Dodaj do ulubionych

Człowiek członu "Solidarności"

IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.02.03, 21:48
"Gazeta Lubuska" z 23 stcznia br. (str3), w rubryce : W skrócie" zamieściła
notatkę: "Wojewoda naruszył prawo", w której przedstawiono wyrok Sądu
Okręgowego w Gorzowie Wlkp. w sprawie odwołania w 2001r. przez wojewodę
Andrzeja Korskiego, ówczesnego wojewódzkiego inspektora Inspekcji
Handlowej - Krzysztofa Cichowlasa.Okazało sie ,że Cichowlas w tym czasie
objęty był roczną ochroną zatrudnienia na podstawie ustawy o związkach
zawodowych(był działaczem gorzowskiej "Solidarności") i w związku z tym
wojewoda nie maiał prawa pozbawiać go całkowicie pracy Sąd Okręgowy
zasądził na rzecz Cichowlasa ponad 10 tys.zł. Zapewne ten wyrok i treść ww.
notatki prasowej spowodowały niezwykłe ożywienie medialne Cichowlasa. W
czasie gdy ukazała się ta notatka - Teleskop Lubuski wyemitował wypowiedź
Cichowlasa - użalał się w niej nad losem bezrobotnych, pozbawionych pracy
przez nieudolne rządy lewicy i zapowiadał, że gorzowska "Solidarność"
podejmie działania aby pomóc tym ludziom. Uważam,że pan Cichowlas nie ma
zadnego moralnego prawa do wygłaszania takich poglądów,bowiem swoimi
decyzjami w sprawach kadrowych w czasie gdy kierował lubuską inspekcją
handlową dowiódł zupełnie czego innego. Zdumiewający dla mnie jest cynizm
tej wypowiedzi w kontekście jego "rządów" w inspekcji handlowej. Na
stanowisko wojewódzkiego inspektora powołał go ówczesny wojewoda
Majchrowski - z politycznego rozdania, jako swojego człowieka. Warto
przypomnieć, że bilans osiemnastomiesięcznych rządów Cichowlasa w lubuskiej
inspekcji handlowej - to m.in:Dziewięc przegranych procesów w sądach pracy.
Skutki tych wyroków do dziś obciażają fundusz płac tej instytucji. W każdym
przypadku sądy określają decyzje kadrowe Cichowlasa - jako podjęte "z
rażącym naruszeniem przpisów prawa". Słynne już przeniesienie do pracy w
Gorzowie Wlkp. trojga specjalistów o długoletnim stażu z delegatury w
Zielonej Górze(propozycja nie do odrzucenia: albo wyrażają zgodę,albo
zostaną zwolnieni).Decyzja ta spowodowała wielomiesięczne zwolnienia
lekarskie dwojga tych osób, a w efekcie przywrócenie ich do pracy. Konkluzja
Sądu i Głównego Inspektora IH w Warszawie:CICHOWLAS RÓWNIEŻ W TYCH
PRZYPADKACH W SPOSÓB RAŻĄCY NARUSZYŁ PRZEPISY PRAWA.Szykanowanie tych
pracowników delegatury w Zielonej Górze, którzy posiadali odmienny od
Cichowlasa rodowód,tworzenie tajnych list osób przewidzianych do zwolnienia.
Wyrzucenie z pracy dwóch kierowców - w tym jednego żywiciela czteroosobowej
rodziny. Konsekwencją tej decyzji było zakłócenie wykonywania przez
delegaturę ustawowych obowiązków - brak mobilności, możliwości dojazdów do
odległych rejonów południowej części województwa. Czynności kontrolne w
zasadzie przeprowadzono(z konieczności)na terenie miasta Zielona Góra. Jeden
z samochodów stał w garażu bezużytecznie przez 9 miesięcy. Usunięcie z pracy
w pełni kompetentnego dyrektora delegatury w Zielonej Górze, poprzez
rozpisanie konkursu, którego organizacja i przebieg miały charakter skeczu
kabaretowego - m.in. część uczetników z Zielonej Góry celowo powiadomiono na
dwa dni przed terminem. Konkurs ten "wygrał" poprawny politycznie i
posłuszny dyletant, który przez rok administrował(nie kierował) delegaturą w
Zielonej Górze. W taki to sposób(w dużym skrócie) pan Cichowlas przez
osiemnaście miesięcy wcielał w życie swoje idee obrońcy pracowników. Gdyby
wojewoda Andrzej Korski bliżej przyjrzał się dokonaniom Cichowlasa w czasie
gdy kierował lubuską inspekcją handlową - spewnością wybrałby inną formę
usunięcia go ze stanowiska( dyscyplinarka?), nie naruszył by prawa, a przy
okazji 10 tyś. zł nie obciązyło by płac tej instytucji. Wbrew temu co głosi
Cichowlas - społeczeństwo nie obraca sie od rządów lewicy, lecz od takich
pseudograczy jak on członek "Solidarności"


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka