Gość: Szprotex
IP: *.kghm.pl
22.04.02, 09:06
Uff...
ZKZ wygrał w pojednynku na szczycie I ligi żużlowej
z Rybnickimi Rekinami.
Chociaż nie miałem przyjemności oglądać na żywo
lecz słuchać relacji za pośrednictwem radia
dostarczył mi (jak i pewnie wielu innym) sporo emocji.
Pytanie czy gdyby nie wylkuczenia Węgrzyka oraz niezdolność
do dalszej jazdy M.Karlssona poszło by tak łatwo.
Więcej spowdziewałem się po Ł.Romanku (w kontekscie jego czwartkowego
występu na torze prz Wrocławskiej).
Zaskoczył A.Pawliczek, którego pamiętam z ubiegłorocznego barażu z Unią Leszno
jako niezbt silny punkt swojej drużyny - a tu masz, wczoraj najlepszy
w ekipie Grabowskiego.
A gdyby nie punkty Stojanowskiego i Kłopota - czy wszystko by zagrało
w tym dziwnym zestawieniu zielonogórskiej drużyny??