Dodaj do ulubionych

okradziono mnie

27.03.04, 10:33
i to na pokaźną sumę. Oczywiście pieniądze nie są najważniejsze, ale ciężko
na nie pracuję i nie wydaję lekką ręką. A ktoś (nawet wiadomo kto) korzysta
sobei teraz z mojej niemal półrocznej pensji. Jestem załamana. Ile wyrzeczeń
teraz nas czeka. No i jak tu mieć wiarę w ludzi?
Obserwuj wątek
    • mede4 Nie załamuj się i najpierw.. 27.03.04, 11:26
      dla dobra psychiki wyobraź sobei ,ze to twoja niedobrowolna jałmużna wokresie
      Wielkiego Postu)) lecz dośc żartów bo nie ma sie z czego śmaić.Abyś odzysała
      wiarę w ludzi na tym forum ja proponuje nadesłanie an Twoje konto przekazami
      dobrowolnych sum!! Chetnei pierwszy nadeślę , jak to zrobić? Naprawdę rozumiem
      Cię i bardzo wspołczuję.trzymaj się!!
      • mamalgosia Re: Nie załamuj się i najpierw.. 27.03.04, 11:32
        dzięki.
        Oczywiście, że życie toczy się dalej i nie umrzemy z głodu. Ale i tak jest to
        bolesne bardzo. Ponadto policja nie daje żadnych szans na odzyskanie pieniędzy,
        chociaż wiadomo, kto je ukradł! Bradzo nie lubię narzekania na nasz kraj, ale
        tu naprawdę wiele rzeczy jest postawionych na głowie
        • kochanica.francuza Re: Nie załamuj się i najpierw.. 28.03.04, 12:09
          mamalgosia napisała:

          > dzięki.
          > Oczywiście, że życie toczy się dalej i nie umrzemy z głodu. Ale i tak jest to
          > bolesne bardzo. Ponadto policja nie daje żadnych szans na odzyskanie
          pieniędzy,
          >
          > chociaż wiadomo, kto je ukradł!
          No, to doprawdy ciekawe! Na początku wątala zakładałam, że anonimowy zlodziej
          uliczny.:-(
          • mamalgosia Re: Nie załamuj się i najpierw.. 28.03.04, 15:26
            nie, takiej kwoty nie noszę przy sobie na ulicy:)
            Facet nie jest anonimowy i bimba sobie na nasz wymiar sprawiedliwości. I co
            najgorsze- nieźle na tym wychodzi (nawet w Urzędzie Skarbowym ma zaległości od
            października i też mu nic nie robią)
    • sunday Re: okradziono mnie 27.03.04, 14:27
      Mamałgosiu, współczuję i rozumiem.
      Najgorsze jest to poczucie bezsilności, bycia oszukanym...
      Człowiek uczy się całe życie, że nie wszystkim można ufać.
      Smutne.

      Ciepło pozdrawiam,
      Luki
      • mamalgosia Re: okradziono mnie 28.03.04, 15:27
        tak.
        A jeszcze bardziej mnie boli to, że państwo niejako popiera złodziei
        • mede4 Kochana Mamalgosiu.. 29.03.04, 00:32
          ci, którzy sieją we łzach,żać będą w radosci!! Poczekaj ZAufaj PANU!!
          I kup jeden mały los w lotto, zdrapke, można tam wygrac równowartośc
          pólrocznej pensji.
          • a000000 Re: Kochana Mamalgosiu.. 29.03.04, 10:07
            mamałgosiu, znam ten ból. Pięć lat minęło jesienią, jak trzech młodocianych
            bandziorów napadło na mnie, nieco poturbowali i zabrali torbę z trzykrotnie
            większą sumą , miałam wtedy wielkie zmartwienie i straciłam czujność. Policja
            jedynie stwierdziła, że to banda co obserwuje banki. Pieniądze rzecz nabyta,
            juz dawno przebolałam. Gorsza jest myśl, że na skutek mojej głupoty trzech
            młodych się zdegenerowało, bo zobaczyli jak łatwo jest zdobyć tą drogą
            pieniądze. Z tego co piszesz, wynika, że ktoś Cię oszukał. To chyba można
            udowodnić? Ale Ci współczuję, bo nerwy są okrutne.
            • mamalgosia a000 29.03.04, 14:20
              tak, jak najbardziej można udowodnić. A właściwie nie trzeba, bo facet wcale
              się nie wypiera. Tylko, że już to wydał (na pokrycie części długów) i nie odda.
              Policja przekazała sprawę do sądu i pewnie poczekamy z 5 lat. Nawet komornik
              nie ma mu czego zająć, bo facet mieszka u teścia, a samochód ma w leasingu:((
              • kochanica.francuza Re: a000 29.03.04, 20:58
                mamalgosia napisała:

                > tak, jak najbardziej można udowodnić. A właściwie nie trzeba, bo facet wcale
                > się nie wypiera. Tylko, że już to wydał (na pokrycie części długów) i nie
                odda.
                Och, biedulek cholerny ubogi! wrrr...:-(
            • kochanica.francuza Re: Kochana Mamalgosiu.. 29.03.04, 20:57
              a000000 napisała:

              > . Gorsza jest myśl, że na skutek mojej głupoty trzech
              > młodych się zdegenerowało, bo zobaczyli jak łatwo jest zdobyć tą drogą
              > pieniądze.
              Tak, a do tego to ty ich sprowokowałaś, bo miałaś przy sobie torebke!;-(
              ( z Daukszewicza)
          • mamalgosia Re: Kochana Mamalgosiu.. 29.03.04, 14:15
            zazdroszczę takiej ufności!
            Ja osobiście traktuję słowa tego psalmu w dalszej perspektywie: że może to
            doświadczenie mnie czegoś nauczy, może od czegoś uwolni, może kiedyś
            rzeczywiście jakieś niespodziewane pieniążki nadejdą... Ale tak od razu kupić
            los??Hmmm. może jeszcze powinnam troche przemeblować moje myślenie.
            No i fakt, że ten psalm śpiewaliśmy w kościele właśnie wczoraj może nie jest
            zbiegiem okoliczności?
            Wyznam, ze nigdy jeszcze nie grałam w lotto i nawet nie wiem, jak wypełnic
            kupon...
        • kochanica.francuza Re: okradziono mnie 29.03.04, 20:56
          mamalgosia napisała:

          > tak.
          > A jeszcze bardziej mnie boli to, że państwo niejako popiera złodziei
          A to ch...e (nasze władze).
          Ja słyszałam o przypadku, kiedy pobitego "skonfrontowano" z bandą bijących tak,
          ze oni go sobie dokładnie obejrzeli i znali jego adres.
          To państwo jest paranoiczne.
    • isma Re: okradziono mnie 01.04.04, 09:02
      Mamalgosiu, bedzie dobrze ;-)))))
      • mamalgosia Re: okradziono mnie 02.04.04, 12:08
        już jest lepiej, dziękuję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka