Gość: RPO
IP: *.zgora.dialog.net.pl
08.12.02, 10:11
Osiągnięciem demokracji jest prawo obywatela do sądu powszechnego.
Sądzenie odbywa się wyłącznie w oparciu o art. definiujące przewinienia
zawarte w kodeksach np cywilnym lub karnym. Sędzia wykształcony prawnik może
orzec o winie wyłącznie powołując się na art. z tych kodeksów. Sprawę musi
przeprowadzić zgodnie z kodeksem postępowania , w którym każdy art dotyczy
procedury prowadzenia sprawy. Naruszenie procedury stanowi podstawę
unieważnienia wyroku.
Okazuje się jednak, że w XXI wieku w Polsce można sądzić ludzi inaczej,
mainowicie przy pomocy Sądu Dyscyplinarnego Izby Architektów. Sąd ten nie ma
skodyfikowanych procedur postępowania, ani art. wynikających z ustawy, które
delikwent mógłby naruszać, można więc sądzić wedle fantazji sędziów i
doniesień niezwykle zawistnych kolegów po fachu, konkurujących na rynku
zleceń.
Pierwsze sądy już się odbyły, dotyczyły naruszenia przez, niektórych kolegów
cen minimalnych, które izba sobie wymyśliła.
Przecieki z sądów o prowadzonych postępowaniach izby upubliczniły informację
o postępowaniach dyscyplinarnych wobec paru architektów. Do potencjalnych ich
klientów mogą więc docierać wiadomości,że przeciwko nim toczy się
postepowanie dyscyplinarne z zakresu odpowiedzialności zawodowej. Informacja
taka może wywołać u oskarżonego szkody finansowe a napewno moralne. Urzędu
Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał iż działanie izby w zakresie
wymuszania obowiązujących cen na kolegach architektach jest niezgodne z
prawem, oznacza to, że Sądy Dyscyplinarne naruszyły dobra osobiste
oskarżonych architektów. Naruszenie dóbr osobistych jest przestępstwem z art
212 kk, jak również można domagać się zaduśćuczynienia i odszkodowanioa na
podstawie art 23 i 24 kc. Przy takiej decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji
sprawa w sądzie powszechnym o naruszenie dóbr osobistch wydaje się prosta,
zwłaszcza jeżeli decyzja UOK stanie się ostateczna i prawomocna sąd
powszechny będzie nią związany.