Dodaj do ulubionych

Wizyta u przyjaciół

17.03.08, 07:09
www.mateusz.pl/czytania/20080317.htm
"Zanim liturgia wprowadzi nas w głębie tajemnicy Męki, ukazuje piękną i miłą
scenę. „Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał
Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych” (J 12, 1-11). Uczta w gościnnym
domu urządzona przez wiernych przyjaciół na początku tygodnia, w którym
nastąpi śmierć Pana, jest ostatnim pożegnaniem i jakby zapowiedzią
wszystkiego, co nastąpi. Wyraziła to w szczególny sposób swoim pobożnym gestem
Maria, która z wielką hojnością namaszcza stopy Jezusa zużywając „funt
szlachetnego i drogocennego olejku nardowego”. To ostatni hołd wiernego serca
pragnącego wynagrodzić Mistrzowi zdradę, jaka Go czeka, a równocześnie
zapowiedź Jego śmierci; według zwyczaju żydowskiego, tylko umarłym namaszczano
nogi. Ponadto obecność Łazarza, przyjaciela, którego Jezus wskrzesił, jest
także zapowiedzią zmartwychwstania. Nie mógł pozostać zdobyczą śmierci Ten,
kto przywołał do życia człowieka martwego od czterech dni, i oświadczył: „Ja
jestem zmartwychwstaniem i życiem” (J 11, 25). A takiej przepowiedni nie
brakuje również w czynie Marii, która, jak mówią Synoptycy, olejkiem namaściła
także głowę Pana (Mk 14, 3). Namaszczenie głowy, zastrzeżone dla królów,
oznacza uznanie boskiej władzy Chrystusa, którą zmartwychwstanie ukaże w
pełnym blasku.

Lecz w pięknym wydarzeniu nic brak czarnych cieni złośliwej krytyki, będącej
wstępem do zdrady. „Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i
nie rozdano ich ubogim?” Troska o ubogich służyła tylko za pretekst Judaszowi,
który „był złodziejem i, mając trzos, wykradał to, co składano” (J 12, 5-6).
Taka jest postawa wielu światowców gorszących się, że wierni „marnują” rzeczy
wartościowe jedynie na chwałę Boga. W ich oczach modlitwa, adoracja, a jeszcze
więcej życie ludzkie poświęcone miłości i chwale Boga są bezużytecznym
marnotrawstwem. Czas, pieniądz, życie są dobrze spożytkowane tylko wtedy, gdy
służą bezpośrednio ludziom. A zapomina się, że jeśli troska o biednych jest
wielkim obowiązkiem, którego nikt nie podkreśla bardziej niż Chrystus, to
miłość i kult Boży są jeszcze większymi obowiązkami. Zresztą biedni potrzebują
nie tylko chleba, lecz również ludzi, którzy poświęcając się całkowicie
modlitwie, podtrzymują ich wiarę i przypominają, że niewiele znaczy dobrobyt
materialny, jeżeli człowiek nie szuka przede wszystkim Boga."

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 398
Obserwuj wątek
    • vobiska1 Re: Wizyta u przyjaciół 17.03.08, 08:38
      Tak, mijają wieki, epoki, mija 2000 lat ,a wizyty u przyjaciół
      zawsze są czyms co pozstaje na zawsze w naszej pamięci.)))
      To jedna z najpiękniejszych scen w Ewangelii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka