Dodaj do ulubionych

Terrorysta na na jagodach

IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.04, 17:08
"Al-Qaida w Europie" grozi Polsce!



Nieznane dotąd ugrupowanie zażądało w środę od Polski i Bułgarii wycofania
swoich wojsk z Iraku pod groźbą ataków - podały światowe agencje. Przesłanie
zostało zamieszczone na jednej z islamskich stron internetowych.

W przesłaniu są słowa skierowane bezpośrednio do premiera Marka
Belki: "Wycofaj swoje najeźdźcze wojska z Iraku albo usłyszysz odgłosy
eksplozji, które wstrząsną twoim krajem, kiedy tylko zechcemy". Według
tłumaczenia Reutera, w przesłaniu użyto sformułowania "do nikczemnego
premiera Marka Belki".

Polska i Bułgaria "zapłacą cenę" za obecność w Iraku - napisano na stronie,
która znana jest z powiązań z islamskimi ugrupowaniami terrorystycznymi, choć
wcześniej, pisze Reuter, nie zamieszczała tego rodzaju pogróżek.

W przesłaniu przypomina się zamachy na madryckie koleje z marca tego roku i
antyamerykańskie ataki z 11 września 2001.

Ugrupowanie podpisane pod tekstem nosi nazwę Islamska Grupa Tawhid albo Grupa
Islamski Tawhid (Tawhid to "Jedność" albo "Zjednoczenie") i określa się
jako "al-Qaida w Europie".

"Do rządu bułgarskich krzyżowców, którzy sprzymierzył się z Amerykanami, a
także do bułgarskiego narodu kierujemy po raz ostatni żądanie wycofania
bułgarskich wojsk z Iraku. W przeciwnym razie przysięgamy, że zmienimy
Bułgarię w morze krwi" - głosi komunikat.

Wszystkie agencje zgodnie piszą, że autentyczność ugrupowania ani jego
pogróżek nie może być potwierdzona. Nie sposób też zweryfikować, czy
ugrupowanie rzeczywiście - jak samo twierdzi - stanowi europejski odłam al-
Qaidy.

Pogróżki zbiegły się w czasie z uwolnieniem porwanego przed dwoma tygodniami
filipińskiego kierowcy Angelo de la Cruza. Rząd Filipin ugiął się przed
żądaniami porywaczy, domagających się wycofania z Iraku kontyngentu
filipińskiego i grożących ścięciem zakładnika, jeśli Manila nie zastosuje się
do ultimatum. Ostatni filipińscy żołnierze z kontyngentu liczącego 51 ludzi
opuścili Irak w poniedziałek; we wtorek kierowca znalazł się na wolności.

Zachodnie rządy nie kryły obaw, że taki precedens zachęci terrorystów do
szantażowania państw zaangażowanych w Iraku u boku Stanów Zjednoczonych.

W ostatnich tygodniach w Internecie pojawiły się liczne pogróżki tego
rodzaju. Autentyczność części z nich została następnie podważona przez
podpisane pod nimi organizacje, które twierdziły, że to ktoś inny bez
porozumienia użył ich nazw.

Tak było we wtorek, kiedy terrorystyczne ugrupowanie Abu Musaba
Zarkawiego "Tawhid wal Dżihad" (Zjednoczenie i Święta Wojna) zażądało w
internecie wycofania z Iraku wojsk japońskich pod groźbą ataków na
Japończyków. Kilka godzin później "prawdziwa" grupa Zarkawiego zdementowała w
innym komunikacie te żądania, twierdząc, że ktoś się pod nią podszył. Zarkawi
uchodzi za terrorystę powiązanego z al-Qaidą Osamy bin Ladena.


I co panie docipny redaktorze?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka