Dodaj do ulubionych

ZG/GW:pytanie.

31.08.05, 09:38
Czy wyobrażacie sobie coś, co jednak zintegrowało by Gorzów Wielkopolski i
Zieloną Górę?. W jakikolwiek sensie.
Nie piszcie, proszę, że to niemożliwe: to już było. Napiszcie, w jaki sposób
mogłoby być możliwe.
Z góry (z zielonej ;-))dziękuję za rozsądne wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Alezja Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.08.05, 10:11
      Szczerze mówiąc to chyba nie ma takiej szansy, zbyt duże różnice interesów
      nawet nie tyle mieszkańców, co "grup trzymających władzę i pieniądze".
      Możliwości na pogodzenie są chyba, niestety, dwie albo likwidacja województwa,
      lub powstanie dwóch nowych w oparciu o GW i ZG. Jak narazie przypomina to walkę
      o wszystko, czasami już wbrew jakimkolwiek racjonalnym przesłankom. Dla mnie
      ten "ostatni" podział administracyjny nie był najszczęśliwszy i to nie tylko w
      wypadku woj.lubuskiego.
      T.N.
      • pomruk Re: ZG/GW:pytanie. 31.08.05, 10:20
        No to chyba już jakąś możliwość znależliśmy: skoro małe szanse na województwa
        gorzowskie i zielonogórskie, to może wspolny front na utrzymanie lubuskiego
        (wiem, wiem, wielu nie wierzy w lubuskie, inni widzą szansę w rozpadzie jego).
        PS. ale błagam, nie zaczynajmy znów dyskusji "czy słowo "lubuskie" ma sens". To
        już było. Napiszmy coś nowego.
      • pomruk Re: ZG/GW:pytanie. 31.08.05, 10:25
        Gość portalu: Alezja napisał(a):

        > Szczerze mówiąc to chyba nie ma takiej szansy, zbyt duże różnice interesów
        > nawet nie tyle mieszkańców, co "grup trzymających władzę i pieniądze".

        Ano właśnie: następna szansa: grupy trzymające władzę się zmieniają, a
        trzymające pieniądze natychmiast zmienią front, gdy im się to opłaci. Pytanie:
        kiedy się opłaci?
        • Gość: zg Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.ztpnet.pl 31.08.05, 14:12
          Jedyne co moglo by zintegrowac GW i ZG to wspolna walka o LUBUSKIE.
          Dobrym poczatkiem jest S3.
          PZDR
          • Gość: kler Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.08.05, 14:21
            W ZG wybudować tory tramwajowe i basen. W gorzowie porządny Ratusz. Zlikwidować
            woj lubuskie oraz sekcje zuzlowe w obu miastach.

            wtedy brak konfliktów przyniesie przyjazn ;)

            kler

            aha i jeszcze tv w gorzowie tez zlikwidowac. no i zielonogórskie kabarety
            wsadzic do więzienia.
            • Gość: Żaranin Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 14:25
              Dobrze powiedziane Kler.
              Zlikwidować lubuskie, gorzów wtedy będzie w wielkopolskim, zielona w dolnośląskim.
              Koniec wojny i święty spokój!!!!!!!!!
              Pozdrowienia
    • jany44 Re: ZG/GW:pytanie. 31.08.05, 14:38
      Moim skromnym zdaniem zakonczyc 50-letnie spory moze tylko utworzenie JEDNEGO
      WSPÓLNEGO KLUBU ZUZLOWEGO (nazwa do ustalenia w konkursie) w którym bylby staly
      parytet: polowa zawodników z ZG i polowa z Gorzowa. Mecze rozgrywano by przez
      pól sezonu tu a przez nastepne tam. Wtedy nienawisc przeszlaby na zewnatrz na
      konkurentów z ligi. Ale moze ja jestem tylko marzycielem i w dodatku
      niepoprawnym. Pozdrawiam wszystkich Gorzowian. Berni.
      • fars Re: ZG/GW:pytanie. 31.08.05, 16:42
        popieram, w innym przypadku będziemy mieli derby drugoligowe
    • Gość: TikTak Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.08.05, 15:22
      Najbardziej zintegrowałby ludzi dobrobyt. Zmniejszyłoby to ogólnospołeczną
      frustrację. Mniej stresów, mniej waśni.
      • Gość: Alezja Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.08.05, 16:39
        Zgadzam się z Tiktak-iem. Teoretycznie pomóc mogłyby jeszcze jakieś duże
        inwestycje na terenie województwa które wymagałyby współpracy obu "ośrodków". A
        na marginesie do Pomruka, poruszasz ciekawe problemy, jeśli chodzi o "ludzi
        zbytecznych" polecam Jeremy Rifkin "Koniec Pracy", a jeśli chodzi o nasze
        dyskuje "ekonomiczne" to ciekawą pozycją (przynajmniej dla mnie)
        jest "Regulowana gospodarka rynkowa" pod red. Urszuli Kaliny-Prasznic. Jestem
        ciekaw jak ocenisz te książki, jeżeli zainteresują Ciebie, służę dalszą
        bibliografią.
        T.N.
        • pomruk Re: ZG/GW:pytanie. 31.08.05, 16:53
          Na marginesie: Ryfkina znam z omówień, w oryginale nie czytałem.
          Ciekawe tematy mają to do siebie, że oddźwięk internautów jakby mniejszy... ;-).
          Ale ja i nie bez winy: do tej pory nie wiem, co napisać na zainicjowany przez
          mnie wątek o ludziach "niepotrzebnych"...
          • Gość: Alezja Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.08.05, 20:20
            Co do ciekawych tematów zgadzam się w zupełności. Zauważyłem pewną zależność
            czym "ambitniejszy" temat tym mniej rozmówców. Po moich dotychczasowych
            doświadczeniach na forach i próbach poruszania "ważnych tematów" mam chwilowo
            dość produkowania jakiś bardziej spójnych i merytorycznych uwag bo zaraz
            obrywam w sposób nijak mający się do poruszanej tematyki, więc wolę być
            tu "konsumentem" a nie "producentem" uwag. Zrezygnowałem również z podpisywania
            się imieniem i nazwiskiem i broń Boże wspomnień o moim startowaniu do sejmu. Na
            temat który poruszyłeś, a w zasadzie na wszystkie tematy jest w cholerę
            książek, ostatnie pół roku ślęczałem jako magazynier w bibliotece, właśnie po
            to by ją przegrzebać (uniwersytecka- dawne WSP)Niezbicie z większości wynika,
            że kierunek którym idziemy- neoliberalizm to ślepa uliczka i rozwiązaniem tych
            problemów, o których rozmawiamy, może być zmiana celów gospodarki "reganizmu" i
            stworzenie spójnej mieszanej gospodarki centralno-wolnorynkowej, ale to tak na
            marginesie. Co do województwa, cóż jeszcze w jakimś zakresie pomóc może dalsze
            rozwijanie samorządów, bo atomizacja doprowadzi do tego, że główne ośrodki nie
            będą się miały o co bić, lub ponowna centralizacja. Różnice interesów na
            poziomie mieszkańców dotyczą "patriotyzmu lokalnego" i rywalizacji nie mającej
            żadnych przesłanek merytorycznych a tylko emocjonalne. Na poziomie władz opiera
            się o dostęp do funkcji i środków. Każde z tych miast to potencjalni wyborcy,
            więc nikt nie ryzykuje prowadzenia "sprawiedliwej" polityki ale ładuje w miasto
            z którego został wybrany, żeby mieć szansę na reelekcję. Inna sprawa, że nikt
            nie ma tak naprawdę spójnego pomysłu co tu wogóle można robić, więc do rangi
            problemu urasta coś co powinno być drobnostką, czyli droga. Wychodzi na to że
            życie lub przeżycie dużej części regionu zależy od kawałka asfaltu.
            Obawiam się, ze racjonalne rozwiązania zależą wyłącznie od centralnej polityki
            państwa. Dotychczasowe doświadczenia wykazują, że w zasadzie prawie każda
            reforma terytorialna i samorządowa zamiast zmniejszać to zwiększa koszty
            administracji i koszty pośrednie dla obywateli związane z czasochłonnościa
            załatwiania spraw w urzędach. Ja jak mam iść coś załatwić do urzędu to dostaję
            bólu żebów z nerwów. Osobiście nie widzę sensu likwidacji województwa,
            przynajmniej w oparciu o dzisiejszą moją wiedzę.
            T.N.
            • pomruk Re: ZG/GW:pytanie. 31.08.05, 20:30
              A wiesz, że w niektórych sprawach nie zgadzam się z Tobą? Ale przyjemnie
              porozmawiać. Niestety, juz nie mam naprawdę czasu, sorry. Teraz tak z doskoku
              dopadam kompa. I to chyba wytłumaczenie internautów: łatwiej odpowiedzieć na
              post "a X to zupełna d..a", niż ślęczeć nad trzema ekranami, by potem przez trzy
              dni zbierać materiały źródłowe do odpowiedzi, której nikt nie przeczyta, bo to
              już minęło...
              • Gość: Alezja Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.09.05, 08:41
                Pomruk, dzięki Bogu, że nie zgadzamy się z sobą we wszystkim, dzięki temu
                możemy dyskutować. Gdybyśmy się zgadzali, to moglibyśmy założyć, co
                najwyżej, "kółko wzajemnej adoracji" i zaziewalibyśmy się z nudów. Właśnie dla
                dyskusji tutaj jestem, bo to rozwija i pozwala weryfikować własne poglądy. Nikt
                z nas nie jest nieomylny i warto sięuczyć od innych. Kto wie? Może kiedyś
                zostanę "prawicowy" :D:D;). Piłsudski został....a był socjalistą.
                T.N.
    • Gość: bąbel Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 16:52
      Zlikwidować województwo, a bieda i bezrobocie połączy te dwa powiatowe miasta
      miłością jakiej nikt jeszcze nie znał.
      Znajdą swoje prawdziwe miejsce na mapie kraju.
      • pomruk Re: ZG/GW:pytanie. 31.08.05, 19:45
        Cos w tym jest: wspólne nieszczęście naprawdę łączy. Nagle członkowie rodziny
        okazują solidarność, choć przedtem gryźli się okrutnie. (zresztą wtedy okazuje
        się, że sa rodziną).
        Ale - czy w nieszczęściu tylko nadzieja?
      • Gość: piter Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 31.08.05, 20:28
        bąbel, cholera zaczynam żałować, że coś kiedyś Ci napisałem ;)
      • Gość: bąbel Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 20:56
        Chciałbym, aby ZG i GW ( dosłownie urzędy województwa ) zrozumiały, że często
        głupie problemy, rozdzieranie szat między dwoma "stoliczkami" nie służące
        niczemu i nikomu przy braku perspektyw w rozwoju lubuskiego nie dają szans dla
        innych miejscowości tego województwa. Przykłady to nieszczęsna S3, linie
        kolejowe w coraz gorszym stanie, brak inwestorów strategicznych, coraz gorsza
        służba zdrowia itd...itd. Tymczasem kilka osób stara się wywalić kupę forsy w
        błoto którym jest Babimost, utwierdzając nas w przekonaniu, iż jest on
        lekarstwem na super-rozwój lubuskiego, oraz coraz to nowsze urzędy i
        instytucje pochłaniające nasze podatki.
        Nie stać nas samych na istnienie, jesteśmy skłóceni i biedni, a przy tym bardzo
        rozrzutni. Kiedyś myślałem, że będzie to województwo rozwijające się we wielu
        dziedzinach z racji przygranicznego położenia, lecz okazało się to tylko snem.
        • Gość: zielonogórzaninX Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:03
          Napisałeś:jesteśmy skłoceni i biedni, oraz bardzo rozrzutni (skrót).
          Czy będziemy skłóceni, zależy od nas, a nie partii XZXZX.
          Jeśli biedni, to rozrzutność od kogo zależy? Partii XZXZX?
          Świadaomość regionalna - to nie wymysł polityka z partii GHGHGHGHGH.
          • Gość: Janek Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.08.05, 21:17
            Moje zdanie jesta takie:
            Dopóki nie będziemy mieli rozsądnych, mądrych i zrównoważonych elit
            politycznych nie osiągniemy kompromisu, z czasem doprowadzimy do rozpadu
            wojewóztwa, a na koniec będą wszyscy tego żałować.
            Kto ma dawać nam przykład jak nie elity?
            A oni w Sejmie w kuluarach wysyłają smsy przy ustawach by przekonać do swojej
            wizji pozostałych posłów zamiast porozmawiać Północ z Południem.
            Niestety mamy takie elity jakie mamy i na dzień dzisiejszy nie widzę sensu
            istnienia województwa, bo mieszkańcy zwłaszcza Gorzowa i Zielonej czują się z
            tym wyrywaniem soie wszystkiegi nie koniecznie dobrze. A co powiedzieć o
            pozostałych mieszkańcach województwa? Im chyba najmniej zależy na tym tworze...

            Pozdrawiam
            • Gość: ZielonogórzaninX Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:21
              Kto jest elita polityczną? Facet, który mówi: elita to ja, czy facet, którego
              uznasz za elitę i go ewentualnie wybierzesz?
              • Gość: Janek Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.08.05, 21:36
                |Oczywiście, że tego, którego wybierzemy. Ale niestety nie widzę naprawdę
                mądrych i odpowiedzialnych ludzi w gronie, w którym ewentualnie zamierzam
                wybierać.
          • Gość: bąbel Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:22
            >Świadaomość regionalna <

            Ziemia Lubuska czy woj. lubuskie to nie region, a coś wymyślone z czegoś aby
            jakoś nazwać to wydarte w reformie administracyjnej województwo. Swiadomość
            regionalna ludzi jest jak widać dość duża, utożsamiają się z regionem, który w
            histori przez wiele wieków wpływał na losy znacznej częśći tego województwa.
            Może bardziej chcą się określić i czuć dolnoślązakami, niż na siłę lubuszanami.

            pozdrawiam
            • Gość: Szekspir Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.08.05, 21:26
              Lubuskie jest snem wariata, śnionym nieprzytomnie.
            • Gość: ZielonogórzaninX Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:27
              Na mojej klatce schodowej 6 z 8 rodzin uważa się za lubuszan, pytałem. A gdzie
              Ty żyjesz?
              • Gość: bąbel Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:46
                W tym rejonie żyło kiedyś plemię Dzidoszan. Gdyby teraz zmieniono nazwę na
                województwo dziadoszańskie, jak myślisz , te 6 z 7 dalej uważałoby się
                lubuszanami czy dziadoszanami ? Czy to jest świadomość regionalna, czy
                przyjmowanie tego co ktoś narzuci w brew tradycji i histori ?

                pozdrawiam
                • Gość: ZielonogórzaninX Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 22:29
                  A kto przed Dziadoszanami?
                  Tylko jedna osoba uważała się za Poznaniaka/Wielkopolanina. Po prostu stwierdzam
                  fakt.
    • pomruk Re: ZG/GW:pytanie. 31.08.05, 22:38
      A teraz bedę złośliwy i przypomnę sens tego wątku:
      Czy wyobrażcie sobie cos, co by jednak zintegrowało GW i ZG? W jakimkolwiek sensie.
      • Gość: piter Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 31.08.05, 23:51
        Ja nie wyobrażam sobie by cokolwiek miało nas integrować. Zbyt daleko nam do
        siebie fizycznie. Wystarczy więc jak nas nic nie będzie dzieliło. A integrować
        to powinniśmy się z Sulechowem i Nową Solą.
    • biczbiczbicz Re: ZG/GW:pytanie. 01.09.05, 12:20
      Jakby się dwie niedziele zebrały do kupy to może by cos z tego wyszło 
      • Gość: olo Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.05, 22:56
        nie możemy mówić o woj. lubuskim jak o regionie, bo takowego regionu nigdy nie
        było. I nie będzie. Sory, nam bliżej do piły i poznania. Dusimy się w tym
        województwie, bo nie ma w nim stolicy. Tylko dwa zadupia, które nie mają własne
        problemy i olewają resztę (zresztą większą liczebnie).
        • Gość: olo Re: ZG/GW:pytanie. IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.05, 22:58
          ... które mają ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka