Dodaj do ulubionych

O rozwodach

17.08.07, 08:20
www.mateusz.pl/czytania/20070817.htm
(Mt 19,3-12)
Faryzeusze przystąpili do Jezusa, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu
pytanie: Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? On
odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako
mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy
się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz
jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela. Odparli Mu:
Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? Odpowiedział
im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać
wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją
żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto
oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo. Rzekli Mu uczniowie: Jeśli tak
ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić. Lecz On im
odpowiedział: Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo
są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są
niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni,
którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech
pojmuje!
Obserwuj wątek
    • vobiska1 Re: O rozwodach 17.08.07, 14:38
      I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy
      się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są
      dwoje, lecz
      jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela!!

      A któz o tym pamięta, czyżby te 17 tys. ochrzczonych w kościele
      katolickim, którzy się co roku w tej liczbie rozwodzą? W tym roku i
      do mojej rodziny dotarła ta smutna okolicznosć(( lecz po ludzku nie
      można było inaczej.W trakcie trwa unieważnianie malżeństwa w sądzie
      koscielnym.
      Do z2006 : może się orientujesz czy po rozwiązaniu malzeństwa taka
      osoba może ponownie ślubiowac przed ołtarzem komuś innemu? Chyba
      nie?
      • z2006 Re: O rozwodach 17.08.07, 14:49
        vobiska1 napisała:

        > Do z2006 : może się orientujesz czy po rozwiązaniu malzeństwa taka
        > osoba może ponownie ślubiowac przed ołtarzem komuś innemu? Chyba
        > nie?
        Myślę, że może, bo poprzednie małżeństwo nie było ważne.
        • a000000 Re: O rozwodach 17.08.07, 20:21
          nie każda osoba może. To zależy od okoliczności.

          Jeśli przyczyną nieważności związku jest niezdolność strony
          do budowy jedności małżeńskiej - taka osoba ma zakaz
          wstępowania w ponowny związek. Znam takie dwa przypadki.
          • vobiska1 Re: O rozwodach 17.08.07, 21:23
            Wniosek o nieważnośc zlozyła osoba pokrzywdzona zaburzeniami
            drugiej strony , rozumiem,ze gdy uzyska neiważnosc moze wstąpić w
            nowy zwiazek bo to nie była jej wina, czy tak? Lecz dramat i ból i
            stracone lata pozostają(((.
            • a000000 Re: O rozwodach 17.08.07, 21:48
              nie odpowiem Ci, gdyż takie rzeczy rozstrzyga sąd metropolitalny.
              Obie strony mogą się czuć pokrzywdzone i niewinne - ale sąd potrafi
              określić, która strona się nie nadaje do sakramentalnego związku.

              Teoretycznie strona niewinna nie może ponosić kary. Ale niewinność
              będzie dopiero ustalana. Czasem wnioski procesowe są zaskakujące.
              Mój szwagier cały czas był niewinny i uciśniony - niestety, badania
              psychologiczne były jednoznaczne. Śmieszne to było, bo się obraziła
              na psychologów - czym dał następny dowód swej niedojrzałości.
    • vobiska1 Re: O rozwodach 17.08.07, 22:05
      Dziekuję !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka