Dodaj do ulubionych

Lubuski poczet władców

IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.04, 19:16
Czyzby Pani Beata Walocha byla az tak do cna jest przesiaknieta komunistyczna
propaganda, ze spod reki nie moze jej wyjsc, ze to byli SLASCY wladcy i ze
poczet dotyczy konkretnie SLASKIEJ czesci wojewodztwa?
Jak to w ogole koresponduje z trescia artykulu o edukacyjnym charakterze
wystawy?
Propagandzisci z KW PZPR zacieraja zapewne rece z radosci.
To ma byc rzetelne i uczciwe dziennikarstwo?
Niech sie Pani wstydzi !!!
Laskawczyni wielka zdobyla sie jedynie na umieszczenie na koncu tytulu
wystawy. Dzieki chocby i za to.
Obserwuj wątek
    • Gość: warszawiak To świetna wiadomość ! IP: *.acn.waw.pl 20.10.04, 21:33
      Bardzo się cieszę z tego pocztu, a zwłaszcza z faktu, że jest on częścią
      wystawy stałej. Trzeba przypominać, że całe dzisiejsze Lubuskie wchodziło w
      skład monarchii piastowskiej, a południowa część województwa (po Sulechów i
      Krosno Odrzańskie) to historyczny Śląsk, gdzie jeszcze w XV wieku rządzili
      Piastowie. Pozdrawiam !
      • cancro Re: Piastowie śląscy 23.10.04, 10:56
        Gość portalu: warszawiak napisał(a):

        > Trzeba przypominać, że całe dzisiejsze Lubuskie wchodziło w
        > skład monarchii piastowskiej, a południowa część województwa (po Sulechów i
        > Krosno Odrzańskie) to historyczny Śląsk, gdzie jeszcze w XV wieku rządzili
        > Piastowie. Pozdrawiam !

        Piastowie na Śląsku przeżyli Piastów w Polsce o ponad 300 lat! Ostatni Piast w
        Polsce - Kazimierz Wielki zmarł w 1370 r, na tomiast osttni Piast na Śląsku -
        książę brzsko - legnicki Jerzy Wilchelm zmarł w wieku 16 lat, w 1675 roku, a
        więc pod koniec XVII wieku! Trzeba także pamiętać, że jego siostra Karolina
        przeżyła go o ponad 30 lat. Niestety, koleje losu sprawiły, że nie mogła
        sprawować władzy po swym bracie. Zmarła we Wrocławiu i została pochowana w
        Trzebnicy, w sanktuarium świętej Jadwigi, u stóp jej sarkofagu. Tam też można do
        dziś podziwiać jej alabastrowe popiersie.
    • croolick Re: Lubuski poczet władców 20.10.04, 21:52
      Gość portalu: a napisał(a):

      > Czyzby Pani Beata Walocha byla az tak do cna jest przesiaknieta komunistyczna
      > propaganda, ze spod reki nie moze jej wyjsc, ze to byli SLASCY wladcy i ze
      > poczet dotyczy konkretnie SLASKIEJ czesci wojewodztwa?
      > Jak to w ogole koresponduje z trescia artykulu o edukacyjnym charakterze
      > wystawy?
      > Propagandzisci z KW PZPR zacieraja zapewne rece z radosci.
      > To ma byc rzetelne i uczciwe dziennikarstwo?
      > Niech sie Pani wstydzi !!!
      > Laskawczyni wielka zdobyla sie jedynie na umieszczenie na koncu tytulu
      > wystawy. Dzieki chocby i za to.

      Wlasnie, wlasnie! Mialem napisac podobny komentarz ale "a" mnie wyreczyl.
      Okreslenie "Slask" jest chyba na cenzurowanym w Zachodniej, ktora kontynuuje
      propagande ahistoryczna rodem z PRL, indoktrynujac w kwesti wydumanej
      "lubuskosci" i "historii lubuskiej". Mnie rozbawil tez tekst: "...herbów
      najważniejszych w dawnych czasach miast: Kożuchowa, Zielonej Góry, Głogowa i
      Żagania." - ze Kozuchow, Glogow, i Zagan to rozumiem ale Zielona Gora??? Z calym
      szacunkiem ale do waznych miast na Slasku w sredniowieczu Zielona Gora na pewno
      nie nalezala.
      • broneknotgeld Re: Lubuski poczet władców 20.10.04, 23:40
        Se ta wystawa łoglondnońć musza
        Możno tam znojda ksiyńcia Lubusza.
      • Gość: ja Re: Lubuski poczet władców IP: *.us 20.10.04, 23:58
        do crolicka, który zauważył: Okreslenie "Slask" jest chyba na cenzurowanym w
        Zachodniej, ktora kontynuuje
        > propagande ahistoryczna rodem z PRL, indoktrynujac w kwesti wydumanej
        > "lubuskosci" i "historii lubuskiej". Mnie rozbawil tez tekst: "...herbów
        > najważniejszych w dawnych czasach miast: Kożuchowa, Zielonej Góry, Głogowa i
        > Żagania." - ze Kozuchow, Glogow, i Zagan to rozumiem ale Zielona Gora??? Z
        calym szacunkiem ale do waznych miast na Slasku w sredniowieczu Zielona Gora na
        pewno nie nalezala.
        Jak zwykle się czepiasz, a nawet celowo upawiasz antyzielonogórska propagandę.
        Nie należała do najważniejszych miast na Śląsku, ale poczet i tekst nie dotyczy
        całego Śląska tylko księstwa Głogowskiego. Była istotnym osrodkiem, chociaż
        daleko w tyle za Głogowem, Żaganiem i Kożuchowem.
        Bardziej bym się spodziewał, że się rozindyczysz na Śląsk Lubuski, czyli
        absolutnie idiotyczne określenie.

    • Gość: cancro Re: Lubuski poczet władców IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 21.10.04, 08:53
      Dobre! Najlepsze o Janie II który " postradał zmysły, gdy dowiedział się, że
      jego brat, zmarł z głodu zamknięty w wieży." Można było oszaleć, ba! nawet
      dostać schizofrenii, tym bardziej, że to z rozkazu właśnie Jana II, jego brat
      Baltazar został zamknięty w istniejącej do dziś wieży głodowej w Przewozie. A
      poważnie, przydomek szalony (a właść. "Dziki" - niem. der Wilde) nadali mu
      żagańscy Augustianie. Ostatni książę żagański sprawował władzę w okresie wojen
      husyckich, które ogarnęły także Śląsk. Niestety, ostatni żagański piastowicz
      stanął po niewłaściwej, bo przegranej stronie. Co więcej zadłużył się - wiadomo,
      prowadzenie wojny kosztuje. Potrzebując pieniedzy bardzo chętnie zaglądał do
      szkatuły zakonników. Gdy łagodna perswazja była nieskuteczna, stać go było na
      to, aby opornego opata przepędzić nago przez całe miasto, siekąc go rózgami po
      nogach. Pamiętając, że jedynymi uczonymi w piśmie w tamtym okresie byli właśnie
      zakonnicy, którzy spisywali także kroniki, nie można się dziwić, że takie
      postępowanie księcia uznali za objaw szaleństwa, stąd ten przydomek. Jednak
      nawet tak radykalne środki nie pozwoliły Janowi zachować żagańskiego tronu. Dług
      był tak wielki, że musiał sprzedać księstwo saskim książętom - Albrechtowi i
      Zygfrydowi - stąd na herbie miasta nadanym przez Rudolfa II widnieją dwa saskie
      lwy. Sam Jan dokonał swoich dni na łaskawym chlebie swej żony księżniczki
      ścinawskiej. Po śmierci spoczął w krypcie kościoła parafialnego w Wołowoie,
      gdzie spoczywa do dziś. Tam także można zobaczyć jego portret. Osobie Jana II
      została poświęcona monografia (niestety, nie pamiętam autora), która na
      Uniwersytecie Wrocłaskim została obroniona jako praca doktorska.
      co do reszty artykułu pragne podziękować Pani redaktor za takie wypełnienie
      misji edukacyjnej mediów. Radzę zmienić specjalizację. Może naczelny utworzy dla
      pani dział bajek dla dzieci?
      W tym artykule niemal wszystko jest do przysłowiowej "bani". Oprócz rozpaczy
      Jana II inne absurdy zawarte w artykule obśmiali już inni forumowicze. Z
      pozostałych godny tego zabiegu jet niewątpliwie "Śląsk Lubuski" - Ziemia Lubuska
      była częścią Śląska - inaczej Rogatka nie miałby prawa jej sprzedać. Rad bym
      także poznać choć z imienia przynajmniej jednego "lubuskiego władcę" (vide tytuł).
      Nie wiem czemu innemu, niż złej woli przypisać nie pierwsze zresztą dyletanctwo
      dziennikarza GW. Sądzę, że sprawa jest znacznie szersza niż lenistwo pani
      redaktor, która relację z niewątpliwie ciekawej i potrzebnej wystawy pisała
      zapewne we własnej łazience, kończąc makijaż. Skądś musiała mieć te rewelacje o
      Janie II, Śląsku Lubuskim, czy podobnych bzdetach? Az boję się pomyśleć skąd te
      sensacje mogły wycieknąć do najpoważniejszej gazety w Polsce!
    • Gość: tej Re: Lubuski poczet władców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 14:50
      Redaktorzy GW nigdy tu nie świecili kompetencją i samodzielnością. Moze dlatego
      że dobre kontakty z szefami muzelników dają korzyści. Nie czepiała bym się
      nieszczęsnej dziennikarzyny. Przyjrzyjcie się - wydawanemu przez Toczeskiego -
      Museionowi. Pismo jak biuletyn KW (dawne dobre czasy Pana Dyrektora z okresu
      szefowania Komisju
      scigania Zbrodni Hitlerowskich)- w tym piśmie podstawa to zdjecia Pana
      Dyrektora z kolejnymi politykami i urzędasami, przy każdej możliwej okazji i
      braku okazji oraz "madre" i "naukowe" rozwazania o "Śląsku Lubuskim" - to nie
      wymysł dziennikarki Walochy tylko dr Toczewskiego.
      Mnie nurtuje cos innego - dlaczego zlecenie z muzeum otrzymala właśnie artystka
      Bierwiaczonek. Dlatego że jest z grupy znajomkow Toczewskiego? Dlaczego
      wydawaniu publicznej kasy nie towarzyszą konkursy, przejrzystość w wyborze
      zleceniobiorców? Zwłaszcza że wydawanie naszej kasy po kolegach w praktyce Pana
      Dyrektora Toczeskiego jest normą - zwłaszcza na swoich dawnych "towarzyszy" -
      płyta dla partyjnego betona i nadzorcy "Gazety Lubuskiej" Olasa, medale dla
      partyjnego propagandzisty Ankiewicza. Listę tę można by długo ciągnąć.
      PS. A jakość artstyczna tych portretów jest gorzej niż tragiczna - rzeczywiście
      taka jak fach pani "artystki" - jak z policyjnych portretów pamięciowych.











Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka