        Dlaczego głupio pytasz ? Wiadomo przecież jest, nawet dziecku w przedszkolu, że Bóg jest Stwórcą Wszystkiego :))

        > > i boga, który kieruje tym światem.
        > -
        > Czylli nie jest humanistą ? Bo chyba humanista
        > by tak nie kierował, jak Ci się wydaje ?

        Oczywiście, że Bóg nie jest "humanistą" - oni zazwyczaj są ateistami, nie odwołują się do twierdzeń rekigijnych, a za najwyższą wartość uważają człowieka, przecież stąd ich nazwa :))
        Powinieneś "liznąć" trochę szkół, bo wypisujesz takie brednie, jak osoba niespełna rozumu.

        > A jeśli Bóg też jest pierdołą i dogmatem wymyślonym
        > przez ludzi ?

        A, jeśli ty też jesteś pensjonariuszem szpitala psychiatrycznego ?
        • ja.ar Re: pytanie teologiczne 03.04.10, 11:14
          enrque111 napisał:

          > ja.ar napisał:
          >
          > > > Konkluzja: religia to tylko obrządek. Wierzę w boga-stwórcę
          > > -
          > > Czego konkretnie stwórcę i z czego stwórcę ?
          >
          > Dlaczego głupio pytasz ? Wiadomo przecież jest, nawet dziecku w
          przedszkolu, że
          > Bóg jest Stwórcą Wszystkiego :))
          -
          Owszem, wiadomo, ze tak się mówi, ale mało kto się
          nad tym zastanawia, co wypowiada, dlatego mówi sie powszechnie
          bzdury na ten temat.


          > > > i boga, który kieruje tym światem.
          > > -
          > > Czylli nie jest humanistą ? Bo chyba humanista
          > > by tak nie kierował, jak Ci się wydaje ?
          >
          > Oczywiście, że Bóg nie jest "humanistą" - oni zazwyczaj są
          ateistami, nie odwoł
          > ują się do twierdzeń rekigijnych, a za najwyższą wartość uważają
          człowieka,
          -
          Przejawiasz w sobie jakś nadzwyczajną pewność...

          Masz może dzieci ?


          > prz
          > ecież stąd ich nazwa :))
          > Powinieneś "liznąć" trochę szkół, bo wypisujesz takie brednie, jak
          osoba niespe
          > łna rozumu.
          -

          Bierzesz może teraz przykład z Jezusa ?
          I czy jemu szło o powszechną edukację




          > > A jeśli Bóg też jest pierdołą i dogmatem wymyślonym
          > > przez ludzi ?
          >
          > A, jeśli ty też jesteś pensjonariuszem szpitala psychiatrycznego ?
          -
          No proszę, Jezus Chrystus się objawił w sercu człowieczym...
          Naprawdę się do niego przyznajesz ?
          A moze za chwilę spalisz mnie jeszcze na stosie ? :o/

          ja.ar

          • enrque111 Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 12:53
            ja.ar napisał:

            > > > Czego konkretnie stwórcę i z czego stwórcę ?
            > >
            > > Dlaczego głupio pytasz ? Wiadomo przecież jest, nawet dziecku w
            > przedszkolu, że
            > > Bóg jest Stwórcą Wszystkiego :))
            > -
            > Owszem, wiadomo, ze tak się mówi, ale mało kto się
            > nad tym zastanawia, co wypowiada, dlatego mówi sie powszechnie
            > bzdury na ten temat.

            Dobrze, że mach chociaz odwagę do tego, publicznie się przyznać :))

            > > > Czylli nie jest humanistą ? Bo chyba humanista
            > > > by tak nie kierował, jak Ci się wydaje ?
            > >
            > > Oczywiście, że Bóg nie jest "humanistą" - oni zazwyczaj są
            > ateistami, nie odwoł
            > > ują się do twierdzeń rekigijnych, a za najwyższą wartość uważają
            > człowieka,
            > -
            > Przejawiasz w sobie jakś nadzwyczajną pewność...

            Ponieważ nie trudno poznać fakty i opinie na ten temat. Jeśli włożysz odrobinę wysiłku, to i ty nabędziesz tej pewności. "Humaniści" wcale nie kryją się ze swoimi pogladami :)))

            > Masz może dzieci ?

            A, co to ma wspólnego z "humanistami" ? Czyżby oni nie posiadali dzieci ?

            > Bierzesz może teraz przykład z Jezusa ?
            > I czy jemu szło o powszechną edukację

            Tak, ponieważ powiedział: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody(Mt 28,19), a więc jemu szło o powszechną edukację :))

            > > > A jeśli Bóg też jest pierdołą i dogmatem wymyślonym
            > > > przez ludzi ?
            > >
            > > A, jeśli ty też jesteś pensjonariuszem szpitala psychiatrycznego ?
            > -
            > No proszę, Jezus Chrystus się objawił w sercu człowieczym...
            > Naprawdę się do niego przyznajesz ?
            > A moze za chwilę spalisz mnie jeszcze na stosie ?

            Czyżbyś mierzył ludzi różną miarą ? A, gdzie twoja tolerancja (humanistyczna) ? Skoro masz prawo zadawać pytanie: czy Bóg też jest pierdołą ?, dlaczego ja nie mam prawa zapytać cię: czy ty też jesteś pensjonariuszem szpitala psychiatrycznego ?
            • ja.ar Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 13:17
              enrque111 napisał:

              > ja.ar napisał:
              >
              > > > > Czego konkretnie stwórcę i z czego stwórcę ?
              > > >
              > > > Dlaczego głupio pytasz ? Wiadomo przecież jest, nawet dziecku
              w
              > > przedszkolu, że
              > > > Bóg jest Stwórcą Wszystkiego :))
              > > -
              > > Owszem, wiadomo, ze tak się mówi, ale mało kto się
              > > nad tym zastanawia, co wypowiada, dlatego mówi sie powszechnie
              > > bzdury na ten temat.
              >
              > Dobrze, że mach chociaz odwagę do tego, publicznie się przyznać :))
              -
              Jesteś widze bardzo przyjemny, prawie jak sam Jezus :o)
              Gdzieś się tego, brat, nauczył ? W domu czy w kościele ?


              >
              > > > > Czylli nie jest humanistą ? Bo chyba humanista
              > > > > by tak nie kierował, jak Ci się wydaje ?
              > > >
              > > > Oczywiście, że Bóg nie jest "humanistą" - oni zazwyczaj są
              > > ateistami, nie odwoł
              > > > ują się do twierdzeń rekigijnych, a za najwyższą wartość
              uważają
              > > człowieka,
              > > -
              > > Przejawiasz w sobie jakś nadzwyczajną pewność...
              >
              > Ponieważ nie trudno poznać fakty i opinie na ten temat. Jeśli
              włożysz odrobinę
              > wysiłku, to i ty nabędziesz tej pewności. "Humaniści" wcale nie
              kryją się ze sw
              > oimi pogladami :)))
              -
              A czy ja się kryję ?
              Czego włąściwie chcesz od humanistów ?
              Zazdrościsz im miłości do cżłowieka, nieobłudnej ?



              > > Masz może dzieci ?
              >
              > A, co to ma wspólnego z "humanistami" ? Czyżby oni nie posiadali
              > dzieci ?
              -
              Bardzo niegrzecznie jest nie odpowiadać na pytania,
              Jezus tego nie czynił ani nie kręcił,
              owszem Jezusici zupełnie co innego :o)


              > > Bierzesz może teraz przykład z Jezusa ?
              > > I czy jemu szło o powszechną edukację
              >
              > Tak, ponieważ powiedział: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody
              (Mt 28,19)
              > , a więc jemu szło o powszechną edukację :))
              -
              I dlatego Ty nauczasz ludz o święconych jajach,
              że przedstawiają dla Jezusa wielką wartość, tak ?



              > > > > A jeśli Bóg też jest pierdołą i dogmatem wymyślonym
              > > > > przez ludzi ?
              > > >
              > > > A, jeśli ty też jesteś pensjonariuszem szpitala
              psychiatrycznego ?
              > > -
              > > No proszę, Jezus Chrystus się objawił w sercu człowieczym...
              > > Naprawdę się do niego przyznajesz ?
              > > A moze za chwilę spalisz mnie jeszcze na stosie ?
              >
              > Czyżbyś mierzył ludzi różną miarą ? A, gdzie twoja tolerancja
              (humanistyczna) ?
              > Skoro masz prawo zadawać pytanie: czy Bóg też jest pierdołą ?
              -
              A kto użył pierwszy tego słowa ?



              >
              , dlaczego
              > ja nie mam prawa zapytać cię: czy ty też jesteś
              > pensjonariuszem szpitala ps
              > ychiatrycznego ?

              -
              Masz prawo o wszystko pytać, tylko nie dajesz prawa
              innym do tego samego. Gryzie Cię coś ? :o/


              zdar
              ja.ar
              • enrque111 Re: pytanie teologiczne 06.04.10, 11:32
                ja.ar napisał:

                > > > Owszem, wiadomo, ze tak się mówi, ale mało kto się
                > > > nad tym zastanawia, co wypowiada, dlatego mówi sie powszechnie
                > > > bzdury na ten temat.
                > >
                > > Dobrze, że mach chociaz odwagę do tego, publicznie się przyznać :))
                > -
                > Jesteś widze bardzo przyjemny, prawie jak sam Jezus :o)
                > Gdzieś się tego, brat, nauczył ? W domu czy w kościele ?

                A, tak do rzeczy, to potrafisz coś napisać, czy wolisz zawsze zmieniać temat, gdy sam wpadniesz w swoją pułapkę ?

                > A czy ja się kryję ?
                > Czego włąściwie chcesz od humanistów ?
                > Zazdrościsz im miłości do cżłowieka, nieobłudnej ?

                Ależ humaniści mają tylko gęby pełne frazesów, ale całkowicie nie zależy im na człowieku, a tym bardziej miłości do niego :))) Te swoje sofizmaty głoszą celem ogłupienia ludzi i osłabienia Kościoła.
                Wszystkie antyludzkie pomysły, jak aborcja, eutanazja, odbieranie dzieci rodzicom, uprzywilejowywanie zboczeńców itp są właśnie dowodem obłudnej miłości do człowieka :))

                > Bardzo niegrzecznie jest nie odpowiadać na pytania,
                > Jezus tego nie czynił ani nie kręcił,
                > owszem Jezusici zupełnie co innego :o)

                Po pierwsze, ja nie jestem Jezusem, a po drugie podaj dowód, że On odpowiedział komuś na pytanie: masz może dzieci ?

                > I dlatego Ty nauczasz ludz o święconych jajach,
                > że przedstawiają dla Jezusa wielką wartość, tak ?

                Kolejny raz się mylisz. Dla Jezusa prawdopodobnie nie przedstawiają "wielkiej wartości", a same w sobie również i dla człowieka. Jest to jednak symbol uświęcony tradycją, tak jak odśpiewywanie "Międzynarodówki" dla komunistów i ateistów komunizujących :)))

                > > Czyżbyś mierzył ludzi różną miarą ? A, gdzie twoja tolerancja
                > (humanistyczna) ?
                > > Skoro masz prawo zadawać pytanie: czy Bóg też jest pierdołą ?
                > -
                > A kto użył pierwszy tego słowa ?

                Nie wmówisz chyba, że to ja pierwszy użyłem słowa "pierdoła" ? Brzydzę się tego typu słownictwem.

                > >
                , dlaczego
                > > ja nie mam prawa zapytać cię: czy ty też jesteś
                > > pensjonariuszem szpitala ps
                > > ychiatrycznego ?

                > -
                > Masz prawo o wszystko pytać, tylko nie dajesz prawa
                > innym do tego samego. Gryzie Cię coś ? :o/

                Nic mnie nie gryzie. W którym zaś miejscu zakazywałem komuś pytać o cokolwiek ?
            • kolter66 Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 13:54
              enrque111 napisał:

              > Tak, ponieważ powiedział: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody(Mt 28,19)
              > , a więc jemu szło o powszechną edukację :))

              Nawet katolickie encyklopedie podają ze tam to zapisano :)) o katolickich
              naukowcach nie wspomnę nawet :)
              • ja.ar Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 14:02
                kolter66 napisał:

                > enrque111 napisał:
                >
                > > Tak, ponieważ powiedział: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody
                (Mt
                > 28,19)
                > > , a więc jemu szło o powszechną edukację :))
                >
                > Nawet katolickie encyklopedie podają ze tam to zapisano :)) o
                katolickich
                > naukowcach nie wspomnę nawet :)
                -
                Ale w średniowieczu chyba jeszcze nie było encyklopedii
                albo co, bo do nauki powszechnej i w ogóle odkryć prawdy
                katolicy podchodzili jak pies do jeża :o)

                A temu się nagle teraz przypomniał ten werset.
                Szkoda, że nie trochę wcześniej, jak za naukę
                można było spłonąć na stosie.

                ja.ar
                • kolter66 Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 14:20
                  ja.ar napisał:

                  > Ale w średniowieczu chyba jeszcze nie było encyklopedii
                  > albo co, bo do nauki powszechnej i w ogóle odkryć prawdy
                  > katolicy podchodzili jak pies do jeża :o)

                  Nie było ale są inne zachowane dokumenty ,stąd naukowcy katoliccy wątpią czy
                  Jezus powiedział to w imię ojca syna i ducha.

                  Ks
                  Kudasiewicz


                  Encyklopedia
                  Katolicka
                  • ja.ar Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 14:27
                    kolter66 napisał:

                    > ja.ar napisał:
                    >
                    > > Ale w średniowieczu chyba jeszcze nie było encyklopedii
                    > > albo co, bo do nauki powszechnej i w ogóle odkryć prawdy
                    > > katolicy podchodzili jak pies do jeża :o)
                    >
                    > Nie było ale są inne zachowane dokumenty ,stąd naukowcy katoliccy
                    wątpią czy
                    > Jezus powiedział to w imię ojca syna i ducha.
                    -
                    Problem w tym, że w ogóle nie bardzo wiadomo,
                    co tak naprawdę powiedział Jezus.

                    ja.ar
                    • kolter66 Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 14:33
                      ja.ar napisał:

                      > Problem w tym, że w ogóle nie bardzo wiadomo,
                      > co tak naprawdę powiedział Jezus.

                      Teoretycznie wiadomo!widać to w tym w imię kogo chrzcili Apostołowie i uczniowie
                      , takich cytatów jest kilka nie chce mi się ich teraz szukać masz pierwszy z
                      brzegu ;Nawróćcie się - powiedział do nich Piotr - i niech każdy z was
                      ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa
                      na odpuszczenie grzechów waszych, a
                      weźmiecie w darze Ducha Świętego.( Dz 2,38)
                      • ja.ar Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 14:51
                        kolter66 napisał:

                        > ja.ar napisał:
                        >
                        > > Problem w tym, że w ogóle nie bardzo wiadomo,
                        > > co tak naprawdę powiedział Jezus.
                        >
                        > Teoretycznie wiadomo!widać to w tym w imię kogo chrzcili
                        Apostołowie i uczniowi
                        > e
                        > , takich cytatów jest kilka nie chce mi się ich teraz szukać masz
                        pierwszy z
                        > brzegu ;Nawróćcie się - powiedział do nich Piotr - i niech
                        każdy z was
                        > ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa
                        na odpuszczenie grzechów
                        waszych, a
                        > weźmiecie w darze Ducha Świętego.( Dz 2,38)
                        -
                        Czy to na pewno słowa Jezusa ?
                        Czyżby on, nauczyciel miłości człowieka do człowieka,
                        pragnął tego z całego serca, by w jego imieniu kogoś
                        chrzczono wodą ? :o/

                        Kto wie, może to i prawda,
                        ale wtedy jakby smutnieję nieco.

                        zdar
                        ja.ar
                        • kolter66 Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 14:58
                          ja.ar napisał:

                          > Czy to na pewno słowa Jezusa ?

                          20 wieków kombinowania przy tekstach nie pozwala na 100 % odpowiedzieć na cokolwiek.

                          > Czyżby on, nauczyciel miłości człowieka do człowieka,
                          > pragnął tego z całego serca, by w jego imieniu kogoś
                          > chrzczono wodą ? :o/

                          To rytuał znany długo przed Jezusem .Choć nie do końca miał taki cel jaki miał
                          chrzest za czasów Jezusa
                          • ja.ar Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 15:06
                            kolter66 napisał:

                            > ja.ar napisał:
                            >
                            > > Czy to na pewno słowa Jezusa ?
                            >
                            > 20 wieków kombinowania przy tekstach nie pozwala na 100 %
                            > odpowiedzieć na cokol
                            > wiek.
                            -
                            Szkoda, ale paradokcalnie zdaje się sami chrześcijanie
                            są najbardziej temu fałszowaniu winni, a i wcale nie jest
                            takie niemożliwe, że już sami tzw, ewangeliści zaczęli
                            ten proceder. Cóż, inaczej wtedy patrzyło się
                            na prawdę historyczną.

                            Szkoda, że ich tego Jezus nie nauczył.
                            No ale to zdaje się nie byli nawet jego uczniowie,
                            co wiele może wyjaśniać.


                            > > Czyżby on, nauczyciel miłości człowieka do człowieka,
                            > > pragnął tego z całego serca, by w jego imieniu kogoś
                            > > chrzczono wodą ? :o/
                            >
                            > To rytuał znany długo przed Jezusem .Choć nie do końca miał taki
                            > cel jaki miał
                            > chrzest za czasów Jezusa
                            -
                            Jan zdaje się chrzcił na odpuszczenie grzechów,
                            a nie w swoje imię...
                            Poza tym zdaje się Jezus nie nakazywał nikogo chrzcić
                            i to w swoje imię, poza tym niepewnym wersetem.

                            Może Piotr sam to wymyślił i inni ?
                            No, a ludziska zawsze potrzebują nieco magii.
                            I tak to poszło, i tak rośnie i rozwija się w najlepsze,
                            az w na koniec doszło i do tego, że się zajadamy
                            święconymi jajami.

                            zdar
                            ja.ar
                            • kolter66 Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 16:36
                              ja.ar napisał:

                              że już sami tzw, ewangeliści zaczęli
                              > ten proceder. Cóż, inaczej wtedy patrzyło się
                              > na prawdę historyczną.

                              To nie ewangeliści zaczęli a ci którzy potem mieli wpływ na kopie.
                              • ja.ar Re: pytanie teologiczne 05.04.10, 17:35
                                kolter66 napisał:

                                > ja.ar napisał:
                                >
                                > że już sami tzw, ewangeliści zaczęli
                                > > ten proceder. Cóż, inaczej wtedy patrzyło się
                                > > na prawdę historyczną.
                                >
                                > To nie ewangeliści zaczęli a ci którzy potem mieli wpływ na kopie.
                                -
                                Masz pewność ?

                                Ewangelisci nie byli uczniami Jezusa
                                i zdaje się głównie po to pisali, by się tam
                                przed kimś bronić i coś komuś udowadniać, a najbardziej
                                zdaje się Żydom przywiązanym do tradycji judaizmu.

                                I stąd tyle namotali.
                                A może i sam Jezus nie potrafił jasno określić,
                                o co mu w ogóle chodzi ?
                                Że o miłość braterską i powszechną to tak,
                                to się czuje, ale zdaje się nie wyjaśnił
                                tego w kilku zdaniach lub choć na kulku stronch
                                podaniowego, tak ?

                                Uważasz, że to zły pomysł zawracać
                                komuś takiemu głowę tym, by postarał
                                się sprecyzować myśli dla wspólnej korzyści ?

                                Popatrz, ile z tego "niedopilnowania"
                                wynikło sporów, kłótni, a nawet rzezi.

                                ja.ar
                                • kolter66 Re: pytanie teologiczne 07.04.10, 07:54
                                  ja.ar napisał:

                                  > Masz pewność ?

                                  Mam !! bo oni byli żydami a ci w trjady nie wierzyli .

                                  >> Ewangelisci nie byli uczniami Jezusa

                                  Byli , dwóch było apostołami jeden znał Jezusa osobiście tylko Łukasz nie znał
                                  Jezusa
                • enrque111 [...] 06.04.10, 11:41
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • marek-lew Re: pytanie teologiczne 02.04.10, 17:01
      Jesteś poganinem.
    • grgkh pytanie logiczne 05.04.10, 19:53
      A może rezygnacja z obrzędów w ogóle jest jakimś wyjściem?
      • karbat Re: pytanie logiczne 06.04.10, 14:12
        grgkh napisał:

        > A może rezygnacja z obrzędów w ogóle jest jakimś wyjściem?
        >
        nie zauwazylem wsrod mlodych ludzi , zainteresowaniem ,celebracja
        obrzadkow , zwlasdzcza religijnych .
        Internet zrobi z obrzadkow relikt przeszlosci , ciemnoty i
        zacofania .

        Polskie wsie ,miasteczka ( ich zwyczaje , obrzadki ) oraz liczne
        zadupia na swiecie , nie sa i nie beda pepkiem swiata .



        • enrque111 Re: pytanie logiczne 06.04.10, 18:48
          karbat napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > A może rezygnacja z obrzędów w ogóle jest jakimś wyjściem?
          > >
          > nie zauwazylem wsrod mlodych ludzi , zainteresowaniem ,celebracja
          > obrzadkow , zwlasdzcza religijnych .
          > Internet zrobi z obrzadkow relikt przeszlosci , ciemnoty i
          > zacofania .
          >
          > Polskie wsie ,miasteczka ( ich zwyczaje , obrzadki ) oraz liczne
          > zadupia na swiecie , nie sa i nie beda pepkiem swiata .

          :))) W twoim wykonaniu "pytanie logiczne" ma taki sam wydźwięk, jak u analfabety pytanie z dziedziny gramatyki :))))
          Internet, biedaku sprawia tylko, że wiara i jej prawdy mają szansę dotrzeć nawet do największych leniwców umysłowych i ogłupionych bzdurami cymbałów. Podobnie, jak ty teraz o internecie mówili niegdyś komuniści o "wykształceniu mas", które miało "uwolnić lud od zabobonów" - jakoś nic z tego nie wyszło :))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka