Dodaj do ulubionych

Polubłem Romka!

28.07.06, 10:00
Nie wiem, czy to nie jest zbytnia poufałość tak pisać o ministrze? Ale grunt,
że coraz więcej jego inicjatyw odpowiada moim oczekiwaniom. Wprawdzie z tą
maturą dał ciała, to cała reszta mi odpowiada: powrót do mundurków, monitoring
internetu, powrót oceny ze sprawowania do średniej ocen. Czyli ... tak
trzymać! Też tak uważacie?
Obserwuj wątek
    • dj_dlugi Re: Polubłem Romka! 28.07.06, 11:51
      jaja kobyły i stale jeszcze uczeń-student, z ambicjami na doktorat stwierdzam
      jednoznacznie Precz z Romanem - i nie dla tego ze ma dziwne pomysły (a ma),
      tylko dlatego ze po prostu nie zgadazm się aby homofob, antysemita, itp. brał
      sie za wychowanie młodych ludzi. A Cancro powiedz co takiego fajnego jest w
      mundurkach? ja też widzę degenerację młodych ludzi, ale niestety mundurki tego
      ni zmienią... będzie tylko większy bunt, to bomba z opuźnionym zapłonem
      niestety. a co do monitoringu internetu... jedyna słuszana strona startowa -
      fundacja na rzecz R.Maryja - tym sie to skończy. A monitornig i tak nic nie da,
      bo rodzice w domach nie kontrolują dzieci. a 90% z tyh dzieci o "pierdołach"
      czyta w domowym zaciszu...
      także jak zwykle Cancro niezgadam się z Tobą :D
      • cancro Re: Polubłem Romka! 28.07.06, 13:42
        Przesadziłeś z tym "jak zwylke". Przecież raczej na ogół się zgadzamy.
        Co do "mundurków" to Roman ma moje gorące tak!
        1. Sprawiają, że uczeń wygląda schludnie;
        2. Pomagają uczniowi odróżnić strój "do szkoły" od stoju "na plażę" czy "do
        dyskoteki".
        3. Likwidują (niwelują) ubiory subkultur (metale, puny, czy inne rastafary)
        4. Uczeń w drodze do i ze szkoły przestanie być anonimowy:
        5 no i argument Romka, w myśl któroego znikną w szkole różnice między zamożnymi
        i uboższymi.(chociaż mnie to dziwi, bo właśnie tacy jak Romek walczyli o to,
        żeby tak właśnie było), co moim zdaniem jest nieosiągalne.
        No cóż, ja osobiście w "mundurkach" (ich wygląd to kwestia dyskusji) nie widzę
        niczego zdrożnego. Sam do "średniej" włącznie w takimż chodziłem. Poza tym w
        szkołach na zachodzie Europy to przyjęty zwyczaj, ba! oznaka elitarności szkoły!
        I co w tym złego. Romek ma rację. Trzeba działać. Inaczej w sprzedaży jako
        niezbędny element uczniowskiego wyposażenia pojawią się kosze na śmieci. Wiadomo
        po co?

        Co do sposobu oddziaływania rodziców na swoje pociechy - w zupełności podzielam
        twój pogląd. Jednak to, że rodzice nie mają dla nich czasu nie zwalnia państwa i
        Szkoły z prowadzenie swoich działań. Czyż nie? Możnaby o MEN pisać wiele. Moje
        poglądy na wiele spraw są doległe od poglądów LPR jak droga mleczna. Jednak w
        dziedzinie oświaty prawie zupełnie podzielam poglądy obecnego ministra. Sytuacja
        w szkołach wszystkich typów jest daleka od normalności bez wzgledu na punkt
        widzenia: czy to z punktu widzenia modelu osobowego absolwenta, czy choćby na
        tle sytuacji w państwach Europy Zach., do której chcemy równać. Nawet tam gdzie
        MEN błądzi (moim zdaniem to możliwość zdawanie matury z religii) życie
        zweryfikuje takie pociągnięcia. Jeśli mundurki okażą się niewypałem, podzielą
        los innych "genialnych" rozwiązań.
        • dj_dlugi Re: Polubłem Romka! 29.07.06, 00:19
          hmm pewnie masz racje. mądrze piszesz, to pewnie masz rację :D ale. Ale włśnie
          pytanie jak na mundurki zareaguje młodzierz? wiesz ja do tej pory mam gdzieś w
          szufladzi tarczę z podstawówki (tak ja też załapałem sie na fartuszki), nie wiem
          w sumie jak by były jakieś "cool" to moze i pomysł by przeszedł... choć z
          drugiej strony to wszystko kwestia mody. Jeżeli wszędzie da się do zrozumienia
          młodemu człowiekowi, ze fartuszek jest "cool", a brak fartuszka jest "pase" to
          myślę ze to moze zatrybić :D
      • jelmar Re: Polubłem Romka! 29.07.06, 11:28
        Pytanie 1
        W czym przejawia sie wg ciebie homofobia Wielkiego Romana????
        Pytanie 2
        W czy przejawia się wg ciebie antysemityzm Romana Wielkiego????

        Bo ja jakoś nie mogę się dopatrzyć w nim ani jednej z tych cech. (nie jestem
        zwolennikiem ani PISu, ani SO ani LPR, ani SLD, ani SDPL)

        Co do jego pomysłów to dał ciała z maturą z religii oraz z nieszczęsnymi
        wynikami matur (uważam że każdy jest kowalem swojego losu więc po co te szopki),
        pozostałe pomysły nie są złe. Właściwie jego działania można by określić hasłem
        "Przywróćmy szkole i nauczycielom godność" i tutaj jestem za bo jak widzę co
        mlodziez wyprawia to mnie krew zalewa. Co do mundurków to moze cos na wzor
        angielski?????? Co wy na to??????
        • cancro ! 29.07.06, 12:15
          jelmar napisał:

          > Pytanie 1
          > W czym przejawia sie wg ciebie homofobia Wielkiego Romana????

          No nie. Romek homofobem jest. Ja też. Jednak uważam, ze każdy ma prawo do
          własnych poglądów. Ja tam wolę dziewczyny :-D, a jak toś woli chłopaków to jego
          sprawa. Rzecz polega na tym, aby jedni drugim na wzajem nie wchodzili w paradę.
          To znaczy tak: Potrafię zrozumieć, że ktoś woli chłopca, jednak wcale nie muszę
          tego akceptować. Jest to postawa szkodliwa ze społecznego punktu widzenia.
          Związki homo maja to do siebie, że nie są prokreatywne. Gdzie byśmy byli, gdyby
          nagle wszystkim facetom spodobali się faceci, a wszystkim kobitkom inne kobitki?

          > Pytanie 2
          > W czy przejawia się wg ciebie antysemityzm Romana Wielkiego????

          I znowu powiem: Romek antysemitą jest, ale takim jakiego można zaakceptować.
          Antysemita to taki, który nie lubi Żydów za to, że są Żydami. Czy wobec tego,
          aby nie uchodzić za antysemitę trzeba lubieć Żydóów za to, że są Żydami?
          Przeciez to paranoja! Mam prawo lubieć, bądź nie lubieć kogo mi się podoba i
          póki postępuję w granicach obowiązującego prawa - wara wszystkim ode mnie! Żeby
          obraz był pełniejszy dodam, że jestem także germano-, amerykano-, francuzo- i
          parę jeszcze innyc nacji -fobem. Jednak daleki jestem od pomysłu biegania po
          mieście z "kałachem" z zamiarem odstrzelenia przedstawicieli innych nacji.

          > Co do jego pomysłów to dał ciała z maturą z religii

          Wcale tak nie uważam! Jeśli ktoś chce studiować teologię, czyż ni powinien
          zdawać na maturze właśnie religii? Poza tym maturzysta, jako dojrzały człowik
          powinien zdawać sobie sprawę, że z maturą z religii nie ma szans ubiegania się o
          indeks np. politechniki.


          > oraz z nieszczęsnymi wynikami matur (uważam że każdy jest kowalem swojego losu
          > więc po co te szopki)

          No tu to nawet dyskutować nie ma o czym. Uwążam jednak, że życie zweryfikuje i
          ten wygłup. Bez względu na sympatie czy antypatie rektorów, tak słabo zdana
          matura i tak nie daje szans na indeks. Niebezpieczeństwo jednak istnieje: np.
          synuś kolegi, tępy jak biednego chama siekiera, będzie mógł byc przyjęty np. na
          miejsce rektorskie, bo przecież maturę ma! Jednak wówczas sama idea matury staje
          pod znakiem zapytania.

          > pozostałe pomysły nie są złe. Właściwie jego działania można by określić hasłem
          > "Przywróćmy szkole i nauczycielom godność" i tutaj jestem za bo jak widzę co
          > mlodziez wyprawia to mnie krew zalewa.

          I stąd przekleństwo: "obyś cudzie dzieci uczył".

          > Co do mundurków to moze cos na wzor angielski?????? Co wy na to??????

          Jak śpiewal Rosiewicz: "Możliwości więcej jest niż 100". Moim zdaniem pisząc
          "mundurek" mamy na myśli jednolity strój. Tak jak w moim technikum Każda klasa
          ubierała się inaczej, ale jednolitość w obrębie klasy była obowiązkowa.
          Oczywiście do problemu mundurków można (należy) podejść elastycznie. Może to być
          marynarka i spodnie (spónica dla dziewcząt)a ale tylko na zimę. W cieplejszych
          okresach mogą to być lżejsze spodnie i spódniczki lub wręcz dżinsy, a do tego
          koszulka polo lub T-shirt (których osobiście nie znoszę) Wszystko zależy od
          podejścia szkoły i zasobności portfeli rodziców. Osobiście uważam, że jeśli
          ktoś dostał się do takiej czy innej szkoły to chyba jest z tego dumny (sądzę, że
          sytuacje w ktorych jest to dzieło przypadku, lub wybór z koiecznści są
          nieliczne). Skoro tak, to dlaczego uczeń miałby się wstydzic tego, że nosi strój
          swojej szkoły? Ba!Uważam, że nauczyciele także powinni ubierać się w jednolite,
          obowiązujące w tej szkole stroje. MOgłyby byc takie same jak uczniowskie, lub
          zgoła inne, żeby było wiadomo who is who (kiedyś nie chciałem wpuścić do pokoju
          nauczycielskiego nowej nauczycielki - po prostu bardzo młodo wyglądała.
          • jelmar Re: ! 29.07.06, 15:08
            I tu sie z tobą nie zgodze ale tylko i wyłącznie do samej nazwy, bo jeśli
            rozumieć w taki sposób wszystkie *fobie to jakies 70% społeczenstwa sie z nami
            zgodzi, mi chopdzi jednak o cos innego, dlaczego będąc sobie w posce polakiem
            nie moge powiedzieć tego co mysle nie popadając w jakąś *fobie, nie obchodzi
            mnie co żyd mówi na mój temat bedąc w izraelu, jakim więc prawem choćby
            ambasador izraela w Polsce mowi o nas jako o kraju antysemickim, mogłbym sie
            zgodzić jesli powiedziałby że cześć poalków nie prepada za żydami, ale nie że
            jesteśmy antysemiccy, bo co w takim razie powiedzieć o palonych synagogach we
            francji, czy o "antysemickich" wystapieniach w niemaczech w tatach 30 i 40 XX
            wieku. O ile pamiętam to nie palą sie u nas meczety, cmentarze częściej
            demolowane są przez sdatanistów, niż chłopaków z MW, co do rydzyka to jeszcze
            zaden zyd od niego w morde nie dostal, a że mowi glupoty no cóż w każdym kraju
            sie to zdarzyć może.
            Co do pedałofobii czy jak zwal tak zwal to powiem tylko tyle odrzuca mnie jak
            widze calujacych sie facetów, i to nie dlatego ze tak sobie ubzduralem, tylko
            tak poprostu, ale nie latam za nimi z palami nie potempiam tego co robią, ale
            pod warmunkiem ze robia to pod swoim dachem we wlasnym wyże i to tyle na ten temat.


            Na koniec jeszcze apel do nas wszystkich JESTESMY U SIEBIE
            W SWOIM KRAJU I MAMY PRAWO CZEGOS NIE TOLEROWAC, NIE DAJMY SOBIW WMAWIAC FOBII
            • cancro Re: Odpowiem w stylu Dlugiego: 30.07.06, 09:01
              ...czyli krótko i na temat: "Sam bym tego lepiej nie napisał"!
              • dj_dlugi Degeneracja i degrengolada 30.07.06, 11:19
                Powiem tak: ja owszem jestem polakiem, jestem nawet patriotą, ale wcale nie
                muszę tu mieszkać, bo polakiem moge być gdziekolwiek. I niestety dorgi Jelmrze
                tu zaczyna się mała komplikacja... otóż mam wielu znajomych, którzy powyjeżdzali
                za granicę - do anglii, holandii, niemiec - i powiem jedno oni (obcokrajowcy)
                się śmieją z naszego kraju - właśnie za romka, leszka, i jego brata. śmieją się
                do tego stopnia, że moim znajomym robi sie głupio i po prostu nie wiedz co mają
                powiedziec. niejednokrotnie przytrafia się sytuacja że w Mediach zagranicznych
                pojawiają się przytyki do wyksztaucenia coniektórych współżądżcych, a o andrzeju
                nie zpominajmy. Po prostu mamy do czynienia z totalnym rozkładem elit
                politycznych, nie ma tak naprawdę osób godnych tego by reprezentować Mój kraj na
                arenie międzynarodowej. Dobrze niech i Kaczyński rządzi niech będzie premierem,
                i prezydentem, ale... na litość Boską niech go (ich) nauczy poprawnego zachwania
                , tam naprawde ludzie z PR mają co robić, a i błagam nigdy więcej numerów w
                stylu "prezydent jest chory i nie pojedzei na spotkanie międzynarodowe, któe sam
                zwołał". Poza tym ja proszę nie mieszajmy religii (i O. Rydzyka) do polityki, co
                nagminnie zanowni rządzacy robią (na przykład podziękowania dla o.r. za wkład w
                budowę 4 RP (swoją drogą poco ona komu?). I już na koniec szkoda że rządzi nami
                skrjna prawica, wolał bym liberałów, ale to tylko moje "wolenie" i przez
                następne kilka lat niestety nie zmieni się nic.

                (przepraszam za ew. błędy. Ort. :))
                • jelmar Re: Degeneracja i degrengolada 30.07.06, 13:00
                  A co ma piernik do wiatraka, ja też wole konserwatywnych liberałów (zaznaczam
                  konserwatywnych liberałów, gdyż w Polsce w tej chwili slowo liberał odbierane
                  jest z lekka inaczej a nizeli mowi to slownik JP PWN). ALe poiwiem krotko i na
                  temat wisi mi zdanie niemca na temat prezydenta mojego kraju (choc nie
                  glosowalem na kaczki i nie podoba mi sie to co robią), natomiast dziwi mnie ze
                  Ty jak i wiele osob tobie podobnych tak sie przejmuje glosem zagaranicy. Stare
                  ludowe przyslowie mowi "Wolnoc(nie jestem pewien co do poprawnrej pisowni) Tomku
                  w swoim domku" i to wszystko na ten temat. Co do swoich znajomych to czy
                  naprawde nie maja ciekawszych tematów do rozmów?????? (i tu mala dygresja tu
                  troche imponuje mi postawa Rosjan czy Amerykanów i pojecie ich dumy narodowej)
                  Co sie stalo w Polsce z dumą narodową czy zawsze jak ci ktos zwraca uwage
                  bierzesz ogon pod siebie i grzecznie sluchasz, przecierz cos tu jest nie tak.
                  Kto dal prawo do obcokrajowcom do zwracania nam uwagi, i kto kaze nam grzecznie
                  sluchac tych uwag????????

                  Co do Andrzeja to dlaczego uważasz za go za niekompetentego, ja wrecz przeciwnie
                  uwazam ze dba o swoj resort jak malo ktory minister do tej pory (choc nie podoba
                  mi sie wyciaganie forsy na wiecznie niezadowolonych rolnikow z kieszeni
                  podatnika oraz doplaty juz nchyba doi wszystkiego), to z punktu widzenia samych
                  rolników jest chyba dobrym ministrem, i o to chodzi.

                  Co do religii to od wiekow religia sie mieszala do wladzy, i to niezaleznie od
                  opcji rzadzacej kazda partia ukladala sie z kosciolem czy Ci (i mi) sie to
                  podoba czy nie ot i taka specyfika kraju, i nie sadze zeby cos w tej dzieidzinie
                  w najblizszej przyszlosci mialo sie zmienic.
    • chwilowy5 co ma być to będzie 30.07.06, 14:13
      nie mamy wpływu na politykę tym bardziej z poziomu prowincji a i nerwów szkoda, proponuje się zająć no nie wiem działką, hodowlą rybek, a może projektami lotów kosmicznych na marsa. Mówię to ja magister politologii (oj chciałem by zabrzmiało ja z misia "trener IV klasy" ale raczej słabo "wyjszło") ciao :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka