Dodaj do ulubionych

Nowe ewangelie

07.11.07, 23:17
Ewangelia (z gr. εὐαγγέλιον, euangelion, dosł. dobra nowina)

Ewangelia Jezusa Chrystusa zostala zapieczetowana w nastepujacy
sposob:
Ale choćbyśmy MY albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię
odmienną od tej, którą myśmy Wam zwiastowali, niech będzie
przeklęty! (Gal.1,8).

Mahomet znal te ewangelie, ale uwierzyl odmiennej.
Ateisci znaja te ewangelie, ale przyjmuja odmienna "dobra nowine".

Podacie jakies inne przyklady?
Obserwuj wątek
      • lipniak Czlowiek dokonuje wyboru zrodla prawdy 08.11.07, 19:55
        Wlasnie na tym polega zaufanie B o g u na slowo - przyjecie j e g o
        s l o w a za niezawodne zrodlo prawdy. A potem w kolejnosci cala
        prawda jest do odnalezienia w tym wlasnie slowie, ktore On kieruje
        do nas, bo nie chce, abysmy bladzili. Tam tez jest napisane o ojcu
        klamstwa, ktory robi wszystko, aby prawde znieksztalcic.
          • lipniak Zlo dobrem zwyciezamy - to dziala 09.11.07, 16:52
            Jest jeden j e d y n y rodzaj fundamentalizmu, ktory jest
            szczegolnie niebezpieczny i jest to wlasnie opierajacy sie na slowie
            Bozym kosciol, stosujacy zasade zwyciezania zla dobrem. Zaprawde, to
            dziala. Spostrzegli to niebezpieczenstwo Rzymianie, nie dziwi mnie,
            ze wyciagasz ten sam wniosek. Kiedy diabel zorientowal sie, ze to
            dziala, sprobowal inny trik - uczynil chrzescijanstwo religia
            panstwowa.
                • nephilim79 Re: Zlo dobrem zwyciezamy - to dziala 10.11.07, 00:46
                  lipniak napisał:

                  > No nie tak predko. To imperium ewoluowalo i w moim przekonaniu nadal
                  > istnieje. To imperium nadal boi sie prawdziwej ewangelii i wciaz ja
                  > tepilo, straznicy imperium maja silne kleszcze na narodach. Jego
                  > stolica jest w tym samym miejscu

                  nie lubię tak odpowiadać, ale muszę teraz.

                  że kurna co?
                          • lipniak Re: Zlo dobrem zwyciezamy - to dziala 10.11.07, 19:10
                            Widzisz, chrzescijanstwo propagowane w Biblii uznaje to prawo.
                            Biblia jest Twoim przyjacielem, ale diabel nie dopuszcza, aby ogol
                            tak myslal. Wydaje Ci sie, ze jak ludzie chodza do kosciola, modla
                            sie w szkolach to jest to zgodne z Biblia? To jest sciema. Ludzie
                            ida za tym, co mysli ogol, choc mysla inaczej. Tymczasem Bog chce
                            prawdziwej relacji z czlowiekiem, nie zadowala sie liczbami jak
                            czlowiek
                            • nephilim79 Re: Zlo dobrem zwyciezamy - to dziala 11.11.07, 14:43
                              dobrze kombinujesz, ale dochodzisz do złych wniosków smile

                              to że ludzie nie traktują Biblii dosłownie, oczywiście często w wyniku
                              ignorancji, jest wielce budujące!

                              Tusku chce drugą Irlandię, i ok, ale mi się też marzy druga Szwecja smile

                              nie ma nic złego w odrzuceniu zabobonu, przeciwnie, odkrywanie prawdy to
                              prawdziwa rozkosz smile
                                • nephilim79 Re: Zlo dobrem zwyciezamy - to dziala 11.11.07, 22:38
                                  nie sądzisz, że prośba bym wam nic nie wciskał an siłę jest w ustach religijnego
                                  fundamentalisty hipokryzją?

                                  ludzie mają prawo wierzyć w co chcą, problem w tym, że wiara w prawdziwość
                                  świętych ksiąg jest po prostu niebezpieczna.

                                  widziałem kiedyś taki plakat, dwie wieże w Nowym Jorku i wbijający się w jedną z
                                  nich boeing. i podpis: wyobraź sobie świat bez religii.

                                  pozdrawiam
                                  • alkoo3 Re: Zlo dobrem zwyciezamy - to dziala 11.11.07, 22:52

                                    nephilim79 napisał:

                                    > nie sądzisz, że prośba bym wam nic nie wciskał an siłę jest w
                                    >ustach religijnego fundamentalisty hipokryzją?

                                    Zastanow sie czy sam nie jestes religijnym fundamentalista.
                                    Tak czytam sobie twoje wypowiedzi i nie widze w nich ani tolerancji,
                                    ani pozostawienia drugiemu czlowiekowi wolnosci do samodzielnej
                                    decyzji, wrecz przeciwnie - jesli ktos jest innego zdania, rzucasz
                                    na niego obelgi - czy tak wyglada wolnosc ktora masz zamiar przynies
                                    swiatu ?

                                    >
                                    > ludzie mają prawo wierzyć w co chcą, problem w tym, że wiara w
                                    > prawdziwość świętych ksiąg jest po prostu niebezpieczna.

                                    No mielismy juz bezpieczny ateizm w rosji, albani i chinach -
                                    dziekuje.

                                    >
                                    > widziałem kiedyś taki plakat, dwie wieże w Nowym Jorku i wbijający
                                    >się w jedną z nich boeing. i podpis: wyobraź sobie świat bez
                                    >religii.
                                    >

                                    Tez juz widzialem rozne rzeczy, glupie i madre.
                                    Religia - nie jest dla mnie wazna.
                                    A swiat bez Boga bylby znacznie gorszy.

                                    > pozdrawiam
                                    • nephilim79 Re: Zlo dobrem zwyciezamy - to dziala 12.11.07, 10:00
                                      alkoo3 napisał:

                                      >
                                      > nephilim79 napisał:
                                      >


                                      > Zastanow sie czy sam nie jestes religijnym fundamentalista.
                                      > Tak czytam sobie twoje wypowiedzi i nie widze w nich ani tolerancji,
                                      > ani pozostawienia drugiemu czlowiekowi wolnosci do samodzielnej
                                      > decyzji, wrecz przeciwnie - jesli ktos jest innego zdania, rzucasz
                                      > na niego obelgi - czy tak wyglada wolnosc ktora masz zamiar przynies
                                      > swiatu ?

                                      jak mogę być religijnym fundamentalistą skoro nie wyznaje żadnej religii? a sam
                                      fundamentalizm mylisz z pasją, z radością zmienię poglądy jeśli dostanę ku temu
                                      dobre powody (czy jakiś fundamentalista jest w stanie to powiedzieć?)



                                      > No mielismy juz bezpieczny ateizm w rosji, albani i chinach -
                                      > dziekuje.

                                      nie myl ateizmu z walką z kościołami, jako zagrazającymi jedytnie słusznej
                                      władzy. komuniści walczyli z religią jak z konkurencją o rząd dusz.
                                      > >
                                      > > widziałem kiedyś taki plakat, dwie wieże w Nowym Jorku i wbijający
                                      > >się w jedną z nich boeing. i podpis: wyobraź sobie świat bez

                                      >

                                      > A swiat bez Boga bylby znacznie gorszy.

                                      dlaczego?
    • lipniak Perfidne ewangelie 08.11.07, 20:36
      Po przybyciu na te strone oceanu zaskoczylo mnie, jak wiele jest tu
      nowych ewangelii. Niektore koscioly wywoluja w zwyklych wierzacych
      niepradowdopodobne poczucie winy z powodu tego, ze czesc ludzi nie
      uwierzyla i idzie do piekla. Tymczasem tylko Ojciec jest w stanie
      przyciagnac czlowieka do Syna i to on decyduje, kogo dosiegnie
      prawda. Zadaniem kosciola jest uczynic ewangelie znana ludziom i nie
      dopuscic do jej znieksztalcenia - to wszystko.
      • nephilim79 Re: Perfidne ewangelie 08.11.07, 23:25
        lipniak napisał:

        Zadaniem kosciola jest uczynic ewangelie znana ludziom i nie
        > dopuscic do jej znieksztalcenia - to wszystko. ]

        coś mi się zdaje, że ciutek już za późno.. a niech to te przeklęte tłumaczenie
        słowa dziewica big_grin

        a takie pytanko, po co jechali z małym Jezusem do Betlejem?
    • judyta321 Re: Nowe ewangelie 08.11.07, 23:42
      myślę, że siedzenie na forum i utwierdzanie się w przekonaniu,
      ze "wierzę we właściwego Boga", albo "wyznaję jedyną prawdziwą
      religię" jest bez sensu. Mahomet może i wierzył w co innego niż my,
      ale nijak się ma to do tego jakim był człowiekiem -może lepszym ode
      mnie, może gorszym. Ateiści, owszem, nie wierzą w Boga, ale to nie
      znaczy, że są "złymi ludźmi". W zasadzie - jeśli myślimy kategoriami
      zbawiony/niezbawiony ("niebo"/"piekło") itp. myślę, że równie dobrze
      mogę być zbawiony jako ateista, jak i pójść do "piekła" jako
      katolik.

      Bo czy naprawdę wierzycie w Boga, który skazuje kogoś na potępienie
      tylko dlatego, że nie ma chrztu? Albo dlatego, że za życia nie
      wierzył, że Bóg istnieje?
      • wladi3 Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 09:36
        To nie jest tak Judyto321 . Religie to takie "szkoły wiary" w
        Jedynego Boga , Stwórcę Świata - naszego Ojca - Miłość . Są pewne
        zasady w każdej Religii ale wszystkie można by streścić w jednym
        wyrazie - "Miłość" i we wszystkich pochodnych od Miłości t.j.
        Dobro , Przebaczenie , wyrozumiałość , tolerancja itp.
        Bóg Jest Jeden Jedyny i zawsze Ten Sam , bez względu jak jest
        nazywany w różnych Religiach . Bóg mówi : " Moje myśli nie są
        waszymi myślami , a moje drogi waszymi drogami " . Prawdą jest że
        wiele zasad , przepisów w religiach wymyślili po prostu ludzie i to
        nie ze złej woli , lecz może z gorliwości , pychy , i ludzkiej
        ułomności . Bóg zaś Jest naszym Ukochanym Ojcem i nas nigdy nie
        potępiał i nie potępia . Myśl o braku przebaczenia Boga zaszczepił
        człowiekowi zły duch i cały czas ją podsycał i podsyca . Jezus
        przyszedł na ten świat aby nam powiedziec Prawdę o Miłującym Ojcu i
        nas Zbawić przez zaszczepienie w Człowieku myśli o Przebaczeniu i
        Usprawiedliwieniu .
        Bóg Zawsze Był i Jest Miłością i Był i Jest Miłosierny i zawsze
        Kochał i Kocha i czeka na nas Swoje dzieci . W Starym Testamencie
        już przed wiekami Biblia głosi słowa Boga , Który mówi jeszcze
        tak :" ...w każdym narodzie , ludzie i języku podobają się Bogu Ci ,
        którzy wprowadzają pokój , i czynią miłosierdzie ..."
        To znaczy że Bóg Sam decyduje Kto będzie Zbawiony , czy to
        ochrzczony , czy nie , w tej , lub innej religii . A na sam koniec
        Jezus Objawił przez św. Siostrę Faustynę Kowalską że Każdy kto
        choćby w godzinie śmierci powie Jezu Ufam Tobie - będzie Zbawiony .
        Zbawienie mamy przez Wiarę - choćby wypowiedzianą w ostatniej
        sekundzie życia .
        Czyż te fakty nie mówią i nie potwierdzają jakim Dobrym , Pełnym
        Miłości , kochającym Ojcem Jest Bóg ? Bóg JEST MIŁOŚCIĄ i Miłość
        jest miernikiem ostatecznym a nie przepisy ludzkie . Władek .

        Kocham Cię Boże Ojcze - Miłości Moja . Władek .
        Jestem cząstką Boga !

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
      • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 10:31
        judyta321 napisała:


        >
        > Bo czy naprawdę wierzycie w Boga, który skazuje kogoś na potępienie
        > tylko dlatego, że nie ma chrztu? Albo dlatego, że za życia nie
        > wierzył, że Bóg istnieje?

        wiesz, jakiś czas temu rozmawiałem z koleżanką, której rodzice nie ochrzcili,
        wyznała że co prawda nie jest pewna istnienia boga, ale wolałaby mieć chrzest -
        tak na wszelki wypadek.

        i druga sprawa, jeśli się kogoś ochrzci "na wszelki wypadek" - to co jeśli
        postawi się na złego boga?
        • wladi3 Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 11:11
          Nie ma złego Boga . Jest Jeden Jedyny Bóg Stwórca i nie ma
          innego .Jakkolwiek Jest nazywany w różnych ludach i religiach ON
          zawsze Jest Ten Sam i tylko ON Zbawia swój lud . Inni bogowie to
          wymysły takie jak śpiąca królewna .
          A tak na marginesie przezorny zawsze ubezpieczony . Władek .

          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
          Jestem cząstką Boga !

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
            • wladi3 Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 13:14
              W każdej Religii jest cząstka prawdy o Bogu . Ja nie rozpatruję i na
              równi nie stawiam wierzeń starożytnych w Zeusa i innych bogów
              mitologii z Bogiem Prawdziwym Objawionym przez proroków w różnych
              Religiach czczących Jedynego Boga Stwórcę Świata .
              Uznaję że mój Bóg JAHWE , to Ten sam Bóg co w Islamie , czy też
              Manitou u Indian , lub noszący w innej kulturze i narodzie inne
              Imię . Bóg Jako Duch ,Miłość ,Ojciec i Stwórca Wszechświata JEST
              tylko Jeden Jedyny , choć objawiał się w różny sposób w historii
              świata .
              Dlaczego zatem wybrałem Chrześcijaństwo ? Dlatego że Bóg Objawiał
              się na różne sposoby ludom i narodom , lecz w ostatecznych czasach
              Objawił się Bezpośrednio przez Swego Syna Jezusa Chrystusa , ON
              zaprosił nas abyśmy byli jak ON Pełni Mocy i Świętości . Poznałem
              Jego życie Cuda i Nieśmiertelność , Rozmawiam z NIM w Duchu i Chcę
              Być jak ON . Uznaję że Zbawić się można czyniąc Dobrze i
              wprowadzając pokój , kierując się nakazami Miłości w każdej Religii
              Czczącej Stwórcę Świata i w każdej z nich Bóg Ojciec Dał wskazówki
              jak się Zbawić , jednak dla mnie najprostszą Drogą do Boga Jest
              Jezus . Każdemu Kto w Niego Uwierzy daje Moc i dla każdego staje
              się Drogą do Domu Najlepszego Ojca . Władek .

              Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
              Jestem cząstką Boga !

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
              • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 13:39

                raz: po raz kolejny potwierdzasz, że nie jesteś chrześcijaninem.
                dwa: chrześcijaństwo też jest religią starożytną (a i mitologia przy okazji również)
                trzy: islam powstał 600 lat póżniej (więc nawet nie jest starożytny)
                • wladi3 Re: Nowe ewangelie 12.11.07, 11:33
                  Bóg JEST JEDEN JEDYNY i nie ma innego . W różnych kulturach i
                  religiach nazywany inaczej a jednak Ten Sam Jeden i tylko Jeden .
                  Chrzescijaninem zaś jest ten kto Wierzy w Jezusa Chrystusa . Jestem
                  ponad podziałami i schematami i Uważam że najważniejszy Jest Jezus i
                  dla mnie nie mają znaczenia różnice i spory teologiczne .
                  Ewangelia , czyli Dobra Nowina , którą nakazał głosić Jezus to
                  informacja od Boga do Człowieka : "Dziecko - Kocham Cię i czekam na
                  Ciebie , nie oskarżam Cię , Kocham Cię zawsze choć popełniasz błędy
                  i jesteś oszukiwany przez szatana . Chcę abyś był ze Mną i zawsze
                  Tobie Przebaczam i zawsze Czekam " Bóg JEST MIŁOŚCIĄ i my Jego
                  dzieci Jesteśmy Miłością . Władek .

                  Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                  Jestem cząstką Boga !

                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                  • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 12.11.07, 11:59
                    no ale w trzech osobach tak? nikt tego nie rozumiem ale trzy to jeden. no a
                    matka Jezusa? w każdym ze swoich wydań?

                    a ja wierzę w Latającego Potwora Spaghetti, bardzo dobry bóg, polecam!
                    • wladi3 Re: Nowe ewangelie 12.11.07, 15:01
                      Nie rozumiem Cię Michale . Ja Doświadczam Boga i jestem z Nim w
                      Kontakcie i Wiem że ON Istnieje , tak jak Wiem że Jestem Jego
                      dzieckiem - cząstką Boga Miłości . Ty wątpisz i to jest Ok . masz
                      prawo , lecz dlaczego kpisz ? Pozdrawiam . Władek .

                      Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                      Jestem cząstką Boga !

                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                      • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 12.11.07, 15:23
                        wladi3 napisał:

                        > Nie rozumiem Cię Michale . Ja Doświadczam Boga i jestem z Nim w
                        > Kontakcie i Wiem że ON Istnieje , tak jak Wiem że Jestem Jego
                        > dzieckiem - cząstką Boga Miłości . Ty wątpisz i to jest Ok . masz
                        > prawo , lecz dlaczego kpisz ?

                        dlaczego kpię? ja naprawdę nie rozumiem koncepcji trójcy świętej, nie jestem w
                        tym odosobniony bo teologowie (abstrahując czy teologia, w przeciwieństwie od
                        biblistyki, ma jakąś wartość) też nie byli w stanie tego wyjaśnić, i to to
                        chodzi, karze się wierzyć w coś bez wyjaśnienia o co chodzi.
                        • wladi3 Re: Nowe ewangelie 13.11.07, 09:38
                          Nikt do końca nie pozna tajemnicy Boga i Jego Troistości . Ja to
                          sobie jakoś poukładałem . Bóg JEST JEDEN JEDYNY , lecz jest w Trzech
                          Osobach . Na początku Był Bóg , następnie wydzielił z Siebie Swoją
                          Cząstkę i Stał się Duch Święty z Którego to Zrodził się
                          wszechświat , byty , materia i wszystko . Trzecią Osobą Boga Jest
                          Syn Boga Jezus , Który od wieczności / poza czasem / zawsze Był w
                          Ojcu .
                          To tajemnica a jednak można na rozum ludzki też to sobie wytłumaczyć
                          np: ja jestem synem mego Ojca ziemskiego i przyszedłem na świat gdy
                          mój Ojciec miał ok 46 lat , lecz można przecież dokonać
                          przypuszczenia że zawsze byłem w Ojcu . Przejąłem Jego i Mamy
                          oczywiście genotyp i zostałem uformowany w ciele , lecz czyż
                          przedtem nie byłem już w moich rodzicach ? Czyż nie jestem cząstką
                          Ich Ciała ? A cóz wiemy o podświadomości ? Czyż czasami w
                          podświadomości moich Rodziców nie istniałem w zapisie genetycznym
                          Ich Ciał w momencie gdy byli Oni jeszcze dziećmi ? Człowiek z
                          Człowieka - ta sama natura ale Osoba inna - tacy jesteśmy .
                          Bóg z Boga - natura Boska ta sama , lecz osoba inna .
                          Idąc dalej śladami Biblii , która mówi że Jezus Jest Pierworodnym z
                          Braci / i Sióstr / - wszyscy Wierzący w Jezusa stają się na nowo
                          Dziećmi Boga na równi z Synem Pierworodnym a wtym momencie natura
                          Boga Jest taka sama i w nas Wierzących a Osoba Inna . Tym samym
                          natura Boga Jest zawsze Troista , lecz powielana w nieskończoną
                          ilość trójkątów . Bóg Ojciec - Duch Święty - Syn Boży Jezus , i dalej
                          Bóg Ojciec - Duch Święty Syn Boży Władek itd .
                          Troistość Boga i Jego Natury nie przeszkadza istnieniu nieskończonej
                          ilości Osób Boskich - Dzieci Boga . I Tak Jest . Pozdrawiam .
                          Władek .

                          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                          Jestem cząstką Boga !

                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
      • lipniak Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 18:40
        Bledem jest brak szacunku do decyzji innych ludzi.
        Wg. ewangelii, do ktorej odnosi sie to forum, bladzenie jest
        slaboscia ludzka, a utrzymywanie czlowieka w bledzie jest dzielem
        diabla. Jezeli przykladowo ktos prowadzi niezdrowy styl zycia, nie
        zasluguje z tego powodu na smierc ze strony ludzi, wyznajacych
        zdrowy styl zycia, ale pozwala na zagniezdzenie sie choroby swego
        ciala. Tak samo Bog nie zabija tych, ktorzy sa w bledzie w sprawach
        duchowych, ale konsekwencja jest taka, ze pozwalaja oni na swoja
        zaglade...
      • alkoo3 Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 20:46

        judyta321 napisała:


        > zbawiony/niezbawiony ("niebo"/"piekło") itp. myślę, że równie
        dobrze
        > mogę być zbawiony jako ateista, jak i pójść do "piekła" jako
        > katolik.

        To prawda, tak moze sie stac. Mimo to wszystko to nie my ustalamy
        kryteria zbawienia tylko Bog. A wiec warto zadac sobie pytanie jakie
        wedlug niego sa kryteria zbawienia.

        >
        > Bo czy naprawdę wierzycie w Boga, który skazuje kogoś na
        potępienie
        > tylko dlatego, że nie ma chrztu? Albo dlatego, że za życia nie
        > wierzył, że Bóg istnieje?

        Bog nie skazuje nikogo na potepienie, swiat zostal skazany na
        potepienie z powodu grzechu jaki nad nim zapanowal.
        To co daje Bog to szansa zbawienia dla tych ktorzy podazaja za droga
        ktora on wskazuje.
        Jesli ktos zna te droge, a dycyduje sie jechac inna niech sie nie
        dziwi jesli nie trafi do celu.
        • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 22:43
          alkoo3 napisał:

          >
          >
          > Bog nie skazuje nikogo na potepienie, swiat zostal skazany na
          > potepienie z powodu grzechu jaki nad nim zapanowal.

          tak jest, bóg ma tylko takich 10 zasad, których trzeba przestrzegać. a jeśli nie
          to wieczność spędzi się w najokropniejszym miejscu jakie można sobie wyobrazić,
          już na zawsze będzie się cierpieć.

          ale ten bóg Cię kocha big_grin
              • lipniak Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 23:26
                Naprawde nie slyszales dobrej nowiny o zbawieniu w smierci Jezusa?
                Jezus wzial na siebie Twoje grzechy i zmarl w Twoje miejsce. Twoim
                zdaniem nie warto w to wierzyc?

                1. „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby
                każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” JAN 3,16.
                2. „Objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi” TYT.
                2,11.
                3. „Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi,
                tym, którzy wierzą w imię jego” JAN 1,12.
                • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 23:38
                  lipniak napisał:

                  > Naprawde nie slyszales dobrej nowiny o zbawieniu w smierci Jezusa?
                  > Jezus wzial na siebie Twoje grzechy i zmarl w Twoje miejsce. Twoim
                  > zdaniem nie warto w to wierzyc?

                  któryś raz powtarzam, że ja byłem chrześcijaninem i w to wierzyłem. i jeszcze
                  raz - biblia jest jedną z wielu ksiąg świetych, dlaczego mam wierzyć akurat niej?

                  choć oczywiście nie wierze żadnej.

                  tak samo jak nie wierze w żadną teorię naukową, póki ktoś nie przedstawi mi
                  sensownych argumentów.

                  a z naukowego punktu widzenia biblia nie ma sensu (oczywiście nie mam tu na
                  mysli literaturoznawstwa, wiele fragmentów biblii to piękna literatura).


                  • lipniak Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 23:47
                    Jezli nie lubisz sie powtarzac, to powinienies chyba w koncu uznac
                    prawo czlowieka do opierania swojej wiary na fundamencie, ktory uzna
                    on za wiarygodne zrodlo? Jesli nie, to moze sprecyzujesz cele Twojej
                    krucjaty, po czym bedziemy mogli z czystym sumieniem kasowac Twoje
                    posty?
                    • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 09.11.07, 23:58
                      lipniak napisał:

                      > Jezli nie lubisz sie powtarzac, to powinienies chyba w koncu uznac
                      > prawo czlowieka do opierania swojej wiary na fundamencie, ktory uzna
                      > on za wiarygodne zrodlo? Jesli nie, to moze sprecyzujesz cele Twojej
                      > krucjaty, po czym bedziemy mogli z czystym sumieniem kasowac Twoje
                      > posty?


                      dziękuję! w sumie tego oczekiwałem, nie umiecie wytłumaczyć czemu wierzycie,
                      więc nie wdajecie się w jakąlkolwiek dyskusje. no tak, świeta księga...

                      moja krucjata... zapewne wiąże się z kampanią ujawniania się przez ateistów, coś
                      na wzór ruchu homoseksualistów (choć niestety nie w naszym kraju) - masz prawo
                      być sobą i nie wierzyć przesądy.

                      wy nie jesteście problemy, problem tkwi w tym, że waszymi poglądami dajecie
                      podkład pod 11 września, Madryt, Londyn i zabijanie lekarzy w USA.
                      usprawiedliwiacie zło.

                      pozwole sobie zacytować Stevena Weinberga, amerykańskiego noblisty z dziedziny
                      fizyki. "Dobrzy ludzie robią dobre rzeczy. Źli ludzie robią złe rzeczy. Religia
                      sprawia, że dobrzy ludzie robią złe rzeczy."

                      mam nadzieję, że kiedyś się przekonacie, że po Waszej smierci będzie to samo co
                      przed Waszymi urodzinami. i oczywiście nie przekonacie się o tym PO Waszej śmierci.

                      • lipniak Re: Nowe ewangelie 10.11.07, 00:08
                        Widzisz, wszystko polega na otwartosci. Jesli wierzysz w to, ze
                        czlowiek jest dobry, to jeszcze naiwny jestes. Zycze wszystkiego
                        dobrego na sciezce zycia i pamietaj: Bog Cie kocha, istnieje
                        sprawiedliwosc i laska Boza, bo nie ma istnienia bez zasad - kazdy
                        bedzie sadzony wg. zasad, chyba, ze stanie przed Bogiem odziany w
                        Jezusa.
                        • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 10.11.07, 00:13
                          lipniak napisał:

                          > Widzisz, wszystko polega na otwartosci. Jesli wierzysz w to, ze
                          > czlowiek jest dobry, to jeszcze naiwny jestes. Zycze wszystkiego
                          > dobrego na sciezce zycia i pamietaj: Bog Cie kocha, istnieje
                          > sprawiedliwosc i laska Boza, bo nie ma istnienia bez zasad - kazdy
                          > bedzie sadzony wg. zasad, chyba, ze stanie przed Bogiem odziany w
                          > Jezusa.

                          ok, bóg mnie wyposażył w intelekt... jesli jest tak dobry i doskonały to mysle
                          ze bardziej bedzie sobie cenił rozumowanie niz slepa wiare.
                                • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 10.11.07, 00:40
                                  lipniak napisał:

                                  > Zeby bylo jasne - mowie o cielesnym narodzeniu. Religia islamu
                                  > twierdzi dla odmiany, ze kazdy rodzi sie muzulmanem. Wiedziales?

                                  tak, wiedziałem smile

                                  to czemu chrzcicie dzieci?

                                  i nikt nie rodzi się arkowcem, filozofem, harcerzem, liberałem, socjalista,
                                  kolekcjonerem znaczków, prawnikiem.
                                  • lipniak Re: Nowe ewangelie 10.11.07, 00:52
                                    Gdybys dobrze czytal Biblie, to bys wyczytal, ze chrzest jest na
                                    wyznanie wiary. Czyli to, co Ty robisz tutaj ze swoja wiara (ustami)
                                    + chrzest jako widoczny znak smierci(zanurzenie) i nowego narodzenia
                                    (wynurzenie) z Jezusem. Mozna powiedziec, ze wierzacy daje wszem i
                                    wobec p o z n a c, ze swoje slowa bierze na serio. Tego nie jest w
                                    stanie uczynic za nikogo nikt inny
                                    • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 10.11.07, 10:52
                                      lipniak napisał:

                                      > Gdybys dobrze czytal Biblie, to bys wyczytal, ze chrzest jest na
                                      > wyznanie wiary. Czyli to, co Ty robisz tutaj ze swoja wiara (ustami)
                                      > + chrzest jako widoczny znak smierci(zanurzenie) i nowego narodzenia
                                      > (wynurzenie) z Jezusem. Mozna powiedziec, ze wierzacy daje wszem i
                                      > wobec p o z n a c, ze swoje slowa bierze na serio. Tego nie jest w
                                      > stanie uczynic za nikogo nikt inny


                                      zadam jeszcze raz moje pytanie, dlaczego chrzcicie małe dzieci?
                                          • lipniak Re: Nowe ewangelie 10.11.07, 15:46
                                            Ochrzcilem sie u baptystow, ale nie okreslam sie ich mianem. Tak w
                                            ogole nie powinienes unikac rozmowy z pastorem jednego z lokalnych
                                            zborow, bo inaczej "nie wierzysz" w ciemno. Jesli potrzebujesz
                                            pomocy, daj znac gdzie mieszkasz, to dam Ci adres zaufanej wspolnoty
                                            • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 10.11.07, 17:22
                                              lipniak napisał:

                                              > Ochrzcilem sie u baptystow, ale nie okreslam sie ich mianem. Tak w
                                              > ogole nie powinienes unikac rozmowy z pastorem jednego z lokalnych
                                              > zborow, bo inaczej "nie wierzysz" w ciemno. Jesli potrzebujesz
                                              > pomocy, daj znac gdzie mieszkasz, to dam Ci adres zaufanej wspolnoty

                                              tzreba było mówić, no duchem świętym nie jestem żeby wiedzieć jakiego jesteś
                                              wyznania, co nei mzianai faktu, że większośc chrzescijan chrzci male dzieci.

                                              a skąd wniosek że unikam rozmowy z jakimś pastorem?
                                                • nephilim79 Re: Nowe ewangelie 11.11.07, 14:35
                                                  lipniak napisał:

                                                  > > a skąd wniosek że unikam rozmowy z jakimś pastorem?
                                                  > Tak wyszlo. Podtrzymuje swoja propozycje, w razie jakbys
                                                  > poszukiwal "na serio"

                                                  ale ja już rozmawiałem z paroma pastorami smile wiele razy smile
                        • nephilim79 Re: Cos jeszcze nephilim79 10.11.07, 00:21
                          lipniak napisał:

                          > Doskonale wiem o tym "nowym ruchu", wyznawaniu na glos ateizmu. To,
                          > ze jestes jego ewangelista, nie tak trudno bylo poznac.

                          tylko nie ewangelistą proszę smile

                          to nie jest ruch, dzięki moralności cywilizacji zachodniej możemy wyjawiać nasze
                          poglądy, to jej wielka zdobycz, kłopot w tym żeby ateistów (nie cierpię tego
                          słowa) zmotywować do działania. a to trudne bo to banda cholernych
                          indywidualistów i wolnomyślicieli, no weź ich zagoń do roboty, no nie sposób,
                          kurcze blaszka smile
                            • judyta321 Re: Cos jeszcze nephilim79 10.11.07, 16:05

                              lipniak napisał:

                              > Chrzescijanie wcale nie sa lepsi. Rzecz w tym, ze my jestesmy
                              > zbawieni

                              alkoo3 napisał:
                              > Bog nie skazuje nikogo na potepienie, swiat zostal skazany na
                              > potepienie z powodu grzechu jaki nad nim zapanowal.
                              > To co daje Bog to szansa zbawienia dla tych ktorzy podazaja za
                              droga
                              > ktora on wskazuje.
                              > Jesli ktos zna te droge, a dycyduje sie jechac inna niech sie nie
                              > dziwi jesli nie trafi do celu.

                              Lipniak: ale równie dobrze zbawieni mogą być też inni ludzie,
                              wyznawcy innych religii albo nie wierzący w nic. Moim zdaniem po
                              śmierci każdy z nas SAM podejmie tą decyzję, czy chce "spędzić
                              wieczność" z Bogiem czy bez niego. Myślę, że koncepcja Boga, który
                              jest DOBRY, jak wciąż to powtarzamy, kłóci się z tym, że mógłby on
                              kogoś "skazać" na jakieś męki, tortury czy cokolwiek co wyobrażamy
                              sobie jako "piekło". Myślę, że "piekło" to właśnie to, że wybierasz,
                              że nie chcesz być z Bogiem. Jeżeli wierzymy, że Bóg jest w stanie
                              wszystko wybaczyć, to zalicza się też do tego nie wierzenie w niego
                              za życia, nie przestrzeganie przykazań, krytykowanie Kościoła itp.

                              Naprawdę nie ma sensu pisać, że my chrześcijanie mamy tak fajnie, bo
                              już jesteśmy zbawieni, nie musimy nic już robić, tylko wierzyć w
                              Boga, chodzić do Kościoła, "starać się być dobrymi, kierować się w
                              życiu miłością" itp. Uważam, że wszystko zależy od tego jaką się
                              jest osobą, ja na przykład z moimi wszystkimi wadami, głównie
                              egocentryzm i próżność, wcale nie jestem pewna, tego co będzie ze
                              mną po śmierci (a "formalnie" jestem katoliczką i też w pewnym
                              stopniu wierzę w to wszystko). Naprawdę WIEM to, że Bóg by mi
                              przebaczył, ale znając samą siebie...po prostu nie jestem pewna co
                              bym zrobiła.

                              Więc podsumowując, uważam, że nie ma sensu myśleć, że ateista =
                              potępiony jeżeli równocześnie wierzy się w to, że Bóg jest dobry.

                              • lipniak Re: Cos jeszcze nephilim79 10.11.07, 16:19
                                Judyta321. Po pierwsze, znam kogos o tym imieniu i bardzo mi sie ono
                                podoba smile
                                Bog nie broni nam rozmyslac, poddawac w watpliwosc. W moim zyciu
                                nadszedl czas, ze zmeczony poszukiwaniem, zapragnalem w koncu oprzec
                                sie na prawdzie. Zrozpapczony wolalem do Boga, ze nie moge zyc bez
                                prawdy. On dal mi do zrozumienia, ze odpowiedz jest w Jego slowie.
                                Szukajac z tym nastawieniem, znalazlem. Jednoczesnie poznalem kogos,
                                kto skierowal mnie do wspolnoty chrzescijanskiej i tam oddalem swoje
                                zycie Jezusowi.
                                Kazdy czlowiek opiera swoje przekonania na jakims fundamencie.
                                Absolutnie nikt nie ma przekonan bez fundamentu. Pamietasz
                                przypowiesc o domu zbudowanym na piasku? To tez fundament. Uwazam,
                                ze dopuki nie oprzemy sie na skale Bozego slowa (Jezusie), dotad
                                budujemy na piasku i czeka nas upadek.
                                Zapewnienie zbawienia znajdujemy rowniez na kartach Biblii
                                • judyta321 Re: Cos jeszcze nephilim79 10.11.07, 19:04
                                  odnośnie tego co piszesz o "oparciu się na skale Bożego słowa" to ja
                                  to popieram, uważam, że Biblia jest fascynująca i, co ważniejsze,
                                  prawdziwa. Ale to jak źle jest rozumiana to druga sprawa. Albo cała
                                  ta kiczowato-dewocyjna otoczka która idzie w parze z katolicyzmem,
                                  albo puste słowa, albo sprowadzanie Boga do ZASAD, albo do systemu
                                  kar i nagród. Nie znoszę tego wszystkiego...

                                  W każdym razie mi też zależy na PRAWDZIE... Nie jestem "wyznawczynią
                                  katolicyzmu" dlatego, że wierzę, że dzięki temu będę zbawiona. Bo
                                  nie wiem, czy będę. Jeżeli ktoś jest katolikiem, chodzi do kościoła,
                                  robi "dobre uczynki" itp., bo uważa, że dzięki temu "pójdzie do
                                  nieba" to nie mówcie mi, że to nie jest egoistyczne.
                                  • elam1 Wtrącę się do rozmowy, 10.11.07, 21:33
                                    judyta321 napisała:
                                    > W każdym razie mi też zależy na PRAWDZIE... Nie
                                    jestem "wyznawczynią
                                    > katolicyzmu" dlatego, że wierzę, że dzięki temu będę zbawiona. Bo
                                    > nie wiem, czy będę. Jeżeli ktoś jest katolikiem, chodzi do
                                    kościoła,
                                    > robi "dobre uczynki" itp., bo uważa, że dzięki temu "pójdzie do
                                    > nieba" to nie mówcie mi, że to nie jest egoistyczne.

                                    Efez. 2:8-10
                                    8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was:
                                    Boży to dar;
                                    9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
                                    10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do
                                    dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich
                                    chodzili.
                                    (BW)

                                    Nie uczynki zbawiają, ale Pan Jezus Chrystus. I dziś możesz mieć
                                    pewnośc gdzie spędzisz wieczność. Jeśli zaufasz Bogu, to On
                                    powiedział, że idzie przygotować nam miejsce, abyśmy byli, gdzie i
                                    On jest. Jezus powiedział że jest drogą i prawdą i życiem i nikt nie
                                    przychodzi do Ojca jak tylko przez Niego. Oto dobra nowina. Pan
                                    Jezus zrobił wszystko, zapłacił cenę naszych grzechów, moje i Twoje
                                    winy wziął na siebie, i ci którzy Mu ufają choćby umarli żyć będą.
                                    • lipniak Jestem za 10.11.07, 22:04
                                      Dokladnie to - zbawienie to dar od Boga, czekajacy na przyjecie. Nie
                                      ma nic prostszego jak przyjac dar. Zycie wieczne jest w zasiegu
                                      decyzji kazdego. To nie uczynki powoduja zbawienie, ale zbawienie
                                      sprawia, ze chcemy odtad czynic dobrze. To dziala
                                        • nephilim79 Re: Jestem za 11.11.07, 14:53
                                          judyta321 napisała:

                                          > czyli w końcu zgadzacie się z tym, że ateiści, nieochrzczeni,
                                          > wyznawcy innych religii też mogą być zbawieni?

                                          ale ja nie chcę smile
                                        • elam1 Re: Jestem za 11.11.07, 17:21
                                          Jan. 3:15-18
                                          15. Aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
                                          16. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego
                                          dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
                                          17. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby
                                          świat był przez niego zbawiony.
                                          18. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już
                                          jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna
                                          Bożego.
                                          (BW)

                                          Tylko w Jezusie Chrystusie jest zbawienie. Łotr na krzyżu nie był
                                          ochrzczony, a dostał zapewnienie, od Pana jezusa, że dzis będziesz
                                          ze mna w raju.
                                          Ale tez łotr nie mial czasu na dalsze kroki. Więc był
                                          nieochrzczony - ale uwierzył Panu Jezusowi.
                                          A Ty i każdy inny, który ma czas na chrzest dlaczego miałby tego nie
                                          zrobić. Jeśli jest wiara, to kolejnym krokiem jest chrzest.
                                          Decyzja należy do człowieka.

                                          Więc odpowiedz sobie sama na swoje pytania :

                                          judyta321 napisała:

                                          > czyli w końcu zgadzacie się z tym, że ateiści, nieochrzczeni,
                                          > wyznawcy innych religii też mogą być zbawieni?
                                          • lipniak Re: Jestem za 11.11.07, 19:12
                                            ...kiedy jeszcze wyznawalem religie moich rodzicow, to bylem
                                            przekonany, ze Jezus wuciaga rece nad calym swiatem i caly swiat
                                            zbawia. Tu moze tkwic cale nieporozumienie. Zbawieni sa tylko ci,
                                            ktorzy zaakceptuja Jezusa jako swego osobistego zbawiciela=wierze,
                                            ze zostal on ofiarowany w zamian za mnie. To zaproszenie jest
                                            skierowanie do calego swiata, ale nie caly swiat je przyjmuje.
                                            Odrzucenie tej wiary oznacza sad bez milosierdzia, tj. wg. twardej
                                            litery prawa.
                                            • judyta321 Re: Jestem za 12.11.07, 00:17
                                              Ja nie uważam, że Jezus wszystkich zbawia; jak już pisałam, uważam,
                                              że każdy sam podejmuje tą decyzję czy chce być zbawiony i robi to po
                                              swojej śmierci, kiedy stoi z Bogiem twarzą w twarz i widzi wszystko
                                              takim jakim jest naprawdę, bez złudzeń i wyobrażeń.

                                              Na to, czy ktoś jest chrześcijaninem i wierzy w Boga mają wpływ
                                              najróżniejsze czynniki, w ogromnym stopniu jest to kwestia
                                              wychowania i tego w co wierzą twoi rodzice. Więc nie jest to tak
                                              naprawdę w pełni świadoma decyzja. Można całe życie być
                                              chrześcijaninem, bo "tak mnie wychowano".

                                              Kogoś wychowano na muzułmanina - czy można mu się dziwić, że nie
                                              przechodzi na chrześcijaństwo? Czy ma przez to mniejsze szanse na
                                              zbawienie? Nie sądzę.

                                              "Nie cały świat je przyjmuje", ale tak naprawdę ja się nie dziwię
                                              tym, którzy go nie przyjmują. Już nie mówię o tym jak odrzucający
                                              jest Kościół (mam na myśli postawę większości księży, wszystkie
                                              wiejsko-kiczowato-zaściankowe aspekty Kościoła, puste banały,
                                              którymi przeciętny ksiądz wypełnia swoje kazanie, brak odniesienia
                                              do rzeczywistości, i tak dalej.....)

                                              Więc myślę, że decyzja o nie byciu chrześcijaninem nie ma wiele
                                              wspólnego z egzystencjalno-eschatologiczną decyzją "nie chcę mieć
                                              nic wspólnego z Bogiem w moim życiu".

                                              Bo kto tak naprawdę ZNA Boga i może powiedzieć "przyjmuję go"
                                              albo "odrzucam"?? Ja wcale nie znam Boga, dlatego nie mówię, że go
                                              przyjmuję i wcale nie wiem, co się stanie ze mną po śmierci.
                                              • lipniak Re: Jestem za 12.11.07, 04:47
                                                Przyjecie Boga, albo raczej oddanie Mu swojego zycia, podobne jest
                                                do relacji. Przyznasz chyba, ze zadna relacja miedzy ludzmi nie
                                                bylaby mozliwa, gdyby potrzeba bylo sie znac na 100 procent?
                                                Angazujemy sie w relacje na zadzadzie zaufania, czyz nie?
                                                • judyta321 Re: Jestem za 12.11.07, 19:28
                                                  Dobrze, Lipniak, to powiedz mi proszę w takim razie jak można poznać
                                                  Boga?
                                                  Ja, owszem, mogę wiedzieć, że jest dobry i kochający, mogę sobie go
                                                  wyobrażać, ale czy to znaczy, że go ZNAM ?
                                                  • nephilim79 Re: Jestem za 12.11.07, 21:02
                                                    judyta321 napisała:

                                                    > chodzi mi o różnicę pomiędzy wiedzą a świadomością


                                                    czyli świadomość podpowiada nam, że bóg istnieje, a wiedza temu przeczy?
                                                  • judyta321 Re: Jestem za 12.11.07, 23:34
                                                    nephilim79 napisał:
                                                    >
                                                    > czyli świadomość podpowiada nam, że bóg istnieje, a wiedza temu
                                                    przeczy?

                                                    nie, chodzi mi o sytuację, w której na poziomie intelektualnym
                                                    zgadzam się z tym, że Bóg istnieje i że jest dobry, ale równocześnie
                                                    nie uświadamiam sobie tego (nie dociera to do mnie)
                                                  • alkoo3 Re: Jestem za 12.11.07, 22:37

                                                    judyta321 napisała:

                                                    > chodzi mi o różnicę pomiędzy wiedzą a świadomością

                                                    Judyta
                                                    To wszystko kwestia definicji slow.
                                                    Czyz swiadomosc nie jest wiedza. Czy ograniczasz wiedze tylko do
                                                    intelektu jak to robi nasza cywilizacja zachodnia, ale wtedy
                                                    ograniczasz poznanie czlowieka do jego intelektu, a czlowiek to cos
                                                    wiecej i jego poznanie jest czyms wiecej. Czy milosc matki poznajesz
                                                    tylko intelektem ?

                                                    A wiedza czym ona jest dzisiaj, a czym byla przed 2000 lat a czym
                                                    bedzie za tysiac lat.

                                                    Poznanie Boga to doswiadczennie kontaktu i istnienia tej drugiej
                                                    osoby, wiecej to nawiazanie z nia wspolnoty.
                                                    To poznanie, tak jak gdy jest sie zakochanym trzyma sie za reke,
                                                    idzie razem droga i jest jasne ze myslimy i pragniemy tego samego.

                                                    Poznannie Boga w sensie intelektualnym to zbyt malo. Poznanie
                                                    drugiego czlowieka to cos wiecej.
                                                    Biblia mowi ze on wie jak jestesmy uksztaltowani, on znal juz w
                                                    lonie matki naszej.
                                                    Takie poznannie jest zacheta abysmy rowniez Boga poznawali.

                                                  • judyta321 Re: Jestem za 12.11.07, 23:43
                                                    masz rację, dyskusja przeniosła się na poziom różnych opisów tej
                                                    samej rzeczy i w zasadzie zgodziłabym się z Twoją ostatnią
                                                    wypowiedzią.

                                                    ALE nie mówię, że mamy takie same poglądy, bo wciąż np. uważam, że
                                                    ateiści też mogą być zbawieni i że samo bycie katolikiem nie równa
                                                    się bycie zbawionym (można by tu przytoczyć to co Jezus powiedział o
                                                    mówiących mu "Panie, Panie"). Oczywiście można by rozpocząc dyskusję
                                                    co to znaczy, że jestem katolikiem.
                                                  • alkoo3 Re: Jestem za 13.11.07, 18:25
                                                    judyta321 napisała:

                                                    > masz rację, dyskusja przeniosła się na poziom różnych opisów tej
                                                    > samej rzeczy i w zasadzie zgodziłabym się z Twoją ostatnią
                                                    > wypowiedzią.
                                                    >
                                                    > ALE nie mówię, że mamy takie same poglądy, bo wciąż np. uważam, że
                                                    > ateiści też mogą być zbawieni i że samo bycie katolikiem nie równa
                                                    > się bycie zbawionym (można by tu przytoczyć to co Jezus powiedział
                                                    o
                                                    > mówiących mu "Panie, Panie"). Oczywiście można by rozpocząc
                                                    dyskusję
                                                    > co to znaczy, że jestem katolikiem

                                                    Czyli w sumie myslimy podobnie:
                                                    Bycie katolikiem czy protestantem, czy przynaleznosc do
                                                    jakiegokolwiek kosciola nie gwarantuje niczego - tak przynajmniej
                                                    uczy Biblia. Jedyna droga to jest moje osobiste zycie z Jezusem.

                                                    Biblia uczy tez w liscie do rzymian, ze sa ludzie ktorzy nie mieli
                                                    mozliwosci opowiedzenia sie za Jezusem czy sprzeciwienia sie mu -
                                                    oni beda sadzeni na podstawie sumienia i czynow ktore popelnili.

                                                    Nie miec mozliwosci poznania nie jest zwiazane z zyciem w afryce czy
                                                    iranie. Nasze mozliwosci poznania sa czesto i w Polsce ograniczone -
                                                    dlatego nie jakies "Prawo" bedzie nas sadzilo tylko Bog ktory zna
                                                    nasze wnetrze.
                                                  • lipniak Znam Boga znaczy: 13.11.07, 01:15
                                                    Przede wszystkim eksploduje ze mnie wdziecznosc. Obdarzam Go
                                                    zaufaniem, miloscia poprzez chetne odwracanie sie od zlego. Laskawie
                                                    odnosze sie do ludzi. Raduje sie ze swojego zbawienia
                                                    Nic z tych rzeczy jednak nie robie na sile, bo sa to cechy wyssane z
                                                    mlekiem Slowa Bozego
                                                  • nephilim79 Re: Znam Boga znaczy: 20.12.07, 12:09
                                                    lipniak napisał:

                                                    > Przede wszystkim eksploduje ze mnie wdziecznosc. Obdarzam Go
                                                    > zaufaniem, miloscia poprzez chetne odwracanie sie od zlego. Laskawie
                                                    > odnosze sie do ludzi.

                                                    czyli robisz to tylko przez wgląd że bóg istnieje, bez niego byś był złym
                                                    człowiekiem, tak?
                                                  • nephilim79 Re: Bez Jezusa bym zginal 20.12.07, 22:27
                                                    lipniak napisał:

                                                    > ... choc nadal brakuje mi wiele do doskonalosci, jak sam wiesz

                                                    no tak, problem w tym, że zachowujesz się moralnie i jesteś, jak mniemam, dobrym
                                                    człowiekiem nie dzięki swojej wierze, lecz pomimo niej smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka