martoewo
31.08.08, 00:12
witam ... pochodze z bardzo religijnej rodziny.. byłam ślepo wierząca
osoba jak wielu takich wokól mnie... rozne wydazenia w moim 40
letnim życiu spowodowały ż e calkowicie odeszłam od kościoła....
wszelkie wierzenia podniecanie sie kościelnymi świetami śa mi
obce... sama wiara... religia...(wszelka) jest dla mnie bbb
interesujaca spolecznie... bardzo szanuje wiare mojej rodziny...szanuje
tez wszystkich którzy wierza ...
ale to nie moja bajka, uwazam sie za bardzo dobra osobe.. jestem
bardzo spoleczna... kocham ludzi .. mamm silnie rozwinięta empatie...
jednoczesnie ciagle poszukuje ... prawdy...racjonalnego myslenia...
jestem głodna wiedzy.... historii
mam 6 letniego syna...za 2 lata Komunia.... uroczystosc ..która
mnie osobiscie ... interesuje tyle co moja mame koncert iron
maiden. komunia nie ma dla mnie żadnej wagi wartosci( pzrepraszam
wszystkich ... ale tak to czuje ... nie chce nikogo obrazic) moja
rodzina juz planuje wielka fete.. dla mojego syna... ja niesmiało
sie sprzeciwiłam..... dosłownie molestowano mnie potem jak bym
miała zamiar pozbawić swego dziecka przyszłości.... próbowano
wpedzic mnie w bezmiar wstydu i potepienia z a same takie myśli!!!
czy dziecko bedzie bardzo cierpiało ... ż e w całej swojej
nieświadomości komunijnego przyjecia Pna ..... nie dostanie
prezentów... nie bedzie fety.... i całej tej komercji...
chce aby mój syn był duchowo wolny....a jesli w przyszłosci zdecyduje
inaczej... to uszanuje jego zdanie!!!
macie jakies doswiadczenia?