Dodaj do ulubionych

Siedem grzechów Zielonej Góry

18.02.07, 20:31
Och Panie Arturze...skąd ten defetyzm. I proszę nie pisać w liczbie mnogiej.
Cóż widzę tu podwójne dno, coś jak artykuł sponsorowany. Po takiej dozie
zimowej deprechy na pewno zaludnią się knajpy i puby a tym samym deptak. Nic
pan nowego nie odkrywasz. Brak jest jakiegoś centrum rozrywkowego, no już nie
chcę mówić słowo "basen", bo to wyrażenie u nas na indeksie. A z tą kulturą.
Nie wiem czy pan redaktor wie ale na przykład tylko w 4 miastach w Polsce
wystąpił Brain Damage, w tym w Zielonej. A jak się studentom nudzi niech
pograją w pchełki albo inne gry towarzyskie. Jest lodowisko albo można
pośmigać rowerkiem, przejść się na wzgórza. Sądzę, że część z nich nie wie
gdzie jest biblioteka uniwersytecka, nie mówiąc o teatrze.I na koniec. Ponoć
media mają moc sprawczą, może jakieś twórcze pomysły na zmiany, bo jak jest
każdy wie.
Obserwuj wątek
    • pklark Ku przemyśleniu p.redaktora 18.02.07, 20:48
      Ocena Zielonej Góry przez p.Łukasiewicza przypomina mi ocene polskiej
      rzeczywistosci gospodarczej przez niejakiego p.Kluske- on też pięknie potrafi
      zdefiniowac problemy i terażniejszość ,nastepnie bardzo mgliscie mówi jak je
      rozwiązać i ......nie zamierza za nic w świecie zająć się ich rozwiązywaniem
      ( pomoc miał od kaczorów propozycje objęcia resortu gospodarki- ale facet
      woli ponarzekac hodując barany i kozy w podhalanskiej wsi) ..........faktem
      jest ,że większość zielonogórzan to element napływowy ,głównie ze wschodu i
      to ma wpływ na taki "tumiwisizm" mieszkańców .....,dużo złego dla tego miasta
      ma brak sensownych elit prawicowych ,które mogłyby wygrać wybory i coś
      sensownego w mieście zrobić ( casus wybitnie nieudolnych rządów ostatniej
      pani prezydent) .......żle jesteśmy postrzegani w centrali(W-wa) jako
      zawsze "czerwona-góra"..........ostatnimi laty bardzo zły wpływ na naszą
      sytuacje ma bratobójcza wojna z Gorzowem ( a jej efektem jest to ze tu nędza
      a tam bieda -a jedni ciszą się zawsze gdy drugim coś nie wyjdzie -
      KARGULIZM)........powodów tego,że jesteśmy tam gdzie jesteśmy mozna by
      wymieniać więcej -na pocieszenie pozostaje nam tylko porównanie z np: Jelenią
      górą - gdzie " spowiatowienie "( szeroko rozumiane) jest jeszcze większe ....
      • Gość: Bi0r Re: Ku przemyśleniu p.redaktora IP: *.uz.zgora.pl 19.02.07, 10:16
        "... Zapóźnienia trzeba nadrabiać, ale to nie powód, by machnąć ręką na
        społeczeństwo informacyjne. Dziś przyjezdny, turysta, biznesmen przeżyje szok
        cywilizacyjny, gdy otworzy swojego laptopa na deptaku. Nie działa internet!!!
        Jakieś nadzieje na zmiany? Mrzonki. ..."

        www.zgora.pl/hotspot/
        Mi się wydawało, że jest darmowy hot-spot na rynku, jednakże czy działa nie wiem
        nie sprawdzałem.

        • Gość: Maciey Re: Ku przemyśleniu p.redaktora IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.02.07, 10:19
          Alez dziala!!!! HURRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA.....................



          ................
          ...............................jak krew z nosa
      • Gość: ZIELONOGÓRZANKA Re: Ku przemyśleniu p.redaktora IP: *.aster.pl 04.03.07, 21:08
        ANTAGONIZMY MIĘDZY ZIELONĄ ,A GORZOWEM ZAWSZE BYŁY I BĘDĄ......CHYBA,ŻE COŚ SIĘ
        ZMIENI POD TYM WZGLĘDEM. ZAWSZE ZNAJDĄ SIĘ LUDZIE KTÓRZY ALBO BĘDĄ ZA ALBO
        PRZECIWKO SWOJEMU MIASTU.NIE MA TU ZNACZENIA CZY KTOŚ PRZYJECHAŁ Z
        TZW.KRESÓW,CZY Z JESZCZE INNEGO REJONU POLSKI. DOPÓKI ZIELONA NIE BĘDZIE MIAŁA
        WŁODARZY MIASTA ,KTÓRZY NA SERIO POTRAKTUJĄ PROBLEMY MIESZKAŃCÓW, DOPÓTY NIC
        SIĘ NIE ZMIENI!!! MOGĘ TYLKO ZAAPELOWAĆ DO MIESZKAŃCÓW TEGO PIĘKNEGO MIASTA(W
        NIM SIĘ URODZIŁAM,CHOCIAŻ OD KILKU LAT JUŻ TU NIE MIESZKAM,ALE SERCEM ZAWSZE Z
        NIM BĘDĘ!!!)BY ZASTANOWILI SIĘ NASTĘPNYM RAZEM I NIE GŁOSOWALI NA POPULISTÓW
        OBIECUJĄCYCH GRUSZKI NA WIERZBIE,ALE LUDZI KTÓRZY JUŻ COŚ ZROBILI DLA SWOJEGO
        MIASTA I NIE CHODZI IM TYLKO O WZBOGACENIE SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mercin.brezan Re: Siedem grzechów Zielonej Góry 18.02.07, 20:48
      co do nocnego życia - to fakt
      studiowałem tutaj przez 2 lata, znam atmosfere ZG
      a wczoraj byłem we Wrocławiu u znajomych: pasaż niepolda i tysiące innych
      tętniących życiem knajp - sami wyszliśmy grubo po 5 rano.
      a wokół ratusza tłum ludzi jak za dnia...
      ale nie wiem czy to czasem nie wina wielkości miasta 120 to nie to co 650
      uczelni też duzo wiecej niz w ZG
      czyli w tej kwestii nic raczej nie da sie zrobić

      za to w inwestycjach macie pole do popisu ;)
    • Gość: KN Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 20:49
      Drogi Andinie, jakiś zacofany. To wszystko o czym piszesz można między bajki włożyć. Że u nas ktoś wystąpił, to ma poprawić kondycję Zielonej Góry. Że są jakieś - niestety zaniedbane - ściezki rowerowe to już w Zielonej Górze ma być lepiej. Te ścieżki, to kolejny przykład władzy chodnikowej, zbudowane dzięki jakimś chorym układom, a teraz kończą swój żywot. Szkoda gadać. Ja popieram ten artykuł bo jest w nim dużo prawdy, bardzo dużo. Niestety Zielona Góra ma taką władzę na jaką zasłużyła. Jeżeli zielonogórzanie nie zaczną sami działać i nie przestaną innym podkładać "kłody pod nogi" to tutaj się nie poprawi. Trzeba umieć wytykać kogoś błędy i jednocześnie znajdować lepsze rozwiązania a nie przechodzić obojętnie obok sprawy. Władzy trzeba patrzeć na ręce a nie siedzieć przed telewizorem i myśleć, że może samo się zrobi.
      • andin Re: Siedem grzechów Zielonej Góry 18.02.07, 21:10
        Och KN dotknęłeś mnie do żywego swym niewybrednym epitetem. A cóż ty robisz, lub
        co zrobisz z tego co napisałeś.Obserwuj reaguj, będziesz spełniony a i sen
        przyjdzie lżejszy. Redaktor wykazuje ogólną tendencję "no tak, miasto emerytów i
        studentów, należy MNIE się coś więcej, chyba trzeba wyjechać, ba na pewno wyjadę
        i jak w ogóle wrócę to na białym koniu". Guzik, większość i tak pozostanie. Co
        wy macie za płaszczyznę porównania - Wrocek. Zielona to małe miasto i może
        dobrze, bo nie ciskasz się w tłumie między kamienicami, które nie widziały farby
        od 45'. A co do knajp. Jakoś mnie nikt nie wypędza o 2 czy 3 w nocy ale
        kondycja:)I jak ma być w sobotę gwarno na deptaku skoro studenci pojechali po
        wałówę i kasę do domów.
      • kumak13 Re: Siedem grzechów Zielonej Góry 19.02.07, 07:35
        "Nie pocieszą niewielkie odstępstwa, jak osoba prezydenta Henryka Masternaka z
        lat 90., który pierwszy ściągał miliony euro z UE. " Czy to niekompetencja, czy
        celowe manipulowanie kłamstwami czy po prostu piło się piwo pisząc ten anty
        zielonogórski tekst, panie Łukasiewicz? Kadencja pana Masternaka skończyła się
        jesienią 1998 roku, a Euro zostało wprowadzone w styczniu 1999 roku w 11
        krajach UE, a do powszechnego obiegu weszło w od stycznia 2002. Jak więc
        Masternak ściągał Euro do Zielonej Góry? Pierwszą, która ściągała Euro czy to
        się panu podoba czy nie była prezydent Ronowicz. Ona również ściągała miliony
        EUro, a właściwie dziesiątki milionów Euro:
        - kanalizacja 32 mln Euro
        -komunikacja miejska 3,5 mln Euro
        -oczyszczalnia ściekow 1 mln Euro,
        -strefa aktywnosci gospodarczej 5 mln Euro
        i całe mnóstwo projektów poniżej 1 mln.


        Oby te niemoty , które są teraz u władzy w mieście przebiły naszą prezydent
        w pozyskiwaniu środkow unijnych.

        Panie Łukasiewicz powinien pan przeprosi czytelników za wprowadzanie ich w błąd
        i podac prawdziwe fakty. Nie przeprosił pan również zielonogórzan za
        pseudosondaże o wielkim poparciu dla bukiewicz i rzekomej jej wygranej w
        pierwszej turze, a takze za przedstawianie razen z Fiedorowiczem Alexis jako
        rewelacyjnej kandydatki na prezydenta ZG. Na szczęście mieszkańcy nie dali się
        oszukac.


        • Gość: roma Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.gala.net.pl 19.02.07, 15:46
          aby za kadencji Ronowicz mogly spolynąć środki unujne, trzeba bylo w
          poprzednuch kadencjach wyslać dobrze napisane wnioski- to zasługa urzednikow, a
          nie prezydentow
        • Gość: zgorek Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 20:32
          tobie kumak to bolszewizm mózg wyżarł
    • mercin.brezan tekst na zamówienie: 18.02.07, 21:07
      znalazłem na stronach wrocławskich taki oto link:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=57510699&a=57573743
      • andin Re: tekst na zamówienie: 18.02.07, 21:12
        hahaha niezłe, osz nie mogę, machina ruszyła niczym tryby redaktorzy
      • Gość: Marek Re: tekst na zamówienie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:13
        Brawo!!!! trafiony zestrzelony, zmowa,budowanie szarości w obecnej
        rzeczywistośći politycznej przez GW,chyba to ten zdobrą dykcją kazał zrobić
      • Gość: Bob Re: tekst na zamówienie: IP: *.ztpnet.pl 18.02.07, 21:29
        dobrze, że w zamówieniu było tylko 7, w ZG absurdów jest znacznie więcej.
        Tak więc, w przypadku ZG, można mówić o promocji.
    • Gość: hania Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:08
      Arti masz chyba deprechę
    • Gość: Bob niestety, ale zgadzam się IP: *.ztpnet.pl 18.02.07, 21:25
      ZG to miasto V, góra IV kategorii, choć mogłoby być nawet II.
      Wygląd, zapomniany gdzie indziej w latach 70-80-tych, sprawia wrażenie, że
      człowiek jest w umieralni emerytów.
      Gospodarowanie bez sensu, elektroniczne tablice informujące o kursach
      zdezelowanych autobusów stojące przy brudnych budynkach, nad koślawymi chodnikami.
      Bezsensowna obrona atroficznych lasów w obszarze miasta kończy się totalnych
      zastojem.
      Radni bronią się przed hipermarketami (vide Leroy Merlin), dzięki czemu centrum
      jest coraz bogatsze w ohydne sklepy typu Biedronka czy TTT (ohydztwo pod i tak
      nieurodziwym Empikiem).

      Nie do końca zgadzam się z autorem artykułu, że deptak jest "wychuchany,
      odmalowany, bogaty". Facelifting kamienic to nie wszystko. Wewnątrz to rudery.
      W zakamarkach brud. Oferta sklepów uboga.
      • Gość: ryan_zg Re: niestety, ale zgadzam się IP: *.ztpnet.pl 18.02.07, 21:38
        Oto moja wizja :
        1. Ładna starówka, koniecznie knajpy puby (załatać nimi te dziury, specjalne
        pozwolenia na budowę tylko pubów i knajp)
        2. Basen- nic dodać nic ująć.
        3. Hala WS (mam nadzieję, że za kilka lat ekstraklasa koszykarska lub siatkówka)
        4. Focus Park (nie żaden Auchan etc. tylko centrum z kawiarniami i np.
        kręgielnią no i "Cinema City")
        5 S3 nie ważne, czy przez Gorzów, Hong Kong czy Leszno)
      • Gość: taralala Re: niestety, ale zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:55
        "elektroniczne tablice informujące o kursach zdezelowanych autobusów".
        Drogi Bobie, może ja jestem jakiś dziwny, ale mnie ten pomysł przypadł do
        gustu, a autobusy w ZG nie są wcale w takim złym stanie. Jakbyś pojeździł po
        innych, wiekszych miastach w Polsce, to zauważyłbys, ze akurat problem
        komunikacji miejskiej jest u nas rozwiązany prawie wzorcowo. Wrocłac czy Toruń
        mogą się schować.
    • Gość: Flash Gordon Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.02.07, 21:35
      "A przecież jako pierwsi w regionie, a i pewnie nie tylko, mieliśmy porządną obwodnicę, jedni z pierwszych uporaliśmy się z oczyszczalnią ścieków."

      A zapomnialo sie dlaczego tak bylo? Zapomnialo sie, ze bylo sie pasozytem - stolica sztucznego wojewodztwa i chece sie nadal byc megalomanska stolica jeszcze sztuczniejszego tworu? Dla mnie malo to poglebiona refleksja - trzeba bylo zaczac od tego jak w KC PZPR postanowiono pod koniec lat 40. XX w. z malego miasteczka na przekor wszystkiemu zrobic stoleczne miasto. Wam zawsze wszystko dawano, dlatego nie potraficie nic budowac wlasnymi silami, potraficie tylko zabierac innym. Taka jest zielonogorska mentalnosc i jesli ZG nie zostanie w koncu jedynie stolica powiatu, to to sie nie zmieni. ZG w dolnoslaskim czy wielkopolskim to bedzie szok i kopniak dla tych ktorzy naprawde kochaja ZG i zaczna dzialac...
    • Gość: kami Do mieszkańców IP: 62.233.164.* 18.02.07, 21:37
      fajne te wasze miasteczko ale faktycznie lekko martwe, co prawda byłam 2 lata
      temu ale chyba niewiele się zmieniło tam jak widać

      fototel.pl/newsdesk_info.php?newsdesk_id=15
    • Gość: po Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.02.07, 22:07
      VIII grzech - znowu sobie wybraliśmy czerwońca na prezia. To jest najbardziej
      przygnębiajace nasze uzaleznienie.
      • Gość: gks Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 23:04
        co do Lata Muz Wszelakich mam odmienne zdanie. To, że Trojanowska grała z
        playbacku o niczym nie świadczu. Ważne, że taka impreza jest i jest sporo imprez
        z nią związanych. Jeśli pan Artur ma lepsze pomysły niech je przedstawi w
        Gazecie bo mam dziwne wrażenie, że krytykantów jest zawsze wielu a
        pomysłów,lepszych koncepcji jakoś dziwnie brakuje... Kina są 3 - fakt, że
        pamiętaja one czasy Gomułki ale czy 120 tyś ZG trzeba ich więcej? Przecież i tak
        z rzadka te największe się zapełnia do ostatniego miejsca. Przyjdzie Focus Park,
        będzie multikino - dotychczasowe kina zginą śmiercią naturalną ale z 2ej strony
        taki boom na nowe może trwać krótko. Jeśli ceny będa takie jak w innych
        multikinach w Polsce (a ZG to nei Gdańsk, Warszawa czy Kraków) to zobaczymy jak
        długo interes bedzie się kręcił choć oczywiście będzie wtedy większy wybór
        filmów, szybsze nowości itd. jednak tylko cena zadecyduje czy nowe się zapełni
        czy też wkrótce nie zwinie żagli. Z tym zużlem to bym nie przesadzał. Owszem był
        jest i będzie sportem nr 1 w ZG zawsze, jednak z całym szacunkiem dla speedwaya
        to sport zaściankowy, regionalny. Sport jest kojarzony przez piłkę nożną a tą
        mamy na słabym poziomie i jeśli nie zdarzy sie jakiś cud w postaci bogatego
        sponsora i występów w ekstraklasie to żaden ZKŻ, Zastal ani nikt inny ZG w
        Polsce nie rozsławi. O piłce nożnej krajowej nawet jak nie ma rozgrywek ligowych
        w Przegladzie Sportowym zawsze napisane jest pół gazety w tym temacie a o żużlu
        czy koszu strona albo pół. Jeśli chcemy być kojarzeni w Polsce przez sport to
        tylko piłka nożna na poziomie ekstraklasy jest w stanie to uczynić. Jak zapytamy
        kogos w Białymstoku, Szczecinie, Warszawie, Krakowie czy Łodzi z jakim sportem
        kojarzy się ZG jestem pewien, że 99 % odpowie, że nie wie ale gdyby w ZG była
        ekstraklasa piłkarska jestem przekonany że zarówno w Ustrzykach Dolnych, Koziej
        Wólce czy Wąchocku ZG będzie doskonale kojarzona tyle tylko, że o piłce
        ekstaklasowej można jedynie pomarzyć. Lepszy rydz niż nic więc niech ten stadion
        na Wrocławskiej pięknieje niech kibice mają trochę radości ale w marzeniach
        pozostaje 2gi taki piękny piłkarski obiekt i drużyna piłkarska w najwyższej
        klasie rozgrywkowej a wtedy zapewniam kibicie będa tłumnie przychodzić na mecze.
        Co do knajp to dla mnie żaden miernik do chwały - uważam, że tyle ile ich jest
        wystarcza w zupełności i to nawet lepiej, że deptak nie jest zapełniony do
        godzin porannych przez miłośników napojów wyskokowych. Jesli chodzi o bazarowe
        Winobranie to tak jest wszędzie. Gdańsk ma swój Jarmark Dominikański i tam
        straganów, bud z mysłem i powidłem jest x razy więcej niż u nas i jakoś nikt nie
        narzeka. Jeśli budy znikna z deptaka to i zniknżą ludzie i pieniadze które
        zostawiają. Jestem za tym, żeby jarmark przenieśc np na teren koło Gazowni czy
        gdzieś na obrzeża miasta ale wtedy trzeba się liczyć z tym, że ludzie i tak
        wybiorą stragany a nie kulturę a ta musiałaby być na najwyższym poziomie,
        codziennie gwiazdy z najwyższej półki byłyby jedynie w stanie choć w części
        zapełnić deptak przez turystów. Nietety taka rzeczywistość..... Zielona Góra to
        piękne miasto ale piorytetem wydaje mi się pozyskanie nowych miejsc pracy,
        więcej inwestycji niż zajmowanie się tym ile mamy knajp i szukanie przyczyn
        czemu jest ich niby tak mało.
    • Gość: R. Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.echostar.pl 18.02.07, 23:15
      Brawo Artur !!!!!! Moje miasto jest jak Dom Starców : jest cicho,nudno a śmierć
      czai się za węgłem . W moim mieśćie można tylko dogorywać i czekać na
      starość..........
      • Gość: zielek Re: A mi się Zielona Góra podoba!! I basta! IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.02.07, 09:54
        Jak się komuś nasze miasto nie podoba, niech sie wyprowadzi. Zgusnialych
        malkontentów dziennikarzy , którzy tu przyjechali z różnych pipidów(i te stale
        chwalą), udają wielkich redaktorów mam już serdecznie dosyc. Rację ma kumak13-
        nawet autor tego artykułu nie wie kiedy wprowadzono euro i nie pofatygował się
        żeby to sprawdzic, a wypisuje farmazony o milionach euro pozyskanych przez
        kogoś, kiedy taka waluta nie istniała.
        Miasto jest mlode. Ludzie maja pracę. Odpowiada mi spokój starówki.Nie mam
        ochoty ogladac zapijaczonych obwiesi.

        PS
        Niedawno "Wspólnota" podała ,że ZIelona Gora za 2005 rok zajęła II miejsce w
        kraju w pozyskiwaniu srodków unijnych na jednego mieszkańca.To chyba kadencja
        Ronowicz? Prawda?
    • Gość: pinki Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.ztpnet.pl 19.02.07, 08:20
      RACJA ! ZE WSZYSTKIM SIE ZGADZAM ! NASZ DEPTAK TO JAK CHODZENIE PO BRUDNEJ
      ZAPLAMIONEJ I ŚLISKIEJ PODŁODZE ! A BASENEM NIGDY NIE DORÓWNAMY ! GORZÓW MA
      REWELACYJNA SŁOWIANKE ! A W ZIELONEJ BEDZIE BRODZIK DLA SMUTASÓWW ! "ZŁOTY
      DOM " BĘDZIE ZA 100 LAT ! SAM MIESZKAM JUŻ NA SZCZĘŚCIE DALEKO OD TEGO MIASTA !
      ALE JAK PRZECZYTAŁEM TEN ARTYKUŁ TO CZYTAM ŻE ZNOWU TO SAMO CO KILKA LAT
      WSTECZ !
      POZDRAWIENIA Z PHILI-USA-PINKI
      • Gość: flood Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 10:06
        A ja mam nieodparte wrażenie że pozdrawiasz z jakiegoś Pomorskiego albo innego
        os. Przyjaźni na co wskazuje domena (ztpnet.pl). A USA widziałeś co najwyżej w
        tv (pewnie w zielonogórskiej kablówce).
      • Gość: Górzanin Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.szpital.zgora.pl 27.03.07, 16:39

        Zielona Góra to na prawdę miłe miasto i ma trochę plusów : jest ładna , ma
        miły deptak , kilka lokali z dobrą kuchnią dużo obiektów kulturalnych , niezły
        teatr, cioekawe muzeum, Big Band Szymaniuka , piękną Palmiarnię , nowoczesny
        szpital, dużo imprez kulturalnych , ładną starówkę, piękne okolice,dobry układ
        komunikacyjny, brak korków, blisko do Berlina i dwa minusy : nie ma tramwaju i
        basenu . Ale w sumie warto tu mieszkać.
    • Gość: RRR Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.02.07, 08:26
      Glownym grzechem jest Artur Lukasiewicz
      • Gość: Siara Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.02.07, 19:51
        Gratuluje polotu. A Twoim rodzicom współczujeakiego bystrzachy.
      • Gość: Siara Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.02.07, 19:53
        ... i żeby nie było niedomówień to moja uwaga była do autora postu RRR.
    • Gość: Pepe Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.02.07, 08:42
      Będzie krótko: nie podzielam opinii autora, narzekać każdy potrafi. Trzeba sobie
      uświadomić, że nie mamy i NIE BĘDZIEMY mieli potencjału Poznania czy Wrocławia,
      bo tam np. studentów jest nie 20 tys., ale 100 tys. A o naszych 20 tysiącach i
      tak jest ostatnio, dzięki kabaretom, głośniej niż o tych 100 tysiącach. Zielona
      Góra podoba mi się jako miasto - jest ładna, ma piękną kameralną starówkę, dużo
      zieleni, jest miastem małym, które w godzinach szczytu przejechać można raptem w
      20 min, a nie w godzinę. Nie będę się przeprowadzał, żeby "robić karierę", żeby
      móc pójść do multikina, albo innego multipleksu, pasuje mi kino newa lub nysa,
      bo takie kina właśnie lubię. Przyznaję rację tylko w dwóch sprawach: ten
      internet faktycznie przydałoby się zrobić (ostatnio byłem w Rzeszowie i tam jest
      na terenie całego miasta) i jakoś przekonać inwestorów do miasta (bo faktycznie
      wstyd, że mała Nowa Sól ma więcej dużych firm niż my...). Poza tym, Panie
      Łukosiewicz, pisać krytycznie jest bardzo łatwo, wydaje mi się, że nie miałeś
      Pan "pomysła" na artykuł, to siadłeś i spłodziłeś te kilka stron. Pytanie mam -
      co to zmieniło w naszym i Pana mieście, he? Pozdrawiam
    • Gość: Pepe Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.02.07, 08:58
      Przeczytałem właśnie w innych wydaniach regionalnych podobne artykuły, opisujące
      rzekome grzechy (Łódź, Kielce, Śląsk, Warszawa, etc.) Czy to jakaś zmasowana
      akcja GW? Czemu ma służyć taka "klaka" na rzecz zdeprecjonowania ewentualnego
      dobrego samopoczucia mieszkańców "grzesznych" miast?? Halo! TO PYTANIE KIERUJĘ
      DO REDAKCJI I OCZEKUJĘ ODPOWIEDZI, BO KUPUJĘ WAS DWA RAZY W TYGODNIU...
    • Gość: dobry mieszkaniec Siedem grzechów Zielonej Góry IP: 195.205.61.* 19.02.07, 09:17
      Panie Łukasiewicz. Polecam lekturę czasopisma psychologicznego "Charaktery".
      Tam w jednym z ostatnich numerów napisano jak ludzie w Polsce przedstawiają
      swój kraj, swoje miasto i swoje cechy. W naszych opiniach przeważa narzekanie,
      niezadowolenie i gorycz. Pan do tego stereotypu pasuje jak ulał. Jeżeli panu tu
      tak źle, to mam nadzieję, że wyjedzie pan z Zielonej Góry razem z dziećmi.
      Mieszkałem już w kilku miastach, ale tu mieszka mi się najlepiej(w Zielonej
      Górze mieszkam ponad 20 lat). Zielona Góra, to moje miaso, tu chcę żyć i
      pracować i nie zmieni tego depresja dziennikarza. A tak poważnie,to czy euro
      ściągane przez Masternaka panu się śniło.?
      • Gość: grzegorz Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.ztpnet.pl 19.02.07, 10:28
        Przeczytałem tekst pana Łukasiewicza z zainteresowaniem i już miałem odpisać
        swoje zdanie na ten temat kiedy z wypowiedzi na forum dowiedziałem się, że te
        GRZECHY to ogólnopolska akcja Wyborczej. Czar prysł był jak mydlana bańka.
        Myślałem, że pan Łukasiewicz tak sam z siebie (nieważne czy przy kawie czy przy
        piwnie). Miałem nadzieje, że ta totalna krytyka ma coś na celu, a ma tyle, że
        centrala zleciła akcje GRZECHY GŁÓWNE i redaktor Łukasiewicz zarobił wierszówke
        dostosowując się do wytycznych z góry. Nie leży mu dobro miasta w tym artykule
        na sercu tylko akcja przełożonych. Dlatego proponuję zamknąć ten wątek. A
        osobiście utwierdzam się ponownie w swoim przekonaniu, ze DZIENNIK kupuję a
        WYBORCZĄ czytam za darmo w necie jako dodatek.

        Pozdrawiam "spontanicznego" redaktora i wielu na jego "spontaniczność"
        nabranych. Włącznie ze mną.

        PS. Jak już robicie sondę na temat grzechów to przydałaby się jakaś
        alternatywna odpowiedź w stylu: "uważam, że ZG nie ma grzechów głównych" bo jak
        narazie sugerujecie coś na siłę, jak cały ten ZLECONY Z GÓRY artykuł.
        • Gość: Siara Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.02.07, 19:57
          Jeśli już przeczytałeś, że jest to ogólnopolska akcja to dlaczego nie wpadłeś
          na to, że może spowodowana została entuzjastami swoich miast?
          To, że grupa ludzi stwierdziła, że trzeba coś zrobić z marazmem jaki zaczynają
          odczówać na swoim podwórku to nie znaczy jeszcze, że jest to odbębnianie
          jakiegoś polecenia (wierszówka).
          Trochę szerszego pojmowania życzę...
    • Gość: Horatio Nelson Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 09:55
      Lodowisko? to chyba żart i to w dodatku żenujący. Spacer? Gdzie? I tu kolejny
      grzech miasta "bezkulturze parkowe". Parki, które od czasów mundialu Espana 82,
      bo tak sięgam pamięcią, niewiele się zmieniły. Wystarczy wybrać się do sąsiadów.
      Parki w byłej NRD kładą nasze na łeb. Ale zawsze możemy przyrównać się do
      Białorusi. Na tym tle jesteśmy europejską metropolią, niemal greckim polis.
      • Gość: andin Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.tpn.ceron.pl 19.02.07, 18:15
        No człowiek kasamy rękawki i robimy park
    • Gość: dolnoślązak ZG to prowincjonalna dziura. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 10:01
      100 % prawdy o tym zapyziałym prowincjonalnym mieście.Mierny teatr,słabe
      knajpy,uniwersytet podrzędnej kategorii i ELITA -bufony smażące nierealne kwity
      o przyszłości tego KAFU i wspaniałych walorach dla inwestorów.Uniwersytet bez
      wymiany kadry i podniesienia jakości nauczania w niedługim czasie zacznie
      zdecydawanie tracić liczbę studentów.I CO POTEM ??? NIC !!! DZIURA ,
      DZIURA ,DZIURA !!!
    • travis Re: Siedem grzechów Zielonej Góry 19.02.07, 10:34
      hehe, jakiś czas temu podobnież jak Sz.P.Redaktor utyskiwałem nad Monte Verde.
      Ale mi przeszło - jestem już po katharsis, czego redakcji GW-Zachodniej życzę ;)
      Założyłem blog z myślą "jechania" po czerwonych a tymczasem jest odwrotnie;P

      Krytyka jest potrzebna o ile niesie za sobą coś poza masochistyczną depresją.

      redhill.blox.pl
    • Gość: eye Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.law700002.adsl.entanet.co.uk 19.02.07, 11:35
      chyba jednak glowny celem artykulu nie bylo wskazanie tego co jest/bylo zle a
      raczej zwroceni uwagi na to ze ludzie na to sie godza i nie robia nic w kierunku
      zmian.
    • biebie Siedem grzechów Zielonej Góry 19.02.07, 11:50
      OK, w Zielonej jest brzydko, szaro, nedznie i nudno... ale przyklad, ze turysta
      przezyje szok bo nie ma internetu na deptaku ??? Nawet w super nowoczesnym
      Taipei nie ma internetu na ichnim deptaku :)) Troszke sie Pan zagalopowal :))
      • Gość: e W Taipei jest siec Mesh bezprzewodowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 14:51
        wiec nie zalewaj, tutaj tez moze byc taka sama!! nie kosztuje fortune
    • Gość: studentmały Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 12:02
      w pchełki to sobie pan pograj sam...
    • Gość: Piotr72 Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 12:21
      14 lat temu, po studiach pozostałem w Poznaniu. Odwiedzam rodziców, którzy
      miekszają w Zielonej Górze i z żalem podzielam opinie autora. ZG nie
      wykorzystuje potencjału miasta akademickiego. Mimio zaplecza technicznego
      dawnej Politechniki (może z nielicznymi wyjątkami) nie powstały inkubatory, czy
      zalążki firm hi-tech. Ile firm z tego miasta "poszło" po kapitał na GPW? Kto w
      mieście pracuje nad wykorzystanem odnawialnych źródeł energii? Gdzie powstaje
      infrastruktura turystyczna? Ile macie ścieżek rowerowych, basenów?Jak ze stopą
      bezrobocia?
      To niechciane pytania w Zielonej Górze a raz na cztery lata kiełbasa wyborcza i
      wyścig do koryta.
      • Gość: eye Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.law700002.adsl.entanet.co.uk 19.02.07, 14:41
        Niestety popieram. Robilem w ZG co moglem dla regiony, niestety magistrat sie
        tym nie interesowal... wyjechalem.. z nadzieja ze cos sie zmieni i ze wroce za
        czas jakis, nistety po czasie stwierdzam ze nic sie nie zmiania.. ludzie staja
        sie coraz bardziej malomiasteczkowi, mlodzi z pomyslami uciekaja....
    • Gość: franek Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.gala.net.pl 19.02.07, 15:40
      panie Arturze, tak narzekać każdy potrafi, co pan zrobił, zeby było panu
      ciekawiej? trzeba panu podać do rączki jak za wladzy ludowej? to myślenie jak
      za komuny, co się należy i komu? może trzeba się wziąć za robotę i coś zrobić?
      kabareciarze organizują wiele imprez, biblioteka- czy pan wie,ile imprez jest w
      bibliotece? na spotkaniu z Jackiem Dehnelem- laureatem paszportu Polityki nie
      bylo studentow studiow humanustycznych, wie pan, ilu ich jest w Zielonej Gorze?
      wie pan ile koncertów się u nas odbywa?róznych, nie tylko symfonicznych; jest
      pan nieciekawym facetem, bo tylko tacy nic nie widzą i nic nie robią, zeby im
      było ciekawiej; należy pan do jakiejś organizacji? współorganizuje pan coś,
      współpracuje z ludźmi, którym się chce chcieć i robią coś dla siebie i innych??
      • jmsjms Re: Siedem grzechów Zielonej Góry 19.02.07, 16:39
        jakoś 9 lat temu przyjechałem do ZG na studia i tu zostałem. Urodził mi się synek.
        wiele razy zastanawiałem się, czy nie zabrac rodziny gdzieś do stolicy albo
        chociaż do wrocławia.Mozliwości miałem. Zastaliśmy.
        wiem, ze ZG to mallutkie i borykające sie z problemami (własnie zaściankowości,
        "marginesowości"), miasto, ale nie znam miasta w polsce z tak piękną zielenią z
        tak spokojnym deptakiem, fajnym, kamaralnym parkiem itd.
        żielona Góra ma klimat i to coś, co nie jest zalezne wg mnie od ilości knajpek
        na deptaku czy jakosci kin.
        Wiadomo, problemy są, ale nie myslmy, ze miasta bardziej spektakularne problemów
        nie mają!
        mniej gadać , wiecej robić, nie uciekac i bedzie dobrze.

        jarekmarek sobański

        • Gość: Siara Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.02.07, 20:07
          cyt. "mniej gadać , wiecej robić, nie uciekac i bedzie dobrze"
          Włąśnie wydaje mi się, że jeśli o "robieniu" mowa, to robotą dziennikarza jest
          właśnie wskazywanie, otwieranie oczu, itp.
          Serce mi się krajało jak czytałem artykuł Artura, ale trudno się nie zgodzić w
          wielu aspektach, nawet mając nieco inne argumenty na ich poparcie...
    • Gość: Sassenach Jeden cytat IP: 83.167.242.* 19.02.07, 16:41
      "Dziś przyjezdny, turysta, biznesmen przeżyje szok cywilizacyjny, gdy otworzy
      swojego laptopa na deptaku. Nie działa internet!!!"

      HAHAHAHAHA!!! Znaczy się w Londynie na Trafalgar Square wireless net działa? I
      to za darmo? I internautów z laptopami tam więcej od gołębi pomnik Nelsona
      obsiadających?

      Eeeeech... Te iddyliczne wizje szklanych domów gdzieś tam na mitycznym
      Zachodzie. I późniejszy dramat polskiego emigranta, którego marzeniom o
      idealnym świecie za Odrą rzeczywistość przetrąci kręgosłup, bo za bezprzewodowe
      surfowanie na lotnisku w Dublinie życzą sobie 3,50 euro za kwadrans, a i browce
      jakieś takie drogie w angielskich pubach i jeszcze wodą rozcienczane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka