samaire 31.05.07, 17:31 Czy ktoś wie jaki jest dalszy ciąg sprawy słynnej petycji? Sprawa jest w prokuraturze? I co grozi doktorowi? Wierzyć się nie chce, że za jawny antysemityzm, czy molestowania seksualne nic nikomu nie grozi, a tu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ziutek Re: dr T. z UZ IP: *.ztpnet.pl 31.05.07, 18:31 > Czy ktoś wie jaki jest dalszy ciąg sprawy słynnej petycji? Sprawa jest w > prokuraturze? I co grozi doktorowi? Ktoremu doktorowi? > Wierzyć się nie chce, że za jawny antysemityzm, czy molestowania seksualne > nic nikomu nie grozi, a tu... ? Pisac cos masz odwage, ale dokladnie o kim to juz nie? Jakis brak konsekwencji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Detergent Re: dr T. z UZ IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.05.07, 18:37 Rozwiń wątek z tym atysemintyzmem Odpowiedz Link Zgłoś
samaire Re: dr T. z UZ 31.05.07, 20:01 Nie mam zamiaru rozpętać tu kolejnej żywiołowej "dyskusji" z finałem w prokuraturze, więc nic rozwijać nie będę. Chodziło mi o ogólne przykłady zachowań, jakich na co dzień można na uczelni (i nie tylko) doświadczyć wiele. Co do poprzedniej wypowiedzi, to po prostu nie zamierzam na anonimowym forum rzucać nazwiskami osób, które nie mają zadnego wpływu na to, co się tu o nich wypisuje. Sprawa stała się jednak na tyle głośna, że ludzie znający odpowiedzi na moje pytania, wiedzą o kogo chodzi. Ale jak widać i tak zabierają głos ci, którzy mają najmniej do powiedzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Detergent Re: dr T. z UZ IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.05.07, 21:51 Tak wiem chodzi o chama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Re: dr T. z UZ IP: *.ztpnet.pl 01.06.07, 11:55 > Nie mam zamiaru rozpętać tu kolejnej żywiołowej "dyskusji" z finałem w > prokuraturze, więc nic rozwijać nie będę. Chodziło mi o ogólne przykłady > zachowań, jakich na co dzień można na uczelni (i nie tylko) doświadczyć wiele. Skoro tak ich wiele i zakladam, ze sa to zachowania niewlasciwe wg Ciebie, to pisz kto, gdzie i kiedy, a nie plumkasz sobie. > Co do poprzedniej wypowiedzi, to po prostu nie zamierzam na anonimowym forum > rzucać nazwiskami osób, które nie mają zadnego wpływu na to, co się tu o nich > wypisuje. Sprawa stała się jednak na tyle głośna, że ludzie znający odpowiedzi > na moje pytania, wiedzą o kogo chodzi. Ale jak widać i tak zabierają głos ci, > którzy mają najmniej do powiedzenia... Przeczysz sobie. Nie podasz nazwiska, bo osoba ta nie ma wplywu na to co sie tutaj o niej pisze. Ale przeciez wiadomo o kogo chodzi i nagle juz ta osoba ma wplyw na to co sie o niej wypisuje? Jak kogos oskarzasz to miej jaja i pisz jawnie o kogo chodzi i najlepiej sam sie tez podpisz. PS. Tak, wiem o kogo chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
samaire Re: dr T. z UZ 03.06.07, 13:13 Jak wy chętnie rugacie, upominacie i moralizujecie innych :) Czytając te ogniste odpowiedzi na mój wątek, można by pomyśleć, jacy to prawi i szlachetni ludzie grzmią tu w obronie moralności, wyłapując skrzętnie każdy uderzający w godność ludzką wpis... Nawołują by "mieć jaja" i podpisywać się imieniem i nazwiskiem, a sami występują pod "ziutkami" i im podobnymi :)) To chyba bardzo przyjemnie mieć tak wygórowane mniemanie o sobie, które pozwala na strofowanie innych, z pominięciem własnej osoby. To się nazywa chyba "podwójna moralność" - takie stosowanie innej miary do swoich i do cudzych analogicznych zachowań :) Niemniej, pozdrawiam serdecznie wszystkich pieniaczy, bez ktorych wszystkie dyskusje byłyby pewnie merytorycznie konkretne i poprawne, ale jakże mdłe... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Detergent Re: dr T. z UZ IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.06.07, 21:10 Samaire nie pisz o sobie w drugiej osobie. To ty chcesz bić pianę w sprawie marksistowskiej kupy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Re: dr T. z UZ IP: *.ztpnet.pl 03.06.07, 23:59 Nie dotarlo nic do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
samaire Re: dr T. z UZ 04.06.07, 12:43 :))) No właśnie to miałam na myśli:) Wy biedni niedocenieni i niezrozumiani przez maluczkich... Sumienia narodu po prostu:) Bywajcie zdrowi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Re: dr T. z UZ IP: *.ztpnet.pl 04.06.07, 16:31 Co jeszcze sobie dopowiesz? Odpowiedz Link Zgłoś