grgkh
26.10.08, 12:15
"Zauważyłem, że kilka razu w komentarzach pojawiła się opinia krytykująca zaangażowanie kleru w system edukacji i dająca pełne prawo rodzicom do wychowywania swoich dzieci w wierze w jakiej oni (rodzice!) chcą. Indoktrynacja przez kościół nie wymaga chyba komentarza. Przeraża mnie jednak, że można dopuszczać indoktrynację przez rodziców i to w komentarzach, które mają uchodzić za postępowe. Nie ma dzieci katolickich, islamskich czy prawosławnych. Są tylko dzieci rodziców wyznających religię katolicką, islam lub prawosławie. Dzieci nie mają poglądów religijnych tak samo jak nie mają poglądów politycznych, gospodarczych czy filozoficznych. Dzieci są indoktrynowane lub nie [1]. Uważam, że w tym zakresie, kochani rodzice, macie takie same prawo do narzucania swojej religii swoim dzieciom jak kościół... czyli żadne. Niech w końcu modlący się sześciolatek źle świadczy o swoich rodzicach.
[1] inspired by Richard D. ;) "
Czytelnik
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
To cytat tygodnia z biuletynu rozsyłanego przez portal racjonalista.pl
Wydaje mi się, że warto się nad tym zastanowić. Czy naprawdę dzieci mają być kulturowymi niewolnikami swoich rodziców? W czym religia jest bardziej wartościowa - dla dziecka!!! - od nauki np. moralności, że ma przywilej zarażania następnego pokolenia tym samym wirusem wiary?