cancro
19.05.06, 18:56
Tak najkrócej moznaby skomentować poniższy artykuł.
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060519/REGION18/60518054/-1/REGION
Czemu pałac nie przyciąga? Bo nic się w nim nie dzieje. Ktoś chyba zapomniał,
ze powinien on tętnić życiem wtedy, gdy ludzie mają wolne od pracy. Pomysłami
na ożywienie pałacu możnaby sypać jak z rękawa, ale kto to czyta. Coraz
częściej myślę, ze jedyne co czytają tatusiowie naszego miasta to wyciągi z
kont bankowych. Ale żeby nie było, że tylko narzekam:
1. Miastu brakuje wykwintnej restauracji. Gdyby taka powstała, to możnaby
pomyśleć o urządzeniu kuchni i nie z manekinem, ale prawdziwej. Może wówczas
turyści, zwłaszcza zagraniczni przestaliby się stołować w ZG czy w Żarach.
2. Pomyśleć o współpracy z teatrami choćby z ZG, albo Legnicy. Zwłaszcza o tym
drugim dość głośno i często... A scena jest piękna! Bajm, Lombard, czy
"gadulce" nie zaspakajają potrzeb kultury wszystkich żaganian.
3.Może czas pomyśleć o urządzeniu muzeum miejskiego. Ciekaw jestem, czy panu
burmistrzowi nie wstyd z powodu tego, że Piastowie żagańscy wiszą w muzeum w
ZG i do tego jako "lubuszanie"? Możnaby wzorem Wrocławia upomnieć się o zwrot
żagańskich archiwaliów - czyli "oddajcie co nasze"!
4. Dlaczego w obiekcie typu palazzo in fortezza nie funkcjonuje bractwo
rycerskie. Wiem, że zaraz croolick ze swymi siekaczami skoczy mi do gardła, bo
epoka nie ta. Fakt, ale komu to przeszkadza?
5. Dlaczego w mieście pełym czynnych żołnierzy i rezerwistów nikt nie wpadł na
pomysł zorganizowania bractwa kurkowego?
6 Ma rację kol. croolick pisząc o zaniedbanym parku, choć w mojej ocenie widzi
zbyt czarno. Ale przecież możnaby spróbować odtworzyć park geometryczny na
podstawie zachowanych rycin. Pewien magnat z Iłowej Żag. założył ogród
japoński ...we Wrocławiu. Może młodzież ze szkól rolniczych w ramach praktyk
czy prac dyplomowych mogłaby po kawałku rewaloryzować park, zamiast pisać
bzdurne referaty o cyklu rozwojowym sosny kaukaskiej? A z Iłowej nadal bliżej
do Żagania niż do Wrocławia...
No, starczy. Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły? Tylko kto podsunie je pod nos
pana Burmistrza?
A przy okazji: pan radny Chimko ma na imię Adolf, a nie Alfred. To
najwspanialszy nauczyciel jaki w moim życiu mnie uczył, a którego tą drogą
pozdrawiam!