Dodaj do ulubionych

Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILNE !

05.10.07, 15:09
Swiadkowie oraz wszelkie osoby mające jakąkolwiek wiedzę o zdarzeniu do
którego doszło w dn. 03.10.2007 r. w godzinach wieczornych na ul. Lwowskiej w
Zielonej Górze proszeni są o kontakt.
W w/w dniu doszło do umyślnego potrącenia psa przez nieustalony samochód.
Skutkiem czego była śmierć zwierzęcia. Kierowca pojazdu oddalił się.
Adres kontaktowy:
tel. 068 322 20 88 całodobowy
lub:
Biuro Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Zielonej Górze
ul. Lisowskiego 3/12
w każdy wtorek i piątek w godz. 17.00 - 19.00
ZAPEWNIAMY ANONIMOWOSC !
Obserwuj wątek
    • Gość: gs Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 17:21
      a skad Ty wiesz czy to bylo umyslne?

      siedziales za kierownica?
      • ra-f-al Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN 05.10.07, 17:50
        Zdarzenie zostało opisane w Gazecie Lubuskiej z dn. 04.10.2007 r. na Forum
        Czytelników
        • Gość: ;) Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 18:00
          a podaj link do tego tematu w GL
        • Gość: gs Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 18:44
          rownie dobrz moge napisac, ze widzialem i poszukuje sprawcy gwaltu
          na kozie - nie wiem tylko czy to zrobil cap czy ogier

          GDZIE MASZ SWIADKOW, ze bylo to specjlanie
          • Gość: :/ Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.ztpnet.pl 05.10.07, 18:47
            Sam fakt ze Sku..syn by sie zatrzymal ale poco mozna uciec zycze ci gnoju ktory
            potraciles tego psa zeby spotkalo cie to samo :/
            • Gość: ziutek Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.ztpnet.pl 05.10.07, 18:50
              Wiesz, kilka razy pies czy kot wybiegal mi przed maske. Nie badz taki chojrak.
              • Gość: Marysia Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 18:55
                ale zatrzymać się mógł
                • Gość: ziutek Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.ztpnet.pl 05.10.07, 19:06
                  Mogl. Ale czy za to, ze sie nie zatrzymal ma pie..ac w kalendarz?
                • Gość: Vlad.H. a po co? IP: 80.53.41.* 07.10.07, 15:06
                  co mam zrobic jak jade samochodem i katem oka widze kota wskakujacego mi po
                  samochod - jade 70 - 80 i nie stane na 1 metrze... slysze tylko lubudu lubudu -
                  wiem ze z kota nic nie zostalo. Proba wykonania jakiegokolwiek manewru jest
                  grozna dla mnie, innych kierowcow - kiedys udalo mi sie wykonac taki manewr,
                  pies (chyba bo sam nie wiem do dzisiaj co to bylo) uciekl ale ja wpadlem w
                  poslizg i wyladowalem na drzewie - tylko temu ze udalo mi sie wytracic predkosc
                  zanim uderzylem w drzewo zawdzieczam to ze wlasciwie wyszedlem z tego bez
                  szwanku ale samochod do kasacji. Gdzie byl wlascicel tego psa? Czy wplaci
                  odszkodowanie za straty? A mzoe by tak wszelkie towarzystwa opieki nad
                  zwierzetami zajely sie w koncu odlowem bezpanskich psow i kotow? Nie beda one
                  wtedy ginac pod kolami samochodw...
                  Wiekszosc tych psow i kotow to klusownicy - z reguly najczesciej spotkac mozna
                  je na obrzezach lasow - gdzie poluja na ptaki i drobne gryzonie.
          • Gość: Franciszka Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.uz.zgora.pl 05.10.07, 18:55
            gs. To, co napisałeś o kozie wcale nie jest dowcipne. Ksiądz
            Twardowski napisał, że trzeba psa całować w łapę za jego wierność,
            miłość i przywiązanie do człowieka, który niejednokrotnie (jak
            widać) okazuje się być tego niegodzien.
            Wielkie dzięki i chwała ludziom, którzy zajmują się ściganiem tego
            rodzaju przestępstw.
            Kochajcie swoich braci mniejszych, bo oni Wam się tak pięknie
            odwdzięczają!
            • Gość: ziutek Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.ztpnet.pl 05.10.07, 19:05
              Scigac powinni wlasciciela psa, ktory na to pozwolil.

              Zapoda ktos linka do wpisu na GL? Bo nie wiem o czym pisze, ale watpie zeby
              kierowca jechal po chodniku czy parku.
            • Gość: gs koszta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 19:53
              widzialem goscia , ktory aby nie przejechac kotka skrecil i rozwalil
              autko
              koszt naprawy okolo 3500 zl

              inny aby nie przejechac jakiegos zwierzecia odskoczyl autkiem i zona
              z dzieckiem w szpitalu, autko do remontu, a zwierzatko cale i zdrowe


              na ulicy wazne jest moje bezpieczenstwo i ludzi

              moze jestem chamem dla niektorych ale wole rozjechac psa niz
              ryzykowac zycie ludzi

              a wlascicieli zwierzat samopas biegajacych po jezdni do
              odpowiedzialnosci

              kiedys w nocy sarna wyskoczyla mi na auto
              nie zdazylem uciec a zreszta nie mialbym jak bo mialem pasazera
              a sarna ?
              rozwalila reflektory, zderzak, maske, chlodnice i poszla w las i tam
              padla
              a moja kieszen lzejsza
              a lesnicy wykpili sie od opdowiedzialnosci

              ale jesli ten co potracil auto ma szkody
              to pozwac wlasciciela psa za szkody na mieniu

              pies powinien chodzic na smyczy a nie luzem
              • Gość: Franciszka Re: koszta IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.10.07, 20:54
                gs. Widzę, że nie czytasz ze zrozumieniem. Ja też jestem kierowcą i
                wiem, co jest na "rzeczy". Autorzy prośby wyraźnie napisali, że
                kierowca UMYŚLNIE potrącił psa, co chyba przyznasz, że jest
                KARYGODNE. Kiedyś, jadąc swoim pojazdem widziałam - inny - na
                przeciwko, który celowo przyspieszył, aby rozjechac kota. Na
                szczęście kocina umknęła sadyście.
                Gdyby zawinił istotnie właściciel zwierzęcia, jak to sugerujesz, i
                nie przypilnował go, to kierowca, który byłby bez winy, zatrzymałby
                się i wyjaśniłby tę sytuację. Tak zresztą jest w Kodeksie Drogowym,
                który bez wątpienia znasz. Czyn ten jest ODRAŻAJĄCY i wierzę, że
                sprawca zostanie przykładnie ukarany.
                • Gość: Franciszka Re: koszta IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.10.07, 21:05
                  Poza tym rozumiem właściciela, bo sama mam psa, który jest
                  najwierniejszym i najlepszym przyjacielem.
                  • Gość: ziutek Re: koszta IP: *.ztpnet.pl 06.10.07, 15:42
                    I tez tak pilnujesz swojego najlepszego przyjaciela?
                    • Gość: Marysia Re: koszta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.07, 16:46
                      ty ziutek jakiś mało kontaktowy jesteś - jaki tu problem jest na tę chwilę
                      ważniejszy: to że umyślnie, czy to, że nie dopilnowano psa?
                      • Gość: ziutek Re: koszta IP: *.ztpnet.pl 06.10.07, 17:08
                        To, ze nie dopilnowano psa. Wlasciciel nieodpowiedzialny szuka teraz winnego
                        zamiast winic siebie.
                        • ra-f-al Re: koszta 06.10.07, 17:23
                          ziutek - nie wiesz w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia, więc nie
                          obwiniaj właściciela. To czy pies został zaniedbany dopiero się wyjaśni. Jednak
                          jeżeli nawet właściciel zaniedbał psa, nie oznacza to że kierowca nie popełnił
                          przestępstwa.
                          • Gość: ziutek Re: koszta IP: *.ztpnet.pl 06.10.07, 17:30
                            > ziutek - nie wiesz w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia, więc nie

                            Prosilem o linka do opisu zdarzenia. Podasz?
    • Gość: Magda Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.10.07, 17:25
      Bardzo proszę o pomoc w interpretacji. Rok temu jechałam ulicą
      jakieś 45 km/h (prędkość zawrotna:-) nagle wprost pod koła
      samochodu wyskoczył mi pies o dziwo na smyczy takiej sznurkowej co
      się ją popuszcza właścicielka trzymała psa za koniec smyczy (mam
      nadzieję że wiecie o co chodzi)Pies po kilku minutach zdechł ja
      miałam wielkiego siniaka na klatce piersiowej od pasów
      bezpieczeństwa. Nie zawiozłam kobiety z psem do weterynarza ponieważ
      byłam w szoku, odmówiłam. Nie byłam w stanie wsiąść za kierownicę
      Kto jest winien śmierci psa?
      • Gość: ziutek Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.ztpnet.pl 06.10.07, 17:28
        > Kto jest winien śmierci psa?

        Wlascicielka psa.

        Ulica to nie wybieg dla psow :)
        • ra-f-al Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN 06.10.07, 17:47
          Ten temat został założony w konkretnym celu - poszukiwani są świadkowie
          zdarzenia. TOZ nie jest instytucją, która wydaje wyroki i określa winę czy
          niewinność. Od tego są niezawisłe Sądy.
          W opisywanej sprawie gromadzone są fakty w określonym celu.
          Osoby zainteresowane ochroną zwierząt zapraszam do lektury Ustawy o ochronie
          zwierząt z dn. 21 sierpnia 1997 r. lub do kontaktu z biurem TOZ albo inną
          organizacją mającą statutowy zapis o ochronie zwierząt.
          • Gość: :) Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.ztpnet.pl 06.10.07, 20:36
            Drogi Rafale...
            Dla tych, którzy przeczytaja post Magdy a nie sięgną do cytowanej
            przez Ciebie ustawy informuję, że Art. 25. Ustawy o ochronie
            zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 roku mówi: Prowadzący pojazd
            mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w
            miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub
            zawiadomienia jednej ze służb, o których mowa w art. 33 ust. 3.
            (lekarz weterynarii, inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami
            w Polsce lub innej organizacji o podobnym statutowym celu działania,
            funkcjonariusz Policji, straży miejskiej lub gminnej, Straży
            Granicznej, pracownik Służby Leśnej lub Służby Parków Narodowych,
            strażnik Państwowej Straży Łowieckiej, strażnik łowiecki lub
            strażnik Państwowej Straży Rybackiej)

            • Gość: gs ????????????????????????????????? ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.07, 01:19
              w jakich godzinach mialo miejsce zdarzenie?
              ktory policjant ruszy wyjscie odbytnicze aby zajac sie interwencja w
              sprawie zwierzecia? - patrz przypadek z krolikiem z Nowej Soli i
              poza tym jak powiadomic aby przy wielkiej dobrej woli po godzinie
              15.00 mógł rozpocząc działania funkcjonariusz Policji, straży
              miejskiej lub gminnej, Straży Granicznej, pracownik Służby Leśnej
              lub Służby Parków Narodowych, strażnik Państwowej Straży Łowieckiej,
              strażnik łowiecki lub strażnik Państwowej Straży
              Rybackiej????????????????????????????????????????????????????????????
              ??????????????????????????????????????????????
              • Gość: wędkarz Re: ????????????????????????????????? ???? IP: *.ztpnet.pl 07.10.07, 07:47
                straż rybacką powiadamiamy przy potrąceniu ryby...
              • Gość: :) Re: ????????????????????????????????? ???? IP: *.ztpnet.pl 07.10.07, 09:41
                W Zielonej Górze o potrąceniu psa/kota informujesz policje na 997 i
                mówisz, że pies żyje lub nie, później dzwonisz do straży pożarnej
                998 i zgłaszasz ten fakt, Straż zabiera żywego czworonoga do
                schroniska, o ile zwierzę nie żyje oficer dyzurny policji powie Ci
                co masz robić
                • Gość: ziutek Re: ????????????????????????????????? ???? IP: *.ztpnet.pl 07.10.07, 15:18
                  A dzwoniles kiedys po policje w jakiejs sprawie? Bo moje doswiadczenie
                  podpowiada mi, ze akurat policjanci sa na innych interwencjach i czekac trzeba
                  40 minut do poltorej godziny. Ja bym to olal i pojechal w pizdziec.
                  • Gość: ziutek Re: ????????????????????????????????? ???? IP: *.ztpnet.pl 07.10.07, 15:20
                    I nie dzwonilem w sprawie scierwa psa tylko sprawa dotyczyla ludzi :)
                    • Gość: ;) Re: ????????????????????????????????? ???? IP: *.ztpnet.pl 07.10.07, 17:20
                      No patrz Ziutek... ja miałem więcej szczęścia od Ciebie - dzwoniłem
                      kilka razy na policję w sprawie psa lub kota i miałem zawsze
                      radiowóz na miejscu po max 10 minutach w zależności od wagi
                      sprawy...
                      • Gość: ziutek Re: ????????????????????????????????? ???? IP: *.ztpnet.pl 07.10.07, 17:28
                        No widzisz. Musze byc cholernym pechowcem :)
              • Gość: ;-) Re: ????????????????????????????????? ???? IP: *.ztpnet.pl 07.10.07, 09:47
                I jeszcze, dla tych którzy nie zadzwonią.... Art. 37.
                1. Kto narusza nakazy albo zakazy określone w (...)art. 25, (...)
                podlega karze aresztu albo grzywny.
                2. Usiłowanie, podżeganie i pomocnictwo do czynu określonego w ust.
                1 jest karalne.
                3. W razie ukarania za wykroczenie, o którym mowa w ust. 1, można
                orzec przepadek narzędzi lub przedmiotów służących do popełnienia
                wykroczenia oraz przedmiotów z niego pochodzących, jak również można
                orzec przepadek zwierzęcia.
                4. W razie popełnienia wykroczenia, o którym mowa w ust. 1, można
                orzec nawiązkę w wysokości do 1 000 zł na rzecz Towarzystwa Opieki
                nad Zwierzętami w Polsce albo na inny cel związany z ochroną
                zwierząt.

                Więc jak potrącisz zwierze, nigdzie nie zadzwonisz a Cię znajdą vto
                zabiorą Ci prawko lub samochód... ;-)
                • Gość: gs Re: ????????????????????????????????? ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.07, 10:03
                  a oddychac moge??!?!?!?!

                  nie ma na to paragrafu?
                • Gość: zarez Re: ????????????????????????????????? ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.07, 10:05
                  komu zglaszac uszkodzenie samochodu przez odchody golebii?
                  kto ponosi odpowiedzialnosc?

                  kto chroni mnie przed tymi dzialaniami?
                  czy golebie i wroble są bezkarne?

            • Gość: do :) czy jestem przestępcą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.07, 10:09
              w ciagu tygodnia poslugujac sie moja słuzbowa bronia w postaci
              osobowki typu Van doprowadzilem do unicestwienia okolo 3.000.
              komarów.

              czy jestem przestepca?
              czy popelnilem czyn zabroniony?
              nikogo do tej pory nie poinformowalem o tym
              • Gość: ;-) Re: czy jestem przestępcą? IP: *.ztpnet.pl 07.10.07, 17:16
                A niby nie ma głupich pytań.... komary są OWADAMI a nie ZWIERZĘTAMI
                dlatego też nie poniesiesz odpowiedzialność z opisanej wyżej ustawy
                o ochronie zwierząt.....
                • Gość: do :) Re: czy jestem przestępcą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.07, 18:01
                  a trzy wrobelki w grillu i dwie żaby na oponach?

                  ukrzyzujesz mnie za to?

                  zabierzesz mi auto?

                  postawisz mnie przed sadem 24h?

                  zlinczujesz?

                  wypiszesz z PiS-u?

                  skazesz na banicje?

                  pozbawisz paliwa?




                  • Gość: Franciszka Re: czy jestem przestępcą? IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.07, 19:13
                    Mam nadzieję, że Pan Rafał nie poczuł się dotknięty tymi
                    wypowiedziami. Wierzę, że uda się złapac "kierowcę", który świadomie
                    przejechał psa. To NIEMORALNE i KARYGODNE!
                    Zgadzam się z niektórymi wypowiedziami, dotyczącymi
                    nieprzypilnowania zwierząt, ale nie dotyczy to sprawy Pana Rafała.
                    Kiedy widzę wałęsające się zwierzęta, na przykład po Starym
                    Kisielinie to wówczas zwalniam i jadę powoli. Przy okazji
                    przypominam, że prędkośc na terenie zabudowanym nie powinna
                    przekraczac 50 km na godzinę.
                    Określenie, użyte przez jednego z internautów "ścierwo" psa jest
                    bardzo brzydkie, lepiej użyc "truchło". Pies jest najlepszym
                    przyjacielem człowieka, a określenie "ścierwo" ma wydźwięk
                    pejoratywny.
                    Miernikiem naszego człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt, a
                    widzę, że z tym jest bardzo krucho. To są nasi bracia mniejsi i
                    należy im się szacunek, o czym wspominał Ksiądz Jan Twardowski -
                    wielki autorytet!
                  • Gość: ;-) Re: czy jestem przestępcą? IP: *.ztpnet.pl 07.10.07, 19:15
                    Nic Ci nie zrobię.... chcę abys wiedział, że jeśli jakieś zwierzę
                    wyskoczy Ci pod koła to masz sie zachować tak i tak... pomyśl, że
                    jesteś właścielem psa i któryś z Twoich gości zostawił otwarta
                    bramę, Twój pies wyszedł na otwarta ulicę i przejechał go
                    samochód... jak byś się wtedy czuł? Czy chciałbys byc ukarany za to,
                    że Twój pies mógł spowodować zagrożenie dla ludzi wybiegając na
                    drogę? Czy byłoby Ci żal tego stworzenia, z którym byłes kilka lat w
                    jednym domu? A może przez kilka dni będziesz go bezskutecznie szukał
                    bo ktoś wyrzuci go do soiedlowego śmietnika lub zabierze martwe
                    zwierze z ulicy sądząc, że może przyda sie jako nawóz pod ogrodowe
                    drzewko?
            • Gość: Vlad.H. pieknie nie-dzialajaca teoria IP: 80.53.41.* 07.10.07, 15:14
              o czym swiadczyla rozkladajaca sie przez kilkanascie dni sarna na poboczu
              wyjazdowki z ZG przed Czarkowem - sam dzwonilem w tej sprawie kilka razy - nie
              bylem jak przypuszczam jedynym dzwoniacym...
              I jeszcze raz - tego psa nie powinno tam byc - odlow bezpanskich psow to chyba
              powinna byc domena dzialan TOZ bo ich odlow jest w dobrze pojetym interesie
              zwierzaka.
              Co TOZ robi by w ZG byl rakarz?
              • Gość: ;-) Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ztpnet.pl 07.10.07, 17:12
                Oczywiście, że nie powinno byc tam tego psa.... jeśli nalezy on do
                kogoś to wtedy po ustaleniu właściciela\opiekuna można złożyc na
                właściciela\opiekuna doniesienie do prokuratury o podejrze4niu
                popełnienia przestępstwa poprzez brak odpowiedniej opieki, w skutek
                której zwierzę błąkało sie po ulicy i straciło życie wskutek
                potrącenia przez samochód... jesli jest to zwierze porzucone po
                ustaleniu jego właściela\opiekuna można skierować sprawę do
                prokuratury o porzucenie zwierzęcia. W zielonej Górze
                działa "rakarz" w postaci personelu schroniska, które (przynajmniej
                w teorii) reaguje na przypadki wałęsających sie zwierząt.... po 15
                oraz w soboty, niedziele i święta sprawę wałęsających sie psów
                zgłaszamy straży pożarnej i oni tez odbiorą bezpańskiego psa i
                zawiozą go do schroniska...
                • Gość: Vlad.H. Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: 80.53.41.* 08.10.07, 02:00
                  od kogo odbiora tego bezpanskiego psa? zbnaczy sie ja mam bez sprzetu, wiedzy i
                  doswiadczenia zabrac sie za odlawianie psow walesajacych sie bezpansko?
                  Czy naprawde nie mozna psow chipowac, pobierac podatkow i zrobic normalna opieke
                  nad zwierzetami?
                  Najwyzsza pora zrobic cos w koncu co rozwiaze sprawe zwierzat - nalezy
                  wprowadzic podatek od zwierzat w miastach - psow ale rowniez np kotow, osoby
                  musialyby zwierzeta zaczipowac a straz miala czytniki pozwlajace na jednoznacza
                  identyfikacje wlasciciela zwierzaka. Z tych samych podatkow nalezaloby w koncu
                  rozwiazac sprawe odchodow i utrzymywania schronisk oraz rakarza. Nikt nie
                  powiedzial ze zwierzak ma byc darmowa rozrywka dla jednych a obciazeniem dla innych.
                  • Gość: Franciszka Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.uz.zgora.pl 08.10.07, 13:07
                    Vlad.H.
                    Zwierzak darmową rozrywką? (sic!!!!!!!!). Nawet pojęcia nie masz,
                    ile kosztuje utrzymanie zwierzęcia! Zwłaszcza psa. Ale ani grosza
                    nie żałuję, bo odpłaca się bezgraniczną wdziecznością.
                    Proszę nie wypowiadać się na temat, który jest nam obcy z autopsji!
                    • Gość: Vlad.H. Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: 80.53.41.* 09.10.07, 00:03
                      daj spokoj bede sie wypowiadal bo temat jest mi bardzo dobrze znany. Ciekawi
                      mnie czy sprzatasz po swoim psie czy raczej uwazasz ze jedna psia kupka niczego
                      zlego nie zrobi...
                      to jak jest? sprzatamy czy uwazamy ze nie ma problemu?
                    • Gość: gs Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 06:18
                      dlaczego wypowiadasz sie na temat, ktory jest Ci obcy?
                      • Gość: Franciszka Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.uz.zgora.pl 09.10.07, 10:19
                        Vlad.H.

                        Butelki i puszki od piwa, plastikowe butelki po wodzie i po winie
                        marki Vino, papierki po czekoladzie, cukierkach, batonikach, kartony
                        i kartoniki, zawartość szafy w lesie (dosłownie), wanna, klop,
                        przeżarty tapczan na łące, atrybuty miłości w zagajniku, pampersy,
                        pampersiki w sosnowym lesie, a jako kropka nad "i" zawartość
                        spiżarki (słoje ze spleśniałymi kompotami) obok malowniczego
                        jeziorka.
                        Po ulubieńcach należy sprzątać, ale psie kupki przynajmniej
                        utylizują się naturalnie, a powyższe?... .
                        Sprzątamy, czy tak zostawiamy?... .
                        • Gość: ziutek Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ztpnet.pl 09.10.07, 10:27
                          Tez mi tlumaczenie, inni smieca to ja tez moge.

                          Cudzych nie sprzatam, swoich smieci nie zostawiam.
                          Sprzatasz kupy po swoim psie? Widzialem tylko raz w ZG jak mloda dziewczyna
                          sprzatala po swoim czworonogu. Wiekszosc to buraki.
                        • Gość: Vlad.H. Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: 80.53.41.* 09.10.07, 20:17
                          pomijam zle cytowanie.
                          a ty co? nie wydalasz? nie produkujesz smieci? ja psa nie mam i mam ten komfort
                          ze moge zadac ci proste pytanie to jak sprzatasz po piesku czy nie? czy uwazasz
                          ze kupki sie naturalnie rozkladaja (niszczac zielen przy okazji bo stopien
                          zagownienia trawnikow jest potezny) a na chodniku tez sie naturlanei rozkaldja?
                          czy moze wysychaja, ulegaja pokruszeniu i sa rozwiewane na okolice przyczyniajac
                          sie do wzrostu alergi wsrod np dzieci ktore z racji na wzrost raczej sa blizej
                          chodnika... to jak sprzatamy kupki po piesku czy uwazamy ze sranie to nie problem
                        • Gość: Hanka Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.10.07, 06:23
                          Wiesz co ja już mam dosyć utylizownia psich kupek z butów moich
                          dzieci po każdym powrocie do domu. Nie twierdzę też że widok śmieci
                          w lesie jest dla mnie miły
                          • Gość: ??? Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 08:31
                            A szyby powibijane przez dzieci? Czy tego nie masz dość. Tak jak
                            właściciele psów bywają nieodpowiedzialny tak rodzice bachorków są z
                            nich dumni tylko dlatego że one są.
                            • Gość: Hanka Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.10.07, 21:31
                              Wiesz jakoś do tej pory żadne dziecko nie wybiło mi szyby. A z
                              odchodami psimi na butach moje dzieci przychodzą często. Jestem
                              świadomym rodzicem, psa nie posiadam ponieważ nie sprostałabym już
                              obowiązkom odpowiedzialnego właściciela czworonoga
                              • Gość: ??? Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 21:43
                                Wpadnij do mnei to Ci kilka takich szyb pokażę. I nie tylko szyb.
                                Rodzice jakoś sie nie kwapią aby wprawić nowe.
                                • Gość: Hanka Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.10.07, 06:41
                                  Nie twierdzę że dzieci nie wybijają szyb, dziecko które wybiło szybę
                                  to jest naprawdę sporadyczne.Psie kupy spotyka się na każdym kroku a
                                  to świadczy o braku odpowiedzialności za swego pupila Wiem,że są
                                  nieodpowiedzialni rodzice i boleję nad tym, ale chyba nie do końca
                                  są nieodpowiedzialni bo mogli by też wyprowadzać swoje dzieci za
                                  potrzebą pod twoje okno, skoro porównujesz psa z dzieckiem ups..
                                  przepraszam z Bachorem. No ale nie chwaląc się ja mam dzieci
                                  • Gość: :))) Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.07, 07:02
                                    A wiesz że wyprowadzają? Nie tylko pod moje. Małoto razy widziałem
                                    jak mamusia trzyma dzieciaczka pod krzaczkiem a ten robi kupkę? I
                                    tez po nich nie sprzatają. Ciekawe no nie?
                                  • Gość: ??? Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.07, 07:13
                                    I co ? To znaczy, że należy zakazać ludziom posiadania psów? To
                                    znaczy, że można tolerować świadome znęcanie się nad nimi? W końcu w
                                    temacie tego wątku chodzi o podejrzenie świadomego zabicia psa a nie
                                    o psie kupy.
                                    • Gość: Hanka Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.10.07, 16:17
                                      Właśnie do tego zmierzam. Powinno się ukarać właściciela tego psa
                                      jako osobę odpowiedzialną za czworonoga a nie kierowcę samochodu
                                      zresztą tylko podejrzewanego o świadome zabicie psa. (Jakoś nie mogę
                                      sobie tego wyobrazić aby ktoś celowo przyspieszył albo jechał po
                                      całej jezdni za psem aby go zabić (chodź widziałem wiele)
                                      Posiadanie czworonoga to:
                                      Obowiązek, czyli zadbanie aby pies był najedzony, miał ciepłe i
                                      suche legowisko, wizyty kontrolne u lekarza weterynarii, miał
                                      możliwość spacerów, sprzątanie po psie i ponoszenie
                                      odpowiedzialności finansowej za szkody wyrządzone przez
                                      psa,wyprowadzanie psa na smyczy i w kagańcu
                                      Odpowiedzialność za psa, czyli aby nie uciekł i nikomu krzywdy
                                      nie zrobił. To moja interpretacja odpowiedzialności właściciela
                                      czworonoga. Nie posiadam psa ponieważ nie jestem w stanie sprostać
                                      wszystkim tym obowiązkom i to chyba dobrze o mnie świadczy. Ludziom
                                      nieodpowiedzialnym powinno się odbierać zwierzęta nawet
                                      rybki!!!!!!!!!!

                                      • Gość: ??? Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.07, 16:47
                                        Znasz kogoś kto lubi rybiki?
                                        • Gość: ziutek Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ztpnet.pl 11.10.07, 17:00
                                          Znam.
                                      • Gość: Franciszka Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.07, 19:47
                                        Hanko, nie posiadasz psa, a wypowiadasz się w tej materii?!
                                        Przydałoby się trochę empatii w stosunku do właściciela zwierzęcia,
                                        który stracił swojego ulubieńca, a nie straszyc go karą.
                                        Wystarczającą karą jest utrata psa, z którym, byc może, spędził
                                        wiele lat życia.
                                        Zgadzam się z Tobą odnośnie odpowiedzialności za psa. Jest OGROMNA.
                                        Z tego, co widzę w poczekalni u lekarza weterynarii, większośc
                                        właścicieli dba o swoje zwierzęta. Bywają też sadyści, ale dobrze,
                                        że o nich, ku przestrodze, wspominają media, a sądy karzą.
                                        Co do Twojej wyobraźni miałabym wątpliwości. Człowiek, niestety,
                                        jest zdolny do największego okrucieństwa. Na szczęście bywają ludzie
                                        zdolni do najwyższych poświęceń.
                                        Widziałam kierowcę (czytaj Łysą Pałę), który celowo przyspieszył,
                                        aby rozjechac kota.
                                        A czy przemówiłby do Ciebie obraz kilku bezdomnych kotów dosłownie
                                        PORĄBANYCH na działce... A czy wiesz, jak miłe są koty? Czy wiesz,
                                        że koty potrafią przebyc tysiące kilometrów, by powrócic do swojego
                                        właściciela. Czy wiesz, że koty "popełniają samobójstwa" (fakt) z
                                        rozpaczy, samotności (te niekochane, porzucone).
                                        Mogę zrozumiec, że ktoś nie lubi zwierząt, ale CZŁOWIEKU nie krzywdź
                                        ich przynajmniej!!!
                                        • Gość: Hanka Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.10.07, 07:01
                                        • Gość: Hanka Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.10.07, 07:09
                                          Psa miałam dwa miesiące niestety nie byłam w stanie sprostać
                                          obowiązkom właściciela psa.I nie mów mi że nie powinnam wypowiadać
                                          się w tej materii Oddałam go w bardzo dobre ręce psiak ma się
                                          świetnie.Pewnie zaraz odpowiesz, że mu wyrządziłam wielką krzywdę
                                          psychiczną i pies do końca życia będzie to przeżywał. Jeśli mówimy o
                                          prawie to moje postepowanie z tym psem też nadaje się pod paragraf
                                          • Gość: Hanka Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.10.07, 07:11
                                            Chodzi mi oczywiście o krzywdę psychiczną jaką wyżadziłam temu psu
                            • Gość: do ??? bachorki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 21:43
                              to kto Ty jestes?
                              piejesz o milosci do zwierzat a o dzieciach
                              mowisz "bachorki"?!?!?!?!?!

                              lecz sie czlowieku!!!!!!!!!
                              ucz sie milosci przede wszystkim do ludzi - frustracie
                              dzieci to dzieci a nie "bachorki" !!!!!!!!!!!
                              zapamietaj to sobie!!!!!
                              dzieci to nie "bachorki"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              • Gość: ??? Re: bachorki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 21:45
                                A kolega/koleżanka tak obużony/na? Bachorki to niesforne dzieciaki.
                                Dzieciaki mają prawo być niesforne a rodzice są od tego aby je
                                wychowywać. Wymagace od włascicieli psów sprzątania kupek a ja nie
                                mam prawa wymagać od rodziców, naprawaiania szkód jakie wyrządzają
                                bachorki?
                                • Gość: do ??? Re: bachorki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 21:53
                                  bachorki, bachor synonimy.ux.pl/synset.php?word=bachor

                                  bachor - pogardliwie, z niechęcią o małym dziecku; dawniej: o
                                  zaniedbanym dziecku chłopskim, także o dziecku żydowskim (przez
                                  pomieszanie z bachor II)
                                  <gw. bachór brzuch, przen. o małym dziecku, jeszcze niezdolnym na
                                  pastuszka, więc będącym "lw;darmozjadem"up;>
                                  swo.pwn.pl/haslo.php?id=2521
                                  • Gość: ??? Re: bachorki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 21:54
                                    A jak nazywa się rodziców nie poczuwających się do odpowiedzialności
                                    za swoje bachorki? Może być pogardliwie.
                                    • Gość: do ??? Re: bachorki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 22:00
                                      nie masz dzieci? masz za to psa lub kota?

                                      jestes rodzicem ?

                                      jestes wielbicielem zwierzat?

                                      :)
                                      • Gość: ??? Re: bachorki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 22:04
                                        Na pewno zawsze gdy chcę zmieniać świat, zaczynam najpierw od
                                        siebie. Tak więc drodzy rodzice, zacznijcie od swoich dzieci a jak
                                        już nie będzie powybijanych szyb, niedopałków papierosów leżących na
                                        chodnikach, papierków na ulicach ... itp. itd. Zacznijcie pouczać
                                        innych.
                                        • Gość: do ??? Re: bachorki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 22:07
                                          skróc smycz
                                          załóż kaganiec

                                          zacznij sam/sama sprzatac po braciach mniejszych
                                          • Gość: ??? Re: bachorki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 22:08
                                            Zmieniaj świat zaczynając od siebie, nie ode mnie.
                                            • Gość: do ??? Re: bachorki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 22:14
                                              kiedys jeden facet tak zaczal zmieniac swiat, ze ladne miliony
                                              musialy mu zejsc z drogi pod ziemie lub poszly z dymem....

                                              i tez byl przekonany o swoich racjach


                                              • Gość: ??? Re: bachorki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 22:18
                                                Bo zaczął zmieniać go tak jak teraz Ty to robisz. Zmieniał innych a
                                                nie siebie.
                                                • Gość: do ??? Re: bachorki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 22:22
                                                  wywracasz kota ogonem?

                                                  ktos kiedys przejmowal sie zwierzakami?
                                                  ktos robi z tego ideologie teraz?
                                                  jest wyznawca zagorzalym tej ideologii?

                                                  masz kota?
                                                  kot to teraz zwierze trendi
                                                  zgodne z linia partii

                                                  i oczywiscie nie narzucasz swojej woli i pogladow
                                                  wszak idzie o dobro zwierzat, a ludzi niech szlag trafi?

                                                  • Gość: ??? Re: bachorki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 22:25
                                                    Chyba musisz podszkolić się z logiki. Jaki związek ma jakaś partia z
                                                    kotami? Co ma dobro zwierząt do dobra ludzi?
                                                  • Gość: do ??? Re: bachorki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 22:28
                                                    co ma piernik do wiatraka?

                                                    mąka ........
                                                  • Gość: ??? Re: bachorki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 22:30
                                                    Mąka tez Ci się nie podoba?
                                                  • Gość: do ??? Re: bachorki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 22:37
                                                    jesli sprawi Ci to przyjemnosc i bedziesz ja chronic to nie bedzie
                                                    mi sie podobac
                                                    dla Ciebie..... :)
                                                  • Gość: ??? Re: bachorki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 22:40
                                                    Ok koniec dyskusji bo chyba jestes już mocno zmęczony/na. Wyspij sie
                                                    a jak wstaniesz, poczytaj coś tu nawypisywał/a.

                                                    Słodkich snów.
                                                  • Gość: do ??? symbioza - ladne slowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 22:44
                                                    zacznij mu przywracac aktualnosc

                                                    w przyrodzie musi byc rownowaga, przynajmniej jest to wskazane

                                                    to chyba wiesz??
                            • Gość: ziutek Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ztpnet.pl 11.10.07, 17:01
                              Jaki zwiazek maja dzieciaki wybijajace szyby z nieodpowiedzialnymi wlascicielami
                              psow?
                              • Gość: ??? Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.07, 21:02
                                Kolega ma kłopoty z logiką? Dzieci i właściciele nie mają związku.
                                Rodzice dzieci i właściciele mają. Jedni i drudzy nie czują się
                                odpowiedzialni za to co robią ich pociechy.
                                • Gość: ziutek Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ztpnet.pl 11.10.07, 21:18
                                  Twoja logika do niczego nie prowadzi.

                                  A co z nieodpowiedzialnymi kierowcami nie interesujacymi sie stanem swoich
                                  pojazdow? Wyjedzie taki na ulice i wpieprzy mi sie w tylek, bo nie wiedzial, ze
                                  ma lyse opony albo brakuje mu plynu hamulcowego.

                                  A wlasciciele sklepow? Nie sprawdzaja po myciu czy podloga jest sucha i polamac
                                  sie mozna.

                                  Ot, logika :)

                                  Masz jakas schize z tymi dziecmi i szybami. W innych watkach o psach tez chyba o
                                  tym pisales :>
                                  • Gość: ??? Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.07, 21:25
                                    Kierowcy nie narzekają na kupy. Rodzice wszystko tłumaczą swoimi
                                    pociechami ale masz rację zarówno kierowcy jak i własciciele sklepów
                                    powinni być odpowiedzialni.
                                    • Gość: ziutek Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ztpnet.pl 11.10.07, 23:00
                                      Ja jestem kierowca i narzekam na kupy :) Te na chodnikach i trawnikach.
                                      • Gość: ??? Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.10.07, 08:23
                                        Czytając tą listę, wnioskuję, że Ty narzekasz na wszystko. Widocznie
                                        tak masz.
                                        • Gość: ziutek Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ztpnet.pl 12.10.07, 13:58
                                          Lubisz taplac sie w psim gownie na trawniku?
                                          • Gość: ??? Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.10.07, 14:01
                                            Rozumiem że jesteś fachowcem i umiesz rozróżnić czy to psie czy
                                            ludzkie?
                                            • Gość: ziutek Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ztpnet.pl 12.10.07, 14:06
                                              A w ludzkim lubisz?
                                              Jak widze srajacego psa to trudno zeby zostawil po sobie ludzka kupe.
                                              • Gość: ??? Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.10.07, 14:11
                                                Jak nie widzisz srającego człowieka a kupa jest jego to znaczy
                                                że ...?
                                                • Gość: ziutek Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ztpnet.pl 12.10.07, 14:19
                                                  Jest to kupa dzieciaka, ktory wybil Ci szybe? Jaka jest nagroda?
                                                  • Gość: Hanka Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.10.07, 18:39
                                                    Hahahahaha Ziutek uwielbiam Cię tak trzymaj!!!!!!!!!!!!
                                                  • Gość: ziutek Re: pieknie nie-dzialajaca teoria IP: *.ztpnet.pl 13.10.07, 19:59
                                                    Chcesz autograf? :)
              • Gość: Sylwia Rakarz na Szwajcarskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 01:37

                no rakarza mamy w schronisku!
                nazywa sie Krasnodębski i załatwił juz wiele psów.
                I TOZ NIC NIE MUSI W TEJ SPARWIE SIE STARAć BO URZAD MIASTA STARA SIę
                POZBYWAC SIE BEZPAńSKICH płacąc rakarzowi - ABY KIEROWCY MOGLI CZUć SIę
                BEZPIECZNIE!
                ZADOWOLONY JESTES??????
                JAK MASZ COS DO ODłOWU TO ZGłOś SIę NA SZWAJCARSKą!:(
                • Gość: Vlad.H. Re: Rakarz na Szwajcarskiej IP: 80.53.41.* 09.10.07, 20:21
                  dziecko nie probuj tu jechac na falszywej nucie wspoclzucia - ja psa nie mam bo
                  nei moglbym mu zapewnic wlasciwej opieki - pies to odpowiedzialnosc i nie jest
                  zabawka. Rakarz odlowia, schronisko sie psem opiekuje, by psow bezpanskich bylo
                  jak najmniej to psy powinny byc trwale oznakowane i wlasciciel powinien placic
                  podatek z ktorego wystarczy na sprzatanie i utrzymanie schroniska - tak jak
                  kierowcy skaldja sie na rozne dziwne rzeczy w budzecie tak samo wlasciciele
                  zwierzat w miastach powinni placic za przywilej posiadania zwierzaka.
                  • Gość: Franciszka Re: Rakarz na Szwajcarskiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.10.07, 20:40
                    Vlad.H.


                    Widac, że nie znasz się "na rzeczy", bo nawet nie wiesz, że płaci
                    się podatek od posiadania psa. Z tego podatku zwolnieni są tylko, o
                    ile się nie mylę, renciści i emeryci. Niektóre starsze, osamotnione
                    osoby żyją dzięki posiadaniu zwierzęcia, które bywa jedynym ich
                    towarzyszem. Domowe zwierzęta mają moc terapeutyczną.
                    Nie przeszkadzają Tobie pampersy porzucone w pobliskim lesie?
                    Bardzo Ci współczuję, bo cierpisz na syndrom PIESKUS CUPKUS
                    PARANOICUS.
                    Jeśli Ciebie to tak męczy to uprzejmie informuję, że zawsze sprzątam
                    po swoim ulubieńcu.
                    • Gość: gs jedna jaskolka wiosny nie czyni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 21:24
                      to ze sprzatasz odchody wydalone przez odbytnice Twojego czworonoga
                      to powinna byc norma a nie powod do dumy

                      to , ze zwierzeta sraja to nie nowosc, sraly , sraja i srac beda
                      udomowione jak zauwazylas sa pod odpowiedzialnoscia swoich za
                      przeproszeniem opiekunow

                      wyrwane zostaly ze swojego srodowiska naturalnego i karmione sa
                      nawet sztucznie wytworzonym pozywieniem
                      zyja w sztucznych warunkach

                      dlaczego zmusza sie zwierzeta do zycia w nienaturalnych
                      warunkach!?!?!?!

                      dlaczego wiezi sie je w zoo?
                      w imie jakich racji?
                      dlaczego zabiwera sie je matkom i przewozi setki kilometrow ku
                      uciesze gawiedzi?

                      a biedulki w cyrku?
                      a biedne konie pociagowe?
                      • Gość: no no Re: jedna jaskolka wiosny nie czyni IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.10.07, 21:26
                        Ciebie też pewnie wyrwali z naturalnego środowiska? Po stylu
                        wypowiedzi widać, że tęsknisz za jaskinią.
                        • Gość: gs Re: jedna jaskolka wiosny nie czyni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 22:09
                          wyrwali
                          jestem jaskiniowcem, bo ,martwie sie o zdrowie ludzi a nie zwierzat
                          blizszy mi jest czlowiek i o niego dbam i zabiegam

                          i nie poswiece swoich bliskich dla zwierzat

                          jestem jaskiniowcem

                          a zwierzeta , nie wszystkie , jak wiekszosc zjadam, w postaci
                          podrobow, wedlin, schabowych, kabanosow czy tez zjadam nienarodzone
                          pod postacia jajecznicy czy omleta


                          nie pogardze tez jajkiem sadzonym lub cynaderkami

                          parowki smakuja a i owszem

                          wielu w reklamach zachwala tez i szyneczke z kilku firm

                          to tez jaskiniowcy?
                          znecaja sie nad zwierzetami i nad ich truchlem?

                          ikona ze zwierzecia?
                          zwierzeta na oltarze?!?!?!?!?!


                          dajemu czy dalismy sie zwariowac?


                          • Gość: no no Re: jedna jaskolka wiosny nie czyni IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 08:30
                            Nawet jaskiniowiec w dzisiejszych czasach mógłby być bardziej
                            kulturalny.
                            • Gość: gs kultura w dzisiejszych czasach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 09:05
                              spojrz jak zachowuja sie wybrancy i kandydaci na wybrancow narodu i
                              dopiero wtedy mow o kulturze

                              do idealu mi jeszcze daleko :)
                              czego sobie i wszystkim zycze
                              • Gość: no no Re: kultura w dzisiejszych czasach? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 09:09
                                I to Cie usprawiedliwia?
                                • Gość: gs Re: kultura w dzisiejszych czasach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 10:03
                                  mnie?
                                  czy ja sie usprawiedliwiam?
                                  spojrz na wzorce dookola
                                  jestem chamem i jaskiniowcem i jest mi z tym dobrze

                                  a, ze "kultura " dookola taka a nie inna to juz nie moj problem
                          • Gość: Franciszka Re: jedna jaskolka wiosny nie czyni IP: *.uz.zgora.pl 10.10.07, 15:53
                            gs,


                            Nie wierzyłabym człowiekowi, który deklaruje dbałość o człowieka,
                            nie troszcząc się o "braci mniejszych". Miernikiem formatu człowieka
                            jest jego stosunek do słabszych, chorych, samotnych i właśnie do
                            zwierząt, które czują, myślą i cierpią. Na szczęście w Konstytucji
                            Rzeczypospolitej Polskiej jest bardzo porządny zapis, dotyczący
                            ochrony i praw zwierząt. Inną sprawą, czy "gs.", przedstawiający się
                            jako "jaskiniowiec" stosuje się do tego zapisu. Sądząc po
                            wypowiedzi - wątpię.
                            Zgadzam się z Hanką, odnośnie "kupek na butach", ale zastrzeżenia
                            należałoby skierować do właścicieli.
                            Inną sprawą jest brak umiejętności czytania. Portal dotyczy psów,
                            czyli zwierząt domowych, a nie hodowlanych (sic!!!).
                            • Gość: gs Re: jedna jaskolka wiosny nie czyni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 18:16
                              Franciszko


                              portal - jest gazety wyborczej

                              forum - to miejsce wymiany pogladow

                              watek - to okreslony temat na forum

                              jesli w taki sposob myslisz i dzialasz ze zwierzetamii w kazdym
                              zakresie jak tutaj - tzn. mylac pojecia i okreslenia to dalsza
                              dyskusja z Toba nie ma sensu.

                              kazdy ma swoje zdanie i juz

                              ja nie pisze na samochodzie z jajkami o drzewie schabowym z lejkiem
                              durszlakowym

                              pozdrowienia z jaskini


                              • Gość: Franciszka Re: jedna jaskolka wiosny nie czyni IP: *.uz.zgora.pl 10.10.07, 19:00
                                gs,


                                Dyskusja istotnie nie ma sensu, bo nie masz żadnych merytorycznych
                                argumentów poza łapaniem za słówka.
                                Prawdą jest, że jesteś "gościem portalu", ale masz rację odnośnie
                                spornego słowa. Nie ma to jednak najmniejszego znaczenia wobec losu
                                zwierząt.
                                • Gość: gs Re: jedna jaskolka wiosny nie czyni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 21:37
                                  Franciszko

                                  wolnosc slowa
                                  wolnosc wyboru

                                  szacunek dla pogladow innych

                                  jesli nie szanujesz tego to jak z Twoja miloscia do braci mniejszych?
                                  pejczykiem i bacikiem bo nie podporzadkowuje sie Twojej woli?

                                  jest jeden facet , ktory ma kota, a drugi ma Sabe

                                  kochaja zwierzeta, nie chce aby zmuszano mnie do kochania zwierzat
                                  przed laty zmuszano mnie do milosci do zwiazku radzieckiego

                                  ten klimat powraca, tylko ikony sa inne

                                  lubie zwierzaki, ale nie lubie fanatyzmu i klap na oczach i juz

                                  rzekłem
                                  • Gość: uuuu Re: jedna jaskolka wiosny nie czyni IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 21:40
                                    Nowa forma nacisku? Czyżbyś dostał nakaz sądowy aby kupić psa lub
                                    kota? Może i to i to?
                            • Gość: Vlad.H. Re: jedna jaskolka wiosny nie czyni IP: 80.53.41.* 10.10.07, 23:10
                              niestety ale jestes osoba nie do konca zrownowazona emocjonalnie - uwazasz ze to
                              ze ktos mowi ze nei ma zgody na zanieczyszczanie miast zwierzecymi odchodami to
                              automatycznie wrog, morderca czy przesladowca zwierzat... to jakas paranoja...
                              jestes wlascicielem psa wiec na twoje rece kierowany jest problem psich kupek
                              ogolnie polecam mniej histerii i egzaltacji - wiecej zdrowego rozsadku - kochac
                              trzeba w sposob odpowiedzialny - tak ludzi jak i zwierzeta
                    • Gość: Vlad.H. Re: Rakarz na Szwajcarskiej IP: 80.53.41.* 10.10.07, 23:07
                      widac ze ty nie masz bladego pojecia ze ten podatek ktory w tej chwili jest
                      wlasciwie wystarcza na oplacenie tych co go zbieraja - to nie ma sensu,
                      skutecznosc ekzekowania jest porazajaco niska, z tego podatku nie pokrywa sie
                      niczego dobrego.
                      Gdzie wybiegi dla psow w Zielonej Gorze? gdzie sprzatacze odchodow? co z
                      schroniskiem?
                      Niestety ale posiadania zwierzaka to przywilej za ktory trzeba zaplacic - mysle
                      ze 250zl rocznie to bylby podatek ktory umozliwilby zadbanie o zwierzaki.
                      Ja bardzo ci wspolczuje bo kochasz zwierzeta w ten glupi i nieprzemyslany sposob
                      cechujacy osoby niedojrzale i obdarzone wybujala emocjonalnoscia - uwazasz ze
                      najwazniejsze jest przytulanie i ciamkanie. Byc moze gdy przestana psy zasrywac
                      miasto to moze ludzie przestana zanieczyszczac lasy. I problem zwierzecych
                      odchodow miescie jest krytyczny z punktu widzenia nastawienia ludzi do
                      obecnosci zwierzat w miescie - dopoki zwierzece odchody nie beda sprzatane
                      dopoty zwierzaki w miastach beda mialy wrogow. I zdziwilabys sie moimi relacjami
                      z psami (bo psy kocham) ale to nie przeszkadza mi byc realista - prawdziwa
                      milosc to nie powtarzanie w kolko kocham cie.
                      • Gość: alusia Re: Rakarz na Szwajcarskiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.07, 06:33
                        Zawsze znajdzie się ktoś komu coś będzie przeszkadzać. Jednym kupy,
                        innym papierki, komuś wybite szyby ....Jakby tak słuchać każdego to
                        nie możnaby mieć kota, psa, myszki aż w końcu dzieci. I każdy jest
                        przekonany że to on ma rację. Mądrale od siedmiu boleści. Ciekawe
                        czy Wy sprzątacie po sobie?
                        • Gość: ziutek Re: Rakarz na Szwajcarskiej IP: *.ztpnet.pl 11.10.07, 17:04
                          Sprzatam po sobie.
                        • Gość: Vlad.H. Re: Rakarz na Szwajcarskiej IP: 80.53.41.* 11.10.07, 20:25
                          z twojej wypowiedzi wnosze ze jestes kobieta...
              • Gość: huuuraaaa będzie 100 i lokalna gw napisze artykuł!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 22:25
                dalej, napisza o zwierzetach !!!! wiecej wpisow
                sprawa sluszna!!!
                • Gość: huuuraaaa Re: będzie 100 i lokalna gw napisze artykuł!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 22:37
                  jeszcze troche i bedzie 100!!!!!!!!!!!
                  • Gość: huuuraaaa 100 juz jest!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 22:46
    • Gość: tk Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.backiel.com.pl 10.10.07, 21:42
      człowieku idź do kościoła i adoptuj dziecko z Afryki
      wpłać coś na Polską Akcję Humanitarną
      itp. etc.
      a potem martw sie o kundle!
      • Gość: kl Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 21:46
        a po co robic i jedno i drugie skoro mozna budowac pomnik pod
        swiebodzinem?
        • Gość: uuuu Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 21:47
          Tobie Co? Pomnikowstręt połączony z filantropią? Kiedy ostatnio
          wpłaciłeś coś na biedne dzieci?
          • Gość: tk Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.backiel.com.pl 10.10.07, 21:49
            ja niewspółczuje burkom
            • Gość: uuuu Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 21:50
              To świadczy tylko o Tobie. Niestety nienajlepiej.
              • Gość: tk Re: Swiadkowie wypadku proszeni o kontakt !. PILN IP: *.backiel.com.pl 10.10.07, 21:53
                :) pozdrawiam serdecznie :)
    • Gość: dynio obchodza jeszcze kogos tutaj zwierzaki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 22:04
      czy tylko wymiana ciosow i opluwanie sie?
      co to jest?
      kampania wyborcza?
      • Gość: tk Re: obchodza jeszcze kogos tutaj zwierzaki? IP: *.backiel.com.pl 10.10.07, 22:08
        kiedys ugotowalem rybki w akwarium bo grzalka nie miala termostatu :D
        • Gość: joe Re: obchodza jeszcze kogos tutaj zwierzaki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 22:11
          W głowie też pewnie Ci się zagotowało.
          • Gość: tk Re: obchodza jeszcze kogos tutaj zwierzaki? IP: *.backiel.com.pl 10.10.07, 22:28
            a co jadłeś na kolacje czy obiad ?
            • Gość: joe Re: obchodza jeszcze kogos tutaj zwierzaki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 22:29
              Nie, to raczej nie był Twój mózg. Szukaj go gdzie indziej.
              • Gość: tk Re: obchodza jeszcze kogos tutaj zwierzaki? IP: *.backiel.com.pl 10.10.07, 22:42
                nie bede klocil sie z glupcem - najpierw sprowadzasz przeciwnika do
                swojego poziomu a potem pokonujesz swoim doswiadczeniem, co ?
                • Gość: joe Re: obchodza jeszcze kogos tutaj zwierzaki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.07, 22:43
                  Już Cię pokonałem? Dopiero się rozkręcam. Napisz jak to było z tymi
                  rybkami. Chyba Cię to pasjonowało?
                  • Gość: :) Re: obchodza jeszcze kogos tutaj zwierzaki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.07, 20:41
                    buahaha ... ale niekumaty joe ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka