Dodaj do ulubionych

poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze tacy?

21.02.06, 10:08
podbijam i zmieniam wątek:)))
a co?
No jak tam Panowie? Są jeszcze tacy, co to wytrzymują w związku dłużej niż
pół roku? A jesli już wytrzymają i 3 lata, to kąpią się i pucują i pachną
zawsze jak przed pierwszą rozbieraną randką? I są opiekuńczy i chętni do
pomocy? I przynoszą kwiaty? I piszą miłosne smsy? I sex nie kończy się na
minutowej grze wstępnej (całus szyja, calus piersi - finał)? I nie siedzą
przed kompem do 4.00 rano sześset pierwszy zdobywając nowe życie? Co potrafią
SŁUCHAĆ?
Zapraszam do dyskusji:)
Obserwuj wątek
    • be.em Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 10:20
      miało być "sześćset"
      :)
      • Gość: malarz-tapeciarz Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 11:42
        Według mnie są,może w zdecydowanej mniejszośći,ale jednak...Widzę,że nastawiłaś
        sie na typ faceta-romantyka,szukasz intersującego faceta,ale zacznijmy od tego
        czy ten facet to mają być przysłowiowe ciepłe kluchy,taki typ,który nie będzie
        miał własnego zdania,który bedzie w Ciebie ślepo zapatrzony?(może trochę
        przesadziłem).Ja dbam o siebie,sport jest dla mnie ważny,używam fajnych
        perfum,lubie ambitne filmy,ale i polskie knoty od czasu do czasu:),czytam
        więcej niż jedna książke w roku,czasami zdarza mi się siedziec do 4 rano na
        kompie,nie jestem gejem,i lubię poznawać wciąż nowe kobiety.Pzdr
        • be.em Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 12:33
          eee... no ciepłe kluchy to nie:) ja szukam faceta, ktorego będę podziwiać (za
          zaintersowania, za wiedzę, za charakter, za kulturę, za umiejetność czytania
          książek i brak zmiany w kierunku przed:po) po na gorsze oczywiście:)
          • Gość: Bronek A ciebie za co mógłbym podziwiać? IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 13:00
            Piersi, buźka czy IQ?
            • jola_ma_fifola nie ma juz fajnych facetów 21.02.06, 13:07
              był jeden ale jest juz zajety - jest MÓJ!!!!! TOMECZKU KOCHAM CIE!!! ;))
            • be.em Re: A ciebie za co mógłbym podziwiać? 21.02.06, 13:09
              Piersi jakies mam i owszem, ale z biegem czasu przestaną być atutem, buźka?
              rzecz gustu. IQ - wysokie i wciąż trenuję;)))
              • Gość: Bronek Jak sa jakieś to już dobrze. A doświadczenie? IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 13:14
                Bo wiesz małodoświadczonej kobiecie łatwo zaimponować. No i nie przesadzaj z
                tym IQ bo okaże się, że i w mensie nie znajdziesz odpowiedniego kandydata.

                p.s.
                Podaj jeszcze wymiary ;))
                • Gość: Bronek I nie czytaj za dużo ksiązek, bo życie to nie IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 13:17
                  bajka a faceci nie są J. Bondami.
                  • be.em Re: I nie czytaj za dużo ksiązek, bo życie to nie 21.02.06, 13:20
                    Drogi Bronku, wymiary możesz sobie sprawdzić w dziale urządzeń rolniczych,
                    ewentualnie przy zakupie nowej plazmy, czy Ci się na ścianę zmieści:) No
                    właśnie takiego faceta nie szukam - wymiary, piersi, buźka. A RESZTA?
                    • Gość: Bronek Od czegoś trzeba zacząć. Najpierw poznajemy IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 13:24
                      to co widać (piekno zewnętrzne) a później to czego nie widać.

                      Ależ to nie jest moja oferta. Im mocniej szukasz tym trudniej znaleźć. To musi
                      przyjść samo. Taka duża dziewczynka i nie wie ?
                      • be.em Re: Od czegoś trzeba zacząć. Najpierw poznajemy 21.02.06, 13:25
                        eee...no nie taka duża:) ale dojrzała - ładniej brzmi:)
                        • Gość: Bronek Wybacz :) nie znam wymiarów, trudno oceniać. IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 13:27
                          Sama widzisz, że jednak są przydatne. Tak naprawdę jak wszędzie, nie liczą sie
                          wymiary a proporcje.
                          • be.em Re: Wybacz :) nie znam wymiarów, trudno oceniać. 21.02.06, 13:31
                            Proporcje mieszczą się w normie. Mojej normie:)


                            Najgorsze jest jak się komuś coś wydaje
                            • Gość: Bronek Skoro szukasz kogoś z kim chcesz dzielić życie to IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 13:38
                              nie może być tylko twoja norma. Czy rzeczywiście wyznajesz zasadę : jestem jaka
                              jestem, chcesz to bierz? Moim zdaniem czasami warto przerobić własne normy na
                              uzytek drugiej osoby.
                              • be.em Re: Skoro szukasz kogoś z kim chcesz dzielić życi 21.02.06, 13:40
                                a kto powiedział, że moja norma jest zła? Gdybym nie miała doswiadczeń z
                                facetami nie zakładałabym wątku:) A skoro byli - są - i będą - śpij spokojnie -
                                wymiary są ok:)
                                • Gość: Bronek Co Ty ciągle o tych wymiarach? Przecież one IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 13:43
                                  nie są najwazniejsze ;)) No chyba, że Twoja norma określa tylko wymiary?
                                  • be.em Re: Co Ty ciągle o tych wymiarach? Przecież one 21.02.06, 13:45
                                    ech Bronek, a Ty mnie łapiesz za słówka:0 A bo te wymiary są TAKIE ważne dla
                                    samców! A Ty czego szukasz w kobiecie? Oprócz wymiarów rzecz jasna:)
                                    • Gość: Bronel Ja tam nie znam samców ale wiem, że bardziej IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 13:51
                                      podobają się nam kobiety proporcjonalne (i nie tylko w wymiarach) niż te ze
                                      zbytnio wyeksponowanymi cechami (nie tylko fizycznymi). Natura to ład i
                                      harmonia :)) A ja lubię kobiety zadbane seksowne i z odrobiną inteligencji (jak
                                      będzie więcej niż odrobina to nawet lepiej). Nie oczekuję niczego z góry.
                                      Wszystko i tak trzeba dopracowywać. Nie ma idealnie dopasowanych połówek
                                      jabłuszka. Jak pasuje w jednym to uwiera w innym miejscu. Więc trzeba się
                                      docierać.
                                      • be.em Re: Ja tam nie znam samców ale wiem, że bardziej 21.02.06, 13:56
                                        Bronku, wzruszyłam się:) Pieknie żeś to chłopie napisał:)
                                        Okresl mi tylko, co kryje się pod tajemniczym obco brzmiącym słwem "seksowna" -
                                        duży dekolt, blond pióra, długie nogi i krwista czerwień na paznokciach? A'la
                                        DODA vel MANDARYNA?
                                        • Gość: Bronek Jeśli chodzi o mandarynę to nie jest to mój ideał IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 14:04
                                          kobiecości. Doda już szybciej ale i tak daleko jej do niego.

                                          Sex apeal to coś co dla każdego kojarzy się z czymś troszkę innym. Jednych
                                          podnieca doda innych mandaryna, a mnie podniecają kobiety które potrafią
                                          odgadnąć czego potrzebuje mężczyzna. W obecności których czuje się taki
                                          dreszczyk zainteresowania, podniecenia? I nie zależy to ani od wielkości
                                          dekoltu ani długości paznokci. Mam już kilka latek i miałem okazję poznać kilka
                                          kobiet więc wiem, że blichtr może być pociągający dla oka, ale to za mało. Jak
                                          to się mówi - musi być jeszcze "to coś". A właściwie "to coś" to podstawa a
                                          dekolty, silikonowe biusty czy 20 cm szpilki to tylko dodatki. Dodatki mile
                                          widziane ale nie niezbędne.
                                          • be.em Re: Jeśli chodzi o mandarynę to nie jest to mój i 21.02.06, 14:08
                                            to jest to coś co w oczach Renata Beger miała:))) ?

                                            Mam to:))

                                            Genaralnie Bronku bez żartów - po Twoim słowie pisanym czuję, ze pisze facet
                                            dojrzały. i w moich ustach jest to komplement.
                                            Zaraz się okaże, ze jesteś żonaty:)
                                            • Gość: Bronek Droga be.em-ko o tym co miała nasza "przeurocza" IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 14:25
                                              posłanka w oczach tylko czytałem i słyszałem. Nigdy tego nie widziałem więc
                                              trudno mi ocenić. Mogę tylko nadmienić iż owa Pani tez nie jest idełem
                                              kobiecości w moim rozumieniu, ale jest mężatką więc "De gustibus non est
                                              disputandum".

                                              Dziękuję za komplement. Tak się składa, że młody już nie jestem, stary chyba
                                              jeszcze też nie ;) ale nie jestem żonaty. Na szczęście moim wieku to jeszcze
                                              nie tragedia ;)))).

                                              Naprawdę chcesz tu poznać "tego jedynego"?
                                              • be.em Re: Droga be.em-ko o tym co miała nasza "przeuroc 21.02.06, 14:29
                                                w moim wieku nie miec męża to:
                                                1. miec inną orientację
                                                2. dokarmiać koty na osiedlu
                                                3. zacząć dziergać moherowy beret

                                                :)))

                                                ale kobiety mają inaczej:)

                                                Oczywiście, że nie szukam tu spełnienia. Podbiłam wątek boskiego, bo szukał
                                                interesujących kobiet:)
                                                • timonek123 czemu moze jednak znajdzie sie ktos wyjatkowy 21.02.06, 14:38
                                                  Hm moze jednak znajdzie sie ktos wyjatkowy i spelni Twoje wymagania :) Mam nadzieje ze tak bedzie chociaz sprobuj moze na randkach na sympatii itd :) Ciekawe zdjecie i juz tak mi sie przynajmniej wydaje :)
                                                  • be.em Re: czemu moze jednak znajdzie sie ktos wyjatkowy 21.02.06, 14:40
                                                    wymagania może spełnić mi pralka, co się sama wyłącza:) ja chcę żeby mnie ktoś
                                                    oczarował. na całe życie, nie na jedną noc:)
                                                  • timonek123 Oczarowac to czarodziej moze :) 21.02.06, 14:42
                                                    oczarowac to moze czarodziej :) bale kazdy facet moze byc takim wlasnie czarodziejemna swoj sposob oczywiscie :)
                                                  • be.em Re: Oczarowac to czarodziej moze :) 21.02.06, 14:44
                                                    tu nie chodzi o to, żeby się ktoś wysilał, zmuszał, polował, tylko, żeby tak
                                                    miał od urodzenia do śmierci. amen:)
                                                  • timonek123 zalety i wady 21.02.06, 14:50
                                                    Rozumiem zeby mial tak od urodzenia:) a co najardziej cenisz a czego nie lubisz w faceach :)
                                                  • be.em Re: zalety i wady 21.02.06, 14:57
                                                    nie cierpię cwaniactwa, i zdobywania na siłę szacunku wśród tępych kolesi (z
                                                    pracy, studiow, treningów, bóg wie skąd tam jeszcze) Prawdziwy facet ma kilku
                                                    przyjaciół, ktorzy przyjadą po niego 200 km jak mu auto się pod Reszowem
                                                    rozkraczy.Prawidziwy facet ma pasję (szachy, żagle, kino, origami - nieważne),
                                                    prawdziwy facet zje wszystko (nie tylko light), prawdziwy facet nie ma więcej
                                                    kosmetyków ode mnie, nie wie co to cellulitis i ma zawsze wyprasowaną koszulę,
                                                    prawzdiwy facet mówi o mamie "Mama", a nie matka czy stara, prawdziwy facet
                                                    pije wódkę i się nie krzywi i się nie upija, prawdziwy facet NIGDY nie ubliży
                                                    kobiecie, a potrafi w jej obronie (lub innych) dać w ryj, aż miło..

                                                    tyle, bo mogę tak bez końca:)
                                                  • timonek123 kontakt 21.02.06, 15:04
                                                    oooo to sporo wymienilas, chetnie bym popisal dalej z Toba ale niestety musze wyjsc na miasto, moze to dokonczymy lub zapiszesz sobie moj e-mail :) co Ty na to?
                                                  • be.em Re: kontakt 21.02.06, 15:08
                                                    pisz na gazetowy
                                                  • Gość: Bronek Cholera a ja tak nie lubię prasować :((( zwykle IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:06
                                                    noszę koszule, których nie trzeba prasować. Już zaczynałem myśleć, że jestem
                                                    bliski ideału :(((((
                                                  • be.em Re: Cholera a ja tak nie lubię prasować :((( zwyk 21.02.06, 15:10
                                                    podciągam te koszule co ich nie trzeba prasoać pod ideal:)
                                                  • Gość: Bornek Super :))) No ale ta wóda, co prawda jak już mam IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:15
                                                    pić to tylko wódę. Jednak nie lubię jak mnie głowa boli następnego dnia. No i
                                                    wolę po trzeźwemu uprawiać ....... ( wiesz co;)) ). Przynajmniej wiem, że na
                                                    pewno poznam z kim się obudzę ;)))))

                                                    p.s.

                                                    Cholera, to Ty wymagająca jesteś.
                                                  • be.em Re: Super :))) No ale ta wóda, co prawda jak już 21.02.06, 15:16
                                                    Cholera Bronek, ale WARTO:))))
                                                  • Gość: Bronek No to muszę intensywniej trenować :))) IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:19
                                                  • be.em Re: No to muszę intensywniej trenować :))) 21.02.06, 15:21
                                                    z tą wódą? nie przejmuj się tak - to raz na jakiś czas winno się odbywac:)
                                                  • Gość: Bronek No dobra, przynajmniej wiem nad czym jeszcze musze IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:23
                                                    popracować aby być już idealnym mężczyzną :))))

                                                    Ale ty to lubisz chyba typ macho ? :))
                                                  • be.em Re: No dobra, przynajmniej wiem nad czym jeszcze 21.02.06, 15:26
                                                    a czy ja tak napisałam? w życiu... akurat macho mi się źle kojarzy. pewnie to
                                                    bicie po pysku Cię tak zmyliło:) jak facet ma 158 to też powinien zasłonić
                                                    swoją kobietę, a nie na odwrót:)
                                                  • Gość: Bronek Jakbym miał 158 to umówiłabys się ze mną? ;))) IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:28
                                                  • be.em Re: Jakbym miał 158 to umówiłabys się ze mną? ;) 21.02.06, 15:29
                                                    A Ty? Jakbym miala 25 kg nadwagi? :))))
                                                  • Gość: Bronek Już pisałem :)) wszystko zależy od proporcji ;))) IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:33
                                                    Ogólnie lubię jak kobieta ma trochę ciała , tu i ówdzie.
                                                  • be.em Re: Już pisałem :)) wszystko zależy od proporcji 21.02.06, 15:36
                                                    :)))) Bronek, Bronek...
                                                    a jak jestem 10 lat starsza od Ciebie:)?
                                                  • Gość: Bronek A może wyglądasz na 10 lat młodszą? Nie liczy się IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:39
                                                    metryka , liczy się na ile się czujesz. Każdy wiek u kobiety ma swoje wady i
                                                    zalety. Jakaś sprawiedliwość musi być :))
                                                  • be.em Re: A może wyglądasz na 10 lat młodszą? Nie liczy 21.02.06, 15:41
                                                    osaczasz mnie:))) zaczyna mi brakowac argumentów:)
                                                  • Gość: Bronek :)) Niechcący :))) IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:43
                                                  • be.em Re: :)) Niechcący :))) 21.02.06, 15:45
                                                    no ja myślę:))
                                                    a jak z pasją u Ciebie? wino kobiety i śpiew? żagle czy origami? albo co
                                                    najgorsze: praca:(((
                                                  • Gość: Bronek Moją pasją są kobiety ;))) hi hi IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:55
                                                    A tak serio : praca jest moją pasją, ale bez przesady. Poza tym mam taką pracę,
                                                    że mogę pracować i jednocześnie robić wiele innych rzeczy. Origami kiedys
                                                    próbowałem ale nie złapałem bakcyla ;))) Żagle lubię i czasami żegluję ale
                                                    pasjonatem nie jestem.

                                                    Mam psa więc lubię wypady za miasto, staram sie dbać o siebie i bywam w
                                                    siłowni. Książki czytam tylko jak muszę i to zwykle fachowe. Jem tyle ile mi
                                                    potrzeba :)

                                                    Tak więc pozostają tylko kobiety ;)))))))))))))
                                                  • Gość: Bronek No a Ty czym sie pasjonujesz? To, że IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:55
                                                    dziergaz już napisałaś ;)
                                                  • be.em Re: No a Ty czym sie pasjonujesz? To, że 21.02.06, 16:02
                                                    dziergam, śpiewam w chórze, udzielam się w poradni przedmałżeńskiej, ogladam
                                                    seriele i dokarmiam te nieszczęsne koty:)
                                                    ..czasami ustawiam teleskop i szukam nowej gwiazdy, czasami jadę autem, tam
                                                    gdzie mnie oczy poniosą..czasami piję wytrawne wino..czasami przeczytam powieść
                                                    od deski do deski zarywajac nockę..czasami wydaje mi się, że mam wszystko,
                                                    czasami, że nic nie osiągnęłam.. i sama już nie wiem co chcę, co mam a co
                                                    straciłam:)
                                                  • Gość: Bronek Znaczy, uzdolniona wszechstronnie. Podobno nie IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 16:11
                                                    warto patrzeć za siebie. Trzeba sięgać gdzie wzrok nie sięga i brać to czego
                                                    jeszcze nie mamy.

                                                    A w czym jesteś najlepsza? Dzierganie czy szukanie gwiazdy?
                                                  • be.em Re: Znaczy, uzdolniona wszechstronnie. Podobno ni 21.02.06, 16:12
                                                    zdecydowanie w dzierganiu:) gwiazdy mi się mylą, kurcze oznaczone nie są, no:)
                                                  • be.em Re: Znaczy, uzdolniona wszechstronnie. Podobno ni 21.02.06, 16:13
                                                    ten wątek z chórem i poradnią to tak z przymrużeniem oka, ok?
                                                    do nocy pracujesz? bo normalni ludzie właśnie kończą pracę:)
                                                  • Gość: Bronek No właśnie kończę :))) jeszcze 9 min i 42 sek. IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 16:20
                                                    A Ty już po pracy?
                                                  • be.em Re: No właśnie kończę :))) jeszcze 9 min i 42 sek 21.02.06, 16:22
                                                    ano:) też spadam powoli.. wymyśl jakiś nowy wątek - pogadamy:)
                                                  • Gość: Bronek Ok :) zaczynam myśleć. Tylko tu jesteś uchwytna? IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 16:24
                                                  • be.em Re: Ok :) zaczynam myśleć. Tylko tu jesteś uchwyt 21.02.06, 16:26
                                                    najszybciej:)
                                                  • Gość: Bronek No to będę Cię tu poszukiwał. IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 17:46
                                                    Pozdrowienia
                                                  • Gość: aski Re: zalety i wady IP: *.sg / 195.116.23.* 21.02.06, 15:24
                                                    BRAWO BRAWO raz jeszcze BRAWO :)
                                                    Już myślałem, że tylko kasa się liczy
                                                    Bedę spał spokojnie :)
                                                  • be.em Re: zalety i wady 21.02.06, 15:28
                                                    kasa liczy się najmniej, ale prawdziwy facet musi pracować (murarz, piekarz,
                                                    szeryf, kierowca, prezes, sales reprezentatives czy jakoś tak - bez znaczenia).
                                                  • Gość: aski Re: zalety i wady IP: *.sg / 195.116.23.* 21.02.06, 16:23
                                                    "Pieniądze nie dają szczęścia ludziom bez wyobraźni" - coś w tym jest :)
                                                    Fakt, zarabiać, trzeba i nie tylko dla kasy, utrzymania. By się rozwijać, bywać
                                                    pomiędzy ludźmi. Człowiek to stadne zwierze.
                                                    By się nie cofać w życiu.
                                                    Choroba... ale to brzmi :)
                                                  • be.em Re: zalety i wady 21.02.06, 16:23
                                                    dobrze brzmi:)) treściwie i z morałem:)
                                                  • Gość: TOMEK Re: zalety i wady IP: *.esc.eu.int 02.03.06, 16:26
                                                    Pasujecie do siebie, naprawde. Czytalem Wasza dyskusje z fascynacja :)
                                                    Powodzenia
                                                  • be.em Re: zalety i wady 03.03.06, 09:43
                                                    eeee...:))) kto do kogo Tomku? :))) mała podpowiedź? :)
                                                  • fred79 Re: zalety i wady 03.03.06, 09:45
                                                    Do Ciebie droga, do Ciebie :)
                                                  • fred79 Re: zalety i wady 03.03.06, 09:46
                                                    Acha, to ja Tomek :)
                                                    Zdecydowalem sie w koncy na zalozenie konta na gazecie. :)
                                                  • fred79 Re: zalety i wady 03.03.06, 09:49
                                                    Bronek do Ciebie
                                                    Ty do Bronka
                                                  • be.em Re: zalety i wady 03.03.06, 11:06
                                                    muszę zapamiętać że Fred to Tomek:)))

                                                    Bronek... szkoda, że zajęty:)
                                                  • Gość: red_Slider Re: zalety i wady IP: *.centertel.pl 03.03.06, 16:24
                                                    a tam beem
                                                    jak zajęty to żadna szkoda, no chyba że krowa ... :D

                                                • Gość: Bronek Hmm, moje IQ tu już zawodzi :)) czy to znaczy, że IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 14:40
                                                  Ty jednak masz męża? Czy masz inaczej? No i czy to oznacza, że nie dziergasz?
                                                  • be.em Re: Hmm, moje IQ tu już zawodzi :)) czy to znaczy 21.02.06, 14:42
                                                    A jednak muszę poszukać w tej mensie:)))

                                                    Wybierz Bronku wersję a, b, lub c - która Ci bardziej pasuje.

                                                    Natomiast naszą merytoryczną dyskusję uważam za bardzo interesującą, czyż nie?
                                                  • Gość: Bronek Gdybym i ja tak nie uważał, zająłbym się IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 14:47
                                                    tylko pracą :)))

                                                    Wybieram dokarmianie kotków , to szlachetne zajęcie no i pasuje wbrew pozorom w
                                                    każdym wieku. No chyba, że i ty lubisz seksowne kobiety? ;)))

                                                    Jeśli chodzi o beret, pomińmy ten punkt bo to już temat polityczny i zaczną nas
                                                    wyzywać od czerwonych albo i jeszcze gorzej ;)))
                                                  • be.em Re: Gdybym i ja tak nie uważał, zająłbym się 21.02.06, 14:50
                                                    a ja dziś mam bojkot w myśl zasady, że prawdziwi luzacy bumelują w pracy:)
                                                    moher - jak najbardziej zostawmy, to zbyt intymna rzecz:)
                                                    seksownna kobieta? ech..raz czy dwa jako nieśmiała fantazja:)))))))))))))))))
                                                  • Gość: Bronek Jakbym pracował dla jakiegoś znienawidzonego IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 14:56
                                                    szefa to pewnie też bumelowałbym. W myśl zasady "szanuj szefa swego jak siebie
                                                    samego" nie mogę tego robić. Zwłaszcza, że to ja tu jestem szefem ;)))

                                                    Fantazje zawsze można urzeczywistnić, jakbyś miała męża pewnie byłby
                                                    zachwycony ;))))
                                                  • be.em Re: Jakbym pracował dla jakiegoś znienawidzonego 21.02.06, 14:58
                                                    Mam nadzieję, że nie dla Ciebie pracuję? :)))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • Gość: Bronek A fajnego masz szefa? IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:04
                                                  • be.em Re: A fajnego masz szefa? 21.02.06, 15:08
                                                    eee... młody, żonaty, kolega ze studiów:)))
                                                  • Gość: Bronek Eeee , to pewnie nie podoba Ci się sie bo inaczej IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 15:11
                                                    dawno byłby Twój ;)))

                                                    To na pewno nie ja :)))
                                                  • be.em Re: Eeee , to pewnie nie podoba Ci się sie bo ina 21.02.06, 15:15
                                                    Podobał mi się jak byl młody, teraz trochę statusiał:) Rzeczywiscie nie możesz
                                                    nim być, bo masz wyższe IQ:)
                        • Gość: wiewiór Re: Od czegoś trzeba zacząć. Najpierw poznajemy IP: 217.97.158.* 24.02.06, 08:15
                          eee omijajcie takie Panie z daleka...to są wampiry życiowe...taka ma wieczne
                          wymagania, księcia z bajki jej się zachciewa, który ma własne stanowcze zdanie,
                          poglądy a jednocześnie jest całkowicie poddany swojej "kruszynce"...Chłopy po 3
                          latach (jak już ta Pani zauważyła) macie wszystkiego dość i jesteście gotowi do
                          spędzenia życia jako pustelnicy (oby z daleka od niej)...coś o tym wiem....a to
                          czy "magia" związku umiera - w dużej mierze zależy od Was - DROGIE PANIE.
                          • be.em Re: Od czegoś trzeba zacząć. Najpierw poznajemy 24.02.06, 08:20
                            dzięki za reklamę:) mimo tak pesymistycznych wizji mojej nędznej przyszłości
                            jakoś daję radę:)
            • Gość: Bronek1 Re: A ciebie za co mógłbym podziwiać? IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.02.06, 17:37
              I znowu ty kup sobie dwa banany
    • Gość: timon2002@o2.pl Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: 83.19.197.* 21.02.06, 13:26
      Sa pewnie ze sa tacy:)
      Duzo zalezy od Kobiet czy po trzech miesiacach zwiazku nie sa jakby przyzwyczajone i pewne tego faceta i np zapuszczaja brzuchy bo wiedza ze jak kochal predzej chudsza to teraz bedzie dalej kochala ciut grubsza, przestaja kobiety dbac to jaka mamy miec motywacje aby byc dalej tacy romantyczni. A wszystko zalezy jeszcze od kazdego czlowieka , kazdy z nas jest inny, pod wzgledem zachowania charakteru itd.

      Reasumujac faceci sa oki trzeba ich motywowac w rozny sposob mowic im o wszystkim (bo czasami sa malo domyslni)
      Pozdrrawiam serdecznie :-)
      • grand_canaria Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 13:29
        przepraszam Cię bardzo, jak to:zapuszczają brzuchy? a nawet gdyby kobieta ktora
        rodzi ci dzieci przybrała 6 kg, to co - kochać ją pzrestaniesz? a ja myślałam,
        że kocha się za spojrzenie, uśmiech, jak wymawia twoje imię, jak śmiesznie
        przechyla głowę, za to, ze ZAWSZE wysłucha, za to, ze byla jak zaliczałeś dno,
        itd.
        • Gość: Bronek Skoro tak to po co te wszystkie pudry, pomadki, IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 13:30
          fryzjerzy i takie tam? Wabik?
          • be.em Re: Skoro tak to po co te wszystkie pudry, pomadk 21.02.06, 13:32
            canaria ma rację, najpiękniejszy komplement w zyciu jaki słyszałam, to, nad
            ranem tuż po przebudzeniu:))) i o to chodzi Panowie o to chodzi:)
      • Gość: Bronek Jak kochasz to będziesz kochał i grubiutką. Jednak IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 13:29
        estetyka rzeczywiście jest wazna.
        • be.em Re: Jak kochasz to będziesz kochał i grubiutką. J 21.02.06, 13:30
          Drogi Bronku, madra wypowiedź. Wybaczam pytanie o rozmiary:)
          • Gość: mario Re: Jak kochasz to będziesz kochał i grubiutką. J IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 14:06
            Ok grubiutką,ale bez przesady,jak mi bedzie z nią dobrzez w łóżku to ok,pozatym
            lubie gdy kobieta jest jednak zadbana,musi byc sexy i pociagajaca to samo tyczy
            sie faceta,może bee m spracyzujesz czego oczekujesz od faceta,IQ to dla mnie
            wyswiechtany frazes-bo jak ustala sie IQ-na podtawie głupich figur
            geometrycznych itd(tylko nie czepiajcie się słówek,nie chce mi sie po prostu
            rozpisywać),mądrośc faceta to nie IQ.A Ty jakiego mężczyzny potrzebujesz?
            Oczytany,miły,dowcipny,przystojny,wysportowany,szarmancki etc.?
            • be.em Re: Jak kochasz to będziesz kochał i grubiutką. J 21.02.06, 14:09
              Wszystko co wymieniłeś + etc. :)))
    • timonek123 Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 14:29
      Sa pewnie ze sa tacy:)
      Duzo zalezy od Kobiet czy po trzech miesiacach zwiazku nie sa jakby przyzwyczajone i pewne tego faceta i np zapuszczaja brzuchy bo wiedza ze jak kochal predzej chudsza to teraz bedzie dalej kochala ciut grubsza, przestaja kobiety dbac to jaka mamy miec motywacje aby byc dalej tacy romantyczni. A wszystko zalezy jeszcze od kazdego czlowieka , kazdy z nas jest inny, pod wzgledem zachowania charakteru itd.

      Reasumujac faceci sa oki trzeba ich motywowac w rozny sposob mowic im o wszystkim (bo czasami sa malo domyslni)
      Pozdrrawiam serdecznie :-)
    • Gość: aski Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.sg / 195.116.23.* 21.02.06, 15:03
      Pewnie i są, to jakby nie patrzeć nie mamuty :) ale są zajęci :)
      • be.em Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 15:09
        albo tuż po odjęciu:)) czyt. rozwodzie:)
        • Gość: a Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.sg / 195.116.23.* 21.02.06, 15:16
          Czyli z drugiej ręki ? :):)
          Można i tak, ale to jak z kupnem używanego auta, nie wiadomo tak naprawdę czy
          nie bite :) jaki przebieg :)
          • be.em Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 15:17
            mam uzywane VOLVO i kocham je najbardziej na świecie:) więc sam rozumiesz:)
            • Gość: aski Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.sg / 195.116.23.* 21.02.06, 15:20
              wiem DOKŁADNIE :):)
              Czuję to samo do golfa :) chociaż może nie najbardziej na świecie :)
              Ale coś w tym jest ;)
    • aski68 Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 17:05
      1. Jak uszczęśliwić kobietę ? Musisz tylko być:
      Przyjacielem
      Kompanem
      Kochankiem
      Bratem
      Kimś jak ojciec
      Nauczycielem
      Mentorem
      Kucharzem
      Ogrodnikiem
      Cieślą
      Kierowcą
      Inżynierem
      Mechanikiem
      Dekoratorem wnętrz
      Stylistą
      Seksuologiem
      Ginekologiem/polożnikiem
      Psychologiem
      Psychiatrą
      Terapeutą
      Dobrym ojcem
      Gentlemanem
      Dobrze zorganizowany
      Porządny
      Bardzo czysty
      Atletyczny
      Uczuciowy
      Przyjazny
      Uważny
      Ambitny
      Dający się lubić
      Elokwentny
      Odważny
      Bohaterski
      Twórczy
      Śmialy
      Pochlebny
      W stanie zrobić wszystko
      Zdecydowany
      Inteligentny
      Pomysłowy
      Interesujący
      Pruderyjny
      Cierpliwy
      Uprzejmy
      Namiętny
      Szanujący
      Słodki
      Silny
      Uzdolniony
      Wspierający
      Współczujący
      Tolerancyjny
      Wyrozumiały
      Kimś, kto uwielbia zakupy
      Kimś, kto nie stwarza problemów
      Kimś, kto nigdy nie ogląda się za innymi kobietami
      Bardzo bogaty
      Jednocześnie musisz zwracać uwagę na to, czy na pewno:
      Nie jesteś ani zazdrosny ani za mało zainteresowany
      Dobrze dogadujesz się z jej rodziną, ale jednocześnie nie spędzasz z nimi
      więcej czasu niż z nią
      Dajesz jej swobodę, ale okazujesz zainteresowanie tym, co robi.
      Ponad wszystko ważne jest by:
      Nie zapominać dat: rocznic (wesele, zaręczyny, pierwsza randka, itd.), urodzin,
      menstruacji, …
      Ale nawet, jeśli zastosujesz się do powyższych wskazówek perfekcyjnie, nie masz
      100% pewności, że będzie ona szczęśliwa, ponieważ pewnego dnia może uznać, że
      dusi ją nieskończona perfekcja jej życia z Tobą i uciec z pierwszym dzikim
      zapijaczonym, nieokrzesanym #@!%kiem jakiego spotka …

      :):):)
      • Gość: duro Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.02.06, 17:29
        Wszystkie kobiety są materialistkami, dlatego wystarczającą zaletą
        interesujacego mężczyzny jest baaaardzo gruby portfel. Reszta jest nie ważna.
        • aski68 Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 17:38
          Wbrew pozorom ta "reszta" jest NAJWAŻNIEJSZA
          Jeśli wszystkie kobiety które spotkałeś w swoim życiu takie były... współczuję,
          ale nie trać nadzieji :)

          Gość portalu: duro napisał(a):

          > Wszystkie kobiety są materialistkami, dlatego wystarczającą zaletą
          > interesujacego mężczyzny jest baaaardzo gruby portfel. Reszta jest nie ważna.
          • aski68 Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 17:47
            odopwiadam sam sobie :) ale co tam :):)
            Słó kilka o nas ;)
            facet jest jak:
            kawa- najlepszy jest silny i pełen subtelnego smaku
            miejsce na parkingu- najlepsi zawsze zajęci, wolni tylko "niepełnosprawni"
            wino- satysfakcjonuje cie ale na krótko
            strumyk- miło popatrzeć, ale trzeba pamiętac, że nie każdy jest odpowiednio
            bystry
            horoskop- codziennie dyktuje ci co masz robić i zawsze się myli
            kosiarka- jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego funkcji
            używany samochód- tanio można kupić, ale nie możesz na nim polegać
            torba turystyczna- zapakujesz piwem i już możesz zabrać wszędzie
            batonik czekoladowy- słodki i pierwsze co robi to dobiera ci się do bioder
            pogoda- trzeba zaakceptowac, bo nic nie możesz zrobic, by go zmienić
            • aski68 Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 17:49
              Teraz z innej beczki :):)
              O "zasadach i regułach" zwykle słyszymy od kobiet - przyszedł czas na NASZE,
              męskie zasady. Oto one!

              Uwaga: wszystkie z nich mają numer 1 - nie bez powodu!

              1. Naucz się używania deski klozetowej. Jesteś już dużą dziewczynką.Jeśli
              jest podniesiona, opuść ją - my korzystamy z toalety przy desce
              podniesionej, ty musisz ją sobie opuszczać. Jeśli nawet jest opuszczona, nie
              robimy z tego tragedii.

              1. Zakupy NIE są sportem. I nie zamierzamy o nich nigdy myśleć w ten sposób.

              1. Płacz to szantaż.

              1. Proście o to czego potrzebujecie. Subtelne aluzje nie skutkują!
              Mocniejsze aluzje nie skutkują! Oczywiste aluzje też nigdy nie skutkują! Po
              prostu powiedzcie to!

              1. Tak i Nie są w zupełności wystarczającymi odpowiedziami na prawie każde
              pytanie.

              1. Ból głowy trwający 17 miesięcy jest poważnym problemem. W takim przypadku
              trzeba udać się do lekarza.

              1. Niedopuszczalne jest używanie jako argumentu w dyskusjach z nami czegoś,
              co zostało powiedziane przez nas przed sześcioma miesiącami. W
              rzeczywistości, wszelkie nasze komentarze stają się nieważne i nieaktualne
              po 7 dniach.

              1. Jeśli nie ubieracie się jak dziewczyny w "Modzie na sukces", nie
              oczekujcie, że będziemy zachowywać się jak faceci w operach mydlanych.

              1. Jeśli uważasz, że jesteś gruba, prawdopodobnie tak jest. Nie pytaj nas.

              1. Jeśli coś co powiedzieliśmy może być zrozumiane na dwa sposoby a jedna z
              tych interpretacji wywołuje waszą wściekłość lub smutek, mieliśmy na myśli
              tę drugą.

              1. Możecie nas zawsze poprosić o zrobienie czegoś lub powiedzieć nam jak
              chcecie to mieć zrobione. Nigdy jedno i drugie. Jeśli wiesz już najlepiej
              jak to zrobić, zrób sobie to sama.

              1. Jeśli to tylko możliwe, mówcie proszę podczas reklam to co musicie
              powiedzieć.

              1. Krzysztof Kolumb nie potrzebował wskazówek i my też nie potrzebujemy.

              1. WSZYSCY mężczyźni rozróżniaja jedynie 16 kolorów, jak ustawienia domyślne
              Windows. Brzoskwinia na przykład, to nie kolor tylko owoc. Mango to też
              owoc. Fiołek to kwiatek. Nie mamy pojęcia co to jest blady cyklamen.

              1. Jeśli coś swędzi, trzeba się podrapać. Zrobimy to.

              1. Jeśli pytamy czy coś jest nie w porządku a wy odpowiadcie "nie, nic",
              będziemy się zachowywać jakby nigdy nic. Wiemy, że kłamiecie, ale widocznie
              nie jest to warte zawracania głowy.

              1. Jeśli zadajecie pytania, na które nie chciałybyście znać odpowiedzi,
              musicie liczyć się z odpowiedzią, której nie chcecie usłyszeć.

              1. Jeśli musimy gdzieś iść razem, absolutnie cokolwiek ubierzecie - będzie
              dobrze. Naprawdę.
          • Gość: duro Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.02.06, 17:49
            Jeżeli jesteś inna, to jesteś wspaniałą osobą. To nie możliwe abyś była kobietą.
            • Gość: duro Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.02.06, 17:56
              Przepraszam nie czytałem postów wyżej-jesteś mężczyzną. Skąd możesz wiedzieć co
              siedzi we wnętrzu kobiety?
              • aski68 Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 18:03
                Bo żyję szczęśliwie z jedną od 11 lat :) i wszystkim tego życzę :)

                Gość portalu: duro napisał(a):

                > Przepraszam nie czytałem postów wyżej-jesteś mężczyzną. Skąd możesz wiedzieć
                co
                >
                > siedzi we wnętrzu kobiety?
                • Gość: duro Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.02.06, 18:09
                  Niech zgadnę jesteś strongmenem, masz krzepę i kasę.
                  • aski68 Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 18:18
                    CHCIAŁBYM :):):)
                    NIC z tych rzeczy... poprostu ... myślę, że mi się udało, ułożyło w życiu, że
                    trafiłem na odpowiedną osobę.
                    A kasa ? włąśnie biorę kredyt na remont mieszkanka i będę go DŁUGO spłacał :(
                    Najważniejsze to cieszyć się z małych rzeczy, choćby tych najmniejszych :)
                    Naprwdę można :)
                    • Gość: duro Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.02.06, 18:24
                      Sam widzisz, że z listy, którą przedstawiłeś można już wykreślić "bardzo
                      bogaty"- kredytobiorca.Przypuszczam, że nawet w twoim przypadku jeszcze co
                      nieco możnaby wykreślić. Nie ma takiego, który wypełniłby wszystkie wymagania.
                      Jesteś farciarz i tyle, że trafiłeś na wspaniałą kobietę.
                      • Gość: Bronek Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko na IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 18:30
                        portfel są dobre na jedną noc. Jak się rozejrzysz okaże się, że jednak są i te
                        wartościowe. Pierwsze pytanie jakie musisz sobie zadać , czy poza pieniędzmi
                        jesteś w stanie jeszcze coś wartościowego dać od siebie.

                        p.s.
                        Cały czas rozmawiamy o kobietach a nie małolatach z winiarni, one jeszcze muszą
                        same dowiedzieć się co dla nich jest najważniejsze.
                        • Gość: duro Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.02.06, 18:42
                          Nie mówię wcale o małolatach. Spróbuj żyć bez kasy. Brak komfortu powoduje
                          frustracje, a kobiety nawet dojrzałe mogą mówić jaki jesteś wspaniały, jednak
                          upatrują w partnerze gwaranta stabilizacji (może mam pecha, ale w każdej którą
                          poznałem, więcej było wyrachowania niż poznawania wnętrza osobowości).
                          Wrażenie: nie potrzebuję, aby ktoś mnie uwielbiał tylko za pieniądze.
                          • yasua Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko 21.02.06, 18:49
                            Gość portalu: duro napisał(a):

                            > (może mam pecha, ale w każdej którą
                            > poznałem, więcej było wyrachowania niż poznawania wnętrza osobowości).
                            > Wrażenie: nie potrzebuję, aby ktoś mnie uwielbiał tylko za pieniądze.

                            Duro... przykro mi, że masz takie doświadczenia... aż mi wstyd za
                            te "dziewczyny/kobiety"... ale przynajmniej wiesz, że to nie to... że to nie
                            miłość- ta prawdziwa kiedyś Cię spotka... życzę tego z całego serca!!

                            Justyna
                            • Gość: duro Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.02.06, 19:00
                              To o czym napisałem nie jest wyssane z palca. Dla mnie miłość jest wyższą formą
                              przyjaźni. Mam silny charakter i nigdy nie zawiodłem ludzi których uważałem za
                              przyjaciół. W chwili próby na wszystkich się zawiodłem. Może użyję dziwnego
                              porównania, ale za miłość mógłbym skoczyć w ogień, partnerki za mnie bały się
                              dotknąć zapalonej zapałki. Czy tak ma być, jednostronnie?
                              • aski68 Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko 21.02.06, 19:08
                                Miłość NIGDY nie jest jednostronna
                                Polega na "dawaniu" i "braniu" że użyje takich niecałkiem pasującuch słów słów,
                                ale jednocześnie baz rachunku kto dał więcej.
                                to jest jak dwie strony medalu - MUSZĄ do siebie pasować. JAk przysłowiowe
                                połówki jabłka.
                                Nie wierdzę, że zawsze jest super, że tylko "achy" i "ochy" ale do diabła na
                                tym to polega :) i tak jest fajnie :)


                                Gość portalu: duro napisał(a):
                                To o czym napisałem nie jest wyssane z palca. Dla mnie miłość jest wyższą formą
                                przyjaźni. Mam silny charakter i nigdy nie zawiodłem ludzi których uważałem za
                                przyjaciół. W chwili próby na wszystkich się zawiodłem. Może użyję dziwnego
                                porównania, ale za miłość mógłbym skoczyć w ogień, partnerki za mnie bały się
                                dotknąć zapalonej zapałki. Czy tak ma być, jednostronnie?
                                • be.em Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko 21.02.06, 19:16
                                  bardzo mądre jest to, co piszesz. może dlatego, że jesteś z tą samą kobietą od
                                  11 lat:) pozdrawiam!
                                  • aski68 Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko 21.02.06, 19:26
                                    Nie może ale napewno :):):)
                                    Pozdrawiam :)

                                    be.em napisała:
                                    bardzo mądre jest to, co piszesz. może dlatego, że jesteś z tą samą kobietą od
                                    11 lat:) pozdrawiam!
                              • yasua Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko 21.02.06, 19:17
                                domyślam się Duro co czujesz...

                                ja mam troszkę inny problem... mnie facet próbuje kasą do siebie
                                przyciągnąć...ale to nie to...ja tak nie potrafię...ja tak nie chcę... chcę
                                kochać i być kochaną... za pieniądze nie jestem w stanie zagrać tej roli...tu
                                chodzi o oddanie się w całości- całą duszą, całym sercem i całym ciałem...
                                rozdzielenie tej całości nie jest brane przeze mnie pod uwagę...

                                Miłość nie może być jednostronna, bo wtedy to nie miłość, a wykorzystywanie
                                czyjejś miłości do własnych potrzeb...
                                • Gość: duro Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.02.06, 19:29
                                  Ja nie staram się przyciągnąć miłości pieniędzmi, dlatego że ważniejsze jest co
                                  ktoś komuś oferuje ze swej duszy i jaki pozostanie w czyjejś pamięci.
                                  Spadkobiercy bogatego przeważnie walczą o schedę, nie mając czasu na
                                  wspomnienia jaki to był wspaniały człowiek. Majętny człowiek może być zarazem
                                  biedny. Ma wielu "przyjaciół" a może tak naprawdę być samotny. Tragedią jest
                                  to,że nie ma komu zwierzyć się ze swoich problemów - tylko zwierzyć nie
                                  oczekując konkretnej pomocy.
                                  • be.em Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko 21.02.06, 19:35
                                    Duro, ile w Tobie stary żalu i pesymizmu. Jakies traumatyczne przezycia? Uwierz
                                    mi sa kobiety, które zasobność portfela maja głęboko w poważaniu. I są tacy
                                    przyjaciele.
                                  • aski68 Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko 21.02.06, 19:38
                                    To jak spotkanie w przedziale pociagu, obcym ludziom opowiadasz coś czego nie
                                    mówisz bliskim. O dziwo często to pomaga, teraz jest jeszcze net...
                                    Jak rozpada się związek, to myślę sobie, że nigdy nie jest to "wina" jednej
                                    tylko strony. Jest to też moja i drugiej strony wina, że nie potrafiliśmy się
                                    spotkać... gdzieś w połowie...
                                    Zawsze się "trafią" związki które nie mają wspólnej drogi i nic się na to nie
                                    poradzi.
                                    Ważne by się nie poddawać :)
                                    • Gość: duro Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.02.06, 19:42
                                      Nie mam bliskich i cieszę się z tego, że można anonimowo przedstawić swój punkt
                                      widzenia na temat przyjaźni, uczuć. Od nikogo nie oczekuję wyrazów współczucia.
                                      Być może pojawi się też i dla mnie światełko w tunelu.
                                      • aski68 Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko 21.02.06, 19:44
                                        NAPEWNO :)
                                        Trzymaj się i nie poddawaj, muszę już dziś zmykać
                                        Pozdrawiam wszystkich :)

                                        Gość portalu: duro napisał(a):

                                        Nie mam bliskich i cieszę się z tego, że można anonimowo przedstawić swój punkt
                                        widzenia na temat przyjaźni, uczuć. Od nikogo nie oczekuję wyrazów współczucia.
                                        Być może pojawi się też i dla mnie światełko w tunelu.
                                  • yasua Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko 21.02.06, 19:45
                                    > Ja nie staram się przyciągnąć miłości pieniędzmi, dlatego że ważniejsze jest
                                    > co ktoś komuś oferuje ze swej duszy i jaki pozostanie w czyjejś pamięci.

                                    a więc jestem dla Ciebie pełna podziwu... inni panowie mający pieniądze
                                    szastają kasą na prawo i lewo i myślą, że tym moga zaimponować dziewczynie i że
                                    dziewczyna pokocha faceta skoro ten ma kase... jak można kochać za
                                    pieniądze??...

                                    co do "przyjaciół" masz rację... nie jestem biedna ale też nie należe do
                                    bogaczy... ale iluż to miałam "przyjaciół", kiedy otwierałam portfel... to
                                    przykre...boli jak cholera! ale tak to już jest...taki to już człowiek jest...
                                    ja zostawiłam tych "przyjaciół"... człowiek uczy się na błędach... może nie
                                    wychodzę za często z domu na różnego rodzaju dyskoteki, do restauracji,
                                    kawiarenek etc. ale... nie żałuję :-))
                                    pozdrawiam i głowa do góry :-)))
                          • aski68 Re: Uwierz w siebie, a kobiety które patrza tylko 21.02.06, 18:53
                            I słusznie !
                            Jeśli ktoś lubi Cię za kasę, bo stawiasz drinki, zapraszasz na imprezy, to nie
                            będzie go przy Tobie gdy jej zabraknie, nie pomoże i nie wesprze... a takie
                            znajomości odcinam z pempowiną :)
                            Stabilizacja ? Oczzywiście ! żyć bez kasy się nie da taki świat i życie,
                            zresztą nie od dziś. Świat na sprzedaż... można by pomyśleć
                            Ale pociesza mnie fakt, że się jeszcze ktoś tym przejmuje, że W....A go
                            maerializm w złym tego słowa pojęciu i że uważa, że nie wszystko można kupić.
                            Nigdy nie szukałem związków na "siłę" bo jestem sam itp.
                            Zawsze "trafiały" się same, jakoś się tak działo, coś iskrzyło... sam nie wiem.
                            Poprostu układało się :)
                            Myślę, że prędzej czy później trafisz w dziesiątkę,spotkasz kogoś wartościowego
                            choć może nie od razu bedziesz to wiedział... różnie się układa.
                          • pretymarekp cenzor-to jest partia;-)))))))))) 21.02.06, 19:51
                            Gość portalu: duro napisał(a):

                            > Nie mówię wcale o małolatach. Spróbuj żyć bez kasy. Brak komfortu powoduje
                            > frustracje, a kobiety nawet dojrzałe mogą mówić jaki jesteś wspaniały, jednak
                            > upatrują w partnerze gwaranta stabilizacji (może mam pecha, ale w każdej
                            którą
                            > poznałem, więcej było wyrachowania niż poznawania wnętrza osobowości).
                            > Wrażenie: nie potrzebuję, aby ktoś mnie uwielbiał tylko za pieniądze.
                          • Gość: Bronek No i masz rację. Stabilizacja to nie tylko IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 20:07
                            pieniądze. Szukaj takiej, która już to wie. Poza tym nawet jeśli kobiety patrzą
                            tylko na pieniądze a te łatwiej zdobyć, to faceci za to na urodę i z tym już
                            jest trudniej :)) Niestety uroda u kobiety nie częto idzie w parze z olejem w
                            głowie, ale to już jest nasza (facetów) wina, sami je rozpieszczamy i
                            manierujemy. Co nie znaczy, że nie ma pięknych i mądrycvh kobiet. Po prostu
                            dobry towar na półce nie leży, ale nawet miliard w totka można wygrać. :)))
                            Trzeba tylko grać.
                            • be.em Re: No i masz rację. Stabilizacja to nie tylko 21.02.06, 20:18
                              Gość portalu: Bronek napisał(a):

                              Niestety uroda u kobiety nie częto idzie w parze z olejem w
                              > głowie

                              ...no wiesz:))) stanowczo mówię "nie" ;))
                              • Gość: Bronek Nie, odnosi sie do nieczęsto? ;) Byłem przekonany IP: *.ztpnet.pl 21.02.06, 20:24
                                że akurat Ty jestes wyjątkiem :))) Chyba nie chcesz powiedzieć, że nigdy? :) I
                                tk Ci w to nie uwierzę :)))
                      • aski68 Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 21.02.06, 18:34
                        Wiem :) Dzięki
                        Ale to tylko potwierdza regółę, że nie trzeba mieć kasy by szczęsliwie sobie żyć
                        Czasem sobie wyobrażam jak by wyglądało moje zycie gdybym np. wygrał w totka ?
                        Wcale nie jestem pewien czy szczęśliwie, pojawił by się lęk o najbliższych,
                        później nuda i znudzenie, ze na wszystko Cię stać. Nagle wiele rzeczy przestaje
                        Cię cieszyć. Pewnie ... znika wiele stresu, fajna rzecz, ale moze to właśnie on
                        nas nakręca, nie pozwala się nudzić i co najważniejsze, docenia sie to co się
                        ma.
                        Zaczynam się wymądrzać :):) Sorki :)
                        Ale myślę, ze życie staje się o wiele prostrze jesli sobie go sami nie
                        komplikujemy


                        > Jesteś farciarz i tyle, że trafiłeś na wspaniałą kobietę.
    • Gość: John F. Kennedy Poznaję interesujących ludzi moga być kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 17:56
      Interesujący mężczyzna pozna interesującą kobietę
      Interesująca kobieta pozna interesującego mężczyznę

      Interesujący mężczyzna pozna nie-interesującą kobietę
      Interesująca kobieta pozna nie-interesującego mężczyznę

      Nie-interesujący mężczyzna pozna nie-interesującą kobietę
      Nie-interesująca kobieta pozna nie-interesującego mężczyznę

      Proste -tylko dlaczego ci nie-interesujący udają interesujących
      Może interesujący nie są zinteresowani tymi, którzy udają interesujących i
      chuchając na zimne, wylewają dziecko z kąpielą.

      -------------------------------------------------
      A wogóle, to kobiety (te interesujące i te mniej interesujące) myślą tylko o
      jednym.
      Tak zgadłyście: o założeniu gniazdka i samczyku, który przyniesie ptasiorkom coś
      do dziobków. Cóż tak nas Stwórca zaplanował.
      • Gość: duro Re: Poznaję interesujących ludzi moga być kobiety IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.02.06, 18:29
        To ty żyjesz? Wszyscy mówią że w 1963r. zginąłeś w zamachu. Nie myślałem, że w
        zaświatach też mają internet. Ale do rzeczy - trafiłeś w sedno, taki jest
        instynkt kobiety.
        • Gość: John F. Kennedy Re: Poznaję interesujących ludzi moga być kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 18:56
          W 1963 - to był mój kuzyn (trochę łobuzowaty, co on z tą Marylin M. wyprawiał!)
          • Gość: maniek Re: Poznaję interesujących ludzi moga być kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 01:50
            Wiekszość kobiet w wieku 30-35 lat mysli o złapaniu dobrej partii,bo już w
            opinii społeczeństwa sa starymi pannami,łapia faceta na wiele trików,na dziecko
            np.
            • be.em Re: Poznaję interesujących ludzi moga być kobiety 22.02.06, 07:40
              kurcze, chyba wpadłam w ten okres 30-35 i jakoś nigdy mi do głowy nie przyszlo,
              żeby faceta na dziecko łapać:( tak to chyba raczej malolaty robią? w tym wieku
              to się wybiera samca rozpołodowca, pobiera w sposób dosć przyjemny to co ma w
              genach najlepsze i rodzi się sobie potomka, ktorego w sposób absolutnie
              samodzielny się wychowuje:) oczywiście mnie to nie dotyczy:) jestem w trochę
              innej szufladzie:) prowadzimy sobie dyskusję, i proszę jakie latają stereotypy:
              a może kobieta 30-35 jest super pewną, piękną, ambitną osobą, ktora nie chce
              wyjść za mąż i się skurodomowić, ma od kilku lat stałego partnera, własne M,
              własne auto, dwa konta i super wakacje? Może ma też i dziecko, ktore nie
              przesłoniło jej świata? Dlaczego odrazu "stara panna" ?
              • Gość: koleś 30-35 to jest właśnie ten wiek kiedy ambicje i IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 08:16
                uroda górują nad mężem, ciepłem domowym i ciepłymi bamboszami. Tylko 30-35 to
                jest dopiero połowa drogi i nie jest wcale pewne, że tą drogą dojdzie do celu
                który chce osiągnąć. Dwa konta , samochód wydają się "czymś" właśnie w tym
                wieku. Tylko czy za 10, 20, 30 lat na pewno nie będzie żałowała, że nie dała
                się skurodomowić? Dziecko wyrośnie, stały partner zechce w końcu kury domowej,
                albo takową już ma i szuka tylko odskoczni. Z "super pewnej, pięknej, ambitnej
                osoby, ktora nie chce wyjść za mąż i się skurodomowić, mającej od kilku lat
                sałego partnera, własne M, własne auto, dwa konta i super wakacje? Może ma też
                i dziecko, ktore nie przesłoniło jej świata?" Pozostanie tylko M, własne auto,
                dwa konta i super wakacje. I wszystko w samotności (dziecko zechce mieć własne
                życie).

                Zmienianie pewnych sprawdzonych od wieków rozwiązań zwykle kończy się
                staropanieństwem i niezadowoeniem. Ile znasz kobiet, które żyjące wedle takiego
                schematu w wieku 50 lat są zadowolone z tego do czego doszły? Porównaj też ile
                kur domowych w tym wieku jest szczęśliwych z życia, nawet pomimo tego, że nie
                mają dwóch kont?
                • be.em Re: 30-35 to jest właśnie ten wiek kiedy ambicje 22.02.06, 08:21
                  Kolesiu drogi - przeciez za mąż można wyjść w wieku lat 38:))) Mnie mierzi
                  schemat: 35 lat, nie ma męża - stara panna. Czemu o facetach w tym wieku mówi
                  się - dobra partia? (z tymi kontami ozcywiście:). Ja nie twierdzę, ze nie
                  trzeba miec rodziny, bo to rodzina daje sens egzystencji. Praca, kasa -
                  wszytsko to ulotne jest. Ale spójrz ile kobiet decyduje się na późne
                  macierzyństwo. Kiedyś 18 lat - 2 dzieci. Dziś 31 lat i śliczny brzuszek z
                  terminem:)
                  • Gość: koleś Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 08:32
                    bywają w każdej dziedzinie) małżeństwo w wieku 38 lat to już jest raczej ze
                    strachu i czystego wyrachowania niż z potrzeby serca. Po co 38 letniej
                    kobiecie , mającej dziecko ślub? To nawet romantycznie nie wygląda.

                    Niestety jak pokazuje życie, takie małżeństwa może i trwają "do końca" ale nie
                    są zbyt szczęśliwe. Poza tym, wątpię aby facet 38 letni bezdzietny był dobrą
                    partią (zresztą kobieta podobnie). W tym wieku to albo "z odzysku", wiec nic
                    pewnego, bo albo model felerny w ostateczności skrzywdzony. Każdy 38 latek nie
                    mający dziecka, na pewno chce je mieć. Kobieta rodząca w tym wieku dziecko , na
                    wywiadówkach w szkole średniej będzie mylona z babcią. Nie mówiąc o ryzyku
                    powikłań. Czas niestety większe piętno odciska na kobietach, pomimo, że dłużej
                    zyją. Może teń swiat i jest niesprawiedliwy ale nie da się na siłę go zmienić.
                    Po co się kopać z koniem?
                    • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 08:38
                      teoretyzujemy trochę to fakt, ale uwierz mi, mam milion znajomych, którzy
                      zdecydowali się być ze sobą, mieć dzieci po 30 tce, nie prze.. owszem część par
                      jest po przejściach w innych związkach, ale skoro wyszlo sie za mąż w wieku lat
                      20, bo dziecko się zjawiło - trudno mówić o świadomym wyborze.. jestem zdania,
                      że małżeństwo powinno być dozwolone od 30 roku życia:) i niestety znam kobiety
                      przed 40-tką, które wyglądają lepiej niż niejdna 28 letnia:)
                      • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 08:48
                        Ok , ok ale albo piszemy o zdeklarowanych 38 letnich pannach i kawalerach albo
                        o ludziach, którzy od zawsze chcieli mieć rodzinę i ciepło domowego ogniska ale
                        im nie wyszło więc próbują dalej. To olbrzymia różnica.

                        Dziecko w wieku 20 lat to rzeczywiście nienajlepsze rozwiązanie, ale tak już
                        bywa. Od tego są rodzice aby ustrzec swoje pociechy przed takimi błędami.

                        Piękny wygląd wbrew pozorom wcale nie pomaga w układaniu życia. Piękna kobieta
                        ma wielu adoratorów jest zmanierowana i ma jeszcze czas na skurodomowieni(tak
                        sobie zwykle myśli). Jak już utrzymanie tego pięknego wyglądu staje się
                        zadaniem godnym MacGiwera wtedy zaczyna myśleć właśnie o kuroudomowieniu.
                        Tylko, że wtedy nie ma juz na to czasu i trzeba brać to co jest pod ręką, a pod
                        ręką zwykle już jest byle co. I stąd te wieczne rozterki : "gdzie ci prawdziwi
                        faceci?" Świat toczy się po ustalonym torze, jest miejsce na odstępstwa od
                        normy ale każda zmiana trasy kończy się wykolejeniem. I nie zmienimy tego.
                        Pewne rzeczy trzeba brać takimi jakie są, dla naszego dobra.
                        • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 08:54
                          Gość portalu: koleś napisał(a):

                          > Ok , ok ale albo piszemy o zdeklarowanych 38 letnich pannach i kawalerach
                          albo
                          > o ludziach, którzy od zawsze chcieli mieć rodzinę i ciepło domowego ogniska
                          ale
                          >
                          > im nie wyszło więc próbują dalej.

                          nie "nie wyszło", a chcieli od zawsze jak będą naprawdę dorośli i samodzielni:)

                          może i te prawdziwe stare panny (nie wiek o nich świadczy, lecz mentalność,
                          można być SP w wieku lat 25:) budzą się z ręką w nocniku i wtedy ze zdumieniem
                          otwierają oczy, że may jakiś wybór został, oj mały:)

                          ale pytanie "czy są jeszcze intersujący faceci" dobre jest w kazdym wieku:)
                          sorry, ale znam facetów z klasą naprawdę niewielu, nie mówię o ideałach, mówię
                          o tym o czym kilka wątków wcześniej, czytaj "wady i zalety".

                          a ja mam nieodparte wrażenie, że społeczestwo nam tępieje:) i lepiej być
                          kasiastym cwaniakiem, zliczydupkiem (sorry), niż facetem z zasadami:)
                          • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 09:05
                            "a ja mam nieodparte wrażenie, że społeczestwo nam tępieje:) i lepiej być
                            > kasiastym cwaniakiem, zliczydupkiem (sorry), niż facetem z zasadami:)"

                            Niestety to prawda, ale powiedz mi, która młoda niedojrzała kobieta wybierze
                            faceta z zasadami jeśli ma do wyboru rzesze kasiastych facetów
                            chcących "uchylić im nieba" w dobrych autach, hotelach i na pięknych plażach?
                            Wtedy jeszcze nie jest ważne, że uchlą im tego "nieba" nie za darmo i na krótką
                            metę.

                            Powiedz mi tez, który facet z zasadami zechce taką kobietę wtedy gdy już
                            dojrzeje i zrozumie, że właśnie to jest prawdziwy facet? Choć wcześniej nawet
                            na niego nie spojrzała właśnie dlatego, że nie był kasiastym cwaniakiem.
                            Zliczydupek to wbrew pozorom nie jest wcale pejoratywne określenie dla kobiet
                            (dziewczynek) do pewnego wieku.

                            Zasady to zasady i facet z zasadami znajdzie sobie kobietę z zasadami wcześniej
                            niż te inne pokosztują życia i dojrzeją.

                            Ty chciałabyś faceta, który najpierw wolał te ładniejsze i łatwiejsze a jak już
                            się przekonał, że nie są nic warte, wtedy łaskawie spojrzy na Ciebie?
                            • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 09:40
                              Gość portalu: koleś napisał(a):

                              >
                              > Niestety to prawda, ale powiedz mi, która młoda niedojrzała kobieta wybierze
                              > faceta z zasadami jeśli ma do wyboru rzesze kasiastych facetów
                              > chcących "uchylić im nieba" w dobrych autach, hotelach i na pięknych plażach?
                              >
                              mądra kobieta:)

                              > Ty chciałabyś faceta, który najpierw wolał te ładniejsze i łatwiejsze a jak
                              już
                              >
                              > się przekonał, że nie są nic warte, wtedy łaskawie spojrzy na Ciebie?

                              wolałabym, żeby przekonał się przed ślubem, niż po slubie:)
                              • aski68 Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 09:54
                                Witam
                                Widzę, że dyskusja trwa nadal :)

                                I jak zwykle prawda leży gdzieś pośrodku, zawsze lepiej być pięknym i bogatym
                                niż biednym i brzydkim :) ..... jakby nie patrzeć coś w tym jest
                                • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 09:56
                                  hej! a bo widzisz: wszystko sie tak jakoś wokół kobiet i mężczyzn kręci:) ale
                                  nie żałuję założenia wątku, bo ile fajnych facetów się odezwało! to budujące:)
                                  • Gość: Bronek No widzisz :))) tylko gdzie te kobiety? Pewnie IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:02
                                    gotują obiadki mężulkom ;))))))
                                    • be.em Re: No widzisz :))) tylko gdzie te kobiety? Pewni 22.02.06, 10:06
                                      zły dzień dzisiaj Bronku..? te kobiety właśnie realizują się w pracy:)
                                      • aski68 Re: No widzisz :))) tylko gdzie te kobiety? Pewni 22.02.06, 10:07
                                        Dziś moja pora na obiad :):)
                                        • be.em Re: No widzisz :))) tylko gdzie te kobiety? Pewni 22.02.06, 10:12
                                          aski - co gotujesz swojej Pani? :)
                                          • aski68 Re: No widzisz :))) tylko gdzie te kobiety? Pewni 22.02.06, 10:13
                                            Na obiad czy kolacją ? :))
                                            • be.em Re: No widzisz :))) tylko gdzie te kobiety? Pewni 22.02.06, 10:21
                                              jedno i drugie:)
                                              a poważnie, to jak to jest kochać 11 lat? bez wątpliwości, czy jednak się
                                              zdarzały?
                                              • aski68 Re: No widzisz :))) tylko gdzie te kobiety? Pewni 22.02.06, 10:39
                                                Hm....
                                                Wątpliwości ?
                                                Nie... nigdy nie żałowałem decyzjii.
                                                Jak każdemu przytrafiają się lepsze i gorsze dni, to chyba normalne ? i zdrowe :)
                                                Jak to jest kochać przez 11 lat ? tak samo jak za pierwszym razem :) to jak
                                                komplement nad ranem :):) po przebudzeniu :)

                                                ps.
                                                na obiad smażony ser :)
                                                Na kolację sałatka z groszku i sera :)
                                                Pal licho kalorie :):)
                                                • be.em Re: No widzisz :))) tylko gdzie te kobiety? Pewni 22.02.06, 10:42
                                                  aski - TY JESTEŚ piękny i bogaty:) I Twoja żona to zobaczyła:) Ja mam za sobą
                                                  kilkuletni staż z jednym panem, i niestety co rok spaliśmy dalej od siebie.. na
                                                  szczęście to przezsłość, a przyszłość mam swietlistą:)
                                                  • aski68 Re: No widzisz :))) tylko gdzie te kobiety? Pewni 22.02.06, 10:44
                                                    Zaczynam się czerwienić :):)
                                                    Najważniejsz jest ta przyszłość :) tak trzymać i życzę Ci... wszystkim tego
                                      • Gość: Bronek Ależ skąd. Dzień się dopiero zaczyna, jaki będzie IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:08
                                        ocenię pod koniec. Zapytałem , bo mamy tu jedną perełkę i samych fagasów
                                        broniących się jak lwy oraz starających pokazać jako ideały. Ze mną na czele ,
                                        zresztą ;)))))
                                        • be.em Re: Ależ skąd. Dzień się dopiero zaczyna, jaki bę 22.02.06, 10:11
                                          ta perełka to ja? :)))))))))) rany....
                                          • Gość: Bronek Masz wątpliwości? Nie bądź taka skromniutka :))) IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:13
                                            • be.em Re: Masz wątpliwości? Nie bądź taka skromniutka : 22.02.06, 10:18
                                              żeby się zaraz nie okazało, że jestem facetem:)
                                              • be.em bo przecież nie ma kobiet idealnych:) 22.02.06, 10:22
                                                tylko faceci:)
                                                • Gość: Bronek Przecież napisałem "perełka" a nie "idealik". IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:25
                                                  Idealne są nudne :)))

                                                  p.s.
                                                  Jeśli jesteś facetem to mów jak najszybciej, po co mam sie rozczarować gdzieś w
                                                  kawiarni? :)))))
                                                  • be.em Re: Przecież napisałem "perełka" a nie "idealik". 22.02.06, 10:28
                                                    naprawdę uważasz, że facet pisłby takie mądre rzeczy? :))))))
                                                  • Gość: Bronek No przeciez i ja jestem facetem :))))))))))))) IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:35
                                                    Czyli nie ma rzeczy niemożliwych. Hy hy.
                                                  • be.em Re: No przeciez i ja jestem facetem :)))))))))))) 22.02.06, 10:39
                                                    he, he... to TY tak twierdzisz:) jakoś do dzisiaj nie napisałeś mi o cechach
                                                    tej intersującej kobiety (nie piszę idealnej, bo ich nie ma, tak?) :)
                                                  • Gość: Bronek Napisałem tyle ile mogłem napisać. Ja nie ogłaszam IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:46
                                                    przetargów z odgórnie nałożonymi wymaganiami. Czasami może się okazać, że
                                                    mandarynkowa blondynka będzie bardziej rozwojowa niż gustownie ubrana busines
                                                    woman. Nie szata zdobi człowieka, a pozory mylą.
                                                  • be.em Re: Napisałem tyle ile mogłem napisać. Ja nie ogł 22.02.06, 10:48
                                                    no i dostałam po nosie:) zdecydowanie pisząc o mandarynkach mam na myśli
                                                    rozumek nie spodnie poniżej krocza:)
                                                  • Gość: Bronek Jeśli Cię uraziłem, przepraszam. Nie miałem na IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:55
                                                    myśli niczego związanego z Tobą. Zreszta nie napisałaś czy lubisz żakiety czy
                                                    może lateksiki :))

                                                    Rozumku nie da się rozpoznać patrząc tylko na to jak ktoś wygląda. Jednak
                                                    całość musi współgrać. Są też tacy którzy lubią kontrasty i wtedy to co widać
                                                    nie zawsze odzwierciedla to co jest wewnątrz.
                                                  • be.em Re: Jeśli Cię uraziłem, przepraszam. Nie miałem n 22.02.06, 11:04
                                                    dżinsy lubię Bronku, dżinsy:)

                                                    ja nie tylko patrze, ja slucham i jak poza "ku..", "chu.." nic nie słyszę to
                                                    mnie mrozi:)

                                                    chyb nie dzisiejsza jestem:) mimo, że ledwo 30 skończyłam:)
                                                  • Gość: Bronek Ja też czasami nasłuchuję i to co słyszę często IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 11:10
                                                    zależy od tego gdzie słucham. No ale nie jest łatwo :)) Jednak myślę, że nie
                                                    jest aż tak źle. Poznałem sporo wartościowych kobiet więc nie zadaję juz
                                                    pytań "gdzie one są". Ja wiem, że są i już :)) i to nawet wśród tych różowych
                                                    mandarynek.

                                                    p.s.

                                                    "Nawet z ziarenka piasku może powstać perła. Potrzebna tylko odpowiednia
                                                    muszla."

                                                    Ja w to wierzę.
                                                  • be.em Re: Ja też czasami nasłuchuję i to co słyszę częs 22.02.06, 11:12
                                                    czyli Ty już wiesz, że kobiety są:)

                                                    a czy są mężczyźni:)? kilku się tu znalzało... może czas zalożyć nowy wątek?
                                                  • Gość: Bronek Są i kobiety i mężczyźni. IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 11:18
                                                    Tylko trzeba najpierw samemu wiedzieć czego się szuka. Jakby wszyscy byli
                                                    jednakowi i idealni to świat byłby nudny.

                                                    A wątek rzeczywiście rozbudowany więc chyba nie ma co dalej go drążyć.
                                                  • be.em o czym teraz.. 22.02.06, 11:26
                                                    podyskutujemy? :)))

                                                    no chyba, że szef Ci zlecil pilną robotę:0
                                                  • Gość: Bronek Ja najchętniej o Tobie ;)))) IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 11:32
                                                    Mam świetnego szefa ;)) Zawsze myśli to co ja i tak jak ja ;)
                                                  • be.em Re: Ja najchętniej o Tobie ;)))) 22.02.06, 11:37
                                                    aaa... to się rzadko zdarza szczęściarzu;))))))

                                                    jakieś nowe miejsce na pogaduchy?
                                                  • Gość: Bronek A jakie miejsca lubisz najbardziej? IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 12:08
                                                  • be.em Re: A jakie miejsca lubisz najbardziej? 22.02.06, 12:10
                                                    przystanki autobusowe:)))

                                                    o sieć pytam Bronku, bo cięzko się w tym wątku dokopać do Ciebie:)
                                                  • Gość: Bronek Tym razem moje IQ poradziło sobie z tym :) IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 12:13
                                                    Też miałem na myśli sieć :)) Bo co innego mógłbym jeszcze mieć?
                                                  • be.em Re: Tym razem moje IQ poradziło sobie z tym :) 22.02.06, 12:17
                                                    eee.. no daj mi się czasem poczuć wyżej o 0,000001 % :))))
                                                    nie znam się na tym - jestem tu nowa:)
                              • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 09:55
                                Czyli i Ty kierujesz się stereotypami? Wcześniej ktoś tu pisał, że kobiety
                                patrzą tylko na kasę (z czym starałaś sie polemizować) i za nią pofruną
                                wszędzie, a tego co Ty napisałaś wynika, że każdy facet poleci za piękną
                                kobietą a nie za dobrą. I tu ja się z Tobą nie zgodzę.

                                Moim zdaniem pytania takie jak w pierwszym poście wątku zadają kobiety, kórym
                                nie powiodło się z facetam. Te, którym się udało nie zadają takich pytań bo
                                znają na nie odpowiedź.

                                Teraz pozostaje pytanie, których jest więcej? Moim zdaniem mimo wszystko tych
                                drugich, choć te pierwsze głośniej krzyczą. Podobnie rzecz ma się z facetami.

                                Może czasami lepiej cieszyć się z tego co się ma niż szukać wiatru w polu?
                                • aski68 Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 10:02
                                  Nie jestem ani śliczny ani bogaty :(
                                  Z drugiej strony kto nie kieruje się sterotypami ?
                                  Pokażcie mi jednego :)
                                  Całkiem inna sprawa to im ulegać :)
                                  Masz rację... nie zgadzaj się ze mną :)
                                  Nie uważam że kobiety patrzą TYLKO na kasę, że każdy facet poleci za piękną
                                  kobietą, że Ziemia jest płaska
                                  Zawsze trzeba mieć świadomośc, zę może być inaczej niż nam się wydaje, że są i
                                  tacy i tacy ludzie i że Ziemia może być okrągła :)
                                • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 10:04
                                  eee... nie zauważyłeś :) na końcu?

                                  i prowadzimy dyskusję. nie jestem desperatką szukającą męza na forum:)
                                  • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:06
                                    :))) no to mi ulżyło ;)) desperatki są najgorsze, jak się uczepią to nie
                                    puszczą i to bez względu na to, że facet ma żonę ;)))))
                                    • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 10:10
                                      ja znam takich co to te swoje żony rzucali bez mrugnięcia okiem, i wacle się na
                                      nich nie wisiało:))))))))))))))))
                                      • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:12
                                        No właśnie :)) Czy wg. Ciebie to byli faceci z zasadami?
                                        • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 10:17
                                          wiesz.. chyba trudniej się przyznać się przed lustrem, zoną, dzieckiem, rodziną
                                          i kolegami, że się nie udało, że się ponioslo porażkę, żyć z świadomością o
                                          błędnej decyzji i krzywdzeniu najbliższych, ale nie ciągnąć tego bożal się boże
                                          malżeństwa z przypadku dla dobra dziecka..

                                          bardziej pozdiwiam takich facetów, niż tych, ktorzy mają kochanice na boku i
                                          mówią o tym, jak to im się z zoną nie układa..

                                          rozwód jest uczciwszy..
                                          • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:23
                                            Chyba popadasz w skrajności. Skoro ludzie się ze sobą wiążą (nie mówię o
                                            patologii) to nie zawsze było między nimi tak jak opisujesz. Problemy zaczynają
                                            się od błachostek i nienaprawiane rosną sobie, rosną aż nagle okazują się
                                            olbrzymie. Cały kunszt polega na tym aby umieć szybko rozpoznawać problemy i je
                                            rozwiązywać, a skakanie z kwiatka na kwiatek jest najłatwiejsze ale do niczego
                                            nie prowadzi. W końcu i tak najczęściej tacy ludzie wracają do swoich zon i
                                            dzieci. Szkoda, że robią to zwykle juz na starość, gdy nie ma ani sił ani
                                            możliwości na kolejne skoki. Pozostaje wtedy niesmak i poczucie zmarnowanego
                                            czasu. Ale to na starosć więc młodym ciężko to zrozumieć.
                                            • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 10:27
                                              eeee...mamy innych znajomych:) większość moich to rozwodnicy (kobiety i
                                              meżczyźni) co pozakładali nowe rodziny i jakoś ich do ex nie ciągnie:)
                                              oczywiście, że można trafić na drugą połowę i póki smierć ich nie rozlączy
                                              (patrz aski), jednak większość małżeństw zawartych wcześnie się rozpada.. bo
                                              nagle okazuje się, ze im się spojrzenie na swiat rozminęło:) i trudno to
                                              skleić... jak miałam 16 lat to kochałam się w tekim jednym co miał długie pióra
                                              i gral na gitarze, jak 20 to w takim co nosił długi płaszcz i krawat, 25 - jak
                                              potrafił się wysłowić po polsku, 30 - gdy czyt: zalety i wady:)
                                              • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:34
                                                Skąd wiesz jaki mógłby być dziś ten z długimi piórami? To jacy jesteśmy dziś
                                                niekoniecznie jest tym kim byliśmy 20 lat temu. Poza tym , skąd wiesz jaka Ty
                                                byłabyś dziś gdybyś jednak spróbowała popracować nad tym z długimi piórami.
                                                Choć 15 lat to za wcześnie na poważne związki. W wieku 15 lat jest czas na
                                                poznawanie życia. Truizm :)
                                                • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 10:38
                                                  wiem kolesiu, bo go widuję czasami - długie pióra i gitare zmienił na skórę,
                                                  furę i komorę:))) i taką mandarynkową dodę u boku:) gdzie ja nijak do tego
                                                  modelu się nie wkomponuję - jestem brunetką:)
                                                  • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:43
                                                    A może dlatego, że to ta mandarynkowa blondynka ma na niego wpływ a nie Ty?
                                                    Życie bywa przewrotne, kto wie :)) może jednak kiedyś Ty usiądziesz obok niego
                                                    a on dla Ciebie założy garnitur? Może będzie już po "przejściach"?


                                                    Na tym świecie nie ma nic pewnego. Poza śmiercią.
                                                  • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 10:47
                                                    jesuuu... pesymistycznie zabrzmiało:)
                                                    w nosie mam mandarynkowe panny, jego poglądy, rechot, szpan mnie nie rajcują:)

                                                    ale kilku moich ex wyszło na ludzi - i do dziś uśmiechamy się do siebie szeroko
                                                    i jest o czym pogadać:)
                                                  • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 10:57
                                                    I nie żałujesz, że wyszli na ludzi ale nie jesteś u boku któregoś z nich?
                                                  • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 11:09
                                                    nigdy nie napisałam, że nie jestem u czyjegoś boku:)

                                                    oprócz wyjścia na ludzi potrzebna jest jeszcze magia:) a o to już baaaardzo
                                                    trudno, bo niestety każdy kreuje się na lepzsego niż jest w rzeczywistoci, a
                                                    potem kapcie i pilot:)
                                                  • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 11:13
                                                    Tak, papieros i papiloty.

                                                    Nad związkiem trzeba pracować , czasami nawet ciężko. Nie da się uciekać od
                                                    problemów w ramiona innego czy innej, bo i tam pojawią się problemy. Trzeba
                                                    szukać , szukać a jak już znajdziemy to pracować aby trwało i trwało ..... Bez
                                                    pracy nie ma kołaczy.
                                                  • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 11:17
                                                    najpierw to trzeba znaleźć tego nd ktorym chcialoby sie pracować, lub dla
                                                    którego warto:) a tu coż... błyska, błyska, odwijamy papierek a tam ZERO:)
                                                    czyli nic:)
                                                  • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 11:21
                                                    Pierwsza sprawa to dowiedzieć się czego tak naprawdę szukamy i od tego właśnie
                                                    jest młodość. Trzeba poznawać, porównywać i wyciągać wnioski. Jak już będziemy
                                                    wiedzieli czego szukamy to musimy też i od siebie coś dać. Nie ma nic za darmo,
                                                    ludzie muszą sie uzupełniać. Skoro ja wymagam to muszę pamiętać, że i ta druga
                                                    osoba też będzie wymagać.
                                                  • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 11:25
                                                    wszystko to prawda, ale to poszukiwanie zajmuje nam sporo czasu, więc wybór
                                                    partnera nastepuje kolo 30 roku życia, więc nie można stwierdzić, że 30-
                                                    kilkuletnia kobieta bez faceta to stara zdesperowana panna, co to jej się w
                                                    zyciu nie udało:) to kobieta, która wybrala (wybierze) świadomie:)
                                                  • Gość: koleś Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 11:31
                                                    Jak zwykle wszystko zależy od konkretnej osoby. Jedna będzie swiadomie
                                                    postępującą kobietą a inna zdesperowaną wyświechtaną wyblakłą rózową mandarynką
                                                    czy też "damą" wystraszoną swoim wiekiem. Jak wszędzie tak i tu nie można
                                                    uogólniać. Każdy z nas jest inny i nie ma jednej recepty na szczęście oraz
                                                    idealnego partnera/partnerkę. Jedni znajdują szczęście w szmalu (czy na długo
                                                    to już inna sprawa) inni w rodzinie. Jedni lubią róż inni brąz. I niech tak
                                                    pozostanie, bylebyśmy nie krzywdzili nikogo poza sobą. Jeśli już musimy
                                                    krzywdzić kogokolwiek.
                                                  • be.em Kolesiu... 22.02.06, 11:38
                                                    a coś bardziej wesolego? Bo żeś mądry i dojrzaly - to już wiem:) Ale
                                                    straaaaszny dołek od Ciebie bije:(
                                                  • Gość: koleś Re: Kolesiu... IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 11:46
                                                    Oj no coś Ty :)) Najwyraźniej temat był smutny , przynajmniej postawiony w taki
                                                    sposób. Ja jestem zadowolony z życia, mam kobietę z którą jestem szczęśliwy.
                                                    Mieliśmy kilka trudnych chwil ale kto ich nie miewa. W przyszłośc patrzę
                                                    optymistycznie więc czego mi więcej potrzeba? Tylko zdrowia ;)))
                                                  • be.em Re: Kolesiu... 22.02.06, 11:48
                                                    i cudnie:) tak trzymac...
                                          • aski68 Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 10:25
                                            Świadomość poniesienia klęski .... straszna rzecz... spora odwaga by przyznać
                                            się przed samym sobą, już może nie są ważni koledzy czy rodzinka.Znam malżeństwa
                                            (z opowiadań) gdzie facet....hm... podnosi rękę na kobietę i powiem Wam, że
                                            rodzinka czy koledzy nie robią nic... nie wtrącają się, uważają to za rodzinną
                                            sprawę.
                                            Dlatego myślę, ze tak trudno jest przed samym sobą przyznać się, uświadomić
                                            sobie , ze poniosło się porażkę.
                                            Rozwód zawsze pozostawi jakiś ślad... ale często jest tym lepszym wyjściem.
                                            • be.em Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 10:28
                                              aski, jesteś mądrym facetem. pogratulować żonie i pozadrościć, pozazdrościć:)
                                              • fars Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 10:54
                                                też jestem ok :-)wszystkie tak mówią !
                                  • aski68 Re: Teoria jest piekna, tylko że zwykle (wyjątki 22.02.06, 10:06
                                    Nawet mi do głowy nie przyszło :):)


                                    be.em napisała:
                                    eee... nie zauważyłeś :) na końcu?
                                    i prowadzimy dyskusję. nie jestem desperatką szukającą męza na forum:)
    • hirroo brawo arwena!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.02.06, 18:58
      be.em napisała:

      > podbijam i zmieniam wątek:)))
      > a co?
      > No jak tam Panowie? Są jeszcze tacy, co to wytrzymują w związku dłużej niż
      > pół roku? A jesli już wytrzymają i 3 lata, to kąpią się i pucują i pachną
      > zawsze jak przed pierwszą rozbieraną randką? I są opiekuńczy i chętni do
      > pomocy? I przynoszą kwiaty? I piszą miłosne smsy? I sex nie kończy się na
      > minutowej grze wstępnej (całus szyja, calus piersi - finał)? I nie siedzą
      > przed kompem do 4.00 rano sześset pierwszy zdobywając nowe życie? Co potrafią
      > SŁUCHAĆ?
      > Zapraszam do dyskusji:)
    • hirroo brawo arwena!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 21.02.06, 18:59
      be.em napisała:

      > podbijam i zmieniam wątek:)))
      > a co?
      > No jak tam Panowie? Są jeszcze tacy, co to wytrzymują w związku dłużej niż
      > pół roku? A jesli już wytrzymają i 3 lata, to kąpią się i pucują i pachną
      > zawsze jak przed pierwszą rozbieraną randką? I są opiekuńczy i chętni do
      > pomocy? I przynoszą kwiaty? I piszą miłosne smsy? I sex nie kończy się na
      > minutowej grze wstępnej (całus szyja, calus piersi - finał)? I nie siedzą
      > przed kompem do 4.00 rano sześset pierwszy zdobywając nowe życie? Co potrafią
      > SŁUCHAĆ?
      > Zapraszam do dyskusji:)
    • hirroo brawo arwena-ostatni post 21.02.06, 19:00
      • be.em Re: brawo arwena-ostatni post 21.02.06, 19:17
        dzieciaku... już po dobranocce - lulki i nie wtrącaj się jak dorośli konwersują.
    • maxtender NIE poznasz - ja zajęty, a koleś wyjechał szukać 22.02.06, 11:43
      fajne laski poza ZG ;-)

      oczywiście żartuuuuje...
      wiadomo, że Lubuszanki są najładniejsze!!

      tylko za dużo na necie siedzicie i wam durnoty w głowie ;P
      • be.em Re: NIE poznasz - ja zajęty, a koleś wyjechał szu 22.02.06, 11:48
        o ile przeczytałam cały watek - to więcej tu jednak płci męskiej:) a więc komu
        te durnoty w głowie? :)
        • aski68 Re: NIE poznasz - ja zajęty, a koleś wyjechał szu 22.02.06, 12:04
          Dobrze, że każdy ma ciut "durnot" w głowie ;)
          Ale by było nudno bez nich :)
        • Gość: Bronek Bo my podobni jesteśmy jak duże dzieci tylko IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 12:08
          nam d...y w głowie i dobre samochody ;)
          • be.em Re: Bo my podobni jesteśmy jak duże dzieci tylko 22.02.06, 12:11
            no, też o tym słyszałam:))))
            • aski68 Re: Bo my podobni jesteśmy jak duże dzieci tylko 22.02.06, 12:18
              Ach my faceci... tyko zabawki nam w głowie :):)
        • maxtender Ciiiiiichoooo babo... ;-) 23.02.06, 13:10
    • Gość: cezar Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.ztpnet.pl 22.02.06, 13:06
      uważam ze są tylko Kobiety zmieniaja się ( mają to w naturze)! jestesmy
      opiekuńczymi samcami wiec ta dykusja, która na wstępie kreuje faceta
      uzaleznionego od kompa jest niesprawiedliwa.
      lecz ja moge mówić tylko o tych,których znam. sam jestem romantykiem - to
      naprawde nic strasznego!!! O zwiazek trzeba dabać !!! nic prostrzego!!!
      • aski68 Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 22.02.06, 13:13
        Bądźmy sprawiedliwi... faceci też się zmienili, czasy się zmieniły to my razem z
        nimi. Raz lepiej, a raz ciut gorzej się przystosowując. To też i nasza natura.
        I całe szczęście :)
        A uzależnienie od kompa ? - dobry nowy temat :)
        Ale znam dwa małżenstwa które się rozadły z tego powodu, zresztą powód zawsze
        się znajdzie :)
        • be.em aski 22.02.06, 13:15
          załóż nowy wątek tu się ciężko gada.. o uzaleznieniu od kompa mogę długo i
          namiętnie:)
          • Gość: duro do be.em IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.02.06, 01:24
            Dziwię się takim głosom na forum, które sugerują, że Ty czy ja szukamy poprzez
            forum partnerów. Ktoś ocenia, że jestem dobrą partią, inna osoba, że mam
            pieniądze, lecz nie mam zasad. Czy na podstawie kilku zdań można poznanać
            charakter drugiego człowieka? Może w moim przypadku, poprzez to że mam oczy
            otwarte nie pozwalam, aby ktoś na żywca robił ze mnie barana. Przekonałem się,
            że ładna mis(ska) jeść nie daje. Prosty przykład: jeżeli jesteś głodny zagrzej
            sobie pizzę. Boję się o moje wymalowane przed chwilą paznokcie. Gdzie troska o
            faceta? Gdzie zrozumienie dla zmęczonego faceta, który pracuje kilkanaście
            godzin dziennie? Nikt nie żąda, aby kobieta była kurą domową, lecz w ognisku
            domowym każdy ma przypisaną swoją rolę. Moim problemem będzie wbicie gwoździa w
            betonową ścianę (chociaż potrafię sam dobrze gotować). Czy tak wiele oczekuję
            od innych?
            • aski68 Re: do be.em 23.02.06, 07:44
              A już myślałem , że wszyscy na forum w nocy śpią :)
              Wiem... wiadomość mnie do mnie ale porzeć się nie mogę :):)
              Więc słów kilka dorzucę jeśli można ;)
              1- cyt."boję się o moje wymalowane paznokcie" - to zdanie ciut mnie zbiło z
              tropu :):):):) ... ale poważnie(j)
              To jest tak nowrmalna rzecz jak podniesiona deska :):)
              2- Troska o faceta ? - to działa w obie strony, kłaniają się wymalowane
              paznokcie :)
              3- cyt. "każdy ma przypisaną swoją rolę" - kolejny super temat :) już to widzę
              jaką rolę ? ty gotujesz, wynosisz śmieci jesteś na górze, ja sprzątam,
              przybijam przysłowiowe gwoździe, przesuwam meble... coś takiego ?
              Ojjjj.... bardzo fajny temat :)
              W dobranym związku nie ma takiego podziału, nawet nie zwracasz na to uwagi,
              wręcz nie oczekujesz :)
            • be.em Re: do be.em 23.02.06, 07:56
              Duro.. ja wiem, ze istnieje nie pisany podział obowiązków na męskie i żeńskie:)
              a to też etmat rzeka, bo Ty umiesz gotować, ja potrafię przybić gwoździa i
              wymienić koło:))) Generalnie wyobraź sobie, ze też pracuję po naście godzin
              dziennie i bywam zmęczona:) Ale ja tak bym chciała: facet przybija, wymienia,
              naprawia i nosi na rękach, kobieta gotuje, kupuje sprząta i podziwia swojego
              faceta:)
              A tak dla wiadomości: nie szukam partnera na forum, prowadzę dyskusję:)
              • Gość: red_Slider Re: ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 08:47
                prawdziwi mężczyźni wygineli w 1905, a reszta 60 lat temu. Od tej pory, my ród
                męski, jesteśmy zdziecinniali, albo sfeminizowani ...
                Jest jeszcze inna kategoria, która niemalże stała się "prawdziwymi
                mężczyznami", ale tekst o nadmiernym przywiązaniu do komputera, kult pracy
                wpadający już w pracoholizm jest jak najbardziej prawdziwy, czego jestem
                dobitnym przykładem.

                Poza tym wiecie dlaczego dziewczyna nie może mieć chłopaka, który jest
                wyrozumiały, intelgentny, przystojny, romantyczny ...??
                Bo taki już ma chłopaka!


                Pozdrawiam, bo wracam do pracy :D
                • be.em Re: ... 23.02.06, 08:48
                  no i cudne resume całego wątku! pozdrawiam i pracuj cięzko:)
                  • Gość: John F. Kennedy be.em-czy jesteś potomkinią chłopów w II pokoleniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 18:02
                    • be.em cos ty, ja jestem to własnie pokolenie 23.02.06, 21:11
                      jeszcze dycham jak widać:)
                      • Gość: John F. Kennedy Z włościan (wolnych ) czy z pańszczyźnianych ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 03:32
                        Jest to bardzo ciekawa kwestia. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że
                        komunizm, modrnizacja, globalizacja i coś tam jeszcze tylko w ograniczonym
                        zakresie modyfikują nasze zachowania, nasz rodzinny kod genetyczno-kulturowy.
                        Na sprawę rodziny i zachowań związanych nazwijmy to żartobliwie tokowaniem warto
                        spojrzec również od tej strony.
                        Okazuje się, gdy badamy zachowania ludzkie gdzie nastąpiło zglajszlachtowanie
                        socjalistyczne (blokowiska)i tam z trudem mozna znaleźć ciekawych ludzi, ale
                        gdy poszpera się głębiej, okazuje się, że instnieje drugie dno w zachowaniach. pzdr
                        • be.em Re: Z włościan (wolnych ) czy z pańszczyźnianych 24.02.06, 07:17
                          bardzo chciałabym z Tobą pokonwersować, ale w jednej wypoeiwdzi użyłeś zbyt
                          dużo słów których nie rozumiem:))) przełóż mi na chłopski:)
                          • Gość: John F. Kennedy Spójrz na sprawę z innego punktu widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 08:52
                            Kwestie natury damsko-męskiej warto rozpatrywać z różnych punktów widzenia.
                            Bardzo sympatycznie dyskutujesz w poszczególnych wątkach, pozwoliłem sobie
                            wrzucić post rodem z "Trędowatej". Zapewne znasz romansidło wszechczasów. Biedna
                            nauczycielka i bogaty ordynat.
                            Zachowania damsko-męskie zależą również od przynależności do różnych grup
                            społecznych i obowiązujących tam etosów (wzorów zachowań). Inne są oczekiwania i
                            zachowania osób przynależnych do środowisk inteligenckich, robotniczych,
                            chłopskich. Taki podział obowiązywał prawie oficjalnie do niedawna. Wcześniej
                            był to podział na szlachtę, chłopstwo i mieszczaństwo itd. Dzisiaj powstają nowe
                            podziały biznes - pracujący - bezrobotni itp. (pisaliscie tu o gosciach typu
                            skóra, fura i komóra).
                            Jeżeli możesz sięgnij do swojej rodzinnej sagi (wszyscy je mamy, czasami
                            nieodkryte), porozmawiaj z babciami, prababciami, sięgnij do starych dokumentów.
                            Po prostu zastanów się nad swoją tożsamością i odnieś to do innych ludzi.
                            Nie jest to łatwe, ale warto spróbować taką wycieczkę w głąb siebie, to czasami
                            przybliża nas do odpowiedzi na pytanie: czy ja sam (a) jestem interesujący ?
                            • be.em Re: Spójrz na sprawę z innego punktu widzenia 24.02.06, 09:09
                              ależ ja to wiem! mój dziadek był nieślubnym synem pana dziedzica Branickiego:)
                              Moja prababcia uległa mu któregoś razu a była zwykłą służką:) Dziadek zosatł
                              uznany, dostał majątek i ziemię, a w kościele miał prawo siadywać w pierwszym
                              rzędzie razem ze szlachtą:) drudzy dziadkowie bujali się po kaszubach i
                              prusach. ja jestem taki kundel genetyczny:)
                              • be.em :)))))))))))))))))))) 24.02.06, 09:13
                                kundel geneaologiczny miało być:) sorry - w międzyczasie trochę pracuję i nie
                                myślę:)
                                • Gość: John F. Kennedy Branickiego ? tego od Targowicy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 21:52
                                  To chyba lubisz zdradzać. ;-))) Masz jakąś dokumentację o bękarctwie pradziadka ?

                                  Osoby z gminu nie obowiązywała zasada "Noblesse oblige".
                                  • be.em Johny 26.02.06, 20:32
                                    Branickich mnóstwo było:) nie generalizuj:) Co do zasad szlechectwa - nie było
                                    mnie tam nie wiem: znam z dziadkowych opowieści:)
                            • Gość: duro Re: Spójrz na sprawę z innego punktu widzenia IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.02.06, 21:44
                              Konwersacje na temat pewnych zależności kastowych w przeszłości, niestety mają
                              przeniesienie na obecne czasy. Poniekąd zgadzam się z JFK, lecz nie w sensie
                              odsłaniania listków drzewa genealogicznego. System komunistyczny przewrócił
                              trwałość arystokracji do tego stopnia, że niczego nie zmieni nasze kopanie w
                              korzeniach. Co mi to da, że będę się pocieszał, że gdyby nie Lenin i następcy,
                              to baronowie SLD, byliby dla mnie obecnie poddanymi? Jak słusznie stwierdził
                              JFK, obecne kasty związane są ze statusem społecznym o innym podłożu np. świata
                              przedsiębiorców, elit politycznych, intelektualistów, grup zawodowych itp.
                              Przeważnie ludzie wiążą się z osobami z podobnych kręgów, gdyż mają więcej
                              wspólnych tematów. Lepiej rozumieją się w realiach, które je łączą. Oprócz tego
                              obowiązują nadal zakorzenione w mętalności środowiska stereotypy. Nie da się
                              ukryć, że rodzina, znajomi mogą odradzać planowany związek z racji o których
                              wspomniałem, ale też np. przez pogląd o pannach z dzieckiem, rozwodnikach, jako
                              o ludziach z nieczystą przeszłością. Pomimo przełamania powyższych barier na
                              początku mariażu, różnice odbiją się czkawką przy każdej nawet drobnej scysji
                              małżeńskiej. Licząc na udany związek należy brać pod uwagę nie tylko aparycję
                              osoby i jej charakter, lecz również to o czym napisałem na wstępie. Reasumując:
                              trudno jest trafić na interesujacego mężczyznę lub kobietę, gdyż jest to
                              indywidualna kwestia każdego człowieka.
                  • Gość: magda Re: ... IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 23.02.06, 18:05
                    a jak chcesz mieć wybuchową laskę, to dynamitu !
              • Gość: duro Re: do be.em IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.02.06, 10:37
                W tym co napisałem zapomniałem dodać, że kobieta z paznokciami nigdzie nie
                pracuje (bo nie musi). Ja z nudów przewróciłbym dom do góry nogami. Z drugiej
                strony dość już mam jedzenia na szybkiego chemii (koserwanty). Mam czas gotować
                tylko w niedziele. Skoro zdany jestem sam na siebie i muszę wszystko robić za
                siebie i kogoś,to po co mi kobieta? Do seksu bez zobowiązań służą agencje.
                Lepiej jednak pozostać samotnym.
                • be.em Re: do be.em 24.02.06, 10:56
                  mój drogi: trzeba znaleźć kobietę, co maluje paznokcie lakierem bezbarwnym
                  pracuje, gotuje obiady i za sex z nią nie trzeba płacić:) są takie. wiem co
                  mówię:)
                  • Gość: duro Re: do be.em IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.02.06, 19:14
                    Po przeczytaniu Twoich wszystkich postów dochodzę do wniosku, że jesteś
                    interesującą kobietą, dlatego też odpowiedź na twoje pytanie też będzie
                    twierdzącą - SĄ. Ja niestety do nich się już nie zaliczam. Mam wady a
                    jednocześnie kompleksy: nie potrafię pilotować myśliwca F16, nie umiem grać na
                    skrzypcach i nie cierpię oglądania banalnych polskich seriali np. Na Wspólnej,
                    M jak Miłość itp.
                    • yasua Re: do be.em 24.02.06, 19:37
                      Gość portalu: duro napisał(a):

                      > Ja niestety do nich się już nie zaliczam.

                      każdy facet jest interesujący ale każdy na swój sposób i nie dla wszystkich...

                      > Mam wady a jednocześnie kompleksy: nie potrafię pilotować myśliwca F16, nie
                      > umiem grać na skrzypcach i nie cierpię oglądania banalnych polskich seriali
                      > np. Na Wspólnej, M jak Miłość itp.

                      łaaadne buty!! czyli co? interesujący facet ogląda polskie seriale???!!
                      upppsss... to ja już nie chcę interesującego...- wystarczy przeciętny... ;-))
                      a tak na serio... jak wyżej: KAŻDY jest interesujący...- na swój sposób i nie
                      dla wszystkich osób... nawet taki, co to ogląda te ekhm... "tasiemce"...
                      Pozdrawiam

                      P.S. przepraszam, że odpowiadam na post nieadresowany do mnie...
                      • Gość: duro Re: do be.em IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.02.06, 19:49
                        Może to i prawda, skoro nawet Elton John pobrał się z interesującym mężczyzną.
                      • Gość: Ela Re: do be.em IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 24.02.06, 21:00
                        tu nie ma prywatnych postów :-)
                        każdy może pisać i czytać , zwłaszcza jak jest coś miłego :-)
                        • Gość: Bronek Czyżby więcej pań chętnych opowiedzieć nam IP: *.ztpnet.pl 24.02.06, 21:40
                          o swoim wyobrażeniu idealnego mężczyzny? :))) Chętnie poczytamy aby zbliżyć się
                          choć odrobinkę do ideału ;)))
                          • yasua Re: Czyżby więcej pań chętnych opowiedzieć nam 24.02.06, 23:55
                            Ideałów nie ma ale każdy z Was, Panowie, jest bliski ideałowi... dla serca,
                            które pokochało, kocha lub pokocha i... vice versa jeśli chodzi o Panie :-))))
                            Życzę duuuuuużżżżo usmiechu :-)))
                    • be.em Duro.. 27.02.06, 08:23
                      Myśliwce F16 mnie nie kręcą, na wspólnej i ma jak m - tożto seriale dla kobiet,
                      więc nie wymagam znania ich treści:) Niepotrzebnie masz kompleksy tego typu:)
                      Intelekt to ejst to co kręci prawdziwe kobiety:) I jeszcze trochę uśmiechów w
                      Twoich wypowiedziach i będzie ok:) I dzięki za miłe o mnie zdanie:)
                      • Gość: duro Re: Duro.. IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.02.06, 17:33
                        Z tym F-16 oczywiście żartowałem i jest to dla mnie tak samo banalne jak fabuła
                        seriali. Uczę się wyłącznie tego co jest mi potrzebne w życiu codziennym. Nie
                        znoszę fikcji, a wolę coś co opiera się na wydarzeniach prawdziwych, ponieważ
                        można to wykorzystać w rzeczywistości. Daleki jestem od przytaczania na forum
                        złotych myśli ludzi nauki, gdyż pomimo mojego oczytania, nie mam takiej
                        potrzeby, aby się popisywać elokwencją i intelektem. Kieruję się własnym motto
                        życiowym nie powielanym z literatury, czy też filozofii. Określając Ciebie jako
                        kobietę interesującą, wystarczyło zapoznać się polemiką pomiędzy Tobą a JFK.
                        Nie byłaś zacietrzewiona, nie unosiłaś się urażonymi ambicjami, a wręcz
                        stworzyłaś sztuczne wrażenie, że nie rozumiesz sensu jego rozważań (np. -
                        przetłumacz na język chłopski, jestem genetycznym kundlem). Taki typ zachowań
                        na inwektywy jest godny podziwu.
                        • be.em Re: Duro.. 01.03.06, 07:44
                          Chyba się z Tobą umówię:) ale pod jednym warunkiem - więcej UŚMIECHU w Twoich
                          wypowiedziach:))))
                          • Gość: duro Re: Duro.. IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.03.06, 20:53
                            NAJGORSZE JEST JAK SIĘ KOMUŚ COŚ WYDAJE. Nie jestem pesymistą, aczkolwiek moje
                            wypowiedzi takie wrażenie sprawiają. Ograniczone zaufanie do ludzi wyrobione po
                            przeżyciach nauczyło mnie dystansu. W którejś z wypowiedzi użyłaś sformuowania
                            trauma. Może to jest zbyt przesadne stwierdzenie, ponieważ aż takiego szoku nie
                            doznałem, pomimo iż to czego zaznałem znacznie zaważyło na moim życiu. Było to
                            kilka lat temu, lecz doszedłem do siebie. Nie brakuje mi poczucia humoru ale
                            nie na każdy żart reaguję śmiechem. Przykro mi to stwierdzić, lecz nasza
                            znajomość może być jedynie wirtualna z powodu barier, które mogą być odbierane
                            z mieszanymi uczuciami. Jest nią kilkunastoletnia różnica wieku między nami
                            (chociaż wielu ludzi uważa, że młodziej wyglądam niż równolatkowie) oraz fakt,
                            iż jestem towarem z odzysku (rozwiedziny). Zdrowy rozsądek podpowiada, że z
                            tego tytułu mogłyby zaistnieć wyłącznie problemy. Ponadto pecha przynosi mi mój
                            znak zodiaku. Gdzie bliźnięta-tam kłopoty.
                            • Gość: duro Re: Duro.. IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.03.06, 21:02
                              Errata nie jestem bałaganiarzem, dlatego prostuję: w wyrazie sformułowanie
                              uciekła mo litera "ł".
                            • be.em Re: Duro.. 02.03.06, 07:52
                              A ile Ty masz lat, że tak straszną widzisz między nami różnicę? 70? Poza tym ja
                              moi przyjaciele dokola wszyscy są z odzysku, nawet podwójnego:) Także na kolana
                              mnie nie rzuciłeś:)))
                              Spokojnie Duro... ja naprawdę nie szukam męża na forum, ani faceta do ognistych
                              randek:) Wirtualne rozmowy - zdecydowanie mi wystarczą:)
                              Bliźniaki nie przynoszą pecha:))))
    • Gość: dziad Sa o ile jest sie interesujaca kobieta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.06, 17:16
      Taka ktora potrafi byc partnerem intelektualnym, potrafi byc sojusznikiem,
      wsparciem. Taka kobieta ktora nie zalegnie w lozku jak kloda, nie bedzie ciosac
      na glowie kolkow ze nie ma na kosmetyki, ze chce na wycieczke, ze to ze tamto...
      Taka kobiete ktora chce prowadzic aktywny tryb zycia, ktora potrafi zrobic w
      ciagu 3 godzin 60 - 70km na rowerze np. Kobiete nowoczesna a nie coreczke
      tatusia co chce siasc w rozowej sukienusi. na rozowej kanapie i szczebiotac jak
      5 latka...
      sa takie?
      • Gość: red_Slider Re: Sa o ile jest sie interesujaca kobieta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.06, 19:26
        Z jednej strony JFK ma rację (tu osobiście dorzucić można, że z
        metodologicznego punktu widzenia to totalny bełkot).

        Co do tła historecznego, warunków kulturowych i społecznych, interesujący
        człowiek - niezależnie od płci - istnieje. Tutaj ważne są raczej nie obiektywne
        warunki, ale czysto subiektywne preferencje.
        Z jednej strony piekna kibić, jaką narzuca nam kultura masowa ma swoja wartość
        kulturową. Co takim razie w przypadku meżczyzn (jak i kobiet), które partnerów
        dobieraja w stylu odmiennym od dominujacego typu kulturowego. Mam kilku
        znajomych, dla których kobieta smukła, jest oczywiście ładna, ale im się nie
        podoba. Wolą za coś chwycić.
        Niezależnie od kwestii wyglądu zewnętrznego jest jescze druga strona medalu. Ta
        ciemna (nie rzeknę mroczna, choć ładnie to brzmi).
        Strona ta to oczywiście zachowanie, ruchy gesty, ton głosu, kokieteria, słowem
        coś swoistego, to co nie pozwala w nocy zasnąć ...
        To jest właśnie to, mówic kiedy trzeba, co, jak i mieć o czym. Identycznie z
        milczeniem ... ech i to coś ...

        Interesujące - zalezy czego się szuka, o ile się szuka. Czasem się wyczekuje,
        obserwuje, nie zazywając czekania nim samym. Każdy z nas to robi, to normalne,
        nawet jeśli twierzdzi, że znalazł. Dla erotomana rekordzisty interesująca
        będzie kobieta na jedną noc, tak samo dla nimfomanki czy kobiety z ułożnym
        życiem. Dla szachisty każdy inny szachista, dla fasztysty drugi - ale (na ttym
        przykładzie fajnie to pokazać) - dla nieg interesujący będzie też Żyd czy
        czarnoskóry.

        Przeciwieństwa się przyciągaja, a podobieństwa podobają, jak mówi Zen.



        Wszystko zatem zależy od tego nieszczęsnego "intetresujacego". Drogie panie -
        jaki jest w takim razie interesujacy mężczyzna?


        (o czysto męskiej woltyżerce słownej później ... he he he)
        • aski68 Re: Sa o ile jest sie interesujaca kobieta. 27.02.06, 07:24
          jaki jest ?
          Dal każdego(ej) coś innego :):)
      • be.em wszystko się zgadza 26.02.06, 20:29
        tylko, ze w trzy godziny 70 km nie wyciągam:)
        odpadam:) ale z wdziękiem:)
        • Gość: red_Slider Re: wszystko się zgadza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 18:07
          cudownie ;)

          a wacając do naszych baranów - bądź tu chłopie mądry!

          pięknie pozdrawiem
          • Gość: red_Slider czy wszystko :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 00:28
            70 km na rowerze chłopie to sadyzm!
            a tak na marginesie czy inteligentny mężczyzna powinien mysleć cały czas o
            seksie?
            • be.em Re: czy wszystko :D 02.03.06, 07:49
              gdyby nie myślał, nie byłby prawdziwym mężczyzną:)))
              • Gość: red_Slider Re: czy wszystko :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 08:03
                drocząc się powiem, że nie jestem :D
                • be.em Re: czy wszystko :D 02.03.06, 08:07
                  oj:( to szkoda:(
                  :)))
                  • Gość: red_Slider czy zawsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 04:16
                    a tam szkoda!

                    a cytując starą prawdę to szkoda jest wtedy, kiedy krowa do studni nas ...
                    bo ani łajna, ani wody!

                    :D
                    • be.em Re: czy zawsze 03.03.06, 09:43
                      red.. Ty zawsze tak trafnie zakończysz myśl:)))
    • Gość: duro Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.03.06, 19:16
      Be.em - nie mam jeszcze 70 lat, ale wystarczająco dużo aby zrozumieć pewne
      prawidłowości. Każdy człowiek ma jakiś cel w swoim działaniu, jawny lub ukryty.
      Nie wierzę, abyś zadawała tego typu pytanie od sobie a muzom. Męskie grono, a
      zwłaszcza ci zajęci czym się kierują? Tak bardzo chwalą się udanymi związkami -
      czyżby tak było? Niedosyt w związku, czy też samcze instynkty? Wystarczy
      popatrzeć na wątki nastolatek szukających partnerów na forum, tam występują ci
      sami rozmówcy co i w tym wątku. Co na to ich partnerki? Godzą się na ewentualny
      trójkąt?-pomyśl jako kobieta, czy nie mam racji. Przeczytałem wszystkie
      wypowiedzi i doszedłem do wniosku, że nie warto brać udziału w zafałszowanej
      dyskusji.
      • be.em Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 04.03.06, 11:30
        Duro... przeciez nikt na forum męża nie szuka:))) Może faktycznie rozsądniej i
        trendy jest pogadać i PIS i Ojcu Tadku, o szujach w polityce i o szarpać się
        przez 10 wątków w czym zielona lepsza od gorzowa bądź na odwrót:) Ja natomiast
        chcialam poznać kilku fajnych ludzi. I poznałam:)))
        Ty nie?
        • Gość: duro Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.03.06, 23:22
          No to nieźle mnie urządziłaś. Załatwiłem już wszystkie formalności ślubne od
          pierścionka zaczynając, a na midowym miesiącu w St.Tropez kończąc. Ładnie to
          tak? Wiedziałem od razu, że będę musiał jednak nauczyć się pilotażu F-16, aby
          być interesującym. Teraz wiem co odczuwać musiał Janek Serce.
          • red.slider Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 05.03.06, 23:33
            duro widzisz tak to z tymi kobietami jest

            "Ja CIę kocham, a Ty śpisz" :D
            • Gość: duro Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.03.06, 23:59
              Ale jak jej nie kochać? Może lepiej że śpi. Z pewnością śni jej się wspaniały
              lot F-16.
              • be.em duro... 06.03.06, 07:48
                etam F -16.... maszyna, jak maszyna tyle, że fruwa:) ale ten pilot, który mi
                się śnił.... mniam, mniam:)
                • aski68 Re: duro... 06.03.06, 15:40
                  be.em napisała:

                  > etam F -16.... maszyna, jak maszyna tyle, że fruwa:) ale ten pilot, który mi
                  > się śnił.... mniam, mniam:)


                  cóż.. tylko życzyć kolorowych snów i smacznego :):)
                  • be.em aski.. 06.03.06, 15:42
                    gdzie TY jesteś? ciągle nie mogę trafić na Ciebie:)
                    • aski68 be.em :):) 06.03.06, 16:09
                      Teraz ? w domku :):):):):)
                      jutro będzie mnie więcej :)
                      • be.em Re: be.em :):) 06.03.06, 16:11
                        jutro mnie będzie mniej:)))
                        • aski68 Re: be.em :):) 06.03.06, 16:13
                          :):):):):):):):):)
                          wiedziałem, że nie będzie tak łatwo :):):)
      • aski68 Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze 04.03.06, 22:53
        Gość portalu: duro napisał(a):

        > Be.em - nie mam jeszcze 70 lat, ale wystarczająco dużo aby zrozumieć pewne
        > prawidłowości. Każdy człowiek ma jakiś cel w swoim działaniu, jawny lub
        ukryty.

        -zawsze ciekawiły mnie teorie spisku :):):)

        > Nie wierzę, abyś zadawała tego typu pytanie od sobie a muzom. Męskie grono, a
        > zwłaszcza ci zajęci czym się kierują?
        -hm... dobre pytanie, niech się zastatanowię...
        sorki ale nic nie wymyśliłem :):) jakoś nie znalazłem u siebie żadnego
        sprecyzowanego "kierunku" :):)
        Tak bardzo chwalą się udanymi związkami -
        - a może pokazują, że można ? że są takie i jest im dobrze, bez podtekstów
        to prawdopodobne :):)
        > czyżby tak było? Niedosyt w związku, czy też samcze instynkty?
        - oj tak... instynkty :)
        Wystarczy popatrzeć na wątki nastolatek szukających partnerów na forum, tam
        występują ci
        sami rozmówcy co i w tym wątku. Co na to ich partnerki? Godzą się na ewentualny
        trójkąt?-
        - nie kuś bo jeszcze nie myślałem o tym :):)
        pomyśl jako kobieta, czy nie mam racji. Przeczytałem wszystkie
        wypowiedzi i doszedłem do wniosku, że nie warto brać udziału w zafałszowanej
        dyskusji.

        A tak ciut poważniej...jeśli dyskusja jest w jakiś sposób zafałszowana to
        zalezy TYLKO od nas. To od Ciebie też zależy jaka ona będzie. Poważna czy ciut
        mniej, z kim znajdujesz wspólny język a z kim nie ... czy sie pośmiejesz , czy
        tylko będziesz narzekał
        Nie wszystko ma podwójne dno, czy jest podszyte fałszem ... współczuję takiego
        postrzegania ludzi
        Na forum znalazłem się przypadkiem, że tak powiem , jedne dyskusje mnie
        osłabiają inne śmieszą, a jeszcze inne sprawiaja radość :)
        Bez podtekstów :)
        pzdr :)
    • aski68 Zanim go poznasz musisz wiedzieć 04.03.06, 23:01
      • aski68 Zanim go poznasz musisz wiedzieć że 04.03.06, 23:04
        1. Jesteśmy prości.

        2. Nie rozumiemy żadnych subtelnych, pośrednich próśb.
        Pośrednie bezpośrednie prośby nie działają. Te pośrednie
        postawione bezpośrednio przed naszym nosem tez nie
        działają. Po prostu powiedz czego chcesz.

        3. Jeżeli zadajesz pytanie, na które nie oczekujesz
        odpowiedzi, nie zdziw się, ze otrzymasz odpowiedz, której raczej nie
        chciałaś usłyszeć.

        4. My jesteśmy PROŚCI. Jeżeli proszę o podanie mi chleba,
        to nie mam na myśli nic innego. Nie mam do ciebie pretensji, ze nie ma
        na stole chleba. Nie ma tu żadnych niedomówień czy żalu. My jesteśmy
        naprawdę prości.

        5. My jesteśmy PROŚCI. Nie ma sensu pytać mnie o czym
        myślę, bo przez 96.5% czasu myślę o seksie. I nie, nie jesteśmy
        opętani. To po prostu nam się najbardziej podoba. Jesteśmy PROŚCI.

        6. Czasem nie myślę o tobie. Nie szkodzi. Proszę przywyknij
        do tego. Nie pytaj o czym myślę, jeżeli nie jesteś przygotowana do
        rozmowy na temat polityki, ekonomii, filozofii, piłki nożnej,
        picia, piersi, nóg czy fajnych samochodów.

        7. Piątek / sobota / niedziela = żarcie = kumple = latanie i
        piwo = tragiczne maniery. To cos takiego jak księżyc w
        pełni. Nie do uniknięcia.

        8. Zakupy nam się nie podobają, i ja nigdy nie będę ich
        lubić.

        9. Gdy gdzieś idziemy, cokolwiek założysz, będziesz w
        tym wyglądać doskonale. Przysięgam.

        10. Masz wystarczająco dużo ciuchów. Masz wystarczająco
        dużo butów. Płacz to szantaż. Bankrutowanie mnie nie jest okazywaniem
        uczucia z twojej strony.

        11. Większość mężczyzn posiada 3 pary butów. Powtarzam
        raz jeszcze, jesteśmy prości. Skąd ci przychodzi do głowy
        pomysł, ze pomogę ci wybrać z twoich 30 par, te która najlepiej
        pasują.

        12. Proste odpowiedzi jak TAK i NIE SA doskonale
        akceptowane, bez znaczenia na jakie pytanie.

        13. Jeżeli masz jakiś problem, przychodź do mnie tylko po
        pomoc w jego rozwiązaniu. Nie przychodź się użalać jakbym był jakąś
        twoją przyjaciółką.

        14. Ból głowy, który trwa 17 miesięcy, to nie ból głowy.
        Idź do lekarza.

        15. Jeżeli powiem cos, co może być zrozumiane w dwojaki
        sposób i jeden z nich spowoduje, ze będziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona,
        wiedz ze mam na myśli to drugie.

        16. Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów. Śliwka to owoc
        a nie kolor!!!

        17. I co to za pieprzony kolor ta fuksja? I poza tym jak
        się to pisze?

        18. Lubimy piwo tak samo jak wy lubicie torebki. Wy tego
        nie rozumiecie, my również.

        19. Jeżeli cię pytam co się stało a ty odpowiadasz "Nic",
        wtedy ci wierze i jestem przekonany ze wszystko jest w porządku.

        20. Nie pytaj mnie "Kochasz mnie?" Możesz być pewna, ze
        gdybym cię nie kochał, nie byłbym z tobą.

        21. Reguła podstawowa w przypadku najmniejszej
        wątpliwości dotyczącej czegokolwiek: Weź to co najprostsze.

        • aski68 Re: Zanim JĄ poznasz musisz wiedzieć że 04.03.06, 23:10
          Druga strona medalu :) nikt nie twierdził, że będzie łatwo :):):):)

          ODPOWIEDZ NA MANIFEST MESKI
          M A N I F E S T K O B I E C Y

          Szanowni Mezczyzni, Faceci, Panowie, Narzeczeni, Mezowie i inne okazy
          plci meskiej !

          1. Jestesmy skomplikowane.

          2. Kiedy twierdzimy, ze jestesmy grube i brzydkie, to oczekujemy od was
          zaprzeczenia popartego bukietem komplementow.

          3. Jesli nie prosimy o cos wprost to znaczy, ze jest to dla nas bardzo,
          bardzo wazne. Powinniscie wiedziec, co jest dla nas wazne.

          4. Powinniscie wiedziec, ze pytania dluzsze niz 3 wyrazy nie wymagaja
          odpowiedzi. Wiekszosc pytan nie wymaga odpowiedzi. Zasadniczo tylko
          jedno pytanie wymaga odpowiedzi i to twierdzacej : "Czy mnie kochasz?"

          5. Kiedy pytamy o czym myslicie, to znaczy, ze oczekujemy potwierdzenia
          uczuc. Prawidlowa odpowiedz to : " O tym, ze cie kocham."

          6. Jesli chcesz weekend spedzic z kumplami przy piwie, powinienes zadbac
          o to, zebym tez miala rozrywke : np. zaproponowac mi zrobienie nowych
          zakupow dajac swoja karte kredytowa.

          7. Kochamy kupowac nowe ciuchy. Jesli nie masz ochoty isc ze mna na
          zakupy, zaproponuj, ze posprzatasz w tym czasie mieszkanie i ugotujesz
          obiad. Na pewno sie zgodze.

          8. Gdy gdzies wychodzimy razem powinienes porownywac stroje innych
          kobiet z moim i powtarzac, ze ja jestem najpiekniejsza i jest mi
          wyjatkowo ladnie w tej sukience.

          9. Co najmniej trzy razy w tygodniu potrzebujemy sie wyplakac. Prawdziwy
          mezczyzna potrafi wysluchac swoja kobiete. Jezeli nie bedziemy mogly
          skorzystac z waszego ramienia, poczujemy sie urazone i odtracone i
          znajdziemy sobie inne.

          10. Skoro nasz bol glowy trwa 17 miesiecy, to znaczy, ze z wami cos nie
          tak - czas pojsc do lekarza.

          11. Nie kazda kobieta wie, z jakich czesci sklada sie komputer, oraz
          gdzie znajduja sie swiece w samochodzie.

          12. Jezeli na pytanie : "Co sie stalo?" odpowiadamy "nic", to znaczy, ze
          sprawa jest powazna.

          13. Mezczyzni sa wzrokowcami, kobiety sluchowcami. Jezeli nie
          powtarzacie 25 razy dziennie, ze nas kochacie, to zaczniemy w to watpic.
          Uczucia okazuje sie rowniez poprzez kwiatki, czekoladki, bizuterie itp. itd.

          14. Cena prezentu wcale nie jest proporcjonalna do glebokosci uczuc.
          Nowy procesor do komputera nie jest prezentem dla nas, tylko dla was.

          15. Nie lubimy spraw prostych. Jestemsy skomplikowane. Jesli cos jest
          proste, to staramy sie to skomplikowac.

          16. Wiekszosc problemow, z ktorymi do was przychodzimy wymaga
          wysluchania a nie rozwiazania.

          17. Nie zawsze tak znaczy tak, a nie znaczy nie - jestesmy skomplikowane.

          18. Oczekujemy od was Milosci, Przyjazni, Wsparcia, Troski, Opieki,
          Czulosci, Pomocy, Uwagi, Zrozumienia, ... , a dopiero potem seksu.

          19. Ogolnie jestesmy zaborcze i zazdrosne o wszystko. Zwlaszcza o inne
          kobiety i samochody.

          20. Zadamy, zebyscie poswiecali nam co najmniej 3 razy tyle czasu co
          waszym samochodom i komputerom razem wzietym.

          :):):):)
          • aski68 Re: Zanim JĄ poznasz musisz wiedzieć że 04.03.06, 23:14
            Dobra... brnę dalej :):):):)

            Cos nowego o facetach


            P: Ilu mężczyzn potrzeba, aby zmienić rolkę papieru?
            O: A kto to wie? Czy to kiedykolwiek się zdarzyło?

            P: Dlaczego mężczyźni jeżdżą tak chętnie BMW?
            O: Bo to jedyne auto, którego nazwę mogą przeliterować.

            P: Czego żąda w procesie rozwodowym naprawdę okrutna żona?
            O: Pilota od telewizora.

            P: Skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłość?
            O: Kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.

            P: Jak mężczyźni sortują pranie?
            O: Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć".

            P: Dlaczego mężatkom trudniej utrzymać dietę?
            O: Kobieta niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka.
            Mężatka wraca do domu, patrzy, co jest w łóżku i idzie do lodówki.

            P: Jakie słowa potrafią zepsuć kobiecie najlepszy seks?
            O: Kochanie! Wróciłem!

            Mąż: Gdybyś nauczyła się gotować, obylibyśmy się bez kucharki. A gdybyś jeszcze
            sprzątała, zwolnilibyśmy sprzątaczkę.
            Żona: Gdybyś umiał mnie zaspakajać, nie potrzebowalibyśmy też ogrodnika.

            P: Co zrobić, żeby mężczyzna był zawsze zadowolony w łóżku?
            O: Przenieść telewizor do sypialni.

            P: Dlaczego mężczyzna jest najbardziej inteligentny kiedy uprawia seks?
            O: Bo jest podłączony do kobiety!

            P: Dlaczego mężczyźni są jak tusz do rzęs?
            O: Spływają przy pierwszych objawach uczuć.

            P: Dlaczego faceci chcą się żenić z dziewicami?
            O: Bo nie mogą znieść krytyki.

            P: Co Bóg powiedział po stworzeniu kobiety?
            O: Trening czyni mistrza.


            Tak mnie coś dziś naszło by może było ciut mniej poważnie :):)
            pozdrawiam

            • be.em aski.. 05.03.06, 12:10
              pięknie... :))) bardzo żałuję, że Ci nie towarzyszyłam podczas wywodów
              wczoraj:) dzisiaj mam lenia i nie chce mi się polemizowac:)
              • aski68 Re: aski.. 05.03.06, 13:50
                be.em napisała:

                > pięknie... :))) bardzo żałuję, że Ci nie towarzyszyłam podczas wywodów
                > wczoraj:) dzisiaj mam lenia i nie chce mi się polemizowac:)


                Rozumiem Cię doskonale :):):) leń przy niedzieli to normalna sprawa ;)
    • Gość: Holek Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.03.06, 18:18
      Hm, widać miałaś pecha co do facetów, jeżeli to co piszesz, to jedyne twoje
      doświadczenia...
      • Gość: duro Re: poznam interesującego mężczyznę - są jeszcze IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.03.06, 06:43
        No to trafiłeś. Wszyscy zaniemówili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka