Dodaj do ulubionych

Archiwum KSS

14.07.04, 09:34
Wątek KSS - regulamin niebezpiecznie sie rozrósł i staje się "nieporęczny".
Przeznaczeniem tego wątka jest miejsce, w którym członkowie rzeczywiści i
honorowi mogą sładać informacje propagujące ich miasta.
Jednocześnie zobowiązuje się członków rzeczywistych w trybie bezwarunkowym do
założenia archiwów na forach swoich miast (pamiętacie ten styl?). Liczę, że
archiwa KSS za sprawą jej członków nie pozostaną puste!
Obserwuj wątek
    • vratislavius Re: Archiwum KSS 14.07.04, 17:35
      "Herby mówią" - tak twierdzi wielu heraldyków. Co powiedzą one Tobie o historii
      Ślaska, o historii miasta w którym mieszkasz. Spróbuj odgadnąć i podyskutować
      na forum:
      akromer.republika.pl/ter_slask.html
    • vratislavius Żaganianki na polskim tronie 15.07.04, 18:29
      Kto z żaganian w podstawówce nie spał na historii ten wie,że córka księcia
      żagańskiego Henryka V, zwanego "Żelaznym", była ostatnią żoną Króla polskiego
      Kazimierza Wielkiego. W skrócie rzecz miała się tak: Zarówno książę Henryk, jak
      i król Kazimierz zgłaszali pretensje do połowy Wschowy, wywodząc swoje prawa do
      tego miasta z racji dziedziczności. Położona wówczas w księstwie głogowskim,
      tuż przy granicy z Królestwem Polskim Wschowa, była jednym z większych i
      bogatszych miast Śląska. Sporu nie udało sie załatwić polubownie - sięgnięto po
      miecze. Dzielnicowe książątko, jakim był Henryk V nie było w stanie sprostać
      potędze prężnie rozwijającego sie Królestwa Polskiego. Henryk został pokonany i
      zmuszony do zamknięcia w zamku żagańskim, gdzie zmuszono go do przyjęcia
      kapitulacji, na mocy której Wschowa przypadła królowi (od tej pory zresztą
      uważana jest za miasto wielkopolskie). W celu przypieczętowania traktatu
      pokojowego, książę żagański oddał królowi polskiemu za żonę swą córkę Jadwigę.
      akromer.republika.pl/herby_queen.html
      Niestety, Jadwiga Żagańska, tak jak poprzednie królewskie małżonki nie dała
      królestwu męskiego następcy tronu. Poza tym na dworze zawiązało się
      stronnictwo, które będąc niechętnym królowej, po jej śmierci zadbało o to, aby
      pochodzące z tego małżeństwa trzy królewny nie stanęły na drodze planom
      możnowładców - wszystkie zostały wydane zamąż za niewiele znaczących władców,
      bądź lenników korony. Jednak jedna z wnuczek Kazimierza Wielkiego i Jadwigi
      Żagańskiej - Anna Cylejska zasiadła na polskim tronie obok Władysława Jagiełły.
      Herby obu królowych można zobaczyć na załączonym linku.
      akromer.republika.pl/herby_queen.html
      Aha.. Ślub Kazimierza Wielkiego i Jadwigi Żagańskiej odbył sie w mieście, które
      było przedmiotem sporu - we Wschowie. Wprawdzie małoprawdopodobne, ale
      milośnicy tego miasta twierdzą, że ów fakt znalazł odbicie w herbie Wschowy.
      Czy mają rację - oceńcie sami:
      akromer.republika.pl/miasta/wschowa.gif
      • croolick Re: Żaganianki na polskim tronie 16.07.04, 01:10
        Ojciec Jadwigi był najpotezniejszym po Bolku Swidnickim ksieciem slaskim a
        Bolek to byl jego sojusznik, potrzebowal zatem w swych staraniach o uzyskanie
        Slaska takze poparcia Henryka Zelaznego i przymierze miedzy Kazimierzem Wielkim
        a ksieciem slaskim miało byc przypieczetowane malzenstwem. No musial jakos
        Kazimierz znalezc tylne wrota do panowania nad Slaskiem, skoro byl zmuszony w
        zwiazku z kwestia Mazowsza i Krzyzakow isc na kompromis w Namyslowie, zrzekajac
        sie oficjalnie praw do panaowania do Slaska. Ale to bylo oficjalnie,
        nieoficjalnie postanowil isc droga, ktora przynioslila rowniez sukcesy - droga
        polityki matrymonialnej (zreszta takze Karol IV w koncu zneutralizowal opor
        Bolka slubem z jego corka) no i jeszcze prowadzil wojne celna wymierzona w
        proczeski Wroclaw.
        Kazimierz liczył tez, ze ze związku z mloda a zatem niechybnie plodna Jadwiga
        doczeka sie synow, ktorzy przejma schede po nim. W ten sposób chciał unieważnić
        układ o przezycie z Ludwikiem Węgierskim. No coz mial 55 lat (wiek w tamtm
        czasie bardzo niebezpieczny, wystarczyla jakias infekcja a juz mozna bylo z
        dnia na dzien przeniesc sie na tamten swiat) a wciaz brakowalo meskiego
        potomka. Owczesnie za wszelkie problemy z dzietnoscia obwiniano jedynie kobiety
        zatem pod koniec zycia zmienial goraczkowo malzonki. Poniewaz zyla zona
        Kazimierza Wielkiego, porzucona przez niego Adelajda Heska, przed zawarciem
        nowego malzenstwa konieczne było otrzymanie papieskiego zezwolenia. Stanowiący
        bigamie slub z Czeszka Krystyna Rokiczanka nie był wazny. Kazimierz staral sie
        o otrzymanie zezwolenia. Oficjalnie wyslal, w tej sprawie do Awinionu swego
        podkancelerzego, ktory przywiozl oczekiwana dyspense. Adelajda Heska jednak
        zlozyla skarge do awinionskiego papieza. Podnosila w niej, ze slub odbyl sie na
        podstawie sfalszowanej bulli papieskiej (no coz, krol myslal, ze w
        biurokratycznej machinie Kurii Awinionskiej nikt sie nie polapie i
        niewewatpliwie polecil podkanclerzemu sfalszowac dokument lub kogos przekupic -
        widocznie nie sypnal groszem gdzie potrzeba...). Rozpoczeto sledztwo w tej
        sprawie. Pewne jest, ze w swietle prawa kanonicznego zwiazek Kazimierza z
        Jadwiga byl nielegalny. I chyba wlasnie dlatego papiez wydal specjalna bulle
        legitymujaca, na mocy, ktorej zadna z corek Jadwigi nie miala prawa do
        dziedziczenia tronu.
        W Polsce jednak powszechnie uwazano slub krola z ksiezniczka zaganska za wazny
        i dlatego satarajacy sie stale o umocnienie legitymizacji swego krolewskiego
        tytulu Jagiello pojal za zone wnuczke Jadwigi Anne Cylejska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka