17.02.07, 09:03
www.mateusz.pl/czytania/20070217.htm
"Według myśli św. Pawia, chrześcijanin powinien żyć „oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa” (Tt 2, 13). Tęsknota za życiem wiecznym wyrażała żywą wiarę pierwotnego Kościoła. Stwierdzają to listy św. Pawła: „Teraz w tym przybytku (w ciele) wzdychamy pragnąc przyodziać się w nasz niebieski przybytek”, ponieważ „jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana” (2 Kor 5, 2. 6) i dlatego „pragnę odejść, a być z Chrystusem” (Flp 1, 23).

Aby jednak „błogosławiona nadzieja” powrotu Boga spełniła się, trzeba przejść przez ciemną rzeczywistość śmierci. Śmierć budzi zawsze uczucie odrazy, wstrętu. Jest to rzecz naturalna; Kościół twierdzi, że człowiek „słusznie osądza sprawę, jeśli wzdraga się przed całkowitą zagładą i ostatecznym końcem swojej osoby i myśl o tym odrzuca. Zaród wieczności, który w sobie nosi... buntuje się przeciw śmierci” (KDK 18). Człowiek został stworzony dla życia w pełnym tego słowa znaczeniu: życia wiecznego w Bogu, bo „śmierci Bóg nie uczynił — zauważa Pismo święte. — Bezbożni zaś ściągają ją na siebie” (Mdr 1, 13. 16).

Śmierć jest następstwem i karą za grzech, gwałci naturę człowieka, kontrastuje z jego powołaniem do wieczności. Tylko wiara, żywa wiara w Chrystusa Zbawiciela umożliwia pogodne przyjęcie śmierci, widząc w niej przejście prowadzące do wiecznego spotkania z Bogiem. W rzeczywistości Syn Boży, jak odkupił człowieka z grzechu, tak też wybawił go od śmierci; przyjmując śmierć, zwyciężył śmierć samą, wyrwał jej zdobycz, a zmartwychwstając złączył człowieka ze swoim życiem wiecznym. Śmierć pozostaje zawsze gorzką rzeczywistością, bo niszczy ciało, lecz nie może dotknąć duszy; przez utrapienia zniszczenia fizycznego człowiek odchodzi z tego wygnania, „aby być z Chrystusem”; lecz przyjdzie dzień, kiedy również, ciało „przyodzieje się w niezniszczalność” (1 Kor 15, 54) i będzie uczestniczyło w chwale Pana. Chrześcijanin odnajduje w ten sposób w Chrystusie Zbawicielu swoje przeznaczenie do życia wiecznego. Śmierć nie jest nieodwołalnym końcem, lecz początkiem prawdziwego życia, „wiecznym uczestnictwem nieskazitelnego życia Bożego” (KDK 18)."

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 157
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka