kaczorek_malutki
28.11.05, 18:46
Takiego przykładu nie znajdziemy szybko. Ktoś odważył się na walkę z chorymi
układami,z powiązaniami korupcyjnymi,walkę o równe zasady dla wszystkich, a
nie tylko dla wybranych. Wielu nie podoba się że obcięto wynagrodzenia
urzędnikom NFZ,że musieli odejść niektórzy, ci którzy byli z klucza
partyjnego. SLD-owski zastępca dyrektora Pan Smyk też wkurzony złożył skargę,
że musi za dużo pracować. Chyba za Pierożka miał lepiej? Nie podoba się też
lekarzom z Porozumienia Zielonogórskiego, którzy mieli przy Pierożku tak
dobrze, tak super zarabiali. Chętnie by poparli Pierożka, żeby został, ale
jakoś niezręcznie im było popierać gościa z lewicy. Zwłaszcza że PZ utożsamia
się z PiSem. Nie podoba się tym, którzy mieli podpisywane super intratne
kontrakty, choć na takie nie zasługiwali. Ktoś przeciął te
powiązania ,układy. Niestety, w naszym chorym kraju taka osoba jest skazana
na porażkę. Choć Pani Helena Hatka, bo o niej piszę, jest z prawicy to jednak
PiS i tak jej nie podaruje. Pani Hatka nie ugięła się jak przyszedł do niej
Sapa i PiS-owskim posłem Materną. Tak samo nie ugnie się teraz, więc jest
skazana na niepowodzenie. Przyjdzie nowy dyrektor, który zostawi stare
układy, nie będzie się babrał w błocie. Podpisze wszystko, czego będą żądali
od niego, aby tylko wziąć w spokoju swoje urzednicze dyrektorskie
wynagrodzenie.