Gość: gmh31
IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl
18.09.04, 22:02
GL pięknie opisuje "Bal pod palmą"
Prezydencki bankiet odbył się w zielonogórskiej Palmiarni. Lubuskie
osobistości tam były i wino piły, do czego zachęcał je aktor Marek Kondrat.
Bankiet wydawany podczas Winobrania przez zielonogórskiego prezydenta to już
tradycja święta miasta. Ubiegłoroczną imprezę popsuła polityka. - Wtedy nie
wiadomo było, czy lewica udzieli absolutorium prawicowej pani prezydent.
Dlatego na sali znaleźli się tylko ludzie blisko z nią związani, najbliższe
grono Bożeny Ronowicz. W sumie około 50 osób. O 22.00 obsługa mogła gasić
światło, bo sala już opustoszała - wspomina uczestnik ubiegłorocznego
bankietu.
Tegoroczna impreza, która odbyła się w Palmiarni przed tygodniem, była
zupełnie inna. 250 gości - z lewicy, prawicy, firm i urzędów - przyjęło
zaproszenie pani prezydent i ING Banku Śląskiego, który był
współorganizatorem bankietu. Dzięki temu na sali zjawiła się reklamowa twarz
banku - aktor Marek Kondrat.
....
Pełna elegancja
Prezydent Bożena Ronowicz na oficjalnych imprezach występowała dotąd w
granatowej sukience. Na swoim bankiecie pokazała jednak kobiecą naturę -
zamiast granatowego "mundurka” włożyła sukienkę do kolan. W kolorze kości
słoniowej, w czarną kratkę, na której wyszyto różowe i brązowe kwiaty. Do
tego lakierowany pasek w talii, na nogach lakierki na płaskim obcasie. -
Sukienka pochodzi z zielonogórskiego sklepu - zdradziła.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że pani prezydent bardzo nie lubi chodzić
po sklepach i tracić czasu w przymierzalniach, dlatego zwykle za jednym
zamachem kupuje kilka strojów."
Jak miło, ciekawe jak ten artykuł przyjęli czytelnicy, teoria kalego jest
niedościgniona, a kto z forumowych dyżurnych dostąpił zaszczytu ?