umbralupus
18.06.07, 09:56
Należy pogratulować marszałkowi stanowczej, męskiej decyzji. Że jak jego
poprzednicy, nie uległ wątpliwemu zresztą wdziękowi lady Jadwigi B., nie
tolerował jej szarogęszenia się i brylowania na tzw. salonach turystycznych w
kraju i za granicą (które poza wycieczkami urzędników, dysponujących sowitymi
dietami w euro, nie przynosiły żadnych rezultatów). Dziwi tylko, że Jadwiga
B. tak długo (jako osoba karana) zachowała posadę w Urzędzie Marszałkowskim.