Dodaj do ulubionych

Agent James Bond siedem minut po północy

09.11.08, 00:30
Widać, że w mediach pracuje coraz więcej smarkaczy, którym się nawet nie chce sprawdzić jak naprawdę nazywał się autor powieści o Bondzie. Fleming a nie Flaming! Flaming to ptak nieuku!
Obserwuj wątek
    • Gość: b wszystko psieje - czyli watpliwa przyjemnosc w CC IP: *.uz.zgora.pl 09.11.08, 09:39
      bylismy z zona w pt po poludniu, bilet wykupilem przez internet ale Pani na
      bramce przez 5 minut nie potrafila uzyc skanera zeby nas wpuscic (widocznie
      zdziwiona ze skoro przez internet tez mozna kupic bilet to ludzie korzystaja),
      potem bylo 15-20 minut reklam tak glosnych ze musialem zatykac uszy, film zaczal
      sie z 10 minutowym spoznieniem.

      no i niestety - dobry film sensacyjny ale to nie bond, typowo "bondowych"
      akcentów naliczylem dokladnie 3 - to troche za malo
      zreszta podobnie bylo w poprzednim CR - ale tutaj tfuuurcy urealnili wszystko -
      wielka szkoda, nie ma fajnych fur, gaddzetgy ja mam lepsze w domu, kobiete
      zreszta tez

      co do samego kina - mam nieodparte wrazenie ze niedostatek jakosci
      dzwieku rekompensuje sie tam jego sila - inaczej mowiac halas byl taki ze nie
      mozna bylo skupic sie na filmie. kolejny minus dla kina

      to i ostatni smaczek - przed nami siedzialo kilka pryszcztych nastolatkow,
      jedzacych jakies swinstwa - po filmie nie przepuscilem jednego z nich schodzac
      po schodach - myslalem ze zrobi mi fatality ale coz chyba tym razem mi sie udalo.

      i tym optymistycznym akcentem zakonczylem popoludnie - znowu przez 5 lat nie
      musze isc do kina - ufff
    • Gość: zaboane Re: Agent James Bond siedem minut po północy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 10:11
      Zielona zmienia się w wyjątkowo żałosny grajdoł skoro nie ma
      sensownych tematów do analizy i dyskusji i trzeba wierszówkę trzepać
      na pisaniu o tym co w kinie grają:) I o tym ,że bank sobie na
      podwórku windę zbudwował:(((
      A wrony tu dolatują, czy zawracają tak przed Głogowem?
      • Gość: paul Re: Agent James Bond siedem minut po północy IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.11.08, 11:24
        zaboane napisał(a):
        "A wrony tu dolatują, czy zawracają tak przed Głogowem?"

        Tydzien temu, jak byla ta wielka mgla, widzialem w ZG stado krukow,
        niedaleko Zacisza. Troche tak "upiornie" kojarza mi sie te ptaki.. a
        zwlaszcza wtedy w tej mgle jak lazily po ziemi badz krakaly na
        galeziach drzew. Ale widocznie ZG nie przypadla im do gustu i
        odlecialy :)

        A co do samego kina... Ludzie, opanujcie sie. Najpierw Wenus sie nie
        podobal bo PRL, teraz multipleks przeszkadza bo zbyt nowoczesny i
        glosny?? Zielonogorzanie musza sie przyzwyczaic do takiego kina,
        taka teraz "moda" i nic sie na to nie poradzi. Jedyne czego mozna
        zalowac, to ze to wlasnie Cinema-City sie tu wybudowala a nie
        Multikino czy np Helios.

        Zgadzam sie natomiast z przedmowca odnosnie artykulow w GW, ze
        glowna tematyka ich jest to co leci w kinie itp. Jesli w ZG
        najwazniejszymi wydarzeniami, wartych pierwszej strony w gazecie
        jest repertuar multikina, otwarcie (przyszlego) KFC, polowanie na
        dziki i grzyby w lesie, to juz naprawde nie chce wiedziec co ma byc
        ta potega lubuskiego...
        • Gość: po filmie Re: Agent James Bond siedem minut po północy IP: *.ztpnet.pl 11.11.08, 01:04
          Właśnie wróciłem z Bonda i mam podobne uwagi jak przedmówcy:
          Sala w której wyświetlany był film została otwarta na MINUTĘ przed
          planowanym rozpoczęciem filmu. Później 15 minut reklam. Skandal.
          Cholernie cenie sobie punktualność (takie zboczenie małe) i takie
          sytuacje doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Sala powinna byś
          otwarta 15 minut przed seansem i wtedy niech sobie reklamy lecą do
          godziny zero. A seans punktualnie!!! Tylko czekać aż film zaczną
          przerywać reklamami.
          Co do samego filmu. Faktycznie brakowało Q. Bonda zawsze traktowałem
          jako fajną, efekciarską bajeczkę, a tu myśleć kazali ;-)))

          pozdro
          • Gość: Joachim Re: Agent James Bond siedem minut po północy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 11:19
            Cóż, postanowiłem, że pierwszy raz zwiedzę cinema-city przy okazji
            premiery 007. niestety rozczarowanie i to podwojne. Po pierwsze
            kinem, seans na 20.15 spóźniony a mimo to, jak wcześniej wspomniano,
            kilkanaście minut reklam, no dosłownie paranoja. Obraz na sali numer
            1 pozostawiał wiele do życzenia, chodzi mi o ostrość, lepszy obraz
            mam w domu na 42calach, o wiele lepszy i ostrzejszy. Najgorza jednak
            była potwornie wysoka temperatura w sali kinowej. W całym focusparku
            jest gorąco, ale to co przeżyłem (ledwo) w cinema-city było
            koszmarem. Siedziałem na górze sali i moj casio wskazywał 33 stopnie
            celsiusza, przy pełnej sali, smrodzie palonej kukurydzy o mało nie
            zemdlałem w trakcie seansu. No i film. Zupełna klapa. Owszem niezły
            film sensacyjny z szybką akcją, ale co on ma wspólnego z Bondem?
            Zero klimatu serii, błędy i nielogiczności scenariusza (Bond od
            początku filmu szuka Mr. White'a, po czym zupełnie o nim zapomina.
            Okazalo się, że mial on chyba tylko połączyć oba odcinki w sumie ze
            sobą niezwiązane), zero poczucia humoru, ktore charakteryzowało
            poprzednie odcinki, zero dystansu do siebie, zero gażdżetów, itd.
            Mam nadzieję, że zobaczymy kiedyś jeszcze prawdziwego Bonda z klasą
            Moora i przystojnego oraz dowcipnego jak Connery.
          • Gość: paul Re: Agent James Bond siedem minut po północy IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.08, 12:02
            po filmie napisał(a):
            "Sala w której wyświetlany był film została otwarta na MINUTĘ przed
            planowanym rozpoczęciem filmu. Później 15 minut reklam. Skandal.
            Cholernie cenie sobie punktualność..."

            Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Mowilem, ze ludzie w ZG
            musza sie przyzwyczaic do takich "obyczajow" w kinie. Zapomnijcie o
            czyms takim ze film w multipleksie poleci punktualnie. Nie... Ale
            tez nikt Wam nie kaze byc minute przed seansem. Teraz bez pospiechu
            mozna sobie przyjechac na parking, spokojnie znalezc miejsce
            parkingowe, kupic cos do picia... siedzenia przeciez nikt nie zajmie
            bo jest rezerwacja miejsc

            Co do otwarcia sali... Raz otwieraja wczesniej, raz pozniej. To nie
            Wenus ze byl jeden sans dziennie. Konczy sie jeden film i ekipa
            sprzatajaca musi szybko sale wyczyscic.
            • Gość: Joachim Re: Agent James Bond siedem minut po północy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 13:19
              A może coś mądrego napiszesz?? Jeździłem dotąd do Kinepolis do
              Poznania i tam mogą puszać filmy punktualnie, a ludzi wpuszczać
              wystarczająco wcześnie przed seansem. Sam możesz przyzwyczajać się
              do lokalnej miernoty i niekompetencji, my widzowie żądamy
              profesjonalizmu i punktualności, gdyż za to płacimy.
              • Gość: paul Re: Agent James Bond siedem minut po północy IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.08, 14:33
                Ja tez jezdze do Poznania i nie tylko i jakos nie widze tam tej
                punktualnosci. Wyolbrzymiasz troche sprawe...
              • Gość: Jester Re: Agent James Bond siedem minut po północy IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.11.08, 21:23
                Potwierdzam. Mam prawo żądać najwyższej jakości usług, a nie przyzwyczajać się
                do czegoś dlatego bo takie są czasy. Inna sprawa że zbyt duża głośność i reklamy
                to domena multipleksów. Na moim seansie głośność na szczęście była w normie
                (może już jestem głuchy ? ;), ale za to wpadka z biletami i miejscami. Okazało
                się że na bramce zostały wpuszczone osoby które miały bilety na dzień następny.
                Potem w trakcie seansu obsługa wyjaśniała sprawę przeszkadzając w oglądaniu.
                Składam to na karb braku doświadczenia i nieuwagi ze strony obsługi. Następnym
                razem będzie już jednak antyreklama ;)
                • Gość: paul Re: Agent James Bond siedem minut po północy IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.08, 21:44
                  Jester napisał(a):
                  "Potwierdzam. Mam prawo żądać najwyższej jakości usług"

                  Potwierdzam. Masz prawo zadac najwyzszej jakosci uslug. Ale masz tez
                  prawo nie korzystac z tych uslug jak Ci sie cos nie podoba. Mowilem,
                  ze Cinema-City nie majac konkurenta w miescie bedzie mogla stosowac
                  praktyki monopolistyczne a ludzie nie beda mieli innego wyboru. Nikt
                  z was nie bedzie marnowac czasu na dojazd do Wrocka/Poznania bo nie
                  chce Wam sie w ZG ogladac 15minut reklam. Od 5 lat chodze do
                  multipleksow i przywyklem. Przywykniecie i Wy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka