antybyt
29.07.08, 22:12
Czy ktoś tu obecny potrafiłby stanąć po drugiej stronie np. katolik po stronie
ateisty i vice versa i przekonująco wytłumaczyć podstawowe dogmaty, poglądy
itd??? Kto ma na tyle rozumu, że wcieli się w swojego " wroga" i udowodni
jakie szerokie horyzonty posiada,pomimo wiary albo pomimo jej braku co??? Tak
mnie ciekawi ile jest tu na prawdę kumatych ludzi...wiem że ateiści z rozbiegu
podobno bywają oczytani inteligentni etc. , katolicyzm nie implikuje wcale
upośledzenia umysłowego (znam niesamowitego profesora na który jest
księdzem)świadkowie Jehowy mają fotograficzną pamięć do fragmentów;)itd,
wątpię w obecność na tym forum przedstawicieli innych wierzeń, więc czy obecni
tu mają na tyle wiedzy i inteligencji żeby tak na prawdę zrozumieć drugą
stronę, a nawet spróbować wytłumaczyć założenia jej światopoglądu???