Dodaj do ulubionych

Religie a moralność

31.08.22, 11:54
W każdej religii najważniejsza jest pomoc dla innych, uczciwość, prawda, bezinteresowność... a nie STOP. W religiach najważniejsze jest bicie pokłonów Bogu. Strach przed karą. Rytuały, święta, obrzędy. No i o-czy-wiście stałe wnoszenie opłat dla wszystkich tych, którzy owe rytuały odprawiają.

Zastanawiam się czy w ogóle warto łączyć moralność z rytuałami. Bo prawda jest taka, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Religie a moralność 31.08.22, 12:03
      wawrzanka napisała:

      > W każdej religii najważniejsza jest pomoc dla innych, uczciwość, prawda, bezint
      > eresowność... a nie STOP. W religiach najważniejsze jest bicie pokłonów Bogu. S
      > trach przed karą. Rytuały, święta, obrzędy. No i o-czy-wiście stałe wnoszenie o
      > płat dla wszystkich tych, którzy owe rytuały odprawiają.

      Nie, nie i jeszcze raz nie. W religiach ważne są całkiem inne rzeczy. To o czym piszesz ważne jest w niektórych kościołach. My mamy spaczone spojrzenie przez kościół katolicki. Od małego patrzymy na działania tej organizacji i sklejamy kościół katolicki z religią, a potem ze wszystkim i religiami. A to jest błąd.

      S.
    • yadaxad Re: Religie a moralność 31.08.22, 12:19
      Umysł działa na skróty, nawet u zwierząt. Jak przesąd w 80% ocala życie, to tych dwadzieścia, które by inteligentnie wydostały się z sytuacji nie ma znaczenia, zwłaszcza, że któreś z tych dwudziestu może przeżyć dzięki innowacyjnemu przekonaniu i przenieść to dalej. Jezus to za mnie rozwiąże, to często ratuje ludzi, bo własna inicjatywa bywa jak tych dwadzieścia pomysłów, które przychodzą ludziom do głowy, co można zrobić, lecąc na główkę ze złotych wrot. Religia była w systemie politycznym, a teraz ją oddzielamy, bo więcej wiemy o psychice. I nie jest konieczna do rozumienia "istnienia w dobru".
    • yadaxad Re: Religie a moralność 31.08.22, 12:33
      Strach przed karą jest uzasadnionym pojęciem. Wielu ludzi demoralizuje brak konsekwencji, bo nie są filozofowami zastanawiającymi się nad etycznością, tylko czują czego pragną. Nawet nasza znajoma podejrzewa, że ateista to hulaj dusza, piekła nie ma. A religia tylko wykorzystuje pierwotny instynkt współistnienia.
      • edico Re: Religie a moralność 13.10.22, 17:23
        Potęga kłamstwa najczęściej tworzy z religiantów swoich męczenników.
    • edico Re: Religie a moralność 31.08.22, 12:33
      Dyspozytariusze boskiego objawienia maja o moralności pelne usta frazesów. Jednak w praktyce jest ona w pełni alternatywna i uzależniona od realozowanych interesów. Miliony mordowały za wiarę i miliony za wiarę ginęły. Fanatyzm religijny stworzył tak ścisły węzeł z hipokryzją, żewtych środowiskach bardzo trudno jest szukać postawy neutralnej. Winnym zawsze będzie jak nie Tusk, to inny diabeł :)
      Mam spore wątpliwości, czy nawet sama etyka katolicka jest moralna w porównaniu z innymi systemami.
    • wariant_b Re: Religie a moralność 31.08.22, 13:46
      wawrzanka napisała:

      > W każdej religii najważniejsza jest pomoc dla innych, uczciwość, prawda, bezinteresowność...

      Ale czy religie są źródłem tych zasad?
      Wydaje się, że istniały dużo wcześniej nim religie przybrały znane nam formy.
      Potrzebne były jako optymalne strategie życia społecznego.
      Z drugiej strony strategie społeczne nie muszą być strategiami jednostek.
      Prawo do łamania zasad jest przywilejem wynikających z pozycji społecznej.

      Bóg pojawia się jako sztuczne źródło czegoś, co istniało już wcześniej.
      Dlatego zasady moralne głoszone przez różne religie są bardzo podobne.

      Wydaje mi się, że religie mają bardziej charakter tożsamościowy, tworząc
      pewne formy zachowań społecznych, na przykład właśnie w formie rytuałów
      czy obyczajów, jednocześnie będąc cechą identyfikującą swój - obcy.
      Nie jedyną i nie najważniejszą, ale dość łatwą do ustalenia - religie są
      mocno pogmatwane i mało logiczne, więc trudno się jest ich wyuczyć.

      > Zastanawiam się czy w ogóle warto łączyć moralność z rytuałami.
      > Bo prawda jest taka, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

      Nie jest to kwestia warto - nie warto. Po prostu tak robimy, bo łatwiej.
      Mamy świeckie prawo, ale całą masę dziwacznych rytuałów sądowych,
      podobnie jak rytuały religijne nie wynikających z rozumu, a z tradycji.
      • wawrzanka Re: Religie a moralność 13.10.22, 17:02
        wariant_b napisał:

        > Wydaje mi się, że religie mają bardziej charakter tożsamościowy, tworząc
        > pewne formy zachowań społecznych, na przykład właśnie w formie rytuałów
        > czy obyczajów, jednocześnie będąc cechą identyfikującą swój - obcy.
        > Nie jedyną i nie najważniejszą, ale dość łatwą do ustalenia - religie są
        > mocno pogmatwane i mało logiczne, więc trudno się jest ich wyuczyć.

        Skoro są mocno pogmatwane i mało logiczne to dlaczego w ogóle powstały? Przecież nie w celu gmatwania i zaprzeczania logice, bo to byłoby nienaturalne i sprzeczne z zasadą przetrwania osobników najsilniejszych.

        Zatem prawdopodobnie nie musiały powstawać. Były wpisane w ludzką naturę. Mamy trzy mózgi: gadzi, ssaczy i myślący. Potrzeba duchowości jest cechą charakterystyczną mózgu myślącego. Wcześniej, zanim ewolucja wykształciła mózg myślący, było zbyt wcześnie na religie.
        • wariant_b Re: Religie a moralność 13.10.22, 22:11
          wawrzanka napisała:

          > Skoro są mocno pogmatwane i mało logiczne to dlaczego w ogóle powstały?
          > Przecież nie w celu gmatwania i zaprzeczania logice, bo to byłoby nienaturalne
          > i sprzeczne z zasadą przetrwania osobników najsilniejszych.

          Tłumaczysz to w następnym akapicie - były wpisane w ludzką naturę. Religie gmatwały się
          z tego samego powodu - mózg myślący potrzebował coraz nowszych uzasadnień.

          Mam pewne wątpliwości, czy zasada przetrwania osobników najsilniejszych obowiązuje
          wśród istot społecznych - osobniki najsłabsze giną, najsilniejsze wybijają się wzajemnie.
          Nadmiar osobników alfa zostaje zredukowany do właściwego poziomu. Przeciętność zwycięża.
          • wawrzanka Re: Religie a moralność 14.10.22, 16:46
            wariant_b napisał:

            > Nadmiar osobników alfa zostaje zredukowany do właściwego poziomu. Przeciętność zwycięża.

            Zwycięża większa siła, jeśli już. Ale pisząc o zwycięzcach i pokonanych odbiegamy od tematu moralności. Zresztą to słowo mogłoby zniknąć ze słownika XXI wieku. Kojarzy się z pruderią i kościołem. Nowoczesnym odpowiednikiem starej moralności jest zdolność do głębszej refleksji.

            Inaczej zdolność do rewidowania swoich poglądów, rezygnacji z ego, uznania własnej niedoskonałości i śmiania się z niej. Na razie potrafią to nieliczni. Na pewno nie "dostojnicy" kościelni. Te grube małpy prędzej strzelą sobie w łeb, niż przyznają się do masturbacji, chciwości, pijaństwa, czy kłamstwa.
            • wariant_b Re: Religie a moralność 14.10.22, 20:58
              wawrzanka napisała:

              > Zwycięża większa siła, jeśli już.

              Natura jest bardziej skomplikowana - sukces jednostkowy nie oznacza sukcesu populacyjnego.

              > Ale pisząc o zwycięzcach i pokonanych odbiega my od tematu moralności. Zresztą to słowo
              > mogłoby zniknąć ze słownika XXI wieku. Kojarzy się z pruderią i kościołem.

              Zgadzam się. Dla mnie każdy powołujący się na wyższe wartości staje się automatycznie
              hochsztaplerem, który usiłuje coś ode mnie wyłudzić lub coś przede mną ukryć. Nie znoszę tego.

              > Te grube małpy prędzej strzelą sobie w łeb, niż przyznają się do masturbacji,
              > chciwości, pijaństwa, czy kłamstwa.

              Obawiam się, że prędzej nam strzelą w łeb niż zrezygnują ze swoich upodobań.
      • privus Re: Religie a moralność 27.10.22, 01:04
        Widzę to trochę inaczej. Od dawna zakorzeniony jest w wielu społeczeństwach pogląd o tym, że jedynie "moja" (hi) religia jest źródłem świadomości. Natomiast instytucje religijne są ośrodkami dyrygującymi ludzką mentalnością na nutę konserwatyzmu, tradycjonalizmu, często — ortodoksji, purytanizmu czy nawet fundamentalizmu religijnego. Na takim tle może rodzić się moralność religijna wypracowująca swoje własne zasady bytu i egzystencji. Dla wielu religii są one tożsame i oczywiste. Traktuję to w kategoriach nieustannego strachu i takiej samej walki przed mniej lub bardziej wyimaginowanym wrogiem mogącym stać na przeszkodzie w realizacji powierzonych przez tego czy innego boga zadań.

        W religiach monoteistycznych idea narodu wybranego przez Istotę Najwyższą wpisana jest bezpośrednio w doktrynę tak, jak samo dążenie do pozyskania nowych wyznawców religii. Stąd historia tych religii jest pełna masowych zbrodni, rzezi, masakr i linczów w imię miłości własnej wiary oraz swojego Boga. Są to ludzie niezwykle podatni na takie zachowania i taką właśnie mentalność. Jeśli do tego dodamy, że naród wybrany jest zawsze w pojęciu wyznawców tych religii lepszy, bardziej moralny, posiada pełny placet dany od Boga - jego priorytetowym zadaniem jest szerzenie prawdziwej i zbawiennej wiary. Ma po prostu przywieźć Innego (obojętnie jakimi metodami) do tej jedynej religijnej "prawdy".
    • qwardian Re: Religie a moralność 31.08.22, 14:06
      Jutro rocznica wydarzenia, które określę w jednym zdaniu: wystawiłem, na razie tylko na Wschodzie, moje oddziały trupiej czaszki (SS) z rozkazem, żeby umieściły w obozach pracy skorumpowanych księży szczujących Narodowego Robotnika und pasożytniczych Jude, którzy demoralizują świat białego człowieka. Możecie mnie nobilitować w dniu jutrzejszym przez wyprostowaną rękę w przyjaznym pozdrowieniu, nie przez zaciśniętą we wściekłości pięść, jak to robią lewicowe bandziory..
      • yadaxad Re: Religie a moralność 31.08.22, 14:24
        Chyba czegoś nadużywasz.
      • krzy-czy Re: Religie a moralność 31.08.22, 16:15
        gwardianku-a tak przeważnie to ło cusz siem ciebie rozchodzi??
        napisz to w jakimś ludzkim a nie psim języku.
        • yadaxad Re: Religie a moralność 31.08.22, 19:26
          W ujowych czasach ludzie się zaczynają kochać, czy nienawidzieć ?
          • privus Re: Religie a moralność 31.08.22, 21:18
            Na pewnym etapie własnych przeżyć, tacy ludzie sami tracą orientację midzy własnym fixum dyrdum a realiami.
          • ta Re: Religie a moralność 03.09.22, 22:51
            yadaxad napisał(a):

            > W ujowych czasach ludzie się zaczynają kochać, czy nienawidzieć ?

            Z obserwacji własnych: ci, co się kochali kochają się bardziej,
            a ci co się nienawidzili gotowi są się pozabijać.
            Ujowe czasy wyostrzają emocje i uczucia.
            Zdarza się, że przeciwnie - stępią je lub zahibernują.
            Nie zgadniesz, co ci pisane człowieku ujowych czasów…

            • snajper55 Re: Religie a moralność 03.09.22, 23:09
              ta napisała:

              > Nie zgadniesz, co ci pisane człowieku ujowych czasów…

              :) Fakt. Choć w innych czasach jest chyba podobnie. Człowiek planuje a bóg się śmieje. Miałem okazję przekonać się kilka razy o prawdziwości tego powiedzonka. A wracając do pytania...

              Czy nie jest tak, że w ujowych czasach szukamy oparcia w drugim człowieku, oparcia głębszego niż codzienne kontakty czy nawet przyjaźnie? Checmy mieć przynajmniej z jednej strony ścianę osłaniającą nas od porywów wiatru?

              Cholera, przestaje mi działać e na klawiaturze. Nad prawie każdym muszę się męczyć albo kopiować z innych wyrazów. Czas na fachowca. Dobrze że mam służbowego lapka.

              S.
              • wariant_b Re: Religie a moralność 03.09.22, 23:38
                snajper55 napisał:

                > Cholera, przestaje mi działać e na klawiaturze. Nad prawie każdym muszę się męczyć
                > albo kopiować z innych wyrazów. Czas na fachowca. Dobrze że mam służbowego lapka.

                Dobrze, że służbowego, niedobrze że lapka. Objawy wróżą konieczność wymiany klawiatury.
                W PC-cie klawiaturę wymienia się zdecydowanie łatwiej. Może podepnij sobie zewnętrzną.
                Do tego czasu włącz sobie klawiaturę ekranową, żeby w razie czego była pod ręką,
                albo przemapuj jakiś mało używany klawisz na "e".
                • snajper55 Re: Religie a moralność 03.09.22, 23:46
                  wariant_b napisał:

                  > Dobrze, że służbowego, niedobrze że lapka. Objawy wróżą konieczność wymiany kla
                  > wiatury.
                  > W PC-cie klawiaturę wymienia się zdecydowanie łatwiej. Może podepnij sobie zewn
                  > ętrzną.
                  > Do tego czasu włącz sobie klawiaturę ekranową, żeby w razie czego była pod ręką
                  > ,
                  > albo przemapuj jakiś mało używany klawisz na "e".

                  Ech, każde rozwiązanie ma swoje wady. Zewnętrzna już mi się nie zmieści na biurku. Przemapowanie dużo nie da, bo palce już odruchowo klepią. Od ekranowej wolę walkę z klawiszem, czasem są okresy, że się nie zacina.

                  S.
                  • wariant_b Re: Religie a moralność 04.09.22, 00:08
                    snajper55 napisał:

                    > Ech, każde rozwiązanie ma swoje wady. Zewnętrzna już mi się nie zmieści na biurku.

                    Wyrzuć laptop z biurka i zostaw zewnętrzne monitor, klawiaturę i myszkę. Będzie wygodniej.

                    > Od ekranowej wolę walkę z klawiszem, czasem są okresy, że się nie zacina.

                    Gdzieś w kącie możesz zostawić kawałek ekranowej, wystarczy ci że "e" widać.
                    Zawsze szybciej kliknąć myszką, niż kopiować i wklejać, a na stałe nie zawsze
                    można trzymać "e" w schowku, bo czasem trzeba wkleić coś innego..
              • wawrzanka Re: Religie a moralność 13.10.22, 16:45
                snajper55 napisał:

                > Czy nie jest tak, że w ujowych czasach szukamy oparcia w drugim człowieku, opar
                > cia głębszego niż codzienne kontakty czy nawet przyjaźnie? Checmy mieć przynajm
                > niej z jednej strony ścianę osłaniającą nas od porywów wiatru?

                Tak, to prawda. Bo drugi człowiek jest nie tylko lustrem, ale czymś więcej. Jest przedsionkiem raju. Istniejemy tylko w odniesieniu do innych. Nie ma nas bez innych ludzi. Stajemy się sobą poprzez to jakie interakcje mamy z innymi ludźmi. Inaczej nas nie ma.
      • privus Re: Religie a moralność 14.10.22, 00:31
        Faszyzm katolicyzmu nigdy cię nie puszczał.
    • edico Re: Religie a moralność 02.09.22, 21:35
      Mam spore wątpliwości, czy istnieje moralność religijna. Po prostu nie widzę możliwości wyprowadzenia pojęć moralnych na podstawie pojęć religijnych. Widzę również wcale nie małe trudności dla uzasadnienia przekonań moralnych, biorąc za podstawę przekonania religijne. Również nie da się też żyć moralnie w sposób ogólnie przyjęty za pozytywny, korzystając z religijnych wskazań moralnych.
      • wariant_b Re: Religie a moralność 02.09.22, 21:41
        edico napisał:

        > Również nie da się też żyć moralnie w sposób ogólnie przyjęty za pozytywny,
        > korzystając z religijnych wskazań moralnych.

        I dlatego hierarchowie kościelni tak nie żyją, a inni księża idą za przykładem swoich biskupów.
        • privus Re: Religie a moralność 23.09.22, 15:36
          Ogólnie rzecz biorżc, istniejące pokłady pogardy i nienawiści tkwiące w instytucjach religijnych z powodu ambicji sprawowania rządu dusz nad swoimi wiernymi nie mogąc znaleźć naturalnego ujścia, wymagają więc jakiegoś protekcjonalnego łagodnego sposobu bycia. I tak tzw. depozytariusze boskiego objawienia przemawiają do wiernych tonem protekcjonalnej wyższości ustami pełnymi frazesów o pokorze i dobroci. Przemawiają tonem umiarkowanym, aczkolwiek nie znoszącym żadnego sprzeciwu. Gdy czasem wśród nich faktycznie zdarzy się jakiś taki pełen dobroci, który odnosi się do ludzi z pokorą, taki może bardzo łatwo stać się narzędziem pysznienia się przez religijną instytucję własną moralną doskonałością.
    • ac-88 Re: Religie a moralność 07.11.22, 18:05
      Nie podoba mi się moralność ani systemowa ani religijna,
      co nie znaczy, że nie ma tam fajnych wskazówek czy ludzi

      Bóg tworzy/stwarza coś podobnego sobie (na swój obraz). Tą zasadę można rozszerzyć i na fizykę i na psychikę itd
      Jesteśmy jego dziełem i swe wartości umieścił wewnątrz nas.
      Dlatego działania/wybory kogokolwiek, sprzeczne z wbudowanymi w nas wartościami, budzą WEWNĘTRZNY SPRZECIW, który potem może się materialnie uzewnętrznić.
      Tak właśnie jest działaniami JHWH opisanymi w ST. On nie jest moim bogiem, ponieważ nie rezonuję z tym co czynił, uważam to za niewłaściwe, bierze mnie obrzydzenie.
      Dzieje się tak, ponieważ jestem dziełem innego boga.
      Tak, to takie proste.

      Dlatego twierdzę, że JHWH nie jest bogiem każdego, kto odczuwa to co ja

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka