Dodaj do ulubionych

Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach?

11.05.06, 22:13
A dlaczego tak mnie odbierasz? Czy ja coś powiedziałam na swój temat?
Absolutnie nic.Nic o mnie nie wiesz ,więc dlaczego mnie osądzasz?
Cytując z Biblii wyjawia się stan ludzkich serc ,bo Biblia jest ostrzejsza
niż
miecz obosieczny i potrafi rozeznać myśli i zamiary serca.
To nie ja jonescu cię oskarżam,to oskarża cię Słowo.
Tak na marginesie codziennie się przeglądam w tym zwierciadle.I nie sądzę ,że
jestem doskonała wiem że dużo mi jeszcze brakuje.Religię katolicką znam dość
dpkładnie bo mój mąż jest bardzo aktywnym katolikiem.Ma całą stertę czasopism
katolickich do których mam dostęp.
A może porozmawiamy na temat nowego katechizmu posoborowego.Czym się on różni
od starego?
Czy wiesz?
Obserwuj wątek
    • polynomial Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 12.05.06, 20:13
      A co ciekwego jest w Tym Katechizmie?
      • tessa18 Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 12.05.06, 20:32
        Stary katechizm różni się od nowego.Jak powiedział pewien ksiądz nowy to
        rewolucja w kościele.Niech się wypowiedzą katolicy,bo to oni powinni się tym
        interesować.Katechizm to podstawa ich wiary.Krótko mówiąc w katechiżmie
        wyłożono na "język prostego ludu" w co ma się wierzyć.
        Przy czym w starym katechiżnie jest rozdział "O rzeczach ostatecznych".
        Jest on dość ciekawy ,bo każdy by chciał wiedzieć co go czeka w przyszłości.
        I tak P.549 czytamy:
        "Czy wszyscy święci w niebie zażywają jednakowej szczęśliwości wiecznej?
        Odpowiedż:
        "Święci w niebie nie wszyscy zażywają jednakowej szczęśliwości wiecznej lecz
        jedni zażywają jej w mniejszym stopniu inni zaś w większym".
        Więc okazuje się ,że i w niebie według KK nie ma sprawiedliwości.
        Ciekawe jest też wytłumaczenie tego faktu.
        • jonesku Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 15.05.06, 00:46
          nie wiem co ten ksiądz miał na myśli, że nowy katechizm to rewolucja,
          musiałabyś przytoczyć całą wypowiedz
          Prawda się nie zmienia, może tylko nowa forma przekazu jest rewolucyjna

          Katechizm jest pisany językiem zrozumiałym dla ludzi wierzących a nie typowo
          naukowo-teologicznym, który zrozumiały jest tylko dla teologów i ludzi
          interesujących się głębiej nauka kościoła
          to prawda, że większość katolików jest ludźmi prostymi
          i całe szczęście, bo właśnie Jezus przyszedł do prosty ludzi
          (Świadkowie Jehowy to pewnie same wybitne jednostki o średniej IQ 140)

          cytujesz stary katechizm
          niestety nie jestem w posiadaniu
          mam za to nowy, w którym nie znajduje podobnej wypowiedzi
          co nie znaczy, że kościół się z tego wycofał
          katechizm zajmuje się głównymi tematami i nie rozdrabnia się na rzeczy mniej
          istotne

          ale wierze ci na słowo, że coś takiego jest napisane
          i nie widzę w tym nic gorszącego, ani sensacyjnego
          widać doskonale w Biblii, że nasze ludzkie pojęcie sprawiedliwości nie może
          równać się ze sprawiedliwością Bożą
          Bóg na wiele spraw patrzy inaczej niż my
          i kiedy nam się wydaje coś niesprawiedliwe np. przypowieść o robotnikach,
          którzy zaczęli prace o różnych porach dnia, a dostali zapłatę jednakową...
          tutaj Boża sprawiedliwość inaczej zadziałała niż ludzka

          jak znasz Biblie, to pewnie wiesz o 12 tronach, na których maja zasiąść
          apostołowie, czy wasze ulubione 144 tyś, to są chyba bardziej szczęśliwsi
          ludzie, będą przewiesz bliżej Boga od innych
          a pewnie są też tacy święci i pobożni ludzie, o których istnieniu nie mamy
          pojęcia bo ich prawe uczynki nie są nam znane
          może się okazać, że jest ich więcej niż 144tyś
          i co wtedy, czy Bóg nie będzie musiał wybrać tych najlepszych do grona 144tyś

          ludzie zbawieni, będą tak szczęśliwi, że nie będzie miało dla niech znaczenie
          czy są bardziej, czy mniej szczęśliwi, bo najmniejsze szczęście w niebie
          zdecydowanie będzie większe niż największe ziemskie szczęście
          nikt tego Bogu nie poczyta za niesprawiedliwość

          a tak na marginesie "w katechiźmie" pisze się przez "ź" a nie "ż"
          • polynomial Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 15.05.06, 21:08
            jonesku napisał:


            > a tak na marginesie "w katechiźmie" pisze się przez "ź" a nie "ż"

            A figa! Pisze się "w katechizmie".
            • jonesku Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 16.05.06, 21:34
              racja brachu
              pisałem to w środku nocy
              i zauważyłem, że coś jest nie tak
              że powinno być bardziej miękko
              no cóż
              nie jestem świadkiem Jechowy
              moge byc niedoskonały
    • gintaras2 Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 13.05.06, 09:36
      Tesso,
      Według mnie jesli chcesz Katolika przekonać do fałszywosci nauki KK, to pokaż
      mu to na podstawie Biblii, a nie katechizmu. Wiem, że różnimy się wiarą, ale to
      jedno wydawało mi się łączyć nas w pewnym sensie; że trzymamy się Pisma
      Świętego. A na marginesie, w katechiźmie można znaleść bardzo wiele takich
      przekłamań Biblii. Pamiętam jak w szkole średniej ksiądz na każde moje pytanie
      o niezgodność nauki KK z Biblią odpowiadał tym co jest napisane w katechiźmie.
      To ostatecznie zaważyło na moim braku zaufania...
      • tessa18 Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 14.05.06, 20:55
        Nie wiem ,czy w dalszym ciągu podajesz się za katoliczkę? Czy też należysz do
        jakiejś innej religii,lub jesteś osobą poszukującą prawdy?
        Miałam w dalszym ciągu wykazać pogląd katolików za niezgodny z Biblią.
        Mianowicie w uzasadnieniu tego podziału na bardziej i mniej "oświeconych"
        lub "świętych" napisano,że ci bardziej bliscy Bogu są takimi ze względu na swe
        zasługi.Co jest całkiem niezgodne z Biblią,która uczy,że zbawieni jesteśmy
        przez wiarę i nie z nas samych przez nasze uczynki ale jest to wspaniałomyślny
        dar Boga.
        • gintaras2 Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 15.05.06, 20:24
          Nie jestem katoliczką. Kościół Katolicki jest martwy. Nie łatwo mi jest to
          mówić, bo moja ukochana przyjaciółka jest katoliczką. Pozostaje mi modlić sie o
          nią, gdyz wszystko co mogłam, powiedziałam jej o zbawieniu. Wiadomo, ze KK
          naucza zupelnie inaczej niż jest napisane w Bibli, a jednak katolicy trwają w
          uporze, nawet jesli sami widza te niezgodności. Sama nie wiem z czego to
          wynika, ze wolą zaufać ludzkiej nauce niz Boskiej. Oczywiście, ze jestesmy
          zbawieni z wiary, "żeby sie kto nie chlubił". Katolicy trwają w zakonie
          uczynków, nie chrzczą wierzących tylko niemowlęta. Tłumaczenia o grzechu
          pierworodnym, który podobno przeszkadza zbawieniu sa zupelnie nie biblijne. I
          nadal mysla, ze mają z Bogiem społecznośc. Przedziwne.
          Jestem członkiem Kościola Chrystusowego w Warszawie. Zostałam ochrzczona przez
          zanurzenie, po wyznaniu wiary.
          Bo kto uwierzy i zostanie ochrzczony, bedzie zbawiony.
          www.kcw.pl
          • tessa18 Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 15.05.06, 21:17
            Dlaczego?
            Ja też zadaję sobie to pytanie,ale w Biblii można znależć na nie odpowiedż.
            Wiara większości ludzi jest płytka nie oparta na mocnym fundamencie -Słowie
            Bożym.Ludzie wolą zadowolić się tradycją i opartymi na niej
            ceremoniami.Przeciwnik Szatan w dodatku nazwany "bogiem tego świata" zaślepia
            umysły niewierzących aby nie przeniknęło oświecenie prawdy o Jezusie i Bogu.
            Cóż więc można zrobić? Ze swojej strony głosić prawdę a ci co uwierzą zostaną
            wybawieni.Kościół Katolicki jest martwy duchowo,gdyż nie zabiega wcale o
            kierownictwo ducha świętego.Głosi raczej własne ,ludzkie poglądy i filozofie.A
            potem katolicy się obrażają ,gdy się im czyta prawdę ze słowa Bożego.
            Tak być nie powinno.
            Czy twój kościół uczy o piekle jako karze ostatecznej?
            • jonesku Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 16.05.06, 21:45
              ja też nie moge się nadziwić
              ale waszym zadufaniem w sobie i we własne pomysły na Boga
              każdy z was wierzy tak samo ludzom jak i katolicy
              czy ktos z was słyszał głos Boga?
              czy ktos z was szczerze zna całą prawde?

              naczytałem sie juz kazań i mądrości nie jednego pastora
              i wielu z nich zupełnie inaczej interpretuje pewne prawdy biblijne
              każdy ma swoje własne objawienie
              co to za prawda która trwa krótki czas, a potem przychodzi kolejny pastor i
              tłumaczy zupełnie inaczej ten sam werset
              a wydawałoby sie, że reprezentuja ten sam nurt
              czy Bog objawia sprzeczne prawdy o sobie

              zastanówcie sie troche
              prorocy

    • jonesku Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 14.05.06, 23:59
      Tesso cały czas zachwalasz swoja organizacje jako cos tak doskonałego, że tylko
      się zapisać i zapomnieć o całym świecie
      a przecież jestes czescią tej organizacji
      więc to tak jakbyś zachwalała sama siebie
      i nie osadzam cię, tylko wyciągam wnioski i spostrzeżenia z twoich słow.

      Jeśli Słowo Boże jest dla ciebie jak miecz, to używaj go w stosunku do swojej
      postawy przed Bogiem lub w stosunku do niewierzących, a nie do ludzi, którzy
      Boga maja za Ojca
      Pozwól Bogu samemu kształtować swoje dzieci
      Nie powinnaś wchodzić w kompetencje Jehowy

      Katechizm to dośc obszerne dzieło, a ja
      nie jestem teologiem, czytałem tylko fragmenty katechizmu
      te, które budziły moja ciekawość
      nie znam wersji przed soborowej
      ale wątpię by różniły je jakieś sensacje
      Prawda się nie zmienia
      najwyżej pewne rzeczy opisano jaśniej
      • tessa18 Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 15.05.06, 02:11
        Czy to znaczy,że twój kościół odrzuca Biblię? Tak czytam z twoich słów.Bo skoro
        czytanie Bibli uważasz za krytykę twojej osoby ,to z twoją wiarą jest coś nie
        tak.Sam Jezus został w Biblii ukazany jako potężny Król /a nie bezbronne
        maleństwo w żłóbku jak pokazuje Jezusa Kościół Katolicki/który podbija narody
        mieczem z swych ust.
        Oto cytat:
        "A z jego ust wychodzi ostry długi miecz ,aby mógł nim uderzyć narody i będzie
        je pasł rózgą żelazną ..."Objawienie 19:15
        Twierdzisz ,że Boga masz za Ojca a wstydzisz się wymawiać jego imię.Jeszcze nie
        usłyszałam z twoich ust tego imienia.
        A w Biblii pisze,że tych którzy boją się Boga i myślą o jego imieniu Bóg
        zapisuje w księdze pamięci.Malachiasza 3:16
        Katechizm nie jest obszernym dziełem,jest tam około 200 stron,więc warto go
        przeczytać skoro się jest katolikiem a póżniej przeczytać Biblię i wyciągnąć
        odpowiednie wnioski.
        • jonesku Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 16.05.06, 22:02
          Tesso
          rozbawiasz mnie prawie jak Halama
          wiesz Pan Jezus i jego narodziny w stajence nie zostały opisane w mitologii,
          ani w żadnym innym dziele, ale właśnie w Biblii

          osobiście wole czytac Bilblie pod kontem korygowania własnych błędów, ale nie
          tylko, bo jest dla mnie strawa, pokarmem duchowym, który pozwala mi trwać przy
          Bogu i miec z Nim relacje
          a nie uzywac Słowa Bożego, żeby innych oskarżać o herezje
          niech tym sie zajma teolodzy, uczeni, historycy, apologetycy
          jestem prostym człowekiem

          nie słyszałaś z moich ust imienia Boga, bo niegdy mnie nie spotkałaś, więc jak
          miałas usłyszec nawet njamniejszą głoske wychodzaca z moich ust?

          200str Katechizmu
          to nie broszurka
          jest tam dużo wiedzy teologiczne, pisanej przystepnym jezykiem
          ale tekich dzieł nie czyta sie od deski do deski
          to nie powieść
          czytam obszerne fragmenty, ale te które aktualnie mnie interesuja
          sa tam rzeczy, które sa dla mnie oczywiste i słysze je na codzień w kościele
          więc nie sięgam do niego codziennie jak za Biblie

          zapewniam cie, że postąpiłem zupełni odwrotnie niż polecasz
          najpierw przeczytałem Biblie, potem kupiłem katechizm
        • polynomial Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 17.05.06, 17:20
          tessa18 napisała:


          > Twierdzisz ,że Boga masz za Ojca a wstydzisz się wymawiać jego imię.Jeszcze nie
          >
          > usłyszałam z twoich ust tego imienia.
          > A w Biblii pisze,że tych którzy boją się Boga i myślą o jego imieniu Bóg
          > zapisuje w księdze pamięci.Malachiasza 3:16

          "Jahwe", a właściwie "JHWH" (lub bardziej z hebrajska "Jewe") to nie imię tylko
          jeden z wielu imiesłowów Go określających.
          Ja też wielę myślę o Jego imieniu ale to nie znaczy, że je znam.
          • tessa18 Re: Czy są prorocy w dzisiejszych czasach? 17.05.06, 21:46
            Jesteś w błędzie ,gdyż JHWH to właśnie imię Boga.
            Przeczytaj w Biblii poniższe wersety:
            Psalm 83:19
            "ty który masz na imię JHWH jesteś sam najwyższy nad całym światem".
            Psalm 5:11-12
            "Rozradują się natomiast wszyscy którzy się u ciebie chronią;
            A ty zagrodzisz dostęp do nich
            i miłujący twe imię będą się tobą wielce radować".
            Izajasza 42:8
            "Jam jest Jehowa .To jest moje imię
            i chwały mojej nie oddam nikomu innemu
            ani mej sławy rytym wizerunkom".
            II Mojżeszowa 6:2,3
            "I odezwał się Bóg do Mojżesza i rzekł mu:
            "Jam jest Jehowa .I ja ukazywałem się Abrahamowi,Izaakowi i Jakubowi
            jako Wszechmocny Bóg
            ale co do mojego imienia Jehowa nie dałem się im poznać".
            Psalm 33:12
            "Szczęśliwy naród ,którego Bogiem jest Jehowa ,
            lud który on sobie wybrał na dziedzictwo".
            W sumie imię Jehowa występuje przeszło 7000 razy a w przeszłości chwalcy Boga
            używali go na codzień,jak choćby wypowiedż z księgi Rut 1:8,9:
            "...oby Jehowa okazał wam lojalną rzyczliwość..."
            "Oby Jehowa was obdarował...."
            Imię Boże było też czczone przez chrześcijan w I wieku.
            III Jana 7
            "Tych zechciej wyprawić w drogę w sposób godny Boga.Wyszli bowiem ze względu na
            jego imię ,nic nie biorąc od ludzi z narodów".
            Mateusza 6:9
            "Ojcze nasz który mieszkasz w niebie ,niech będzie uświęcone twoje imię".
            Jana 17:6
            "Ujawniłem twoje imię ludziom których mi dałeś ze świata...."
            Dzieje Apostolskie 15:14
            "Symeon wyczerpująco powiedział,jak to Bóg po raz pierwszy
            zwrócił uwagę na narody ,aby z nich wziąć lud dla swego imienia".
            Hebrajczyków 13:15
            "Przez niego zawsze składajmy Bogu ofiarę wysławiania
            to jest owoc warg publicznie wyznających jego imię".
            Dzieje Apostolskie 2:21
            "A każdy kto wzywa imienia Jehowy będzie wybawiony".-cytat z Joela 2:32
            Takich przykładów są setki,jeśli nie tysiące ,że Bóg ma imię własne Jehowa
            i pragnie aby ludzie go ze czcią wymawiali.Od tego czy to robią zależy ich
            wieczne zbawienie.
    • polynomial Droga Tesso, a może... 15.05.06, 21:06
      ... te nowe treści i interpretacje w Katechizmie Kościoła Katolickiego to Nowe
      Światło? Nowy Pokarm na Duchowy, który Bóg SYSTEMATYCZNIE dostarcza? Pzrecież:
      "Na skutek ludzkiej ułomności nieraz może zdarzyć się, że zrozumie coś
      nieściśle, a w rezultacie potrzebne jest skorygowanie" (Strażnica, rok CII, nr.
      4, str. 27, por. Przebudźcie się! 8. VII. 1995 r., str. 9, też Strażnica, rok
      XCVI, nr. 21, str. 17, par. 12).
      Wzięłaś to pod uwagę?
      • tessa18 Re: Droga Tesso, a może... 17.05.06, 21:47
        Ani nowe światło ani stare nie jest zgodne z Biblią.
        • jonesku Re: Droga Tesso, a może... 21.05.06, 00:32
          może jakieś konkretne przykłady, a nie ciągle jakieś wymadrzanie się...
          • polynomial Re: Droga Tesso, a może... 21.05.06, 13:13
            No właśnie! Czekamy na przykłady tej wg Ciebie niezgodności !
            • tessa18 Ofiara bezkrwawa????? 23.05.06, 09:40
              Na przykład kościół naucza,że msza święta jest to ofiara nowego testamentu,przy
              czym jest to ofiara bezkrawa.
              Natomiast Biblia uczy,że ofiara Jezusa jest doskonała i nie wymaga składania
              dalszych ofiar.Hebrajczyków 7:27-28
              Potwierdza to list do Hebrajczyków w którym czytamy,że 9:18 stare przymierze
              zostało wprowadzone przez przelew krwi zwierząt,natomiast nowe przymierze
              zostało uprawomocnione krwią Jezusa.Werset 9:22 wskazuje,że bez przelania krwi
              nie ma przebaczenia ,więc jaka jest wartość "ofiar bezkrwawych " składanych w
              kościele?Żadna!
              Jak uczył Jezus wielbią Boga na próżno bo nie znają Bożego usprawiedliwienia
              ale swoje własne próbują ustanawiać.Tak można powiedzieć o kościołach
              chrześcijaństwa.Nie zwracają uwagi na Słowo Boże ,co ono mówi na temat
              usprawiedliwienia.
              • polynomial Re: Ofiara bezkrwawa????? 01.06.06, 20:31
                Przepraszam, ale jaki kościoł tak naucza? Mormonów?
                • tessa18 Re: Ofiara bezkrwawa????? 02.06.06, 20:53
                  Jaki kościół? Katolicki.W katechizmie tak pisze,że msza święta jest ofiarą
                  bezkrwawą.
              • dodecahedron Re: Ofiara bezkrwawa????? 08.06.06, 17:10
                tessa18 napisała:

                > Na przykład kościół naucza,że msza święta jest to ofiara nowego testamentu,przy
                >
                > czym jest to ofiara bezkrawa.
                > Natomiast Biblia uczy,że ofiara Jezusa jest doskonała i nie wymaga składania
                > dalszych ofiar.Hebrajczyków 7:27-28

                To może choć raz przeczytaj co naucza Kościół Katolicki. Pomogę Ci:
                KKK 2100 (...)Jedyną doskonałą ofiarą jest ta, którą Chrystus złożył na krzyżu w
                całkowitym oddaniu się miłości Ojca i dla naszego zbawienia (Por. Hbr 9,
                13-14).(...)
                Radzę sięgać do źródeł, a nie anonimowych ulotek Towarzystwa "Strażnica".
                • tessa18 Re: Ofiara bezkrwawa????? 09.06.06, 10:43
                  Widocznie nie znasz katechizmu katolickiego.W rozdziale o mszy świętej czytamy:
                  str 100 P385
                  "Czy Msza święta jest prawdziwą i właściwą ofiarą Nowego Zakonu?
                  O.Msza święta jest prawdziwą i właściwą ofiarą Nowego Zakonu,bo Jezus Chrystus
                  zastąpiony przez kapłana ofiaruje w niej Bogu Ojcu w sposób bezkrwawy i
                  tajemniczy swoje Ciało i Krew pod postaciami chleba i wina.
                  Jest to Katechizm Katolicki Gasparri.
                  • dodecahedron Niestety, nie jest tak jak piszesz 09.06.06, 11:33
                    W sprawach religii rzymsko-katolickiej mylisz się jak zwyklę. Po pierwsze
                    cytowany przez Ciebie punkt nie pochodzi z Katechizmu Kościoła Katolickiego, bo
                    tam pozycja 385 brzmi: "385 Bóg jest nieskończenie dobry i wszystkie Jego dzieła
                    są dobre. Nikogo jednak nie omija doświadczenie cierpienia i zła obecnego w
                    naturze, które jawią się jako związane z ograniczeniami właściwymi dla stworzeń,
                    a przede wszystkim zagadnienie zła moralnego. Skąd pochodzi zło? "Zmagałem się z
                    zagadnieniem pochodzenia zła. I nie znajdowałem rozwiązania" - mówi św. Augustyn
                    246 ; jego bolesne poszukiwanie zakończy się dopiero wraz z nawróceniem do Boga
                    żywego. "Tajemnica bezbożności" (2 Tes 2, 7) wyjaśnia się bowiem tylko w
                    "tajemnicy pobożności" (1 Tm 3, 16). Objawienie miłości Bożej w Chrystusie
                    pokazało równocześnie zasięg zła i nadzwyczajną obfitość łaski 247 . Musimy więc
                    rozważać zagadnienie początku zła, kierując spojrzenie naszej wiary na Tego,
                    który sam jest jego Zwycięzcą 248 ." Po drugie tzw. katechizm Gaspari'go był
                    zaledwie próbą usystematyzowania przekazywania religii w szkołach świeckich.
                    Czy wolny (lub nie) od błedów, to temat na osobną dyskusję.
                    Nadal będę obstawał abyś sięgała do źródeł, a nie do anonimowych ulotek
                    Towarzystwa "Strażnica". Na początek aby pogłębić wiedzę w sprawie "katechizmu"
                    Gasperi'ego polecam "Historię Kościoła Katolickiego", t.4 - s.174
                    • tessa18 Re: Niestety, nie jest tak jak piszesz 09.06.06, 13:11
                      Oczywiście ty masz na myśli nowy katechizm .Ja cytowałam stary kardynała Piotra
                      Gaspariego .Jest to przedsoborowy katechizm.
                      Zaś w nowym na stronie 328 punkt 1367 czytamy:
                      "Ofiara Chrystusa i ofiara eucharystii są jedną ofiarą.Jedna i ta sama jest
                      bowiem hostia i ten sam ofiarujący-obecnie przez posługę kapłanów-który wówczas
                      ofiarował siebie na krzyżu,a tylko sposób ofiarowania jest inny.W tej Boskiej
                      ofierze dokonującej się we mszy świętej ,jest obecny i w sposób bezkrwawy ten
                      sam Chrystus ,który na ołtarzu krzyża ofiarował siebie w sposób krwawy."
                      Jak to się ma do listu do Hegrajczyków ,który mówi,że Chrystus ofiarował raz na
                      zawsze swoje ciało i krew i że ta ofiara jest wystarczająca oraz że już kapłan
                      nie musi dzień po dniu ofiarować dar ofiarny.Oraz że ofiara bezkrwawa w oczach
                      Boga nie jest przebłaganiem za grzechy.Skoro tak to po co jest dalej składana w
                      kościele katolickim??
                      • dodecahedron Re: Niestety, nie jest tak jak piszesz 09.06.06, 14:19
                        1.A co miałem mieć innego na myśli, skoro piszesz "kościół naucza"?
                        2. Jak to się ma do listu do Hegrajczyków ,który mówi,że Chrystus ofiarował raz na
                        > zawsze swoje ciało i krew i że ta ofiara jest wystarczająca oraz że już kapłan
                        > nie musi dzień po dniu ofiarować dar ofiarny.



                        Ustanowienie Eucharystii* Łukasza 22.19

                        19 Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał
                        mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją
                        pamiątkę!» 20 Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: «Ten kielich to Nowe
                        Przymierze* we Krwi mojej, która za was będzie wylana. - w tym komunikacie jest
                        konkretny nakaz postępowania, nakaz dokonania pewnego rytuału.

                        Jezus sam ustanawia symbolicznie swoje ciało w postaci chleba, a krew w postaci
                        wina i nakazuje powtarzać ten rytuał jako pamiątkę. Stąd SYMBOLICZNA ofiara NA
                        PAMIĄTKĘ tego wydarzenia. Bo nie sądzisz chyba, że kawalek białego ciasta
                        "gładzi grzchy świata"?
                        Po za tym rzeczywiście, kapłan kościoła katolickiego nie musi już składać
                        krwawej ofiary z kozłów i popiołów krów.


                      • jonesku Tesso 09.06.06, 15:09
                        To ja sprowokowałem Tesse do tych pytań, więc czuje się w obowiązku
                        odpowiedzieć.
                        Tesso czasem jesteśmy jak te konie uwiązane do wozu z klapkami na oczach i
                        ciągniemy tylko w jedna stronę nie widząc co się dzieje dookoła nas. I dlatego
                        czasem nawet nie próbujemy zrozumieć pewnych spraw, bo tak bardzo jesteśmy
                        związani stereotypami, poglądami, własnymi wyobrażeniami świata dookoła nas, a
                        jeszcze jak się ma wrogie nastawienie do czegoś, to już nic dobrego, czy
                        prawdziwego w tym nie potrafimy zobaczyć.

                        Piszesz, że bez przelewu krwi nie ma przebaczenia grzechów
                        A spójrz co mówi biblia w innym miejscu niż ty zacytowałaś

                        Kpł 5,11-13
                        Jeżeli zaś kto jest tak ubogi, że nie może ofiarować nawet dwu synogarlic albo
                        dwóch młodych gołębi, to przyniesie na dar ofiarny za grzech dziesiątą część
                        efy najczystszej mąki jako ofiarę przebłagalną, ale nie poleje jej oliwą ani
                        nie położy na niej kadzidła, bo to jest ofiara przebłagalna. Przyniesie to
                        kapłanowi. Kapłan weźmie z tego pełną garść [mąki] jako pamiątkę i zamieni w
                        dym na ołtarzu nad ofiarami spalanymi dla Pana. To jest ofiara przebłagalna. W
                        ten sposób kapłan dokona przebłagania za jego grzech, który tamten popełnił
                        przeciwko jednemu z tych przykazań, i będzie mu odpuszczony. Kapłan otrzyma
                        swoją część, tak jak przy ofierze pokarmowej».

                        Hm...pojawiła się sprzeczność
                        Ofiara z maki?
                        Jak to rozwiązać?
                        Według mnie, krew musiała się przelać na krzyżu, bo to jest ofiara, która swym
                        zasięgiem obejmuje wszystkich ludzi, tych żyjących przed Chrystusem i tych,
                        którzy dziś żyją, i którzy się dopiero narodzą.
                        Może to jest tak, że skoro składano ofiary przed Chrystusem (krwawe i
                        bezkrwawe) i były one nakazane przez Boga, to chyba nie możemy powiedzieć, że
                        były bezwartościowe, ale prawda jest, że nie były tak doskonałe jak ofiara na
                        krzyżu.
                        Ofiara eucharystyczna w Kościele Katolicki jest ta sama ofiara, która złożył
                        Chrystus, nie zastępuje jej, ale przypomina i potwierdza w czasie.
                        Nie jestem teologiem, może moje rozumowanie jest proste, może się mylę, nie
                        wiem, ale wiem, że Bóg działa i jest obecny podczas Mszy św.
                        • tessa18 Cudowne przemienienie? 11.06.06, 19:53
                          Jezus rzeczywiście ustanowił Wieczerzę Pańską ,tak nazywano to święto na
                          pamiątkę śmierci Jezusa.Ale czy to święto miano obchodzić kilkaset razy
                          dziennie? Nie.
                          Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską w dniu 14 Nissan ,wtedy Żydzi obchodzili
                          Paschę na pamiątkę wyjścia z Egiptu.Na to miejsce chrześcijanie mieli obchodzić
                          Pamiątkę śmierci Jezusa.I na początku robili to raz w roku.
                          Chleb i wino symbolizowały ciało i krew Jezusa.Dlaczego tak piszę?
                          Otóż Jezus wielokrotnie mówił o sobie:"Ja jestem bramą dla owiec","Ja jestem
                          krzewem winnym","ja jestem drogą".....
                          Czy to oznacza,że Jezus cudownie przemieniał się w bramę,drogę,krzew winny? Nie.
                          To były tylko symbole którymi się posługiwał tłumacząc swym uczniom głębsze
                          nauki.Tak samo mówiąc "to jest moje ciało...to jest moja krew" nie miał na
                          myśli że jego ciało cudownie się przemieniło w chleb,krew w wino.Gdy mówił te
                          słowa był jeszcze cały i żywy.Nie przelał jeszcze swej krwi za ludzkość ani nie
                          ofiarował ciała.
                          Po tych jego słowach w kielichu dalej było wino,bo stwierdził:
                          "Ale wam mówię :Odtąd na pewno nie będę pił z tego produktu winorośli aż do
                          dnia ,gdy będę z wami pił nowy w królestwie mego Ojca".
                          Zatem chleb i wino to symbole przedstawiające bezgrzeszne ciało Jezusa i jego
                          krew.Symbole te sprzywają ,ci którzy mają powołanie niebiańskie.
                        • tessa18 Re: Tesso 11.06.06, 20:10
                          Jenescu,w Prawie były przewidziane różne ofiary przebłagalne za grzech.Także te
                          bezkrwawe.Ale o jakiej ofierze pisze Paweł w liście do Hebrajczyków?
                          Pisze o ofierze składanej raz w roku przez arcykapłana,który składa ofiarę za
                          siebie i lud.Hebrajczyków 9:7
                          Przy czym wchodzi on do drugiej części świątyni do miejsca najświętszego.Ta
                          ofiara była składana raz w roku i była ofiarą krwawą.Ta ofiara proroczo
                          zapowiadała ofiarę Jezusa.Hebrajczyków 9:11-14.Jezus też wstąpił do miejsca
                          najświętszego -do samego nieba gdzie przedstawił Ojcu wartość swej ofiary.
                          Dlatego też Paweł pisze:"Tak według Prawa niemal wszystko zostaje oczyszczone
                          krwią ,a bez przelania krwi nie następuje oczyszczenie".Hebrajczyków 9:22,25-28
                          Masz rację ,że ofiary bezkrwawe a nawet krwawe składane w Prawie Mojżeszowym
                          nie były tą właściwą ofiarą .One tylko proroczo zapowiadały właściwą ofiarę z
                          ciała i krwi Jezusa.
                          Także się nie zgadzam z tym stwierdzeniem,że ofiara z chleba i wina jest tą
                          samą ofiarą którą złożył Jezus.Jezus nie nakazał składać ofiar Hebrajczyków
                          9:25,26,tylko kazał upamiętniać to wydarzenie.A to jest różnica."To czyńcie na
                          moją pamiątkę".
                          Mieli rozpamiętywać raz w roku to wydarzenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka