Gość: Obserwator
IP: *.zielman.pl
03.09.04, 20:36
Mnie tam nie było, nie znam dokumentacji, którą sporządziła komisja. Moją
ocenę oprę na artykule prasowym, wg którego nauczyciele zarzucili swojemu
przełożonemu, że "obraża ich przy uczniach". Dla mnie obrażanie to poniżanie
i pogarda człowieka wobec otoczenia. Jeżeli w takiej sytuacji komisja
stwierdza, że nic złego w zasadzie się nie stało to zastanawiam się skąd
bierze się taka postawa wobec zła? Obyśmy w niedługim czasie
nie "konsumowali" negatywych skutków takich postaw.