Dodaj do ulubionych

Tomograf do sądu

IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 06.07.04, 01:55
"Ponad rok temu tomograf nagle zaczął się psuć - mówi Janusz Kubicki, obecny dyrektor Polikliniki. Okazało się, że sprzęt miał tylko roczną gwarancję."

Jak to okazało się to w umowie nie było?

PS

A co do Toshiby to może posłużyć się małym szantażem np. zasugerować przedstawicielom T, że wobec takich kłopotów z ich sprzętem i nieudolnymi serwisantami postanowili e-mailami ostrzec placówki przed zakupem i używaniem sprzętu firmy T - może zmięknie im rura.
Obserwuj wątek
    • Gość: JK Szpital spojrzal w gwarancje dopiero jak sie IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.07.04, 10:33
      sprzet zaczal psuc??? Przeciez to samokompromitacja...
    • Gość: Resteaman Re: Tomograf do sądu IP: *.zielman.pl 06.07.04, 21:18
      Kubicki się dziwi? Lepiej niech spyta, który z jego kolegów z SLD sprowadził
      to gówno(i za ile) do Polikiniki?
    • Gość: urwis Tomograf do sądu -nie, prokurator do polikliniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 00:16
      Prawdopodobnie jest to skutek robienia zakupu techniką "na frajerskie
      państwo", który polegał na tym, że wynaleziono i stosowano pewnej "techniki
      finansowania", która polegała na zakupie od wskazanej firmy drogiego sprzętu.
      Zakup robiony był w ten sposób, ze firma zagraniczna podpisywała umowę i
      dostarczała sprzęt do zleceniodawcy czyli szpitala państwowego. Szpital od
      początku nie płacił, lub płacił symbolicznie, od początku licząc na to, że
      długi przejmie na siebie państwo. Technika ta została była wprowadzona za
      rządów I neokomuny tj. w latach 1993 - 1997, w latach AWS technikę tę
      kontynuowano. To m.in. z tego tytułu na kontach szpitali pojawiały się
      gigantyczne długi, które były co jakiś czas umarzane po cichu. Po prostu
      ministerstwo zdrowia z funduszy centralnych skupowało długi-zobowiązania
      dyrektorów szpitali pod pozorem ratowania szpitali przed upadkami. Obecna
      trudna sytuacja służby zdrowia to m.in. skutek kumulacji gigantycznych
      zobowiązań z tytułu zaciągniętych nielegalnie i niespłacanych zobowiązań
      dyrektorow szpitali. Na górze czuwali nad tym tacy fachowcy z SLD jak Łapiński,
      Neuman, a tu w terenie działał taki poseł pijaczek jak Alfred Owca, warto
      przypomiec sobie jak tłumaczył zgromadzenie ogromnych pieniędzy na swoim
      ujawnionym koncie poselskim.
      W Zielonej Górze też jest taki kwiatek. nie tylko w poliklinice, ale w
      szpitalu wojewódzkim, gdzie wstawiono bodajze przed 3 laty tomograf i rezonans
      magnetyczny. Bardzo temu kibicował marszałek Bocheński. Rozmawiałem wtedy m.in.
      z dziennikarzami GL i mówiłem o absurdach z punktu widzenia finansowania,
      podejrzewając w tym jakiś podstęp, którego wtedy nie potrafiłem określić. Teraz
      wszystko stało się jasne.
      Ciekawe jest milczenie owiec czyli zielonogórskich dziennikarzy śledczych. Czy
      starczy im odwagi zeby przycisnąc pana dyrektora szpitala. Projekt Bocheńskiego
      o przeznaczeniu dużych kwot dla szpitala w Zielonej Górze mogą świadczyć o
      próbie zatuszowania afery przez niejawne pokrycie nielegalnych zobowiązań.
      Kończę bo mnie jeszcze jakiś cogito czy inny Marek zażadają ode mnie kasy na
      pokrycie braków w kasie SLD.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka