Dodaj do ulubionych

Problem Trójcy

07.05.09, 09:47
W innym wątku rozpętała się burza o Trójcę. Że "Bóg jest jeden, ale w trzech
osobach" jest nielogiczne. A dla mnie to logiczne. W każdym razie bardziej,
niż wzajemnie wykluczające się boskie przymioty. Opowiem teraz, jak to działa
(w PHP-ie, bo prosty):

// Tworzymy klasę Bóg:

class Bóg {
public $jakasCecha;
function __construct() {
$this->jakaśCecha = "dobry";
}
}

// w efekcie jak się utworzy instancję klasy Bóg,
// to jej atrybut "jakaśCecha" przybiera wartość "dobry".

// Tworzymy jej instancje:

$Ojciec = $Syn = $Duch = new Bóg;

// i te instancje są tożsame i wszystkie są klasy Bóg.
// Jeżeli teraz zmienimy w jednej:

$Ojciec->jakaśCecha = "mądry";

// i sprawdzimy ten atrybut w drugiej:

echo $Syn->jakaśCecha;

// to wyświetli się "mądry", a nie "dobry".
// Właśnie dlatego, że $Ojciec, $Syn i $Duch są jednym.

Jak widać nawet prosty, do bólu logiczny komputer to rozumie.

PS Nie wierzę w to, zająłem się tylko informatyczno-logiczną stroną zagadnienia.

PPS Wiem, że jak zrobimy $Ojciec = new Bóg; $Syn = new Bóg; to nie będą
tożsame. Spodziewam się takiego komentarza, więc od razu odpowiadam.
Obserwuj wątek
    • krytykantka07 nauka na ratunek głupocie :D 07.05.09, 10:11
      lernakow napisał:

      > W innym wątku rozpętała się burza o Trójcę. Że "Bóg jest jeden, ale w trzech >
      osobach" jest nielogiczne. A dla mnie to logiczne.

      > Jak widać nawet prosty, do bólu logiczny komputer to rozumie.
      > PS Nie wierzę w to, zająłem się tylko informatyczno-logiczną stroną zagadnienia.

      Komputer nie myśli!
      Bełkot to bełkot.
      Jednak musi stwarzać pozory geniuszu.
      • lernakow Re: nauka na ratunek głupocie :D 07.05.09, 10:22
        krytykantka07 napisała:

        > Komputer nie myśli!
        >
        Ależ ja nie napisałem, że myśli, tylko że rozumie.
        To może też nienajszczęśliwsze określenie, ale trudno inaczej oddać pojęcie
        "przyjmuje dane, a następnie przetwarza je i zwraca w przewidywalny sposób" żeby
        mieściło się w krótkim zdaniu.

        > Bełkot to bełkot.
        >
        A tautologia to tautologia.
        Tylko co z tego?
    • krzyc_h Re: Problem Trójcy 07.05.09, 10:47
      No dobra kolego. Prostszy przykład:
      Mamy dwie zmienne(dajmy na to całkowite, 32 bity, czyli ten sam typ)): A=3 i B=3.
      Według twojej "logiki" zmienne 'A' i 'B' są "tożsame" bo mają taką samą wartość?
      Coś ci się chyba pomyliło.
      • lernakow Re: Problem Trójcy 07.05.09, 10:51
        Spójrz na PPS - przewidziałem taki komentarz i odpowiedziałem na niego (prorok,
        czy co?).
        A=3 i B=3 nie są tożsame.
        A = B = 3 są tożsame.
        • krzyc_h Re: Problem Trójcy 07.05.09, 11:21
          Bardzo sprytnie ale ja też jestem sprytny:
          w momencie utworzenia: A=B=3 są sobie równe ale pozostają 2 różnymi zmiennymi
          wobec czego możemy później zrobić tak:
          "A=5": 'A' pozostaje tą samą zmienną 'A' ale ma już inną wartość i nie jest
          tożsama z 'B'.
          Tak samo możemy zrobić w twoim przykładzie:
          $ociec=$syn=$duch=new bog;
          a dalej:
          $syn=new bog; i już nie ma tożsamości pomiędzy synusiem i pozostałymi bogami :P
          • lernakow Re: Problem Trójcy 07.05.09, 11:41
            krzyc_h napisał:

            > $syn=new bog; i już nie ma tożsamości pomiędzy
            > synusiem i pozostałymi bogami :P
            >
            Można. I co z tego wynika?
            Bo ja pisałem, że da się zobrazować programistycznie pojęcie Trójcy, a nie co
            jeszcze da się / nie da się zrobić na komputerze.
            • krzyc_h Re: Problem Trójcy 07.05.09, 11:45
              A ja piszę o tym że się nie da bo nie ma takiej "tożsamości" jaką sugerujesz.
              $syn w "$ociec=$syn=$duch=new" pozostaje dokładnie tą samą zmienną w "$syn=new".
              Twoja tożsamość jest troszeczkę naciągana.
              • lernakow Re: Problem Trójcy 07.05.09, 12:07
                krzyc_h napisał:

                > A ja piszę o tym że się nie da bo nie ma takiej
                > "tożsamości" jaką sugerujesz.
                > $syn w "$ociec=$syn=$duch=new" pozostaje dokładnie
                > tą samą zmienną w "$syn=new"
                >
                Czy słowo "new" nie podpowiada Ci, że staje się referencją do innej zmiennej?
                Gdybyś kazał zliczyć zmienne w moim przykładzie, to wyjdzie Ci jedna. W Twoim -
                dwie. Skoro pojawiła się nowa zmienna, to nie jest ona "dokładnie tą samą zmienną".
                Widzę, że nie bardzo jeszcze odnajdujesz się co jest zmienną, a co odwołaniem do
                niej.
                • krzyc_h Re: Problem Trójcy 07.05.09, 14:56
                  Z tymi referencjami to chyba troszkę przesadziłeś bo ja tu nie widzę żadnych
                  referencji.
                  Instrukcja "$ojciec=$syn=$duch=new bog;" to dość złożona instrukcja.

                  W istocie wykonujemy tutaj chyba z 7 operacji:
                  -deklaracja zmiennej $ojciec typu obiektowego
                  -deklaracja zmiennej $syn typu obiektowego
                  -deklaracja zmiennej $duch typu obiektowego
                  -utworzenie nowego obiektu(instancji) typu 'bog'
                  -przypisanie zmiennej $duch nowej wartości a wartością tą jest powyższy obiekt
                  -przypisanie zmiennej $syn takiej samej wartości jaką ma zmienna $duch
                  -przypisanie zmiennej $syn takiej samej wartości jaką mają dwie powyższe zmienne

                  3 różne zmienne a każda ma taką samą wartość.
                  Nie potrzeba tworzyć nowej zmiennej, można jednej z powyższych przypisać nową
                  wartość.
                  Mylisz obiekt(instancje) ze zmienną. Wartością zmiennej typu obiektowego jest
                  obiekt ale dany obiekt i zmienna to nie to samo.

                  Nawiasem mówiąc cały twój wywód wygląda mi na starą sztuczkę religiantów.
                  Wprowadzają oni do wywodu różne dziwne i niepotrzebne elementy ażeby owieczki
                  się nie połapały o co tak naprawdę biega.
                  Wystarczy odrzucić zbędne elementy a wszystko staje się jasne: teolodzy bełkoczą
                  jak debile.
                  • krzyc_h Re: Problem Trójcy 07.05.09, 15:22
                    > [...]
                    > -przypisanie zmiennej $duch nowej wartości a wartością tą jest powyższy obiekt
                    > -przypisanie zmiennej $syn takiej samej wartości jaką ma zmienna $duch
                    > -przypisanie zmiennej $syn takiej samej wartości jaką mają dwie powyższe zmienn
                    > e
                    >

                    No i się kopiuj+wklej popierdzieliło.
                    Powinno być:
                    -przypisanie zmiennej $ojciec takiej samej wartości jaką mają dwie powyższe zmienne
                  • lernakow Re: Problem Trójcy 07.05.09, 15:58
                    krzyc_h napisał:

                    > Mylisz obiekt(instancje) ze zmienną. Wartością zmiennej
                    > typu obiektowego jest
                    > obiekt ale dany obiekt i zmienna to nie to samo.
                    >
                    Masz rację. Tam, gdzie pisałem referencja powinno być zmienna,
                    a gdzie zmienna, tam instancja obiektu. Co nie zmienia niczego w wywodzie.

                    > Nawiasem mówiąc cały twój wywód wygląda mi na starą
                    > sztuczkę religiantów.
                    > Wprowadzają oni do wywodu różne dziwne i niepotrzebne
                    > elementy ażeby owieczki
                    > się nie połapały o co tak naprawdę biega.
                    > Wystarczy odrzucić zbędne elementy a wszystko staje się
                    > jasne: teolodzy bełkoczą jak debile.
                    >
                    To jeszcze raz: odrzuć, uprość, niech się stanie jasne.
                    Taki był zapewne sens Twojego pierwszego postu, ale odpowiedziałem na niego
                    zanim jeszcze go napisałeś, a potem - skoro antycypowana odpowiedź nie spotkała
                    się ze zrozumieniem - wyjaśniłem Ci to na uproszczonym przykładzie.
                    • krzyc_h Re: Problem Trójcy 07.05.09, 16:42
                      Jak dla mnie to jest sprawa jasna: po wykonaniu tej instrukcji mamy jedną
                      instancję typu 'bog' i 3 zmienne(referencje, wskaźniki, whatever :) wskazujące
                      na tą instancję ale to się ma nijak do dogmatu o Trójcy.
                      • lernakow Re: Problem Trójcy 07.05.09, 17:36
                        krzyc_h napisał:

                        > ale to się ma nijak do dogmatu o Trójcy.
                        >
                        Twoje prawo. Mi ma się dobrze.
    • katrina_bush oto cała tajemnica wiary 07.05.09, 17:08
      rzym-katolicka Trójca:
      odwieczne współistotne sobie osoby boskie tworzą jedność

      tak więc, to nie Bóg Ojciec a Trójca storzyła świat, dalej wygnała ludzi z raju
      i ukarała śmiercią i cierpieniem, grzechem pierworodnym, by następnie zesłać
      jedną z jej osób, by przebłagała sama siebie za grzech pierworodny.

      oto cała tajemnica wiary
      • lernakow Re: oto cała tajemnica wiary 07.05.09, 17:35
        katrina_bush napisała:

        > by następnie zesłać jedną z jej osób, by przebłagała
        > sama siebie za grzech pierworodny.
        >
        Jedną, ale zarazem wszystkie, bo jak u Monty Pythona:
        "zawsze chodzą tam, gdzie ja".
        • dunajec1 Re: oto cała tajemnica wiary 07.05.09, 17:59
          A moze to jeden Bog tylko o trzech glowach?
          Jak mielismy smoki o siedmiu glowach to czemu nie mozemy miec o trzech glowach Boga?
    • krzyc_h Re: Problem Trójcy 07.05.09, 20:32
      A właściwie czemu tak bronicie tej trujcy, noż przecież to całkiem bez sensu jest.
      Bóstwo które jest trzema bóstwami a nawet jednym pojedynczym bóstwem.
      To całkiem tak jak "jestem za a nawet przeciw".
      • karbat Re: Problem Trójcy 07.05.09, 21:20
        niejaki Karol z Wadowic , gosc z charyzma , o zacieciu aktorskim ,
        dbajacy o interesy swej firmy najlepiej jakl potrafil -nie byl w
        ciemie bity , w wielu aspeektach na swoj sposob inteligentny .

        Kiedy mowil o Trojcy Swietej , nie wnikal w szczegoly ,
        mowil ,pisal ,ze to tajemnica , "zagadka " dla smiertelnych , mowil
        zawsze o Wielkiej Tajemnicy Wiary ( podobnie o Komuni Sw. ) .

        Wiedzial doskonale , ze porusza, sie po kruchym lodzie , - na
        klopotliwe pytania trzeba dac w miare logiczne odpowiedzi .
        Wybrnal z problemu , mowiac o Wielkiej Tajemnicy .

        Przy czym nie trudno nie zauwazyc , ze w wierze katolikow , zawsze
        tam gdzie jes mowa o np . komunii , Swietej trojcy itd .,klecha
        operuje pojeciem TAJEMNICY , pieprzy cos o dogmnatach i symbolach .

        Dogmat , symbol ,tajemnica ,to slowa wytrychy majace na
        celu "znieczulic " ,oglupic owce i barany Kosciola .


        • krzyc_h Re: Problem Trójcy 08.05.09, 11:52
          Racja.
          Najlepsze jest chyba wyjaśnienie psychologiczne.
          Trujca jest niezrozumiała i dzięki temu intrygująca i pociągająca dla owieczek.
        • grgkh Problem bełkotu 09.05.09, 18:21
          karbat napisał:

          > Dogmat , symbol ,tajemnica ,to slowa wytrychy majace na
          > celu "znieczulic " ,oglupic owce i barany Kosciola .

          Rzeczywiście tak jest. Klechy nie są takie głupie. A więc jakie? Cyniczne.

          Tam, gdzie mijają się z logiką, pojawia się ta osławiona "Wielka Tajemnica". W tym momemcie należy wyłączać myślenie, żeby przypadkiem nie zwątpić w bełkot.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka