antidotumzg
20.07.10, 09:44
Dobrze, że o tym napisaliście - teraz tylko pytanie, kto i jaki będzie chciał
zrobić użytek z krzywdy tej kobiety. Nie zdziwi mnie jeśli sprawa urośnie do
rangi ogólnopolskiej....
Poniżanie kogokolwiek to sprawa dla policji, a nie dla jakiejś kampanii na
rzecz homofobii. Dziewczyna miała pecha, bo trafiła akurat na takie a nie inne
"zdegenerowane" środowisko. Jak sama mówi na studiach było dobrze, relacje
były OK - a to raczej nie kwestia studiów, tylko ludzi, którzy ją otaczali.
Żadnym prawem nie zmusi się ludzi to prawdziwej tolerancji i myślą, że nawet
nie wolno - bo to jest właśnie ograniczanie wolności - wolności przekonań, a
jak znam działanie ruchu homo zaraz zacznie się nagonka o nierespektowaniu
praw mniejszości seksualnych. Ludzie którzy są praktykującymi katolikami i
mówią o tym głośno, albo są za PiSem, czy też mają krzywy noc, zeza czy inne
fizyczne przypadłości także są niejednokrotnie szykanowani. Obecne prawo
jednak pozwala walczyć o swoją godność - na tyle skutecznie na ile się Polsce da.