Dodaj do ulubionych

Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni

02.03.12, 07:01
A ile worów tej soli dostawał pan gratis?? Cena nie różniła się znacząco 20 zł na tonie to nic znaczącego liczą się natomiast gratisy np do dziesięciu palet jedenasta gratis.
Obserwuj wątek
    • Gość: fan Re: Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni IP: 94.18.147.* 02.03.12, 07:15
      cóż, nie dziwi mnie to. Wiedziałem od początku, że mimo iż aferę odkryto w kujawsko-pomorskim i wielkopolskim to ZG na pewno jest umoczona. To miasto i region żyje głównie z przekrętów, układów itd itp
      • Gość: hurtownik Re: Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.12, 10:33
        Tytuł artykułu jest naprawdę bardzo mylący - nie ma jeszcze żadnej ekspertyzy soli wykonanej przez sanepid. A już ktoś napisał "felernej", owszem jest podejrzewana - ale to o niczym jeszcze nie świadczy. Nie zgodzę się z twoją opinią o przekrętach itd - pracujemy uczciwie i nie mamy sobie nic do zarzucenia.
    • Gość: a priori Re: Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.12, 09:05
      Z innych relacji zrozumiałem, że rożnica była 260 zł za tonę ! Ta brudna,trujaca -140 zł do zdrowej kamiennej 400 zł. Facet ściemnia z tymi 20 złotymi. Pisze się o badaniu soli, a przecież kiełbasy też można było rozebrać na czynniki pierwsze. Wywalić głąbów z Sanepidu, którzy udawali że pracują.
      • Gość: hurtownik Re: Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.12, 10:20
        W takich cenach podobno kupował producent - ja tego nie wiem - ja miałem cenę zakupu zbliżoną do 40 gr. Różnica 2 grosze na tonie to naprawdę dużo jeśli chodzi o produkt który sprzedaje się w setkach ton rocznie.
        • Gość: a priori Re: Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.12, 12:23
          Sprawdziłem: różnica ceny to 260,- zł za tonę, żadnych tam groszy !!!
          • Gość: hurtownik Re: Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.12, 15:10
            Ale to producent podobno tyle zarabiał, a nie hurtownia u nas cena zakupu soli od nich wynosiła ok. 400 PLN/tona - my nie jesteśmy producentem !. Jesteśmy tak samo oburzeni tym tematem - ponieważ prawdopodobnie tez zostaliśmy oszukani i nabici w butelkę jak cała reszta społeczeństwa.
    • Gość: hurtownik Re: Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.12, 10:29
      Pewnie w to nie uwierzysz ale nie dostawaliśmy żadnego gratisu. To nie jest produkt o wysokiej marżowośći.
      • Gość: Łukasz Re: Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.12, 16:53
        He He skąd wiedziałeś że ci nie uwierzę.
        • Gość: hurtownik Re: Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 18:35
          Wiedziałem bo jesteś zwykłym konsumentem - który właśnie oczekuje i często dostaje "gratisy" - inaczej sprawa ma się dla mnie. Jeśli ja na produkcie zarabiam grosze - to nie mam z czego dać "gratisu", bo niestety mi nikt nie daje "gratisu". Poza tym za taki "gratis" i tak najczęściej płaci sam klient. I istnieje takie mądre powiedzenie że "w dzisiejszych czasach to nawet w mordę za darmo nikt nie dostaje". Przepraszam za wyrażenie, ale niestety era "gratisów" - dla hurtowni - o których mówisz zakończyła się baaaardzo dawno temu i nie mówię tu o soli bo tej nigdy nie dostałem za darmo - nawet kilograma.
    • Gość: dqh Re: Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni IP: *.uz.zgora.pl 02.03.12, 10:35
      Od czego są odpowiednie służby? Sanepid i kto tam jeszcze. Po kiego grzyba ich utrzymujemy? Kto daje te atesty? Handlarz, wiadomo, goniony podatkami itp. próbuje za wszelką cenę zarobić (chociaż tego "za wszelką cenę" nie pochwalam). Pretensje za trucie mam do PAŃSTWA, tu się nie sprawdza!
      • Gość: W.P. Beczka soli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 18:38
        E, tam. Państwo Tuska się sprawdza !!! To jakieś kwękolenie. Tusk i Komorusk wbili do łbów, z wydatna pomocą Gazetki Wiadomej - RÓBTA CO CHCETA, NIKT OD WAS ODPOWIEDZIALNOŚCI NIE OCZEKUJE !!!
        Autostrady leżą popękane, pacjenci leżą i też pękają. Emeryci mają szybko umierać, bo trumny tanieją, podobno mają być po 50 groszy dla tych co umrą przed osiągnięciem wieku emerytalnego. W szkołach rozwiązuję rebusy i pisać nie umieją. Armia nie istnieje, bo mundurowi po 8 godzinach pracy idą do cywila. Jest armia, ale bezrobotnych, choć roboty w Polsce huk. Przemysł był i się zmył. A Ryży w gałę kopie i ma wszystkich w D U P I E itd. itp. No i państwo sprawdza się też na "poletku finansowym". Mamy spory dług wdzięczności dla tej WŁADZY, a jakże mamy, ale wyłącznie DŁUG - jakieś 900 000 000 000 PLN-ów do spłacenia. Ale nie ma się co martwić, można go zostawić w POSAGU dzieciom, wnukom, prawnukom i praprawnukom. A NIERZĄD Tuskowacizny jest "w porzo". Tak trzymać towarzysze BOLSZEWICY !!!
        • Gość: and Re: Beczka soli IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.12, 08:48
          Pierwszym bolszewikiem jest towarzysz Kaczyński z mózgiem przeszczepionym od Stalina i Mołotowa, jego doktorat w oporciu o klasyków Lenina i innych. Poza tym brunatny towarzysz Kaczyński parszywieje od celibatu, udaje modły, a gdy uganiał się z Ziobrą za Blidą oszuści solni spokojnie sprzedawali t r u c i z n ę na polskie stoły !!! Kot towarzysza Kaczyńskiego odszedł z powodu niewydolności nerek, niewykluczone, że od tej soli !!
    • Gość: mozecie mi skoczyc no tyn ksiaz wielkopolski IP: *.customer.m-online.net 02.03.12, 12:19
      ten srem to nazwisko lojewski,to tak jakbym slyszal
      von lojewski,ale to chyba on z elku(lyck) pochodzil
      slyszalem tez,ze wyemigrowal do usa,choc mogl dostac dobre niemieckie papiery
      mial w brd rodzine,tez czesc z niej poznalem
      no coz,czlowiek jest czlowiekowi wilkiem
      ps
      mozecie mi skoczyc i dobrze wiecie gdzie
    • Gość: W.P. Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 18:07
      W tych zakładach, gdzie znaleziono te STERTY ZWIĄZKÓW TRUJĄCYCH nazywanych SOLĄ, wdrożony był na 200% tzw. System jakości HACCP w procesach produkcji żywności. To kolejny dowód, że BEZPIECZNE PRODUKOWANIE CZEGOKOLWIEK, a szczególnie ŻYWNOŚCI nie wymaga "procedur unijnych" tylko UCZCIWOŚCI, SUMIENNOŚCI, RZETELNOŚCI ORAZ ETYKI I PRZESTRZEGANIA DOBRYCH PRAKTYK TECHNOLOGICZNYCH !!! Widać, że zakłady nawet mające takie systemy jakości jak HACCP nie są wolne od żuli i meneli, co to dla MAMONY faszerują konsumentów łajnem. Czy wy wiecie co jecie ? A to są ludzie wychowani przez Gadułę Wyrodną, Radio Zet, TVN i Polsat z hasłem ROBTA CO CHCETA.
      • Gość: pro-sio Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 19:33
        No i robili co chcieli;
        www.ryszard-matuszewski.com/pl/ofiary_ksiezy_pedofilow_wspominaja_molestowanie_i_policyjny_terror_w_polsce,689,,list.html
        www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/dolnoslaskie;10;ksiezy;oskarzonych;w;aferze;salezjanskiej,95,0,158815.html
        www.youtube.com/watch?v=dExwqGqzCPA
        www.se.pl/wydarzenia/kraj/pijani-poslowie-pis-rozbijali-sie-na-cyprze_81476.html
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,3362466.htmlitd...itp.
        ...PiS z córkami = Po, SLD, PSL... i tyle.


        Bądź bardziej obiektywny, a mniej stronniczy, gdyż przykładowo afera solna trwała od 12 lat. W tym czasie przewalały się rządy takze z udziałem dzisiejszych członków PiSu i córek , wiec mozna było sprawić by prawo było prawem.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10280485,Ofiary_ksiezy_pedofilow_oskarzaja_papieza_o_zbrodnie.html
        • Gość: W.P. Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 00:28
          Trudno o bardziej obiektywne określenia dla tego STANU UMYSŁÓW, jaki przez kilkadziesiąt lat formowała zgraja ZAPRZAŃCÓW I ZDRAJCÓW spod SIERPA i MŁOTA, czyli SOWIECKA HOŁOTA na użytek bolszewickiego internacjonalizmu pod przywództwem Moskwy. Wychowany NOWY SOWIECKI CZŁOWIEK dobrze przystosował się do wymagań Unii Europejskiej. Jestem OBIEKTYWNY, aż zbyt obiektywny, bo tylko WYZNAWCA SEKTY MICHNIKA nie jest w stanie pojąć, że ta "afera solna" to właśnie efekt DEMORALIZACJI i wynik wieloletnich działań Gaduły Wyrodnej w RELATYWIZOWANIU rzeczywistości i ZAKŁAMYWANIU wszystkiego dookoła. Dlaczego np. nie podać, jakie to zakłady TRUŁY ludzi tymi "specyfikami" dodawanymi do żywności? Lepiej przemilczeć kto w tym KRYMINALNYM PRZEDSIĘWZIĘCIU BRAŁ UDZIAŁ? Zakłamanie i oszustwo, gdy tylko PÓŁGĘBKIEM wydziela się informację. Nie powinno się niepotrzebnie straszyć ludzi niesprawdzonymi informacjami, jeśli nie wszystko sprawdzono, ale RZETELNEJ INFORMACJI POTRZEBA, a nie puszczanie SMRODA !!! Rzetelność Gazetki Wiadomej jest ZEROWA, nawet nie nadaje się do tego, by się nią PODETRZEĆ !!!
          • Gość: pro-sio Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 02:38
            Ależ nikt nie każe ci czytać gazetki , którą uważasz za szmatławca i propagatora idei tobie obcych i niechcianych. Masz wolny wybór. a wraz z nim niezliczoną ilość wydawnictw, które możesz dopasować do swoich poglądów.
            Dlaczego z tak wielką ochotą zaglądasz na forum wybiorczej ? Dlaczego nie zaglądniesz na forum czasopism Rydzyka ? Nie ma ? Dlaczego ? .... Komuniści także nie dopuszczali do istnienia takiego tworu. No to pisz sobie tu;
            www.goldenline.pl/forum/gazeta-polska
            Tylko zaznaczam - forma bardzo grzecznościowa.

            >>bo tylko WYZNAWCA SEKTY MICHNIKA nie jest w stanie pojąć, że ta "afera solna" to właśnie efekt DEMORALIZACJI i wynik wieloletnich działań Gaduły Wyrodnej w RELATYWIZOWANIU rzeczywistości i ZAKŁAMYWANIU wszystkiego dookoła.<<

            A czy wyznawcy k.k nie mogą pojąć , że liczne afery pedofilskie czy też finansowe finansowe to efekt demoralizacji wśród księży ? Czy nie jest to wynik dwóch tysięcy lat działań tegoż kościoła w relatywizowaniu rzeczywistości i zakłamaniu ?
            Czy Michnik i komuna dotarła do Watykanu ? Czy to wina Tuska, że przykładowo :
            www.psz.pl/tekst-22347/Bank-Watykanu-pral-brudne-pieniadze
            www.komsomol.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=373:afera-finansowa-z-udziaem-watykanu&catid=3:newsflash&Itemid=53
            Jak mówią pieniądz nie śmierdzi, a jak się ma kasę to i do piekła można się przyzwyczaić.

            ...
            Uważnie analizując słowa prezesa można zauważyć w jego wypowiedziach wręcz cyniczny relatywizm stosunku do swojego zmarłego brata, a dokładnie jego polityki. Może stąd też ta czystka wszystkich z otoczenia Lecha ?

            >> zgraja ZAPRZAŃCÓW I ZDRAJCÓW spod SIERPA i MŁOTA, czyli SOWIECKA HOŁOTA na użytek bolszewickiego internacjonalizmu<<

            spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Doktorat
            www.polityka.pl/kraj/222398,1,doktorat-premiera-kaczynskiego.read

            • Gość: W.P. Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 09:37
              Czyżby jakiś pracownik z poletka propagandowego ujął się za BOLSZEWICKIM szmatławcem Gazetką Wyborową? Tę stronę czytuję, aby dowiedzieć się do jakiego stopnia ZLASOWAŁ mózgi Lemingom Michnik. Wystarczy tylko zapoznać się z tekstami jakie WYSMAROWUJE czereda "dziennikarskich" piesków Michnika, którzy święto państwowe ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH zochydzają i ośmieszają. Czy to są Polacy, czy komunistyczna zgraja w nowej odsłonie? Pytanie retoryczne - to ZGRAJA KOMUCHÓW, o których napisał w Rzeczpospolitej Piotr Gursztyn taki tekst:

              "Odpieprzcie się od Żołnierzy Wyklętych

              Wielkiego wzmożenia dostała „Gazeta Wyborcza” na wieść, że będzie obchodzony Dzień Żołnierzy Wyklętych. Najpierw napisała, że to oszołomskie prawicowe święto, potem – piórem bodaj jednego z wicenaczelnych – że obchody są niepotrzebne (bo „nie wiadomo komu służą”). Potem kolejny pracownik koncernu z Czerskiej pisał, że Żołnierze Wyklęci wcale święci nie byli, bo to i tamto.
              Cały ten cykl tekstów pisany jest jak zwykle w takich sytuacjach zgodnie z gazetowyborczym stylebookiem: że prawica nie rozumie, że IPN jednostronnie, że to mity. A najprawdziwszą prawdę o historii – bez mitów, ze zrozumieniem i bez polityki historycznej – zna tylko „Gazeta Wyborcza”.
              Narracja „GW” o tym, że święto jest niepotrzebne, złe i szkodliwe skończyła się, gdy okazało się, że cała Polska uczciła je bardzo godnie. Zważywszy, że jest to dzień pamięci, który na dodatek obchodzony jest raptem drugi raz, skala obchodów była przyjemnym zaskoczeniem. Tym bardziej, że udało się na kołku zawiesić w tym jednym momencie nasz nadwiślański wariant konfliktu Hutu – Tutsi, czyli wojnę PO z PiS-em. Z wielkim uznaniem trzeba odnotować zaangażowanie się prezydenta Bronisława Komorowskiego i uchwałę Sejmu.
              W tej sytuacji „GW” przestała kopać się z koniem. Postanowiła urobić święto na swój obraz
              i podobieństwo. Można byłoby się śmiać z jej różnych mniej czy bardziej groteskowych wygibasów, ale nie w tym momencie. Kolejny raz poddawani jesteśmy socjotechnicznej operacji, której celem jest wtłoczenie wszystkim obowiązującej wizji dziejów Polski.
              W tej wersji nie ma Żołnierzy Wyklętych, ale wojna domowa, gdzie jedni „polscy chłopi mordowali innych polskich chłopów”. Gdzie nie było patriotów i zdrajców, lecz starły się dwie równie pozytywne wizje przyszłej Polski. Tak, tak. WiN i KBW. Według autorów „GW” nie ma w zasadzie moralnej różnicy między nimi. Witold Pilecki i Mieczysław Moczar – dwaj patrioci, którzy nie potrafili się dostatecznie pięknie różnić. Ot, taka polska tragedia. Podobnie Mikołajczyk i Bierut, czy Brystygierowa i Fieldorf.
              „W polskiej wojnie domowej z lat 1945-48 walczyli gorący patrioci, zwykli ludzie próbujący jakoś ocalić życie i godność. Byli też szubrawcy, łajdacy czy wręcz zwykli bandyci mordujący niewinnych ludzi. Pamięć tych pierwszych zawsze warto uczcić. Tych drugich nie wolno wybielać. Niezależnie od tego, po której stronie walczyli” – czytamy w kolejnym tekście z owej serii. Jego autor marzy
              o tym, że za jakiś czas ktoś w Polsce powie, iż „nie chce nikogo osądzać, lecz tylko uszanować pamięć ludzi walczących po obu stronach”.
              Celebrujmy więc następną rocznicę na rogu ulic Stefana Michnika i Andrzeja Czaykowskiego (bohatera skazanego na śmierć przez tego pierwszego. Sędzia Michnik asystował w egzekucji). Tam składajmy kwiaty i głośmy przemowy na temat dramatu owej rzekomej wojny domowej.
              Ów autor „GW” podpiera się Pawłem Jasienicą, który też był Żołnierzem Wyklętym. Cytuje jego książkę o wojnie domowej w Wandei: „Wiedza o historii, szacunek i sentyment dla niej zaliczają się do naczelnych czynników spajających narody. Rolę tę odgrywają jednak tylko wtedy, gdy nikt nie próbuje amputować wiedzy, tłumić jednych umiłowań, by sztucznie hodować inne. Jeśli się nie spełnia tych warunków, sprawa fałszowanej historii dzieli ludzi, wytwarza między nimi przepaście”.
              Ten cytat dedykuje IPN-owi, aby wykuł sobie na ścianach. Prawdę powiedziawszy, winien widnieć na gmachu przy ul. Czerskiej. Ale nie będzie widniał. Dlaczego? Odpowiedzmy cytatem z Jasienicy,
              z tej samej książki: „Dyktatorskie rządzenie wiedzą o przeszłości zalicza się do znanych i w gorzej niż smutny sposób skutecznych środków kierowania teraźniejszością”.
              I o to w tym wszystkim chodzi. „GW” próbuje kolejny raz coś nam wmówić. Coś zupełnie nieprawdziwego. Lepiej by jednak było, gdyby „GW” odpieprzyła się od Żołnierzy Wyklętych.
              I w ogóle historii Polski. A sama niech głosi chwałę KPP, generałów Jaruzelskiego, Kiszczaka, Nenny O`Bretenny czy innych im podobnych ludzi honoru."

              Doskonała synteza ZAPRZAŃSTWA bolszewickich pismaków z Gadzinówki Wyrodnej.

              Z pozostałymi fragmentami twojej "myśli przewodniej" jako WYZNAWCY SEKTY MICHNIKA trudno dyskutować, bo oparte są na NIEWIEDZY lub "wiedzy" pozyskanej od Piotrowskiego (zabójcy ks. Jerzego Popiełuszki) pisującego w Faktach i Mitach, tej kolejnej SB-eckiej gadzinówce lub wprost od Gebbelsa z Biłgoraja - Palikota trzymającego w garści swojego plastikowego ....powiedzmy SOBOWTÓRA !!! Rzygać chce się tak jak w PRL-u, gdy donosiła Trybuna Ludu wzór dobrze odtwarzany przez Michnika obecnie.
              • Gość: pro-sio Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 10:29
                A twoja wiedza na czym się opiera ?
                Na jedynie słusznej prawdzie głoszonej przez o.Rydzyka i KC k.k ?
                Na jedynie słusznych tezach specjalisty od lotnictwa i chirurgii serca niejakiego Macierewicza i prezesa oraz im podobnych ?
                Góru Kobylańskiego...?
                ...
                Rozejrzyj się i wsłuchaj w głos większości społeczeństwa stojącego w środku tego narodowego cyrku mającego w dupie " ciągłe grzebanie i manipulowanie w historii" , a przy tym doszukiwania się odwiecznych wrogów narodu przez oszołomów tak z jednej jak i z drugiej strony.
                Unia 'be", Rosja "be",Niemcy "be", Litwa "be", Białoruś "be", ..., a w środku my.
                Kraj cierpiący ... , umęczony i zniewolony; narodową głupotą i oszołomstwem.
                Nie jesteśmy narodem wybranym. Chyba, że przez idiotów.


                • Gość: W.P. Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 12:40
                  Popis zaprezentowany tekstem ZAMULONEGO MÓZGU tego "pro-sio" wskazuje, że SEKTA Michnika wyrządziła mu poważną szkodę. Pewnie gdyby Michnikowe przekaziory udowadniały, że skoki na główkę prosto na beton z 10 piętra nie szkodzą życiu pewnie by uwierzył i przekonywał innych, że to doskonały sposób rozwijania tężyzny fizycznej. Tym się różnimy, że ja KOMUCHOM nie wierzę, bo mam WŁASNY APARAT POZNAWCZY, którym umiem się posługiwać. Wyznawcom SEKTY MICHNIKA Gaduła Wyrodna służy jako Instrukcja Obsługi do Używania Mózgu. Ten wpis niejakiego leminga "pro-sio" pokazuje dobitnie, że Polską się brzydzi jak każdy KOMUCH, a nawet potwierdza ostatnim zdaniem: "...Kraj cierpiący ... , umęczony i zniewolony; narodową głupotą i oszołomstwem. Nie jesteśmy narodem wybranym. Chyba, że przez idiotów.
                  On, tenże sam leming "pro-sio" jest mądrzejszy, co przecież nie podlega dyskusji, a ci co chcą Polski silnej i poważanej wśród RÓWNYCH NARODÓW, to głupota i oszołomstwo. No, to jest styl prosto z dawnego pomysłu Róży Luksemburg, którego wyznawcą jest Michnik i jego SEKTA - Polska ma nic nie znaczyć, a Polacy maja być BEZNARODOWI. No i na koniec takie CUDOWNE RADY SEKCIARZA MICHNIKA: "... Rozejrzyj się i wsłuchaj w głos większości społeczeństwa stojącego w środku tego narodowego cyrku mającego w dupie " ciągłe grzebanie i manipulowanie w historii". Czy manipulowaniem historii jest to, że: brat Michnika skazywał Żołnierzy AK, WiN na kary śmierci i jest to przestępca i kat patriotów, że ojciec Michnika niejaki Ozajasz Szechter to KOMUNISTYCZNY ZAPRZANIEC UKRAIŃSKI, który chciał zbrojnie przyłączać Polskę do SOWIETÓW, że Wałęsa to KAPUŚ SB, który gdy był prezydentem powydzierał kartki z dokumentami PŁATNYCH DONOSÓW z teczki TW Bolka, że Michnik uznał MORDERCÓW I BANDYTÓW - Jaruzelskiego i Kiszczaka "ludżmi honoru". To jest HAŃBA !!! Tych przestępców należy traktować tak jak na to zasługują, a nie PERFUMOWAĆ TO CUCHNĄCE ŁAJNO. Rodowód tego "pro-sio" widać po tym co napisał. Ale, jak mawiał o takich Adam Mickiewicz: "Dzieli nas pewna klasa, Waść to KUTAS jesteś, a ja mam KUTASA".
                  • Gość: pro-sio Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 15:41
                    A ja nie wierzę ani Michnikowi, ani tobie, ani innym podobnym.
                    Podobnie jak ty posiadam aparat poznawczy, dzięki któremu odróżniam zwykłych wszystko wiedzących populistów i oszołomów od zdroworozsądkowej części społeczeństwa.

                    >>>ci co chcą Polski silnej i poważanej wśród RÓWNYCH NARODÓW, to głupota i oszołomstwo<<<

                    Kto chce ? Ty ? W jaki sposób ?
                    Populistycznym i chamskim językiem ludzi , którzy nie wiedzą czym jest gospodarka i ekonomia potęgi się nie buduje gościu.
                    Porównaj budżety naszych sąsiadów , ich potencjał społeczno-gospodarczy, a potem śnij o potędze i równości.
                    Młócisz gościu plewy jak naprany komunista z kołchozu myśląc, że z tego coś będzie.

                    >>> Czy manipulowaniem historii jest to, że: brat Michnika skazywał Żołnierzy AK,<<<

                    Skazywał. No i co ? Mamy się przez to pochlastać żyletką ? Pierdolnąć głową w mur ?
                    Wzniecić rewolucję pod przewodnictwem marzącego o niej prezesa na kasztance ?
                    Czyli zastąpić zło jeszcze większym złem.
                    Historia zna takie przypadki. Niemal wszystkie rewolucje kończyły się dla zwykłych ludzi jedynie zmianą tyranów.
                    Tak więc powagi gościu.
                    Masz dowody, oddaj sprawę do sądu. Zbierz podpisy wśród społeczeństwa i do przodu jak mawia twój promotor z Torunia.
                    Nie bój się.
                    Nie boisz się pisać o tym na forum TO ZNACZY , ŻE JESTEŚ ODWAŻNY.
                    Albo naiwny.
                    Co do kutasa. Cóż ; bywa że za zasłoną elokwencji, oczytania i etykiety , może kryć się zwykły cham, prostak i kompletny idiota wierzący w swoją nieomylność, a przy tym utwierdzający się w przekonaniu , że jako jedyny nie ma zamulonego mózgu.
                    Cóż za pomyłka w toku pracy podmiotu myślenia.

                    "Większość zla na świecie pochodzi stąd, że ludzie mierzą siły na zamiary. Planują budowę wielkich gmachów, a fundamentom poświęcają tyle pracy, ile wymaga zbudowanie byle chałupy."- Goethe

                    • Gość: W.P. Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 18:09
                      Oto przywołany na koniec tekstu cytat - "Większość zla na świecie pochodzi stąd, że ludzie mierzą siły na zamiary. Planują budowę wielkich gmachów, a fundamentom poświęcają tyle pracy, ile wymaga zbudowanie byle chałupy."- Goethe.

                      Kiedy się przywołuje myśli wypowiadane przez innych, to trzeba to robić ROZUMNIE, stosownie do kontekstu. To doskonały opis dotychczasowych działań INŻYNIERÓW SPOŁECZNYCH wyznawców SEKTY MICHNIKA. Oni budują, na FUNDAMENTACH KŁAMSTWA o Polsce i Polakach, fundamencie przypisywania Polakom LOKAJSKICH CECH do sowietów i unijnych komisarzy, a niejaki "pro-sio" posługując się Instrukcją Obsługi, czyli Gadułą Wyrodną wywala CYTAT, którego nie rozumie. Tam da się wyczytać pewnie to, że tylko FUNDAMENT PRAWDY jest trwały i niezniszczalny, bo KŁAMSTWO musi być powtarzane wielokrotnie, owijane uwarunkowaniami, żeby mogło być jakoś "wepchnięte do świadomości odbiorcy", tak jak w Goebbelsowskiej, Stalinowskiej, Michnikowskiej, czy też Tuskowsko-Komoruskiej PROPAGANDZIE. Wbijanie Polakom, że są NIC NIE WARCI, że Polska to ma samych NIEUDACZNIKÓW, no ale Tuska, Kwaśniewskiego, Komoruskiego, Millera, Kalisza, Goebbelsa z Biłgoraja, Wałęsę, Jaruzelskiego, Kiszczaka, Urbana, Michnika, Olejnik, Sikorskiego i Jana Vincenta Zieloną Kartę, to ma "jak malowanie" - po prostu SALONOWCÓW, to jest coś co OBRAŻA ZDROWY ROZSĄDEK. Dlatego Gaduła Wyrodna, która kroczy na czele tej ZGRAI PACANÓW jest BIULETYNEM SOWIECKIM podtrzymującym ich dobre samopoczucie. Oni sami w to nie wierzą co o nich Gazetka Wiadoma pisze. Dlatego ta SEKTA ZAPRZAŃCÓW TRZYMA SIĘ KUPY, BO KUPY NIKT NIE RUSZY. Nie dlatego, że jest silna, ale dlatego, ze CUCHNIE KŁAMSTWEM.
                      • Gość: pro-sio Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 18:50
                        Zaczynasz się powtarzać gościu niedzielny jak zdezelowana katarynka.
                        Nie gniewaj się, alesSwoją gadką przypominasz typowego komunistycznego aparatczyka deptającego każdego o odmiennych poglądach i zdaniu.
                        Wykształconego wg. wzorców starej komunistycznej szkoły z czasów minionej epoki PRL-u i nieomylnej PZPR , która uznawała za wroga ludu każdego o odmiennym światopoglądzie.
                        Przywołany cytat :
                        "Większość zla na świecie pochodzi stąd , że ludzie mierzą siły na zamiary. Planują budowę wielkich gmachów, a fundamentom poświęcają tyle pracy, ile wymaga zbudowanie byle chałupy "
                        ...pasuje gościu.
                        Problem w tym, że dla takich jak ty "populistów" nierozumiejących zasad funkcjonowania gospodarki kraju jest niezrozumiały.
                        Powtarzam - od ględzenia i grzebania w historii potęgi się buduje.
                        • Gość: W.P. Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 20:38
                          Czytam i już słyszę kolejne PIERDZENIE OTWOREM GĘBOWYM o tzw. "populistach" nierozumiejących zasad funkcjonowania gospodarki kraju, nadawane przez niejakiego "pro-sio" z wyżyn wiedzy otrzymanej na Wieczorowych Uniwersytetach Marksizmu i Leninizmu tzw. MARLENIE, a prezentowanych przez towarzysza Leszka Balcerowicza w praktyce propagandowej, co wskazuje jak trudno dyskutować RZECZOWO i MERYTORYCZNIE. Przecież wszyscy wiedzą, że FUNDAMENTEM rozwoju gospodarczego są ZASADY MORALNE oraz z nich przyjęte NORMY PRAWNE. Nobliści z ekonomii ostatnich lat to wyrażnie WYBIJAJĄ NA PIERWSZY PLAN, nie będę wymieniał, bo będzie PORUTA. Takie BREDZENIE, puszczanie SLOGANÓW, to naprawdę POWAŻNA NĘDZA UMYSŁOWA. Idż do tych szkół, gdzie cię "szkolono" i zażądaj od nauczycieli zwrotu pieniędzy za "naukę". Efekt ich pracy mizerny. Może także jakieś korepetycje przy okazji ? Znajdziesz pewnie dobrych nauczycieli, tylko poszukaj !!!
                          • Gość: pro-sio Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 21:14
                            Pierdolisz baranie w kółko jedno i to samo.
                            Coś ci nieudaczniku nie wyszło w tym twoim marnym w życiu ?
                            Trauma ? Nie miałeś kolegów czy męskość poszła w dół i pozostała gorycz ?
                            Głupi jesteś kutafonie, więc spływaj tam gdzie gó... powinno spłynąć.
                            A nie zapomnij debilu zamknąć klapy bo zasmrodzisz wszytko dookoła.
                            Znajdziesz tam z pewnością równe tobie towarzystwo.
                            Płyń...zasado moralna, płyń.

                            • Gość: W.P. Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 22:13
                              Tekst wypitraszony przez niejakiego "pro-sio" to naprawdę "najwyższych lotów" myśli SALONOWE. Taki PIERWYJ SORT, godny SEKCIARZA Michnika. Argumentów brak, za to SŁOWOTOK i BEŁKOT zastępują kryteria opisu. Janusz Szpotański (SZPOT) w swoim utworze pt. SZMACIAK opisał Najważniejszą Zasadę Ekonomiczną PRL-u w okresie rządów towarzysza Gomułki Władysława (Wiesława), jaką jej główny bohater towarzysz Szmaciak podał następującymi słowami: NAJWAŻNIEJSZE W EKONOMII SOCJALISTYCZNEJ TO JEST WIEDZIEĆ, JAK W PAŃSTWOWY SYSTEM RUREK, SWÓJ PRYWATNY WKRĘCIĆ KUREK. Tej zasadzie towarzysza Szmaciaka do dziś wierna jest cała zgraja z SEKTY Michnika (fundacyjki, odczyty, sponsorzy, dotacje z budżetu, przepuszczanie funduszy unijnych do różnych kieszeni prywatnych) ochraniana przez tandem Tuska i Komoruska. Od czasów Gomułki nic się w tej materii nie zmieniło. To o takiej pewnie "ekonomii" BEŁKOCZE ten niejaki "pro-sio". Język i styl godny GURU Michnika z Gazetki Wyborowej !!!
                              • Gość: pro-sio Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 23:12
                                Masz rację.
                                Cała zgraja -fundacyjki, odczyty, sponsorzy, dotacje z budżetu, przepuszczanie funduszy ,
                                czyli ludzie i afery pisu.

                                www.bankier.pl/forum/temat_ludzie-i-afery-pisu,4945923.html
                                Co sektę PiSu i k.k odróżnia od sekty Michnika i komunistycznych Szmaciaków ?
                                Jak w każdej innej , pod płaszczem zasad moralnych pogoń za kasą i wyścig szczurów.
                                Taki cichy tajemny układ - dzisiaj my, jutro wy i abarotno..., a ciemnemu ludowi cyrk i igrzyska.
                                Lud szczęśliwy składający się z takich jak ty łyka i woła - prezesie kochany ,jeszcze ... !
                                Więc ?
                                Stronniczość na bok i jak gonić to wszystkich.
                                A póki co, gdy przestaniesz błądzić w oparach „smolistej mgly absurdu” zgodnie z wytycznymi tow. prezesa i będziesz zmuszony szukać pracy , nie wstydz się, napisz i wal jak w dym.
                                Z góry zaznaczam - miotła i mop to też narzędzia i o nie trzeba dbać.
                                Sprzątania trochę będzie, ale za to w nagrodę będziesz mógł zobaczyć miejsca
                                Myślę, że dasz sobie radę. gdzie ekonomia przekuwa się w zysk.
                                Bredz sobie i fantazjuj na skrzydłach głupoty bo tyle tylko widać potrafisz.

                              • Gość: pro-sio Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 23:14
                                Masz rację.
                                Cała zgraja -fundacyjki, odczyty, sponsorzy, dotacje z budżetu, przepuszczanie funduszy ,
                                czyli ludzie i afery pisu.

                                www.bankier.pl/forum/temat_ludzie-i-afery-pisu,4945923.html
                                Co sektę PiSu i k.k odróżnia od sekty Michnika i komunistycznych Szmaciaków ?
                                Jak w każdej innej , pod płaszczem zasad moralnych pogoń za kasą i wyścig szczurów.
                                Taki cichy tajemny układ - dzisiaj my, jutro wy i abarotno..., a ciemnemu ludowi cyrk i igrzyska.
                                Lud szczęśliwy składający się z takich jak ty łyka i woła - prezesie kochany ,jeszcze ... !
                                Więc ?
                                Stronniczość na bok i jak gonić to wszystkich.
                                A póki co, gdy przestaniesz błądzić w oparach „smolistej mgly absurdu” zgodnie z wytycznymi tow. prezesa i będziesz zmuszony szukać pracy , nie wstydz się, napisz i wal jak w dym.
                                Z góry zaznaczam - miotła i mop to też narzędzia i o nie trzeba dbać.
                                Sprzątania trochę będzie, ale za to w nagrodę będziesz mógł zobaczyć miejsca, w których ekonomia przekuwa się w zysk.
                                Myślę, że dasz sobie radę.
                              • Gość: pro-sio Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 23:15
                                Masz rację.
                                Cała zgraja -fundacyjki, odczyty, sponsorzy, dotacje z budżetu, przepuszczanie funduszy ,
                                czyli ludzie i afery pisu.

                                www.bankier.pl/forum/temat_ludzie-i-afery-pisu,4945923.html
                                Co sektę PiSu i k.k odróżnia od sekty Michnika i komunistycznych Szmaciaków ?
                                Jak w każdej innej , pod płaszczem zasad moralnych pogoń za kasą i wyścig szczurów.
                                Taki cichy tajemny układ - dzisiaj my, jutro wy i abarotno..., a ciemnemu ludowi cyrk i igrzyska.
                                Lud szczęśliwy składający się z takich jak ty łyka i woła - prezesie kochany ,jeszcze ... !
                                Więc ?
                                Stronniczość na bok i jak gonić to wszystkich.
                                A póki co, gdy przestaniesz błądzić w oparach „smolistej mgly absurdu” zgodnie z wytycznymi tow. prezesa i będziesz zmuszony szukać pracy , nie wstydz się, napisz i wal jak w dym.
                                Z góry zaznaczam - miotła i mop to też narzędzia i o nie trzeba dbać.
                                Sprzątania trochę będzie, ale za to w nagrodę będziesz mógł zobaczyć miejsca, w których ekonomia przekuwa się w zysk.
                                Myślę, że dasz sobie radę.
          • Gość: pro-sio Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 02:58
            PS.
            Dlaczego cztery dni po przegranych przez PiS wyborach minister skarbu Wojciech Jasiński umorzył prawie 700 tys. zł długów Porozumienia Centrum, pierwszej partii Jarosława Kaczyńskiego ? Czy godne to, Prawe i Sprawiedliwe ?
            ...Osobiście patrząc na to wszystko z boku nie widzę żadnych róznic pomiędzyTuskiem, a Kaczyńskim oraz pozostałymi poślami, posiełkami, senatorami....Rządni władzy medialni celebryci nic więcej.
            Łączy ich jedno, wspólny cel - "Wiejska i wiejskie życie", czyli polityczny biznes z zapomogą w formie diety parlamentarnej. A wszystko w myśl, że najlepsza praca w kraju to ta w gmachu z kopułą na wspomnianej ulicy. Osobnicy zaś stronniczo nastawieni jak ty, służą im do urzeczywistniania swojego bytu w celu posadzenia w ławach swojego odbytu.
      • Gość: Wojtek Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.aster.pl 03.03.12, 20:36
        Zabawne, że jak się dzieje coś złego, to każdy to widzi na swój sposób. Bo przecież równie dobrze można powiedzieć, że to są ludzie wychowani przez 1000-letnią tradycję KK w Polsce, wyrośli na etosie Solidarności i wspierani przez religię w szkołach. Można?
        • Gość: pro-sio Re: Dyrektywy sitwy z UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 21:49
          Można.
          Mogli również być "molestowani" przez czarnego po odpuscie.

    • con1 Czy sól drogowa jest trująca? 03.03.12, 05:04
      Zastanowiło mnie co konkretnie jest szkodliwego/trującego w tej tzw. soli drogowej. Pogrzebałem trochę w literaturze (pracuję jako biochemik od 32 lat, więc mam jej trochę w domu), trochę także "pogooglałem". I wnioski z tego wychodzą raczej takie, że "afera" jest mocno nagłośniona nie z powodu trucia konsumentów. Wygląda mi to bardziej na to, że jak zwykle poszło o pieniądze, np. ktoś tam "na górze" został pominięty przy podziale zysków, zdenerwowało go to - no i mamy "aferę". Aferę, która bardziej mi wygląda na temat zastepczy, żeby odwrócic uwagę od poważniejszych problemów i powazniejszych wykroczeń - a jest ich niestety sporo (tylko, ze o nich jakoś wciąż cicho). No, ale może się mylę, więc podzielę się tylko paroma interesującymi faktami i kilkoma linkami, jakie znalazłem:

      Cytat z www.se.pl/kobieta/zdrowie-kosmetyki/afera-solna-czy-sol-wypadowa-jest-szkodliwa-jaki-ma-wplyw-na-zdrowie-czlowieka_230540.html:
      "Sól wypadowa, nazywana też solą przemysłową albo chlorkiem sodu. Jest odpadem technologicznym przy produkcji chlorku wapnia, który nadaje się do utrzymania dróg, stąd także nazwa sól drogowa. Od zwykłej, jadalnej soli spożywczej nie różni się ani zapachem, ani wyglądem. Jednak jej skład chemiczny może być bardzo niebezpieczny dla zdrowia człowieka."

      Na czym to zagrożenie zdrowia może polegać? Popatrzmy bliżej na skład soli drogowej:
      Skład chemiczny:
      - chlorek sodu (NaCl) 90,0 % min
      - siarczany(SO4) 3,0 % max.
      - wilgotność(H2O) 3,0 % max
      - antyzbrylacz (K4Fe(Cn)6 40,0 mg/kg
      (www.bj.net.pl/drogowa.html)
      To tylko jeden przykład, bo rodzajów soli drogowej jest więcej i te procenty mogą sie nieco różnić.
      Inne źródło dodają jeszcze, że w składzie soli drogowej są substancje nierozpuszczalne w wodzie (do 8%) - no ale to co jest nierozpuszczalne w wodzie raczej nie może być toksyczne (przykład chlorek rtęciowy -rozpuszczalny- jest silnie toksyczny, natomiast chlorek rtęciawy-nierozpuszczalny- już nie). Więc możemy zignorować to co konkretnie jest w zanieczyszczeniach nierozpuszczalnych w wodzie.
      Jeszcze inne źródło podaje, ze wśród zanieczyszczeń (rozpuszczalnych) jest KNO3 (azotan potasu). Źródło to trochę demonizuje ten związek, bo twierdzi sie w nim, że KNO3 w zetknięciu ze związkami organicznymi (albo z żywą tkanką przewodu pokarmowego) tworzy nitrozozwiązki, które sa silnie toksyczne i rakotwórcze. To niezupełnie jest tak - takie nitrozozwiązki mogą powstać podczas syntezy azotanu potasu ze stężonego kwasu azotowego i wodorotlenku potasu - i to tylko wtedy, gdy robione jest to w "brudnych" warunkach (np. właśnie w obecności jakichś organicznych resztek). Samo KNO3 nie wywoła powstania nitrozozwiązków. Przecież azotan potasu to nic innego jak saletra potasowa, stosowana powszechnie w przemyśle spożywczym i w domowych przepisach kulinarnych. Więc takie ewentualne zanieczyszczenie też nie w chodzi tu w rachubę jako zagrożenie dla zdrowia.
      Pozostają więc dwa składniki - jony siarczanowe (ok. 3% max) oraz żelazocyjanek potasu (ok. 0.04%).
      Jony siarczanowe - jako takie nie są uważane za truciznę. Co najwyżej mogą zepsuć walory smakowe i to przy znacznie wyższych stężeniach i w duzych ilościach. Ale w dużych ilościach, to już sama sól kuchenna (ta spożywcza) też nam zaszkodzi i to bardzo :) Nikt nie jest w stanie zjeść jednorazowo 100-200 g soli kuchennej, prawda?
      Pozostaje więc jeszcze żelazocyjanek potasu. Niektóre źródła podają, że w warunkach silnie kwaśnych stanowi zagrożenie uwalniania cyjanowodoru (to już jest zabójczy związek). Ale są to źródła nierzetelne i moim zdaniem bardzo niewiarygodne. Bo żelazocyjanek potasu jest bardzo trwałym związkiem kompleksowym. I nawet gdyby ktoś chciał uwolnić z niego trującą ilość cyjanowodoru, to musiałby użyć bardzo silnego kwasu o wysokim steżeniu ( a nie takim jaki jest w żołądku) no i samego żelazocyjanku też musiałyby być kilogramy (a tu mamy 40 mg/kg soli). Jeśli iść tą drogą, to już bardziej niebezpieczne są migdały, z których mozna w ten sposób uwolnić znacznie więcej cyjanowodoru. A migdały są dostępne w każdym sklepie z łakociami :)
      Tutaj jest dość rzetelne i wyczerpujące opracowanie na temat żelazocyjanku potasu i jego potencjalnej szkodliwości:
      nowaalchemia.blogspot.com/2011/10/bekitne-mundury-i-cyjanek-w-soli.html
      Podam tylko kilka wybranych cytatów z tego linku dla wygody Szanownych Forumowiczów (bo tam jest trochę tego tekstu i nie każdemu się będzie chciało czytać wszystko):
      "...Do soli dodaje się go 20 mg/kg. Dzienne spożycie soli wynosi do 10 gramów co stanowi 1% kilograma. W tej ilości - jeśli w całości pokryjemy ją kupioną solą - będzie zatem zawarte 0,2 mg żelazocyjanku. Z tej ilości związku mogłoby się wydzielić 0,095 mg cyjanku. Za dawkę toksyczną uważa się ok. 20-50 mg a za śmiertelną dla człowieka 150-200 mg - ale, jak już pisałem, związek podczas gotowania się nie rozkłada."
      "...związek jest zbyt trwały aby rozkładać się w roztworze..."
      "jak mocny jest kwas żołądkowy? 0,5 %. Tak naprawdę mamy zatem do czynienia z kwasem bardzo rozcieńczonym, zupełnie niewystarczającym do rozkładu E 536" (E 536 to taka katalogowa nazwa żelazocyjanku potasu).
      "Inne źródła do jakich zaglądałem stwierdzały, że rozkład termiczny czystego związku następuje dopiero powyżej 200-300 stopni"
      "...związek zdecydowanie nie ma skłonności do gromadzenia się. W badaniach w których wstrzyknięto roztwór do tętnicy nerkowej psów stwierdzono, że cała dawka ulega przesączeniu bez uszkodzenia nerek, bez wywoływania krwiomoczu czy białkomoczu. Żelazocyjanek podany we wlewach nie łączył się z białkami osocza. W badaniach na królikach stwierdzono wydalanie podobne do mocznika. W badaniach na ludziach po wstrzyknięciu dawek rzędu 0,6-6,5 g następowało szybkie wydalanie. W starym badaniu z lat trzydziestych stwierdzono, że u dzieci iniekcje związku w czasie od kilkunastu dni do kilkunastu miesięcy nie wywoływały uszkodzeń i zaburzeń układu moczowego"

      Jest to opracowanie tego autora dla przeanalizowania rzetelności informacji zawartych w tzw liście dodatków żywnościowych (forum.montignac.com.pl/skladniki-ktorych-nie-znamy-vt210.htm). A są one takie:

      "E 535 - żelazocyjanek sodu; w postaci czystej jest trujący;
      E 536- żelazocyjanek potasu; w postaci czystej jest trujący;
      E 538 - żelazocyjanek wapnia; w postaci czystej jest trujący"

      No i na koniec tego opracowania cytat z podsumowania przytoczonego powyżej linku:
      "żelazocyjanek potasu to nie cyjanek. Nie rozkłada się z wydzieleniem cyjanków w roztworach. Nie rozkłada się w żołądku ani w obecności octu czy cytryny, bo kwasy te są dla niego za słabe. Nie rozkłada się w czasie gotowania potraw. Jego zawartość w soli kuchennej sięga miligramów w całym kilogramie, zatem w ilości zużywanej każdego dnia zawarte są ślady tego związku. Gdyby zaś zjeść kilogram soli, to z pewnością zabójczy okazałby się nadmiar soli a nie jakieś tam dodatki.
      Jest łatwo wydalany, nie gromadzi się w organizmie, nie upośledza wydalania trucizn i innych związków. Dopiero jedząc go łyżeczkami możemy narazić się na jakieś zagrożenie. Dlatego też apeluję z tego miejsca do Myślących Polaków: nie dajcie się zwariować!"

      Proszę zwróćcie uwagę, że autor pisze, iż żelazocyjanek potasu jest także zanieczyszczeniem spożywczej, soli kuchennej (a nie tylko soli drogowej).

      Mam nadzieję, że ten troche przydługi post zlikwidował niepokój jaki sie pojawił wśród naszych gospodyń domowych wywołany przesadnie (moim zdaniem) nagłośnioną "aferą solną".
      Jak dla mnie - sól dro
      • Gość: and Re: Czy sól drogowa jest trująca? IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.12, 08:54
        W związku z powyższym można pić d e n a t u r a t zamiast koniaku? Włoskie wino z glikolem?
        • kamil-t Re: Czy sól drogowa jest trująca? 03.03.12, 10:26
          Wszystko zależy od ilości! Mówiac np.o alkoholu nie wiesz, że zawiera on ZAWSZE np. metanol - ale w ilościach śladowych, podobnie jak cały zestaw innych alkoholi- które w postaci czystej są silną trucizną. Powiem coś zabawnego - dużo się mówi np. o zanieczyszczeniu "soli wypadowej" siarczanami (ściślej - siarczanami (VI). Otóż w "szarej soli morskiej" która uznawana jest za zdrową i "naturalną" masz podobne stężenie siarczanów jak w soli wypadowej! Podobnie w znanej, leczniczej soli emskiej! Wszystko zależy od ilości, gdyz - jak już Paracelsus stwierdził wieki temu - "wszystko jest trucizną i zarazem nic nie jest trucizną - wszytko zależy od dawki!". Oczywiscie, NIE PRZESĄDZAM, czy dodatek soli wypadowej do żywnosci nie spowodował przekroczenia pewnych parametrów - może sie okazac, że tak. Mówie tylko, że gdyby sie okazalo, że sól nie była szkodliwa w używanych ilosciach - nie zdziwiłbym się wcale. Niestety, wiele osób nie bardzo rozumie konieczność ilosciowego opisu zagrożeń.
      • xz-1 Jest trująca 03.03.12, 12:10
        Może mniej bystre gospodynie domowe oszukałeś, ale te myślące i ludzi inteligentnych wcale.

        Pisanie o soli drogowej, wypadowej, czy jakiejkolwiek innej jest nadużyciem, gdyż mamy tu do czynienia z odpadami z fabryki chemicznej we Włocławku.

        Odpady te nie były badane przez ciebie w żaden sposób, więc nie możesz podawać tu co zawierały, gdyż tego nie wiesz. Odpady takie często zawierają toksyczne metale ciężkie, niebezpieczne siarczki, kwasy, silikowny, sole zawierające cjanki, itd.

        Słowaccy eksperci bez ogródek mówią, że to co jest w polskiej żywności jest toksyczne. Za granicami Polski masowo wyrzyca się polską żywność do śmieci. A u nas chroni się trucicieli zasłaniając się tajemnicą kosztem naszego zdrowia i życia.

        Kim jesteś? Piekarzem, który dodawał odpady chemiczne do chleba, bo zaoszczędził kilkadziesiąt złotych dziennie? Instektorem, który przymykał oczy na podtruwanie nas od kilkunastu lat?

        Ile tego zjedliśmy od 1999 roku, skoro dzisiaj podają, że ten środek był od kilkunastu lat stosowany w sałatkach warzywnych, chlebie, kapuście kiszonej, buraczkach, wędlinach, itd?

        "AFERA SOLNA: Sól przemysłowa może ZABIĆ człowieka

        Dotarliśmy do Karty Charakterystyki soli wypadowej producenta z Włocławka, od którego zdaniem TVN "Uwaga" pochodziła sól sprzedawana jako spożywcza. W Dziale "Informacje toksykologiczne" czytamy:

        Wdychanie: Wdychanie pyłów może być przyczyną słabego podrażnienia błon śluzowych układu oddechowego

        Skóra: W przypadku kontaktu z uszkodzoną skórą mogą wystąpić podrażnienia

        Oczy: Może wystąpić ból, zaczerwienienie i łzawienie

        Spożycie: Bardzo duże dawki powodują wymioty, biegunkę, zapalenie śluzówki układu pokarmowego, śpiączkę, tachykardię, hypotensję i w konsekwencji śmierć z powodu niewydolności krążenia lub uszkodzenia odśrodkowego układu nerwowego. Uważa się, że spożycie 0,5-1,0 g na kg ciała człowieka jest toksyczne.

        Pierwsza pomoc: Spożycie - podać do picia wodę i skorzystać z porady lekarskiej

        Postępowanie z substancją : Nie pić, nie jeść, nie pić w czasie użytkowania".

        www.se.pl/wydarzenia/kraj/afera-solna-sol-przemyslowa-moze-zabic-czlowieka_230640.html
        • kamil-t Re: Jest trująca 03.03.12, 13:46
          Twoja charakterystyka toksykologiczna podaje wpływ na zdrowie... czystej soli - chlorku sodu :))) Aleś rąbnął... Naprawde nie zdajesz sobie sprawy, ze opisane są tam własności soli spożywczej? Że NaCl nie należy wdychać, posypywać nim ran, i wywołuje wzrost ciśnienia, a zażycie jednorazowo 50 g zaszkodzi? Na jakim świecie żyjesz? I jeszcze poucza: "nie oszukałeś ludzi nteligentnych". No rzeczywiwście, nie oszukałeś, ale w innym sensie niż ci sie zdaje :))))

          Poza tym dobra rada: nie insynuuj. Ani co do składu chemicznego (przypuszczasz ze ta sól zawiera - na jakiej podstawie? Na dodatek sam pytałeś, czy przedmówca ją badał - ty badałeś? Więc czemu stosujesz do innych reguły, ktorych sam się nie trzymasz?). Ani co do zaangazowanie innych po stronie "trucicieli" - to pokazuje, ze chcesz dyskutować w sposób niemerytotyczny, uciekajac sie do wywoływania emocji, by przytępić nieco rozum.

          Swoja drogą, nie mogę wyjsc ze zdumienia, ze w charakterystyce toksykologicznej nie rozpoznałeś zwykłej soli. Drastyczny przykład poziomu edukacji naszych czasów. Nikt ci nie powiedział, że sól, a zwłaszcza nadmiar, może ostro szkodzić? Posyp nią ranę - wzbogacisz doświadczenie życiowe ;)
          • xz-1 Re: Jest trująca 03.03.12, 14:10
            Ja nie mogę wyjść ze zdumienia, że są głąby, które mają się za najmądrzejszych, a nie widzą, że tekst w cudzysłowie jest cytatem z gazety, do którego link umieszczony jest poniżej.

            To nie jest moja charakterystyka, ale charakterystyka zamieszczona w prasie. Nie bredź. Nie jest to charakterystyka soli kuchennej, ale środka żrącego. Po zjedzeniu 50 gramów soli co najwyżej zwymiotujesz. tekst: "Skóra: W przypadku kontaktu z uszkodzoną skórą mogą wystąpić podrażnienia " nie jest charakterystyczny tylko dla soli. Posyp sobie ranę sodem, potasem, fosforem to sam sobie wzbogacisz doświadczenie życiowe, a mają przecież taką samą charakterystykę jak sól kuchenna.

            Jeśli chodzi o badania, to dokładnie nie badałem, więc nie mogę wykluczyć niczego, co znajduje się w klasycznych odpadach po produkcji nawozów, a są to wysokotoksyczne substancje takie jak kwas siarkowy i siarkawy, wodorotlenki wapniowe, amonowe, sodowe, potasowe, sole zawierające metale ciężkie, tlenki metali zawierające metale ciężkie, arsen, rtęć, itd. Wiem to na podstawie analiz naukowych odpadów chemicznych, które są ogólnodostępne, wystarczy sobie wygooglać: "Odpady z produkcji, przygotowania, obrotu i stosowania produktów przemysłu chemii nieorganicznej".
            Nawet jakby to były tylko "Odpady z produkcji, przygotowania, obrotu i stosowania soli i ich roztworów oraz tlenków metali" to możemy w nich zwykle spotkać, cytuję za opracowaniem naukowym: "Sole i roztwory zawierające cyjanki, Sole i roztwory zawierające metale
            ciężkie, Tlenki metali zawierające metale ciężkie, Inne nie wymienione odpady".

            Na jakiej podstawie wykluczasz cokolwiek bez przebadania, szczególnie gdy chodzi o życie i zdrowie LUDZI?
            • kamil-t Re: Jest trująca 03.03.12, 14:34
              Co z tego że jest to cytat z gazety? Skompromitowałeś się, podajac go bezmyślnie dalej, twierdzac,ze dowodzi to szkodliwosci domieszek! :) Jest to charakterystyka soli kuchennej, człowieku - przecież jej dopuszczalne spożycie to 6 g dziennie (dla nadcisnieniowców 3 g), więc 50 g JEDNORAZOWO MUSI ci zaszkosdzić - przede wszystkim wywoła potężne zaburzenia w gospodarce elektrolitami! Twierdzenie, ze "co najwyzej wywołw mdłosci" jest skrajnie nieodpowiedzialne i sugeruje infantylizm. Nie kompromituj sie, jesteś kompletnym ignorantem w tych sprawach, wiec nie pouczaj innych.
            • kamil-t Re: Jest trująca 03.03.12, 14:39
              I jeszcze jedno - znowuinsynuujesz. Napisałeś:

              > Na jakiej podstawie wykluczasz cokolwiek bez przebadania, szczególnie gdy chodz
              > i o życie i zdrowie LUDZI?

              A co ja wykluczam??? Napisałem w poscie wyraźnie:

              'Oczywiscie, NIE PRZESĄDZAM, czy dodatek soli wypadowej do żywnosci nie spowodował przekroczenia pewnych parametrów - może sie okazac, że tak."
              Gdzie tu masz przesądzanie o czymkolwiek? To ty przesądzasz, ze MUSI byc szkodliwa, nie majac żadnej wiedzy na ten temat, posługujac się tylkow kompromitujacy sposób charakterystyką, nie zdając sobie sprawy, czego ona dotyczy!!!
              • xz-1 Re: Jest trująca 03.03.12, 14:46
                Nie interesuje mnie twoje zaklinanie rzeczywistości.

                FAKTY SĄ JEDNOZNACZNE. GDYBY ODPADY Z FABRYK CHEMICZNYCH BYŁY ZDROWE, TO BY JE DOPUSZCZANO DO PRODUKCJI ŻYWNOŚCI. NIE SĄ. PRODUKCJA ŻYWNOŚCI Z UŻYCIEM SOLI WYPADOWEJ JEST ZŁAMANIEM PRAWA, GDYŻ ZAGRAŻA ZDROWIU I ŻYCIU LUDZI.

                Kropka.

                • kamil-t Re: Jest trująca 03.03.12, 14:56
                  Wyglada to na romowęz głuchym :)
                  Którą rzeczywistosc ja zaklinam? Gdzie twierdzę że odpady są zdrowe? Gdzie napisałem, ze jest to zgodne z prawem? I nie pisz dużymi literami, bo to raczej Twoja działalnosć wygląda na zaklinanie i działania wręcz magiczne.
                  Po za tym kolejna kompromitacja - zrównujesz ze sobą wszystkie "odpady chemiczne" jakby tobyła jedna substancja o konkretnej szkodliwosci. Otóż odpadem moze być i substancja, której setne częci mikrograma szkodzą i taka, której tony ci nie zaszkodza (mówię o wodzie). Kolejne typowe "jechanie na emocjach" bez zrozumienia, ze szkodliwosć jest związana i z rodzajem substancji i ilością tej substancji. "Płody współczesnej edukacji".... :(
                  • Gość: tortilla Re: Jest trująca IP: *.ecatel.net 03.03.12, 15:18
                    Miejmy nadzieję, że płody współczesnej edukacji czyli inspektorzy sanepidu, którzy nie dopilnowali swojego podstawowego obowiązku ochrony obywateli a tu teraz wciskają że czarne jest białe, nieuczciwi handlowcy i nieuczciwi producenci przez których karmiono nas tyle lat truciznami, odpowiedzą nie tylko swoimi posadami i bankructwami ale także przed sądami karnymi.

                    P.S.
                    W tej soli mogło być wszystko bo nie była badana. Mogły być też pestycydy z łopaty i gumiaków robotnika, który chwilę przed pakowaniem łopatą do worków soli pakował tą samą łopatą do worków nawozy.
                    Przez tyle lat sprzedaży tego gó...a zdarzały się pewnie różne rzeczy. Nikt tego w fabryce nie pilnował bo i tak miało to być wywalane na ulice.
      • Gość: am Re: Czy sól drogowa jest trująca? IP: 213.25.16.* 03.03.12, 14:42
        Zapomniałeś Pan dodać, że najważniejszy składnik soli drogowej, czyli siarczan sodu (od 3 do 10%) nie jest supbstancją spożywczą i NIE POWINIEN być w soli jadalnej.
        Tu wyraźnie napisano: www.mowimyjak.pl/fakty/informacje/czym-rozni-sie-sol-przemysowa-od-spozywczej-jak-sol-przemysowa-wpywa-na-zdrowie,22_38486.html

        'Spożycie przez człowieka siarczanu sodu można przypłacić wieloma nieprzyjemnymi dolegliwościami takimi jak astma, bóle głowy, podrażnienie układu trawiennego oraz nudności. Może również powodować rozkład witaminy B1 w organizmie. Jest to o tyle ważne, że tiamina (bo tak też nazywana jest witamina B1) jest odpowiedzialna za prawidłowe wykorzystanie węglowodanów (cukrów złożonych). WItamina B1 wpływa na zdrowie układu nerwowego, mięśni i prawidłową czynność serca.'

        Karmino nas tym kilkanaście lat. Czy to dlatego w Polsce jest tyle chorób neurologicznych i tak wysokie ryzyko występowania zawałów?!

        Jeżeli to nie szkodzi, to może to zalegalizujmy? Zobaczymy jak odbiorcy naszej żywności w Rosji, Niemczach, Czechach, czy na Słowacji się ucieszą...
        Właściwie to przyjmując Pana bzdury można by pomyśleć, że sól wypadowa jest zalecana w kuchni, gdy tymczasem nie jest dopuszczona do produkcji żywności. Nie przez przypadek.
        • kamil-t Re: Czy sól drogowa jest trująca? 03.03.12, 15:20
          W soli wypadowej stosowanej w tym przypadku jest około 2,5% siarczanu sodu. Praktycznie identyczną wartosć mamy w soli morskiej, sprzedawanej jak "zdrowa" sól, podobnie jak w soli emskiej, uważanej za leczniczą. Proszę zwrócic uwage - setki razy to powtarzam - na ILOŚĆ, bo od tego zależy toksyczność. Siarczan sodu (sól glauberska) stosuje sie jako srodek przeczyszczajacy w dawce kilku gramów - w tej ilosci więc nie jest szkodliwa dla organizmu, prócz wiadomego działania. Żeby jednorazowo wchłonąć np. 5 g soli glauberskiej trzeba by spozyc około 200 g soli wypadowej JEDNORAZOWO. Czyli inaczej mówiąc - zanim siarczan sodu zaszkodzi, chlorek sodu zabije.
          • Gość: and Re: Czy sól drogowa jest trująca? IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.12, 17:18
            Niestety ale kolega nie przekona sędziów, prokuratorów-wyroki kilku lat dla oszustów są niemal pewne- ani chemików i lekarzy. Oskarżenia prywatne też są możliwe, tym razem na truciu element przestępczy chciał wzbogacić się kosztem zdrowia Polaków.
            • Gość: kamil-t Re: Czy sól drogowa jest trująca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 17:53
              Nie przekonam chemików? Jestem chemikiem właśnie, ponad 30 lat :) A sądy kierują się - jak sądzę - opiniami rzeczoznawców, a nie emocjami publiczności. Poza tym gdzie ja staję w obronie oszustów? Ja potępiam oszustwa, wiec kolejna insynuacja, prawdopodobnie spowodowana niezrozumieniem tekstu, spowodowanego emocjami. Nie potraficie w ogóle rozmawiac rzeczowo? Czy to awykonalne?
              • xz-1 Re: Czy sól drogowa jest trująca? 04.03.12, 13:31
                To jest rzeczowa rozmowa:

                inkubatorslaski.pl/Aktualnosci/kontrole-firm-afera-solna/

                "Sól została zbadana przez naukowców z wydziału chemii Politechniki Łódzkiej.

                W próbkach potwierdzono obecność siarczanu VI sodu – substancji przeczyszczającej, która jest jednym ze składników soli z Anwilu. Według ekspertów, takie zanieczyszczenia powodują powstanie związków rakotwórczych.

                Dodatkowo w próbce soli z ZPS Łojewski stwierdzono obecność azotanu potasu – substancji, która spożyta - według ekspertów - również może być rakotwórcza."

                Ponownie się pytam, co masz wspólnego z tą aferą, że wypisujesz tu swoje bzdury? Używałeś tego świństwa w swojej firmie? Pracujesz w sanepidzie i nie dopilnowałeś naszego bezpieczeństwa i teraz bredzisz, że nic się nie stało?
                • kamil-t Re: Czy sól drogowa jest trująca? 04.03.12, 14:50
                  Daczego uciekasz sie do insysnuacji typu "to ty stoisz za aferą"? Braknie ci argumentów, ze chwytasz sie brudnych sztuczek? Po prostu jestem chemikiem i dobrze znam własności omawianych substancji . I nie lubię, bardzo nie lubię, jak się ludziom wciska ciemnotę, wykorzystując ich brak rozeznania w danej kwestii. To co cytujesz, to nie są opinie eksperta, to słowa dziennikarza , którzy to dziennikarze bardzo często mają blade pojecie o naukach ścisłych i piszą jawne bzdury. Co, jak widać, w niedoedukowanym społeczenstwie przechodzi bez echa. Nie potrafisz oceniąć rzetelności doniesień, nie potrafisz ocenic ilościowo stopnia zagrozenia - wiec proszę, nierób za znawcę, bo gadasz bzdury. Na przykład - nazwałeś w poscie obok "substancja żrącą" substancję, której roztwór ma pH 5-9, a więc zdecydowanie nie żrącą. Nie masz zielonego pojecia o tym,że azotan (V) potasujest dodawany do produktów mięsnych w duzo większych ilościach, niż te wynikajace z doania soli, gdyz to po prostu SALETRA POTASOWA, używana do konserwowania mięsa i uzywana i przez nasze babcie i obecnie jako składnik "solido peklowania"!!! Faktem jest, ze w niektórych organizmach jest redukowana do azotanów (III) (czyli dawniej - azotynów), które z kolei mogą tworzyć rakotwórcze nitrozoaminy - ale przecież spozywasz ją w duzo większej ilosci z innych źródeł!!! Co więcej, nie zostały jak dotąd opublikowane zadne analizy soli wypadowej, które by wskazywały na zawartosć azotanów (V)! To, co wiemy w tej chwili, to fakt, że zawiera ona siarczany (VI) i drobne ilości żelazocyjanku potasu, tez używanego wprzemysle spożywczym!!!

                  Oczywiscie, nie neguję możliwości, że po dokonaniu analiz okaże sie, że jakieśz substancji toksycznych przekroczyły stężenia dopuszczalne w wędlinach i miesie. Wtedy bedziemy mówic o tym jako o faktach. Na razie to insynuacje. i jak słusznie zauważył tu ktośinny, najbardziej toksyczną substancją pod względemdawki spożytej jest w tym przypadku... chlorek sodu. Mówiąo tym też w mediach, ale jak widać niektórym "nie pasuje to do obrazka",więc traktują doniesienia medialne wybiórczo.

                  Jeszcze raz apeluję o uzywanie rozsądku i nie zastępowania go inwektywami. Nie pracuję w sanepidzie, nie stoję za aferą, ze "spożywką" nie mam nic wspólnego tylko posiadam wiedzę i tzw. zdrowy rozsądek, i nie uważam tego za rzecz hańbiącą. Jak to mówią - dała Ci Bozia rozum - no to używaj go, do licha! I nie okłamuj innych.
                  • xz-1 Re: Czy sól drogowa jest trująca? 04.03.12, 15:18
                    Nie sądzę, że posiadasz rozsądek, nie wspominając o rozumie od bozi, twierdząc, że codzienne, trzynastoletnie przyjmowanie środka przeczyszczającego czy wymiotnego nie dopuszczonego do spożycia, nie ma negatywnych konsekwencji na zdrowie człowieka, nawet jeżeli ten środek nie zabija w małych dawkach.
                    • kamil-t Re: Czy sól drogowa jest trująca? 04.03.12, 15:45
                      No cóż, w takim razie dalsza dyskusja nie ma sensu.

                      Przypomnę tylko to, co już powiedziałem wcześniej na uzytek tych osób, które są zainteresowane sprawą toksyczności. Jeśli chodzi o sól glauberską (siarczan (VI) sodu) jest ona składnikiem wielu soili nieoczyszczonych, sprzedawanych jako tzw. "zdrowa żywnosć" - np. soli morskiej czy soli szarej. W wielu wypadkach jej zawartość przekracza 2%. Tylko że wtedy nazywamy ją "cennymi minerałami - darem natury" wzbogacajacymi naszą dietę, a nie "szkodliwymi substancjami chemicznymi". Choć pochodzenie jej jest identyczne :) I nawet zwolennicy takiej diety oskarżają "białą sól", że pozbawiona "cennych dodatków" jest bardziej szkodliwa! Jak łatwo manpulować ludźmi, zmieniając nazwy, bez zmian natury rzeczy, prawda?
                      Zaś truciznę rakotwórczą pod nazwą azotan potasu kupisz w sklepiku jako "saletra potasowa" lub składnik "soli do peklowania mięsa". I spożyłeś jej w ciagu życia sporo. Tylko jako "babcine, dobre jadło ze starych dobrych czasów, gdy obowiązywały naturalne receptury a nie wszechobecna chemia" ;)

                      Jeśli komuś rozchrzaniam ugruntowane dotąd stereotypy, zaburzając dotychczasowy sposób czarno-białego postrzegania świata, bardzo przepraszam :) Świat nie jest prosty, tym bardziej prostacki!
                      • xz-1 Re: Czy sól drogowa jest trująca? 04.03.12, 16:31
                        Z jednym się z tobą zgodzę dalsza dyskusja nie ma sensu.

                        Skoro nie rozróżniasz środków dopuszczonych do spożycia od tych niedopuszczonych do spożycia, tylko dlatego, że mają teoretycznie ten sam skład chemiczny. To twoja sprawa. Równie dobrze możesz pić wodę z kałuży, bo przecież ma taki sam skład jak woda mineralna. To i to H2O.

                        Nie przekonałeś mnie. Po to wymyślono przepisy sanitarne, żeby je stosować.

                        Ja jako konsument nie chcę być truty wodą z kałuży, nieprzebadanym mięsem i żelatyną, a co dopiero nieprzebadanymi odpadami chemicznymi niedopuszczonymi do spożywania, czyli środkami do posypywania asfaltu.
                        • kamil-t Re: Czy sól drogowa jest trująca? 04.03.12, 16:51
                          W którym miejsu twierdzę, ze nie ma róznicy między środkami dopuszczonymi do obrotu a niedopuszczonymi? Kolejna już insynuacja. W PIERWSZYM juz poście zaznaczyłem że sól MOZE byc szkodliwa dla zdrowia, jeśli analizy wykaża przekroczeie w prodyktach spozywczych dopuszczalnych steżeń. Kilkakrotnie powtórzyłem to potem, zaznaczajac - jak widzę słusznie słusznie - ze rozmawiam jak z głuchym. Prostowałem jedynie ewidentnie nieprzewdziwe stwierdzenia, a to "jakby" co innego. I tłumaczyłem, ze stopień toksyczności ZNANYCH W TEJ CHWILI domieszek w soli technicznej jest niski. I przede wszystkim nie starałem się "pompować" całej sprawy na siłę, lecz przeciwstawiałem się takim praktykom.
    • april20 Tony felernej soli w zielonogórskiej hurtowni 03.03.12, 17:59
      kraj nierzadem stoi...
    • con1 Re: Czy sól drogowa jest trująca? 03.03.12, 20:25
      Widzę, że dyskusja rozgorzała na dobre. Miło mi, że jest takie zainteresowanie tematem, bo temat faktycńznie jest godny zainteresowania.
      Po mojej wypowiedzi padło trochę pytań/komentarzy bezpośrednio pod moim adresem. Więc postaram się jak najzwięźlej odpowiedzieć na nie:

      xz-1:
      "Może mniej bystre gospodynie domowe oszukałeś, ale te myślące i ludzi inteligentnych wcale.
      Pisanie o soli drogowej, wypadowej, czy jakiejkolwiek innej jest nadużyciem, gdyż mamy tu do czynienia z odpadami z fabryki chemicznej we Włocławku... "

      Moim celem wystąpienia na tym forum nie była żadna próba "oszukania" kogokolwiek, tylko wspólnego przedyskutowania problemu. Podzieliłem się z Wami własną wiedzą i poglądami w tym temacie. Z zainteresowaniem czytam wypowiedzi wszystkich forumowiczów. Prosze tylko - postarajcie się nie podchodzić do tematu emocjonalnie, bo emocje to bardzo zły doradca.
      Co do fabryki chemicznej we Włocławku. Jest raczej oczywiste, że osobiście nie robiłem żadnej analizy odpadów pochodzących z tej fabryki. Była mowa m.in. o solach metali ciężkich w tych odpadach - a co za tym idzie być może w soli drogowej, jaką produkują. Nie wiem nic na temat tych metali ciężkich, po prostu nie trafiłem na takie dane. Bardzo możliwe, że szukałem nie dość wnikliwie - i informacje podane przeze mnie są niepełne. Ale po to jest właśnie to forum, żeby uzupełnić to co nie zostało dopowiedziane. Sam też chiałbym się czegoś więcej tutaj dowiedzieć, no i się dowiaduję.

      "Kim jesteś? Piekarzem, który dodawał odpady chemiczne do chleba, bo zaoszczędził kilkadziesiąt złotych dziennie? Instektorem, który przymykał oczy na podtruwanie nas od kilkunastu lat?"

      Dość osobiste pytanie, ale odpowiem (juz zresztą odpowiedziałem na to wcześniej). Jestem z wykształcenia biochemikiem, co do zatrudnienia pracuję na Uniwersytecie Zielonogórskim od 2005, wczesniej 5 lat na Uniw. Warszawskim, a jeszcze wczesniej 23 lata na Uniw. Wrocławskim. Z lubuskim piekarnictwem, czy inspektoratem kontroli żywności nie miałem, nie mam i nie będę miał nic wspólnego.
      A tak z ciekawości, czy mogę wiedzieć kim jest kolega xz-1? Pytam tylko z czystej ciekawości, jako że widzę, że koledze temat nie jest obojętny.

      "Ja nie mogę wyjść ze zdumienia, że są głąby, które mają się za najmądrzejszych..."
      Bardzo proszę! Proszę o darowanie sobie zbędnych wyzwisk i szyderstw. To nie sprzyja utrzymaniu merytorycznej wartości dyskusji w tym wątku. Drogi rozmówco, proszę pozwolić traktować Pana z należytym szacunkiem. Dzielimy się tutaj jedynie naszymi poglądami na temat toksyczności soli drogowej - to wszystko :)

      "To nie jest moja charakterystyka, ale charakterystyka zamieszczona w prasie. Nie bredź. Nie jest to charakterystyka soli kuchennej, ale środka żrącego. Po zjedzeniu 50 gramów soli co najwyżej zwymiotujesz..."

      Co do prasy to przypuszczam, ze mamy podobne zdanie. Prasa pisze to co daje prasie większy zysk. Nieważne, czy są to rzetelne doniesienia czy nie. Taka po prostu jest prasa.
      Ale tutaj na tym forum możemy sobie pozwolić na rzetelność i wiarygodność podawanych danych.

      Żeby było jasne - ja niczego tutaj nie bronię ani niczego nie atakuję. Staram się jedynie podzielić danymi, które posiadam, lub do których dotarłem, a które są wg mnie wiarygodne. Sam chciałbym nabrać przekonania co do toksyczności soli drogowej w porównaniu do soli spożywczej, bo go jak na razie nie mam. Kamil-t wypowiedział się bardzo interesująco w tym temacie za co mu dziekuję. Ale to tylko jeden uczesnik dyskusji. Opinię xz-1 też już znamy, choć prosiłbym o rozwinięcie paru kwestii, które poruszyłeś. Chodzi głównie o rzetelne poparcie podanych informacji co do podejrzewanej większej toksyczności "drogowego" chlorku sodu w porównaniu z np. kłodawską solą spożywczą.

      Dlaczego o to pytam. Bo sam używam soli w domu. Fakt mam swoje wykształcenie, wiem sporo na ten temat, lecz z doświadczenia wiem, że jak nie puszcze tematu w obieg, to nie dowiem się niczego więcej.

      Pozdrawiam wszystkich uczestników tego wątku.

      • Gość: and Re: Czy sól drogowa jest trująca? IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.12, 22:10
        Najcelniej , a jednocześnie krótko odpowiedział na forum ,,Tortilla", czyżbyś nie zauważył? To co miało trafić na ulice w zimie, pod buty przechodniów nie nadaje się do konsumpcji, podobnie jak pasta do butów, która jest do konserwacji butów, a nie jest do pieczenia ciastek dla polskich dzieci !!!
        • Gość: MM33 Re: Czy sól drogowa jest trująca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.12, 22:53
          My się zastanawiamy nad stopniem toksyczności, czy widzisz w tym coś złego? I kto twierdzi, że "ta sól powinna służyć do pieczenia ciastek dla polskich dzieci"? Więcej rozumu, mniej taniej demagogii!!!
          • Gość: and Re: Czy sól drogowa jest trująca? IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.12, 20:09
            Rozwodzenie się nad stopniem toksyczności jest bez sensu. Klasyfikowanie czy coś jest mało toksyczne, średnio toksyczne, czy bardzo toksyczne. Produkty spożywcze albo nadają się do jedzenia , albo nie nadają i nawet nie musi być namalowana trupia czaszka na opakowaniu.
            To jest tak jak z tytoniem, Churchil palił nawet cygara i dożył ponad 90 lat, ale inni umarli na raka w wieku np. 40 lat. Te same trucizny działają z różnym skutkiem na różne osoby. Więcej pomyślunku !!
        • con1 Re: Czy sól drogowa jest trująca? 03.03.12, 23:17
          Absolutna racja. Tak, zauważyłem, przepraszam, że nie wypowiedziałem się wobec tego postu. Lecz był on dla mnie tak oczywisty, że wg mnie nie potrzebował niczyjego wsparcia. Możnaby własciwie na tej wypowiedzi zakończyć wątek. No bo faktycznie, to zamyka sprawę, co jest produkowane pod buty nie powinno być serwowane do buzi i koniec dyskusji. Pozdrawiam Tortilla!

      • xz-1 Re: Czy sól drogowa jest trująca? 04.03.12, 14:53
        Skoro zostałam wywołany to odpowiem. Także jestem naukowcem na technicznej części UZ, ale nie mam niczego wspólnego z chemią. Po prostu oburzają mnie próby wyciszenia sprawy, zamiast rzetelnej informacji od osób, które dbają o nasze bezpieczeństwo.

        Nie przekonują mnie zapewnienia, w stylu "Polacy nic się nie stało". Sam szukam informacji i są one niepokojące. Chwila poszukiwań i można znaleźć aktualne opracowania naukowe o tym, co zwykle znajduje się w odpadach z polskich fabryk chemicznych:

        www.inorganicwaste.eu/dokumenty/Raport%20wiedzy_09-II.pdf
        Od strony 30 mamy spisy związków znajdujących się w odpadach poprodukcyjnych, a takim był środek sprzedawany, jako sól spożywcza.

        Wcześniej umieszczałem linki do artykułów prasowych, gdzie wyczytać można to, co już cytowałem:
        inkubatorslaski.pl/Aktualnosci/kontrole-firm-afera-solna/
        "Sól została zbadana przez naukowców z wydziału chemii Politechniki Łódzkiej.
        W próbkach potwierdzono obecność siarczanu VI sodu – substancji przeczyszczającej, która jest jednym ze składników soli z Anwilu. Według ekspertów, takie zanieczyszczenia powodują powstanie związków rakotwórczych.
        Dodatkowo w próbce soli z ZPS Łojewski stwierdzono obecność azotanu potasu – substancji, która spożyta - według ekspertów - również może być rakotwórcza.".

        Pomijając nawet podejście naukowe, które może ilością danych rozmydlić problem na zasadzie dezinformacji, wystarczy podejść do tematu zdroworozsądkowo.
        Wiadomo, że skala sprzedaży tego środka była masowa (na razie szacuje się, że sprzedawano 100 000 ton miesięcznie). Używano go, jak już wiemy w pieczywie, sałatkach warzywnych, prawdopodobnie w wędlinach, serach, itd. To jest wysoce prawdopodobne, że ludzie kupujący określone produkty mogli przyjmować związki siarki CODZIENNIE!
        To, że podaje się, iż jednorazowo trzeba by ich zjeść ileś tam gram, żeby nam poważnie zaszkodziło, a w małych ilościach działają przeczyszczająco i wymiotnie jest tylko jedną stroną medalu, która tu nie ma zastosowania.
        Tu mamy do czynienia z sytuacją, gdy ludzie mogli przyjmować ten środek nawet kilkanaście lat codziennie. Jakie to ma skutki dla organizmu? Przypuszczam, że regularne, codzienne spożywanie nawet przebadanych lekarstw typu aspiryna, która jest środkiem leczniczym i w jednorazowych dawkach pomaga, to po kilku latach każdemu rozmontuje cały układ trawienny.

        Jakie konsekwencje ma regularne jedzenie środka niedopuszczonego do spożycia, będącego odpadem, zanieczyszczonego niewiadomo czym, każdy rozsądny człowiek może się domyślić...
        • con1 Re: Czy sól drogowa jest trująca? 04.03.12, 15:21
          Rozumiem Twój punkt widzenia. Jest on jak najbardziej słuszny. Nasza dyskusja na tym forum powinna prowadzić do poewnego rodzaju połączenia naszych sił i pełnego zrozumienia problemu. Tak ja to rozumiem. I bardzo dziękuję Tobie, kamilowi-t i kilku innym za naprawdę wartościowe wypowiedzi w temacie. Pozdrawiam!
          • Gość: Jambore do "pracowników UZ" IP: 109.110.199.* 04.03.12, 16:32
            Panowie! A co Wy na to: " Liczne badania dowodzą , że w okresie dziesięciolecia 2000-2010 wiek mężczyzn wydłużył się z 69lat do 72 , a kobiet z 73 do 78 lat ". Dzięki czemu -czy czasem nie tej soli ?? Teraz sobie podeliberujcie. Teraz poczytam sobie Wasze elaboraty.
            • Gość: elaborat Re: do "pracowników UZ" IP: 176.31.59.* 04.03.12, 17:28
              No widzisz, a w tym samym dziesięcioleciu średnia długość życia mężczyzn w Szwecji wydłużyła się z wieku 71 lat do 80lat! Wygląda na to, że przez trefną sól żyjemy o osiem lat krócej niż Szwedzi!
              Ja osobiście przestałem kupować jakiekolwiek polskie produkty i nie zacznę dopóki się nie dowiem kto i co nas truje. Nawet zacząłem kupować niemiecki chleb paczkowany. Straciłem całkowicie zaufanie do tego państwa.
              • Gość: Jambore Do elaboratu IP: 109.110.199.* 04.03.12, 18:30
                Podejrzewam, że masz kioseczek z niemieckimi produktami kupywanymi za Odrą za euro i odsprzedawanymi póżniej z potężną przebitką naszej gawiedzi . Korzystasz z okazji czyniąc sobie darmową reklamę. O niemieckim chlebu to lepiej nie zabieraj głosu.Tam dopiero znalazłbyś przy jego rozbiórce tablicę Mendelejewa.
                • Gość: elaborat Re: Do elaboratu IP: *.santrex.net 04.03.12, 19:12
                  Kupuję go w Carrefurze. Podejrzewasz, że jestem właścicielem Carrefura?
                  Ja podejrzewam, że jesteś polskim chytrym cwaniaczkiem, który dla paru groszy oszczędności dosypywał to g..o w swojej piekarni do chleba i teraz trzęsie gaciami, bo wcześniej czy później zapuka mu do drzwi prokuratura.
                  • Gość: Jambore Re: Do elaboratu IP: 109.110.199.* 04.03.12, 19:47
                    Chciałbym mieć piekarnię. Napewno dbałbym o jakość lepiej niż czyni się to w niemieckich kombinatach. Nazywasz mnie polskim chytrym cwaniaczkiem .Stąd ja odpowiem Ci slangiem internauty Ele : ciągniesz czosnkiem gościu i to mocno.
                    • con1 Re: Do elaboratu 05.03.12, 01:27
                      Jeśli ciągnie czosnkiem (a skąd o tym wiesz?), to przynajmnie jedno jest pewne. Nie jest wampirem :)
            • con1 Re: do "pracowników UZ" 04.03.12, 19:27
              tam gdzie mam rodzine,ludzie umierają w wieku 100-110 lat. Teren niejest idealny. Jest skazony i to bardziej niz pola uprawne w woj. lubuskim. A jednak zyją i umierają staro. Nie z powodu nowotworów, tylko ze starości.
              O co mi wiec chodzi? Chodzi mi o to, zeby tutaj bylo podobnie. Z ogromną przyjemnością wszedłbym (nawet nieproszony) na tego rodzaju imprezę, by pogratulować setnej rocznicy urodzin zielonogórzaninowi/zielonopgórzance.
              • Gość: lechia Re: do "pracowników UZ" IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.12, 08:53
                typowi polacy
                gó... wie a się wypowiada
                JEDEN MĄDRZEJSZY OD DRUGIEGO
                ba
                żeby to jeszcze na temat
                • Gość: Piecowy Re: do "pracowników UZ" IP: 109.110.199.* 08.03.12, 21:32
                  Wy wszyscy podejrzewający nas piekarzy pocałujcie mię w fujarę. Jedżcie do Włocławka i tam szukajcie cwaniaków " biznesu ".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka