Dodaj do ulubionych

Najlepsza knajpa w mieście

IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 17:19
No właśnie. Która to knajpa? Może zrobimy mały ranking, gdzie lubimy chodzić. W
której knajpie jest tanie piwo, w której miła atmosfera, a w której nie ma
dresiarzy i nie śmierdzi z kibla na całą salę. Ja stawiam na Harlem. Są inne
propozycje?
Obserwuj wątek
    • Gość: Vaterlan Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: *.kvz.tudelft.nl 13.07.01, 18:01
      Dla mnie tylko "Jankiel" i to na gorze. Spokoj, dobra muzyka (jazz, blues,
      klasa). Otwieraja o 12-tej. Mozna sobie usiasc przy szybie i ogladac ludzi
      podazajacych w swoim kierunku. Poza tym nie smierdzi sie papierosami gdy sie z
      niego wychodzi.
    • Gość: borys Topaz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.01, 19:01
      Gdy przejazdem bywałem w Zielonce, stołowałem się w Topazie. Była tam b. ładna
      kelnerka. Kelnerka pewnie się zestarzała (od 1984). Czy Topaz istnieje? Bodajże
      Boh. Westerplatte.
      • Gość: ------ Re: Topaz IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.01, 19:25
        Ech... Dawno Cie nie było w Zielonej Górze. Z Topazu zrobiono megabutik, a
        kelnerki? no cóż, pewnie zasiliły inne kanjmy lub przeszły na emeryturę.
        Ja osobiście z Topazu bardzo mile wspominam flaczki z kalmarów - PYCHOTA!!!

        pozdrawiam!
        • Gość: student Re: Topaz IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 20:10
          A ja nie wiem, czy żałować, że Topaz już nie istnieje. Kojarzy mi się
          jednoznacznie z minioną epoką: alkohol do obiadu, brudne talerze, opieszałe
          kelnerki, książki skarg i zażaleń. Dobrze, że te czasy minęły
          • Gość: borys Re: Topaz IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 14.07.01, 18:27
            Kojarzy mi się jeszcze z tym, że stołowałem się tam przy okazji podróży do moich walczących z komuną ciotek,
            chwilowo mieszkających w Krzywańcu k. Nowogrodu.
            • Gość: Vaterlan Re: Topaz IP: *.kvz.tudelft.nl 14.07.01, 21:13
              Krzywaniec, czy to nie wiezienie dla kobiet?
    • Gość: Miguel Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: 217.97.208.* 13.07.01, 20:07
      Ja lubie spedzac czas w " Czterech Rozach dla Lucienne".
      • Gość: student Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 20:13
        Albo niedawno wróciłeś do Zielonej Góry, albo jesteś bardzo młodym człowiekiem
        w wyciągniętym swetrze z Kapitałem za pazuchą. Do Bruna Kiecia, jedynego chyba
        eseldowskiego barmana w ZG chodzą tylko tacy.
        • Gość: Chichot Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.01, 00:44
          A sam studencie w wyciągnietym swetrze nie chodziłeś? Każdy wiek ma swe prawa i
          swe ulubione knajpy.I tak trzymać. Ja właśnie wróciłem z Bluess Expressu, w
          którym bywam notorycznie choć nie powiem, że uważam tą knajpę za ideał. To co
          mnie tam przyciąga, to grono znajomych z którymi swego czasu przenieśliśmy się
          tam z naszymi codziennymi spotkaniami z Cichej Kobiety, która mocno podupadła.
          W Bluessie brakuje mi takiego barku jak w Cichej, który jest moim zdaniem
          rewelacyjnym. Zbyt często chaczy też przy młodzieży, która stara się udawać
          profesjonalny personel. Dzięki Bogu są tam Ewelina i Dawid, próbujący trzymać
          młodych w ryzach. To czego na prawdę w naszych knajpach brakuje, to nie tylko
          moim zdaniem właściciel za barem. Taka bowiem knajpa nabiera dopiero swego
          charakteru. Kilka razy byłem też w Rotterdammie, gdzie szef jest za barem ale
          zbyt mało znam te knajpę aby coś konkretnego o niej napisać. Trochę
          przeszkadzały mi tam wyrostki pozujące na "ludzi honoru".
          • Gość: Vaterlan Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: *.kvz.tudelft.nl 14.07.01, 12:54
            Co do Rotterdamu masz racje, cudowne puby. Czesto tam jezdze tylko po to zeby
            sobie posiedziec godzinke, dwie. Tam knajpy maja atmosfere, ktora byla
            pieliegnowana od wiekow (z oczywistych przyczyn niemozliwa do powtorzenia w
            Zielonej). Wejdz jeden raz, a za drugim przychodzisz jak do starych kumpli.
            Zapytaja jak sie czujesz, jak przelecial tydzien, spytaja o imie (ktorego nie
            zapomna, jesli bedziesz odpowiednio czesto tam zachodzil :)) A w Zielonej?
            Kilka lat temu na dole w "Jankielu" byla barmanka, ktora nie odpowiadala nawet
            na glupie "dzien dobry". Jeden z klientow nie wytrzymal i zasugerowal, ze to
            niekulturalnie. Na to ona - "przychodzi tutaj za duzo ludzi, zebym miala
            wszystkim odpowiadac, poza tym to nieprofesjonalne". Przypuszczam, ze od
            tamtego czasu w naszych knajpach niewiele sie zmienilo. Przyjdz, zamow piwo,
            zaplac i daj mi spokoj.
        • Gość: Miguel Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: 217.97.208.* 15.07.01, 01:14
          Pewnie taki chlop jak Ty nie jest w stanie rozkminic takich klimatow, jakie
          zadawal Topor w swoich opowiadaniach. Troche to smutne, bo swiadczy, ze ani
          chyba musisz byc studentem naplywowym z polnocy wojewodztwa...
          • Gość: .gif Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.07.01, 20:56
            ja tez bardzo lubie Topora, ale jakos 4Roze nie kojarza mi sie z jego
            tworczoscia (ale slowo, jak z recenzji w pisemku dla artystow :-))))
            Co do knajpy to uwazam ze jest bez wyczucia smaku, a przy tego typu klimatach
            to wazne. Po prostu nie lubie tam wchodzic...
    • arwena Re: Najlepsza knajpa w mieście 13.07.01, 21:18
      popieraj swoj harlem;)
      • Gość: student Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 14.07.01, 14:04
        Ale się rozpisałaś! Tylko tyle masz do powiedzenia?
        • arwena Re: Najlepsza knajpa w mieście 14.07.01, 18:17
          na temat harlemu? a coz tu dodawac? no, moze coby winko na stale zamontowali
          a poza tym - tak trzymac
    • Gość: w tempo Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 17.07.01, 17:31
      harlem swojego czasu miał dla mnie klimat (podobnie jak wiele innych knajp),
      ale dzisiaj trudno mi znaleźć w Zielonej Górze miejsce moich marzeń - zresztą
      piwko można wypić gdzie bądź, byleby w słusznym towarzystwie, no i coby deszcz
      na łeb nie kapał.
      • Gość: menacha Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 18:28
        nie za bardzo zgadzamam sie z twoja opinia. owszem ludzie sa najwazniejsi, ale
        miejsce, gdzie pijemy np. piwko, tez jest wazne. im lepszy tam klimat, tym
        lepiej ty sie bedziesz czuc.
        • Gość: bilbo Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: *.ziel.gazeta.pl 19.07.01, 14:28
          Harlem zszedl na psy i to bardzo zaniedbane. W 4 rozach z Topora jest tylko ten zlom zawieszony pod
          sufitem, ktory kiedys spadnie na gosci i lby poodcina (i to pewnie by sie pisarzowi T. spodobalo).
          Kawon trzyma w miare fason, a na nocne rozmowy przy wodeczce i dobrym jedzeniu chodze do
          Nieboskiej. Bluesowi zdarza sie paskudna klientela, lepiej zapowiada sie Kotlownia na WSP. Piwko
          dobrze tez smakuje w bezpretensjonalnej Borgii, choc sensacja to to nie jest.
          Ale w takiej Warszawce jest jeszcze gorzej. Mamy nie najgorsze knajpy, tylko smieszne wladze. O ile
          wiem ostatnio po deptaku krazy policja i kaze zamykac ogrodki piwne o 22 bo cisza nocna. Rece z
          piwem opadaja.
          • Gość: andrzej Re: Najlepsza knajpa w mieście IP: 192.168.202.* / 217.96.184.* 20.07.01, 07:53
            Zgadzam się na Nieboską, też lubię tam bywać. A dlaczego nie zajżeć Pod schody,
            niezła knajpka, dobre jedzonko, takaż muzyka (jaaz, blues), nie płaci się za
            nadmiar piwa i tylko to ostatnie nie zawsze najlepszej jakości. Aha, jeszcze
            miłe barmankii taka pani w okienku (o złotych włosach).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka