Dodaj do ulubionych

Inwestycje???

27.07.04, 00:01
Właśnie przeczytałem artykuł o inwestycjach w mieście. Mam pytanie: dlaczego
taka bieda? W Zielonej Górze nie powstaje nic nowego, przecież to miasto się
nie rozwija. Większość z tegorocznych inwestycji to bardziej łatanie dziur w
bieżących potrzebach niż coś oszałamiającego. Kiedy w końcu ruszy budowa
czegoś wielkiego? Zielonej Górze brakuje takich przedsięwzięć. Nie mam tu na
myśli basenu, ten temat był już wałkowany z 1000 razy i raczej obiekt ten
szybko nie powstanie. Musi się w tym mieście jak najszybciej coś zmienić.
Przecież niektóre drogi w Gorzowie są droższe od łącznej sumy inwestycji w
Zielonej Górze w danym roku. I nie można wszystkiego zwalać na SLD, dlaczego
miasto nie występuje do Rady Miasta z nowymi propozycjami? Totalny brak
kreatywności. Co się stało z projektem budowy hali widowiskowo-sportowej? Też
poszła do śmieci? Gdzie armatki śnieżne na górce na której znajduje się
wyciąg? Jakoś te sprawy ucichły. Nasze władze wolą jeździć w delegacje za
pieniądze podatników. Po co wyjazd do Rumunii? Przecież nie przyniosło nam to
ŻADNYCH korzyści. Inwestorów tak jak nie było tak i nie ma. To jakaś
paranoja. Mieszkańcy są ciągle karmieni jakąś propagandą. Coraz bardziej
dochodzę do wniosku, że ZG to prowincjonalna wiocha, na której nic się nie
dzieje. Jak widać pozostaje nam podniecanie się nowymi ławeczkami
koło „Palmiarni”, super hiper imprezą jaką są „Zmagania miast”, zakupem koszy
na śmieci przez ZGKiM, kolejnymi sprawami sądowymi, kamieniami na deptaku,
które mają symbolizować stare mury obronne. Przecież to wszystko jest
żałosne. Chyba naprawdę stajemy się miastem powiatowym, a o wojewódzkości
możemy zapomnieć. A co wy o tym sądzicie? Bo mnie tegoroczne inwestycje jakoś
nie przekonują.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: Inwestycje??? IP: *.ztpnet.pl 27.07.04, 00:16
      Mnie to juz przestaje powoli poruszać , jestesmy prowincją niestety , Gorzow
      zabral nam wiele i nie o animozje mi tu chodzi ... nie wiem w czym tkwi bląd ,
      tzn domyslam się ale nie wierze ze cos sie zmieni chociaz chcialabym , i nie
      tylko ja na pewno a co do inwestycji to tez nie iwdzę żadnych zapewniających
      jakikolwiek rozwoj naszego miasta ,eh rece opadaja ...
      • marcin_zielonagora Re: Inwestycje??? 27.07.04, 00:24
        U nas wolą się tylko kłócić niż coś budować, no chyba że kolejne hipermarkety.
        A to przyśpieszenie w rozwoju Gorzowa wynika tylko z tego faktu, że mają
        dobrego gospodarza, nam tego brakuje.
      • apas Re: Inwestycje??? 27.07.04, 00:35
        Inwestycje to klucz do sukcesu.Wystarczy porównać jaki procent budżetu
        przeznacza Gorzów na inwestycje a jaki Zielona Góra.Gorzów bije nas na głowę.No
        i oczywiście w co się inwestuje ale tego nie muszę komentować wystarczy
        poczytać gazete.Masz racje Ewa ręce opadają
        • marcin_zielonagora Re: Inwestycje??? 27.07.04, 00:42
          To że Gorzów więcej procentowo inwestuje nie wynika z tego, że jest bogatszy,
          ale z tego, że władze są gospodarne i oszczędzają na wydatkach konsumpcyjnych,
          a więcej dają na inwestycje, i to się im właśnie opłaca. A u nas? Lepiej tego
          nie komentować, po co się niepotrzebnie denerwować.
    • marcin_zielonagora Re: Inwestycje??? 27.07.04, 00:57
      I jeszcze jedno, nie wiem czym się władze miasta podniecają, że przeważająca
      część inwestycji jest realizowana terminowo? Przecież tak powinno być, bo
      pieniądze są z tegorocznego budżetu. I poza tym chyba nie jest trudno terminowo
      realizować tak marne inwestycje.
    • Gość: maciek Re: Inwestycje??? IP: *.ztpnet.pl 29.07.04, 19:34
      Zgadzam sie w 100%.
      • Gość: Bip Re: Inwestycje??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 09:02
        marcin_zielonagora : zgadzam się także i także w 100%


        Załosne jest to co się dzieje !
        • Gość: michu Re: Inwestycje??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.07.04, 10:09
          Jak to sie nic nie dzieje ?? Z tego co wiem to ma byc jakis zaklad z surowkami
          dla pan po 50tce, maja stawiac fabryke kosmetykow czy cos takiego, LUMEL sie
          robuduje w Zielonej. Bywalo gorzej
          • marcin_zielonagora Re: Inwestycje??? 30.07.04, 10:38
            Chodziło mi tylko i wyłącznie o inwestycje miejskie, a nie prywatne. W tej
            kwestii ZG jest daleko w tyle za innymi miastami. Nie rozwijamy się pod tym
            względem, cały czas jesteśmy z tyłu. Te inwestycje miejskie nie powodują, że ZG
            jest atrakcyjniejsza dla inwestorów, ani nie dodają rozgłosu naszemu miastu
            itd. Masz rację, że w prywatnych inwestycjach coś się rusza, ale wątek dotyczy
            zupełnie czegoś innego, a mianowicie nędzy jaka panuje w inwestycjach
            miejskich, którymi tak się szczycą władze miasta.
            • Gość: michu Re: Inwestycje??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.07.04, 09:28
              marcin_zielonagora napisał:

              > Chodziło mi tylko i wyłącznie o inwestycje miejskie, a nie prywatne.

              Jezeli oto chodzi to cos slyszalem o kanalizacji w miescie i chyba w gminie
              swidnica, za jakies 150mln zl
    • Gość: urwis Inwestycje??? - celne uwagi marcina_zielonagora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 14:36
      Uwagi marcina_ są bardzo trafne. Dołączam do nich parę swoich refleksji.

      1. Nasze miasto od początku transformacji NIE miało i nadal nie ma gospodarza,
      czyli dobrej władzy, dotyczy to zarówno prezydentów jak i rad mieskich (chociaż
      wśród radnych były i są osoby dobrze spełniające swój mandat radnego).
      Brak przywódcy skutkował brakiem wizji rozwoju. Zdolność do stworzenia takiej
      wizji to nie jest jakieś magiczne nawiedzenie, lecz systematyczna praca umysłu
      lub raczej zespołu umysłów. Budowanie wizji to również sprawa otwartości na inne
      osoby i ich oceny czy pomysły. Po prostu muszą istnieć w mieście grupy osób,
      muszą być liderzy - ludzie z otwartymi głowami, muszą istnieć miejsca spotkań,
      musi być odpowiedni klimat do dialogu. Żaden z tych warunków nie był i nie jest
      spełniany. Dzieje się tak zresztą nie tylko w Zielonej Górze, ale z pewnymi
      wyjątkami w całej Polsce. Próby budowania takich klimatów w Zielonej Górze
      owszem były, ale nic z tego nie wyszło. Mieszkańcy wybierali demagogów
      partyjnych, oddawali swoje nadzieje w ręce i czekali ... na Godota.

      2. Tym którzy myślą, ze w Gorzowie jest lepiej proponuję po prostu porozmawiać z
      gorzowianami. Wcale nie jest lepiej, jest podobnie jak tu w ZGÓrze. Taka
      inwestycja jak osławiona Słowianka, do której trzeba dopłacać parę milionów zł
      roczne z budżetu miejskiego, w moim przekonaniu jest kulą u nogi, a nie dobrym
      przykładem na inwestycje. Dobra inwestycja to taka, która spełnia jakąś
      pożyteczną funkcję publiczną i do której nie trzeba dopłacać po jej uruchomieniu
      z wydatków na eksploatację. TO JEST AKSJOMAT. Schodzenie z kosztów. Tego
      niestety nikt nie traktuje poważnie w samorządzie.

      3. Przejdźmy do spraw personalnych - za sprawy inwestycji odpowiada
      wice-rezydent (rezydent - bo rezydowanie jest jego pasją) Janusz Lewicki
      "Levi-Strauss". Do pomocy ma wybitne naczelniczki specjalistki - ob-Łowiejkową i
      Makarską (krewną Bambrowicza - 'wybitnego specjalistę od rozwoju'), a także
      Szczepaniaka czy Szczepańskiego. I co się dzieje ? Ano nic się nie dzieje. Bo
      nie może się dziać. Dlaczego ? Ponieważ Levi-Strauss jest nominatem z klucza
      partyjnego, protegowanym eksposła Jankowskiego. Jest niby specjalistą od
      drogownictwa i zapowiadał, ze będzie dobrze z drogami miejskimi. Spróbuj
      przejechać się Westerplatte bez wpadania na włazy do kanalizacji miejskiej. A
      przecież to główna ulica miasta. O przejeździe ulicą Batorego do hipermarketów
      bez wpadania na te pięć centymetrów poniżej poziomu ulicy włazy można sobie
      pomarzyć. A przecież to jest drobne piwo. Jeżeli małych rzeczy się nie dostrzega
      i nie rozwiązuje, to jak ma być rozwiązywana sprawa ze sprawami wymagającymi
      wyobraźni i twórczości. Do tego niestety nie wystarczy lizusowskie strzyżenie
      uszami do pani prezydent, czy schizofrenoidalne pieprzenie o założeniu
      Konstancina-Jeziornej w Ochli.

      4. Spora część kiepskich warunków do działania jest obiektywna, zewnętrzna i
      leży po stronie władz III RP, które robią wszystko, aby z samorządów doić kasę.
      Jest cała mas absurdalnych przepisów, które tłumią pożyteczne inicjatywy
      lokalne, robi to parlament i rząd, przy akceptacji rezydenta Kwaśniewskiego.
      Takim absurdem jest np. długość kadencji prezydentów, burmistrzów i wójtów. W
      moim przekonaniu powinna ona trwać co najmniej 6 lat. W Niemczech Wschodnich
      burmistrzowie sprawują władzę 8 lat. W cyklu 4 letnim cały czas mamy igrzyska
      polityczne. Nowy prezydent 2 lata uczy się swojej funkcji, a w następnych 2
      latach już musi zabiegać o głosy w nadchodzącej kampanii wyborczej, co wiąże się
      z niepodejmowaniem decyzji niepopularnych, a takimi są zwykle decyzje o
      inwestycjach, gdyż obciążają one budżet gminy i nie trafiają na socjal, czyli do
      kieszeni klienteli wyborczej. A to jest sednem sprawy.

      5. Co w takim układzie robić? Organizować się, uczyć się, patrzeć na ręce władzy
      i zadawać jej niewygodne pytania. Władzy - to nie tylko urzędnikom z UM, lecz
      także radnym. Oni też odpowiadają za "klimat zaduchy" w mieście. Pozdrawiam
      • marcin_zielonagora Re: Inwestycje??? - celne uwagi marcina_zielonag 30.07.04, 15:05
        Wina leży (tak jak napisałeś) po obu stronach: Urząd Miasta i Rada Miasta.
        Wielu ludzi, którzy się tam znaleźli, nie powinni się zabierać do podejmowania
        decyzji. Kiedy w końcu trafimy na dobrego gospodarza.
        • tezgucio Re: Inwestycje??? - celne uwagi marcina_zielonag 03.08.04, 00:18
          marcin_zielonagora napisał:
          > Wina leży (tak jak napisałeś) po obu stronach: Urząd Miasta i Rada Miasta.
          > Wielu ludzi, którzy się tam znaleźli, nie powinni się zabierać do
          podejmowania
          > decyzji. Kiedy w końcu trafimy na dobrego gospodarza.
          Ja nie dożyję, ale Ty masz szansę.
      • Gość: patriota brak patriotyzmu IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 31.07.04, 18:54
        po objęciu władzy dobór współpracowników jest partyjny, jak za dawnych dobrych
        lat.Myśli się o tym , czym zwabić wyborcę a nie co jest ważne dla miasta.
        Celem jestem ja a nie moje miasto, brak patriotyzmu.
        Może doczekamy sytuacji takiej : "jestem waszym prezydentem przez tą jedną
        kadencję i potem odchodzę, ale uważam, że ... są bardzo ważne, zrobię wszystko
        aby nad tym popracować, nawet jeśli mnie znienawidzicie, tak mi ..."
      • tezgucio Re: Inwestycje??? - celne uwagi marcina_zielonag 03.08.04, 00:28
        Gość portalu: urwis napisał(a):
        > Uwagi marcina_ są bardzo trafne. Dołączam do nich parę swoich refleksji.
        > 1. Nasze miasto od początku transformacji NIE miało i nadal nie ma gospodarza,
        > czyli dobrej władzy, dotyczy to zarówno prezydentów jak i rad mieskich
        > (chociaż wśród radnych były i są osoby dobrze spełniające swój mandat
        > radnego). (...)
        Dobry gospodarz? A co to za dziwo?

        > 2. Tym którzy myślą, ze w Gorzowie jest lepiej proponuję po prostu
        > porozmawiać z gorzowianami. Wcale nie jest lepiej, jest podobnie jak tu w
        > ZGÓrze. (...) Schodzenie z kosztów. Tego niestety nikt nie traktuje poważnie
        > w samorządzie.
        Hasło "Po co przecież to nie nasze?" mimo upływu lat nie traci ze swej
        aktualności.

        > 3. Przejdźmy do spraw personalnych - za sprawy inwestycji odpowiada
        > wice-rezydent (rezydent - bo rezydowanie jest jego pasją) Janusz Lewicki
        > "Levi-Strauss". Do pomocy ma wybitne naczelniczki specjalistki - ob-
        > Łowiejkową i Makarską (krewną Bambrowicza - 'wybitnego specjalistę od
        > rozwoju'), a także Szczepaniaka czy Szczepańskiego. I co się dzieje ? Ano nic
        > się nie dzieje. Bo nie może się dziać. Dlaczego ? Ponieważ Levi-Strauss jest
        > nominatem z klucza partyjnego, protegowanym eksposła Jankowskiego. Jest niby
        > specjalistą od drogownictwa i zapowiadał, ze będzie dobrze z drogami
        > miejskimi. (..) Jeżeli małych rzeczy się nie dostrzega
        > i nie rozwiązuje, to jak ma być rozwiązywana sprawa ze sprawami wymagającymi
        > wyobraźni i twórczości. Do tego niestety nie wystarczy lizusowskie strzyżenie
        > uszami do pani prezydent, czy schizofrenoidalne pieprzenie o założeniu
        > Konstancina-Jeziornej w Ochli.
        Cytat nieco dłuższy, ale niestety usprawiedliwony. Ci ludzie to ... . Brak mi
        odpowiednich w miarę cenzuralnych słów. Urzędasy w najgorszym tego słowa
        znaczeniu.

        > 4. (...)
        Na to za wcześnie. Do tego musimy (jako społeczeństwo)jeszcze dojrzeć.
        > 5. Co w takim układzie robić? (...)zadawać jej niewygodne pytania. Władzy -
        > to nie tylko urzędnikom z UM, lecz także radnym. Oni też odpowiadają
        > za "klimat zaduchy" w mieście.
        Co bysmy zrobili bez mediów? ;o(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka