rozenderg
18.07.03, 17:56
Redakcyjna niefrasobliwosc, czy cyniczna gra?
GL, na czele ze swoimi asami wywiadu Bogielową i Iwanowskim, postanowili się
zabawić w dedektywow. Ok.i toki. Ale o pewnych istotnych faktach jakby
zapomnieli. Czy to przypadek, czy to dlatego, że są agentami SLD?
Wymieniając wszystkich sępów na żerowisku naszej pieknej okolicy,
jakoś "przez przypadek" zapomnieli o Macieju Kałuskim, członku zarządu
województwa lubuskiego, prawej ręce i chłopcu na posyłki generalisimusa
Bocheńskiego.
Padają nazwiska Siwulski, Kwiatkowski, Wydra czy Okiniewski i inni. Kto je
wszystkie spina, ano jego ekscelencja Maciej Kałuski. Jest on bardzo ważnym
elementem tej całej układanki, o ktorej zapomnieli nasi szanowni redaktorzy.
A wystarczylo sprawdzic historię zatrudnienia Maciusia. Był on nierozerwalnie
związany z układami opisywanymi w GL. Pan Siwulski byl, jak pisze lubuska,
prezesem m.in. Interwenglobudu i firmy MB, w której był zatrudniony, kto:
członek zarządu wojewodztwa lubuskiego. Siwulski zostal dyrektorem Dozametu,
gdzie? W Nowej Soli. A kim byl w tym czasie Maciej Kaluski? Przewodniczacym
Rady Miejskiej w Nowej Soli i szefem SLD na powiat. Kiedy Siwulski dobral się
do ZASTALU, to kto mu pomogł??? ITD. ITD. Turbo disel z wtryskiem.
Dalszy scenariusz oparty na faktach autentycznych dopiszcie sobie sami.
Sępy na żerowisku dalej grasuję i mają się całkiem nieźle.