nonno1
25.06.08, 15:30
Tak a propos sprawy p. Kopacz.
Czy człowiek sam załatwia swoje sprawy z Bogiem, czy konieczny jest
pośrednik, który wie, czego Bóg chce?
Czy o tym, co jest grzechem, decyduje człowiek w swoim sumieniu, czy
określają to osoby zbliżone do Boga, które rozstrzygają nie według
sumienia, a według przepisów biurokratycznych, ustalanych (i
zmienianych) przez strukturę korporacyjną?
Czy jeśli widzę, że ktoś popełnia grzech (np. Jarosław Kaczyński
kłamie - łamiąc 8-me przykazanie), powinienem domagać się od KK
ekskomunikowania tegoż grzesznika? Czy może pozostawić go z jego
grzechem, niech sam się z Bogiem godzi lub nie?