Kilogramy na plecach

IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 22:41
Mój syn chodzi do IV klasy szkoły podstawowej.Jutro ma 5 godzin lekcyjnych.
Po zapakowaniu potrzebnych podreczników i zeszytów jego plecak waży 5 kg,
a jeszcze obuwie na znianę,drugie śniadanie i strój na WF.Z prostego
wyliczenia matematycznego wychodzi że jeden przedmiot = 1kg.Może Gazeta
dorzuci do regulaminu "Szkoły z klasą" ograniczenie ciężaru tornistrów,
ponieważ nie wydaje mi się żeby do nauki np. przedmiotu sztuka/plastyka i
muzyka/ w IV klasie szkoły podstawowej potrzebne były aż 4 podręczniki plus
zeszyt A4.Reforma w szkolnictwie moim zdaniem zrobiła dobrze tylko
wydawnictwom szkolnym, ponieważ obecnie nie ma przedmiotu do którego jest
mniej niż 3 podręczniki, a każdy kosztuje minimum 15zł.
    • m-p Re: Kilogramy na plecach 10.09.02, 12:33
      Proszę wziąć pod uwagę, że np. reforma Handtkego miała na celu głównie
      zredukownie wydatków na oświatę. Po uświadomieniu sobie tego, proszę się
      takimi problemami nie frustrować, albo nosić za dzieckiem tornister.

      Teoretycznie można by wydrukować dwie wersje podręczników: Tani paberback do
      domu i w twardej oprawie do szkoły. W każdej klasie byłaby szafka na te
      książki. Dzieci nosiłyby tylko zeszyty i śniadanie. Fantastyka...


      • Gość: malinka Re: Kilogramy na plecach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 16:56
        Moje dziecko chodzi do VI kl. i z trudem podnoszę jego plecak. Panie beztrosko
        każą nosić wszystkie podręczniki z danego przedmiotu na każdą lekcję (np. jęz.
        polski - książka, zeszyt ćwiczeń z literatury, zeszyt ćwiczeń - nauka o jęz.
        plus zeszyt 60-kartkowy). Za brak tego, z czego akurat pani będzie miała kaprys
        skorzystać - minus. Po tygodniu spytałam, z czego pani korzystała do tej pory.
        Zgadnijcie... "na razie z niczego". Jeśli są dwie lekcje matematyki, to
        oczywiście, nie moga być obie poświęcone geometrii, dzieciak dźwiga więc:
        podręcznik, dwie ksiżąki ćwiczeń, dwa zeszyty plus przybory geometryczne. To
        chore.
    • Gość: Waarez Re: Kilogramy na plecach IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.02, 01:17
      Ta sytuacja ma miejsce już od dłuższego czasu. Jest to jedna z wielu "drobnych"
      spraw, które można poprawić jednym pociągnięciem pióra biurokraty. Cóż,
      ministerstwo jak i osoby mające wpływ na obrót sprawy nie robią nic, dlaczego?
      Bo są to ludzie, którzy powinni kury hodować, oczywiście ze szkodą dla kur i
      chwała najwyższemu, bo kura to nie człowiek. A z jeszcze innej beczki proponuję
      złożyć nasz wspólny wniosek do prokuratury w sprawie działania na szkodę
      zdrowia obywateli naszego kraju przez lekcjeważących przepisy urzędników
      państwowych (głównie ministra edukacji) odnośnie świadomego wykorzystywania i
      zmuszania małoletnich do dźwigania ciężarów przekraczających normy zawarte
      chociażby w kodeksie pracy.
    • Gość: jołasia Re: Kilogramy na plecach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 15:50
      podreczniki wydawnictwa NOWA ERA pt. "Matematyka w segregatorze" dla klas 4-6
      szkoły podstawowej są - jak sama nazwa wskazuje - w formie segregatora (tzn. są
      klejone, ale można je łatwo rozdzielić), z dziurkowanymi kartkami
      dziecko nosi do szkoły tylko dany rozdział i kartki do pisania (też dziurkowane)

      gdyby inne wydawnictwa wzięły przykład z Nowej Ery, to plecaki naszych dzieci
      byłyby DUŻO LŻEJSZE
    • Gość: epjasa Re: Kilogramy na plecach IP: 195.116.222.* 23.09.03, 10:37
      To prawda, plecaki są zbyt ciężkie. Zastanawiałam się nad rozwiązaniem tego problemu. Może zaproponować i rodzicom i nauczycielom, aby dzieciaki swoje stare podręczniki przyniosły do szkoły, dla młodszych klas. Byłyby one przechowywane w szkole i wykorzystywane na lekcjach. Nie da się tego zrobić z ćwiczeniami, ale i tak kilka książek mniej w plecaku będzie osiągnięciem. Wiem, że nie ma teraz tradycji sprzedawania starych podręczników. Może wykorzystać je właśnie w taki sposób?
    • megucha Re: Kilogramy na plecach 24.09.03, 20:17
      Ja chodzę do drugiej klasy LO. Mój plecak jest bardzo ciężki, w związku z tym
      umówiłam się z koleżanką z ławki i każda z nas nosi niektóre podręczniki, np.
      za z matematyki, ona z polskiego, ja z bologii, ona z chemii. Dodam też, że
      podręczniki są strasznie drogie, średnio 30 zł, ale zdarzają się też po 45zł, a
      najgorsze jest to, że niektórych nie możemy potem odsprzedać, bo młodszym
      klasom np. zmieniają wydawnictwo. Nie jest za ciekawie, pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: Fleuve Re: Kilogramy na plecach IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 29.09.03, 13:04
      Ja chodze do II gimnazjum i mam tyle lekcji i tyle ksiazek w plecaku, ze nie
      sposob, by wieczorem nie bolaly mnie plecy
      • Gość: rosicki Re: Kilogramy na plecach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.03, 21:41
        ja tam chodze do II gimnazjum i mój rekord to 12kg !! i jak tu krzywych pleców
        nie mieć
        • Gość: fds Racja IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 18.10.03, 22:05
          Ciężkie plecaki, jest dużo zbędnych żeczy które trzeba nosić. Np taka durna
          książka od plastyki której używamy raz na jakiś czas a u mnie w klasie trzeba
          mieć i to każdy swoją bo inaczej minus. Na historie musze np. nosić atlas
          którego od początku roku nie użyliśmy ani razu!
          no właśnie "jak tu krzywych pleców nie mieć". Teraz bardzo dużo młodzieży ma
          skrzywione kręgosłupy.
          • Gość: troll Re: Racja IP: *.udn.pl 19.10.03, 13:30
            Mysle, ze dobrym rozwiazaniem byly by szafki w szkolach, ale na to niestety
            nie ma pieniedzy...
Pełna wersja