qatz
18.03.07, 20:12
Szanowni Państwo,
witajcie na spektaklu traktującym o pokusach władzy, jak owa władza deprawuje
i itp. itd. Pod wielce wymownym tytułem:"Jak się urywa łeb sprawie?"
w rolach tragicznych:
1. Policjanci - dwaj odważni, którzy władzy się nie ulękli, ale przez nią
(czyli władze) zostaną ukarani i nigdy już wiecej nie uratują spiacych na
lawkach biesiadników
2. Robert S. - postać tragikomiczna, szybko chorująca, mająca tyle stresów ze
ratuje go tylko lekarstwo (1,78) radny-biesiadny. Stosujący złotą
maksymę: "moje miasto, moja ławka, moge na niej spać".
3. Chór - Podtrzymujący i Spierający nieszczęsnika, który w swoich kwestiach
twardo stac za nim będzie. i nie pozwoli nie oj nie zeby krzywda stała się :)
4. Reszta - czyli my,mieszkańcy tego zacnego grodu, którzy co najwyżej będą
mogli przeklnąć pod nosem, machnąc ręką i Broń Boże zasnąć zmeczeni na
ławeczce - upojeni wiosenna aurą.
pozdrawiam