Dodaj do ulubionych

LUBUSZANIE?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.03, 21:49
Mam pytanie moi drodzy Lu... no własnie Lubuszanie?
Chciałem sie zapytac czy w waszym rejonie istnieje świadomośc regionalna?
Czy czujecie się lubuszaninami? czy chcecie nimi byc i co to wogóle oznacza.
Na Dolnym Śląsku dopiero ostatnimi laty pojawia sie silne poczucie
tożsamości regionalnej co jest jasne z powodów historycznych, jak jest u Was?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • markoniec Re: LUBUSZANIE? 10.06.03, 22:13
      czuję się Lubuszaninem w każdym mym calu, mam silnie rozwinięty zmysł
      patriotyzmu lubuskiego, kocham wszystkich Lubuszan od Południa do Północy, od
      Wschodu do Zachodu i jestem z tego dumny.
      Ps. cieszę się , że wspólnie weszliśmy do Europy !
      • Gość: Rafis Re: LUBUSZANIE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.03, 22:21
        markoniec napisał:

        > czuję się Lubuszaninem w każdym mym calu, mam silnie rozwinięty zmysł
        > patriotyzmu lubuskiego, kocham wszystkich Lubuszan od Południa do Północy,
        od
        > Wschodu do Zachodu i jestem z tego dumny.
        > Ps. cieszę się , że wspólnie weszliśmy do Europy !


        a czym sie charakteryzuja Lubuszanie ?
        • markoniec Re: LUBUSZANIE? 10.06.03, 22:27
          jak sama nazwa wskazuje - lubią się !
          czasami się kochają :-)
          • Gość: Rafis Re: LUBUSZANIE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.03, 22:32
            markoniec napisał:

            > jak sama nazwa wskazuje - lubią się !
            > czasami się kochają :-)

            zauważyłem na forum ta miłosc :)
            • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 22:53
              Niestety my nie z Lwowa, więc i o tożsamość historyczną trochę trudno. Nawet
              niezbyt wiadomo na czym ją budować. Jeśli na współczesności to jestem
              Lubuszaninem i dosyć dobrze znam ten teren.
              Ciekaw jestem skąd wnioski o poczuciu regionalnym Dolnoślązaków. Widzę to we
              Wrocławiu to fakt. Ale mnie interesuje cały Śląsk, przepraszam Dolny Śląsk.
              Mówisz to z perspektywy tylko Wrocławia czy też Lwówka, Zgorzelca, Kłodzka,
              Przemkowa czy Głogowa?
              • Gość: Rafis Re: LUBUSZANIE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.03, 10:24
                Gość portalu: Mis napisał(a):

                > Niestety my nie z Lwowa, więc i o tożsamość historyczną trochę trudno. Nawet
                > niezbyt wiadomo na czym ją budować. Jeśli na współczesności to jestem
                > Lubuszaninem i dosyć dobrze znam ten teren.
                > Ciekaw jestem skąd wnioski o poczuciu regionalnym Dolnoślązaków. Widzę to we
                > Wrocławiu to fakt. Ale mnie interesuje cały Śląsk, przepraszam Dolny Śląsk.
                > Mówisz to z perspektywy tylko Wrocławia czy też Lwówka, Zgorzelca, Kłodzka,
                > Przemkowa czy Głogowa?


                Masz racje, napisałem że dopiero od jakiegoś czasu na Dolnym Śląsku(we
                Wrocławiu wcześniej) rodzi sie ta świadomość więc chyba jesteśmy w tym podobni.
                Mówie więc z perspektywy Wrocławia choć obserwuje ta mode na "regionalizm".W
                dolnośląskich miejscowosciach powraca sie do tradycji " niemieckich".
                Dlaczego piszesz, że Wy nie ze Lwowa? My też nie oczywiscie mówie o 2
                pokoleniach wyrosłych we Wrocławiu.Moi dziadkowie sa z tamtad ale myślałem że
                w Lubuskie tez przybyli ludzie z tamtych terenów.Czyli skąd sa wasi dziadkowie?
                pozdrawiam
                • markoniec Re: LUBUSZANIE? 11.06.03, 15:23
                  moi - powstańcy wielkopolscy ( zwycięscy :-))) )
                  • j24 Re: LUBUSZANIE? 12.06.03, 08:25
                    markoniec napisał:

                    > moi - powstańcy wielkopolscy ( zwycięscy :-))) )

                    Moi też :)
                    • markoniec Re: LUBUSZANIE? 12.06.03, 15:08
                      no to za Ich zdrowie !
                      • markoniec Re: LUBUSZANIE? 12.06.03, 15:10
                        a raczej za nasze zdrowie i pamięć o Nich
    • afe-lek Re: LUBUSZANIE? 10.06.03, 23:38
      Wprawdzie trudno tu pisać o silnych związkach historycznych, ale jako rodowity
      mieszkaniec Ziemi Lubuskiej tworzę w pewien sposób własną historię. Wbrew
      wielu opiniom uważam, że Ziemia Lubuska ma swoje miejsce na tym świecie i
      zamierzam o to walczyć. Moje dziecię poczuje to jeszcze bardziej. To w końcu
      ludzie tworzą historię, a nie odwrotnie.
      • Gość: Rafis Re: LUBUSZANIE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.03, 10:26
        afe-lek napisała:

        > Wprawdzie trudno tu pisać o silnych związkach historycznych, ale jako
        rodowity
        > mieszkaniec Ziemi Lubuskiej tworzę w pewien sposób własną historię. Wbrew
        > wielu opiniom uważam, że Ziemia Lubuska ma swoje miejsce na tym świecie i
        > zamierzam o to walczyć. Moje dziecię poczuje to jeszcze bardziej. To w końcu
        > ludzie tworzą historię, a nie odwrotnie.


        Racja, słyszałem opinie, że 2 pokolenie urodzone na danym terenie identyfikuje
        sie z nim w pełni.Choc nie można uogólniec to mysle,że jest prawdziwe.
        pzdr.
        • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.06.03, 18:29
          > Mam pytanie moi drodzy Lu... no własnie Lubuszanie?
          > Chciałem sie zapytac czy w waszym rejonie istnieje świadomośc regionalna?
          > Czy czujecie się lubuszaninami? czy chcecie nimi byc i co to wogóle oznacza.

          Poniewaz jestem odporny na propagandowe otumanienie rozpoczete ok. 1975 a
          jednoczesnie swiadomy bogatej przeszlosci swojego regionu, dlatego czuje sie
          SLAZAKIEM i co najwyzej mieszkancem wojewodztwa lubuskiego. Byc moze gdybym
          mieszkal np. w Slubicach czulbym sie Lubuszaninem, a np. w Zarach Luzyczaninem,
          ale mieszkam w Zielonej Gorze.
          • lepian4 Re: LUBUSZANIE? 11.06.03, 18:41
            > Poniewaz jestem odporny na propagandowe otumanienie rozpoczete ok. 1975 a
            > jednoczesnie swiadomy bogatej przeszlosci swojego regionu, dlatego czuje sie
            > SLAZAKIEM i co najwyzej mieszkancem wojewodztwa lubuskiego. Byc moze gdybym
            > mieszkal np. w Slubicach czulbym sie Lubuszaninem, a np. w Zarach
            Luzyczaninem,
            >
            > ale mieszkam w Zielonej Gorze.

            Cieszymy sie, iz jestes odporny na propagandowe otumanienie, jednak w naszym
            regionie trwa ono odrobine dluzej. W 1975 nie bylo juz chocby Powiatu
            Zielonogórskiego, wszak Polske nawiedzila wczesniej kolejna reforma
            administracyjna. Pojawily sie malusienkie województwa, które niedawno
            wymazalismy z naszej swiadomosci narodowej.
            Co, poza wspomnieniami, pozostalo w Zielonej Górze ze slaskiej kultury?
            • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.06.03, 20:41
              lepian4 napisał:
              > Cieszymy sie, iz jestes odporny na propagandowe otumanienie, jednak w naszym
              > regionie trwa ono odrobine dluzej.
              Przed reforma z 1975 byla Gazeta Zielonogorska, bylo wojewodztwo
              zielonogorskie, bylo raczej Srodkowe Nadodze. Nie bylo az takiego tupetu do
              jawnego klamstwa.

              > W 1975 nie bylo juz chocby Powiatu
              > Zielonogórskiego, wszak Polske nawiedzila wczesniej kolejna reforma
              > administracyjna. Pojawily sie malusienkie województwa, które niedawno
              > wymazalismy z naszej swiadomosci narodowej.
              ... i pojawilo sie lansowanie sztucznego spojnik obu wojewodztw w postaci
              okreslenia Ziemia Lubuska.

              > Co, poza wspomnieniami, pozostalo w Zielonej Górze ze slaskiej kultury?
              Np. symbolika w herbie, pamiatki w muzeum, kosciol sw.Jadwigi Slaskiej, typowe
              dla Slaska pomniki sw. Jana Nepomucena, typowe dla Slaska krzyze pokutne,
              wszelkie wzmianki nt. przeszlosci Zielonej Gory.

              A co jest w Zielonej Gorze z lubuskosci poza nazwami instytucji i pedem
              lokalnych kacykow do wojewodzkiego koryta?
              Nawet herb wojewodztwa jako jedyny w Polsce nie nawiazuje w zaden sposob do
              przeszlosci, jest zupelnym nowotworem.
              Zaloze sie, ze tzw. Lubuszanie nie maja nawet pojecia jak wyglada prawdziwy
              herb faktycznej Ziemi Lubuskiej.



              • Gość: Lepian Re: LUBUSZANIE? IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.03, 00:04
                Gość portalu: a napisał(a):

                > lepian4 napisał:
                > > Cieszymy sie, iz jestes odporny na propagandowe otumanienie, jednak w nasz
                > ym
                > > regionie trwa ono odrobine dluzej.
                > Przed reforma z 1975 byla Gazeta Zielonogorska, bylo wojewodztwo
                > zielonogorskie, bylo raczej Srodkowe Nadodze. Nie bylo az takiego tupetu do
                > jawnego klamstwa.

                Nie pojalem twej retoryki. Co to jest Srodkowe Nadodrze?

                > > W 1975 nie bylo juz chocby Powiatu
                > > Zielonogórskiego, wszak Polske nawiedzila wczesniej kolejna reforma
                > > administracyjna. Pojawily sie malusienkie województwa, które niedawno
                > > wymazalismy z naszej swiadomosci narodowej.
                > ... i pojawilo sie lansowanie sztucznego spojnik obu wojewodztw w postaci
                > okreslenia Ziemia Lubuska.
                >
                > > Co, poza wspomnieniami, pozostalo w Zielonej Górze ze slaskiej kultury?
                > Np. symbolika w herbie, pamiatki w muzeum, kosciol sw.Jadwigi Slaskiej,
                typowe
                > dla Slaska pomniki sw. Jana Nepomucena, typowe dla Slaska krzyze pokutne,
                > wszelkie wzmianki nt. przeszlosci Zielonej Gory.
                >
                > A co jest w Zielonej Gorze z lubuskosci poza nazwami instytucji i pedem
                > lokalnych kacykow do wojewodzkiego koryta?
                > Nawet herb wojewodztwa jako jedyny w Polsce nie nawiazuje w zaden sposob do
                > przeszlosci, jest zupelnym nowotworem.
                > Zaloze sie, ze tzw. Lubuszanie nie maja nawet pojecia jak wyglada prawdziwy
                > herb faktycznej Ziemi Lubuskiej.
                >
                >
                Obawiam sie, ze przegrales zaklad. Toz to taki zólty lew, na niebieskim tle,
                na zielonym wzgórzu, pozerajacy bialego ptaka.

                Wszystkie wzmianki nt. przeszlosci Zielonej Góry, to tez tylko wspomnienia.
                Zreszta az tak duzo tych wzmianek nigdy nie bylo. Masz racje, w waszym miescie
                mozna znalezc kilka cennych slaskich perelek. W okolicy jest ich odrobine
                wiecej, jak chocby replika Grobu Chrystusowego. Tak przynajmniej zastali ów
                grób nasi, bo chrzecjanscy, dzielni rycerze w czasach Wypraw Krzyzowych w
                Izraelu. W sredniowieczu byla cala masa takich replik. Dzis cos takiego stoi
                jedynie w Görlitz i... Pójde na calosc i zaloze sie z Toba, iz nasi poludniowi
                lubuscy Slazacy nie maja zielonego pojecia, gdzie to sie miesci. A to tak
                blisko jest Zielonej Góry.

                Co jeszcze zostalo ze slaskiej kultury? Kluski? Biglowanie holzów? Ciasto
                drozdzowe dla niezaproszonych na uczte weselna czlonków rodziny?...
                Najlepiej przejelo sie chyba jedynie popijanie taniego wina.

                Zgodze sie z Toba, iz poza korytnymi zapedami skacowanych kacyków dzis w
                naszym województwie nic sie nie dzieje. Szkoda, bo wielokulturowosc naszego
                regionu mogla by byc naszym najwiekszym atutem turystycznym. Polaczenie
                naszych kultur wcale nie musi byc sztucznym tworem. Niestety my, dzieci,
                niekiedy juz wnuki, prekursorów Ziem Odzyskanych, rzekomo macierzy polskiej,
                nie mamy zadnej koncepcji na przyszlosc.
                Mozna tez ubolewac, iz wiekszosc perelek architektonicznych zniknela na
                naszych oczach, jak chocby Kostrzynska Twierdza. Nikomu z nas to nigdy nie
                przeszkadzalo i to jest chyba najbolesniejsze.
                • Gość: dolnoślązak Re: LUBUSZANIE? IP: *.lanet.wroc.pl 12.06.03, 08:16
                  Gość portalu: Lepian napisał(a):

                  > ... kilka cennych slaskich perelek. W okolicy jest ich odrobine
                  > wiecej, jak chocby replika Grobu Chrystusowego. Tak przynajmniej zastali ów
                  > grób nasi, bo chrzecjanscy, dzielni rycerze w czasach Wypraw Krzyzowych w
                  > Izraelu. (no może w Palestynie?)
                  W sredniowieczu byla cala masa takich replik. Dzis cos takiego stoi
                  > jedynie w Görlitz i... Pójde na calosc i zaloze sie z Toba, iz nasi
                  poludniowi lubuscy Slazacy nie maja zielonego pojecia, gdzie to sie miesci. A
                  to tak blisko jest Zielonej Góry.

                  Dobry neologizm. Więc ja "lubuski Ślazak" mam pojęcie. Obiekt o którym mowa
                  znajduje się w Żaganiu, przy północnej ścianie kościoła "na górce" (trasa
                  wylotowa w kierunku Żar). No cóż jestem prawie pewny, że zielonogórskim
                  zarozumialcom znów oba miasta się pomylą, a poza tym nie będzie chciało się
                  żadnemu z nich wychylić nosa poza swój grajdołek.
                  Poza tym, tzw. "lubuszanie" są impregnowani na argumenty, które przemawiają
                  przeciw ich poglądom. Ilekroć czytam o "lubuskich żużlowcach", to zaraz
                  sprawdzam, czy nie powstała nowa drużyna np. w Sulęcinie. Gdy czytam "stolica
                  Ziemi Lubuskiej", nie chce mi się wierzyć, że władze wojewódzkie przeniosły się
                  np. do Słubic. Ale gdy zajrzałem na oficjalną strone internetową "województwa
                  lubuskiego" , gdzie przeczytałem: "Żagań, perła Ziemii Lubuskiej", moja radość
                  nie miała granic! Kabotyn, będący autorem tej strony zapewne nie zadał sobie
                  trudu, aby choć zadzwonić do burmistrza, czy starostwa, bo tekst roi się od
                  błędów merytorycznych. Mam nadzieję, że dni tego hybrydowego województwa są
                  policzone. Marzy mi się powrót mojego rodzinnego Żagania do śląskiej macierzy.
                  Wiem, że leżąc na pograniczu województw dolnośląskiego i lubuskiego będzie
                  zawsze miastem peryferyjnym. Wolę jednak aby to były peryferie Wrocławia, a nie
                  prowincjonalnej Zielonej Góry, która prowadziła politykę "głodnej pijawki"
                  wobec miast swego województwa! Wszystko przemawia za powrotem południowej
                  części lubuskiego do Śląska: względy historyczne, kulturowe, gospodarcze, czy
                  układ kolejowych i drogowych tras komunikacyjnych. Ślązak to brzmi dumnie!
                  Wszak Ziemia Lubuska to także część Śląska, tak jak Ziemia Wrocławska,
                  Legnicka, Zielonogórska, etc. A kto chce niech sobie będzie Lubuszaninem, tylko
                  na własny rachunek. Wówczas woj. lubuskie skurczy się do obszaru powiatu
                  zielonogórskiego, no moze jeszcze krośnieńskiego.
                  • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.06.03, 18:01
                    Gość portalu: Lepian napisał(a):
                    > > Przed reforma z 1975 byla Gazeta Zielonogorska, bylo wojewodztwo
                    > > zielonogorskie, bylo raczej Srodkowe Nadodze. Nie bylo az takiego tupetu d
                    > o
                    > > jawnego klamstwa.
                    > Nie pojalem twej retoryki. Co to jest Srodkowe Nadodrze?

                    No sam widzisz, jak bardzo nie znasz nieodleglej w koncu preszlosci, kiedy
                    zamiennie z okresleniem woj.zielonogoskie (przed 1975) uzywalo sie czesto
                    okreslenia Srodkowe Nadodrze. Jeszcze na tyle byla w pamieci rzeczywista
                    przeszlosc tych ziem, ze nie naduzywano nazwy Ziemia Lubuska, sad nazwy Slawa
                    Slaska, Slaska Struga, Ksiaz Slaski, czy umieszczanie na herbach miast
                    slaskiego orla, nawet gdy nie bylo jego przed 1945 np. Zielona Gora i Nowa Sol.

                    > >
                    > > A co jest w Zielonej Gorze z lubuskosci poza nazwami instytucji i pedem
                    > > lokalnych kacykow do wojewodzkiego koryta?
                    > > Nawet herb wojewodztwa jako jedyny w Polsce nie nawiazuje w zaden sposob d
                    > o
                    > > przeszlosci, jest zupelnym nowotworem.
                    > > Zaloze sie, ze tzw. Lubuszanie nie maja nawet pojecia jak wyglada prawdziw
                    > y
                    > > herb faktycznej Ziemi Lubuskiej.
                    > >
                    > >
                    > Obawiam sie, ze przegrales zaklad. Toz to taki zólty lew, na niebieskim tle,
                    > na zielonym wzgórzu, pozerajacy bialego ptaka.

                    Po pierwsze miales pewno na mysli herb miasta Lebus (Lubusz), a poza tym tam
                    jest zloty wilk pozerajacy biale jagnie. (Zloty kolor wynika z ograniczonej
                    ilosci kolorow w heraldyce).
                    Po drugie NIE JEST to herb Ziemi Lubuskiej. Wyglada on inaczej. Dalej czekam na
                    odpowiedz.

                    No ale to typowe, ze tzw. Lubuszanie z ZG olewaja calkowicie caly entourage
                    zwiazany z Ziemia Lubuska, bo wtedy wiedzieliby, ze to nie ich dziedzictwo.
                    Rownie dobrze, mozna byloby to wojewodztwo nazwac RZYMSKIM, byloby to nawet
                    bardziej zgodne z rzeczywistoscia, bo bodajze oprocz Wschowy caly obszar
                    wchodzil w sklad Cesarstwa Rzymskiego (Narodu Niemieckiego).


                    > Co jeszcze zostalo ze slaskiej kultury? Kluski? Biglowanie holzów? Ciasto
                    > drozdzowe dla niezaproszonych na uczte weselna czlonków rodziny?...

                    Opisujesz jakies zachowania z jednego z obszarow Gornego Slaska i uwazasz, ze
                    sa one wyznacznikiem slaskosci. To jest kompletne pomieszanie faktow. Slask
                    jest wielkim i zroznicowanym regionem i zawsze takim byl, podobnie jak i inne
                    duze regiony Polski.
                    Mnie wystarczy, ze urodzilem sie na Slasku i cale zycie mieszkalem tylko na
                    Slasku, zeby czuc sie Slazakiem.
                    • Gość: Rafis Re: LUBUSZANIE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.06.03, 21:00
                      Gość portalu: a napisał(a):

                      > Opisujesz jakies zachowania z jednego z obszarow Gornego Slaska i uwazasz,
                      ze
                      > sa one wyznacznikiem slaskosci. To jest kompletne pomieszanie faktow. Slask
                      > jest wielkim i zroznicowanym regionem i zawsze takim byl, podobnie jak i
                      inne
                      > duze regiony Polski.
                      > Mnie wystarczy, ze urodzilem sie na Slasku i cale zycie mieszkalem tylko na
                      > Slasku, zeby czuc sie Slazakiem.


                      Ładnie napisane :)
                      Czuję podobnie.
                      • Gość: croolick Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.06.03, 01:18
                        Gość portalu: Rafis napisał(a):

                        > Gość portalu: a napisał(a):
                        >
                        > > Opisujesz jakies zachowania z jednego z obszarow Gornego Slaska i uwazasz,
                        >
                        > ze
                        > > sa one wyznacznikiem slaskosci. To jest kompletne pomieszanie faktow. Slas
                        > k
                        > > jest wielkim i zroznicowanym regionem i zawsze takim byl, podobnie jak i
                        > inne
                        > > duze regiony Polski.
                        > > Mnie wystarczy, ze urodzilem sie na Slasku i cale zycie mieszkalem tylko n
                        > a
                        > > Slasku, zeby czuc sie Slazakiem.
                        >
                        >
                        > Ładnie napisane :)
                        > Czuję podobnie.

                        Slusznie rzecze "a"
                        Mi tez sie to podoba :)

                        Na to Lubuskie (nazwa mi sie nie podoba, ale od biedy moze byc) sklada sie
                        historia Brandenburgii i Slaska (Ziemii Lubuskiej - zbioru wspolnego tych
                        historii) oraz Luzyc. Miast tworzyc "lubuski nowo - twor" powinnismy
                        pielegnowac owa historyczna roznorodnosc. Nalezy tez uczyc trzecie oraz
                        czwarte pokolenie Polakow mieszkajacych na tym terenie, historii ich ziemi
                        rodzimej w kontekscie dziejow tych krain z ktorych sklada sie lubuskie. Zatem
                        zaden Lubuszanin, lecz mieszkaniec wojewodztwa lubuskiego mieszkajacy na
                        Slasku, Luzycach lub Ziemi Lubuskiej.

                        • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 10:39
                          Proszę za mnie nie decydować. Nazywać sie będe jak chcę. W końcu jesteśmy tymi
                          kim sie czujemy. Bo na tych terenach w zasadzie każdego mozna wyśmiać za jego
                          poczucie przynależności. Ja np. czuje się lubuszaninem, choć mam świadomości
                          historycznej pustości tego określenia. Stanowimy nadal mieszankę ludzi
                          przywiezionych z różnych części Polski. Czy dlatego, że urodziłem się w
                          Zielonej Górzy (moi rodzice pochodzą z mazowsza) mam automatycznie być
                          slązakiem? Jeśli ktoś tak się czuje to świetnie. Natomiast wysuwanie
                          argumentów historycznych, kiedy z przeszłości został tylko fragmenty
                          materialne a do cna wyczyszczono ludzką ciągłóśc historii (tradycje, domowe
                          opowieści, zasiedzenie się itd) jest zabiegiem sztucznym. 1945 rok po prostu
                          wszystko wywalił do góry nogami.
                          Np. śląski herb Zielonej Góry ustanowiony w latach 60. oparto na piastowskich
                          pieczęciach. Odrzucono natomiast herb przedwojenny (chyba zresztą
                          brandenburski lub pruski). To tez fragment naszej historii.
                          Pojęcie Ziemii Lubuskiej nie wymyślono po 1975 r. Nadano jej sens polityczny w
                          pierwszych latach po wojnie kiedy naukowcy poznańscy ruszyli przyłączać ziemie
                          odzyskane do macierzy. To było określanie polskości tych ziem a nie określanie
                          rangi jakiegos miasteczka. I tyle.
                          Co naśmieszniejsze nazwa Ziemia Lubuska okazała się najtrwalszym określeniem
                          naszego województwa (chociażby dlatego, że do końca nikt się z nię nie
                          identyfikuje). Właśnie dla tego, że jest polityczna, wbrew pozorom nie
                          geograficzna (jak mało trwałym byłoby województwo środkowonadodrzańskie).
                          Spór o nie mnie śmieszy, bawi i wzrusza. Zawsze sobie można pogadać kim
                          jesteśmy.
                          • Gość: croolick Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.06.03, 13:39
                            Gość portalu: Mis napisał(a):

                            > Proszę za mnie nie decydować. Nazywać sie będe jak chcę. W końcu jesteśmy
                            tymi
                            > kim sie czujemy.

                            Jak zapiszesz sie do Antrovisu to mozesz sie nawet uwazac za marsjanina

                            > Bo na tych terenach w zasadzie każdego mozna wyśmiać za jego
                            > poczucie przynależności.

                            Ludzie zawsze sie przemieszczali, od dwoch wiekow robia to dosc czesto. W
                            ciagu XIX i pierwszej pol. XX w. ludnosc Gruenberga powiekszyla sie
                            dziesieciokrotnie nie tylko z powodu przyrostu naturalnego ale takze za sprawa
                            migracji, jakos nikt w l. 30 nie myslal o tworzeniu nowej grueneberskiej
                            histori, choc spora czesc mieszkancow ale przywedrowala tu lub byla potmokami
                            migrantow. Po prostu z tozsamoscia regionalna jest tak, ze pierwszemu
                            pokoleniu (do takiego pokolenia nalezysz Ty) trudno jest sie do konca
                            zintegrowac z nowym srodowiskiem nie tylko spolecznym ale i geograficznym,
                            urbanistycznym czy historycznym (wciaz kultywuje tradycje i obyczaje dawnego
                            miejsca pochodzenia, zachowuje takze niezmieniony swiatopoglad). Prawdziwa
                            swiadowosc regionalna zaczyna rodzic sie dopiero od drugiego pokolenia
                            mieszkajacemu na danym terytorium.
                            Zraszta poczytaj cos Dulczewskiego, najlepiej: Dulczewski Z., Społeczne
                            aspekty migracji na Ziemiach Zachodnich, Poznań 1964.
                            Od 1945 r przybywajacy tu osadnicy nie trafili w pustke - zastali zabudowania,
                            rozwiazania urbanistyczne, komunikacyjne a takze historie w nich zakleta.
                            Ponadto pozostali tu ci nieliczni, ktorzy przekazali nowym mieszkancom,
                            przedwojenna tradycje tych ziem - ci ktorzy byli przedwojennymi
                            gastarbeiterami (sam jako dzieciak uwielbialem sluchac takiego czlowieka) czy
                            pracownikami przymusowymi w czasie wojny. Nie wiem jak to jest obecnie w ZG
                            ale np. w Zarach istnieje pewna ciaglosc swiadomosci - w bibliotecie miejskiej
                            zawsze znajduje sie nowy numer Sorauer Wochenblatt, wydawany przez dawnych
                            mieszkancow, ktorzy z zyczliwoscia odnosza sie do "nowych" mieszkancow miasta,
                            co niektorzy oczywicie odwiedzaja miasto i staraja sie cos dla niego zrobic.
                            Nie mowiac, ze dwa towarzystwa milosnikow Zar i Luzyc staraja sie zachowac
                            tradycje regionu, podobna role spelnia kwartalnik Kronika Ziemi Zarskiej.
                            Wystarczy interesowac sie problematyka regionalana - czytac lokalne periodyki,
                            poznawac historie regionu dzieki ksiazkom, aby byc odpornym na "Lubuszanina"

                            > Ja np. czuje się lubuszaninem, choć mam świadomości
                            > historycznej pustości tego określenia.

                            Dzieje sie tak poniewaz nie znasz historii miasta w ktorym mieszkasz (co w
                            Twoim przypadku - pierwszego pokolenia - jest zrozumiale, twoja mentalosc
                            takze jest bardzo mocno osadzona w sposobie myslenia Twoich rodzicow)

                            > Stanowimy nadal mieszankę ludzi
                            > przywiezionych z różnych części Polski.

                            Tak to bylo w l. 50 i 60. integracja zaczela sie wraz ze wchodzeniem w dorosle
                            zycie pokolena urodzonego na Ziemiach Zachodnich w latach. 70. Twoj przypadek
                            potwierdza regule, ze ten proces tak naprawde to dopiero sie zaczyna
                            (Osękowski C., Społeczeństwo Polski zachodniej i północnej. Procesy integracji
                            i dezintegracji, Zielona Góra 1994.). Swiadomosc regionalna moich rodzicow,
                            urodzonych tu na ziemniach zachodnich tez jest jeszcze slaba. Dlatego tak
                            wazne jest zawalczanie owego stworzonego przez PRL-owska propagande i usluzne
                            srodowiska naukowe mitu lubuskosci woj. zielongorskiego.
                            Ja ponadto mam swoja teorie mowiaca, ze tworzenie fikcyjnej
                            tozsamosci "lubuskiej" ma swoje uzasadnienie w checi stworzenia Zielonej Gorze
                            regionu, ktorego to miasto mogloby byc stolica, bo przed wojna bylo to jedno z
                            wielu slaskich miast (do tego nieduze) a dzis (wczoraj rowniez) trzeba bylo
                            jakos usprawiedliwiac stoleczne aspiracje.
                            Zastanawiam sie tylko nad stosunkiem do "lubuskosci" zwyklach Zielonogorzan,
                            naiwnosc to czy wyrachownie nazywajac sie Lubuszaninem???

                            > Czy dlatego, że urodziłem się w
                            > Zielonej Górzy (moi rodzice pochodzą z mazowsza) mam automatycznie być
                            > slązakiem?

                            Nie, bo jestes zielonogorzaninem w pierwszym pokoleniu, ale Twoje dzieci
                            powinny byc swiadowne tradycji swojego regionu.

                            > Jeśli ktoś tak się czuje to świetnie. Natomiast wysuwanie
                            > argumentów historycznych, kiedy z przeszłości został tylko fragmenty
                            > materialne a do cna wyczyszczono ludzką ciągłóśc historii (tradycje, domowe
                            > opowieści, zasiedzenie się itd) jest zabiegiem sztucznym. 1945 rok po prostu
                            > wszystko wywalił do góry nogami.

                            Wyzej, uzasadnilem, ze tak sie nie stalo. Ponadto myslisz, ze Rewolucja
                            Kulturalna w Chinach tez "wyczyscila" historie Panstwa Srodka??? O, naiwnosci
                            ludzka!

                            > Np. śląski herb Zielonej Góry ustanowiony w latach 60. oparto na
                            piastowskich
                            > pieczęciach.

                            No to dziwna tu stawiasz teze, bo sam widzalem w zielonogrskim muzeum plan
                            miasta wydrukowyny w 1946r. na ktorym widnial herb miasta prawie nie rozniacy
                            sie od obecnego.

                            > Odrzucono natomiast herb przedwojenny (chyba zresztą
                            > brandenburski lub pruski).

                            oj, cos ze orientacja historyczna nie najlepiej - przed wojna Gruenberg n/l
                            Niderschlesien (od 1919 juz tylko na Schlesien, bo polaczono prowincje Dolny i
                            Gorny Slask) byl miastem powiatowym rejecji legnickiejwchodzacej w sklad
                            prowincji slaskiej a ta byla czescia (od 1740-42/1747) Krolestwa Prus
                            (istniejacego od 1701 do 1947), ktore od 1871 roku bylo czescia Cesastwa
                            Niemieckiego (II Rzeszy) a pozniej od 1918 czescia Republiki weimarskiej, od
                            1934 Trzeciej Rzeszy do jej zalosnago konca w 1945 r.

                            > To tez fragment naszej historii.

                            Tak jak hitlerowska zmina nazw miejcowosci na Slasku opolskim...

                            > Pojęcie Ziemii Lubuskiej nie wymyślono po 1975 r. Nadano jej sens polityczny
                            w
                            > pierwszych latach po wojnie kiedy naukowcy poznańscy ruszyli przyłączać
                            ziemie
                            > odzyskane do macierzy.

                            No to zle sie owi "naukowcy poznanscy" do tego zabrali, ciekawe jak mieli oni
                            tworzyc owa ziemie lubuska z epicentrum w Zielonej Gorze, skoro Gorzow
                            ochrzcili "Wielkopolski". W 1945 dosc przypadkowo przylaczno Zielona Gore do
                            woj. Poznanskiego i trzeba bylo cos wymyslic na jej slaskie pochodzenie, nie
                            wiem czy z ignoracji czy raczej dla innych powodow.
                            Ale to po utworzeniu zielogorskiego w 1950 na dobre zaczela sie "lubuska
                            paranoja", bo dodatkowo przylaczono z woj. wroclawskiego powiat zaganski
                            (Slask ewidentnie - miasto zwiazane z historia Polski, chocby przez Jadwige
                            Slaska/Zaganska, zone Kazimerza Wielkiego) glogowski (ze Slask to dziecko w
                            podstawowce wie) i zarski (Luzyce ewidentnie) - to co chcialbys historie
                            Polski zmieniac aby zatrzec slaskosc Zagania aby utrzymywac mit lubuskosci
                            (takie rzeczy zdarzaly sie tylko w PRL)???

                            > To było określanie polskości tych ziem a nie określanie
                            > rangi jakiegos miasteczka.

                            Jakos Lubsz w Polsce sie nie znalazl...

                            > Co naśmieszniejsze nazwa Ziemia Lubuska okazała się najtrwalszym określeniem
                            > naszego województwa (chociażby dlatego, że do końca nikt się z nię nie
                            > identyfikuje). Właśnie dla tego, że jest polityczna, wbrew pozorom nie
                            > geograficzna (jak mało trwałym byłoby województwo środkowonadodrzańskie).

                            Jako okreslenie wojewodztwa moze byc ale niech nikt mi nie wmawia, ze
                            jestem "Lubuszaninem" i ze mieszkancy Zielonej Gory sa "Lubuszanami", bo smiac
                            mi sie z tego chce :-)

                            > Spór o nie mnie śmieszy, bawi i wzrusza.

                            A mnie wkur...Bo z ignorancji w ZG robi sie cnote.

                            • bart.q Re: LUBUSZANIE? 14.06.03, 17:38
                              Gość portalu: croolick napisał(a):

                              > Ludzie zawsze sie przemieszczali

                              Ano właśnie.
                              Zatem dlaczego zakładasz, że kiedykolwiek wykreuje się w społeczeństwie
                              tożsamość lubuska? Szczególnie, że:

                              > Po prostu z tozsamoscia regionalna jest tak, ze pierwszemu
                              > pokoleniu (do takiego pokolenia nalezysz Ty) trudno jest sie do konca
                              > zintegrowac z nowym srodowiskiem nie tylko spolecznym ale i geograficznym

                              Wierzysz w to, że nasze dzieci będą mieszkać na tych terenach? 21 wiek to
                              jeszcze większa mobilność przecie. Wiecznie będziemy "pierwszym pokoleniem".
                              • Gość: croolick Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.06.03, 19:31
                                bart.q napisał:

                                > Gość portalu: croolick napisał(a):
                                >
                                > > Ludzie zawsze sie przemieszczali
                                >
                                > Ano właśnie.
                                > Zatem dlaczego zakładasz, że kiedykolwiek wykreuje się w społeczeństwie
                                > tożsamość lubuska?

                                Mam nadzieje, ze tak sie nie stanie. Bo to totalna bzdura z ta "lubuskoscia",
                                ktos tu napisal, ze rownie dobrze mozna by lubuskie nazwac rzymskim, bo kiedys
                                te ziemie wchodzily w sklad Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego.
                                Mam nadzieje, ze mit "lubuskosci" sie nie utrwali, bo IMHO ow mit z zalozenia
                                ma dawac podstawe stolecznosci Zielonej Gory z tym, ze to miasto raczej
                                pasozytem jest dla regionu niz rzeczywista stolica. Ponadto "lubuskosc" ma
                                wyprzec wczesniejsza historie (przyklad: Mis jest Lubuszaninem urodzonym w
                                ZG :-) w sumie to nie jest mi do smiechu) i obecna rzeczywistosc w ktorej
                                poszczegolne regiony lubuskiego zachowaly jednak swoja specyfike.
                                Na koniec tych rozwazan uwazam, ze tozsamosc lubuska nigdy sie nie narodzi, bo
                                brak ku temu przeslanek - poludnie wojewodztwa zwiazane jest wiezami
                                rodzinnymi, handlowymi i innymi z dolnoslaskim, polnoc z zachodniopomorskim.
                                Mysle wiec, ze tozsamosc na ziemiach zachodnich jego mieszkancow juz sie
                                wyksztalcila ale jako calosci spoleczenstwa Ziem Zachodnich. Sam czuje sie
                                najlepiej wlasnie tu od Koszalina do Opola, tu w wiekszosci moja rodzina
                                mieszka i ja zyje w tym wielkim regionie.

                                > Wierzysz w to, że nasze dzieci będą mieszkać na tych terenach? 21 wiek to
                                > jeszcze większa mobilność przecie. Wiecznie będziemy "pierwszym pokoleniem".

                                Otoz nie masz racji, praktyka pokazje ze migracje w UE odbywaja sie w
                                ograniczonym zakresie. Duza mobilnosc dotyczy naprawde malej grupy menedzerow,
                                kadry kierowniczej i wysokowykwalifikowynych specjalistow.
                                • bart.q Re: LUBUSZANIE? 14.06.03, 19:52
                                  Gość portalu: croolick napisał(a):

                                  > Na koniec tych rozwazan uwazam, ze tozsamosc lubuska nigdy sie nie narodzi,
                                  > bo brak ku temu przeslanek - poludnie wojewodztwa zwiazane jest wiezami
                                  > rodzinnymi, handlowymi i innymi z dolnoslaskim, polnoc z zachodniopomorskim.

                                  Ha! Gdyby to było takie proste.
                                  Jestem rodowitym Gorzowiakiem, związanym rodzinnie z Poznaniem, Wrocławiem i
                                  Warszawą. Żadnych związków z zachodniopomorskim. Strzelam w ciemno, że takich
                                  jak ja jest więcej.
                                  I podobnie w Zielące.
                                  • lepian4 Re: LUBUSZANIE? 15.06.03, 11:34
                                    bart.q napisał:

                                    > Gość portalu: croolick napisał(a):
                                    >
                                    > > Na koniec tych rozwazan uwazam, ze tozsamosc lubuska nigdy sie nie narodzi
                                    > , bo brak ku temu przeslanek - poludnie wojewodztwa zwiazane jest wiezami
                                    > > rodzinnymi, handlowymi i innymi z dolnoslaskim, polnoc z
                                    zachodniopomorski> m.
                                    >
                                    > Ha! Gdyby to było takie proste.
                                    > Jestem rodowitym Gorzowiakiem, związanym rodzinnie z Poznaniem, Wrocławiem i
                                    > Warszawą. Żadnych związków z zachodniopomorskim. Strzelam w ciemno, że
                                    takich jak ja jest więcej.
                                    > I podobnie w Zielące.


                                    Nie strzelaj, mnie juz trafiles. Rana okazala sie niewielka...:)
                                  • Gość: zenek Re: LUBUSZANIE? IP: 217.8.186.* 18.06.03, 15:32
                                    bart.q napisał:

                                    > Gość portalu: croolick napisał(a):
                                    >
                                    > > Na koniec tych rozwazan uwazam, ze tozsamosc lubuska nigdy sie nie narodzi
                                    > ,
                                    > > bo brak ku temu przeslanek - poludnie wojewodztwa zwiazane jest wiezami
                                    > > rodzinnymi, handlowymi i innymi z dolnoslaskim, polnoc z zachodniopomorski
                                    > m.
                                    >
                                    > Ha! Gdyby to było takie proste.
                                    > Jestem rodowitym Gorzowiakiem, związanym rodzinnie z Poznaniem, Wrocławiem i
                                    > Warszawą. Żadnych związków z zachodniopomorskim. Strzelam w ciemno, że takich
                                    > jak ja jest więcej.
                                    > I podobnie w Zielące.

                                    Od niedawna czytam forum. I teraz wiem dlaczego niektórym nie w smak
                                    województwo lubuskie. Kochani kolejne pokolenie może zacznie mówić o sobie
                                    Lubuszanin, pod warunkiem, że Wy tego województwa nie spalicie. Za dużo w was
                                    pyrlandii, Wroclawia i warszawki.
                                    Lubuskie to zostało po niemieckiej stronie w zniemczonej okrojonej formie. My
                                    (Polacy) prawdziwych lubuszan wygonilismy w 45 roku ubiegłego wieku, ubiegłego
                                    tysiąclecia a reszta wyjechała trochę później. Aby stworzyć więź lubuszan to
                                    musi byc zgoda w sprawach priorytetowych dla tej ziemi wszystkich mieszkańców,
                                    a nie tylko Zielonej i Gorzowa. Czy wy uważacie się za najważniejszych. Czy
                                    Zielona myśli, że jak będzie pełną stolicą województwa to się naje tymi
                                    urzędasami. Oby nie pękła. A co z rosnącym bezrobociem. Czy Gorzów walczący o
                                    resztki ze stołu administracji rządowej nie powinien pomysleć o utworzeniu z
                                    Miasta ośrodka przemysłowo-kulturalnego, o drogach z których zjedzie się do
                                    ciekawego miasta.

                                    • bart.q Re: LUBUSZANIE? 19.06.03, 10:56
                                      Gość portalu: zenek napisał(a):

                                      > Od niedawna czytam forum. I teraz wiem dlaczego niektórym nie w smak
                                      > województwo lubuskie. Kochani kolejne pokolenie może zacznie mówić o sobie
                                      > Lubuszanin, pod warunkiem, że Wy tego województwa nie spalicie. Za dużo w was
                                      > pyrlandii, Wroclawia i warszawki.

                                      Zaiste, Zenku, od niedawna czytasz forum, dlatego wybaczam Ci cienką
                                      złośliwość. Bowiem nie do mnie powinieneś zgłaszać zarzuty pt. "nie w smak
                                      województwo lubuskie".
                                      Następnym razem proponuję także zwrócić uwagę na to kto co pisze.
      • markoniec Re: LUBUSZANIE? 14.06.03, 15:50
        gdy kobieta przyjmuje nazwisko męża, to traktuje je jak świętość i używa je
        przez długie lata będąc pod nim znaną.
        Dzieci z tego związku często panieńskiego nazwiska matki nawet nie kojarzą.
        Tak samo jest z Lubuszanami. Młodych nie interesują wcześniejsze nazwy,
        mieszkają w woj. lubuskim i nazywają się Lubuszanami. Ich dzieci też tak będą
        czuły i bardzo dobrze.
        • Gość: croolick Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.06.03, 19:41
          markoniec napisał:

          > gdy kobieta przyjmuje nazwisko męża, to traktuje je jak świętość i używa je
          > przez długie lata będąc pod nim znaną.
          > Dzieci z tego związku często panieńskiego nazwiska matki nawet nie kojarzą.
          > Tak samo jest z Lubuszanami. Młodych nie interesują wcześniejsze nazwy,
          > mieszkają w woj. lubuskim i nazywają się Lubuszanami. Ich dzieci też tak
          będą
          > czuły i bardzo dobrze.

          Niedoczekanie wasze. Ja robie wszytko by moi uczniowie nie wierzyli w te
          bzdure. Mlodych, zapewniam Cie, interesuje historia ich rodzinnych stron i
          dlatego nikt z moich uczniow nie powie o sobie, ze jest jakims
          tam "Lubuszaninem". Zreszta tu na poludniu wojewodztwa nie slyszalem, zeby
          ktos o sobie powiedzial, ze jest Lubuszaninem... Wiec moze Lubuszanie beda
          mieszkac tylko w Zielonej Gorze :-)))
          • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.06.03, 21:00
            Gość portalu: croolick napisał(a):
            > Niedoczekanie wasze. Ja robie wszytko by moi uczniowie nie wierzyli w te
            > bzdure. Mlodych, zapewniam Cie, interesuje historia ich rodzinnych stron i
            > dlatego nikt z moich uczniow nie powie o sobie, ze jest jakims
            > tam "Lubuszaninem".

            Pamietam ze szkoly podstawowej indokrynacje nt. Ziemi Lubuskiej i lubuskosci,
            mimo, ze przedstawiana historia, symbolika i fakty wciaz i nieodparcie mowily o
            Slasku. Kiedy sam zaczalem zaglebiac sie w te tematy i upewnilem sie co do
            prawdy, poczulem sie gleboko oszukany i wyczulony na naduzywanie nazwy Ziemia
            Lubuska.

            > Zreszta tu na poludniu wojewodztwa nie slyszalem, zeby
            > ktos o sobie powiedzial, ze jest Lubuszaninem...

            Np. w Nowej Soli lokalny tygodnik bardzo duzo pisal o slaskosci miasta, a gdy
            decydowaly sie losy wojewodztwa prezydent miasta zdecydowanie opowiadal sie za
            wojewodztwem dolnoslaskim podobnie jak wg sondazu ok. polowy mieszkancow.
            Zreszta na poglady drugiej polowy w zdecydowanym stopniu wplynela bliskosc do
            spodziewanej stolicy wojewodztwa ZG, a nie poczucie "lubuskosci". Lubuskie ze
            stolica w Gorzowie przegraloby zdecydowanie.

            > Wiec moze Lubuszanie beda mieszkac tylko w Zielonej Gorze :-)))

            W dodatku ci tzw."Lubuszanie" nie maja pojecia jak wygladal historyczny herb
            Ziemi Lubuskiej. Nie moge sie doczekac odpowiedzi.
            Ostatecznie jak mnie ladnie poprosza to im go moge pokazac :-)



          • markoniec Re: LUBUSZANIE? 14.06.03, 22:48
            to jak tam na południu o sobie mówicie ? potrafię to zrozumieć i docenić.
            Ja tak generalnie od korzeni , to jestem Poznaniakiem (dokładniej powinienem
            powiedzieć Wielkopolaninem ), ale tu mieszkam od lat , czuję swą lubuskość i
            tego mi nie zabierze nikt !
            Taki jestem, nawet Gorzów jest mą małą Ojczyzną !
            • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.06.03, 23:21
              markoniec napisał:

              > to jak tam na południu o sobie mówicie ? potrafię to zrozumieć i docenić.
              > Ja tak generalnie od korzeni , to jestem Poznaniakiem (dokładniej powinienem
              > powiedzieć Wielkopolaninem ), ale tu mieszkam od lat , czuję swą lubuskość i
              > tego mi nie zabierze nikt !

              Nie dziwi mnie to, w koncu odgrzanie nazwy Ziemia Lubuska po II WS przez
              Poznaniakow w rozszerzonym zakresie byla przejawem ekspansji terytorialnej
              Wielkopolski kosztem Slaska :-)

              > Taki jestem, nawet Gorzów jest mą małą Ojczyzną !

              W koncu to Gorzow WIELKOPOLSKI :-)
              ... i Miedzyrzecz, i Babimost, i Zbaszynek tez.

              Moze przemianujemy wojewodztwo na slasko-wielkopolsko-luzycko-lubuskie. Wtedy
              wszyscy beda zadowoleni :-)
        • Gość: dolnoślązak Re: LUBUSZANIE? IP: *.lanet.wroc.pl 14.06.03, 20:46
          markoniec napisał:

          > gdy kobieta przyjmuje nazwisko męża, to traktuje je jak świętość i używa je
          > przez długie lata będąc pod nim znaną.
          Utrzymując sie w konwencji matrymonialnych porównań, ta "panna młoda" to niby
          kto, bo nie czuję analogii?

          > Dzieci z tego związku często panieńskiego nazwiska matki nawet nie kojarzą.
          > Tak samo jest z Lubuszanami.
          Powiem wiecej, większość nie wie skąd wzięło się ich nowe nazwisko!

          >Młodych nie interesują wcześniejsze nazwy,
          Co dobrego twoim zdaniem może wyniknąć z tego, że młode pokolenie będzie
          wychowywane w nieświadomości własnych korzeni i historii swej Ojczyzny?

          > mieszkają w woj. lubuskim i nazywają się Lubuszanami.
          Błąd logiczny: w województwie lubuskim mieszkają mieszkańcy województwa
          lubuskiego. Jeśli już używamy porównań powiedz: czy wszyscy mieszkańcy
          województwa łódzkiego to Łodzianie? Nie mam nic przeciw nazwie "woj. lubuskie",
          bo to nazwa jednostki administracyjnej. Swoją drogą zastanawiam się czemu nie
          nazwano go "frankfurckie", przecież Frankfurt to o wiele większe miasto od
          Lebus i też w Niemczech?

          >Ich dzieci też tak będą czuły i bardzo dobrze.
          Nie masz racji, bo tak nie czują. Przykład masz chocby w reakcji Gorzowian na
          tą waszą lubuskość. Wystaw nos ze swojego wojewódzkiego grajdołka i pojedź do
          Żar, Żagania, czy Wschowy, a przekonasz się jak myślą tamci "Lubuszanie" ;-).

          A teraz poważnie!
          1. Jeśli chcesz zobaczyć co uważa się za Ziemię Lubuską, w wyszukiwarce WP
          wpisz "Lubuszak".
          2. Co masz przeciw Śląskowi i nazwie "Ślązak", w czym gorsza jest od
          nazwy "Lubuszanin"?
          3. Dlaczego piszesz o sobie "Lubuszanin", czyżbyś mieszkał w Sulęcinie,
          Słubicach, a moze w Lebus?
          • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.06.03, 21:05
            Gość portalu: dolnoślązak napisał(a):
            > bo to nazwa jednostki administracyjnej. Swoją drogą zastanawiam się czemu nie
            > nazwano go "frankfurckie", przecież Frankfurt to o wiele większe miasto od
            > Lebus i też w Niemczech?
            >
            Mamy cos i od najwiekszego miasta Ziemi Lubuskiej - pierwsza literke
            rejestracji samochodow: F jak Frankfurt :-)
            • Gość: croolick Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.06.03, 22:00
              Gość portalu: a napisał(a):

              > Mamy cos i od najwiekszego miasta Ziemi Lubuskiej - pierwsza literke
              > rejestracji samochodow: F jak Frankfurt :-)

              ROTFL :-)))
              No i historia zatoczyla kolo, przed wojna Zary byly w rejencji frankfurckiej,
              czyli ciaglosc tozsamosci zachowana zostala w rejestracji FZA ;-)
              • Gość: Rafis Re: LUBUSZANIE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.03, 23:46
                Panowie imponujeciw wiedzą :)
                Mi pozostaje tylko słuchac i się uczyć.
                • arnold7 Re: LUBUSZANIE? 15.06.03, 09:50
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=4483477&a=4483477&v=2&strona=0

                  Pyrsk!
                  • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 19:04
                    Bardzo ciekawa dyskusja. Szkoda tylko, że Ślązacy uważają, że tylko oni mają
                    rację i wszyscy mają psi obowiązek je przyjąć. Jeśli ktoś chce być Ślązakiem i
                    się nikm czuje to Ok. Jego sprawa. Natomiast wyciąganie historii jako jedynie
                    słusznego argumentu dla wszystkich jest dla mnie nie do przyjęcia. Zaraz ktoś
                    wyszarpie niuemiecki lub pruskie historie tych ziem i każe mi czuć się Niemcem
                    lub Prusakiem. Z ostatniego tysiąclecia jeszcze pewnie by się znalazły czeskie
                    wątki.
                    Do crolicka: nie mogłeś znaleźć na powojennych mapach zielonogórskiego herbu
                    przypominającego dzisiejszy. Po wojnie Polacy używali herb niemiecki (napisałem
                    brandenburski czy pruski, bo nie byłem pewien czy nie było w nim elementów
                    brandenburskich - na herbach kompletnie się nie znam). Współczesny stworzono w
                    ramach odgermanizowania tych ziem w latach 60. Stary herb (ładniejszy, ale to
                    kwestia gustu) możesz jeszcze zobaczyć na elektroniku przy ul. Staszica.
                    • qaz_ Re: LUBUSZANIE? 16.06.03, 19:17
                      Przede wszystkim jesteśmy Polakami.

                      Co do śląskości, lubuskości i innych ości, jest to sprawa drugorzędna, bo we
                      Wrocławiu, Gorzowie czy Zielonej Górze mówimy z identycznym akcentem i
                      identycznymi naleciałościami.
                      Jeżeli Ktoś chce zobaczyć Ślązaków to zapraszam do Olesna lub Dobrodzienia
                      (woj. opolskie) gdzie większość stanowią mieszkańcy tych ziem od stuleci, a
                      tylko niewielki odsetek to repatrianci ze wschodu.
                      Natomiast rdzennych wielkopolan można podziwiać i posłuchać w Wągrowcu czy
                      Rogoźnie (woj. wielkopolskie)
                      • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.06.03, 22:14
                        qaz_ napisał:
                        > Przede wszystkim jesteśmy Polakami.
                        > Co do śląskości, lubuskości i innych ości, jest to sprawa drugorzędna, bo we
                        > Wrocławiu, Gorzowie czy Zielonej Górze mówimy z identycznym akcentem i
                        > identycznymi naleciałościami.
                        > Jeżeli Ktoś chce zobaczyć Ślązaków to zapraszam do Olesna lub Dobrodzienia
                        > (woj. opolskie) gdzie większość stanowią mieszkańcy tych ziem od stuleci, a
                        > tylko niewielki odsetek to repatrianci ze wschodu.
                        > Natomiast rdzennych wielkopolan można podziwiać i posłuchać w Wągrowcu czy
                        > Rogoźnie (woj. wielkopolskie)

                        Mylisz pojecia.
                        Jezeli ktos mieszka w Zielonej Gorze, zwlaszcza od urodzenia, ma prawo czuc sie
                        Zielonogorzaninem, analogicznie z innymi miastami. Podobnie sie rzecz ma z
                        regionami.
                        Chyba, ze wszem i wobec udowodnisz, ze prawdziwy Zielonogorzanin, cechuje sie
                        jakimis specjalnymi wlasciwosciami np. ma trzecie oko na czole, albo jada tylko
                        makaron z ziemniakami, albo, ze bezwzglednie musi nosic rozowe majtki w
                        niebieskie cetki, albo, ze ulubiona jego rozrywka jest skakanie na jednej
                        nodze, itp., itd.
                        Poza tym przedstwieni przez Ciebie ludzie nie sa reprezentatywni ani dla calego
                        Slaska, ani dla calej Wielkopolski. To sa zbyt olbrzymie regiony, wielkosci
                        niejednego panstwa w Europie, same w sobie ogromnie zroznicowane.
                        • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 22:33
                          Tyle tylko, że dyskusja tutaj nie toczy się o tym czy ktoś czuje się
                          zielonogórzaninem, żaraninem czy nowosolaninem. Chodzi o szersze, regionalne
                          pojęcie. Jedni uważają, że poczucie regionale zdeterminowane jest przez
                          historię, nawet jeśli my nie mamy z nią wielkiego fizycznego czy kulturowego
                          związku. Inni, w tym ja, z całym szacunkiem dla historii, uważają, że w naszym
                          przypadku liczą się tylko powojenne lata a o przynależności regiona;lnej
                          decydujemy sami. Dla mnie historia jako czynnik determinujący naszą tożsamość
                          skończyła się w 1945 r i wtedy rozpoczęła się nowa. Tyle tylko. Dla mnie
                          pojęcie Lubuszanin dotyczy określenia teraźniejszości i mojego wyboru.
                          Natomiast debaty nad historią mogą być bardzo ciekawe i pouczające. Zwłaszcza
                          jeśli każdy może sobie wybrać co chce. Tyle.
                          • Gość: dolnoślązak Re: LUBUSZANIE? IP: *.lanet.wroc.pl 17.06.03, 09:46
                            Gość portalu: Mis napisał(a):

                            > Tyle tylko, że dyskusja tutaj nie toczy się o tym czy ktoś czuje się
                            > zielonogórzaninem, żaraninem czy nowosolaninem. Chodzi o szersze, regionalne
                            > pojęcie. Jedni uważają, że poczucie regionale zdeterminowane jest przez
                            > historię, nawet jeśli my nie mamy z nią wielkiego fizycznego czy kulturowego
                            > związku.

                            Mylisz sie. Popatrz na przebieg autostrady A4, czy przebieg linii kolejowych.
                            Historia też jest nie bez znaczenia. Dlaczego mieszkańcy np. Żagania nie mają
                            czuć sie dumnymi z przeszłości swego miasta? Krzewienie fałszywego
                            obrazu "ziemii Lubuskiej" wcale temu nie służy. Moi rodzice pochodzą z
                            Małopolski, ja urodziłem sie w Żaganiu. Czy mam czuć sie Małopolaninem?

                            >Inni, w tym ja, z całym szacunkiem dla historii, uważają, że w naszym
                            > przypadku liczą się tylko powojenne lata a o przynależności regiona;lnej
                            > decydujemy sami. Dla mnie historia jako czynnik determinujący naszą tożsamość
                            > skończyła się w 1945 r i wtedy rozpoczęła się nowa.

                            Rozumiem, że tak po prostu uważasz i już. Jeśli jednak chodzi o ścisłość to
                            pamiętaj, że woj. zielonogórskie powstało dopiero w 1950 r. Kim więc jego
                            mieszkańcy byli przez te 5 lat?

                            > Dla mnie pojęcie Lubuszanin dotyczy określenia teraźniejszości i mojego
                            >wyboru. Natomiast debaty nad historią mogą być bardzo ciekawe i pouczające.
                            >Zwłaszcza jeśli każdy może sobie wybrać co chce. Tyle.

                            Ciekawy pogląd. Coś mi się zdaje, że w przyszłym roku zmienię sobie poczucie
                            regionalizmu i zostane Burgundczykiem, a może Piemontczykiem. Jeszcze się
                            zastanowię;-). A ty dlaczego zostałeś Lubuszaninem mieszkając w Z.G.?
                            Podsumowując powiem to co mówilem na tym forum wielokrotnie. "Ziemia Lubuska"
                            to wymysł zielonogórskich polityków, majacy uzasadnić potrzebę budowy stolicy
                            nowego województwa, zarówno w 1950, jak też 1975 i obecnie. I bardzo proszę,
                            ale nie kosztem innych miast województwa. Wystarczy porównać centra Zielonej
                            Góry i Żagania. W Z.G. o XIX-wiecznej zabudowie mówi się z zadęciem "starówka",
                            a w Żaganiu wyburza się XIV-wieczne kamieniczki w Rynku, a nawet całe ulice
                            (Bracka, Sobieskiego, pół Warszawskiej, Rynek, Plac Słowiański itd.). A
                            wszystko to w czasach gdy pieniążki spływały z Warszawy do województw, a
                            stamtąd do powiatów i dalej w dół. Tyle że w naszym województwie nie
                            opuszczały "lubuskiej stolicy". Dlatego 25 tys. Z.G. ma dziś 120 tys, a większy
                            wówczas Żagań ma tyle ile miał w 1950. I za co tu kochać "Ziemie Lubuską"?
                            Wystaw nos "Lubuszaninie". Zrób sobie wycieczkę. To tylko 50 km, a zobaczysz
                            jaka to Ziemia Lubuska. Żagań mógłby swą historią i zabytkami obdzielić całe to
                            województwo. Niestety nie promuje sie go min. w "lubuskich" mediach. Jest zbyt
                            ślaski...
                            • markoniec Re: LUBUSZANIE? 17.06.03, 14:57
                              Identyfikuję się z poglądami , które prezentuje Mis.(powtarzam się)
                              • Gość: dolnoślazak Re: proszę o racje IP: *.lanet.wroc.pl 17.06.03, 16:46
                                markoniec napisał:

                                > Identyfikuję się z poglądami , które prezentuje Mis.(powtarzam się)

                                Oczywiście, możesz powtarzać się ilekroć tylko chcesz, ale niewiele wnosi to do
                                dyskusji. Może wyłożyłbyś swoje racje? Np.: dlaczego mieszkając w Zielonej
                                Górze czujesz sie Lubuszaninem, a nie np. Alzatczykiem? Przecież zdaniem Misa,
                                a więc i twoim, to kwestia wyboru, a Z.G. przecież nie leży ani w Alzacji, ani
                                na Ziemi Lubuskiej.
                                Albo taki problem: dlaczego chwalebnym jest, nie mieszkając na Ziemi Lubuskiej
                                czuć się Lubuszaninem, zaś jest nagannym czuć się Ślązakiem mieszkając na
                                Dolnym Śląsku?
                                Żebyś miał wybór, to jeszcze jeden temat: dlaczego akceptujesz nieprawdę,
                                według której jesteś Lubuszaninem? Czy równie łatwo i "na wiarę" przyjąłbyś
                                tezę, że jesteś Eskimosem, "bo tak jest i już"?
                                No cóż, obserwując twe harce na forum, nie spodziewam sie odpowiedzi. Mimo
                                wszystko pozdrawiam!
                                • markoniec Re: proszę o racje 17.06.03, 19:39
                                  Aby Cię nie zawieść - nie udzielam odpowiedzi. Też pozdrawiam.
                                  Ps.Dlaczego tak lubiłem Centkiewiczów ?
                                  • Gość: dolnoślazak Re: proszę o racje IP: *.lanet.wroc.pl 17.06.03, 21:52
                                    markoniec napisał:

                                    > Aby Cię nie zawieść - nie udzielam odpowiedzi. Też pozdrawiam.

                                    A może jednak?

                                    > Ps.Dlaczego tak lubiłem Centkiewiczów ?

                                    P.S. Ja też lubiłem Centkiewiczów.
                                    Pzdr
                                    • markoniec Re: proszę o racje 17.06.03, 22:33
                                      zacząłem się dokształcać, historia nie jest moją najsilniejszą stroną,
                                      jestem emocjonalnym patriotą o różnych zasięgach.

                                      www.schwiebus.swieboda.pl/z_historyi.html
                                      www.leksykony.pl/dzieje/panstwa/polska4.html
                                      • croolick Re: proszę o racje 17.06.03, 23:10
                                        markoniec napisał:

                                        > zacząłem się dokształcać, historia nie jest moją najsilniejszą stroną,

                                        no to fajnie, ciesze sie z Twojego podejscia do tematu (mam nadzieje, ze w
                                        zwiazku z tym mniej bedzie "Lubuszan" w ZG)

                                        > jestem emocjonalnym patriotą o różnych zasięgach.

                                        no wlasnie, wlasciwie to zastanawiam sie gdzie mieszkasz, ale o tym za chwile.

                                        > www.schwiebus.swieboda.pl/z_historyi.html

                                        no pieknie, ze taki XIX wieczny tekscik znalazl sie w necie, ale dotyczy on
                                        Swiebodzina, czyli ponad 40 km na polnoc od ZG. To wlasciwie gdzie Ty
                                        mieszkasz?

                                        > www.leksykony.pl/dzieje/panstwa/polska4.html

                                        a czy ktos tu, zaprzeczal, ze istnieli Lubuszanie i Ziemia Lubuska? Zreszta,
                                        dzielila ona losy Slaska do XIII w.

                                        Zycze dlaszej wytrwalosci w doksztalcaniu sie.
                                      • Gość: dolnoślazak Re: proszę o racje IP: *.lanet.wroc.pl 18.06.03, 08:36
                                        Cieszę się, że zacząłeś sie dokształcać. Wklejone przez ciebie stronki- "palce
                                        lizać". Tylko nie rozumiem, o czym twoim zdaniem mają świadczyć. Nigdy nie
                                        twierdziłem, że Ziemia Lubuska nie istniała. Ba!, twierdziłem nawet, że była
                                        częścią Śląska. Jak zapewne wyczytałeś sprzedał ją brandenburczykom Bolesław
                                        Rogatka, książę legnicki. Chyba nie będziesz mnie przekonywał, że Legnica
                                        to "lubuskie miasto"?
                                        Pozdrawiam, pozostajac w nadziei na ożywioną, merytoryczną dyskusję.
                                • Gość: Mis Re: proszę o racje IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 00:03
                                  Nigdzie nie napisałem, że nagannym jest uważanie się za ślązaka. To tylko
                                  kwestia za kogo się uważamy. Rodzice przyjechali z małopolski, syn kocha Żagań
                                  i uważa się za Ślazaka. Ok. Moi przyjechali z mazowsza i uważam się za
                                  lubuszanina, bo odnosze sie do powojennej, polskiej historii tej ziemi.
                            • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 23:58
                              Gość portalu: dolnoślązak napisał(a):

                              Dlaczego mieszkańcy np. Żagania nie mają
                              > czuć sie dumnymi z przeszłości swego miasta? Krzewienie fałszywego
                              > obrazu "ziemii Lubuskiej" wcale temu nie służy. Moi rodzice pochodzą z
                              > Małopolski, ja urodziłem sie w Żaganiu. Czy mam czuć sie Małopolaninem?
                              Alez ja Ci nie zabraniam byc dumnym z przeszłości Twojego miasta. Ona jest
                              wielka, ale w dużej mierze to przeszłośc nie do odrobienia. I to nie zwiny
                              zielonogorskich Lubuszan. W takim wypadku np. Żary też powinny leżeć i
                              kwiczeć, a są jednym z najdynamiczniejszych miejsc na Ziemii Lubuskiej
                              (przepraszam za złośliwośc w woj. lubuskim). Żagań, Jawor, Oleśnica - jest
                              sporo książęcych miast, którym teraz różnie się wiedzie.

                              Jeśli jednak chodzi o ścisłość to pamiętaj, że woj. zielonogórskie powstało
                              dopiero w 1950 r. Kim więc jego mieszkańcy byli przez te 5 lat?
                              Najczęściej wygnańcami, którzy myśleli, że wrócą do swoich domów.
                              O reszcie trudno dyskutować. Ideologia, że coś się nie rozwija lub nie jest
                              pokazywane, bo jest Sląskie jest śmieszna.
                              PS. Żagań ma piękne zabytki, o wiele ciekawsze niż Zielona Góra. To fakt
                              bezsporny.
                          • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.06.03, 18:55
                            Gość portalu: Mis napisał(a):

                            > Tyle tylko, że dyskusja tutaj nie toczy się o tym czy ktoś czuje się
                            > zielonogórzaninem, żaraninem czy nowosolaninem. Chodzi o szersze, regionalne
                            > pojęcie.

                            No wlasnie szersze pojecie. Region jest szerszym pojeciem geograficznie,
                            obszarowo od miasta. Mozna byc jednoczenie rownie dobrze Chynowianinem,
                            Zielonogorzaninem, Slazakiem, Polakiem, Europejczykiem, Ziemianinem.

                            > Jedni uważają, że poczucie regionale zdeterminowane jest przez
                            > historię, nawet jeśli my nie mamy z nią wielkiego fizycznego czy kulturowego
                            > związku.

                            Fizyczny i kulturowy zwiazek, czlowiek o chocby przecietnej wrazliwosci i
                            mozliwosciach intelektualnych, nabywa przez mimowolne, codzienne obcowanie z
                            przyroda i architektura oraz pochylenie sie na przeszloscia miejsca
                            zamieszkania. Wyklucza to niestety osoby o naturze bezrefleksyjnej, z niskimi
                            potrzebami kulturowymi czy tez osoby podatne na propagandowe pranie mozgow.

                            > Inni, w tym ja, z całym szacunkiem dla historii, uważają, że w naszym
                            > przypadku liczą się tylko powojenne lata a o przynależności regiona;lnej
                            > decydujemy sami.

                            Sami czyli kto? Grupa przy korycie trzymajaca wladze?

                            > Dla mnie historia jako czynnik determinujący naszą tożsamość
                            > skończyła się w 1945 r i wtedy rozpoczęła się nowa. Tyle tylko.

                            Mnie tez historia nie determinuje tozsamosci. Ona jest tylko trwala opoka na
                            ktorej stoi wspolczesnoci. Nie chce fundamentow na falszywych lotnych piaskach.

                            > Dla mnie
                            > pojęcie Lubuszanin dotyczy określenia teraźniejszości i mojego wyboru.

                            Mnie niestety pojecie Lubuszanin kojarzy sie tylko z dwoma kategoriami osob,
                            albo korytowymi hipokrytami, albo uleglymi propagandzie konformistami i to
                            propagandzie narodzonej w gabinetach KW PZPR w ZG w latach 70-tych.

                            > Natomiast debaty nad historią mogą być bardzo ciekawe i pouczające. Zwłaszcza
                            > jeśli każdy może sobie wybrać co chce. Tyle.

                            Mnie zwisa i powiewa czym kto chce sobie byc.
                            Ja sobie tylko nie zycze, zeby jakis niedouczony urzedniczyna czy dzienikarzyna
                            nazywal mnie en bloc z wszystkimi mieszkancami wojewodztwa lubuskiego
                            Lubuszaninem.
                            Zycze sobie natomiast, aby podobnie jak przedtem mieszkancow wojewodztwa
                            zielonogorskiego nie nazywano Zielogorzanami, a tylko mieszkancami wojewodztwa
                            zielonogorskiego tak i teraz mieszkancow wojewodztwa lubuskiego nazwywano
                            wlasnie mieszkancami wojewodztwa lubuskiego.
                            • Gość: dolnoślazak Re: LUBUSZANIE? IP: *.lanet.wroc.pl 17.06.03, 21:53
                              Pięknie piszesz. Lecz co najważniejsze - mądrze.
                              PZDR
                            • croolick Re: LUBUSZANIE? 17.06.03, 22:19
                              Posty "a" sa jednymi z najlepszych jaki czytalem na tym forum, niedlugo bede
                              sypal w dyskusjach cytatami z "a" :-)
                            • bart.q Re: LUBUSZANIE? 19.06.03, 11:15
                              Gość portalu: a napisał(a):

                              > Fizyczny i kulturowy zwiazek, czlowiek o chocby przecietnej wrazliwosci i
                              > mozliwosciach intelektualnych, nabywa przez mimowolne, codzienne obcowanie z
                              > przyroda i architektura oraz pochylenie sie na przeszloscia miejsca
                              > zamieszkania.

                              Obcowanie z parkami miejskimi i blokowiskami, pochylenie się nad przeszłością
                              niemieckiego miasta? Nie za dużo wymagasz?

                              > Wyklucza to niestety osoby o naturze bezrefleksyjnej, z niskimi
                              > potrzebami kulturowymi czy tez osoby podatne na propagandowe pranie mozgow.

                              Dobre, dobre. Wiedziałem, że coś jest nie tak ze mną, ale myślałem, że to tylko
                              Matrix. :))

                              Poważnie: za bardzo wartościujesz swoje poglądy. W dodatku poniżej sam
                              zaprzeczasz swojej teorii o "nabywaniu". W końcu dlaczego młodzi ludzie nie
                              miieliby, zgodnie z tym rozumowaniem, "nabyć" lubuskości?
                              • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.06.03, 11:42
                                bart.q napisał:
                                > Obcowanie z parkami miejskimi i blokowiskami, pochylenie się nad przeszłością
                                > niemieckiego miasta? Nie za dużo wymagasz?
                                >
                                Zaprawde brak Ci rzeczowych argumentow skoro probujesz wszystko sprowadzic ad
                                absurdum piszac o parkach i blokowiskach.

                                > Dobre, dobre. Wiedziałem, że coś jest nie tak ze mną, ale myślałem, że to
                                tylko Matrix. :))

                                Patrz wyzej.

                                > Poważnie: za bardzo wartościujesz swoje poglądy. W dodatku poniżej sam
                                > zaprzeczasz swojej teorii o "nabywaniu". W końcu dlaczego młodzi ludzie nie
                                > miieliby, zgodnie z tym rozumowaniem, "nabyć" lubuskości?

                                Nie zaprzeczam, uznaje wolnosc wyboru. Jednoczesnie uwazam, ze lubuskosc
                                nabywaja osoby bezkrytycznie przyjmujacy papke medialna. Slaskosc wymaga
                                pewnego wysilku intelektualnego.
                                • bart.q Re: LUBUSZANIE? 19.06.03, 15:11
                                  Gość portalu: a napisał(a):

                                  > > Obcowanie z parkami miejskimi i blokowiskami, pochylenie się nad
                                  > > przeszłością niemieckiego miasta? Nie za dużo wymagasz?
                                  >
                                  > Zaprawde brak Ci rzeczowych argumentow skoro probujesz wszystko sprowadzic ad
                                  > absurdum piszac o parkach i blokowiskach.

                                  Parki i blokowiska to moje otoczenie, nie absurd.
                                  Moje miasto to kundel bez historii i wcale mi to nie przeszkadza. Mieszkam tu
                                  ponieważ się tu urodziłem i nie potrzebuję historii, ani zabytków żeby być z
                                  tego dumnym. Ba, doszukiwanie się tego (szczególnie, że nie ma czego szukać)
                                  wydaje mi się przesadną wydumką.
                                  Rozumisz, to jest moje ściernisko. ;)

                                  PS. zdejmij krawat :))
                                  • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.06.03, 16:31
                                    bart.q napisał:

                                    > Parki i blokowiska to moje otoczenie, nie absurd.

                                    Masz areszt domowy, czy co, ze nie mozesz wytknac nosa na pare kilometrow od
                                    mieszkania? :-)

                                    > Moje miasto to kundel bez historii i wcale mi to nie przeszkadza.

                                    To brzmi zagadkowo, bo nie znam takiego miasta w tym wojewodztwie.

                                    > Mieszkam tu
                                    > ponieważ się tu urodziłem i nie potrzebuję historii, ani zabytków żeby być z
                                    > tego dumnym.

                                    Czy poza duma z faktu urodzenia sie, jestes dumny z kazdej swojej czynnosci
                                    fizjologicznej? :-)

                                    > Ba, doszukiwanie się tego (szczególnie, że nie ma czego szukać)
                                    > wydaje mi się przesadną wydumką.

                                    Z przykroscia stwiedzam, ze stanowisz przyklad potwierdzajacy moje tezy nt.
                                    tzw. Lubuszan (oczywiscie spoza obszaru prawdziwej Ziemi Lubuskiej).
                                    Zachecal bym Ciebie jednak to odrobiny wysilku intelektualnego, a wtedy
                                    odkryjesz cale bogactwo, na ktore teraz jestes slepy.
                                    Dowolna "Historia Slaska" moze byc zbyt ciezkostrawna, ale polecam
                                    np. "Mikrokosmos" Normana Davies'a, ksiazka choc obszerna i skoncentrowana na
                                    Wroclawiu-stolicy Slaska, jadnak lekko sie czyta, zawiera wiele anegdot i w
                                    istocie opowiada o historii calego Slaska.

                                    > Rozumisz, to jest moje ściernisko. ;)

                                    Chyba masz na mysli trawnik przed swoim blokiem :-P

                                    > PS. zdejmij krawat :))

                                    Nie nosze.
                                    • bart.q Re: LUBUSZANIE? 19.06.03, 23:24
                                      Gość portalu: a napisał(a):

                                      > > Moje miasto to kundel bez historii i wcale mi to nie przeszkadza.
                                      >
                                      > To brzmi zagadkowo, bo nie znam takiego miasta w tym wojewodztwie.

                                      Och, tak, tak, moje miasto ma ponad 750 lat. W tym ponad 50 polskich, a nie,
                                      przepraszam, w większości peerelowskich.

                                      > > Mieszkam tu
                                      > > ponieważ się tu urodziłem i nie potrzebuję historii, ani zabytków żeby
                                      > > być z tego dumnym.
                                      >
                                      > Czy poza duma z faktu urodzenia sie, jestes dumny z kazdej swojej czynnosci
                                      > fizjologicznej? :-)

                                      Rozumiem, że Tobie do dumy niezbędne są pomniki.

                                      > Zachecal bym Ciebie jednak to odrobiny wysilku intelektualnego, a wtedy
                                      > odkryjesz cale bogactwo, na ktore teraz jestes slepy.

                                      Porzuć protekcjonalny ton, proszę. Mój wysiłek intelektualny jest ukierunkowany
                                      na kilka dziedzin akademickich i historia lokalna nie jest jedną z nich.

                                      > Dowolna "Historia Slaska" moze byc zbyt ciezkostrawna

                                      Wszedłeś w maliny. Śląsk to nie jest region, w którym mieszkam. Poleć lepiej
                                      jakąś historię Brandenburgii.

                                      > > Rozumisz, to jest moje ściernisko. ;)
                                      >
                                      > Chyba masz na mysli trawnik przed swoim blokiem :-P

                                      Nie trawnik ale zagon z malinami. Ciebie w nim widzę. :))
                                      • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.06.03, 00:07
                                        bart.q napisał:
                                        > > > Moje miasto to kundel bez historii i wcale mi to nie przeszkadza.
                                        > > To brzmi zagadkowo, bo nie znam takiego miasta w tym wojewodztwie.
                                        > Och, tak, tak, moje miasto ma ponad 750 lat. W tym ponad 50 polskich, a nie,
                                        > przepraszam, w większości peerelowskich.

                                        Na jakiej podstawie wiec twierdzisz, ze jest bez historii?

                                        > > > Mieszkam tu
                                        > > > ponieważ się tu urodziłem i nie potrzebuję historii, ani zabytków żeb
                                        > y
                                        > > > być z tego dumnym.
                                        > > Czy poza duma z faktu urodzenia sie, jestes dumny z kazdej swojej czynnosc
                                        > i
                                        > > fizjologicznej? :-)
                                        > Rozumiem, że Tobie do dumy niezbędne są pomniki.

                                        Ja nie rozwazam tego w kategoriach poczucia dumy tylko wiedzy.

                                        > > Zachecal bym Ciebie jednak to odrobiny wysilku intelektualnego, a wtedy
                                        > > odkryjesz cale bogactwo, na ktore teraz jestes slepy.
                                        > Porzuć protekcjonalny ton, proszę. Mój wysiłek intelektualny jest
                                        > ukierunkowany
                                        > na kilka dziedzin akademickich i historia lokalna nie jest jedną z nich.

                                        Czyli jednak potwierdzasz moja teze, ze jestes w tej materii profanem.

                                        > > Dowolna "Historia Slaska" moze byc zbyt ciezkostrawna
                                        > Wszedłeś w maliny. Śląsk to nie jest region, w którym mieszkam. Poleć lepiej
                                        > jakąś historię Brandenburgii.

                                        Nie jestem jasnowidzem, zebym wiedzial gdzie mieszkasz, jezeli o tym milczysz.
                                        Zachowujesz sie troche jak male dziecko, ktore mowi: "A ty nie wiesz jak ja sie
                                        nazywam!"
                                        Mimo to poznanie historii Slaska tez Tobie nie zaszkodzi. U Davies'a tez jest
                                        troche o Brandenburgii.

                                        > > > Rozumisz, to jest moje ściernisko. ;)
                                        > > Chyba masz na mysli trawnik przed swoim blokiem :-P
                                        > Nie trawnik ale zagon z malinami. Ciebie w nim widzę. :))

                                        Skad wiesz, ze to ja skoro mnie nie znasz i nie wiesz jak wygladam :-P
                                        • bart.q Re: LUBUSZANIE? 20.06.03, 14:12
                                          Gość portalu: a napisał(a):

                                          > > > To brzmi zagadkowo, bo nie znam takiego miasta w tym wojewodztwie.
                                          > > Och, tak, tak, moje miasto ma ponad 750 lat. W tym ponad 50 polskich, a
                                          > > nie, przepraszam, w większości peerelowskich.
                                          >
                                          > Na jakiej podstawie wiec twierdzisz, ze jest bez historii?

                                          To nie jest moja historia. Równie dobrze można by szukać na tej ziemi śladów
                                          celtów lub... neandertalczyków. Nie widzę sensu w przypisywaniu sobie cudzej
                                          historii. Moje miasto, z jego obecną nazwą powstało w roku 1945.

                                          > > Rozumiem, że Tobie do dumy niezbędne są pomniki.
                                          >
                                          > Ja nie rozwazam tego w kategoriach poczucia dumy tylko wiedzy.

                                          Ten wątek jest o świadomości kulturowej i przynależności do grupy. Jeśli Twoim
                                          zdaniem znajomość historii MIEJSCA ma świadczyć o kulturze LUDZI to nie
                                          jesteśmy w stanie się porozumieć.

                                          > > Porzuć protekcjonalny ton, proszę. Mój wysiłek intelektualny jest
                                          > > ukierunkowany
                                          > > na kilka dziedzin akademickich i historia lokalna nie jest jedną z nich.
                                          >
                                          > Czyli jednak potwierdzasz moja teze, ze jestes w tej materii profanem.

                                          Jestem profanem w ogromnej ilości dziedzin. Nie znam się np. na botanice i mimo
                                          to chadzam do parków.

                                          > > Wszedłeś w maliny. Śląsk to nie jest region, w którym mieszkam.
                                          > > Poleć lepiej jakąś historię Brandenburgii.
                                          >
                                          > Nie jestem jasnowidzem, zebym wiedzial gdzie mieszkasz, jezeli o tym milczysz.
                                          > Zachowujesz sie troche jak male dziecko, ktore mowi: "A ty nie wiesz jak ja
                                          > sie nazywam!"

                                          W żadnym miejscu nie zasugerowałem, że mówię o Śląsku. Lubuskie to nie tylko
                                          południe.
                                          Ty natomiast nadal utrzymujesz protekcjonalny ton strepiałego nauczyciela,
                                          który z niezadowoleniem odkrywa, że coś przeoczył. :P
                                          • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.06.03, 18:01
                                            bart.q napisał:
                                            >
                                            > To nie jest moja historia. Równie dobrze można by szukać na tej ziemi śladów
                                            > celtów lub... neandertalczyków. Nie widzę sensu w przypisywaniu sobie cudzej
                                            > historii. Moje miasto, z jego obecną nazwą powstało w roku 1945.

                                            Tak, a przedtem byla puszcza :-)

                                            Sama nazwa GORZOW byla uzywana juz przed 1939 i wystepuje samodzielnie np. w
                                            Powszechnym Atlasie Geograficznym Eugeniusza Romera wyd Ksiaznica - Atlas,
                                            Lwow - Warszawa 1937 (str.14-15 i inne). Na zadnej mapie nazwa Landsberg sie
                                            nie pojawia, a w indeksie jest odwolanie do nazwy Gorzow.

                                            > Ten wątek jest o świadomości kulturowej i przynależności do grupy. Jeśli
                                            Twoim
                                            > zdaniem znajomość historii MIEJSCA ma świadczyć o kulturze LUDZI to nie
                                            > jesteśmy w stanie się porozumieć.

                                            Dla mnie to ma znaczenie jezeli sie wydaje osady bez znajomosci materii.

                                            > Jestem profanem w ogromnej ilości dziedzin. Nie znam się np. na botanice i
                                            >mimo
                                            > to chadzam do parków.

                                            ... i wtracasz sie w rozmowy botanikow nt. gatunkow i odmian roslin?


                                            > W żadnym miejscu nie zasugerowałem, że mówię o Śląsku. Lubuskie to nie tylko
                                            > południe.

                                            Ale wszedles w dyskusje gdy byla o nim mowa.

                                            > Ty natomiast nadal utrzymujesz protekcjonalny ton strepiałego nauczyciela,
                                            > który z niezadowoleniem odkrywa, że coś przeoczył. :P

                                            Zachowaj swe cenne uwagi dla siebie :-P
                                            • bart.q Re: LUBUSZANIE? 21.06.03, 09:23
                                              Gość portalu: a napisał(a):

                                              > Dla mnie to ma znaczenie jezeli sie wydaje osady bez znajomosci materii.

                                              Wystarczy nie reagować na wypowiedzi, które uważa się poniżej swojego poziomu.

                                              > > Jestem profanem w ogromnej ilości dziedzin. Nie znam się np. na botanice i
                                              > > mimo to chadzam do parków.
                                              >
                                              > ... i wtracasz sie w rozmowy botanikow nt. gatunkow i odmian roslin?

                                              j.w. panie historyku rozmawiający z historykami. :PP

                                              > > W żadnym miejscu nie zasugerowałem, że mówię o Śląsku. Lubuskie to nie
                                              > > tylko południe.
                                              >
                                              > Ale wszedles w dyskusje gdy byla o nim mowa.

                                              Wszedłem w dyskusję w takim zakresie w jakim uznałem za stosowne. W internecie
                                              obowiązują inne reguły dyskusji.
                                              • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.06.03, 13:35
                                                bart.q napisał:
                                                > Wystarczy nie reagować na wypowiedzi, które uważa się poniżej swojego poziomu.

                                                Pozwolisz, ze decydowani o tym zostawie sobie.

                                                > j.w. panie historyku rozmawiający z historykami. :PP

                                                Nie jestem historykiem i w ogole nie jestem w zaden sposob zwiazany z
                                                budzetowka. Funkcjonuje na wolnym rynku, a nie na garnuszku budzetu i
                                                podatnikow :-PP

                                                > Wszedłem w dyskusję w takim zakresie w jakim uznałem za stosowne. W
                                                internecie
                                                > obowiązują inne reguły dyskusji.

                                                A wiec i innym daj te mozliwosc.
                                          • wroclawczyk Re: LUBUSZANIE? 20.06.03, 23:07
                                            bart.q napisał:

                                            > Gość portalu: a napisał(a):
                                            >
                                            > > > > To brzmi zagadkowo, bo nie znam takiego miasta w tym wojewodztwi
                                            > e.
                                            > > > Och, tak, tak, moje miasto ma ponad 750 lat. W tym ponad 50 polskich,
                                            > a
                                            > > > nie, przepraszam, w większości peerelowskich.
                                            > >
                                            > > Na jakiej podstawie wiec twierdzisz, ze jest bez historii?
                                            >
                                            > To nie jest moja historia. Równie dobrze można by szukać na tej ziemi śladów
                                            > celtów lub... neandertalczyków. Nie widzę sensu w przypisywaniu sobie cudzej
                                            > historii. Moje miasto, z jego obecną nazwą powstało w roku 1945.

                                            Tu sie nie zgodzę.Jak to powstało w 1945roku? Gdybym każdy mieszkaniec
                                            Wrocławia myslał tak samo to byłaby katastrofa.Miasto należało do wielu
                                            narodów.Gdyby każdy odcinał tylko swoja historię to nie zostało by nic.Czesi
                                            swoje, Prusacy swoje, Austriacy swoje,Placy swoje.Architektura, budynki,
                                            budowle? przecież to wszystko zostało po kimś i to kształtuje w pewien sposób
                                            Ciebie.Ja zostałem ukształtowany przez wrocławski krajobraz, który jest dla
                                            mnie naturalny.Polacy przyjezdzający z innych regionów widza różnice w
                                            architekturze(nie mówie o blokach :).Tak samo jest z rzezba terenu-jestem
                                            przyzwyczajony do równin i jadąc gdzie indziej czuję, że nie jestem u siebie.
                                            To kim jestesmy dostrzegamy wtedy gdy opuszczamy nasze miejsce zamieszkania i
                                            widzimy, że gdzies dalej jest inny swiat różniący się od naszego.
                                            • bart.q Re: LUBUSZANIE? 21.06.03, 09:19
                                              wroclawczyk napisał:

                                              > Tu sie nie zgodzę.Jak to powstało w 1945roku? Gdybym każdy mieszkaniec
                                              > Wrocławia myslał tak samo to byłaby katastrofa.

                                              Słusznie się nie zgadzasz. Wrocław to nieco inna sprawa. Nie przeszedł takiego
                                              wypalenia (dosłownego jak i odnośnie zmiany społeczności) w 1945.
                                              • wroclawczyk Re: LUBUSZANIE? 21.06.03, 11:00
                                                bart.q napisał:

                                                > wroclawczyk napisał:
                                                >
                                                > > Tu sie nie zgodzę.Jak to powstało w 1945roku? Gdybym każdy mieszkaniec
                                                > > Wrocławia myslał tak samo to byłaby katastrofa.
                                                >
                                                > Słusznie się nie zgadzasz. Wrocław to nieco inna sprawa. Nie przeszedł
                                                takiego
                                                > wypalenia (dosłownego jak i odnośnie zmiany społeczności) w 1945.


                                                Może i masz racje w koncu w historii Wrocławia było wiele narodów, które w nim
                                                mieszkały a miasta pogranicza tym sie charakteryzuja-jest ciagły ruch.Ae i w
                                                Gorzowie nie powinno byc zle.Wogóle sie tam nie identyfikujecie z
                                                wcześniejszymi dziejami miasta i ludzmi tam mieszkającymi?
                                                • bart.q Re: LUBUSZANIE? 21.06.03, 11:27
                                                  wroclawczyk napisał:

                                                  > Wogóle sie tam nie identyfikujecie z
                                                  > wcześniejszymi dziejami miasta i ludzmi tam mieszkającymi?

                                                  Są osoby i instytucje (np. choćby lokalna Wybiórcza), które pielęgnują wiedzę o
                                                  historii Landsberga. IMO każda inicjatywa edukacyjna jest godna pochwały.
                                                  Również jeśli przyniesie to efekt w postaci identyfikacji z obcą historią. Fakt
                                                  jest jednak faktem, że społeczeństwo Gorzowa dopiero zaczyna pochodzić z
                                                  Gorzowa. "Świadomość gorzowska" to stosunkowo nowa rzecz.
                    • croolick Re: LUBUSZANIE? 17.06.03, 22:08
                      Gość portalu: Mis napisał(a):

                      > Do crolicka: nie mogłeś znaleźć na powojennych mapach zielonogórskiego herbu
                      > przypominającego dzisiejszy.

                      widocznie pierwszy raz w zyciu doswiadczylem fatamorgany... i to w
                      zielonogorskim muzeum ! :-)))
                      • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 00:13
                        croolick napisał:

                        > Gość portalu: Mis napisał(a):
                        >
                        > > Do crolicka: nie mogłeś znaleźć na powojennych mapach zielonogórskiego her
                        > bu
                        > > przypominającego dzisiejszy.
                        >
                        > widocznie pierwszy raz w zyciu doswiadczylem fatamorgany... i to w
                        > zielonogorskim muzeum ! :-)))
                        Tak doświadczyłeś fatamorgany, bo nie mogłes zobaczyć tego, co wtedy nie
                        istniało!!!
                        Tak na marginesie, czy mieszkańcy Świebodzina są ślązakami?
                        • Gość: dolnoślązak Re: LUBUSZANIE? IP: *.lanet.wroc.pl 18.06.03, 08:30
                          Gość portalu: Mis napisał(a):

                          > Tak na marginesie, czy mieszkańcy Świebodzina są ślązakami?

                          Dobre pytanie! Udzielając na nie odpowiedzi odeślę cię do wklejek markońca
                          (dzięki markoniec!). Wprawdzie historycy ustalili przebieg północnej granicy
                          Śląska na Odrze, to okręg świebodziński wchodził w skład ksiestwa głogowskiego.
                          Poprzez wyodrębnienie i sprzedarz w 1482 roku księstwa krośnieńskiego (Krosno i
                          Sulechów) okręg świebodziński utracił terytorialny kontakt ze Śląskiem. Mimo
                          to, będąc "administracyjną wyspą", do początku XIX wieku przynależał
                          administracyjnie do Śląska. Tyle znalazłem w źródłach. Nigdzie natomiast nie
                          znalazłem niczego o przynależności Świebodzina do Ziemii Lubuskiej. Tak więc
                          wracając do naszych rozważań odpowiem pytaniem: kim jest ktoś kto mieszka na
                          Śląsku? Tu zachodzi możliwość dokonania wyboru. Jednak możliwości są jedynie
                          dwie: czuję się tym, skąd pochodzę (np. Małopolaninem, bo moi rodzice pochodzą
                          z Małopolski), lub czuję sie tym, gdzie mieszkam, a więc Ślazakiem. Sam
                          widzisz, że w przypadku Świebodzinian nie moze być mowy o Ziemii Lubuskiej.
                          Na zakończenie ogółniejsza refleksja. Poniekąd rozumiem obawy Zielonogórzan do
                          przyznania się iż mieszkają na Śląsku. Po pierwsze wynika to z panoszenia się
                          na ślaskich forach tzw. "Ślązaków" z Górnego Śląska. Sam początkowo myślałem,
                          że to co robią, robią z miłości dla swej Ojczyzny. Niestety, to szowiniści,
                          którzy nienawidzą Polski i Polaków. Marzy im się oderwanie tej prastarej krainy
                          od macierzy. Podejmowanie polemiki z różnymi arnoldami nie ma sensu. Są odporni
                          na argumenty.
                          Drugim powodem "obawy przed Ślaskiem" jest strach przed utratą statusu
                          wojewódzkiego. Ten powód wydaje mi sie istotniejszy od pierwszego i choić mam
                          swoje zdanie na temat woj. lubuskiego, to uważam, że na jego temat już wszystko
                          powiedziałem wcześniej.
                          Pozdrawiam, dolnoślązak.
                          • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 23:39
                            Ale się nagadałeś. To proste, według Ciebie mieszkaniec Swiebodzina jest
                            ślązakiem. Koniec kropka. Ewentualnie może się jeszcze czuć małopolaninem
                            jeśli stamtąd przyjechał. kim innym czuć się nie może? szkoda, że ci z
                            Sulechowa nie mogą być ślązakami. Coprawda tak samo jak ci ze Świebodzina
                            przywlekli się z całej Polski i ZSRR, ale ślązakami być nie mogą.
                            Do rtej pory nie myślałem, że historyczne dywagacja mogą być tak pełne
                            paradoksów. To ciekawe.
                            • Gość: dolnoślązak Re: LUBUSZANIE? IP: *.lanet.wroc.pl 19.06.03, 08:30
                              Gość portalu: Mis napisał(a):

                              > Ale się nagadałeś.

                              A tobie puszczaja nerwy.


                              >To proste, według Ciebie mieszkaniec Swiebodzina jest
                              > ślązakiem. Koniec kropka. Ewentualnie może się jeszcze czuć małopolaninem
                              > jeśli stamtąd przyjechał. kim innym czuć się nie może?

                              Jak napisałem markońcowi, może czuć sie nawet Eskimosem, tylko na Boga
                              dlaczego? Rozsądna odpowiedź może brzmieć: dlatego, że pochodzi z Grenlandii
                              (on sam lub jego rodzice), lub dlatego, że na Grenlandii się urodził i tam
                              mieszka. No może jeszcze "dla jaj". Czy znasz inne rozsądne powody, dla których
                              ktoś moze uważać się za Eskimosa?


                              > Szkoda, że ci z Sulechowa nie mogą być ślązakami. Coprawda tak samo jak ci ze
                              > Świebodzina przywlekli się z całej Polski i ZSRR, ale ślązakami być nie mogą.

                              Oczywiście, że mogą być Ślązakami i ci z Sulechowa. Jedna z nauk pomocniczych
                              historii - heraldyka - dzięki analizie herbów ziemskich i miejskich, pozwala
                              łatwiej zrozumieć bieg historii. Przyjrzyj się herbom Świebodzina i Krosna, a
                              na pewno dostrzeżesz na nich dolnośląskiego orła. Ten sam orzeł widnieje w
                              herbie Sulechowa, co zaświadcza o jego śląskich korzeniach. Choć jak to się
                              mówi w wielkomiejskiej ZG ;-), "Sulechów to przedmieście Zielonej Góry".
                              W swoich postach piszę nie o repatriantach, którzy "przywlekli się z całej
                              Polski i ZSRR"(czy twoi przodkowie też "się przywlekli"?), ale o ich potomkach,
                              urodzonych na tych ziemiach, którzy ziemie swoich ojców odwiedzają na
                              wakacjach, lub nie byli tam nigdy. Na ziemiach zachodnich urodziły się i
                              dorosły już dwa pokolenia. Co najważniejsze nie utożsamiają się z regionalizmem
                              swych rodziców, a chcą czuć sie obywatelami miejsca, na którym mieszkają. Tą
                              sytuację próbuje wykorzystać paru cwaniaczków z ZG, gaworząc o Ziemii Lubuskiej
                              (która nota bene była częścią Śląska), aby uzasadnić wojewódzkie
                              aspiracje "Zielonej".


                              > Do rtej pory nie myślałem, że historyczne dywagacja mogą być tak pełne
                              > paradoksów. To ciekawe.

                              Nie wiem o jakich dywagacjach i paradoksach piszesz. Chyba o tych, że nie leżąc
                              na Ziemii Lubuskiej, Zielona Góra chce uchodzić za jej stolicę, a wszystkich
                              mieszkańców wrzucić "do jednego worka" z napisem : "Lubuszanie". Kolejny
                              paradoks polega na tym ,że zarzucając innym wzbranianie możliwości wyboru, sam
                              wzbraniasz go innym. Zresztą kup jutrzejszą "Lubuską": "lubuscy
                              żuzlowcy", "lubuscy żołnierze z Żagania", "lubuscy szypiorniści z Wolsztyna",
                              jednak mistrzostwo świata to "lubuski Głogów", którego Z.G. nie moze odżałować
                              Pocztaj dział "Region").
                              Znów się "nagadałem", ale nie zrażaj się. "Weź na dwa razy".
                              Pozdrawiam.
                        • croolick Re: LUBUSZANIE? 18.06.03, 15:06
                          Gość portalu: Mis napisał(a):

                          > croolick napisał:
                          >
                          > > Gość portalu: Mis napisał(a):
                          > >
                          > > > Do crolicka: nie mogłeś znaleźć na powojennych mapach zielonogórskieg
                          > o her
                          > > bu
                          > > > przypominającego dzisiejszy.
                          > >
                          > > widocznie pierwszy raz w zyciu doswiadczylem fatamorgany... i to w
                          > > zielonogorskim muzeum ! :-)))
                          > Tak doświadczyłeś fatamorgany, bo nie mogłes zobaczyć tego, co wtedy nie
                          > istniało!!!

                          ale Ty jestes nieprzemakalny (moze wzorem Markonca nalezaloby wziazc sie za
                          doksztalcanie?), zebys nie musial sie meczyc chodzeniem do biblioteki to
                          zerknij pod link:
                          muzeum.gazeta.pl/Iso/Regiony/Gorzow/Wiek/35/020rst.html
                          co prawda pocztowka pochodzi z 1962 r. ale swiadczy, ze herb ZG sie nie
                          zmienil...

                          > Tak na marginesie, czy mieszkańcy Świebodzina są ślązakami?

                          odpowiedzial Ci dolnoslazak a ja proponuje zebys zapisal sobie na marginesie
                          pewne slowa:
                          "Wskazane cechy wyróżniają także obszary nad środkową i górną Odrą, od
                          wczesnego średniowiecza nazywane Śląskiem. Jego burzliwe i zagmatwane dzieje
                          doprowadził do wyodrębnienia się Dolnego i Górnego Śląska. Sytuację tę w
                          jakimś stopniu usankcjonował podział administracyjny, przeprowadzony po
                          wyzwoleniu naszej południowo-zachodniej krainy w 1945 r., gdyż zorganizowane
                          wówczas woj. wrocławskie objęło niemal dokładnie cały Dolny Śląsk. Wprowadzona
                          jednak w 1952 r. reforma wydzieliła zeń województwa opolskie i zielonogórskie.
                          To ostatnie zaczęto w dążeniu do uzyskania własnego miana, wyrazu,
                          podkreślenia wreszcie niezależności (?) od Wrocławia nazywać Ziemią Lubuską -
                          w niezgodzie oczywiście z faktami historycznymi. I tak w świadomości
                          współczesnego społeczeństwa polskiego, za sprawą głównie środków masowego
                          przekazu, pojęcie Dolnego Śląska skurczyło się do granic woj. wrocławskiego
                          sprzed 1975 r., co było o tyle dodatkowo niesłuszne, iż obszary między Nysą
                          Łużycką a Kwisą to Łużyce Wschodnie (T. Mazurska, K. R. Mazurski: Bibliografia
                          krajoznawcza województwa wrocławskiego 1945-1970. Wrocław: Ossolineum 1976,
                          wstęp). Sam zaś herb Zielonej Góry zawiera w sobie orła piastowskiego w wersji
                          dolnośląskiej. Przyznać trzeba, że cechy nieprzyrodnicze - kulturowe,
                          wyodrębniające poszczególne obszary, są bardzo zmienne i dość nietrwałe.
                          Aliści cechy gospodarcze - powiązania surowcowe, komunikacyjne, organizacyjne,
                          a także historyczne - zwłaszcza zabytki, sieć osadnicza, wykształciły się na
                          tyle mocno, iż mimo różnych zmian administracyjnych więzi Dolnego Śląska są
                          nadal mocne, widoczne i funkcjonują do dziś. Dla interesujących się sprawami
                          regionalnymi nie ulega więc wątpliwości, że Dolny Śląsk tworzy ciągle zwarty
                          region o własnym obliczu i specyfice, że to `po prostu stale żywe pojęcie."

                          calosc artykulu dostepna pod:
                          www.miramex.com.pl/SYMPOZJA/REF_S03/Mazursk3.HTM
                          • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.06.03, 19:44
                            Poniewaz nie doczekalem sie odpowiedzi od "Lubuszan" jak wyglada historyczny, a
                            nie napredce wymyslony, herb Ziemi Lubuskiej postanowilem ja, Slazak ich
                            zawstydzic i im go w koncu pokazac :-)
                            Uwaga! Uwaga! Oto on, a dokladniej dolna polowa tego herbu:

                            www.ngw.nl/int/dld/kreis/markoder.htm
                            Ponizej jeszcze, bardzo slabo znane, a w bardzo atrakcyjnej formie graficznej
                            pochodzacej z czasow austyjackich herby:
                            Luzyc Dolnych, ktorych mamy spora czesc w wojewodztwie

                            www.ngw.nl/int/oos/ooshong/n-lausit.htm
                            oraz Gornych, ktorych mamy tylko maciupenki skraweczek

                            www.ngw.nl/int/oos/ooshong/o-lausit.htm
                            Do kompletu herb Dolnego Slaska z tej samej kolekcji:

                            www.ngw.nl/int/oos/ooshong/n-silezi.htm
                            Tu w bardzo rozbudowanej formie graficznej herb slaska z czasow pruskich:

                            www.ngw.nl/int/dld/schlesie.htm
                            A tu cos co powinni znac Zielonogorzanie, wsrod wielu herbow slaskich, jest
                            herb ksiestwa/ziemi glogowskiej, ktora obejmowala przez wiele wiekow rowniez
                            Zielona Gore, a ktorego pochodne i dzis uzywa sie w Glogowie i jego powiecie.

                            www.heraldyka.monarchia.pl/ter_slask.html
                          • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 23:31
                            croolick napisał:

                            > ale Ty jestes nieprzemakalny (moze wzorem Markonca nalezaloby wziazc sie za
                            > doksztalcanie?), zebys nie musial sie meczyc chodzeniem do biblioteki to
                            > zerknij pod link: > muzeum.gazeta.pl/Iso/Regiony/Gorzow/Wiek/35/020rst.html
                            > co prawda pocztowka pochodzi z 1962 r. ale swiadczy, ze herb ZG sie nie
                            > zmienil...
                            Uprawiasz twórczość ludową i co gorsze uważasz, że na jej podstawie masz prawo
                            do pouczania innych. Z tego co napisałeś wcześniej wynika, że jesteś
                            nauczycielem. To bardzo groźna postawa. Bo jeśli mówisz we własnym imieniu to
                            tylko Twoje poglądy. Jeśli uczysz tak innych to ponosisz za to wielką
                            odpowiedzialność.
                            Wracając do herbu Zielonej Góry. Nie mogłeś widzieć na powojennych mapach
                            takiego herbu o jakim piszesz, bo go wtedy nie było. Ja mówiąc o powojennych
                            mapach (prawidłowo planach) mam na myśli lata 40. Współczesny herb mojego
                            miasta stworzono w latach 60. Pisze o tym Władysław Korcz. Nie mam tej książki
                            pod ręką więc nie moge jej zacytować, ale pisze on tam o roku 1960. Natomiast
                            znaczek do którego zamieściłes link wydano w roku 1962. To też jest po wojnie,
                            ale koreańskiej. Trochę szacunku dla faktów.

                            ja proponuje zebys zapisal sobie na marginesie
                            > pewne slowa:
                            > "Wskazane cechy wyróżniają także obszary nad środkową i górną Odrą, od
                            > wczesnego średniowiecza nazywane Śląskiem. Jego burzliwe i zagmatwane dzieje
                            > doprowadził do wyodrębnienia się Dolnego i Górnego Śląska. Sytuację tę w
                            > jakimś stopniu usankcjonował podział administracyjny, przeprowadzony po
                            > wyzwoleniu naszej południowo-zachodniej krainy w 1945 r., gdyż zorganizowane
                            > wówczas woj. wrocławskie objęło niemal dokładnie cały Dolny Śląsk.
                            Wprowadzona > jednak w 1952 r. reforma wydzieliła zeń województwa opolskie i
                            zielonogórskie.
                            Z całym szacunkiem, ale woj opolskie zostało wydzielone z województwa
                            katowickiego!
                            • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.06.03, 11:47
                              Gość portalu: Mis napisał(a):
                              > Z całym szacunkiem, ale woj opolskie zostało wydzielone z województwa
                              > katowickiego!

                              Tez nie tak.
                              Wojewodztwo slaskie zostalo podzielone w 1950 na katowickie i opolskie.
                              • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 19.06.03, 11:57
                                Gość portalu: a napisał(a):

                                > Gość portalu: Mis napisał(a):
                                > > Z całym szacunkiem, ale woj opolskie zostało wydzielone z województwa
                                > > katowickiego!
                                >
                                > Tez nie tak.
                                > Wojewodztwo slaskie zostalo podzielone w 1950 na katowickie i opolskie.
                                Cóż użyłem złego słowa. Jednak Opole na pewno nie było we wrocławskim czy
                                dolnośląskim. A miał to być jeden z przykładów prześladowania dolnoślązaków.
                            • croolick Re: LUBUSZANIE? 19.06.03, 19:37
                              Gość portalu: Mis napisał(a):

                              > Uprawiasz twórczość ludową i co gorsze uważasz, że na jej podstawie masz
                              prawo
                              > do pouczania innych. Z tego co napisałeś wcześniej wynika, że jesteś
                              > nauczycielem. To bardzo groźna postawa. Bo jeśli mówisz we własnym imieniu
                              to
                              > tylko Twoje poglądy. Jeśli uczysz tak innych to ponosisz za to wielką
                              > odpowiedzialność.

                              No coz jesli fakty niezgodne z Twoja IMHO wypaczona wizja rzeczywistosci sa
                              dla Ciebie "tworczoscia ludowa" to o czym z Toba rozmawiac? Szkoda gadac...
                              Na tym m.in. polega praca nauczyciela, ze prostuje nieprawdziwe wyobrazenia i
                              obiegowe opinie (no chyba, ze wolisz model stalinowski-nauczyciel jako
                              przekaznik wiedzy dogmatycznej). Oczywiscie, ze zawsze prezentuje swoja
                              opinie, ale myslalem, ze jestes czlowiekiem doroslym i zadajesz sobie sprawe z
                              tego faktu. Uwazam, ze nieetycznym jest wkladanie do glow uczniom bzdur
                              o "lubuskosci regionu" czy "lubuskosci" Zielonej Gory, wiele sie zmienilo od
                              1989 r. ale tego nonsensu lat PRL-u wielu stara sie bronic za wszelka cene,
                              uzywajac demagogicznych argumentow (byc moze homo-sovieticus zbytnie co w
                              poniektorych sie zadomowil). Mysle jednak, co jeszcze raz podkresle, ze
                              utrzymywanie mitu "lubuskosci" ma za zadanie stworzyc ZG swoj wojewodzki -
                              regionalny folwark w ktorym Ministerstwo Prawdy, stoi na strazy obowiazujacej
                              wizji przeszlosci i terazniejszosci, ze posluze sie per analogiam Orwellem.
                              Moze lekko przegielem z tym porownaniem, ale nigdy nie zgodze sie na taki stan
                              rzeczy, podobinie jak na pasozytniczy status ZG.

                              > Wracając do herbu Zielonej Góry. Nie mogłeś widzieć na powojennych mapach
                              > takiego herbu o jakim piszesz, bo go wtedy nie było. Ja mówiąc o powojennych
                              > mapach (prawidłowo planach) mam na myśli lata 40. Współczesny herb mojego
                              > miasta stworzono w latach 60. Pisze o tym Władysław Korcz.

                              Zdarzylem Profesora poznac przed smiercia, to ciekawe jak w obronie przed
                              presja "lubuskosci" plynacej z KW PZPR staral sie utzrymywac neutralny mit
                              Srodkowego Nadodrza.

                              > Nie mam tej książki
                              > pod ręką więc nie moge jej zacytować, ale pisze on tam o roku 1960.
                              Natomiast
                              > znaczek do którego zamieściłes link wydano w roku 1962.

                              Poszukam czegos innego.

                              > To też jest po wojnie,
                              > ale koreańskiej.

                              1950 - 1953 per memoriam

                              > Trochę szacunku dla faktów.

                              DOBRE :-)))

                              > ja proponuje zebys zapisal sobie na marginesie
                              > > pewne slowa:
                              > > "Wskazane cechy wyróżniają także obszary nad środkową i górną Odrą, od
                              > > wczesnego średniowiecza nazywane Śląskiem. Jego burzliwe i zagmatwane dzie
                              > je
                              > > doprowadził do wyodrębnienia się Dolnego i Górnego Śląska. Sytuację tę w
                              > > jakimś stopniu usankcjonował podział administracyjny, przeprowadzony po
                              > > wyzwoleniu naszej południowo-zachodniej krainy w 1945 r., gdyż zorganizowa
                              > ne
                              > > wówczas woj. wrocławskie objęło niemal dokładnie cały Dolny Śląsk.
                              > Wprowadzona > jednak w 1952 r. reforma wydzieliła zeń województwa opolskie i
                              >
                              > zielonogórskie.
                              > Z całym szacunkiem, ale woj opolskie zostało wydzielone z województwa
                              > katowickiego!

                              To Twoje zdanie zostalo juz sprostowane, tytulem sprostowania dodam jeszcze,
                              ze reforma miala miejsce w 1950.
                              • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 19.06.03, 22:37
                                croolick napisał:

                                > Na tym m.in. polega praca nauczyciela, ze prostuje nieprawdziwe wyobrazenia
                                i > obiegowe opinie (no chyba, ze wolisz model stalinowski-nauczyciel jako
                                > przekaznik wiedzy dogmatycznej). Oczywiscie, ze zawsze prezentuje swoja
                                > opinie ....
                                >
                                Ale ty prostujesz cudze opinie zastępując swoimi opiniami. Nie wiesz skąd się
                                wziął współczesny herb Zielonej Góry i kiedy powstał, ale zapierasz się, że
                                widziałes go na dokumentach sprzed jego powstania.
                                Ba jeszcze na dodatek rżniesz głupa udając, że nie rozpoznajesz własnych
                                postów. To co po niżej to cytat, którego użyłeś dla udowodnienia krzywd
                                dolnoślązaków:
                                > > > "Wskazane cechy wyróżniają także obszary nad środkową i górną Odrą, o
                                > d
                                > > > wczesnego średniowiecza nazywane Śląskiem. Jego burzliwe i zagmatwane
                                > dzieje doprowadził do wyodrębnienia się Dolnego i Górnego Śląska. Sytuację t
                                > ę w jakimś stopniu usankcjonował podział administracyjny, przeprowadzony
                                > po wyzwoleniu naszej południowo-zachodniej krainy w 1945 r., gdyż zorgan
                                > izowane wówczas woj. wrocławskie objęło niemal dokładnie cały Dolny Śląsk.
                                > > Wprowadzona jednak w 1952 r. reforma wydzieliła zeń województwa opolskie i
                                > > > > zielonogórskie. "
                                Koniec Twojego cytatu. Sam go poprawiasz myśląc, że to moj błąd podając
                                rzeczywistą datę 1950 r. Udajesz też, że uwaga dotycząca opolskiego, które
                                powstało wraz z katowicki z podziałem woj. śląskiego (widziałem mapy z napisem
                                katowickie) nie dotyczy cytowanego przez Ciebie pseudoautorytetu.
                                Chyba nie oczekujesz, że ktoś kto myli podstawowe fakty będzie traktowany
                                poważnie. Zwłaszcza, że te poprzekręcane fakty mają udawadniać jakąś tezę. W
                                przypadku Twojego autorytetu, taką że władze robiły wszystko by wykończyć
                                dolnoślązaków.
                                • croolick Re: LUBUSZANIE? 19.06.03, 23:46
                                  Gość portalu: Mis napisał(a):

                                  > croolick napisał:
                                  >
                                  > > Na tym m.in. polega praca nauczyciela, ze prostuje nieprawdziwe wyobrazeni
                                  > a
                                  > i > obiegowe opinie (no chyba, ze wolisz model stalinowski-nauczyciel jako
                                  > > przekaznik wiedzy dogmatycznej). Oczywiscie, ze zawsze prezentuje swoja
                                  > > opinie ....
                                  > >
                                  > Ale ty prostujesz cudze opinie zastępując swoimi opiniami.

                                  he?

                                  > Nie wiesz skąd się
                                  > wziął współczesny herb Zielonej Góry

                                  co Ty insynujesz? Przecie pochodzi od pieczeci Konrada II.

                                  > i kiedy powstał, ale zapierasz się, że
                                  > widziałes go na dokumentach sprzed jego powstania.

                                  Widzialem go na planie miasta ZIELONAGORA (pisane lacznie) z 1946 r. Nie wiem,
                                  czy uznawany byl wtedy za oficjalny herb miasta. W kazdym badz razie juz w
                                  tamtym czasie najwidoczniej wiedziano o pieczeci Konrada II.

                                  > Ba jeszcze na dodatek rżniesz głupa udając, że nie rozpoznajesz własnych
                                  > postów.

                                  Jeszce raz powtarzam: CZYTAJ UWAZNIEJ, wcale nie napisalem, ze to byl Twoj
                                  blad lecz sprostowalem blad autora owego cytatu przy okazji.

                                  > Chyba nie oczekujesz, że ktoś kto myli podstawowe fakty będzie traktowany
                                  > poważnie.
                                  > Zwłaszcza, że te poprzekręcane fakty mają udawadniać jakąś tezę. W
                                  > przypadku Twojego autorytetu, taką że władze robiły wszystko by wykończyć
                                  > dolnoślązaków.

                                  Czytales Erystyke Schopenheuera czy co? ;-) A moze raczej Andrew Leppera? :-)
                                  • tom_tom Re: LUBUSZANIE? 20.06.03, 09:26
                                    Gość: dolnoślązak 17-06-2003 09:46 sie zastanawiał: „Jeśli jednak chodzi o
                                    ścisłość to pamiętaj, że woj. zielonogórskie powstało dopiero w 1950 r. Kim
                                    więc jego mieszkańcy byli przez te 5 lat?”
                                    Padają tu też stwierdzenie, że Ziemię Lubuska stworzono specjalnie dla woj.
                                    zielonogórskiego, żeby w pewnym sensie legitymować jego sens.
                                    Jeśli już, to myślę, że miało to na celu udowadnianie polskości tych ziem i
                                    tworzenie tzw. ziem odzyskanych. Nikt wtedy nie myślał w kategoriach naszych
                                    dzisiejszych dyskusji.
                                    Na stronie z kartkami znalezłem wpis w kronice szkolnej z 1946 r. gdzie pada
                                    pojęcie ziemia lubuska. Nikt wtedy nie myslał o woj. zielonogórskim.
                                    www1.gazeta.pl/zielonagora/1,35171,787508.html
                                    • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.06.03, 19:17
                                      tom_tom napisał:

                                      > Gość: dolnoślązak 17-06-2003 09:46 sie zastanawiał: „Jeśli jednak cho
                                      > dzi o
                                      > ścisłość to pamiętaj, że woj. zielonogórskie powstało dopiero w 1950 r. Kim
                                      > więc jego mieszkańcy byli przez te 5 lat?”
                                      > Padają tu też stwierdzenie, że Ziemię Lubuska stworzono specjalnie dla woj.
                                      > zielonogórskiego, żeby w pewnym sensie legitymować jego sens.
                                      > Jeśli już, to myślę, że miało to na celu udowadnianie polskości tych ziem i
                                      > tworzenie tzw. ziem odzyskanych. Nikt wtedy nie myślał w kategoriach naszych
                                      > dzisiejszych dyskusji.
                                      > Na stronie z kartkami znalezłem wpis w kronice szkolnej z 1946 r. gdzie pada
                                      > pojęcie ziemia lubuska. Nikt wtedy nie myslał o woj. zielonogórskim.
                                      > www1.gazeta.pl/zielonagora/1,35171,787508.html

                                      Juz wspominalem, ze nazwe Ziemia Lubuska ozywili Poznaniacy na okreslenie tej
                                      czesci bylego terytorium III Rzeszy ktora zostala przylaczona do woj.
                                      Poznanskiego w 1945 i byly to oprocz czesci wschodniej czesci prowincji
                                      Brandenburgia (czesciowo wlaczonej tez to wroclawskiego i szczecinskiego)
                                      rownez czesc prowincji Slask i Pogranicze (wg granic sprzed 1939). Tak wiec w
                                      tak zrozumialej, nowokreowanej Ziemii Lubuskiej znalazly sie m.in. Zielona
                                      Gora, Gorzow i... PILA. O czym malo kto dzis chyba pamieta. Pamiatka tej
                                      pilskiej obecnosci byla jej przynaleznosc do dawnej diecezji gorzowskiej (nie
                                      jestem pewien jak jest po reorganizacji).
                                      Nie bez znaczenia bylo pewno i to, ze wg wczesniejszych pogladow historykow
                                      Ziemia Lubuska miala miec blizsze zwiazki z Wielkopolska niz Slaskiem, obecnie,
                                      z tego co wiem, jest raczej na odwrot.
                                      Widzialem kiedys w bibliotece taka ksiazke "Ziemia Lubuska" sprzed 1950, w
                                      ktorej wyraznie w taki sposob zostaly okreslone jej granice. Ukazala sie
                                      analogiczna ksiazka z tej serii "Dolny Slask" gdzie oczywiscie jego granice
                                      pokrywaly sie z granicami pokrywaja sie z owczesnymi granicami wojewodztwa
                                      wroclawskiego i sa przedstawione m.in. takie miasta jak Zary, Zagan, Szprotawa,
                                      Nowa Sol.
                                      Dlaczego Zielona Gora znalazla sie w woj.poznanskim? We wspomnieniach z
                                      poczatkow formowania poslkiej administracji po II WS, widac m.in. swoisty
                                      wyscig poszczegolnych ekip wojewodzkich w organizowaniu na poszczegolnych
                                      terenach odzyskanych podleglej sobie administacji. W porownaniu ze Szczecinem i
                                      Wroclawiem Poznan byl z wiadomych wzgledow w najkorzystniejszej sytuacji, mial
                                      najsilniejsze zaplecze. Poza tym Zielona Gora nie byla zniszczona, znana
                                      Wielkopolanom z kontaktow sprzed wojny, osadnicy z Wielkopolski tez pewno
                                      woleli podlegac pod Poznan.
                                      Z tego co czytalem, to pierwotnie - jeszcze w czasie trwania wojny- stolica dla
                                      wojewodztwa utworzonego na zachodzie Polski mial byc Glogow - rowniez stolica
                                      historycznej Ziemi Glogowskiej (na ktorej lezy Zielone Gora) oraz dos znaczne
                                      przed II WS miasto.
                                      Przypuszczam, ze granice tego wojewodztwa bylyby raczej inne (bardziej
                                      przesuniete ku poludniu). Na skutek wlsciwie calkowitego zniszczenia Glogowa w
                                      czasie oblezenia, plany te zarzucono. Na miasto wojewodzkie rozwazano oprocz ZG
                                      rownize Swiebodzin i Nowa Sol.
                                      Potem to juz Zielona Gora zapragnela byc stolica jakiejs historycznej krainy
                                      polskiej i tak "z przyzwyczajenia" i wakatu po polskiej stronie przywlaszczyla
                                      sobie Ziemie Lubuska. Mozna sobie pospekulowac, ze gdyby stolica zostal Glogow
                                      mielibysmy Ziemie Glogowska i wojewodztwo glogowskie. Podobnie chyba byloby w
                                      przypadku Nowej Soli. Swiebodzin dalby chyba skutek podobny jak ZG.

                                      • tom_tom Re: LUBUSZANIE? 20.06.03, 19:24
                                        Znalazłem jeszcze jedną Ziemie Lubuską. Gorzów rok 1946.
                                        muzeum.gazeta.pl/Iso/Regiony/Gorzow/Wiek/24/
                                        czyli możemy jedno niewątpliwie ustalić zaraz po wojnie była juz Ziemia Lubuska
                                        i nie był to wytwór zaborców, imperialistów i pasożytów z Zielonej Góry.
                                        teraz możemy już swobodnie dalej gdybać, ale na to nie mam teraz czasu.
                                        • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.06.03, 20:10
                                          tom_tom napisał:

                                          > Znalazłem jeszcze jedną Ziemie Lubuską. Gorzów rok 1946.
                                          > muzeum.gazeta.pl/Iso/Regiony/Gorzow/Wiek/24/
                                          > czyli możemy jedno niewątpliwie ustalić zaraz po wojnie była juz Ziemia
                                          Lubuska
                                          >

                                          Tak i byla uzywana en bloc w odniesieniu do obszaru o jaki powiekszono na
                                          zachodzie woj.poznanskie.
                                          Jak widac na stolice polskiej czesci Z.Lubuskiej kreowano Gorzow. Wg mnie
                                          bardzo slusznie, bo ten przynajmniej lezy na obszarze, ktory mozna uznac, za
                                          peryferia prawdziwej Ziemii Lubuskiej. Przez co Gorzowianie maja pelne prawo
                                          czuc sie Lubuszanami. Paradoksalnie historia zatoczyla kolo, sprawiedliwosci
                                          stalo sie zadosc i to wojewodztwo, z ta nazwa nie mogloby miec bardziej
                                          wlasciwej stolicy niz wlasnie Gorzow.


                                          > i nie był to wytwór zaborców, imperialistów i pasożytów z Zielonej Góry.

                                          Byl to pierwotnie wytwor "zaborcow" z Poznania :-)
                                          A teraz paradoksalnie to jest nawet przejaw zaleznosci Zielonej Gory od
                                          Gorzowa, bo skoro Gorzow lezy na prawdziwej Ziemii Lubuskiej, a oryginalnie
                                          slaska Zielona Gora zatracila juz prawie swoja tozsamosc jak podbita kolonia :-)

                                          • tom_tom Re: LUBUSZANIE? 20.06.03, 20:26
                                            Gość portalu: a napisał(a):

                                            > Tak i byla uzywana en bloc w odniesieniu do obszaru o jaki powiekszono na
                                            > zachodzie woj.poznanskie. > Jak widac na stolice polskiej czesci Z.Lubuskiej
                                            kreowano Gorzow. Wg mnie bardzo slusznie, bo ten przynajmniej lezy na obszarze,
                                            ktory mozna uznac, za peryferia prawdziwej Ziemii Lubuskiej. Przez co
                                            Gorzowianie maja pelne prawo czuc sie Lubuszanami. Paradoksalnie historia
                                            zatoczyla kolo, sprawiedliwosci stalo sie zadosc i to wojewodztwo, z ta nazwa
                                            nie mogloby miec bardziej wlasciwej stolicy niz wlasnie Gorzow.

                                            > > i nie był to wytwór zaborców, imperialistów i pasożytów z Zielonej Góry.

                                            > Byl to pierwotnie wytwor "zaborcow" z Poznania :-) A teraz paradoksalnie to
                                            jest nawet przejaw zaleznosci Zielonej Gory od Gorzowa, bo skoro Gorzow lezy na
                                            prawdziwej Ziemii Lubuskiej, a oryginalnie slaska Zielona Gora zatracila juz
                                            prawie swoja tozsamosc jak podbita kolonia :-

                                            To co piszesz może wkurzyc niesłychanie zwolenników teorii, że ZL to twór
                                            sztuczny absolutnie i wymysł zielonogórzan.
                                            Ja tam się mogę czuć lubusko zależny od Gorzowa. Tak jak nie przeszkadzają mi
                                            ataki na lubuskotwórczą działalnośc Zielonej Góry. Takie wątki jak ten w pewien
                                            sposób pomagają w samookreśleniu. Np. czy świebodzinianie są ślązakami, bo ich
                                            miasto kiedyś przez wiele lat należało do władców Śląska? Dobre pytanie.
                                            • Gość: Witek lubuscy kowboje? IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.06.03, 20:49
                                              A moje 200m2 ziemi w Zielonej Górze to Dziki Zachód, a Ela była, jest i będzie
                                              tam szeryfem.
                                            • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.06.03, 21:31
                                              tom_tom napisał:
                                              > To co piszesz może wkurzyc niesłychanie zwolenników teorii, że ZL to twór
                                              > sztuczny absolutnie i wymysł zielonogórzan.

                                              Jedna sprawa to Ziemia Lubuska w granicach historycznychlub nawet w nieco
                                              rozdetych rozmiarach jak z lat 1945-1975 ze stolica w Gorzowie, a calkiem inna
                                              to kreowanie na Ziemie Lubuska woj.zielonogorskiego w granicach przed 1975,
                                              zielonogorskiego i gorzowskiego lacznie po 1975 i aktualnego woj.lubuskiego, a
                                              Zielonej Gory na stolice takiej "Ziemi Lubuskiej". To pierwsze to odgrzewane
                                              danie z Poznania a to drugie to sztuczny twor promowany przez propagande z KW
                                              PZPR z Zielonej Gory, majacy na celu pewnie wytworzenie wiezi spolecznej i
                                              lokalnego patriotyzmu opartego nie tylko na okregu administracyjnym, ale
                                              tez "regionie historycznym", oraz utrwalenia w swiadomosci lokalnej, roli
                                              Zielonej Gory nie tylko jako centrum administracyjnego, ale i jako
                                              stolicy "regionu".
                                              Pamietam ze szkoly jakies strzepy glupiutkiej, zenujacej piosenki propagandowej:
                                              "(...) na Lubuskiej Ziemi gdzie sa zrodla nafty i czerwonozlota miedz (...)"
                                              "(...) choc mowia ze liszka wlasny ogon chwali, o Lubuskiej Ziemi bedziemy
                                              spiewali (...)"

                                              > Ja tam się mogę czuć lubusko zależny od Gorzowa.

                                              A ja nie czuje wiezi z tym miastem, Mnie ono nie przyciaga. Choc uwazam, ze ma
                                              wiecej cech wielkomiejskich niz Zielona Gora. Nie jest dla mnie atrakcyjne.
                                              Wiecej razy bylem w Paryzu i innych stolicach europejskich, nie mowiac juz o
                                              kilku latach spedzonych we Wroclawiu.


                                              >Tak jak nie przeszkadzają mi
                                              > ataki na lubuskotwórczą działalnośc Zielonej Góry.

                                              Chyba raczej falszerska tworczosc ZG.

                                              > Takie wątki jak ten w pewien
                                              > sposób pomagają w samookreśleniu.

                                              Dziwie sie Zielonogorzanom - niezaleznym od budzetowego koryta - ze sie
                                              wyrzekaja Slaska. Dla mnie sa jak ktos kto sie wyrzeka matki, szlachetnej
                                              kobiety, bo zawierzyl byle alfonsowi, ze jest nia dziadowka zza plotu.

                                              > Np. czy świebodzinianie są ślązakami, bo ich
                                              > miasto kiedyś przez wiele lat należało do władców Śląska? Dobre pytanie.

                                              Moga. Maja do tego prawo.
                                              • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 23:50
                                                Gość portalu: a napisał(a):

                                                > Dziwie sie Zielonogorzanom - niezaleznym od budzetowego koryta - ze sie
                                                > wyrzekaja Slaska. Dla mnie sa jak ktos kto sie wyrzeka matki, szlachetnej
                                                > kobiety, bo zawierzyl byle alfonsowi, ze jest nia dziadowka zza plotu.
                                                >
                                                > > Np. czy świebodzinianie są ślązakami, bo ich
                                                > > miasto kiedyś przez wiele lat należało do władców Śląska? Dobre pytanie.
                                                >
                                                > Moga. Maja do tego prawo.
                                                Cóż za poetyka na pograniczu inwektywy. Nie dzis bede grzeczny.
                                                • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.06.03, 00:20
                                                  Gość portalu: Mis napisał(a):
                                                  > Cóż za poetyka na pograniczu inwektywy.
                                                  Poetyka zaangazowana :-)))
                                                  • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 21.06.03, 10:51
                                                    Gość portalu: a napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Mis napisał(a):
                                                    > > Cóż za poetyka na pograniczu inwektywy.
                                                    > Poetyka zaangazowana :-)))
                                                    Nie lubię zaangażowania, które charakteryzuje się brakiem szacunku dla innych.
                                                    Nie można kogoś traktować pogardliwie, obraźliwie lub z góry jeśli nie
                                                    przyznaje nam racji. Jeśli na jakis temat ma inną opinię.
                                                    Przy takim podejściu nie ma podstaw do dyskusji. Ja np. nie chcę żeby ktos ze
                                                    mnie robił ślazaka, bo nim nie jestem. Jednak nie obrażam tych, którzy się
                                                    nimi czują, chcociaż uważam, że u nas to twór historycznie sztuczny.
                                                  • markoniec Re: LUBUSZANIE? 21.06.03, 12:04
                                                    mój ostatni głos w tej sprawie : Ślązakiem się nie czuję i nigdy nim nie będę
                                                  • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.06.03, 13:14
                                                    markoniec napisał:

                                                    > mój ostatni głos w tej sprawie : Ślązakiem się nie czuję i nigdy nim nie będę

                                                    Nikt Tobie tego nie nakazuje. Natomiast w tym wojewodztwie na sile robi sie ze
                                                    wszystkich jego mieszkancow Lubuszan, czego ja sobie nie zycze.
                                                  • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.06.03, 13:28
                                                    Gość portalu: Mis napisał(a):
                                                    > Nie lubię zaangażowania, które charakteryzuje się brakiem szacunku dla
                                                    innych.

                                                    Brakiem szacunku jest tez przymusowe "lubuszowanie" innych.

                                                    > Nie można kogoś traktować pogardliwie, obraźliwie lub z góry jeśli nie
                                                    > przyznaje nam racji. Jeśli na jakis temat ma inną opinię.

                                                    A jak nazwiesz ignorowanie czyjejs woli i narzucanie swojej opinii?

                                                    > Przy takim podejściu nie ma podstaw do dyskusji. Ja np. nie chcę żeby ktos ze
                                                    > mnie robił ślazaka, bo nim nie jestem.

                                                    Nie ma przymusu bycia Slazakiem.
                                                    Ja nie chce natomiast, zeby ktos robil ze mnie Lubuszanina. A to sie robi na
                                                    sile w tym wojewodztwie en bloc ze wszystkimi mieszkancami.

                                                    > Jednak nie obrażam tych, którzy się
                                                    > nimi czują, chcociaż uważam, że u nas to twór historycznie sztuczny.

                                                    Jezeli u Ciebie jest w Gorzowie, Drezdenku, Miedzyrzeczu, Zarach, Gubinie to
                                                    tak.
                                                    Natomiast w Zielonej Gorze, Nowej Soli, Zaganiu to wlasnie slaskosc jest jak
                                                    najbardziej na miejscu, a lubuskosc PRL-owskim falszem.

                                                  • Gość: Mis Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 21.06.03, 15:33
                                                    Gość portalu: a napisał(a):
                                                    > Jezeli u Ciebie jest w Gorzowie, Drezdenku, Miedzyrzeczu, Zarach, Gubinie to
                                                    > tak. > Natomiast w Zielonej Gorze, Nowej Soli, Zaganiu to wlasnie slaskosc
                                                    jest jak najbardziej na miejscu, a lubuskosc PRL-owskim falszem.
                                                    >
                                                    Nie PRLowskim tylko polskim. W ramach swoich przekonań usiłujesz mnie
                                                    ześlązakować. Znajdziesz niewielu zielonogórzan czujących się ślazakami w
                                                    bardzow wielu lubuszanami. Bo tak to jest, że historia może być bardzo
                                                    ciekawa, ale liczy się teraźniejszość i przyszłość. W dodatku Zielona Góra w
                                                    swej zabudowie jest bardziej pruska niż śląska. Nie przez przypadek lubiano
                                                    tutaj króla Fryderyka. A ja nie chcę być prusakiem.
                                                  • Gość: a Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.06.03, 16:37
                                                    Gość portalu: Mis napisał(a):

                                                    > Natomiast w Zielonej Gorze, Nowej Soli, Zaganiu to wlasnie slask
                                                    > osc
                                                    > jest jak najbardziej na miejscu, a lubuskosc PRL-owskim falszem.
                                                    > >
                                                    > Nie PRLowskim tylko polskim.

                                                    Dobrze, ze sie przynajmniej godzisz, ze jest falszem. Mniejsza o przymiotnik.

                                                    > W ramach swoich przekonań usiłujesz mnie
                                                    > ześlązakować.

                                                    Nie usiluje. Wspolczuje Tobie raczej jako ofiarze falszywej propagandy.

                                                    > Znajdziesz niewielu zielonogórzan czujących się ślazakami w
                                                    > bardzow wielu lubuszanami.

                                                    Bo niestety to skutek bardzo natarczywej propagandy, kontynuowanej do dzis. Ze
                                                    ludzie sa padatni na propagande wie to kazdy spec od marketingu. Poza tym jest
                                                    tez powiedzenie: "Klamstwo powtarzane tysiac razy staje sie prawda".
                                                    Trudno mi wymagac od zwyklych zjadaczy chleba wysilku wnikania czy to co sie im
                                                    przekazuje to prawda czy falsz. Od elit mozna by juz tego oczekiwac.

                                                    > Bo tak to jest, że historia może być bardzo
                                                    > ciekawa, ale liczy się teraźniejszość i przyszłość.

                                                    Jezeli liczy sie tylko terazniejszosc to w takim razie odczepcie sie od
                                                    historii i mowcie o terazniejszosci i przyszlosci jezykiem i tworami
                                                    wspolczesnosci. Po jaka cholere naduzywa sie historii i wywleka sie z
                                                    przeszlosci pojecie "Ziemia Lubuska" i zmienia mu sie uswiecona tradycja tresc.
                                                    To zwykla, beszczelna uzurpacja. W dodatku nawet nikt z "Lubuszan" nie byl w
                                                    stanie podac opisu historycznego herbu tej ziemi. Tak znacie i szanujecie
                                                    tradycje Ziemi Lubuskiej.
                                                    Po wojnie powstalo pojecie Srodkowe Nadodrze, wolne od obciazen przeszlosci.
                                                    Dlaczego jego nie uzywacie, co byloby uczciwe i napelniac nowa trescia.
                                                    Czyzby jakis kompleks nizszosci kaze sie niektorym Zielonogorzanom
                                                    dowartosciowywac pozowaniem na stolice region o HISTORYCZNYM rodowodzie,
                                                    mniejsza, ze nie wlasnym?
                                                    Wlasnym to by byla np. Ziemia Glogowska, ale glupio przy Glogowie, a Lebus
                                                    przynajmniej za granica.


                                                    > W dodatku Zielona Góra w
                                                    > swej zabudowie jest bardziej pruska niż śląska. Nie przez przypadek lubiano
                                                    > tutaj króla Fryderyka. A ja nie chcę być prusakiem.

                                                    Zielona Gora znalazla sie pod panowaniem pruskim w XVIIIw. dokladnie w tym
                                                    samym momencie co caly Slask po wojnach slaskich, wiec nie widze powodu twoich
                                                    lekow.
                                                    Architektura jest taka sama jak w innych malych slaskich miasteczkach.
                                                    Nawet nie ma poniemieckich wielkich monumetalnych gamachow publicznych jakich
                                                    wiele chocby w Legnicy, czy nawet zachowany budynek sadu w Glogowie.
                                                    Fryderyk Wielki nadal prawa miejski Nowej Soli jako pierwszemu na Slasku po
                                                    zdobyciu jego przez Prusy i to miasto cieszylo sie z tego wzgledu szczegolna
                                                    atencja Hohenzolernow jako ich wlasne dziecko na Slasku. A mimo to nigdy nie
                                                    zauwazyle w Nowej Soli tak absurdalnej obawy.
    • arnold7 Re: LUBUSZANIE - MAPA 22.06.03, 14:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=4483477&a=6611238
      • Gość: a Re: LUBUSZANIE - MAPA IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.06.03, 17:23
        Mozna tez skorzystac z polskich wspolczesnych wydawnictw, np. Geograficzny
        Atlas Polski dla szkol srednich wyd. PPWK Warszawa-Wroclaw 2000 (i nowsze)
        str.24 mapa "Regiony historyczne" gdzie mozna sobie przesledzic zasieg
        poszczegolych regionow historycznych w naszym wojewodztwie. Konkretnie: Dolny
        Slask, Luzyce Dolne,Luzyce Gorne, Ziemia Lubuska, Wielkopolska, Pomorze
        Zachodnie. Wydanie z 2000 uwzglednia tez Nowa Marchie (ale bez opisu, jak dla
        innych regionow o niepolskiej proweniencji).
      • marek_p Pozwoliłem sobie Arnoldowi odpisać 24.06.03, 21:03
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=6651300

        Wcześniej sporo poczytałem.
    • Gość: wrrr Re: LUBUSZANIE? IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.06.03, 09:54
      lubuszanie rulez

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka