Dodaj do ulubionych

adwokat diabła

29.07.08, 22:12
Czy ktoś tu obecny potrafiłby stanąć po drugiej stronie np. katolik po stronie
ateisty i vice versa i przekonująco wytłumaczyć podstawowe dogmaty, poglądy
itd??? Kto ma na tyle rozumu, że wcieli się w swojego " wroga" i udowodni
jakie szerokie horyzonty posiada,pomimo wiary albo pomimo jej braku co??? Tak
mnie ciekawi ile jest tu na prawdę kumatych ludzi...wiem że ateiści z rozbiegu
podobno bywają oczytani inteligentni etc. , katolicyzm nie implikuje wcale
upośledzenia umysłowego (znam niesamowitego profesora na który jest
księdzem)świadkowie Jehowy mają fotograficzną pamięć do fragmentów;)itd,
wątpię w obecność na tym forum przedstawicieli innych wierzeń, więc czy obecni
tu mają na tyle wiedzy i inteligencji żeby tak na prawdę zrozumieć drugą
stronę, a nawet spróbować wytłumaczyć założenia jej światopoglądu???
Obserwuj wątek
    • krytykantka07 Re: adwokat diabła 29.07.08, 22:17
      Tiaaaaaaaa, a do jakiej grupy mnie zaliczysz? Ja jestem po stronie
      ateistów i równocześnie katolików. Moje wątki o tym traktują...
      • antybyt Re: adwokat diabła 29.07.08, 22:26
        > Tiaaaaaaaa, a do jakiej grupy mnie zaliczysz? Ja jestem po stronie
        > ateistów i równocześnie katolików. Moje wątki o tym traktują...

        Jak na razie to intelektualnie nie zostałaś przeze mnie zaliczona;)

        Nie wiem s sumie jakie masz poglądy. Z tego co widze to wydaje mi się że
        wierzysz w boga miłosiernego, który kocha swoje dzieci czyli ludzi, chce dla
        nich dobrze etc. , a co do krk to zapewne sądzisz iż jest to organizacja
        polityczna prowadząca kapitalistyczną gospodarkę w każdym zakątku świata gdzie
        dotarły jej wszędobylskie praktycznie macki. Mam rację czy się mylę???
        • krytykantka07 Re: adwokat diabła 29.07.08, 22:40
          Muszę uzupełnić Twoją wiedzę o mnie. Wierzę, że najlepszymi
          chrześcijanami są ateiści i gdyby nie wypaczona nauka Jezusa na
          ziemi byłby komunizm zapoczątkowany przez Jezusa. Wtedy nie byłoby
          ważne czy ludzie są wierzący czy nie, bo ich miłość bliźniego byłaby
          świadectwem ich wiary, a po śmierci wszyscy szliby do nieba. Co do
          KK to organizacja polityczna prowadząca gospodarkę feudalną, bo taka
          jest najbliższa tej organizacji. Czyli z religią Jezusa nie ma nic
          wspólnego, a jej zaprzeczeniem jest dogmat o nieomylności papieża.
    • caroli_ne_86 Re: adwokat diabła 29.07.08, 22:42
      A co z ludzmi którzy nie posiadają ..wiedzy ..inteligencji???
      Cóż nie każdy potrafi, umie znaleźć się w świetle.. jupiterów.


      > Czy ktoś tu obecny potrafiłby stanąć po drugiej stronie np. katolik po stronie ateisty i vice versa


      Ja stoję po stronie ...człowieka więc nic tu po ..mnie.
      Pięknych snów, dobranoc
      pl.youtube.com/watch?v=e2Ma4BvMUwU
      • rom-36 Re: adwokat diabła 30.07.08, 12:14
        caroli_ne_86 napisała:

        > Ja stoję po stronie ...człowieka więc nic tu po ..mnie.

        To mnie nie dziwi- jestes chyba jedyna na tym forum ktora nigdy nikomu nie napisala nic przykrego.


        > Pięknych snów, dobranoc

        A kogo Ty pozdrawiasz??przeciez ona nawet nie umie napisac dziekuje!
        Daj sobie spokoj z pozdrowieniami ludzi ktorzy maja niskie poczucie wlasnej wartosci i dlatego siebie wnosza na piedestal z nadzieja ze ich slowo cialem sie stanie!!
        poz.
    • alberto4 wątpić 29.07.08, 23:06
      antybyt napisała:
      [...]
      > wątpię w obecność na tym forum przedstawicieli innych wierzeń, więc czy obecni
      > tu mają na tyle wiedzy i inteligencji żeby tak na prawdę zrozumieć drugą
      > stronę, a nawet spróbować wytłumaczyć założenia jej światopoglądu???
      --
      Nie wątp tylko zerknij na alberto.pl/onas.php
      • opornik4 Re: wątpić 30.07.08, 02:21
        alberto4 napisał:
        > Nie wątp tylko zerknij na alberto.pl/onas.php

        Zajrzalam na wasza strone.
        Laczy nas wiele,a dzieli?
        Rozne Biblie.
        Luter wylaczyl bowiem z Pism Objawionych tzw.Ksiegi Wtornokanoniczne.
        Kosciol katolicki na zmiane Biblii nie pojdzie,
        Koscioly protestanckie tez nie.
        Moim zdaniem jedna owczarnia pod opieka jednego pasterza
        powstanie dopiero przy Paruzji.

        Tu wyjasnie,iz my swoja wiare w swietych obcowanie,czyli w mozliwosc
        modlitwy (wypraszania Lask)nad nami,tych,ktorzy juz odeszli i sa zbawieni
        opieramy wlasnie na ksiegach,ktorych wy nie uznajecie.

        Maryja niepokalanie poczeta,znaczy tylko (i az) tyle,ze urodzila sie bez grzechu
        pierworodnego,podobnie jak swego czasu Ewa
        - a wy w grzech pierworodny nie wierzycie.
        [ta wiara tez ma swoje odniesienie w Ksiegach Wtornokanonicznych]
        Dlatego reformowani protestanci nie widza potrzeby chrztu dzieci.

        • opornik4 Re: korekta poprzedniego 30.07.08, 02:28
          Jest:
          > Tu wyjasnie,iz my swoja wiare w swietych obcowanie,czyli w mozliwosc
          > modlitwy (wypraszania Lask)nad nami,tych,ktorzy juz odeszli i sa zbawieni
          > opieramy wlasnie na ksiegach,ktorych wy nie uznajecie.

          Powinno byc:
          Tu wyjasnie,iz my swoja wiare w swietych obcowanie,czyli w mozliwosc
          modlitwy (wypraszania Lask)tych,ktorzy juz odeszli i sa zbawieni,
          nad nami - opieramy wlasnie na ksiegach,ktorych wy nie uznajecie.

          Tak jest gramatyczniej i bardziej sensownie.
          • alberto4 Najświętsza Panienka 30.07.08, 08:28
            opornik4 napisała:
            [...]
            > Powinno byc:
            > Tu wyjasnie,iz my swoja wiare w swietych obcowanie,czyli w mozliwosc
            > modlitwy (wypraszania Lask)tych,ktorzy juz odeszli i sa zbawieni[...]
            > Tak jest gramatyczniej i bardziej sensownie
            Żeby się nie rozciągać na ów "ogrom zbawionych świadków"-(List do Hbr) i skupiwszy sie tylko na Najświętszej Panience, zachęcałbym do [pełnego delikatności] wykładu o Niej. Link poniżej...
          • krytykantka07 Re: korekta poprzedniego 30.07.08, 08:35
            Na żadnych księgach nie można opierać wiary w świętych obcowanie.
            Chyba, że chodzi Ci o obcowanie szatanów w piekle z szatanami na
            ziemi. Ci niby święci to nieżyjący niby chrześcijanie, a wiec
            katolicy. Czyli słudzy szatana, bo nauki Jezusa to oni nie rozumieli.
            A może chodzi Ci o męczenników za nieswoje poglądy? To wtedy wszyscy
            katolicy i chrześcijanie są święci. No i ateiści też.
            • antybyt Re: korekta poprzedniego 30.07.08, 08:39
              krytykantka07 napisała:

              > Na żadnych księgach nie można opierać wiary w świętych obcowanie.
              > Chyba, że chodzi Ci o obcowanie szatanów w piekle z szatanami na
              > ziemi. Ci niby święci to nieżyjący niby chrześcijanie, a wiec
              > katolicy. Czyli słudzy szatana, bo nauki Jezusa to oni nie rozumieli.
              > A może chodzi Ci o męczenników za nieswoje poglądy? To wtedy wszyscy
              > katolicy i chrześcijanie są święci. No i ateiści też.

              A na czym polegała nauka Chrystusa, co tak na prawdę miała ona na celu? Kim są
              Ci wierni wyznawcy chrześcijaństwa Jezusowego?
              • rom-36 Re: korekta poprzedniego 30.07.08, 12:16
                antybyt napisała:

                > A na czym polegała nauka Chrystusa, co tak na prawdę miała ona na celu? Kim są
                > Ci wierni wyznawcy chrześcijaństwa Jezusowego?

                Wlasnie ,kim jesteś??Oswieć Nas tu a nie zadajesz pytanie kobiecie ktora jasno określiła wczesniej swoj światopogląd
                Zamiast sie czepiać napisz w koncu cos madrego
    • opornik4 Re: adwokat diabła 30.07.08, 02:55
      antybyt napisała:

      > Czy ktoś tu obecny potrafiłby stanąć po drugiej stronie np. katolik po stronie
      > ateisty i vice versa i przekonująco wytłumaczyć podstawowe dogmaty, poglądy,itd???

      Mysle,ze potrafie.
      Nie zapomnialam jeszcze co myslalam i czulam bedac ateistka.

      > wątpię w obecność na tym forum przedstawicieli innych wierzeń, więc czy obecni
      > tu mają na tyle wiedzy i inteligencji żeby tak na prawdę zrozumieć drugą
      > stronę, a nawet spróbować wytłumaczyć założenia jej światopoglądu???

      Jest na tym forum porabana -krytykantka-,
      sa reformowani protestanci,sa SJ.
      Krytykantki swiatopogladu nie da sie wytlumaczyc,nawet sekta podobnego pokroju
      jeszcze nie istnieje.
      Dziewczyna jest tak wewnetrznie zdezintegrowana,ze polemika z nia
      przerasta moje mozliwosci.
      Znajduje tam albo chorobe psychiczna,albo wplywy okultyzmu
      - co sie w sumie do jednego sprowadza.
      SJ nauke rozumiem,choc dialog z nimi jest niemozliwym,bo oni nawet
      w swojej Spolecznosci nie dialoguja.
      Nie ma u nich czegos takiego jak dzielenie sie Slowem Bozym
      - sa wykladnie Straznicy i Przebudzcie sie,ktorym przyporzadkowuje sie Slowa Pisma.
      Doskonale potrafie sie dzielic Slowem,w kazdym chrzescijanskim Zborze.Dlugi czas
      przebywalam wsrod baptystow i na czas spotkania
      z Biblia czulam sie baptystka.
      Spotkanie z Biblia polega na przeczytaniu fragmentu z Pisma Swietego
      i dzieleniu sie wzajemnym,co mi to Slowo powiedzialo.
      My,katolicy mozemy sie spotykac z chrzescijanami na
      ich Nabozenstwach,modlimy sie wtedy wspolnie w jednym duchu.
      Oni na naszych,nie moga (chocby chcieli),bo nie moga brac udzialu
      w Eucharystii,ani tez innym nabozenstwie,gdzie modlimy sie wspolnie
      z naszymi swietymi - to bowiem jest sprzeczne z ich wiara.
      Natomiast z powodzeniem prowadzimy wspolnie ewangelizacje uliczne.
      • krytykantka07 Re: adwokat diabła 30.07.08, 08:24
        opornik4 napisała:

        > Mysle,ze potrafie. > Nie zapomnialam jeszcze co myslalam i czulam
        bedac ateistka.

        Czułaś dokładnie to samo co teraz. Nienawiśc i przekonanie o własnej
        wyższości. To sie nie zmieniło. Zmienił się tylko obiekt nienawiści.
        Ale czy chcemy udowodnić, że ateiści pewni wyższości swojej
        ideologii nienawidzą innych? A może chcemy udowodnić, że katolicy
        pewni wyższości swojej religii nienawidzą innych? To już prędzej. Na
        Twoim przykłądzie można to łatwo udowodnić. Pranie mózgu powoduje,
        że nienawidzi się innych. A jeszcze jak po śmierci spodziewasz sie
        za to nagrody. Tak naprawdę dobry katolik to dobry ateista, a zły
        katolik to zły ateista. Przy czym najwięcej jest złych ( a to wynika
        z niechęci do samodzielnego myślenia ) katolików.

        > Jest na tym forum porabana -krytykantka-, > sa reformowani
        protestanci,sa SJ. > Krytykantki swiatopogladu nie da sie
        wytlumaczyc,nawet sekta podobnego pokroju > jeszcze nie istnieje.
        > Dziewczyna jest tak wewnetrznie zdezintegrowana,ze polemika z nia
        > przerasta moje mozliwosci. > Znajduje tam albo chorobe
        psychiczna,albo wplywy okultyzmu > - co sie w sumie do jednego
        sprowadza.

        Twój język świadczy sam za siebie. Czy przypominasz sobie jakiś mój
        post, w którym w podobny sposób odnosiłam się do Ciebie? Kto lub co
        pozwala Ci oceniać moją osobę? Możesz oceniać moje poglądy.

        > Spotkanie z Biblia polega na przeczytaniu fragmentu z Pisma
        Swietego > i dzieleniu sie wzajemnym,co mi to Slowo powiedzialo.

        No widzisz, a jak ja zaczęłam sie z Toba dzielić tym, co mi to słowo
        powiedziało stwoierdziłaś, że jestem porąbana.

        > My,katolicy mozemy sie spotykac z chrzescijanami na
        > ich Nabozenstwach,modlimy sie wtedy wspolnie w jednym duchu.
        > Oni na naszych,nie moga (chocby chcieli),bo nie moga brac udzialu
        > w Eucharystii,ani tez innym nabozenstwie,gdzie modlimy sie
        wspolnie > z naszymi swietymi - to bowiem jest sprzeczne z ich wiara.
        > Natomiast z powodzeniem prowadzimy wspolnie ewangelizacje uliczne.

        Modlitwa to rozmowa z Bogiem, a raczej ze swoim lepszym ja. Czy
        Twoje lepsze ja nie podpowiada Ci jak masz rozumieć siebie i innych?
        To zadawanie pytań sobie i szukanie w sobie odpowiedzi...
        • ja.28 Re: adwokat diabła 30.07.08, 09:42
          Wzajemne zarzucanie sobie nienawiści, to jest to Wasze 'zrozumienie drugiej strony'?
        • ja.7 Re: adwokat diabła 30.07.08, 11:32
          krytykantka07 napisała:

          > Modlitwa to rozmowa z Bogiem, a raczej ze swoim lepszym ja. Czy
          > Twoje lepsze ja nie podpowiada Ci jak masz rozumieć siebie i
          innych?
          > To zadawanie pytań sobie i szukanie w sobie odpowiedzi...

          i ja też tak uważam.być może moja zgoda w tym miejscu z krytykantką
          dyskredytuje mnie jako osobę do dyskusji z pozycji 'odwokata diabła'.
          może też brakowac mi inteligenci i wiedzy na
          poziomie "diabolicznym",bo do bycia katolikiem rozumu zbyt wiele nie
          potrzeba na początek,a dla niektórych i na koniec też.
          • antybyt Re: adwokat diabła 30.07.08, 11:59

            > i ja też tak uważam.być może moja zgoda w tym miejscu z krytykantką
            > dyskredytuje mnie jako osobę do dyskusji z pozycji 'odwokata diabła'.

            Ten związek frazeologiczny (adwokat diabła) został zastosowany zarówno dla
            wierzących jak i nie wierzących, bo dla każdego z nich światopogląd tego
            drugiego jest "zły" ;)

            > może też brakowac mi inteligenci i wiedzy na
            > poziomie "diabolicznym",bo do bycia katolikiem rozumu zbyt wiele nie
            > potrzeba na początek,a dla niektórych i na koniec też.

            Ci którzy czytali moje poprzednie posty wiedzą że za katolicyzmem nie
            przepadam...ale nie w tym rzecz...
            Może by się tak zastanowić czy pomimo tego że jak sądzisz bycie katolikiem
            rozumu nie wymaga, to czy jednak można nim być i ten rozum jednak posiadać??

            Co do krytykantki to mam pytanie: > > Modlitwa to rozmowa z Bogiem, a raczej ze
            swoim lepszym ja. Czy
            > > Twoje lepsze ja nie podpowiada Ci jak masz rozumieć siebie i
            > innych?

            Czyli Bóg jest lepszą stroną osobowości każdego człowieka???
            • ja.7 Re: adwokat diabła 30.07.08, 12:33
              antybyt napisała:

              > Może by się tak zastanowić czy pomimo tego że jak sądzisz bycie
              katolikiem
              > rozumu nie wymaga, to czy jednak można nim być i ten rozum jednak
              posiadać??

              chciałam jedynie uwypuklić mało lansowaną tezę,że bycie religijnym
              nie wymaga rozumu,a często wręcz przeciwnie-człowiek rozumny będzie
              wątpił i bedzie zadawał pytania 3-em osobom:sobie?innym?Bogu?

              >
              > Czyli Bóg jest lepszą stroną osobowości każdego człowieka???

              tak myślę,choc nie ograniczam istnienia boga jedynie do tej "lepszej
              strony" osobowości każdego człowieka.dobroć drugiego człowieka
              możemy rozpoznać po częsci dlatego,że-jak w lustrze-zobaczymy tą
              część i w sobie.inaczej dobroć drugiego człowieka poczytamy za jego
              frajerstwo,nieudacznictwo itp.
              • antybyt Re: adwokat diabła 30.07.08, 13:18
                > tak myślę,choc nie ograniczam istnienia boga jedynie do tej "lepszej
                > strony" osobowości każdego człowieka.dobroć drugiego człowieka
                > możemy rozpoznać po częsci dlatego,że-jak w lustrze-zobaczymy tą
                > część i w sobie.inaczej dobroć drugiego człowieka poczytamy za jego
                > frajerstwo,nieudacznictwo itp.

                Masz rację z tą dobrocią... ale z tego co widzę to w dzisiejszym świecie jest
                coraz mniej dobrych ludzi...nie wiem może rzeczywiście jest to związane z
                odchodzeniem od wiary i skupieniem sie na zaspokajaniu własnych potrzeb...tych
                rzeczywistych nie duchowych.
          • krytykantka07 Re: adwokat diabła 30.07.08, 18:17
            Dziękuję moja droga. Problem ludzi religijnych przekonanych o
            wyższosci swojej religii jak i ateistów przekonanych o wyższości
            swojej ideologii polega na tym że nie rozumieją, że mogą zdobyć
            tylko świat. Wydaje im się, że zdobędą barwy, które niesie wiatr.
            Ale dopóki nie zrozumieją z czym walczą tego nie uda sie zrobić. Są
            dokładnie tacy sami i bawią sie w strategię coś za coś powtarzając
            sie do znudzenia i kopiując swoje postawy. Aby mogli to zmienić
            musieliby rozumieć przede wszystkim siebie i wiedzieć jaki mają cel.
            Do tego potrzeba dojrzałości. To w nich jest opór przed zmianami w
            sposobie myślenia. Niestety nauczyli się gadać zamiast mówić. Z
            gadania nic nie wynika, bo nic wynikać nie musi. Natomiast rozmowa
            ma prowadzic do jakiegoś celu, ale trzeba go określić. Myśle, że
            gdyby piszący tutaj raz na zawsze doszli do porozumienia w kwestiach
            w których tak naprawdę sie zgadzają, to forum przestałoby istnieć.
            Ale nie chodzi o to, by złapać zajączka, ale by gonić go. Dlatego
            ludziom wcale nie chodzi o porozumienie. Oni takiego celu nie mają.
            Zapytałam kiedyś dlaczego powstało tyle wątków, skoro wszystkie
            traktują o jednym temacie: " podwójna moralnośc w KK ". I tak
            naprawde innego tematu na tym forum nie ma. A od tego czasu tyle
            nowych wątków powstało...A najlepsze jest to, że ja w każdym temacie
            pisze to samo i nawet nie muszę sie wysilać, aby wymyślić coś nowego.
            Pozdrawiam. Basia.
    • ja.28 Re: adwokat diabła 30.07.08, 09:54
      Antybyt, sama jesteś 'kumata' masz ta wiedze i inteligencje ktorej sie tak
      domagasz od innych??
      piszac ten watek co chcialas osiagnac? oprocz wywyższenia siebie a ponizenia
      innych forumowiczow?
      • antybyt Re: adwokat diabła 30.07.08, 10:24
        ja.28 napisała:

        > Antybyt, sama jesteś 'kumata' masz ta wiedze i inteligencje ktorej sie tak
        > domagasz od innych??
        > piszac ten watek co chcialas osiagnac? oprocz wywyższenia siebie a ponizenia
        > innych forumowiczow?

        W którym momencie ja się wywyższam??? I kogo ja poniżam?? I znowu zamiast na
        temat to jakieś osobiste wycieczki...mnie chodzi o to żeby nawiązać dialog lub
        polemikę, ale na temat wierzeń i światopoglądów.
        chcesz poznać stan mojej wiedzy to ze mną porozmawiaj na jakiś temat, a nie
        staraj się mnie zdyskredytować...co chcesz ode mnie usłyszeć,że co uważam się za
        mądrzejszą od innych forumowiczów??? Do twojej wiadomości: wcale tak nie uważam.

        To może napiszesz coś związanego z tematem.
        • rom-36 Re: adwokat diabła 30.07.08, 12:05
          antybyt napisała:

          > ja.28 napisała:
          >
          > > Antybyt, sama jesteś 'kumata' masz ta wiedze i inteligencje ktorej sie ta
          > k
          > > domagasz od innych??
          > > piszac ten watek co chcialas osiagnac? oprocz wywyższenia siebie a ponize
          > nia
          > > innych forumowiczow?
          >
          > W którym momencie ja się wywyższam??? I kogo ja poniżam?? I znowu zamiast na
          > temat to jakieś osobiste wycieczki...mnie chodzi o to żeby nawiązać dialog


          Sama dokladnie zrobilas sobie taka 'wycieczke' w kierunky wszystkich forumowiczow siebie dokladnie wywyzszajac
          Dziecko z pierwszej klasy szkoly podstawoej napisalo by madrzejszy watek
          Na drugi raz rusz rozumem zamin palniesz glupote
          • antybyt Re: adwokat diabła 30.07.08, 12:15
            > Sama dokladnie zrobilas sobie taka 'wycieczke' w kierunky wszystkich forumowicz
            > ow siebie dokladnie wywyzszajac
            > Dziecko z pierwszej klasy szkoly podstawoej napisalo by madrzejszy watek
            > Na drugi raz rusz rozumem zamin palniesz glupote


            Jeśli próba mobilizacji do dyskusji jest głupota to przepraszam bardzo. Jak na
            razie to większość tych którzy raczyli się w tym wątku wypowiedzieć nie
            zrozumieli nawet jego sensu. Problem jest w tym że większość forumowiczów nie ma
            bladego pojęcia o czym dyskutuje...ja szukam tych z którymi mozna na prawdę
            podyskutować o wierze i kwestiach religijnych. Jeśli sposób w jaki szukam tych
            ludzi kogos razi to trudno...
            • rom-36 Re: adwokat diabła 30.07.08, 12:18
              Tak Ty masz rozum o czym zaznaczylas w swoim watku a inni sa gupi Wez znajdz sonbie forum 'inteligentow' ktorzy beda pasowli do Twoich wymogow /
              Jeszcze tak glupiego watku jaki Ty napisalas , nigdy tu nie widzialem
              Ty sama nie wiesz czego chcesz
              eol
              • antybyt Re: adwokat diabła 30.07.08, 12:25
                om-36 napisał:

                > Tak Ty masz rozum o czym zaznaczylas w swoim watku a inni sa gupi Wez znajdz so
                > nbie forum 'inteligentow' ktorzy beda pasowli do Twoich wymogow /
                > Jeszcze tak glupiego watku jaki Ty napisalas , nigdy tu nie widzialem
                > Ty sama nie wiesz czego chcesz
                > eol

                Jesteś kwintesencją ograniczonego postrzegania.
                Przeczytałam sobie kilka twoich wypowiedzi na forum...nie będę ich komentować.
                • rom-36 Re: adwokat diabła 30.07.08, 12:28
                  Nie masz nic do powiedzenia poza tym ,ze jesteś''madra'' a inni glupi .
                  Mnie to lotto,zrozumialas kobieto???
                  Nie potrafisz poprawnie napisac jednego zdania wiec zostaw ludzi w spokoju bo to swiadczy tylko zle o Tobie o nikim wiecej z tego forum
                  Zegnam ''inteligentna'' inaczej:) haha
                  • ja.7 Re: adwokat diabła 30.07.08, 12:37
                    rom-36 napisał:

                    > Zegnam ''inteligentna'' inaczej:) haha

                    a co powinna pisać nie "inteligentna inaczej"?
                    tylko to co ty rozumiesz?
                • ejkuraczek Re: adwokat diabła 30.07.08, 12:39
                  Antybyt, chyba wiem o co Ci chodzi.
                  Po dłuższym zastanowieniu to co mi się podoba u wielu ludzi nie
                  zwiazanych z żadnymi religiami (choć kompletne niezwiązanie to
                  fikcja, bo przeciez wychowujemy się w danej kulturze, mentalności
                  itd.)to chęć poszukiwań.
                  Niestety na tym forum ,jak sama sie w swoim watku
                  przekonałaś ,niewiele takich osób się znajduje.
                  Spotykam jednak w życiu takich ludzi ,którzy deklarując się jako
                  niewierzacy obiektywnie poszukują dobra i prawdy, studiują np.
                  filozofię czy nauki o człowieku, mają szerokie horyzonty, chadzają
                  na rózne wykłdy (także do Koscioła, bo nie są skażeni żadnymi
                  ideologiami,które z góry skazują jakieś wspólnoty czy wierzenia na
                  potepienie),nie są opętani żadnym fanatyzmem ,wszedzie starają się
                  znaleźć dobro.
                  tacy ludzi to wyjątki,ale takowych znam i szanuję za desprerację w
                  poszukiwaniach i to poszukiwaniach kulturalnych i pełnych
                  obiektywizmu.
                  Tacy ludzie jak nawet się nawracają i zaczynają praktykować wiare to
                  mają juz dużą ,wszechstronną wiedzę, dużą wiedzę o człowieku i jego
                  naturze, nie dają sobie wcisnąć kitu ani żadnych fanatyzmów,są
                  krytyczni w obrebie samego Koscioła,dużo dobrego do niego wnoszą.
                  Tacy poszukiwacze dobra i prawdy są też w Kosciele,ale wielu
                  katolików w Polsce przyznajmy ma wszytsko podane na tacy i nie chce
                  im się poszerzac wiedzy (często tez z braku czasu w życiu).
                  Jednak brak sensu i celu w zyciu, który to cel i sens niektórzy
                  katolicy wychowani od dziecinstwa na katolików mają podane na tacy ,
                  tych którzy takowego celu i sensu jeszcze nie znaleźli czasem
                  prowadzi na droge całkiem uczciwych i pięknych poszukiwań. Nie
                  zawsze się one kończą dobrze ,ale myslę, że już same poszukiwania
                  mają ogromna wartość same w sobie.
                  • antybyt Re: adwokat diabła 30.07.08, 13:13
                    ejkuraczek napisała:

                    Dzięki za zrozumienie,właśnie o to mi od początku chodziło, tylko może wyraziłam
                    to w zbyt gruboskórny sposób. Szkoda że wiele osób odebrało to jako afront...
                    • sisi_4 Re: adwokat diabła 30.07.08, 13:17
                      antybyt napisała:

                      > ejkuraczek napisała:
                      >
                      > Dzięki za zrozumienie,właśnie o to mi od początku chodziło, tylko może wyraziła
                      > m
                      > to w zbyt gruboskórny sposób. Szkoda że wiele osób odebrało to jako afront...

                      Ja tez to tak odebralam niestety.Moze dlatego watek sie nie rozwija?
                      Powodzenia Pozdrawiam

                      • antybyt Re: adwokat diabła 30.07.08, 13:35
                        sisi_4 napisała:

                        > Ja tez to tak odebralam niestety.Moze dlatego watek sie nie rozwija?
                        > Powodzenia Pozdrawiam

                        To ja zachęcam do wyrażenia własnych opinio;))
                        Dzięki.
                    • ejkuraczek Re: adwokat diabła 30.07.08, 13:25
                      Coś Ty antybyt. Jaka gruboskórność?
                      Twój wątek (tzn. Twój pierwszy post w tym watku) to jeden z bardzo
                      niewielu watków na tym forum, który ma jakąś treść, sens i jest
                      kulturalny.
                      To chyba nie problem afrontów, tutaj wiele osób pisze tylko po to
                      aby sobie pobluzgać,a Ty im proponujesz coś zupełnie przeciwnego,
                      rozumiesz:)
                      • antybyt Re: adwokat diabła 30.07.08, 13:40
                        > Coś Ty antybyt. Jaka gruboskórność?
                        > Twój wątek (tzn. Twój pierwszy post w tym watku) to jeden z bardzo
                        > niewielu watków na tym forum, który ma jakąś treść, sens i jest
                        > kulturalny.
                        > To chyba nie problem afrontów, tutaj wiele osób pisze tylko po to
                        > aby sobie pobluzgać,a Ty im proponujesz coś zupełnie przeciwnego,
                        > rozumiesz:)

                        Niekiedy to skutkuje i można na prawdę fajnie podyskutować. I tu nie chodzi
                        jedynie o wiedzę ale o przemyślenia i odczucia, każdy się przecież zastanawia
                        albo zastanawiał kiedyś nad kwestiami wiary bądź jej braku...tutaj jest miejsce
                        by o tym "porozmawiać"...
                        • ejkuraczek Re: adwokat diabła 30.07.08, 13:52
                          Też staram się zakładać wątki, w których można by podyskutować,ale
                          na tym forum chyba nie ma szans na dyskusje,a a jeśli nawet taka się
                          zdarza to od razu zostaje rozbita i kierowana na wzajemne bluzganie
                          sobie właśnie przez tych,którym nie zależy na rozmowach, ani nawet
                          na jakiejkolwiek głębszej refleksji.
                      • aga-1964 Re: adwokat diabła 30.07.08, 13:49
                        ejkuraczek napisała:


                        > To chyba nie problem afrontów, tutaj wiele osób pisze tylko po to
                        > aby sobie pobluzga

                        Dokladnie napisalaś o sobie- Ty to masz talent!!Zeby tak bez zadnych trele
                        morele siebie opisac to sztuka!! ,hahah Wymien moze jeszcze Tobie podobne
                        sobniki ktore tu w taki prymitywny sposob jak Ty odnosza sie do forumowiczow!!:)
                        Czekam ;artystko' hahaha
                        • ejkuraczek Re: adwokat diabła 30.07.08, 13:54
                          aga-1964 napisała:

                          > ejkuraczek napisała:
                          >
                          >
                          > > To chyba nie problem afrontów, tutaj wiele osób pisze tylko po
                          to
                          > > aby sobie pobluzga
                          >
                          > Dokladnie napisalaś o sobie- Ty to masz talent!!Zeby tak bez
                          zadnych trele
                          > morele siebie opisac to sztuka!! ,hahah Wymien moze jeszcze Tobie
                          podobne
                          > sobniki ktore tu w taki prymitywny sposob jak Ty odnosza sie do
                          forumowiczow!!:
                          > )
                          > Czekam ;artystko' hahaha

                          To jest własnie potwierdzenie tego co właśnie napisałam post wyżej.
                          Sama widzisz antybyt- rzeczowe rozmowy od razu są rozbijane...
                          • antybyt Re: adwokat diabła 30.07.08, 14:05
                            To jest własnie potwierdzenie tego co właśnie napisałam post wyżej.
                            > Sama widzisz antybyt- rzeczowe rozmowy od razu są rozbijane...

                            Zdaje sobie z tego sprawę. Po prostu nie wolno dać się sprowokować..tylko że ja
                            jestem strasznie zapalczywą istota i nie zawsze potrafię puścić wszystko płazem...

                            • aga-1964 Re: adwokat diabła 30.07.08, 14:08
                              Glaszczcie sie glaszczcie ,jeszcze pomodlcie sie za mnie :) hahaha
                              • antybyt Re: adwokat diabła 30.07.08, 14:15
                                pomodlić się? A do którego Boga byś chciała żeby się za Ciebie pomodlić do
                                Jahwe? Allaha? Wisznu? może do jakiś bóstw pogańskich np. Thora? Odyna? Peruna?
                                Epony?
                            • ejkuraczek Re: adwokat diabła 30.07.08, 14:20
                              antybyt napisała:

                              > To jest własnie potwierdzenie tego co właśnie napisałam post wyżej.
                              > > Sama widzisz antybyt- rzeczowe rozmowy od razu są rozbijane...
                              >
                              > Zdaje sobie z tego sprawę. Po prostu nie wolno dać się
                              sprowokować..tylko że ja
                              > jestem strasznie zapalczywą istota i nie zawsze potrafię puścić
                              wszystko płazem

                              To normalne.Każdy ma jakieś poczucie sprawiedliwości w sobie.
                              Też czasami daję się sprowokować.
                              Ale staram sobie jakoś to intelektualnie tłumaczyć: są osoby ,które
                              chyba nie wiedzą co
                              to "życzliwość", "wyrozumiałość", "miłość", "kultura", "dyskusja" i
                              panicznie reagują na normalną,kulturalną wymianę zdań szybko
                              próbując ją rozbić .
                              Wzięłam się na sposób i postów pisanych przez niektóre nicki nie
                              otwieram,zresztą zanim się je otworzy to i tak się już wie ze oprócz
                              bluzg na kogoś żadnej konkretnej treści ze sobą nie niosą.
                              • aga-1964 Re: adwokat diabła 30.07.08, 14:28
                                Tak w Twoich oprocz bluzg na ateistow zadnej innej tresci nie ma Ja mam za to
                                tersci zoladkowe na widok takich jak ty modliszek
                                • ejkuraczek Re: adwokat diabła 30.07.08, 14:36
                                  aga-1964 napisała:

                                  > Tak w Twoich oprocz bluzg na ateistow zadnej innej tresci nie ma
                                  Ja mam za to
                                  > tersci zoladkowe na widok takich jak ty modliszek
                                  • aga-1964 Re: adwokat diabła 30.07.08, 14:39
                                    Moje tylko posty -twoje wywalaja cale watki ,hahaha bo nigdy nie masz nic do
                                    pwoiedzenia poza skladniem rak do Twojego Boga??
                                    modl sie dziewczyno ,moze to potrafisz?? twoj spowiednik cie oceni ,hahah
                                  • pocoo Re: adwokat diabła 30.07.08, 18:21
                                    ejkuraczek napisała:

                                    > aga-1964 napisała:
                                    >
                                    > > Tak w Twoich oprocz bluzg na ateistow zadnej innej tresci nie ma
                                    > Ja mam za to
                                    > > tersci zoladkowe na widok takich jak ty modliszek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka