Gość: RIKI
IP: *.gorzow.mm.pl
17.08.04, 22:06
W trakcie weekendu mialem nieprzyjemnosc odwiedzic smrodliwy, zielonogorski
grodek. Wjechalem od strony Sulechowskiej na jakies rondko i skrecilem w
prawo.
Chcialem dotrzec do Hotelu (buhahahaha, chyba powinien nazywac sie
chlewikiem)
Staromiejskiego (czyzby zielona gora kiedys byla miastem, czy to tesknota za
nieznanym?). Po przejechaniu kilkuset metrow odnioslkem wrazenie, ze oddalam
sie od tzw. centrum. Zadzwonilem wiec do znajomego, zeby mnie oswiecil w
kwestii lokalizacji tego "hotelu". Rozmowa nasza trwala moze niecala minute
i... zatrzymalem sie w lesie na wyjezdzie z zielonej gory. Tak wlasnie
wyglada
wasza wies zielonogorskie pacholki. Od dzis bede w ramach promocji lansowal
haslo: ZIELONA GORA - "MIASTO" BYCZE, CZTERY DOMY, DWIE ULICE. Buhahahahah.