snajper55
23.09.13, 17:15
"Po Mszy Katarzyna trafiła do zakrystii. Tam, po trzygodzinnym nabożeństwie, zasłabła przy księdzu egzorcyście. Ten nie miał wątpliwości: dziewczyna jest opętana.
Od tamtych wydarzeń minęły już trzy lata. Dziewczyna, dziś 18-latka, regularnie jeździ na Msze o uwolnienie. Jest wciąż poddawana egzorcyzmom. I sądzi, że księży egzorcystów jest za mało. „Wystarczyłoby stanąć przed co drugim domem w mieście. Wszędzie tutaj są opętani” – mówi dziennikarzom „Tygodnika”."
tygodnik.onet.pl/32,0,81480,pokuta,artykul.html
A potem zastanawiamy się skąd się biorą religijni fanatycy o wypranym do białości umyśle.
S.