30.09.21, 10:33
Nie wiem co się stało z wątkiem AGAPE autorstwa mona.blue (może został usunięty, bo zawierał sam link bez komentarza), ale skoro już tyle się napisałam, to chciałam tę odpowiedź gdzieś wkleić :-) Zatem specjalnie dla mone.blue:

Proponuję - mając na uwadze AGAPE - trzymać się wersji polskiej, bo nie każdy zna język angielski. Nie chcemy przecież nikogo wykluczać z dyskusji, prawda? Kochajmy się. Zakładając wątek, w którym umieszczasz tylko link i nic więcej mogłabyś zasugerować jakiś temat dyskusji, ale OK. Chwycę się pierwszej lepszej nitki :-)

"W Starym Przymierzu miłość Boga ukazywały liczne wydarzenia będące Jego inicjatywą, zaproszeniem do miłości – nie jeden raz niestety odrzucane przez człowieka. Bóg doznawał wówczas cierpienia miłości odrzuconej, w sposób bolesny dźwigał ludzkości ku górze po to, by ludzie mogli zostać wyniesieni na poziom Bożej miłości i posiąść łaskę kochania. W Nowym Testamencie Bóg odsłonił przed ludźmi jeszcze bardziej rąbka swojej Wszechmocnej i Wszechpotężnej miłości we Wcieleniu."

Nie ma sensu podnosić kwestii bestialstwa i małoduszności owych "zaproszeń do miłości", ponieważ w Twoim mniemaniu była to miłość mądra: wodzenie za nos Abrahama i "zaproszenie do miłości" poprzez rozkaz zabicia własnego dziecka? Ej, to tylko taki żarcik miał być. Mądre? "Mądry" był również zakład z kumplem, Szatanem, gdy szło o życie Hioba i jego rodziny. Metafora ludzkiego losu zawarta w opowieści o Hiobie naprawdę nie potrzebowała tego zakładu. Zakład z Szatanem świadczy o moralnym zrównaniu się Boga z Szatanem, próbie udowodnienia kto jest lepszy. Słabiutkie.

Napiszę Ci jak ja rozumiałam AGAPE, gdy jeszcze byłam bardzo młoda, chodziłam na pielgrzymki i cała byłam zanurzona w tym chrześcijańskim świecie: otóż wszystko, co obrażało moją inteligencję traktowałam metaforycznie: prawie cały Stary Testament, większość Nowego Testamentu. A później, na studiach, z bólem serca, z roku na rok docierało do mnie, że to wcale nie miały być metafory. Że to ja usprawiedliwiałam Boga kochając go za bardzo. To było smutne doświadczenie. Czułam pustkę.

Z czasem dotarło do mnie, że Bóg jest wszędzie i w każdym człowieku, ale też w każdej innej żyjącej istocie. I że można do niego docierać tylko poprzez wiedzę:

"Trochę wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do niego z powrotem". - Ludwik Pasteur

Jestem agnostyczką, która wierzy, że nasze życie nie jest dziełem przypadku. Ta wiara nie daje mi żadnej pewności, ale dzięki niej mogę traktować wszystkich ludzi tak samo nie narzucając nikomu swojego światopoglądu. Każdy ma prawo kochać życie tak jak je czuje. Dialog z drugim człowiekiem to przede wszystkim uwaga skierowana na jego uczucia, a nie na moje. Bo ja swoje uczucia już znam. A uczuć tej drugiej osoby nie znam. Dlatego to drugiej osobie należy się więcej uwagi. Bez wysłuchania kogoś nie mogę drugiej osoby zrozumieć. Masz prawo wierzyć we wszystko, co jest bliskie Twojemu sercu. Dobrze by było, gdybyś myślała tak o innych.



Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Miłość 30.09.21, 11:00
      Bóg kocha ludzi, to ludzie muszą boga kochać też? Mają za co. Oj mają." I żałował bóg, że stworzył człowieka". Nigdy nie żałował, że szatanowi dał wolną szatańską wolę.
      Nawet Jezus powiedział, że kto kocha kogokolwiek bardziej niż jego, to nie jest jego godzien.
      Bo co? " Albowiem tak bóg umiłował świat, że syna swego jedynego..." złożył sobie w ofierze. Sobie.
      Miłość to jest uczucie. Nie można kochać z nakazu. Nie można zakazać miłości i pieprzyć o miłości biblijnie "trzy po trzy". Biblijnie, to tylko Salomon wiedział jak kochać kobiety. No może jeszcze Dawid zakochany w żonie Uriasza.
      • snajper55 Re: Miłość 30.09.21, 11:02
        pocoo napisała:

        > Bóg kocha ludzi, to ludzie muszą boga kochać też?

        Chyba bogów? Z tego co pamiętam to zdecydowana większość bogów koka ludzi. Czy powinniśmy im odpłacać tym samym, nawet gdy nie istnieją? Czy musimy też kochać krasnoludki i dobre wróżki? Złe nie, bo złe nas nie kochają.

        S.
        • pocoo Re: Miłość 30.09.21, 12:03
          snajper55 napisał:

          > Czy musimy też kochać
          > krasnoludki i dobre wróżki? Złe nie, bo złe nas nie kochają.
          >
          > S.
          Kiedy byłam dzieckiem, to bardzo chciałam, aby krasnoludki pomogły mi tak jak szewcowi. Bajka? Nie pomagał mi nikt i ze wszystkim musiałam sobie radzić . Bóg? Anioł Stróż? A niech ich wszyscy diabli!!!
      • mona.blue Re: Miłość 30.09.21, 12:16
        pocoo napisała:

        > Bóg kocha ludzi, to ludzie muszą boga kochać też?

        Nie, Bóg dał wszystkim ludziom wolą wolę. Wychodzi z inicjatywą miłości do każdego człowieka i daje wolność każdemu, że może tę miłość odrzucić. może tez przyjąć.

        >Mają za co. Oj mają." I żałował bóg, że stworzył człowieka".

        Może Mu było smutno, że istoty które ukochał ponad swoje życie odwróciły sie od Niego.

        >Nie żałował, że szatanowi dał wolną szatańską wolę.

        Kochał wszystkich, szatan był pierwotnie aniołem, a Bóg kochając daje wolność.

        Skąd wiesz?

        > Nawet Jezus powiedział, że kto kocha kogokolwiek bardziej niż jego, to nie jest
        > jego godzien.

        Tak, bo Bóg powinien być na pierwszym miejscu w naszym życiu.

        > Bo co? " Albowiem tak bóg umiłował świat, że syna swego jedynego..." złożył sob
        > ie w ofierze. Sobie.

        I siebie - Bóg jest jeden w trzech osobach. Nie zapominaj, że Jezus dobrowolnie sie ofiarował, a trzeciego dnia zmartwychwstał.

        > Miłość to jest uczucie. Nie można kochać z nakazu. Nie można zakazać miłości i
        > pieprzyć o miłości biblijnie "trzy po trzy".

        Miłość to nie tylko uczucie. To też decyzja woli, aby kochać.

        >, to tylko Salomon wiedział jak kochać kobiety.
        Te tysiące :) Ale fakt, że Pieśń nad Pieśniami z Biblii jest dla mnie najpiękniejszą opowieścią o miłość.
        "Bo mocna jak smierć jest miłość"

        No może jeszcze Dawid zakochany w żonie Uriasza.

        No tak, on tez kochał bezprzytomnie.
        • pocoo Re: Miłość 30.09.21, 19:03
          mona.blue napisała:


          > Nie, Bóg dał wszystkim ludziom wolą wolę.

          Wolna wola, to prawo wyboru służby bogu lub szatanowi. Jeżeli wybierasz boga, to diabłu nie możesz dać "ogarka".

          >
          > Może Mu było smutno, że istoty które ukochał ponad swoje życie odwróciły sie od
          > Niego.

          Ojojoj. Bogu smutno. Bóg jest przecież wszechwiedzący? Po kiego diabła potrzebna mu ta wszechwiedza?

          > Tak, bo Bóg powinien być na pierwszym miejscu w naszym życiu.

          Który? Ten Jahwe wymyślony przez Żydów?

          > I siebie - Bóg jest jeden w trzech osobach. Nie zapominaj, że Jezus dobrowolnie
          > sie ofiarował, a trzeciego dnia zmartwychwstał.

          Że jak? Do kogo modlił się Jezus na Górze Oliwnej? Do siebie? Zawsze boga nazywał ojcem. Nie doczytałaś?

          > Miłość to nie tylko uczucie. To też decyzja woli, aby kochać.

          Szczególnie ta od pierwszego wejrzenia. Ty się zastanawiasz, kogo będziesz kochała? To targowisko.

          > Te tysiące :)
          Przykazanie "nie cudzołóż" jego nie dotyczyło. Co król, to król, a i mądrość dostał od boga.
          >
          > No może jeszcze Dawid zakochany w żonie Uriasza.
          >
          > No tak, on tez kochał bezprzytomnie.
          >
          Dlatego kazał Uriasza wstawić na czoło wojska, aby zginął, gdyż już zapłodnił jego żonę. Brawo. Dobry, zakochany król Dawid. Z jego rodu narodził się Jezus. A myślałam, że to syn boga, a ty nawet napisałaś, że to bóg. Z rodu Dawida? O la la.
    • privus Re: Miłość 30.09.21, 11:10
      Widzę, że też załapałaś się nad przedśniadaniowe dywagacje mona.blue. Jedynym wytłumaczeniem wstawienia takiego wątku może być nadzieja na czekające sukcesy całego dnia. Nie mając zamiaru dyskutować z treściami zawartymi w tym linku bez podania jakichkolwiek przyczyn, potraktowałem wątek mona.blue jako niezbyt przyjaźnie skierowanych do dyskutujących z nią forumowiczów.
      • mona.blue Re: Miłość 30.09.21, 12:17
        privus napisał:

        > Widzę, że też załapałaś się nad przedśniadaniowe dywagacje mona.blue. Jedynym w
        > ytłumaczeniem wstawienia takiego wątku może być nadzieja na czekające sukcesy c
        > ałego dnia. Nie mając zamiaru dyskutować z treściami zawartymi w tym linku bez
        > podania jakichkolwiek przyczyn, potraktowałem wątek mona.blue jako niezbyt prz
        > yjaźnie skierowanych do dyskutujących z nią forumowiczów.

        Dlaczego niezbyt przyjaźnie?
            • privus Re: Miłość 30.09.21, 14:29
              mona.blue napisała:

              > privus napisał:
              >
              > > A przyjaznym Ci będzie, gdy w ramach odpowiedzi odeślę Cię do rozważań Ep
              > ikura?
              >
              > Dlaczego nie, może poczytam :)
              >
              >
              Skoro wyrażasz chęci, proszę bardzo:
              iep.utm.edu/evil-log/
                • privus Re: Miłość 30.09.21, 22:10
                  Nie chcę byś niemiły, ale czy nie wydaje Ci się, że w swej próbie narzucenia dyskusji na forum nie posunęłaś się za daleko w kwestiach, które w żadnym wypadku nie dają się zamknąć jednym zdaniem?

                  Syntetycznego skrótu rozważań Epikura dokonał Lactantius w De Ira Dei (Gniew Boga), który można przedstawić następująco:
                  - Bóg - jak pisze [Epicurus] :
                  - albo chce wyeliminować złe rzeczy i nie może,
                  - albo może, ale nie chce,
                  - albo ani nie chce, ani nie może,
                  - albo jedno i drugie chce i może.

                  Prowadząc dalej swe rozważania stwierdza, że Bóg:
                  - jeśli chce i nie może, wtedy jest słaby i nie dotyczy to boga.
                  - jeśli może, ale nie chce, to jest złośliwy, co jest równie obce naturze boga.
                  - jeśli ani nie chce, ani nie może, jest jednocześnie słaby i złośliwy , a więc nie bogiem.
                  - jeśli chce i może, co jest jedyną rzeczą godną bogowi, skąd więc biorą się złe rzeczy? Albo dlaczego ich nie eliminuje? "
                  Lactantius, Na gniew Boga , 13.19

                  Z pewną pomocą w Twoich dywagacjach na może przyjść z pozoru selektywna i jednostronna w swej treści publikacja: Ks. Henryk Witczyk "Bóg nieskory do gniewu - bogaty w miłosierdzie (Ps 103)".
                  bazhum.muzhp.pl/media/files/Verbum_Vitae/Verbum_Vitae-r2003-t3/Verbum_Vitae-r2003-t3-s81-97/Verbum_Vitae-r2003-t3-s81-97.pdf
    • wariant_b Re: Miłość 30.09.21, 12:02
      wawrzanka napisała:

      > Nie wiem co się stało z wątkiem AGAPE autorstwa mona.blue...

      Jak widzę, wylądował na Oślej Ławce.

      Ale na usprawiedliwienie mony - pisała na smartfonie, bo linki są do wersji mobilnej.
      I chyba jest jakiś problem z konfiguracją, albo coś Google pozmieniało w priorytetach,
      skoro podpowiedziało jej angielską wersję Wiki, a nie polską.

      Po doświadczeniach oszołoma ze smartfonem nie uważam oszczędności w słowach
      za rzecz rażącą.
    • mona.blue Re: Miłość 30.09.21, 12:09
      wawrzanka napisała:

      > Nie wiem co się stało z wątkiem AGAPE autorstwa mona.blue (może został usunięty
      > , bo zawierał sam link bez komentarza), ale skoro już tyle się napisałam, to ch
      > ciałam tę odpowiedź gdzieś wkleić :-) Zatem specjalnie dla mone.blue:

      Jest ten wątek na forum :)

      > "W Starym Przymierzu miłość Boga ukazywały liczne wydarzenia będące Jego inicja
      > tywą, zaproszeniem do miłości – nie jeden raz niestety odrzucane przez człowiek
      > a. Bóg doznawał wówczas cierpienia miłości odrzuconej, w sposób bolesny dźwigał
      > ludzkości ku górze [...]
      > Zgadzam się, pięknie napisane.

      > Nie ma sensu podnosić kwestii bestialstwa i małoduszności owych "zaproszeń do m
      > iłości", ponieważ w Twoim mniemaniu była to miłość mądra: wodzenie za nos Abrah
      > ama i "zaproszenie do miłości" poprzez rozkaz zabicia własnego dziecka?

      To była próba wiary, Bóg tak naprawdę nie chciał, żeby Abraham zabił Izaaka, tylko żeby Izaak nie przesłaniał Abrahamowi Boga, żeby Bóg a nie Izaak był w sercu Abrahama na pierwszym miejscu.
      I wierzę, że to co jest w Biblii napisane to nie tylko wydarzenia historyczne albo pzypowieści, ale sa to
      wydarzenia, które można odnaleźć w życiu każdego z nas. Jeżeli my mamy idole, które przesłaniają nam Bog to też zostaniemy wystawieni na próbę, wcześniej czy później i w tej próbie nasza wiara będzie wypróbowana.

      Ej, to tylko taki żarcik miał być. Mądre? "Mądry" był również zakład z kumplem, Szatan
      > em, gdy szło o życie Hioba i jego rodziny. Metafora ludzkiego losu zawarta w op
      > owieści o Hiobie naprawdę nie potrzebowała tego zakładu. Zakład z Szatanem świa
      > dczy o moralnym zrównaniu się Boga z Szatanem, próbie udowodnienia kto jest lep
      > szy. Słabiutkie.

      To raczej nie jest wydarzenie historyczne, tylko pewna alegoria.
      Mówi ona o tym, że zło, które nam sie przydarza w życiu nie jest zawsze konsekwencją naszych grzechów - Hiob był najbardziej prawym człowiekiem na ówczesne czasy. Była to dla niego równiez próba, którą przeszedł pomyslnie - podczas próby, gdy juz nic nie miał i był obsypany trądem powiedział do żony - "Dobro z rąk Boga przyjęliśmy, dlaczego zła przyjąć nie możemy." i nie zbluźnił przeciw Bogu.

      I Bóg przywrócił Hioba do dawnego stanu, dał mu z powrotem majątek, dzieci i długie i szczęśliwe życie.
      Podobne próby my też przechodzimy - gdy spadnie na nas nieszczęście, choroba, rozstanie - pytamy dlaczego ja?
      i często odwracamy sie od Boga lub go przeklinamy.

      > Napiszę Ci jak ja rozumiałam AGAPE, gdy jeszcze byłam bardzo młoda, chodziłam n
      > a pielgrzymki i cała byłam zanurzona w tym chrześcijańskim świecie: otóż wszyst
      > ko, co obraża[...]
      >
      > Z czasem dotarło do mnie, że Bóg jest wszędzie i w każdym człowieku, ale też w
      > każdej innej żyjącej istocie. I że można do niego docierać tylko poprzez wiedzę

      Zgadzam się,że Bog jest w duszy czy duchu każdego człowieka. Ale dotrzeć do niego można przed wszystkim przez wiarę. A wiara bierze się ze słuchania Słowa Bożego.
      > :

      > Jestem agnostyczką, która wierzy, że nasze życie nie jest dziełem przypadku.

      Ok,sorry za ateistkę.

      Ta wiara nie daje mi żadnej pewności, ale dzięki niej mogę traktować wszystkich l
      > udzi tak samo nie narzucając nikomu swojego światopoglądu.

      Ja też nienarzucam, tylko prezentuję. Każdy wybiera w wolności w co chce czy nie chce wierzyć.

      Każdy ma prawo kochać życie tak jak je czuje. Dialog z drugim człowiekiem to przede wszystkim uwaga
      > skierowana na jego uczucia, a nie na moje. Bo ja swoje uczucia już znam. A ucz
      > uć tej drugiej osoby nie znam. Dlatego to drugiej osobie należy się więcej uwag
      > i. Bez wysłuchania kogoś nie mogę drugiej osoby zrozumieć.

      Ładnie napisane :)

      >Masz prawo wierzyć we wszystko, co jest bliskie Twojemu sercu. Dobrze by było, gdybyś myślała tak o
      > innych.

      Ja nie zabieram nikomu tego prawa, napisałam powyżej, że wszystko w wolności. Ale jeżeli wiem, że coś daje życie, dobre życie to byłabym egoistka nie dzieląc się tym z innymi.
      >
      >
      >
      >
      • wawrzanka Re: Miłość 30.09.21, 13:58
        mona.blue napisała:


        > To raczej nie jest wydarzenie historyczne, tylko pewna alegoria.

        Nie wiem czy zrozumiałaś co napisałam o metaforach obrażających inteligencję. Przeczytaj proszę jeszcze raz.

        > I Bóg przywrócił Hioba do dawnego stanu, dał mu z powrotem majątek, dzieci i długie i szczęśliwe życie.

        Żona i dzieci były nowe. Dość perfidna nagroda jak na boską zdolność wskrzeszania umarłych i dokonywania innych cudów. Cała historia Hioba jako alegoria ludzkiego losu nie jest najwyższych lotów. O cierpieniu, jego sensie i przeżywaniu, wątpliwościach i nadziei napisano (już w owym czasie) dużo lepsze teksty w innych kulturach. Lepsze, bo bez elementu ludzkiej indolencji i ślepego poddaństwa wobec okrutnego Boga bawiącego się w igraszki z Diabłem (zakład o Hioba). Ten element niestety jest dość ważnym czynnikiem w kształtowaniu odłamów fundamentalistycznych religii abrahamowych (w tym Islam - Hiob również jest w Islamie znany)

        > Ok,sorry za ateistkę.

        Nie ma potrzeby, nie obrażam się To prawie to samo co agnostyczka.

        > Ja nie zabieram nikomu tego prawa,

        Nie napisałam, że komukolwiek takie prawo zabierasz. Nie masz takiej możliwości. Chodzi o to, byś uznała swoją omylność. Bo skoro sądzisz, że tylko ty masz rację i tylko twoja wiara prowadzi do "zbawienia" (jak rozumiem - wiecznego szczęścia) to jest to rodzaj wywyższania się nad innymi.

        >Ale jeżeli wiem, że coś daje życie, dobre życie to byłabym egoistka nie dzieląc się tym z innymi.

        No właśnie. To "coś" daje dobre życie Tobie. I super. Dzielisz się z nami tą informacją, jest Ci dobrze z twoją wiarą i nadzieją - bardzo się cieszę. Cokolwiek daje ci dobre życie - jest dla Ciebie dobre. Innym jest dobrze z ich przekonaniami, bo są ich. Takie sobie wypracowali nie dlatego, że nie wiedzą czegoś, co ty wiesz. Może dlatego, że wiedzą coś, czego ty nie wiesz? A jak wiesz - więcej wiedzy prowadzi z powrotem do Boga.
    • qwardian Re: Miłość 30.09.21, 12:10
      Na marginesie ostatnich wydarzeń na granicy, czy krowojebstwo również należy do LGBT i bliskowschodniej miłości, bo raczej pozostanę przy Kościele Katolickim, który jako jedyny przyniósł pożytek ludzkości..
        • wawrzanka Re: Miłość 05.10.21, 09:51
          hana11 napisała:

          > Już tak się nie kryguj. Sprawiasz wrażenie człowieka bez zahamowań.

          Nie mam pojęcia czy to było do mnie, ale jeśli tak to zastanawiam się z czym miałabym się nie krygować :-)
      • snajper55 Re: Miłość 30.09.21, 20:15
        qwardian napisał:

        > Na marginesie ostatnich wydarzeń na granicy, czy krowojebstwo również należy do
        > LGBT i bliskowschodniej miłości, bo raczej pozostanę przy Kościele Katolickim,
        > który jako jedyny przyniósł pożytek ludzkości..

        Czyli zostajesz przy ministratntojebstwie? Przy gwałceniu małych dziewczynek i chłopców?

        S.
      • wariant_b Re: Miłość 30.09.21, 23:05
        qwardian napisał:

        > Na marginesie ostatnich wydarzeń na granicy, czy krowojebstwo również należy do LGBT ...

        Minister Kamiński zdaje się bardziej gustował w sukach niż w krowach.
        Podobno Tequila było jej na imię. Zdjęcie znajdziesz w Internecie.
          • wariant_b Re: Miłość 01.10.21, 11:43
            qwardian napisał:

            > Widok osób pieszczących i całujących własne psy i koty jest bulwersujący. To patologia..

            Akurat to była cudza suka, co czyni fakt wyjątkowo niechrześcijańskim.
              • n4rmoorr Re: Miłość 02.10.21, 12:59
                Miałem psa .Miałem kota ,chomika ,świnkę morską moja ulubiona.Kota ,i królika .Ten żył niespotykanie długo 12 lat .Nienawidzę gdy zwierzaki odchodzą . A i jeszcze rybki .Tu gdzie mieszkam nie chcę tego trzymać .Wystarczy mi internet za kontakt ze światem .Zresztą co mi potrzeba w mojej samotności.
    • krzy-czy Re: Miłość 30.09.21, 14:31
      no dobra.bozia mnie kocha-ja mam kochać bozię.
      może chtóś mie wytłumaczy na jaką najjaśniejszą cholerę
      wspomnianej bozi to kochanie ludków- i zwrotnie
      przyjmowanie kochania tych ludków. nie ma większych kłopotów.niż użeranie się
      o miłość z takiemy oszołomami i inną ferajną. ?
        • wawrzanka Re: Miłość 30.09.21, 16:42
          mona.blue napisała:

          > Wyobrażasz sobie świat bez miłości? :)

          Najpierw była miłość fizyczna. A przed nią rozmnażanie przez podział. Dziś trudno sobie wyobrazić świat ludzi bez uczuć wyższych, ale kiedyś bez problemu.

          Z drugiej strony czas i przestrzeń są względne... Szkoda, że z takim mozołem musimy odkrywać prawdę o życiu i wszechświecie.
          • kociak40 Re: Miłość 30.09.21, 17:20

            "Z drugiej strony czas i przestrzeń są względne..." - wawrzanka

            To prawda i doświadczalnie potwierdzona.

            A co do "miłości":

            Miłość, to najprostsza forma wyzysku człowieka przez człowieka.
            Miłość od pierwszego wejrzenia nie dotyczy niewidomych.
            Żona, która działa kwasami na zasady męża, jest solą w jego oku..
            Każda żona jest ukrytym skarbem, którego często odkrywa kochanek.
            Bez dobrej żony, trudno jest wierzyć w lepsze jutro.
            • wawrzanka Re: Miłość 01.10.21, 20:25
              kociak40 napisał:

              > "Z drugiej strony czas i przestrzeń są względne..."

              > To prawda i doświadczalnie potwierdzona.

              No tak, ale my nie rozumiemy do końca co to znaczy. Względność jest taka względna.

              Czy to znaczy, że w tym momencie rozgrywają się wydarzenia, które miały miejsce na przykład sto lat temu? Albo takie, które dopiero będą miały miejsce za tysiąc lat, tylko w innej przestrzeni?
              Czy to co robimy tu i teraz ma znaczenie dla jakichś tam innych "nas" w innym czasie i przestrzeni? Ciekawe.
              • kociak40 Re: Miłość 01.10.21, 23:33

                "Czy to znaczy, że w tym momencie rozgrywają się wydarzenia,
                które miały miejsce na przykład sto lat temu?" - wawrzanka

                Nawet miliony i więcej lat temu. Np. obserwując jakąś galaktykę lub gwiazdę
                oddaloną o takie odległości w latach świetlnych, już tego tam nie ma, a my
                widzimy to, możemy określić wielkość, skład chemiczny, masę, czy się oddala,
                czy przybliża itd. itd.
                Każde oddziaływanie jest zawarte w przepływie energii i każda odbierana
                dla nas rzeczywistość jest przeszłością. W całym wszechświecie nie ma
                oddziaływań natychmiastowych.
                • wawrzanka Re: Miłość 01.10.21, 23:40
                  kociak40 napisał:

                  > W całym wszechświecie nie ma
                  > oddziaływań natychmiastowych.

                  Wiadomo, że nigdy nie widzimy słońca takiego, jakie jest teraz, tylko jakie było osiem minut temu. I tak z każdym obiektem w zależności od tego ile sekund/minut/lat świetlnych nas od niego dzieli.

                  Skoro nie ma oddziaływań natychmiastowych to jest czas i przestrzeń na decyzję jak dalej żyć. Tyle mamy czasu ile nam zostało światła.
          • snajper55 Re: Miłość 30.09.21, 17:31
            wawrzanka napisała:

            > Szkoda, że z takim mozołem musimy odkrywać prawdę o życiu i wszechświecie.

            Wygodniej dać się otumanić jakiejś religii, dające odpowiedz na wszystkie pytania. :) Źle ci? Ale bóg cię kocha i wszystko ci wynagrodzi po śmierci. A więc ora et labora i nie drzyj ryja! :D

            S.
        • krzy-czy Re: Miłość 30.09.21, 17:01

          Daj se spokój z poezją.
          klawo-tylko skąd ta wiedza o potrzebach bozi.
          ludzi-jestem w stanie pojąć, ale wiedza że bozia
          potrzebuje miłości ?
          do posiąścia takiej wiedzy konieczny jest BEZPOŚREDNI kontakt
          ze wspomnianą bozią.
        • snajper55 Re: Miłość 30.09.21, 17:12
          mona.blue napisała:

          > Miłość to największa potrzeba ludzi i Boga.

          A także krasnoludków, dobrych wróżek i misiów o małym rozumku. Dlaczego ich pomijasz?

          S.
        • snajper55 Re: Miłość 30.09.21, 17:18
          mona.blue napisała:

          > Wyobrażasz sobie świat bez miłości? :)

          A cóż to jest miłość? Czy to wtedy, gdy mnie jest z kimś dobrze? Gdy sprawia mi przyjemność spełnianie życzeń tej osoby? Gdy sprawia mi przyjemność sprawianie tej osobie przyjemności? Gdy sprawia mi przyjemność rozmowa z nią i spędzanie z nią czasu?

          Wiesz co to jest altruizm? To czerpanie przyjemności z bezinteresownego pomagania innym. :D

          S.
          • mona.blue Re: Miłość 30.09.21, 17:50
            Milosc to upodobanie, życzliwość, pożądanie, sympatia, przyjaźń, zobowiązanie, namiętność, intymność. Dużo więcej niż przyjemność :)
            • snajper55 Re: Miłość 30.09.21, 18:04
              mona.blue napisała:

              > Milosc to upodobanie, życzliwość, pożądanie, sympatia, przyjaźń, zobowiązanie,
              > namiętność, intymność. Dużo więcej niż przyjemność :)

              Tak, tak, jak altruizm. :)

              S.
    • n4rmoorr Re: Miłość 30.09.21, 20:06
      Ludzie licytujmy .Moni zna angielski.Ilu z was niewierzących zna ten język.Ja dobrze niemiecki .W mowie i piśmie
      Mój syn angielski.Córka magister filologii jeżyka niemieckiego zna te dwa języki biegle .Chwalić mi się ..Licytujmy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka