Dodaj do ulubionych

Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pracę

    • Gość: Anka Politologia Re: Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 22:54
      Wydaje mi się, że niektórzy zapędzili sie w kozi róg. Miała być zmiana
      prowadzącego a tu nagle pojawia się prokuratura. Podejrzewam, że ci którzy
      podpisali się pod petycją juz sie boja konsekwencji tego co zrobili
      - jestem pewna że ich przerosły, a wiersz stał się ostatnią deską ratunku..
      Miałam zajęcia z doktorem wtedy jeszcze magistrem Trojanowskim. Nie dażyłam go
      zbytnią sympatią. Był zawsze ekscentryczny i szokował. Kiedyś tłumaczył nawet
      Hegla używając resoraków.. Ale w gruncie rzeczy wykładał jeden z
      najtrudniejszych predmiotów.. Jego postępowanie nie usprawiedliwia brak
      szacunku dla studentówktórzy tak często i w tak ciepłych słowach wypowiadają
      sie na korytarzach o wszytkich wykładowcach używając powszechnych
      wulgaryzmów... A czy wiersz ich zszokował??? mam uzasadnione wątpliwośći..
    • Gość: student Re: Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pr IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.03.07, 17:30
      A co na to socjologowie niejaka Opalińska na to zjawisko?
      • Gość: imak Re: Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pr IP: *.gorzow.mm.pl 15.03.07, 17:59
        No wlaśnie jak tam grono wykladoców sie czuje?
    • Gość: Student - II rok II rok Politologii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 00:10
      Czytam i wzdrygam się na kolejne pomysły , wynurzenia i tezy ludzi , w których
      stereotypy zakrzepły już na dobre . Zakładanie nauczycielowi kosza na śmieci ,
      komórki na lekcjach , prośba o zmianę prowadzącego zajęcia - typowe polactwo
      wszystkie te fakty włoży do jednej kategorii upadku obyczajów szkolno-
      studenckich , rozpuszczonej młodzieży , pokonywania drogi edukacyjnej na
      skróty .
      "Trafił się wymagający gość i pobiegli na skargę , bo nie chce im się uczyć " -
      powiedzą dotknięci ową przypadłością .

      Prawda jest taka , że do momentu złożenia owej petycji przedmiot dra
      Trojanowskiego traktowany był przez wszystkich wybitnie priorytetowo . Nikt nie
      narzekał z powodu konieczności cyklicznego przerabiania w domu kolejnych stu
      czy dwustu stron traktatów , wszelkich źródeł historycznych i wyuczania się
      ważniejszych tez na tzw. "blachę" . Nie , nigdy w rozmowie ( odnośnie petycji
      było ich sporo)nikt nie wspomniał o tym , że "dobrze by było wyciąć doktorka ,
      co by mnie pracy i nauki nas czekało" . W luźnych rozmowach międzystudenckich
      nigdy czegoś podobnego nie usłyszałem .

      Obserwuję z nieskrywanym zdziwieniem , jak terroryzm ideowy* potrafi namieszać
      w ludzkich zmysłach . Ciężko niektórym zrozumieć , że współpraca pomiędzy
      wykładowcą o takim poziomie arogancji , chamstwa , braku cienia szacunku dla
      drugiej strony staje się uciążliwa , w końcu kiedyś niemożliwa . Oczywiście ,
      moglibyśmy dać potwierdzenie tezie , że jesteśmy kolejnym pokoleniem
      naznaczonym poprzednim systemem , działającym w myśl słów - "bojamy się" . W
      końcu siłę każdego bata da się podobno przetrzymać . Ba , z takim nastawieniem
      przeżyć można całe swoje ziemskie istnienie .

      Ale tym razem postanowiono zrobić to inaczej . Poproszono o zmianę prowadzącego
      zajęcia , argumentując to bodaj 5-oma czy 6-oma poważnymi powodami . Jestem
      niemal pewnien , że gdyby nie feralny wiersz dołączony do petycji , trafiłaby
      do którejś z głębokich szuflad w dziekanacie .

      Głupota , odwaga , pójście na skróty - tak to zagranie komentowano . Mam jednak
      wewnętrzne przekonanie , że działanie podjęto w słusznej sprawie . Nie mam
      natomiast wątpliwości co do tego , że niczego tym nie uda się nauczyć dra
      Trojanowskiego (kwestia charakteru , podejścia do drugiego człowieka , itp.)

      Widzę na tym forum grupę ludzi , która całą akcję rozumie (cieszy mnie to) ;
      grupę osób , która tego nie rozumie (rozumiem , akceptuję) i w końcu grono
      internautów , które chyba nie orientuje się zbyt głęboko w zaistniałej sytuacji
      i po przeczytaniu nagłówku oraz ewentualnie paru następnych zdań wygłasza pełne
      rozpaczliwego tonu opinie o upadku statusu studenta i uczelni ,
      minimalistycznym podejściu do życia , itd.
      Gdyby mnie to nie dotknęło , pewnie nie zdecydowałbym się na napisanie całego
      tego postu . Wiem , że przekonań ostatniej grupy nie zmienię z powodu
      wspomnianego już terroryzmu ideowego . W tym miejscu miałem wytłumaczyć , co ów
      termin oznacza , ale wśród piszących tu odnalazłem tylu piewców , chwalących
      się swoją "nieskalaną przeszłością akademicką" , że obawiam się narażenia na
      śmieszność , gdy tłumaczyć będę tak , niewątpliwie dla nich , dziecinnie
      banalne sformułowanie .

      Pozdrawiam
      • prawdai Re: II rok Politologii 16.03.07, 18:31
        Czy ty, studencie, nie nazywasz się Rysiek Michalak? I nie jesteś
        funkcjonariuszem kliki, ktora dorwała się do władzy w instytucie politologii?
        Zdradził cię sztuczny, napuszony język, jakbyś nie wiedział.
        • Gość: Dżeni Re: II rok Politologii IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.03.07, 18:37
          He, he, piękne zdemaskowanie czołowego dwulicowca i krętacza UZ, który każdemu
          w tyłek wchodzi, tworzy i pielęgnuje mechanizmy i układy rodem z PZPR. Wszystko
          można sobie załatwić jeśli się z "Ryśkiem" dobrze żyje, nawet studia
          doktoranckie, z sowitym stypendium...
          • prawdai [...] 17.03.07, 09:06
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Student II Rok Re: II rok Politologii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 19:49
        Żeby była jasność : Urodziłem się w 1986 , więc siłą rzeczy nie mogę jeszcze
        pracować w Instytucie , a to próbujecie mi wmówić . Złe i wypaczone macie
        widocznie zdanie o studentach II roku politologii - tak , potrafią oni budować
        zdania wielokrotnie złożone , stosować napuszony i sztuczny język . Jak
        widzicie umieją oni nie tylko skarżyc na "biednych , niewinnych doktorów" ...
        • Gość: mis07 Re: Pieprzologia w kolko IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.03.07, 20:28
          Pieprzologia to dziedzina, w ktorej niestety specjalizuje sie wiekszosc
          szczekaczy i dyletantow, bylych zomowcow i es-ubekow, ktorzy zarabiali przez
          donoszenie i wymachiwanie palka do slabszych, bo przed silniejszymi uciekali, i
          innych nieudacznikow, ktorzy nauczyli sie poslugiwac pewna iloscia slow i
          komputerem - bo glowa to tylko spoiwo dla oczu, uszu, jadaczki i wlosow.
          Wszyscy inni w tym czasie poznawali tajniki wiedzy, fakty historyczne, realia i
          aksjomaty, ktorymi mogli rozwinac swoj umysl. Nie chodzi tu o definiowanie
          cynizmu, ale zdajcie sobie szczekacze sprawe, ze droga jest jedna "przez wiedze
          do wladzy". Wy wcale nie musicie sie wypowiadac na niniejszych lamach i nie
          powinniscie, bo tylko zatruwacie atmosfere i sie wyeksploatowujecie pod kazdym
          wzgledem - to dla Was zbyt duzy wysilek, w stosunku do Waszych mozliwosci, gdyz
          Wasza edukacja definitywnie determinuje Was. Takie sytuacj spowoduja tylko ze
          bedziecie nerwowi i bedziecie sie wyzywac na najblizszym otoczeniu - bo
          faktycznym Waszym przeciwnikiem (wrogiem) jest Wasze niedoksztalcenie- Wy sami.
          Jak juz bardzo chcecie sie w to angazowac to przynajmniej probujcie najpierw
          troszke pomyslec, albo porozmawiac z kims zanim cos napiszecie. Najmniej mleka
          daja krowy, ktore duzo rycza.
          Zrozumcie tenze czlowiek jest (byl) zatrudniony na uczelni jako pedagog i nie
          moze sobie mowic, co mu sie podoba, a kulura jak widac nie wybiera. Nikt nie
          twierdzi, ze nie jest to inteligientny czlowiek, ale nikt po tym wydarzeniu nie
          moze powiedziec, ze reprezentuje on wysoki poziom kultury i etyki zawodowej.
          Dla lepszego zrozumienia - skrajne przypadki - np. Stalin, Lenin i wielu innych
          dyktatorow to byli takze inteligientni ludzie i co tez bedziecie ich bronic...-
          po co zeby na siebie uwage zwrocic - nikt Was za to nie doceni, ani nie
          pochwali. Kreujecie opozycje - przeciwko czemu i komu - logice, prawdzie i
          faktom - przesledzcie tylko historie - to nie ma kompletnie sensu - nie ma
          zadnych perspektyw.
          - pozdrawiam
    • Gość: mat Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pracę IP: *.uz.zgora.pl 16.03.07, 18:46
      Jestem studentem Politologii i mialem zajecia z dr Trojanowskim (wtedy jeszcze
      magistrem). Uwazam, ze byl on jednym z najbardziej kompetentnych wykladowcow z
      jakimi mmialem okazje miec zajecia na tej uczelni. Rzeczywiscie zawsze duzo
      wymagal, ale z drugiej strony juzeli ktos potrafil zrozumiec czytany tekst to
      nigdy nie mial problemow z zaliczeniem zajec. Nigdy tez nie urazilo mnie
      zachowanie Pana dr Trojanowskiego.
      Co do calej otoczki sprawy to tajemnica poliszynela jest niechec jaka profesor
      Halczak - dyrektor zakladu dr Trojanowskiego - go dazy. Problemem dr
      Trojanowskiego bylo to ze nie biegal i nie calowal profesorskich pierscieni
      osob zarzadzajacych instytutem i wydzialem
      • Gość: ZielonaMila Re: Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pr IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.03.07, 10:54
        Zgadzam się w pełni z powyższym. Dr Trojanowski nigdy nie należał do żadnego z
        kółeczek wzajemnej adoracji, jakie są fundamentami struktur Uniwersytetu. Tam
        ci, ktorzy mają niski poziom wiedzy, a piastują wyższe stanowiska, otaczają się
        najchętniej typowymi "wazeliniarzami" i obłudnymi lizusami, którzy także
        prezentują nikły poziom merytoryczny, ale mają się za światłych i wybitnych
        politologów. Mało tego, oni "wznoszą młodzież na wyższe poziomy myślenia", jak
        to lubi się chwalić "doktorant" Młyńczyk, jeden z wybitnych pochlebców i
        niedouczonych hipokrytów. Dr Trojanowski musiał zostać usunięty, jego "inność"
        stała na drodze takim rekrutacyjnym przekrętom, o jakich wszyscy zainteresowani
        wiedzą nie od dziś. Pojawiają się głosy pytające, czemu każdy kto o takich
        sprawach wie - milczy. Prosta sprawa, takie rzeczy dzieją się praktycznie w
        każdej instytucji, budżetówce, itp. Nagłaśniając skandale w jednej, dostaje
        się wilczy bilet i już tylko pozostaje Irlandia;)
    • Gość: Katarzyna Re: Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pr IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.03.07, 11:10
      Czytając wszystkie posty na wszelkich forach istniejących na ten temat, bez
      zbytniego wysiłku można zauważyć, iż osoby wypowiadające się dzielą się
      generalnie na 2 grupy. Pierwsza, to ci, którzy mieli z Dr T. styczność i ci w
      przeważającej większości nie odmawiają mu wiedzy, inteligencji, oryginalności,
      własnego zdania i darzą go sympatią. Z kolei gro osób potępiających, a już
      zwłaszcza obrażających metody pracy, zasób wiedzy i samą osobę doktora (co nie
      jest absolutnie żadnym wyczynem na anonimowym forum, interentowym w dodatku), w
      większości przypadków nie miało z nim zajęć, ba, w ogóle go nie zna, a
      swoje "poglądy" opierają na przeczytanych wyżej postach. Łatwo rzucać
      kamieniem, kiedy samemu nie stoi się pod pręgieżem.
      Najgorsze jest to, że najczęściej głośno krzyczą o skandalu, o przestępstwie,
      obrażonych uczuciach, itd. ci, co na co dzień we własnych miejscach pracy,
      uczelniach, itp. sami są oportunistami, łapówkarzami, hipokrytami -
      przedstawiciele tzw. postawy kolarza: pochyleni przed tymi co z przodu, wypięci
      do tych z tyłu...
      • Gość: Leila "gbur"...??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.03.07, 11:20
        Marek Trojanowski "gburem", "chamowaty", "nie kłania się"??????? Ludzie, czy wy
        na pewno wiecie o kim piszecie? Studiuję na tej RENOMOWANEJ uczelni 5 lat, dwa
        lata miałam zajęcia z doktorem i zarówno ja,jak i reszta mojego roku (no, może
        poza jednym studentem;))) może zaświadczyć, iż co jak co, ale sympatyczny i
        dobrze wychowany (czego brak mu się często tu zarzuca) to on na pewno jest.
        Nad wiedzą i metodami pedagogicznymi już się rozpływać nie będę, bo się zaraz
        okaże, że dr Trojanowski jednak też ma kółko adoracji... :))
    • Gość: KW - II rok Re: Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pr IP: *.gprspla.plusgsm.pl 19.03.07, 22:54
      Wydaje mi się, że większość osób, wychwalających na tym forum dr.
      Trojanowskiego, nie zna nawet w połowie treści petycji, pod którą złożyliśmy
      swoje podpisy. Stąd pojawiają się zarzuty, że bądż nie jesteśmy na tyle
      dojrzali, aby przedstawiać nam tego typu wiersz, bądź też znaleźliśmy sposób na
      doktora, który zmuszał nas do myślenia, co nie jest naszą mocną stroną. Tym
      osobom chcę powiedzieć, że żaden punkt naszej petycji nie kwestionował ilości
      materiału jaki zadawał nam pan doktor. Sam wiersz, o którym pisze gazeta to zaś
      jeden z kilku punktów petycji.
      Cała sprawa według mnie rzeczywiście nas przerosła, jednak jedynie pod tym
      względem, że zająć ma się nią prokuratura. Nam chodziło jedynie o zmianę, bądź
      podejścia doktora zarówno do zajęć, jak i studentów z którymi je prowadzi,
      bądź, jeżeli to nie będzie możliwe, samego prowadzącego zajęcia. Teraz z jednej
      strony się cieszę, że nie będę już miał nieprzyjemności spotkać się z dr.
      Trojanowskim, a z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że w momencie włączenia
      się w to prokuratury, sprawa może zostać nagłośniona przez organizacje typu LPR
      czy MW, a dr Trojanowski "spłonie na stosie" w procesie pokazowym za obrazę
      uczuć religijnych. W takiej sytuacji szkoda mi trochę doktora, nawet pomimo
      tego, że sam sobie zgotował ten los, najpierw przynosząc nam na zajęcia wiersz,
      a później przedstawiając sytuację prasie.
      Na koniec jeszcze kilka słów do tych, którzy twierdzą, że po prostu nie
      chciało nam się myśleć, do czego starał się nas zmusić dr Trojanowski. Z tego
      co słyszałem, i co kilka osób napisało na tym forum, dr Trojanowski był
      wymagający, ale na koniec i tak wszystkich "przepuszczał". Proszę więc, abyście
      nie udawali "tych jedynych myślących" tylko dlatego, że jesteście na czwartym,
      czy piątym roku, bo to w świetle informacji, że dr Trojanowski nigdy nikogo nie
      oblał, wcale nie czyni was mądrzejszymi, od nas, "leniwych smarkaczy" z
      drugiego roku. Może to nie nam się "nie chciało myśleć", a po prostu wam-
      naszym poprzednikom- nie chciało się walczyć z chamstwem i brakiem szacunku ze
      strony prowadzącego zajęcia? Może baliście się konsekwencji takiej walki? Może
      wy po prostu lubicie być obrażani i poniżani? Tego nie wiem, jednak szanuję
      wasz wybór, pomimo tego, że wy nie potraficie uszanować naszego.
    • Gość: absolwent polit. Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pracę IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.03.07, 19:49
      Ukonczylem Politologie na UZ-jest to tak beznadziejny instytut, żenująco niski
      poziom, brak autorytetów w tej dziedzinie(nie chcę urazić wszystkich) ale to
      prawda, więc jak się trafi ktoś, kto w końcu czegoś wymaga to od razu bardzo
      leniwi studenci Politologii robią aferę.Dr jest bardzo specyficzny, ale
      niesamowicie inteligentny w przeciwieństwie do studentki studiów doktoranckich
      Anny Janiak-podopiecznej dr Macały, który nie lubi osób kreatywnych, tylko
      tych, którzy przeczytają i powiedzą, zero twórczego myślenia. Jeśli studentom
      politologii zależy na tak niskim poziomie cały czas to są na dobrej drodze ku
      temu. Na szczęście ukończyłem inny kierunek na innym Uniwersytecie, bo za
      politologię zielonogórską mi wstyd!!!!!!!
      pozdrawiam
    • Gość: Detergent Re: Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 13:48
      Czemu służy ta jałowa dyskusja, chyba temu aby po prostu podtrzymywać żywot
      samego forum. Już w zasadzie nikt nie pamięta, co stanowi punkt wyjścia dla
      tematu, ponieważ absurdalane wątki w równie absurdalnym mechaniźmie ich
      przemieszania, zagubiły jakąkolwiek logikę. Przytaczane argumenty obustronnych
      pieniaczy ani nie służą doktorowi T. ani mu nie szkodzą. Decyzja zostanie
      podjęta ponad oczekiwaniami samych forumowiczów, chyba że gremia stanowiące też
      zabierają tu głos. Emocjonalne wypowiedzi uczestników są jakimś rodzajem
      niemego krzyku, któego i tak nikt nie zechce wysłuchać, więc prawdopodobnie
      szkoda na nie energii. Sednem wszelkiego postępowania dyscyplinarnego jest
      objęcie nim podmiotów identyfikowanych osobowo, z imienia i nazwiska. Zarówno
      krzywdzących jak i pokrzywdzonych. Nie rozstrzygam kto jest kim. Wszelkie
      wypowiedzi potępiające czy usprawiedliwiające postępowanie Doktora są obarczone
      takim samym stopniem hipokryzji,ponieważ wczorajsi opluwani dziś sami opluwają.
      Każdy ma prawo do swego sądu, to niezaprzeczalne, problem tylko w tym, że nie
      ma i być nie może, odpowiednio uniwersalnych kryteriów oceny zachowania
      Podmiotu tych wydarzeń, ponieważ nie ma obiektywnej krzywdy jak i "niekrzywdy",
      wobec czego nie istnieją jednocześnie uczucia, które móżna i nie można obrazić.
      Taka klasyfikacja pozbawiona jest sensu na bazie własnej logiki, która ją
      równocześnie znosi. Choć niewątpliwie w ramach wolnego rynku każdy ma prawo
      bronić osobistej własności, która może mieć postać niematerialaną tj. słowo
      mówione, czytane i słuchane. Nikt z nas Katonem się nie urodził, jak mawiał
      klasyk, dlatego być może każdy jest odrobinę winny.
    • Gość: absolwenci IP UZ apel ws dr Trojanowskiego !!!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.03.07, 18:18
      Witam serdecznie

      Szanowni Państwo. Jestesmy politologami, absolwentami UZ, ale także jeszcze
      innych Uczelni (m.in. UWr).
      Czytając doniesienia prasowe i rozmawiajac z osobami zainteresowanymi, jestesmy
      oburzeni tym co sie dzieje na UZ.
      Nie chodzi nam o ten byc moze nieforunny wiersz, ale na fakt, iż organizuje się
      nagonkę na osobę, która stanowi wyjatek w IP UZ. Doświadczylismy niekompetencji
      i ignorancji w tym instytucie, gdzie roi się od osób które - w naszej ocenie -
      nie powinny miec nic wspólnego z szkolnictwem wyższym. W tym świetle, dr
      Trojanowski stanowi wyjatek. Wmagający, profesjonalny nauczyciel, króry nie
      mniej od siebie wymaga co od innych. Pan doktor - jak i my - uważamy, iż istota
      studiowania sprowadza się do samodzielności i myślenia. Do dociekania i
      krytycznego myślenia. Do dogłebnej analizy okreslonego materiału. Do wymagania
      i egzekwowania tego. Dr Trojanowski poważnie podchodził do studiowania i do
      swojej pracy - w przeciwieństwie do gros innych nauczycieli IP UZ. Dlatego też:
      -Nie zgadzamy sie na studenckie donosicielstwo. Na fakt, iż problemem na
      studentów sa zbyt wysokie wymagania. Na to, iż próbuje się usunać z IP jedna z
      niewielu kompetentnych osób. Nie tędy droga studenci. Nie tędy droga Szanowna
      Uczelnio.
      - jako absolwenci UZ - sprzeciwiamy się dlaszemu zaniżaniu poziomu nauki w IP
      UZ. Wszelkie rankingi i opinie o Politologii UZ to nie wymysły, ale stan
      oddający to co się dzieje. Ze zgrozą patrzymy na przyszłość naszego Instytutu.
      - dlatego zszkowani tym co się dzieje w związku ze sprawą dr Trojanowskiego,
      apelujemy o odrobine rozsądku, a szczególnie o wzięcie pod uwage klasycznych
      celów i zadań Uczelni Wyższych - gdzie nepotyzm i kolesiostwo nie powinny miec
      miejsca.

      Prosimy - jesli znajda się chetne osoby do poparcie naszego apelu.
      Proszę o kontakt na adres: aschke1979@yahoo.com
      Proszę o podanie swojego imienia, nazwiska i miasta

      Na podstawie powyzszego listu, zostanie opracowana petycja, która nastepnie
      zostanie przesłana do władz UZ i mediów (oraz osób zainteresowanych).

      Dziękuje, z poważaniem

      Absolwenci IP UZ
      • Gość: Detergent Re: apel ws dr Trojanowskiego !!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.05.07, 07:47
        Pod taką petycją może się podpisać tylko kretyn. To poziom autora petycji jest
        zastraszająco niski i chyba żaden pedadog nie jest w stanie tego umysłu
        rozwinąć.
    • Gość: JWL Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pracę IP: *.hsd1.nj.comcast.net 04.05.07, 02:57
      Usunac osobnika!!! Istnieje jakas granica przywoitosci i morale, nawet wowczas,
      gdy facet jest byc moze ateista. Za taka obraze bez skrupulow i ze spokojnym
      sumieniem usunalbym go z uczelni. Od doktora (takze mam ten stopien) wymaga sie
      znacznie wiecej i za glupote trzeba niestety ponosic konswekwencje.
    • Gość: POST Re: Przeczytał skandalizujący wiersz i stracił pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 00:21
      Większość ludzi tu się wypowiadających, powinna iść do neorologa sprawdzić czy
      mają jeszcze rozum pod czaszką. W Chorym kraju, chorzy ludzie. Z debila robicie
      bohatera, ciekawe jak by się "gazeta" zachowała, gdyby zamiast słowa Jezus,
      było słowo żyd. Oj wtedy ten doktorek już by w więzieniu siedział.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka