Gość: etyka,etyka...
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
24.07.05, 20:45
"Do 1989 r. zgodę na to, co możne drukować wydawał Urząd Kontroli Publikacji
i Widowisk [cezura - przyp.red.]. Pamiętam jak cenzor w redakcji Gazety
Lubuskiej miał swój pokój i do każdej strony przykładał pieczątkę. Drukarnia
była chroniona, teraz nie ma takich przepisów - tłumaczy Rataj".
Ten facet jeszcze nie zauważył,że żyje już w innym państwie niż to, które tak
dobrze zapamietał!